{"id":2473,"date":"2008-09-09T19:17:30","date_gmt":"2008-09-09T23:17:30","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=2473"},"modified":"2020-05-18T20:02:51","modified_gmt":"2020-05-19T00:02:51","slug":"synkretyzm-religijny-jana-pawa-ii-adam-branicki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=2473","title":{"rendered":"Synkretyzm religijny Jana Paw\u0142a II &#8211; <em>Adam Branicki<\/em>"},"content":{"rendered":"<p><em>Przypominamy tekst napisany przed niemal 22 laty, w czasie apogeum ekumenicznych eksces\u00f3w Jana Paw\u0142a II i promowania przez niego nowej teologii, ale jak\u017ce aktualny i dzisiaj, szczeg\u00f3lnie w czasach posoborowego zam\u0119tu, kiedy to potracono rozeznanie kto i w jakim kierunku steruje Ko\u015bcio\u0142em i sko\u0142owanym ludem.<\/em><\/p>\r\n<hr style=\"background-color: #000000; border-width: 0; color: #000000; height: 2px; line-height: 0; text-align: center; width: 50%;\">\r\n<p class=\"podpis_sz\"><small>Dodano: 2008-09-9 7:17 pm<\/small><\/p>\r\n<p><strong>N<\/strong>ie ulega \u017cadnej w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce za pontyfikatu papie\u017ca Jana Paw\u0142a II mamy do czynienia z czym\u015b na kszta\u0142t apogeum dotychczasowej aktywno\u015bci ekumenicznej. Wed\u0142ug Ojca \u015bwi\u0119tego ta tendencja zosta\u0142a niejako wpisana w sam\u0105 istot\u0119 Ko\u015bcio\u0142a, a sta\u0142o si\u0119 to podczas Soboru Watyka\u0144skiego II. Sob\u00f3r ten by\u0142 wed\u0142ug obecnego Papie\u017ca &#8222;soborem \u015bci\u015ble eklezjologicznym, ale nie w jakim\u015b w\u0105skim i zamkni\u0119tym znaczeniu tego s\u0142owa, lecz w znaczeniu szerokim i otwartym na wszystkie sprawy wsp\u00f3\u0142czesnego \u015bwiata&#8221; 1). &#8222;Eklezjologiczny&#8221; znaczy tutaj tyle, \u017ce dzi\u0119ki Soborowi Ko\u015bci\u00f3\u0142 uzyska\u0142 &#8222;\u015bwiadomo\u015b\u0107&#8221; co do swej w\u0142asnej istoty. Ojciec \u015bwi\u0119ty, za Paw\u0142em VI uwa\u017ca, \u017ce owej &#8222;samo\u015bwiadomo\u015bci&#8221;, kt\u00f3r\u0105 uzyska\u0142 Ko\u015bci\u00f3\u0142 poprzez Sob\u00f3r, nie da si\u0119 oderwa\u0107 od poj\u0119cia dialogu. Ta para poj\u0119\u0107 &#8222;\u015bwiadomo\u015b\u0107 Ko\u015bcio\u0142a &#8211; dialog&#8221; odpowiada innej formule, nies\u0142ychanie intensywnie eksploatowanej przez obu posoborowych papie\u017cy: <em>Ecclesia ad intra &#8211; Ecclesia ad extra<\/em>. Wszystkie te sformu\u0142owania: \u015bwiadomo\u015b\u0107, dialog, uj\u0119cie &#8222;od zewn\u0105trz i od wewn\u0105trz&#8221; skupiaj\u0105 si\u0119 w kluczowym dla dzisiejszego Ko\u015bcio\u0142a poj\u0119ciu: renovatio (odnowa). &#8222;Chodzi za\u015b od odnow\u0119 &#8211; pisa\u0142 kardyna\u0142 Wojty\u0142a &#8211; kt\u00f3ra w terminologii soborowej wyst\u0119puje zawsze z przymiotnikiem accomodata: renovatio accomodata. Przymiotnik ten m\u00f3wi o przystosowaniu. Program odnowy musi by\u0107 przystosowany do stopnia \u015bwiadomo\u015bci Ko\u015bcio\u0142a, do tego w\u0142a\u015bnie stopnia, jaki Ko\u015bci\u00f3\u0142 osi\u0105gn\u0105\u0142 poprzez Sob\u00f3r&#8221; 2). Najbardziej dojrza\u0142ym owocem tej nowej \u015bwiadomo\u015bci Ko\u015bcio\u0142a ma by\u0107 w\u0142a\u015bnie ekumenizm. Zdaniem kardyna\u0142a Wojty\u0142y, ju\u017c w samych dokumentach Vaticanum II &#8222;ekumenizm poszerzy\u0142 sw\u00f3j zasi\u0119g, a r\u00f3wnocze\u015bnie dotkn\u0105\u0142 punktu w\u0119z\u0142owego&#8221;3). &#8222;I cho\u0107 z ca\u0142\u0105 doktrynaln\u0105 \u015bcis\u0142o\u015bci\u0105 trudno by\u0142oby odgraniczy\u0107 to, co w dokumentach Soboru stanowi wn\u0119trze Ko\u015bcio\u0142a od tego, co jest w stosunku do tego wn\u0119trza zewn\u0119trzne &#8211; pisze p\u00f3\u017aniejszy papie\u017c Jan Pawe\u0142 II &#8211; to przecie\u017c w samych zamierzeniach Vaticanum II znajdowa\u0142o si\u0119 co\u015b, co \u0142atwo pozwala\u0142o uchwyci\u0107 sens tego rozr\u00f3\u017cnienia. W zamierzeniach oraz w za\u0142o\u017ceniach Soboru tkwi\u0142a mianowicie idea ekumeniczna w znaczeniu w\u0119\u017cszym, tj. jako odniesienie do od\u0142\u0105czonych braci &#8211; chrze\u015bcijan, kt\u00f3ra w ci\u0105gu Soboru uleg\u0142a wyra\u017anemu poszerzeniu przez stosunek do religii niechrze\u015bcija\u0144skich oraz do &#8222;\u015bwiata&#8221;, czyli do ca\u0142ej ludzko\u015bci z uwzgl\u0119dnieniem r\u00f3wnie\u017c wszystkich niewierz\u0105cych i ateist\u00f3w. Formu\u0142a Ecclesia ad intra &#8211; Ecclesia ad extra odpowiada temu w\u0142a\u015bnie ustosunkowaniu, jakie w \u017cyciu wsp\u00f3\u0142czesnego Ko\u015bcio\u0142a wyra\u017ca si\u0119 z jednej strony w skupieniu na swej w\u0142asnej istocie, z drugiej strony za\u015b poszerzeniu i otwarciu&#8221;4).<\/p>\r\n<p>Analiza wszystkich tych sformu\u0142owa\u0144 zaj\u0119\u0142aby bardzo du\u017co miejsca i nie jest w\u0142a\u015bciwym celem tego artyku\u0142u. Wystarczy powiedzie\u0107, \u017ce do\u015b\u0107 szokuj\u0105ce jest stanowisko, kt\u00f3re uznaje ekumenizm w stosunku do niekatolickich chrze\u015bcijan za dziedzin\u0119 &#8222;Ecclesia ad intra&#8221;, czyli za wymiar \u015bci\u015ble wewn\u0105trzko\u015bcielny. Wszak papie\u017c Pius XII niespe\u0142na dwadzie\u015bcia trzy lata przed tym, kiedy kardyna\u0142 Wojty\u0142a pisa\u0142 powy\u017csze s\u0142owa, \u015bci\u015ble okre\u015bli\u0142 warunki przynale\u017cno\u015bci do Ko\u015bcio\u0142a katolickiego 5), a nasi &#8222;od\u0142\u0105czeni bracia &#8211; chrze\u015bcijanie&#8221; w \u017caden spos\u00f3b tych warunk\u00f3w nie spe\u0142niaj\u0105. Pozostawiaj\u0105c jednak na boku ten aspekt &#8222;ekumenizmu w znaczeniu w\u0119\u017cszym&#8221; zajmiemy si\u0119 ekumenizmem &#8222;w znaczeniu szerszym&#8221;, czyli wed\u0142ug s\u0142\u00f3w kardyna\u0142a Wojty\u0142y, aspektem &#8222;Ecclesia ad extra&#8221;.<\/p>\r\n<h4>Wielo\u015b\u0107 inicjatyw i ich znaczenie. Asy\u017c jako katecheza<\/h4>\r\n<p>Mnogo\u015b\u0107 i r\u00f3\u017cnorodno\u015b\u0107 inicjatyw ekumenicznych Jana Paw\u0142a II wobec niechrze\u015bcijan jest tak imponuj\u0105ca, \u017ce z uwagi na szczup\u0142o\u015b\u0107 miejsca nie spos\u00f3b sporz\u0105dzi\u0107 tutaj pe\u0142nej listy wszystkich tych przedsi\u0119wzi\u0119\u0107 6). Nikogo nie dziwi ju\u017c dzisiaj wizerunek Wikariusza Chrystusa medytuj\u0105cego przed wielkim pos\u0105giem Buddy 7), uczestnicz\u0105cego w rytua\u0142ach animist\u00f3w, kt\u00f3rzy przywo\u0142uj\u0105 duchy swoich przodk\u00f3w 8), otrzymuj\u0105cego od rytualnie przybranej Hinduski Tilac, znak wyznawc\u00f3w \u015biwy 9), chwal\u0105cego wyznawc\u00f3w kultu voo-doo za wierno\u015b\u0107 tradycjom ich ojc\u00f3w 10), czy te\u017c ca\u0142uj\u0105cego Koran 11). Wydarzeniem, kt\u00f3re z pewno\u015bci\u0105 wywo\u0142a\u0142o najwi\u0119cej kontrowersji, emocji i polemik, by\u0142o spotkanie religii \u015bwiata w Asy\u017cu 27 pa\u017adziernika 1986 r., kiedy to na zaproszenie Ojca \u015bwi\u0119tego 47 delegacji reprezentuj\u0105cych &#8211; poza chrze\u015bcija\u0144skimi &#8211; 13 religii \u015bwiata przyby\u0142o, by modli\u0107 si\u0119 o pok\u00f3j. Wielu upatrywa\u0142o w tym wydarzeniu aktu synkretycznego, zmierzaj\u0105cego do stworzenia jednej super-religii; inni znamienici przedstawiciele hierarchii ko\u015bcielnej zwracali uwag\u0119 na \u015bwi\u0119tokradztwa, jakie mia\u0142y miejsce w ko\u015bcio\u0142ach Asy\u017cu podczas tego wielkiego mi\u0119dzyreligijnego spotkania 12). Jeszcze inni wielbili Asy\u017c jako przejaw teologicznej otwarto\u015bci, tolerancji religijnej, mocno sp\u00f3\u017anionego rozpoznania wszystkich religii jako uprawnionych \u015brodk\u00f3w zbawienia i r\u00f3\u017cnych dr\u00f3g objawienia Bo\u017cego; jako powszechn\u0105 proklamacj\u0119 podstawowej jedno\u015bci i podobie\u0144stwa mi\u0119dzy religiami; jako zdecydowane odej\u015bcie od arogancko uzurpowanej sobie przez chrze\u015bcija\u0144stwo wy\u0142\u0105czno\u015bci w posiadaniu prawdy i wreszcie jako ostateczne pogrzebanie przestarza\u0142ej chrze\u015bcija\u0144skiej misji nawracania wszystkich narod\u00f3w. Nawet Watykan poczu\u0142 si\u0119 zobowi\u0105zany do pr\u00f3by r\u00f3\u017cnych wyja\u015bnie\u0144 i sprostowa\u0144.<\/p>\r\n<p>Cho\u0107 w obliczu p\u00f3\u017aniejszych tego rodzaju wydarze\u0144 dzie\u0144 modlitw o pok\u00f3j w Asy\u017cu nie by\u0142 ostatecznie niczym wyj\u0105tkowym, to wed\u0142ug samego Jana Paw\u0142a II jest on o tyle wa\u017cny, \u017ce stanowi\u0142 &#8222;publiczn\u0105 manifestacj\u0119, nauczanie poprzez fakty, zrozumia\u0142\u0105 dla wszystkich katechez\u0119 o tym, co zak\u0142ada i oznacza wiara w ekumenizm i dialog mi\u0119dzyreligijny zalecana przez Sob\u00f3r Watyka\u0144ski II&#8221; 13). Asy\u017c stanowi wed\u0142ug Papie\u017ca swoisty model dla tego rodzaju spotka\u0144. Jak wygl\u0105da\u0142a praktyczna realizacja modlitwy o pok\u00f3j r\u00f3\u017cnych religii? Jedni po drugich, buddy\u015bci, hindui\u015bci, d\u017aini\u015bci, muzu\u0142manie, szintoi\u015bci, afryka\u0144scy animi\u015bci, bahai\u015bci, \u017cydzi i chrze\u015bcijanie, w g\u0142\u0119bokim poszanowaniu dla swych w\u0142asnych &#8222;tradycji religijnych&#8221;, pos\u0142usznie pod\u0105\u017caj\u0105c swymi drogami zbawienia, z\u0142o\u017cyli swym b\u00f3stwom mod\u0142y o pok\u00f3j. Drogi zbawienia nauczane przez Siddhart\u0119 Gautam\u0119 (zwanego &#8222;Budd\u0105&#8221;) i Shantiwed\u0119, Shankara, Wardhaman\u0119 Mahavir\u0119, Mahometa, Nanaka Dev\u0119, mitycznych Przodk\u00f3w, Zaratustr\u0119, Moj\u017cesza i Jezusa z Nazaretu &#8211; wszystkie one stan\u0119\u0142y w jednej linii. Na oczach ca\u0142ego \u015bwiata, jako &#8222;Pot\u0119g\u0119 Najwy\u017csz\u0105&#8221; lub &#8222;Boga&#8221;, zaprezentowano obok siebie jednego po drugim: Budd\u0119, Bodhisattv\u0119, boskiego Brahmana, D\u017ain\u0119, Allaha, \u015bwi\u0119t\u0105 Kami, Nam-Sata, Wielkiego Grzmota, Manitou, Ormuzda, Jahwe i Boga Tr\u00f3jjedynego.<\/p>\r\n<p>Katolik s\u0142usznie oczekuje zadowalaj\u0105cego wyja\u015bnienia tego mi\u0119dzyreligijnego nabo\u017ce\u0144stwa z Papie\u017cem w roli g\u0142\u00f3wnej; wyja\u015bnienia pochodz\u0105cego z ust samego Ojca \u015bwi\u0119tego, opartego na nauczaniu Ko\u015bcio\u0142a. S\u0142usznie wskazuje si\u0119, \u017ce Asy\u017c nie jest ma\u0142o istotnym, przypadkowym wydarzeniem, gdy\u017c dotyka on samej istoty boskiego Objawienia i kultu Bo\u017cego ustanowionego w Pi\u015bmie \u015bwi\u0119tym, zw\u0142aszcza pierwszego przykazania Bo\u017cego.<\/p>\r\n<p>Asy\u017c, tak jak i inne spotkania z niechrze\u015bcijanami maj\u0105, rzecz jasna, sw\u00f3j wymiar polityczny, socjologiczny i kulturowy. Prof. Romano Amerio w swojej ksi\u0105\u017cce Iota Unum zwraca uwag\u0119, \u017ce obecny ekumenizm wobec niechrze\u015bcijan ju\u017c dawno utraci\u0142 sw\u00f3j wymiar religijny i zszed\u0142 na zupe\u0142nie naturalistyczne, humanitarne pozycje budowania lepszego \u015bwiata. Wszystko to jest prawd\u0105. Lecz prawd\u0105 jest r\u00f3wnie\u017c to, \u017ce wszystkie te ekumeniczne inicjatywy Ojca \u015bwi\u0119tego zdaj\u0105 si\u0119 posiada\u0107 sw\u00f3j g\u0142\u0119bszy, teologiczny sens. Nie\u0142atwym zadaniem jest wydobycie tego sensu z bardzo d\u0142ugich przem\u00f3wie\u0144 i o\u015bwiadcze\u0144 sk\u0142adanych przy okazji podejmowania poszczeg\u00f3lnych inicjatyw. Wydaje si\u0119 jednak, ze mo\u017cna wskaza\u0107 w tych wypowiedziach na pewne tre\u015bci kluczowe, wsp\u00f3lne dla wszystkich tego rodzaju przedsi\u0119wzi\u0119\u0107. Jaka jest wed\u0142ug Ojca \u015bwi\u0119tego teologiczna podstawa spotkania w Asy\u017cu? Papie\u017c po\u015brednio udziela odpowiedzi na to pytanie podczas przem\u00f3wienia powitalnego wyg\u0142oszonego w bazylice Matki Boskiej Anielskiej: &#8222;Nasze religie, tak liczne i r\u00f3\u017cnorodne, s\u0105 odbiciem towarzysz\u0105cego m\u0119\u017cczyznom i kobietom wszystkich czas\u00f3w pragnienia kontaktu z Najwy\u017cszym Bytem. Modlitwa prowadzi do nawr\u00f3cenia serca. Dzi\u0119ki niej postrzegamy ostateczn\u0105 Rzeczywisto\u015b\u0107. W\u0142a\u015bnie dlatego przybyli\u015bmy do tego miejsca&#8221; 14). &#8222;&#8230; Modlitwa &#8211; m\u00f3wi\u0142 Papie\u017c &#8211; &#8230;bez wzgl\u0119du na zr\u00f3\u017cnicowanie religii wyra\u017ca zwi\u0105zek z Pot\u0119g\u0105 Najwy\u017csz\u0105, kt\u00f3ra znacznie przekracza granice naszych ludzkich mo\u017cliwo\u015bci&#8221;15). Za\u015b na zako\u0144czenie \u015bwiatowego dnia modlitw Ojciec \u015bwi\u0119ty powiedzia\u0142: &#8222;Mamy nadziej\u0119, \u017ce ta pielgrzymka do Asy\u017cu u\u015bwiadomi\u0142a nam wsp\u00f3lne pochodzenie i wsp\u00f3lne przeznaczenie ludzko\u015bci. Niech nam wolno b\u0119dzie w tym widzie\u0107 zapowied\u017a tego, na czym powinien polega\u0107 &#8211; zgodnie z wol\u0105 Boga &#8211; rozw\u00f3j historii ludzko\u015bci: musi ona sta\u0107 si\u0119 bratersk\u0105 w\u0119dr\u00f3wk\u0105, w kt\u00f3rej towarzyszymy sobie nawzajem, pod\u0105\u017caj\u0105c do transcendentnego celu, kt\u00f3ry On dla nas ustanowi\u0142&#8221; 16). Kiedy indziej, podczas spotkania ekumenicznego z przedstawicielami wsp\u00f3lnoty chrze\u015bcija\u0144skiej, \u017cydowskiej i islamskiej w Portugalii (Lizbona, 14 maja 1982 r.) Ojciec \u015bwi\u0119ty stwierdzi\u0142: &#8222;\u0141\u0105czy nas w jaki\u015b spos\u00f3b wiara i d\u0105\u017cenie w wielu punktach analogiczne, do wykazania poprzez dobre czyny sp\u00f3jno\u015bci ka\u017cdej z naszych religii, a tak\u017ce pragnienie, a\u017ceby czcz\u0105c Pana jako Stworzyciela wszystkich rzeczy sta\u0107 si\u0119 przyk\u0142adem, kt\u00f3ry pos\u0142u\u017cy innym w poszukiwaniu Boga, w otwarciu si\u0119 na warto\u015bci transcendentne, w uznaniu duchowej warto\u015bci osoby ludzkiej, czy, by\u0107 mo\u017ce, w odnalezieniu wsp\u00f3lnego fundamentu i \u017ar\u00f3d\u0142a jej praw&#8221; 17). Jak nale\u017cy rozumie\u0107 tego rodzaju o\u015bwiadczenia? Wydaje si\u0119, \u017ce ich zrozumienie nie jest mo\u017cliwe bez g\u0142\u0119bszej analizy teologii Jana Paw\u0142a II. Albowiem Ojciec \u015bwi\u0119ty, opr\u00f3cz tego, \u017ce jest Papie\u017cem Rzymskim, nast\u0119pc\u0105 \u015bwi\u0119tego Piotra w prymacie i G\u0142ow\u0105 Ko\u015bcio\u0142a katolickiego, jest r\u00f3wnie\u017c teologiem. W ramach nauki wiary katolicy maj\u0105 pe\u0142ne prawo poznawania i analizowania jego teologii w \u015bwietle powszechnej, sta\u0142ej doktryny Ko\u015bcio\u0142a. I cho\u0107 prywatnym sympatiom i pogl\u0105dom teologicznym Ojca \u015bwi\u0119tego w \u017caden spos\u00f3b nie spos\u00f3b przypisa\u0107 atrybutu nieomylno\u015bci, to wp\u0142ywaj\u0105 one w spos\u00f3b znacz\u0105cy na jego ekumeniczne inicjatywy, a nawet stanowi\u0105 ich najg\u0142\u0119bsze pod\u0142o\u017ce. Przy tym nie spos\u00f3b ich zrozumie\u0107 abstrahuj\u0105c od pewnych wsp\u00f3\u0142czesnych pr\u0105d\u00f3w teologicznych. Przed om\u00f3wieniem niekt\u00f3rych pogl\u0105d\u00f3w teologicznych Ojca \u015bwi\u0119tego nale\u017cy jednak dla lepszego zrozumienia przypomnie\u0107 kr\u00f3tko podstawy nauczania Ko\u015bcio\u0142a na temat porz\u0105dku naturalnego i nadprzyrodzonego, cel\u00f3w cz\u0142owieka odpowiadaj\u0105cych tym porz\u0105dkom i w\u0142a\u015bciwych im sposob\u00f3w poznania Boga.<\/p>\r\n<h4>2. Tradycyjne nauczanie katolickie Natura i nadprzyrodzono\u015b\u0107<\/h4>\r\n<p>Ko\u015bci\u00f3\u0142 katolicki zawsze jasno okre\u015bla\u0142 i rozgranicza\u0142 poj\u0119cia natury i nadprzyrodzono\u015bci. Pod poj\u0119ciem natury rozumie si\u0119 ca\u0142\u0105 rzeczywisto\u015b\u0107 stworzon\u0105, w przeciwstawieniu do Boga. Wszystko, co jest rezultatem aktu stw\u00f3rczego, a wi\u0119c tak stworzenia materialne, jak i duchowe, kt\u00f3re musz\u0105 by\u0107 odniesione do Boga jako do swojego \u017ar\u00f3d\u0142a, okre\u015bla si\u0119 mianem natury jako przeciwstawionej Bogu. Oczywi\u015bcie ka\u017cda rzecz, wchodz\u0105c w sk\u0142ad tak szeroko poj\u0119tej natury, posiada r\u00f3wnie\u017c swoj\u0105 w\u0142asn\u0105, indywidualn\u0105 natur\u0119. Przyk\u0142adowo, w sk\u0142ad natury cz\u0142owieka wchodz\u0105 dusza i cia\u0142o, w\u0142adze duszy, rozum, wola, si\u0142y oraz to, co cz\u0142owiek mo\u017ce wykona\u0107 w oparciu o swoje naturalne wyposa\u017cenie.<\/p>\r\n<p>Natura jest \u015bci\u015ble odgraniczona od nadprzyrodzono\u015bci. Wszelki czynnik, kt\u00f3ry w \u017caden spos\u00f3b nie nale\u017cy do natury, a jednak b\u0119dzie do tej natury dodany, b\u0119dzie czynnikiem nadprzyrodzonym. Nadprzyrodzono\u015bci\u0105 jest to, co przekracza zdolno\u015bci i wymogi natury stworzonej, a wi\u0119c jest \u015bci\u015ble boskie. \u015bci\u015ble nadprzyrodzone jest to, co daje udzia\u0142 stworzeniu w warto\u015bciach i dobrach wewn\u0119trznych samego Boga. Cz\u0142owiek dzi\u0119ki udzieleniu mu przez Boga dar\u00f3w nadprzyrodzonych zostaje w\u0142\u0105czony w sam\u0105 sfer\u0119 wewn\u0119trznego \u017cycia Tr\u00f3jcy \u015bwi\u0119tej. Dzi\u0119ki temu jest wyniesiony ponad poziom naturalny i stworzony. Do dar\u00f3w nadprzyrodzonych nale\u017cy przede wszystkim \u0142aska u\u015bwi\u0119caj\u0105ca, dzi\u0119ki kt\u00f3rej cz\u0142owiek staje si\u0119 przybranym synem Bo\u017cym. Nadprzyrodzonymi sprawno\u015bciami, kt\u00f3re przenikaj\u0105 dusz\u0119 s\u0105 cnoty wlane, teologiczne i moralne. Nadprzyrodzonymi darami s\u0105 tak\u017ce dary Ducha \u015bwi\u0119tego. Zapocz\u0105tkowanie uczestnictwa w \u017cyciu Bo\u017cym uzyskuje swoje zwie\u0144czenie w wizji uszcz\u0119\u015bliwiaj\u0105cej, poprzez kt\u00f3r\u0105 dusza doznaje najwy\u017cszej szcz\u0119\u015bliwo\u015bci poprzez w\u0142\u0105czenie do trynitarnego poznania Os\u00f3b Bo\u017cych. Nadprzyrodzono\u015b\u0107 nie jest r\u00f3wnoznaczna z tym, co okre\u015bla si\u0119 jako ponadzmys\u0142owe, nadziemskie, ponad\u015bwiatowe, niewidzialne, niematerialne, transcendentalne. Wszystkie te elementy mieszcz\u0105 si\u0119 jeszcze w ramach natury. Dusza jest niewidzialna, a jednak nale\u017cy do \u015bwiata naturalnego. Anio\u0142owie s\u0105 istotami duchowymi, niematerialnymi, a mimo to s\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 natury. Mimo, i\u017c sfery natury i nadprzyrodzono\u015bci s\u0105 \u015bci\u015ble rozgraniczone, to jednak s\u0105 ze sob\u0105 powi\u0105zane. M\u00f3wi si\u0119, \u017ce \u0142aska &#8222;buduje na naturze&#8221;, tj. dzia\u0142a na pod\u0142o\u017cu istniej\u0105cej natury. Ponadto \u0142aska nie niszczy natury, lecz j\u0105 dope\u0142nia i udoskonala. Tak wi\u0119c, mimo i\u017c istnieje \u015bcis\u0142e rozgraniczenie mi\u0119dzy \u0142ask\u0105 a natur\u0105, to jednak nie ma mi\u0119dzy nimi sprzeczno\u015bci.<\/p>\r\n<p><strong>Porz\u0105dek naturalny i nadprzyrodzony<\/strong><\/p>\r\n<p>Stosownie do \u015bci\u015ble rozr\u00f3\u017cnionych poj\u0119\u0107 natury i nadprzyrodzono\u015bci, istniej\u0105 wyra\u017anie okre\u015blone porz\u0105dki odpowiadaj\u0105ce tym rzeczywisto\u015bciom &#8211; porz\u0105dek naturalny i nadprzyrodzony. Odpowiadaj\u0105 im w\u0142a\u015bciwe cele i \u015brodki. Porz\u0105dek naturalny w odniesieniu do cz\u0142owieka b\u0119dzie obejmowa\u0142 samego cz\u0142owieka wyposa\u017conego we wszystkie sk\u0142adniki jego natury, cel wyznaczony cz\u0142owiekowi, kt\u00f3ry w tym przypadku b\u0119dzie celem naturalnym oraz odpowiednie \u015brodki, dzi\u0119ki kt\u00f3rym mo\u017ce ten cel zrealizowa\u0107. Cel naturalny zak\u0142ada jasne, cho\u0107 po\u015brednie, abstrakcyjne (dostosowane do natury ludzkiej) poznanie oraz mi\u0142o\u015b\u0107 Boga. Porz\u0105dek nadprzyrodzony jest takim zestawieniem natury stworzonej, w kt\u00f3rym natura dzi\u0119ki darom nadprzyrodzonym skierowana jest do ostatecznego celu, przekraczaj\u0105cego ca\u0142kowicie wymiar naturalny. Porz\u0105dek nadprzyrodzony buduje na fundamencie naturalnym. Celem cz\u0142owieka w porz\u0105dku nadprzyrodzonym jest bezpo\u015brednie ogl\u0105danie Boga, kt\u00f3re daje uczestnictwo w szcz\u0119\u015bciu Bo\u017cym.<\/p>\r\n<p>B\u00f3g bez pogwa\u0142cenia zasad swej m\u0105dro\u015bci m\u00f3g\u0142 umie\u015bci\u0107 cz\u0142owieka w ramach wy\u0142\u0105cznie porz\u0105dku naturalnego. Cz\u0142owiek posiada\u0142by w tym stanie wszystko, co nale\u017cy do jego natury, lecz nie posiada\u0142by warto\u015bci nadprzyrodzonych. Cel naturalny by\u0142by wtedy dla niego celem ostatecznym. Jest to tzw. mo\u017cliwy stan natury czystej (status naturae purae). Jednak cz\u0142owiek dzi\u0119ki ca\u0142kowicie wolnemu i darmowemu zrz\u0105dzeniu Boga zosta\u0142 skierowany do celu nadprzyrodzonego. Ma obowi\u0105zek podporz\u0105dkowania si\u0119 woli Bo\u017cej, tote\u017c nie mo\u017ce wzgardzi\u0107 celem nadprzyrodzonym, a wybra\u0107 sobie cel naturalny. B\u00f3g wyni\u00f3s\u0142 cz\u0142owieka do porz\u0105dku nadprzyrodzonego, wyposa\u017caj\u0105c pierwszych rodzic\u00f3w w \u0142ask\u0119 u\u015bwi\u0119caj\u0105c\u0105 oraz dary nadprzyrodzone, czyli cnoty wlane i dary Ducha \u015bwi\u0119tego. Adam i Ewa wyposa\u017ceni byli r\u00f3wnie\u017c w tzw. dary pozaprzyrodzone, kt\u00f3re, cho\u0107 pozostaj\u0105 w granicach stworzenia, s\u0105 dzi\u015b niedost\u0119pne dla natury ludzkiej &#8211; by\u0142y to wolno\u015b\u0107 od po\u017c\u0105dliwo\u015bci, nie\u015bmiertelno\u015b\u0107 (w tym wolno\u015b\u0107 od b\u00f3lu, chor\u00f3b i cierpie\u0144) oraz wolno\u015b\u0107 od niewiedzy i b\u0142\u0119du. By\u0142 to tzw. stan sprawiedliwo\u015bci pierwotnej (status iustitiae originalis). Teologowie scholastyczni zwykli za \u015bw. Ireneuszem m\u00f3wi\u0107 o &#8222;obrazie&#8221; Boga w cz\u0142owieku (imago Dei), przez kt\u00f3ry rozumie si\u0119 wszystkie przymioty naturalne i pozaprzyrodzone, kt\u00f3rymi B\u00f3g wyposa\u017cy\u0142 cz\u0142owieka, oraz o &#8222;podobie\u0144stwie&#8221; do Boga (similitudo Dei), przez kt\u00f3re rozumie si\u0119 przymioty \u015bci\u015ble nadprzyrodzone, uczestnictwo cz\u0142owieka w wewn\u0119trznym \u017cyciu Bo\u017cym.<\/p>\r\n<p>Na skutek grzechu pierworodnego cz\u0142owiek utraci\u0142 wszystkie dary nadprzyrodzone i pozaprzyrodzone &#8211; m\u00f3wi si\u0119, \u017ce grzech Adama zniszczy\u0142 w cz\u0142owieku podobie\u0144stwo Bo\u017ce (similitudo Dei). Cz\u0142owiek utraci\u0142 \u0142ask\u0119 u\u015bwi\u0119caj\u0105c\u0105, cnoty, dary Ducha \u015bwi\u0119tego, nie\u015bmiertelno\u015b\u0107, itd. Jednocze\u015bnie przymioty naturalne uleg\u0142y os\u0142abieniu &#8211; wola zosta\u0142a wykrzywiona i os\u0142abiona, umys\u0142 zaciemniony, itd. M\u00f3wi si\u0119, \u017ce na skutek grzechu pierworodnego obraz Bo\u017cy (imago Dei) zosta\u0142 w cz\u0142owieku zniekszta\u0142cony. W takim stanie natury upad\u0142ej (status naturae lapsae) znajdowali si\u0119 pierwsi rodzice (a p\u00f3\u017aniej ich potomkowie) od momentu grzechu pierworodnego a\u017c do tajemnicy Odkupienia. Dzi\u0119ki zas\u0142ugom Pana Jezusa Chrystusa cz\u0142owiek usprawiedliwiony otrzymuje z powrotem \u0142ask\u0119 u\u015bwi\u0119caj\u0105c\u0105 wraz z cnotami wlanymi i darami Ducha \u015bwi\u0119tego. Przez Chrzest grzech pierworodny zostaje zg\u0142adzony, jak r\u00f3wnie\u017c odpuszczone s\u0105 inne grzechy osobiste. Nie zosta\u0142y natomiast zwr\u00f3cone dary pozaprzyrodzone &#8211; w dalszym ci\u0105gu nawet u usprawiedliwionych istnieje nami\u0119tno\u015b\u0107, \u015bmiertelno\u015b\u0107 i ignorancja. M\u00f3wi si\u0119, \u017ce cz\u0142owiek, kt\u00f3ry zechce skorzysta\u0107 z zas\u0142ug Chrystusa Pana, znajduje si\u0119 teraz w stanie natury odkupionej (status naturae reparatae). Najwy\u017cszym stanem, kt\u00f3ry mo\u017ce osi\u0105gn\u0105\u0107 cz\u0142owiek, jest stan natury uwielbionej (status naturae glorificatae), gdzie zbawieni, osi\u0105gn\u0105wszy sw\u00f3j ostateczny nadprzyrodzony cel dost\u0119puj\u0105 wizji uszcz\u0119\u015bliwiaj\u0105cej, a po zmartwychwstaniu cia\u0142 r\u00f3wnie\u017c uchwalebnienia swojego cia\u0142a.<\/p>\r\n<p><strong>Dwie drogi poznania<\/strong><\/p>\r\n<p>Po wyja\u015bnieniu poj\u0119\u0107 natury i nadprzyrodzono\u015bci oraz po naszkicowaniu odpowiednich im porz\u0105dk\u00f3w \u0142atwo zrozumie\u0107, \u017ce istniej\u0105 dwie drogi poznania &#8211; poznanie naturalne i nadprzyrodzone: &#8222;Ko\u015bci\u00f3\u0142 katolicki zawsze zgodnie utrzymywa\u0142 i utrzymuje, \u017ce istnieje podw\u00f3jny porz\u0105dek poznania, r\u00f3\u017cni\u0105cy si\u0119 nie tylko \u017ar\u00f3d\u0142em, ale i przedmiotem. R\u00f3\u017cni si\u0119 \u017ar\u00f3d\u0142em, bo w pierwszym wypadku poznajemy przy pomocy naturalnego rozumu, a w drugim przy pomocy wiary boskiej. R\u00f3\u017cni si\u0119 przedmiotem, bo opr\u00f3cz prawdy, do kt\u00f3rej mo\u017ce doj\u015b\u0107 rozum naturalny, przed\u0142o\u017cone s\u0105 r\u00f3wnie\u017c do wierzenia tajemnice zakryte w Bogu, kt\u00f3rych nie mo\u017cna pozna\u0107 bez Objawienia Bo\u017cego&#8221; 18). Tak wi\u0119c cz\u0142owiek dzi\u0119ki poznaniu naturalnemu, czyli dzi\u0119ki \u015bwiat\u0142u naturalnego rozumu, poprzez rzeczy stworzone mo\u017ce prawdziwie pozna\u0107 jedynego i osobowego Boga, Jego opatrzno\u015b\u0107 i przyrodzone prawo. Jest to jednak poznanie po\u015brednie i abstrakcyjne. &#8222;Istniej\u0105 przecie\u017c ca\u0142kiem pewne i wszystkim znane granice &#8211; pisze Pius IX &#8211; kt\u00f3rych rozum samorzutnie nigdy nie przekroczy\u0142 i przekroczy\u0107 nie mo\u017ce. Do tego w\u0142a\u015bnie rodzaju dogmat\u00f3w szczeg\u00f3lnie i oczywi\u015bcie nale\u017c\u0105 te wszystkie, kt\u00f3re dotycz\u0105 nadprzyrodzonego wyniesienia cz\u0142owieka, jego nadprzyrodzonego obcowania z Bogiem, i w tym celu s\u0105 objawione. A poniewa\u017c zaiste te dogmaty staj\u0105 ponad sfer\u0105 natury, dlatego nie mo\u017cemy do nich doj\u015b\u0107 ludzkim rozumem i zasadami naturalnymi&#8221; 19). Ponadto, cho\u0107 naturalne poznanie Boga jest mo\u017cliwe, to dzi\u0119ki konsekwencjom upadku pierwszych rodzic\u00f3w jest znacznie utrudnione. &#8222;Umys\u0142 ludzki bowiem &#8211; pisze Pius XII &#8211; gdy takie prawdy ma sobie przyswoi\u0107, doznaje przeszk\u00f3d tak ze strony zmys\u0142\u00f3w i wyobra\u017ani, jak ze strony z\u0142ych pop\u0119d\u00f3w, z pierworodnego grzechu pochodz\u0105cych (&#8230;) Z tych oto wzgl\u0119d\u00f3w nale\u017cy uzna\u0107, \u017ce objawienie Bo\u017ce jest moralnie konieczne, aby nawet te prawdy religijne i moralne, kt\u00f3re same przez si\u0119 nie s\u0105 rozumowi niedost\u0119pne, w obecnym po\u0142o\u017ceniu rodzaju ludzkiego, mog\u0142y by\u0107 poznane przez wszystkich \u0142atwo, z zupe\u0142n\u0105 pewno\u015bci\u0105 i bez b\u0142\u0119du&#8221; 20). Nauka, kt\u00f3ra zajmuje si\u0119 poznaniem Boga na drodze naturalnego rozumu, nazywa si\u0119 teologi\u0105 naturaln\u0105 (theologia naturalis) lub teodyce\u0105 i nale\u017cy do dziedziny filozofii. Przedmiotem w\u0142a\u015bciwej teologii, nazywanej czasem teologi\u0105 objawion\u0105 (theologia revelata) jest B\u00f3g poznawany w \u015bwietle nadprzyrodzonego Objawienia.<\/p>\r\n<h4>3. Podstawowe \u017ar\u00f3d\u0142a b\u0142\u0119d\u00f3w &#8211; modernizm i &#8222;nowa teologia&#8221;<\/h4>\r\n<p>Pierwszymi, kt\u00f3rzy w naszym wieku wprowadzili nieporz\u0105dek zar\u00f3wno w sferze zasad rz\u0105dz\u0105cych porz\u0105dkiem naturalnym jak i nadprzyrodzonym byli moderni\u015bci, pot\u0119pieni przez \u015bw. Piusa X w encyklice Pascendi oraz w dekrecie \u015bw. Oficjum Lamentabili. Moderni\u015bci, wychodz\u0105c z agnostycyzmu filozoficznego, odrzucali ca\u0142kowicie takie poj\u0119cia jak &#8222;teologia naturalna&#8221; czy &#8222;religia naturalna&#8221;, zaliczaj\u0105c je wed\u0142ug s\u0142\u00f3w \u015bw. Piusa X do &#8222;intelektualizmu, \u015bmiesznego wedle nich systemu, ju\u017c od dawna zmar\u0142ego&#8221; 21). Wyznawali przy tym zasad\u0119 immanencji religijnej &#8211; uwa\u017cali, \u017ce religia jest pod\u015bwiadomym uczuciem, wynikaj\u0105cym z potrzeby czego\u015b boskiego. Religia mia\u0142a by\u0107 pewn\u0105 form\u0105 \u017cyciow\u0105, tote\u017c jej wyja\u015bnienie powinno znale\u017a\u0107 si\u0119 w samym cz\u0142owieku. Co to oznacza\u0142o dla tradycyjnych sformu\u0142owa\u0144 dotycz\u0105cych poznania Boga i darmowego charakteru d\u00f3br nadprzyrodzonych?<\/p>\r\n<p>Po pierwsze, zdaniem modernist\u00f3w pierwsze poznanie Boga nie ma nic wsp\u00f3lnego z poznaniem na drodze naturalnego rozumu: z rzeczy stworzonych, ze skutk\u00f3w do przyczyny. Poznanie Boga spoczywa w pewnym uczuciu wewn\u0119trznym, kt\u00f3re wyp\u0142ywa z potrzeby tego, co Boskie. Za\u015b ta &#8222;(&#8230;) potrzeba b\u00f3stwa w duszy sk\u0142onnej do religii &#8211; pisze \u015bw. Pius X &#8211; bez \u017cadnego poprzedniego aktu rozumowego &#8211; jak zapewnia fideizm &#8211; wywo\u0142uje pewne specjalne uczucie. To uczucie ma to w sobie, \u017ce zawiera ono w sobie sam\u0105 rzeczywisto\u015b\u0107 bosk\u0105 ju\u017c to jako przedmiot, ju\u017c to jako przyczyn\u0119 wewn\u0119trzn\u0105 i do pewnego stopnia \u0142\u0105czy cz\u0142owieka z Bogiem. To jest wedle modernist\u00f3w wiara, i w tak rozumianej wierze pocz\u0105tek religii&#8221; 22).<\/p>\r\n<p>Po drugie, immanentyzm zak\u0142ada\u0142 w samej naturze ludzkiej istnienie pewnych wymog\u00f3w w odniesieniu do d\u00f3br nadprzyrodzonych. Moderni\u015bci pr\u00f3bowali potrzeb\u0119 \u0142aski wywie\u015b\u0107 z wewn\u0119trznych postulat\u00f3w duszy. Uwa\u017cali co prawda \u0142ask\u0119 za co\u015b przewy\u017cszaj\u0105cego wymogi natury, niemniej jednak twierdzili, \u017ce w obecnym stanie natura dopomina si\u0119 o dobra nadprzyrodzone, kt\u00f3re stworzy\u0142yby jej perspektywy na ogl\u0105danie Boga. Takie stwierdzenie zaprzecza ca\u0142kowicie wolnemu i darmowemu charakterowi d\u00f3br nadprzyrodzonych, a tym samym wed\u0142ug s\u0142\u00f3w \u015bw. Piusa X &#8222;niszczy wszelki porz\u0105dek nadprzyrodzony&#8221; 23).<\/p>\r\n<p><strong>B\u0142\u0119dy o. de Lubaca<\/strong><\/p>\r\n<p>Fa\u0142szywe pogl\u0105dy na temat natury i nadprzyrodzono\u015bci powr\u00f3ci\u0142y w postaci tzw. &#8222;nowej teologii&#8221;, pot\u0119pionej przez Piusa XII w encyklice Humani generis. Jednym z reprezentatywnych przedstawicieli tych b\u0142\u0119d\u00f3w by\u0142 francuski jezuita o. Henri de Lubac, kt\u00f3ry w swym s\u0142ynnym dziele Surnaturel (Nadprzyrodzono\u015b\u0107) wydanym w 1946 r. zaprzeczy\u0142 istnieniu dw\u00f3ch cel\u00f3w: naturalnego i nadprzyrodzonego. Jego zdaniem \u015bcis\u0142e rozgraniczenie porz\u0105dk\u00f3w naturalnego i nadprzyrodzonego oraz w\u0142a\u015bciwych im cel\u00f3w jest przestarza\u0142ym scholastycznym dualizmem. Wed\u0142ug o. de Lubaca konsekwencj\u0105 teologii &#8222;duplex ordo&#8221; by\u0142o czysto zewn\u0119trzne przedstawianie relacji pomi\u0119dzy natur\u0105 i \u0142ask\u0105. To za\u015b mia\u0142o zaowocowa\u0107 wsp\u00f3\u0142prac\u0105 katolik\u00f3w z &#8222;faszystowskimi ruchami w Europie&#8221;, takimi jak L\u2019Accion Francaise (sic!).<\/p>\r\n<p>O. de Lubac uwa\u017ca\u0142, \u017ce stworzenie duchowe, w\u0142a\u015bnie dlatego, \u017ce duchowe, nie mog\u0142oby si\u0119 zadowoli\u0107 jakim\u015b celem ostatecznym, kt\u00f3rym nie by\u0142oby ogl\u0105danie Boga. Jego zdaniem, natura ludzka by\u0142aby poni\u017cona, a nawet zdeptana i pogn\u0119biona, gdyby odm\u00f3wiono jej widzenia Boga. Tak wi\u0119c w samej naturze jest ju\u017c zawarte pewne skierowanie do celu nadprzyrodzonego. Taki pogl\u0105d mieszaj\u0105cy oba porz\u0105dki, naturalny i nadprzyrodzony, poci\u0105ga\u0142 za sob\u0105 zaprzeczenie darmowo\u015bci dar\u00f3w nadprzyrodzonych. W istocie wed\u0142ug o. de Lubaca ogl\u0105danie Boga nie jest ju\u017c ca\u0142kiem darmowe, ale w jaki\u015b spos\u00f3b nale\u017cy si\u0119 cz\u0142owiekowi z racji jego duchowej struktury. Francuski jezuita zaprzecza\u0142 te\u017c wprost mo\u017cliwo\u015bci stanu natury czystej, w kt\u00f3rej cz\u0142owiek wyposa\u017cony jedynie w przymioty naturalne by\u0142by skierowany do ostatecznego celu naturalnego. Wed\u0142ug o. de Lubaca &#8222;sama idea natury czystej jest ma\u0142o tradycyjna, ma\u0142o filozoficzna, a nawet nie bardzo religijna&#8221; 24).<\/p>\r\n<p>Wszystko to mimo faktu, \u017ce mo\u017cliwo\u015b\u0107 stanu natury czystej jest uwa\u017cana za opini\u0119 teologicznie pewn\u0105 i jako taka w sumieniu obowi\u0105zuje katolik\u00f3w 25). B\u0142\u0119dy o. de Lubaca by\u0142y w jakiej\u015b formie wznowieniem b\u0142\u0119d\u00f3w Bajusa, pot\u0119pionych przez \u015bw. Piusa V w 1567 r. 26) Papie\u017c Pius XII wprost pot\u0119pi\u0142 pogl\u0105dy o. de Lubaca w encyklice Humani generis: &#8222;Inni podwa\u017caj\u0105 prawd\u0119 g\u0142osz\u0105c\u0105, \u017ce porz\u0105dek nadprzyrodzony, nie z konieczno\u015bci, lecz z \u0142aski dany nam zosta\u0142. S\u0105dz\u0105 bowiem, \u017ce B\u00f3g nie mo\u017ce stworzy\u0107 rozumnych istot, kt\u00f3rych by nie przeznaczy\u0142 i nie powo\u0142a\u0142 do uszcz\u0119\u015bliwiaj\u0105cego widzenia w niebie&#8221; 27). Po encyklice Piusa XII o. de Lubac musia\u0142 opu\u015bci\u0107 wydzia\u0142 teologiczny w Fourvire ko\u0142o Lyonu, gdzie wyk\u0142ada\u0142 od pi\u0119tnastu lat, i uda\u0107 si\u0119 na zas\u0142u\u017cone wakacje do Pary\u017ca. Genera\u0142 jezuit\u00f3w o. Janssens spowodowa\u0142 wycofanie z bibliotek Towarzystwa Jezusowego ksi\u0105\u017cek i artyku\u0142\u00f3w o. de Lubaca 28). Nadprzyrodzono\u015b\u0107 sta\u0142a si\u0119 &#8222;najbardziej zakazan\u0105 ze wszystkich zakazanych ksi\u0105\u017cek&#8221;29).<\/p>\r\n<p>Inn\u0105 cech\u0105 teologii o. de Lubaca by\u0142 jej swoisty antropocentryzm, co wydaje si\u0119 sprzeczne z samym poj\u0119ciem teologii, kt\u00f3ra jako nauka o Bogu musi by\u0107 per se teocentryczna. Antropocentryzm ten nie wynika jednak z niczego innego, jak tylko ze wspomnianego pomieszania porz\u0105dku naturalnego z nadprzyrodzonym. Francuski jezuita ju\u017c w 1947 r. w dziele Catholicisme stworzy\u0142 podstawy dla antropocentrycznej koncepcji objawienia zawartej w soborowej deklaracji Gaudium et spes (22). W swojej egzegezie listu \u015bw. Paw\u0142a do Galat\u00f3w o.de Lubac stwierdza, \u017ce \u015bw. Pawe\u0142 &#8222;wypowiedzia\u0142 jedno z najnowszych i najg\u0142\u0119bszych znacze\u0144, jakie kiedykolwiek wysz\u0142o od cz\u0142owieka, kiedy to b\u0119d\u0105c zmuszonym przedstawi\u0107 swoim umi\u0142owanym Galatom swoj\u0105 w\u0142asn\u0105 apologi\u0119, aby przywie\u015b\u0107 ich na w\u0142a\u015bciw\u0105 drog\u0119, wypowiedzia\u0142 takie oto s\u0142owa: Gdy jednak spodoba\u0142o si\u0119 temu, kt\u00f3ry wybra\u0142 mnie jeszcze w \u0142onie matki mojej i powo\u0142a\u0142 \u0142ask\u0105 swoj\u0105, aby objawi\u0107 Syna swego we mnie&#8230;&#8221;30) (Ga 1, 15-16). Wed\u0142ug o. de Lubaca wyj\u0105tkowo\u015b\u0107 tych s\u0142\u00f3w polega\u0142a na tym, \u017ce Aposto\u0142 &#8222;nie powiedzia\u0142 tylko aby mi objawi\u0107 Syna swego, aby pokaza\u0107 lub wywo\u0142a\u0107 Go w zasi\u0119gu widzenia tak, abym pozna\u0142 Go obiektywnie, lecz powiedzia\u0142 aby objawi\u0107 Syna swego we mnie. Objawiaj\u0105c Ojca i b\u0119d\u0105c przez Niego objawionym, Chrystus pozwala w pe\u0142ni objawi\u0107 cz\u0142owieka samemu cz\u0142owiekowi. Przybieraj\u0105c cz\u0142owiecze\u0144stwo, przenikaj\u0105c sam rdze\u0144 natury ludzkiej, sprawia On [Chrystus], \u017ce cz\u0142owiek wchodzi w siebie, odkrywaj\u0105c nieznane dot\u0105d pok\u0142ady swego cz\u0142owiecze\u0144stwa. Dzi\u0119ki Chrystusowi, osoba staje w swej dojrza\u0142o\u015bci, cz\u0142owiek ostatecznie si\u0119ga dalej ni\u017c wszech\u015bwiat&#8230; Wyobra\u017cenie Boga, ukazane przez S\u0142owo Wcielone, do kt\u00f3rego si\u0119 ono zwraca, jest mn\u0105 i jest innym, jest ka\u017cdym&#8230; To jest nasze zjednoczenie w Bogu&#8221;31.)<\/p>\r\n<p>Analizuj\u0105c egzegez\u0119 o. de Lubaca kardyna\u0142 Siri odkrywa jej rzeczywisty, antropocentryczny sens: &#8222;Ojciec de Lubac twierdzi, \u017ce Chrystus objawiaj\u0105c Ojca i b\u0119d\u0105c przez niego objawionym, ostatecznie objawia cz\u0142owieka samemu cz\u0142owiekowi. Jakie mo\u017ce by\u0107 znaczenie takiego stwierdzenia? Albo Chrystus jest tylko cz\u0142owiekiem, albo cz\u0142owiek jest boski. Konkluzje nie musz\u0105 by\u0107 tak jasne, niemniej jednak zawsze sprowadzaj\u0105 si\u0119 do uznania poj\u0119cia nadprzyrodzono\u015bci wyp\u0142ywaj\u0105cej z samej ludzkiej natury, a w ten spos\u00f3b, czy si\u0119 tego chce, czy nie chce, otwiera si\u0119 drog\u0119 zasadniczemu antropocentryzmowi&#8221; 32). Antropocentryczn\u0105 koncepcj\u0119 o. de Lubaca rozwinie p\u00f3\u017aniej inny s\u0142ynny jezuita o. Karl Rahner, kt\u00f3ry stwierdzi, \u017ce \u0142aska mo\u017ce by\u0107 rozpatrywana jako co\u015b nale\u017c\u0105cego do istoty cz\u0142owieka, a chrze\u015bcija\u0144stwo jest immanentne w obr\u0119bie religijnego zmys\u0142u rodzaju ludzkiego. Tak powstanie s\u0142ynna teoria &#8222;anonimowych chrze\u015bcijan&#8221;.<\/p>\r\n<p><strong>Naturalne poznanie Boga wed\u0142ug kardyna\u0142a Wojty\u0142y<\/strong><\/p>\r\n<p>Jan Pawe\u0142 II rzadko operuje tradycyjnymi sformu\u0142owaniami w\u0142a\u015bciwymi dla klasycznej teologii. Na pr\u00f3\u017cno mo\u017cna szuka\u0107 w jego rozwa\u017caniach takich poj\u0119\u0107 jak porz\u0105dek naturalny i nadprzyrodzony, naturalne i nadprzyrodzone poznanie Boga, cel naturalny i nadprzyrodzony, wreszcie religia naturalna i nadprzyrodzona. Ten brak w spos\u00f3b znacz\u0105cy utrudnia wydobycie w\u0142a\u015bciwego znaczenia z rozwa\u017ca\u0144 Papie\u017ca na temat poznania Boga i pocz\u0105tku wszelkiej religii. Dobrego przyk\u0142adu dostarczaj\u0105 tutaj konferencje wyg\u0142oszone w ramach rekolekcji skierowanych do papie\u017ca Paw\u0142a VI i jego najbli\u017cszych wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w. Rekolekcje te wyg\u0142osi\u0142 arcybiskup krakowski w Watykanie w dniach od 5 do 12 marca 1976 r., a tre\u015b\u0107 rozwa\u017ca\u0144 zosta\u0142a wydana przez wydawnictwo &#8222;Znak&#8221; w serii &#8222;Teologia \u017cywa&#8221; (1995). Ten tomik konferencji zatytu\u0142owany Znak sprzeciwu i przet\u0142umaczony na wiele j\u0119zyk\u00f3w stanowi dojrza\u0142\u0105 refleksj\u0119 teologiczn\u0105 i duchow\u0105, dzi\u0119ki kt\u00f3rej &#8222;mo\u017cna pozna\u0107 nowego Papie\u017ca w spos\u00f3b najbardziej intymny&#8221; 33). Pierwszego dnia rekolekcji kardyna\u0142 Wojty\u0142a rozwa\u017ca &#8222;r\u00f3\u017cnorodny wysi\u0142ek my\u015bli ludzkiej, kt\u00f3ry tworzy nasze itinerarium mentis in Deum &#8211; nasz\u0105 drog\u0119 do Boga&#8221; 34). Chodzi tutaj wi\u0119c o klasyczne zagadnienie dr\u00f3g poznania Boga. Przysz\u0142y Papie\u017c ujmuje ten problem w spos\u00f3b nast\u0119puj\u0105cy: &#8222;Itinerarium mentis in Deum prowadzi z wn\u0119trza stworzenia i wn\u0119trza cz\u0142owieka. Wsp\u00f3\u0142czesna umys\u0142owo\u015b\u0107 znajduje na tej drodze jakie\u015b szczeg\u00f3lne oparcie w do\u015bwiadczeniu i uwydatnieniu transcendencji osoby ludzkiej. Cz\u0142owiek jest kim\u015b, kto siebie przerasta &#8211; musi niejako przerasta\u0107. Problem humanizmu ateistycznego &#8211; tak wspaniale zanalizowany przez o. de Lubaca (H. de Lubac, Ateizm i sens cz\u0142owieka, Pary\u017c 1969) &#8211; polega na tym, \u017ce w\u0142a\u015bnie odbiera cz\u0142owiekowi jego transcendencj\u0119, niweczy jej ostateczny, osobowy sens. Cz\u0142owiek przerasta siebie ku Bogu i wraz z tym wychodzi z granic, jakie okre\u015blaj\u0105 mu stworzenia, z granic przestrzeni i czasu, z granic przygodno\u015bci i zmiany. Transcendencja osoby \u0142\u0105czy si\u0119 z odniesieniem Tego, o kt\u00f3rym tylko wedle analogii proporcjonalno\u015bci mo\u017cemy orzeka\u0107: byt, dobro, prawda, pi\u0119kno. Jest bowiem ca\u0142kowicie Inny. Jest Niesko\u0144czony i Nieograniczony&#8221; 35). Tak wi\u0119c punktem wyj\u015bcia dla tego naturalnego poznania Boga jest dla kardyna\u0142a Wojty\u0142y wn\u0119trze cz\u0142owieka. &#8222;Jest to droga my\u015bli &#8211; m\u00f3wi przysz\u0142y Papie\u017c &#8211; a bardziej jeszcze droga ca\u0142ego cz\u0142owieka: a wi\u0119c itinerarium hominis &#8211; chocia\u017c drog\u0119 t\u0119 odbywa cz\u0142owiek nade wszystko w swym wn\u0119trzu, pokrywa wysi\u0142kiem ducha jej niewidzialne odleg\u0142o\u015bci&#8221;. Wed\u0142ug takiego uj\u0119cia &#8222;transcendencja osoby ludzkiej&#8221; ma by\u0107 swoistym dowodem na istnienie Boga &#8211; jest do dow\u00f3d o charakterze cokolwiek immanentnym, gdy\u017c zawiera si\u0119 w samym cz\u0142owieku, rozpoczyna si\u0119 od penetracji g\u0142\u0119bi cz\u0142owieka przez samego cz\u0142owieka. Podstawa wiary powstaje w samym cz\u0142owieku. Jak rozumie\u0107 t\u0119 immanencj\u0119? Czy na spos\u00f3b ortodoksyjny, tak jak to ujmuje \u015bw. Tomasz z Akwinu: &#8222;B\u00f3g jest we wszystkich rzeczach nie jako cz\u0119\u015b\u0107 ich istoty, ani te\u017c jako ich przypad\u0142o\u015b\u0107, ale tak jak tw\u00f3rca jest obecny w dziele, kt\u00f3rego dokonuje&#8221;? (Suma Teologiczna I, q.8, 2c.). \u015bw. Pius X zaznacza, \u017ce tak rozumiany &#8222;immanentyzm&#8221; jest zgodny z nauk\u0105 katolick\u0105. Co jednak oznacza stwierdzenie, \u017ce &#8222;cz\u0142owiek jest kim\u015b, kto siebie przerasta &#8211; musi niejako przerasta\u0107&#8221; (podkr. A. B.)? Je\u017celi chodzi\u0142oby tu o jakie\u015b rzeczywiste i prawdziwe wymogi istniej\u0105ce w naturze ludzkiej w odniesieniu do porz\u0105dku nadprzyrodzonego, to zdanie takie by\u0142oby modernistyczne i niezgodne z doktryn\u0105 Ko\u015bcio\u0142a. Niezale\u017cnie od tych niejasno\u015bci nale\u017cy stwierdzi\u0107, \u017ce tak przedstawiona droga poznania Boga w znacz\u0105cy spos\u00f3b odbiega od racjonalnych dr\u00f3g \u015bw. Tomasza. Wielu teolog\u00f3w, z o. Garrigou-Lagrange na czele, uwa\u017ca\u0142o, \u017ce stanowisko Karola Wojty\u0142y, upatruj\u0105ce punkt wyj\u015bcia dla poznania Boga we wn\u0119trzu cz\u0142owieka i jego transcendencji, jest spu\u015bcizn\u0105 nowoczesnego idealistycznego egzystencjalizmu 36). Fakt, \u017ce ten ostatni zosta\u0142 pot\u0119piony przez Piusa XII w Humani generis jako &#8222;wymys\u0142&#8221; nie do pogodzenia z katolick\u0105 wiar\u0105 nie przeszkadza kardyna\u0142owi Wojtyle twierdzi\u0107, \u017ce jest on, razem z fenomenologi\u0105 &#8222;pe\u0142en chrze\u015bcija\u0144skiej inspiracji&#8221; 37).<\/p>\r\n<p>Niezale\u017cnie od tej niejasno przedstawionej naturalnej drogi poznania nale\u017cy przyjrze\u0107 si\u0119 odpowiadaj\u0105cemu jej przedmiotowi poznania. Co wed\u0142ug kardyna\u0142a Wojty\u0142y &#8222;umys\u0142owo\u015b\u0107&#8221; ludzka, pozostaj\u0105ca przecie\u017c cz\u0119\u015bci\u0105 natury, mo\u017ce powiedzie\u0107 o Bogu? Przysz\u0142y papie\u017c kontynuuje swoje rozwa\u017cania w spos\u00f3b nast\u0119puj\u0105cy: &#8222;Cz\u0142owiek ma poj\u0119cie niesko\u0144czono\u015bci, pos\u0142uguje si\u0119 nim w badaniach naukowych, cho\u0107by w matematyce. Znajduje przeto jakie\u015b bodaj pokrycie w swoim umy\u015ble dla Tego, Kt\u00f3ry Jest (Wj 3, 14), dla Niesko\u0144czenie Doskona\u0142ego, dla Tego, kt\u00f3remu \u015bwiadectwo daje Pismo i Ko\u015bci\u00f3\u0142, gdy m\u00f3wi po ka\u017cdej prefacji: Sanctus, Sanctus, Sanctus Dominus Deus Sabaoth, pleni sunt coeli et terra gloria tua! B\u00f3g niesko\u0144czonego Majestatu. Takiego Boga wyznaje milczeniem ca\u0142ego \u017cycia trapista czy kartuz. Ku Niemu zwraca si\u0119 w\u0119druj\u0105cy po pustyni Beduin, gdy przyjdzie pora modlitwy. A mo\u017ce i ten mnich buddyjski, skupiony w swej kontemplacji, kt\u00f3ra oczyszcza jego my\u015bl, kieruj\u0105c j\u0105 w stron\u0119 nirwany! Czy tylko w stron\u0119 nirwany? B\u00f3g absolutnie transcendentny, przewy\u017cszaj\u0105cy bezwzgl\u0119dnie wszystko, co stworzone, widzialne, odczuwalne&#8221; 38). Analiza powy\u017cszego fragmentu musi nieuchronnie doprowadzi\u0107 do wniosku, \u017ce mamy tu do czynienia z ca\u0142kowitym pomieszaniem porz\u0105dku naturalnego i nadprzyrodzonego. Cz\u0142owiek w samym swoim umy\u015ble rzeczywi\u015bcie znajduje pokrycie dla Boga Stw\u00f3rcy natury, Boga niesko\u0144czonego Majestatu. Tak\u0105 prawd\u0119 o Bogu cz\u0142owiek mo\u017ce posi\u0105\u015b\u0107 przy pomocy \u015bwiat\u0142a naturalnego rozumu. Jednak cz\u0142owiek w \u017caden spos\u00f3b nie jest w stanie bez Objawienia znale\u017a\u0107 &#8222;pokrycia w swoim umy\u015ble&#8221; dla Boga, &#8222;kt\u00f3remu \u015bwiadectwo daje Pismo i Ko\u015bci\u00f3\u0142, gdy m\u00f3wi po ka\u017cdej prefacji: Sanctus, Sanctus, Sanctus Dominus Deus Sabaoth, pleni sunt coeli et terra gloria tua!&#8221; Jak pisze \u015bw. Ambro\u017cy, &#8222;Cherubiny i serafiny wielbi\u0105 Pana nieustannie: \u015bwi\u0119ty, \u015bwi\u0119ty, \u015bwi\u0119ty Pan B\u00f3g zast\u0119p\u00f3w. Nie m\u00f3wi\u0105 raz jeden: \u015bwi\u0119ty, aby nikt nie my\u015bla\u0142, \u017ce osoba jest tylko jedna; ani dwa razy, by nie wyklucza\u0107 Ducha \u015bwi\u0119tego, ani te\u017c \u015bwi\u0119ci w liczbie mnogiej, by nikt nie wierzy\u0142 w wielo\u015b\u0107 natur. Lecz powtarzaj\u0105 trzykro\u0107 \u015bwi\u0119ty w liczbie pojedynczej, aby\u015bcie w tym hymnie widzieli troiste rozr\u00f3\u017cnienie os\u00f3b, a jedno\u015b\u0107 natury Bo\u017cej. Tak czcz\u0105 Boga w Tr\u00f3jcy&#8221; 39). W istocie prawda o Tr\u00f3jcy \u015bwi\u0119tej nale\u017cy do tych prawd, kt\u00f3r\u0105 mo\u017cemy pozna\u0107 jedynie przy pomocy wiary boskiej &#8211; jak pisze \u015bw. Tomasz z Akwinu &#8222;dzi\u0119ki objawieniu poznajemy takie tajemnice Boga, do kt\u00f3rych rozum przyrodzony nigdy by nie doszed\u0142, np. \u017ce B\u00f3g jest jeden w trzech Osobach&#8221; (Suma Teologiczna I, q. 11, 13c.). Dlatego mo\u017cna z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 stwierdzi\u0107, \u017ce &#8222;w\u0119druj\u0105cy po pustyni Beduin&#8221; nie zwraca si\u0119 do Boga w Tr\u00f3jcy \u015bwi\u0119tej Jedynego &#8211; zreszt\u0105, aby si\u0119 o tym przekona\u0107, nie potrzeba przeprowadza\u0107 skomplikowanych dowod\u00f3w, wystarczy go o to zapyta\u0107. A ju\u017c tym bardziej buddysta, kt\u00f3ry dzi\u0119ki swojemu panteizmowi jest de facto ateist\u0105!<\/p>\r\n<p>Gdzie szuka\u0107 wyt\u0142umaczenia dla tych stwierdze\u0144 kardyna\u0142a Wojty\u0142y? Wydaje si\u0119, \u017ce takie pogl\u0105dy s\u0105 konsekwencj\u0105 przyj\u0119cia ca\u0142kiem fa\u0142szywej zasady &#8222;naturalnego pragnienia nadprzyrodzono\u015bci&#8221;, kt\u00f3r\u0105 Ojciec \u015bwi\u0119ty zapo\u017cyczy\u0142 wprost od o. de Lubaca. Francuski jezuita pisa\u0142: &#8222;Naturalne pragnienie nadprzyrodzono\u015bci pochodzi z ustawicznego dzia\u0142ania w nas Boga, kt\u00f3ry stwarza nasz\u0105 natur\u0119 tak samo jak \u0142aska jest ustawiczn\u0105 czynno\u015bci\u0105 Boga tworz\u0105cego w nas porz\u0105dek moralny. Oba porz\u0105dki natury i \u0142aski zawieraj\u0105 wszystkie warunki potrzebne do tego, by\u015bmy mogli osi\u0105gn\u0105\u0107 nadprzyrodzony cel. W poj\u0119ciu natury s\u0105 warunki istotne i konieczne, w idei \u0142aski &#8211; osobowe i dobrowolne; i te, i tamte istniej\u0105 wewn\u0105trz jedynego i tego samego \u015bwiata, kt\u00f3ry chocia\u017c zawiera w sobie elementy ca\u0142kowicie naturalne, mo\u017ce by\u0107 nazwany \u015bwiatem nadprzyrodzonym&#8221; 40). Wynika z tego, \u017ce religijno\u015b\u0107 sama przez si\u0119 nale\u017cy ju\u017c do porz\u0105dku nadprzyrodzonego. Tradycyjne rozr\u00f3\u017cnienie natury i \u0142aski, religii naturalnej i nadprzyrodzonej nie ma tu ju\u017c \u017cadnego sensu. Skoro natura staje si\u0119 nadprzyrodzona, to dlaczego nie uzna\u0107, \u017ce ka\u017cdy cz\u0142owiek znajduj\u0105c ju\u017c &#8222;pokrycie w swoim umy\u015ble&#8221; dla &#8222;Tego, kt\u00f3remu daje \u015bwiadectwo Pismo i Ko\u015bci\u00f3\u0142&#8221; wielbi ju\u017c Boga aktem nadprzyrodzonej wiary, niezale\u017cnie od wyznawanej przez siebie religii?<\/p>\r\n<p>Kto\u015b mo\u017ce powiedzie\u0107, \u017ce to zbyt daleko id\u0105ca interpretacja. Jednak podsumowanie rozwa\u017ca\u0144 obecnego papie\u017ca na temat &#8222;drogi cz\u0142owieka do Boga&#8221; jest jednoznaczne: &#8222;Ko\u015bci\u00f3\u0142 Boga \u0179ywego \u0142\u0105czy w sobie tych w\u0142a\u015bnie ludzi, kt\u00f3rzy w jakikolwiek spos\u00f3b uczestnicz\u0105 w tej wspania\u0142ej i podstawowej zarazem transcendencji ducha ludzkiego, wie bowiem, \u017ce najg\u0142\u0119bszych pragnie\u0144 tego ducha nic innego zaspokoi\u0107 nie mo\u017ce, tylko On Sam: B\u00f3g niesko\u0144czonego Majestatu&#8221; 41). Ko\u015bci\u00f3\u0142 w swym wewn\u0119trznym wymiarze jest rzeczywisto\u015bci\u0105 wybitnie nadprzyrodzon\u0105 &#8211; jak pisze \u015bw. Pius XII &#8222;Zbawiciel rodzaju ludzkiego, w niesko\u0144czonej swej dobroci zaopatrzy\u0142 swe Cia\u0142o mistyczne w spos\u00f3b cudowny, obdarzaj\u0105c je mianowicie Sakramentami, kt\u00f3rych cz\u0142onkowie Cia\u0142a czerpi\u0105 wzmagaj\u0105ce si\u0119 nieustannie energie \u0141aski, daj\u0105ce im si\u0142y \u017cycia nadprzyrodzonego od kolebki a\u017c do ostatniego tchnienia&#8221;. Wobec powy\u017cszego b\u0142\u0119dna jest &#8222;definicja&#8221; Ko\u015bcio\u0142a, kt\u00f3ry wed\u0142ug kardyna\u0142a Wojty\u0142y ma skupia\u0107 ludzi uczestnicz\u0105cych w czysto naturalnej &#8222;wspania\u0142ej i podstawowej zarazem transcendencji ducha ludzkiego&#8221;, i to w &#8222;jakikolwiek spos\u00f3b&#8221;!<\/p>\r\n<p>Nietrudno zauwa\u017cy\u0107, \u017ce wszystkie te stwierdzenia dotycz\u0105ce naturalnej kondycji ducha ludzkiego znajduj\u0105 doskona\u0142y, konkretny wyraz w modlitwie wszystkich religii w Asy\u017cu. W \u015bwietle powy\u017cszych rozwa\u017ca\u0144 teologicznych obecnego papie\u017ca jasnym staje si\u0119 wypowiedziane w Asy\u017cu stwierdzenie, \u017ce &#8222;modlitwa bez wzgl\u0119du na zr\u00f3\u017cnicowanie religii wyra\u017ca zwi\u0105zek z Pot\u0119g\u0105 Najwy\u017csz\u0105, kt\u00f3ra znacznie przekracza granice naszych ludzkich mo\u017cliwo\u015bci&#8221;. Ta &#8222;Pot\u0119ga Najwy\u017csza&#8221; wed\u0142ug s\u0142\u00f3w kardyna\u0142a Wojty\u0142y to &#8222;B\u00f3g absolutnie transcendentny, przewy\u017cszaj\u0105cy bezwzgl\u0119dnie wszystko, co stworzone, widzialne, odczuwalne&#8221;, a wi\u0119c przekraczaj\u0105cy granice wszelkiej historycznej religii. Buddysta, muzu\u0142manin czy chrze\u015bcijanin &#8211; wszyscy oni przerastaj\u0105 siebie, &#8222;musz\u0105 niejako przerasta\u0107&#8221;, aby w ko\u0144cu w g\u0142\u0119bokiej sferze &#8222;transcendencji ducha ludzkiego&#8221; spotka\u0107 si\u0119 z Bogiem. Wyznawcy r\u00f3\u017cnych religii mog\u0105 u\u017cywa\u0107 r\u00f3\u017cnych nazw dla tego transcendentnego Absolutu i pod\u0105\u017ca\u0107 r\u00f3\u017cnymi drogami zbawienia, lecz wszystko to pozostaje w sferze widzialnego i odczuwalnego. A spotkanie cz\u0142owieka z Bogiem przekracza &#8222;granice przestrzeni i czasu, granice przygodno\u015bci i zmiany&#8221;. W ten spos\u00f3b, zdaniem Papie\u017ca, wszyscy ci, &#8222;kt\u00f3rzy w jakikolwiek spos\u00f3b uczestnicz\u0105 w tej wspania\u0142ej i podstawowej zarazem transcendencji ducha ludzkiego&#8221; towarzysz\u0105 sobie nawzajem, &#8222;pod\u0105\u017caj\u0105c do transcendentnego celu, kt\u00f3ry B\u00f3g dla nich ustanowi\u0142&#8221;. Na tym w\u0142a\u015bnie polega wed\u0142ug Jana Paw\u0142a II &#8222;wsp\u00f3lne pochodzenie i wsp\u00f3lne przeznaczenie ludzko\u015bci&#8221;, kt\u00f3re zosta\u0142o jasno ukazane poprzez pielgrzymk\u0119 do Asy\u017cu.<\/p>\r\n<p>Wbrew temu wszystkiemu, w oparciu o wy\u0142o\u017con\u0105 powy\u017cej doktryn\u0119 katolick\u0105 trzeba powiedzie\u0107, \u017ce ostatecznym przeznaczeniem cz\u0142owieka jest osi\u0105gni\u0119cie celu nadprzyrodzonego, bezpo\u015brednie widzenie Boga. <strong> A cel nadprzyrodzony mo\u017ce by\u0107 osi\u0105gni\u0119ty jedynie poprzez wyznawanie nadprzyrodzonej religii &#8211; w \u017caden spos\u00f3b nie mo\u017ce by\u0107 &#8222;ukazany&#8221; poprzez akty religii naturalnej. Osi\u0105gni\u0119cie celu nadprzyrodzonego uzale\u017cnione jest od dar\u00f3w nadprzyrodzonych, \u0142aski, cn\u00f3t, dar\u00f3w Ducha \u015bwi\u0119tego. <\/strong> Nadprzyrodzono\u015bci nie wyja\u015bnia si\u0119 za pomoc\u0105 odniesienia do natury i odwrotnie. Wbrew stwierdzeniu papie\u017ca: &#8222;Modlitwa prowadzi do nawr\u00f3cenia serca. Dzi\u0119ki niej postrzegamy ostateczn\u0105 Rzeczywisto\u015b\u0107&#8221;, musimy powiedzie\u0107: dzi\u0119ki modlitwie naturalnej nie postrzega si\u0119 ostatecznej Rzeczywisto\u015bci, bo cel naturalny nie jest dla cz\u0142owieka celem ostatecznym. Jest zreszt\u0105 du\u017cym uproszczeniem m\u00f3wi\u0107 o &#8222;naturalnym poznaniu Boga&#8221; w przypadku wielu &#8222;religii&#8221;, kt\u00f3re przyj\u0119\u0142y zaproszenie do Asy\u017cu. Religie politeistyczne, zgodnie z odwiecznym przekonaniem Ko\u015bcio\u0142a, obra\u0142y sobie za przedmiot swego kultu demony, nie Boga 42). Przyk\u0142adowo, trudno m\u00f3wi\u0107 o &#8222;naturalnym poznaniu Boga&#8221; przez indyjskich d\u017ainist\u00f3w, kt\u00f3rzy neguj\u0105 istnienie Boga, twierdz\u0105c, \u017ce \u015bwiat zaludniaj\u0105 \u015bmiertelne b\u00f3stwa i kt\u00f3rzy przyj\u0105wszy zaproszenie Ojca \u015bwi\u0119tego sk\u0142adali w Asy\u017cu: &#8222;ho\u0142d Najczystszym, ho\u0142d Wyzwolonym, ho\u0142d tym, kt\u00f3rzy pouczaj\u0105, ho\u0142d Nauczycielom religii, ho\u0142d wszystkim ascetom \u015bwiata&#8221;43).<\/p>\r\n<p>Wszystkie te stwierdzenia obecnego Papie\u017ca \u015bwiadcz\u0105 o braku rozr\u00f3\u017cnienia pomi\u0119dzy natur\u0105 i \u0142ask\u0105, porz\u0105dkiem naturalnym i nadprzyrodzonym, religi\u0105 naturaln\u0105 i nadprzyrodzon\u0105. W teologii Jana Paw\u0142a II natura staje si\u0119 nadprzyrodzona, cel ostateczny wyja\u015bnia si\u0119 poprzez akty religii naturalnej, prawdy Objawienia s\u0105 dost\u0119pne dla naturalnego rozumu ludzkiego, a Ko\u015bci\u00f3\u0142 Boga \u0179ywego skupia wszystkich, kt\u00f3rzy w jakikolwiek spos\u00f3b uczestnicz\u0105 w czysto naturalnej transcendencji osoby ludzkiej. To w\u0142a\u015bnie jest teologiczna podstawa spotkania religii w Asy\u017cu i fundament ekumenizmu wobec niechrze\u015bcijan.<\/p>\r\n<p><strong><em>Theologia revelata<\/em> Jana Paw\u0142a II<\/strong><\/p>\r\n<p>Do tej pory wykazano, \u017ce &#8222;teologia naturalna&#8221; Jana Paw\u0142a II jest \u015bwiadectwem porzucenia tradycyjnego rozr\u00f3\u017cnienia pomi\u0119dzy natur\u0105 i nadprzyrodzono\u015bci\u0105. Istnieje zaskakuj\u0105ca zbie\u017cno\u015b\u0107 pomi\u0119dzy immanentn\u0105 &#8222;potrzeb\u0105 bosko\u015bci&#8221; i wymogami istniej\u0105cymi w naturze w odniesieniu do nadprzyrodzono\u015bci wed\u0142ug modernist\u00f3w, zaprzeczeniem &#8222;duplex ordo&#8221; u o. de Lubaca i pomieszaniem natury i \u0142aski u kardyna\u0142a Wojty\u0142y. Czy to samo da si\u0119 powiedzie\u0107 o w\u0142a\u015bciwie rozumianej &#8222;teologii objawionej&#8221; Ojca \u015bwi\u0119tego? Jakie znaczenie w teologii papie\u017ca przypisane jest Wcieleniu S\u0142owa Bo\u017cego, Objawieniu i Odkupieniu?<\/p>\r\n<p>Wp\u0142yw o. de Lubaca na my\u015bl teologiczn\u0105 Karola Wojty\u0142y jest oczywisty. Podczas Soboru Watyka\u0144skiego II obu teolog\u00f3w \u0142\u0105czy\u0142y nie tylko wsp\u00f3lne koncepcje, lecz tak\u017ce osobista przyja\u017a\u0144. Przyznaje to sam Jan Pawe\u0142 II: &#8222;Sob\u00f3r s\u0142u\u017cy\u0142 s\u0142uchaniu innych, ale s\u0142u\u017cy\u0142 te\u017c tw\u00f3rczemu my\u015bleniu. Oczywi\u015bcie, \u017ce starsi i bardziej do\u015bwiadczeni biskupi pracowali bardziej na rzecz dojrzewania my\u015bli soborowej. Ja, jako m\u0142odszy, raczej si\u0119 uczy\u0142em, ale stopniowo doszed\u0142em tak\u017ce do dojrzalszej i bardziej tw\u00f3rczej formy uczestnictwa w Soborze. Tak wi\u0119c ju\u017c podczas trzeciej sesji znalaz\u0142em si\u0119 w zespole przygotowuj\u0105cym tak zwany Schemat XIII, p\u00f3\u017aniejsz\u0105 Konstytucj\u0119 pastoraln\u0105 Gaudium et spes i mog\u0142em uczestniczy\u0107 w niezwykle ciekawych pracach tego zespo\u0142u (&#8230;). Szczeg\u00f3lnie wiele zawdzi\u0119czam Ojcu Yves Congarowi i Ojcu Henriemu de Lubac. Pami\u0119tam jeszcze dzisiaj, jakimi s\u0142owami ten ostatni zach\u0119ca\u0142 mnie do kontynuowania tej linii, jaka si\u0119 zaznacza\u0142a przez moje uczestnictwo w dyskusji. By\u0142o to ju\u017c w czasie zebra\u0144 w Watykanie. Od tego czasu szczeg\u00f3lnie si\u0119 z Ojcem de Lubac zaprzyja\u017ani\u0142em&#8221;44). Warto przypomnie\u0107, \u017ce pot\u0119piony teolog &#8211; de Lubac &#8211; znalaz\u0142 si\u0119 w teologicznej komisji przygotowawczej Vaticanum II na skutek osobistej interwencji papie\u017ca Jana XXIII. By\u0142a to swoista &#8222;rehabilitacja&#8221;. Jednak ostatecznej rehabilitacji jednego ze swoich teologicznych mistrz\u00f3w dokona\u0142 sam Jan Pawe\u0142 II, kiedy to 2 lutego 1983 r. mianowa\u0142 o. de Lubaca kardyna\u0142em.<\/p>\r\n<p>Prawd\u0105 jest, \u017ce arcybiskup krakowski Karol Wojty\u0142a aktywnie wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142 z o. de Lubac w redagowaniu soborowej konstytucji Gaudium et spes. Sama konstytucja i oparte na niej rozwa\u017cania kardyna\u0142a Wojty\u0142y, a potem Ojca \u015bwi\u0119tego dostarczaj\u0105 nam wielu cennych informacji na temat jego &#8222;teologii objawionej&#8221;. Podczas rekolekcji w Watykanie z 1976 r. kardyna\u0142 Wojty\u0142a bierze za punkt wyj\u015bcia do swoich rozwa\u017ca\u0144 o objawieniu s\u0142ynny tekst z paragrafu 22 Gaudium et spes: &#8222;Tajemnica cz\u0142owieka wyja\u015bnia si\u0119 naprawd\u0119 dopiero w tajemnicy S\u0142owa Wcielonego. Albowiem Adam, pierwszy cz\u0142owiek, by\u0142 figur\u0105 przysz\u0142ego, mianowicie Chrystusa Pana. Chrystus, nowy Adam, ju\u017c w samym objawieniu tajemnicy Ojca i Jego mi\u0142o\u015bci objawia w pe\u0142ni cz\u0142owieka samemu cz\u0142owiekowi i okazuje mu najwy\u017csze jego powo\u0142anie. Nic wi\u0119c dziwnego, \u017ce w Nim wy\u017cej wspomniane prawdy znajduj\u0105 swoje \u017ar\u00f3d\u0142o i dosi\u0119gaj\u0105 szczytu. Ten, kt\u00f3ry jest obrazem Boga niewidzialnego (Kol 1, 15), jest cz\u0142owiekiem doskona\u0142ym&#8230; przywr\u00f3ci\u0142 synom Adama podobie\u0144stwo Bo\u017ce, zniekszta\u0142cone od czasu pierwszego grzechu. Skoro w nim przybrana natura nie uleg\u0142a zniszczeniu, tym samym zosta\u0142a ona wyniesiona r\u00f3wnie\u017c w nas do wysokiej godno\u015bci. Albowiem On, Syn Bo\u017cy, przez wcielenie swoje zjednoczy\u0142 si\u0119 jako\u015b z ka\u017cdym cz\u0142owiekiem. Ludzkimi r\u0119kami pracowa\u0142, ludzkim my\u015bla\u0142 umys\u0142em, ludzk\u0105 dzia\u0142a\u0142 wol\u0105, ludzkim sercem kocha\u0142, urodzony z Maryi Dziewicy, sta\u0142 si\u0119 prawdziwie jednym z nas, we wszystkim do nas podobny opr\u00f3cz grzechu&#8221; 45). Rozpoczynaj\u0105c swoje rozwa\u017canie tego tekstu przysz\u0142y papie\u017c stwierdza, \u017ce jego sformu\u0142owania m\u00f3wi\u0105 same za siebie. Takie sformu\u0142owania mo\u017ce rzeczywi\u015bcie s\u0105 same z siebie zrozumia\u0142e, ale jedynie na gruncie nowej teologii, kt\u00f3ra zrezygnowa\u0142a z precyzyjnych, scholastycznych termin\u00f3w. Przyk\u0142adowo, zgodnie z tekstem Soboru &#8222;podobie\u0144stwo Bo\u017ce&#8221; (similitudo Dei) oznaczaj\u0105ce w klasycznej teologii nadprzyrodzone wyposa\u017cenie cz\u0142owieka zosta\u0142o na skutek grzechu Adama tylko zniekszta\u0142cone, a nie utracone. Zgodnie z nauk\u0105 Ko\u015bcio\u0142a, cz\u0142owiek utraci\u0142 przez grzech pierworodny wszystkie dary nadprzyrodzone i pozaprzyrodzone. Jednak Sob\u00f3r nie pos\u0142uguje si\u0119 ju\u017c j\u0119zykiem klasycznej teologii, na co zwr\u00f3ci\u0142 uwag\u0119 w swoim komentarzu do tego sformu\u0142owania p\u00f3\u017aniejszy kardyna\u0142 Ratzinger 46).<\/p>\r\n<p>Natomiast kardyna\u0142 Wojty\u0142a w taki oto spos\u00f3b interpretuje istot\u0119 soborowego tekstu: &#8222;Pierwsze &#8211; to samo poj\u0119cie tajemnicy cz\u0142owieka zwi\u0105zane jest z faktem jej objawienia (&#8230;). Z kolei tekst soborowy, pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 kategori\u0105 tajemnicy w stosunku do cz\u0142owieka, wyja\u015bnia antropologiczny, czy nawet w pewnym sensie antropocentryczny charakter Objawienia danego ludziom w Chrystusie. Objawienie to bowiem jest skoncentrowane na cz\u0142owieku: Chrystus objawia w pe\u0142ni cz\u0142owieka samemu cz\u0142owiekowi, ale poprzez objawienie Ojca i Jego Mi\u0142o\u015bci (por. J 17, 6-26). Po trzecie, Objawienie to nie jest tylko jak\u0105\u015b teori\u0105 czy ideologi\u0105, ale polega na tym, \u017ce Syn Bo\u017cy przez swoje wcielenie zjednoczy\u0142 si\u0119 jako\u015b z ka\u017cdym cz\u0142owiekiem &#8211; sta\u0142 si\u0119 bowiem jako Cz\u0142owiek jednym z nas, i we wszystkim na nasze podobie\u0144stwo z wyj\u0105tkiem grzechu (Hbr 4, 15) prze\u017cy\u0142 autentyczne \u017cycie ludzkie, a wiadomo, \u017ce by\u0142o trudne. Postawi\u0142o ono Chrystusa blisko tych wszystkich, kt\u00f3rym \u017cycie nie szcz\u0119dzi do\u015bwiadcze\u0144 i cierpie\u0144. Po czwarte wreszcie, poprzez tajemnic\u0119 Wcielenia Boga &#8211; Syna zosta\u0142a uwydatniona wielka, niezwyk\u0142a godno\u015b\u0107 natury ludzkiej, a poprzez tajemnic\u0119 Odkupienia Chrystus ukaza\u0142, jaka jest cena ka\u017cdego cz\u0142owieka (por. 1 Kor 6, 20), i jak trzeba si\u0119 o t\u0119 godno\u015b\u0107, kt\u00f3ra jest mu w\u0142a\u015bciwa, zabiega\u0107 i si\u0119 zmaga\u0107&#8221; 47).<\/p>\r\n<p>Antropocentryczny charakter Objawienia, o kt\u00f3rym m\u00f3wi kardyna\u0142 Wojty\u0142a, to nic innego jak tylko spu\u015bcizna my\u015bli teologicznej o. de Lubaca, kt\u00f3ry jest autorem s\u0142ynnego stwierdzenia u\u017cytego w konstytucji Gaudium et spes i nieustannie s\u0142owo w s\u0142owo powtarzanego przez Ojca \u015bwi\u0119tego: &#8222;Chrystus objawia w pe\u0142ni cz\u0142owieka samemu cz\u0142owiekowi, ale poprzez objawienie Ojca i Jego Mi\u0142o\u015bci&#8221;. Dzi\u0119ki temu, jak zauwa\u017ca papie\u017c &#8222;Objawienie jest skoncentrowane na cz\u0142owieku&#8221;. Nie mo\u017cna si\u0119 dziwi\u0107, \u017ce po takim stwierdzeniu zasadniczo ca\u0142a misja Ko\u015bcio\u0142a skoncentrowana jest na cz\u0142owieku, &#8222;wszystkie drogi Ko\u015bcio\u0142a prowadz\u0105 do cz\u0142owieka&#8221;, jak pisze Jan Pawe\u0142 II w encyklice Redemptor hominis. &#8222;Czy kto\u015b na \u015bwiecie mo\u017ce si\u0119 jeszcze dziwi\u0107 &#8211; m\u00f3wi Jan Pawe\u0142 II &#8211; \u017ce (&#8230;) papie\u017c pierwsz\u0105 encyklik\u0119 swego pontyfikatu zacz\u0105\u0142 od s\u0142\u00f3w Redemptor hominis &#8211; \u017ce po\u015bwi\u0119ci\u0142 j\u0105 w ca\u0142o\u015bci sprawie cz\u0142owieka, godno\u015bci cz\u0142owieka, zagro\u017ceniom cz\u0142owieka &#8211; prawom cz\u0142owieka&#8221;48)? W swojej inauguracyjnej encyklice papie\u017c w spos\u00f3b konsekwentny przedstawia swoj\u0105 humanistyczn\u0105, personalistyczn\u0105 definicj\u0119 Ewangelii: &#8222;W\u0142a\u015bnie owo g\u0142\u0119bokie zdumienie wobec warto\u015bci i godno\u015bci cz\u0142owieka nazywa si\u0119 Ewangeli\u0105, czyli Dobr\u0105 Nowin\u0105. Nazywa si\u0119 te\u017c chrze\u015bcija\u0144stwem&#8221; 49).<\/p>\r\n<p>Wbrew temu wszystkiemu nale\u017cy przypomnie\u0107, \u017ce zgodnie z nauk\u0105 Ko\u015bcio\u0142a poprzez nadprzyrodzone Objawienie spodoba\u0142o si\u0119 Bo\u017cej &#8222;m\u0105dro\u015bci i dobroci objawi\u0107 rodzajowi ludzkiemu samego Siebie i odwieczne swej woli postanowienia&#8221; 50). Ko\u015bci\u00f3\u0142 katolicki nigdy nie naucza\u0142, \u017ce istota Objawienia Bo\u017cego polega na &#8222;objawieniu cz\u0142owieka samemu cz\u0142owiekowi&#8221;. Ko\u015bci\u00f3\u0142 nigdy nie widzia\u0142 swojej misji w zaspokajaniu naturalnych potrzeb cz\u0142owieka czy g\u0142oszeniu praw cz\u0142owieka &#8211; Ko\u015bci\u00f3\u0142 zosta\u0142 za\u0142o\u017cony przez Pana Jezusa Chrystusa po to, by prowadzi\u0107 cz\u0142owieka do ostatecznego celu nadprzyrodzonego, jakim jest bezpo\u015brednie ogl\u0105danie Boga w niebie. Personalistyczna, humanistyczna i antropocentryczna wizja Objawienia, jak\u0105 Jan Pawe\u0142 II zapo\u017cyczy\u0142 od pot\u0119pionego teologa o. de Lubaca jest czyst\u0105 manipulacj\u0105 wobec prawdy katolickiej.<\/p>\r\n<p>Kontynuuj\u0105c analiz\u0119 rozwa\u017ca\u0144 kardyna\u0142a Wojty\u0142y nad fragmentem konstytucji Gaudium et spes, napotykamy powt\u00f3rzenie soborowego sformu\u0142owania, zgodnie z kt\u00f3rym Syn Bo\u017cy poprzez swoje Wcielenie &#8222;zjednoczy\u0142 si\u0119 jako\u015b z ka\u017cdym cz\u0142owiekiem&#8221;. To sformu\u0142owanie Jan Pawe\u0142 II powtarza w encyklice Redemptor hominis a\u017c 11 razy. Jakie jest jego znaczenie? Na gruncie klasycznej teologii katolickiej mo\u017cna zinterpretowa\u0107 takie stwierdzenie w ten spos\u00f3b, \u017ce Syn Bo\u017cy poprzez swoje Wcielenie w spos\u00f3b przedziwny odda\u0142 si\u0119 stworzeniu przyj\u0105wszy natur\u0119 ludzk\u0105. Nast\u0119pnie poprzez swoje zas\u0142ugi Pan Jezus przywr\u00f3ci\u0142 ludziom \u0142ask\u0119 u\u015bwi\u0119caj\u0105c\u0105 wraz z cnotami wlanymi i darami Ducha \u015bwi\u0119tego. Nale\u017cy to jednak rozumie\u0107 tylko w sensie obiektywnym, w sensie odkupienia natury ludzkiej upad\u0142ej na skutek grzechu pierworodnego. Subiektywny moment odkupienia, tzn. to, czy cz\u0142owiek przyjmie \u0142ask\u0119 i stanie si\u0119 przybranym synem Bo\u017cym, czy te\u017c nie, zale\u017cy od woli konkretnego cz\u0142owieka. W jaki spos\u00f3b rozumie te tajemnice sam Jan Pawe\u0142 II? Odpowied\u017a na to pytanie odnajdujemy w encyklice Redemptor hominis: &#8222;Chodzi wi\u0119c tutaj o cz\u0142owieka w ca\u0142ej jego prawdzie, w pe\u0142nym jego wymiarze. Nie chodzi o cz\u0142owieka abstrakcyjnego, ale rzeczywistego, o cz\u0142owieka &#8222;konkretnego&#8221;, &#8222;historycznego&#8221;. Chodzi o cz\u0142owieka &#8222;ka\u017cdego&#8221; &#8211; ka\u017cdy bowiem jest ogarni\u0119ty Tajemnic\u0105 Odkupienia, z ka\u017cdym Chrystus w tej tajemnicy raz na zawsze si\u0119 zjednoczy\u0142. Ka\u017cdy cz\u0142owiek przychodzi na ten \u015bwiat, poczynaj\u0105c si\u0119 w \u0142onie swej matki i rodz\u0105c si\u0119 z niej, jest z tej w\u0142a\u015bnie racji powierzony trosce Ko\u015bcio\u0142a. Troska ta dotyczy cz\u0142owieka ca\u0142ego, r\u00f3wnocze\u015bnie jest ona na nim skoncentrowana w szczeg\u00f3lny spos\u00f3b. Przedmiotem tej troski jest cz\u0142owiek w swojej jedynej i niepowtarzalnej rzeczywisto\u015bci cz\u0142owieczej, w kt\u00f3rej trwa niczym nienaruszony obraz i podobie\u0144stwo Boga samego&#8221; 51). Aby nie by\u0142o \u017cadnych w\u0105tpliwo\u015bci, o jakiego cz\u0142owieka chodzi Ojcu \u015bwi\u0119temu, dodaje on jeszcze, \u017ce jest to &#8222;cz\u0142owiek w ca\u0142ej pe\u0142ni tajemnicy, kt\u00f3ra sta\u0142a si\u0119 jego udzia\u0142em w Jezusie Chrystusie, kt\u00f3ra nieustannie staje si\u0119 udzia\u0142em ka\u017cdego z tych czterech miliard\u00f3w ludzi \u017cyj\u0105cych na naszej planecie, od chwili kiedy si\u0119 poczynaj\u0105 pod sercem matki&#8221;52.<\/p>\r\n<p>Analiza tych zadziwiaj\u0105cych stwierdze\u0144 musi nieuchronnie doprowadzi\u0107 do wniosku, \u017ce naturalne narodziny ka\u017cdego cz\u0142owieka s\u0105 wed\u0142ug Jana Paw\u0142a II faktem nadprzyrodzonym. Pomieszanie porz\u0105dku naturalnego i nadprzyrodzonego osi\u0105ga tu swoiste apogeum. W &#8222;ka\u017cdym cz\u0142owieku&#8221;, w cz\u0142owieku &#8222;konkretnym i historycznym&#8221; &#8211; nie abstrakcyjnym w znaczeniu natury ludzkiej 53), lecz w ka\u017cdym z owych czterech miliard\u00f3w ludzi od chwili pocz\u0119cia trwa &#8222;niczym nienaruszony obraz i podobie\u0144stwo Boga samego&#8221;. Oznacza to, \u017ce ka\u017cdy cz\u0142owiek, poczynaj\u0105c si\u0119 w \u0142onie swej matki, jest ju\u017c obdarzony nietkni\u0119tym naturalnym wyposa\u017ceniem (obraz Bo\u017cy &#8211; imago Dei) oraz, o dziwo, wszystkimi darami nadprzyrodzonymi (podobie\u0144stwo Bo\u017ce &#8211; similitudo Dei). <strong>Natura jest nadprzyrodzona &#8211; oto jedyny wniosek z rozwa\u017ca\u0144 Ojca \u015bwi\u0119tego. <\/strong> W \u015bwietle powy\u017cszego nikogo nie musz\u0105 ju\u017c dziwi\u0107 powszechne w nauczaniu obecnego Papie\u017ca pr\u00f3by wyja\u015bniania porz\u0105dku naturalnego poprzez odnoszenie go do porz\u0105dku nadprzyrodzonego, przyk\u0142adowo stwierdzenia typu: &#8222;Bo\u017ce Narodzenie objawi\u0142o r\u00f3wnie\u017c sens ka\u017cdych ludzkich narodzin i ukazuje, \u017ce rado\u015b\u0107 mesja\u0144ska jest fundamentem i wype\u0142nieniem tej rado\u015bci, jak\u0105 przynosi ka\u017cde dziecko przychodz\u0105ce na \u015bwiat&#8221; 54). W istocie, nadprzyrodzony fakt Wcielenia S\u0142owa Bo\u017cego mo\u017ce wyja\u015bnia\u0107 i nadawa\u0107 sens naturalnym ludzkim narodzinom, je\u015bli przyjmie si\u0119 za\u0142o\u017cenie, \u017ce nadprzyrodzona rzeczywisto\u015b\u0107 jest integraln\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 natury. Jak to pogodzi\u0107 z dogmatem o grzechu pierworodnym, z faktem, \u017ce przez ka\u017cde naturalne ludzkie narodziny &#8222;\u015bmier\u0107 wchodzi na ten \u015bwiat&#8221;, doprawdy nie wiadomo. Ca\u0142kowite pomieszanie porz\u0105dku naturalnego z nadprzyrodzonym prowadzi Jana Paw\u0142a II do wyg\u0142oszenia w encyklice Evangelium vitae przejmuj\u0105cego apelu do kobiet, kt\u00f3re dokona\u0142y aborcji: &#8222;Odkryjecie, \u017ce nic jeszcze nie jest stracone, i b\u0119dziecie mog\u0142y poprosi\u0107 o przebaczenie tak\u017ce swoje dziecko: ono \u017cyje teraz w Bogu&#8221; 55). &#8222;\u0179ycie w Bogu&#8221; po \u015bmierci oznacza dost\u0105pienie wizji uszcz\u0119\u015bliwiaj\u0105cej, a zgodnie z nauk\u0105 Ko\u015bcio\u0142a nie mog\u0105 jej dost\u0105pi\u0107 ludzie obarczeni grzechem pierworodnym 56). Takie niezgodne z doktryn\u0105 katolick\u0105 stwierdzenie Jana Paw\u0142a II jest jednak tylko konsekwencj\u0105 przyj\u0119cia za\u0142o\u017cenia, \u017ce dzi\u0119ki Wcieleniu i Odkupieniu Pan Jezus &#8222;zjednoczy\u0142 si\u0119 jako\u015b z ka\u017cdym cz\u0142owiekiem&#8221; w sensie nadprzyrodzonym, i to od samego momentu pocz\u0119cia. Potwierdzenie tego przekonania wyra\u017conego przez Papie\u017ca w Redemptor hominis znajdujemy ju\u017c wcze\u015bniej, w rekolekcjach kardyna\u0142a Wojty\u0142y z 1976 r.: &#8222;Narodziny Ko\u015bcio\u0142a, kt\u00f3re dokona\u0142y si\u0119 na Krzy\u017cu, w momencie mesja\u0144skiej, odkupie\u0144czej \u015bmierci Chrystusa, by\u0142y w swej najg\u0142\u0119bszej istocie narodzinami Cz\u0142owieka &#8211; w zasadzie ka\u017cdego i wszystkich: Cz\u0142owieka, kt\u00f3ry, czy o tym wie, czy nie wie, czy to przez wiar\u0119 akceptuje, czy nie akceptuje &#8211; znajduje si\u0119 ju\u017c w nowym wymiarze swego bytowania. Wymiar ten najzwi\u0119\u017alej okre\u015bla \u015bw. Pawe\u0142 zwrotem en Christo &#8211; w Chrystusie&#8221;.<\/p>\r\n<p>Wbrew temu, zgodnie z nauczaniem Ko\u015bcio\u0142a nale\u017cy stwierdzi\u0107, \u017ce cz\u0142owiek nie &#8222;bytuje w Chrystusie&#8221;, nie uczestniczy w wewn\u0119trznym \u017cyciu Bo\u017cym bezwiednie, a tym bardziej bez wiary, kt\u00f3ra (cho\u0107by w niewyra\u017anym pragnieniu) jest fundamentem i korzeniem wszelkiego usprawiedliwienia i bez kt\u00f3rej &#8222;niemo\u017cliw\u0105 jest rzecz\u0105 podoba\u0107 si\u0119 Bogu (Hbr 11, 6) ani osi\u0105gn\u0105\u0107 dziedzictwo jego syn\u00f3w.&#8221; 57)<\/p>\r\n<p><strong>Prawdziwy fundament ekumenizmu<\/strong><\/p>\r\n<p>W \u015bwietle powy\u017cszych rozwa\u017ca\u0144 spotkania ekumeniczne Jana Paw\u0142a II z niechrze\u015bcijanami i jego liczne, pozornie niezrozumia\u0142e gesty wobec innych religii nabieraj\u0105 nowego znaczenia. Ich pod\u0142o\u017ce tkwi g\u0142\u0119biej ni\u017c czysto doczesna troska o pok\u00f3j na \u015bwiecie, harmonijna wsp\u00f3\u0142praca mi\u0119dzy lud\u017ami r\u00f3\u017cnych przekona\u0144, czy pragnienie naturalnego zjednoczenia rodzaju ludzkiego. <strong>Fundament ekumenizmu wobec religii niechrze\u015bcija\u0144skich jest \u015bci\u015ble teologiczny, a tkwi on w teologii &#8222;naturalnej&#8221; i &#8222;objawionej&#8221; Jana Paw\u0142a II. Z przykro\u015bci\u0105 nale\u017cy stwierdzi\u0107, \u017ce jest to teologia nosz\u0105ca wyra\u017ane pi\u0119tno modernizmu, immanentyzmu i pseudo-supernaturalizmu, i jako taka jest z pewno\u015bci\u0105 teologi\u0105 pot\u0119pion\u0105 przez Ko\u015bci\u00f3\u0142. <\/strong>W \u015bwietle pogl\u0105d\u00f3w teologicznych obecnego papie\u017ca ekumenizm wobec religii niechrze\u015bcija\u0144skich znajduje swoje zwie\u0144czenie w postaci spotkania wszystkich religii \u015bwiata w Asy\u017cu. W istocie, przedstawiciele wszystkich tych religii w jaki\u015b spos\u00f3b &#8222;uczestnicz\u0105 w tej wspania\u0142ej i podstawowej zarazem transcendencji ducha ludzkiego&#8221;, a tym samym stanowi\u0105 &#8222;Ko\u015bci\u00f3\u0142 Boga \u0179ywego&#8221;. Na tym polega szczyt &#8222;teologii naturalnej&#8221; kardyna\u0142a Wojty\u0142y. &#8222;Teologia objawiona&#8221; osi\u0105ga swoj\u0105 apoteoz\u0119 w twierdzeniu o nadprzyrodzonym zjednoczeniu Pana Jezusa Chrystusa z ka\u017cdym cz\u0142owiekiem, &#8222;kt\u00f3ry, czy o tym wie, czy nie wie, czy to przez wiar\u0119 akceptuje, czy nie akceptuje &#8211; znajduje si\u0119 ju\u017c w nowym wymiarze swego bytowania&#8221;. W ten spos\u00f3b &#8222;Ko\u015bci\u00f3\u0142 Boga \u0179ywego&#8221; uto\u017csamia si\u0119 z ca\u0142\u0105 ludzko\u015bci\u0105, a teologia Jana Paw\u0142a II stanowi oryginalne uzupe\u0142nienie &#8222;odkry\u0107&#8221; o. Karla Rahnera o chrze\u015bcija\u0144stwie immanentnym w obr\u0119bie religijnego zmys\u0142u rodzaju ludzkiego. Szokuj\u0105ce za\u0142o\u017cenia tej teologii b\u0119d\u0105ce pomieszaniem natury i nadprzyrodzono\u015bci prowadz\u0105 ostatecznie do doktryny powszechnego zbawienia. Konsekwencje odrzucenia tradycyjnego &#8222;duplex ordo&#8221; s\u0105 szokuj\u0105ce, ale nieuchronne &#8211; pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 s\u0142owami \u015bw. Piusa X z encykliki Pascendi &#8211; &#8222;je\u015bli jedno przyjmiesz, reszta konsekwentnie nast\u0105pi\u0107 musi&#8221;.<\/p>\r\n<p>Jedynym sposobem na unikni\u0119cie ca\u0142ego tego ba\u0142aganu jest trwanie przy tym, co nowi teologowie pot\u0119pieni przez Piusa XII nazywali &#8222;scholastycznym dualizmem&#8221; &#8211; przy dw\u00f3ch porz\u0105dkach, dw\u00f3ch celach, dw\u00f3ch drogach poznania, przy wyra\u017anym wyodr\u0119bnieniu natury i \u0142aski. <strong>Natura nigdy nie stanie si\u0119 nadprzyrodzono\u015bci\u0105, a rozum ludzki sam z siebie nigdy nie dojdzie do poznania prawd zawartych w nadprzyrodzonym Bo\u017cym Objawieniu. &#8222;Ci za\u015b, kt\u00f3rzy o\u015bmieliliby si\u0119 nieroztropnie to twierdzi\u0107 &#8211; ostrzega papie\u017c Pius IX w li\u015bcie Gravissimas inter &#8211; niech wiedz\u0105, \u017ce na pewno oddalaj\u0105 si\u0119 nie od opinii jakich\u015b teolog\u00f3w, ale od powszechnej i niezmiennej nauki Ko\u015bcio\u0142a&#8221;.<\/strong><\/p>\r\n<p><em><strong>Adam Branicki<\/strong><\/em><\/p>\r\n<p><strong>Przypisy: <\/strong><\/p>\r\n<p>1) K. kard. Wojty\u0142a, Wst\u0119p og\u00f3lny, [w:] Sob\u00f3r Watyka\u0144ski II. Konstytucje, Dekrety, Deklaracje, Pallottinum 1967, s. 13.<\/p>\r\n<p>2) Tam\u017ce, s. 17.<\/p>\r\n<p>3) Tam\u017ce, s. 18.<\/p>\r\n<p>4)Tam\u017ce, s. 13.<\/p>\r\n<p>5)W encyklice Mystici Corporis z 1943 r.<\/p>\r\n<p>6)Imponuj\u0105cy katalog tych inicjatyw, cho\u0107 tylko do czasu bezpo\u015brednio po spotkaniu religii w Asy\u017cu, zebra\u0142 o. D. Le Roux w ksi\u0105\u017cce Peter, Lovest Thou Me?, Instauratio Press 1998, St. Benedict Drive, Gladysdale, Victoria &#8211; Australia.<\/p>\r\n<p>7)Mia\u0142o to miejsce 10 maja 1984 r. podczas podr\u00f3\u017cy apostolskiej Ojca \u015bwi\u0119tego do Tajlandii, kiedy to Papie\u017c z\u0142o\u017cy\u0142 wizyt\u0119 Vasanie Tarze, najwy\u017cszemu &#8222;patriarsze&#8221; buddyst\u00f3w. &#8222;T\u00c3\u00a9moignage chr\u00c3\u00a9tien&#8221;, 21-27 maja 1984 r., s. 23. Wydarzenie to zosta\u0142o r\u00f3wnie\u017c uwiecznione na filmie Andrzeja Trzosa-Rastawieckiego Pontyfikat z 1997 r.<\/p>\r\n<p>8) &#8222;La Croix&#8221; z 23 sierpnia 1985 zamieszcza refleksje Ojca \u015bwi\u0119tego z jego podr\u00f3\u017cy apostolskiej do Togo. Papie\u017c stwierdza tam mi\u0119dzy innymi: &#8222;Spotkanie modlitewne w sanktuarium nad Jeziorem Togo by\u0142o szczeg\u00f3lnie uderzaj\u0105ce. Po raz pierwszy modli\u0142em si\u0119 tam z animistami&#8221;. &#8222;L\u2019Osservatore Romano&#8221; z 11 sierpnia 1985 r., s. 5 podaje do\u015b\u0107 szczeg\u00f3\u0142owy opis tego wydarzenia, kt\u00f3re mia\u0142o miejsce w tzw. &#8222;\u015bwi\u0119tym lesie&#8221; Togo: &#8222;Gdy Jan Pawe\u0142 II przyby\u0142 na miejsce, czarownik rozpocz\u0105\u0142 przywo\u0142ywanie duch\u00f3w: &#8222;O mocy wody, wzywam ci\u0119&#8221;. &#8222;Przodkowie, wzywam was&#8221;. Papie\u017cowi podano naczynie wype\u0142nione wod\u0105 i m\u0105k\u0105. Wikariusz Chrystusa jako pierwszy lekko si\u0119 pochyli\u0142, po czym zacz\u0105\u0142 rozpyla\u0107 mieszanin\u0119 na wszystkie strony. Tego samego dnia rano wykona\u0142 ju\u017c t\u0119 sam\u0105 czynno\u015b\u0107 przed Msz\u0105. Ten poga\u0144ski ryt oznacza, \u017ce ten, kto otrzymuje wod\u0119, symbol pomy\u015blno\u015bci, dzieli j\u0105 ze swoimi przodkami wylewaj\u0105c j\u0105 na ziemi\u0119&#8221;.<\/p>\r\n<p>9) Mia\u0142o to miejsce 2 lutego 1986 r, w Dehli, kiedy to Ojciec \u015bwi\u0119ty w szatach liturgicznych zbli\u017ca\u0142 si\u0119 do o\u0142tarza, aby odprawi\u0107 Msz\u0119 pontyfikaln\u0105. Zdj\u0119cie przedstawiaj\u0105ce Papie\u017ca otrzymuj\u0105cego Tilac zamieszczone w &#8222;L\u2019Express&#8221; z 7-13 grudnia 1986 r. obieg\u0142o ca\u0142y \u015bwiat.<\/p>\r\n<p>10) Agencja Reutera w depeszy z 6 lutego 1993 r. podaje, \u017ce podczas spotkania z wyznawcami magicznego kultu voo-doo w Parrakou w Beninie, Jan Pawe\u0142 II siedzia\u0142 jako go\u015b\u0107 honorowy na rze\u017abionym drewnianym tronie. Przed nim ta\u0144czy\u0142y dziewczyny, ubrane w bia\u0142e i czerwone kostiumy. Duchowni w d\u0142ugich pastelowych strojach i kapeluszach, obwieszeni amuletami, pozdrawiali zwierzchnika Ko\u015bcio\u0142a katolickiego w j\u0119zyku fon. Najwy\u017cszy kap\u0142an Sossa Guedehoungue w r\u00f3\u017cowej szacie i drewnianej koronie z wyrze\u017abionym na niej w\u0119\u017cem &#8211; \u015bwi\u0119tym zwierz\u0119ciem kultu &#8211; nazwa\u0142 Papie\u017ca bogiem. Ojciec \u015bwi\u0119ty powiedzia\u0142 do czarownik\u00f3w voo-doo mi\u0119dzy innymi: &#8222;Jeste\u015bcie silnie przywi\u0105zani do tradycji przekazanych wam przez waszych przodk\u00f3w. S\u0142usznie jest by\u0107 wdzi\u0119cznym waszej starszy\u017anie, kt\u00f3ra przekaza\u0142a wam poczucie \u015bwi\u0119to\u015bci&#8221;. Powszechnie uwa\u017ca si\u0119, \u017ce kult voo-doo pos\u0142uguj\u0105cy si\u0119 w swojej praktyce elementami magii jest w istocie kultem satanistycznym.<\/p>\r\n<p>11) W wywiadzie udzielonym 4 czerwca 1999 r. oficjalnej watyka\u0144skiej agencji informacyjnej Fides, Rafael I Bidawid, chaldejski patriarcha Babilonu powiedzia\u0142 mi\u0119dzy innymi: &#8222;14 maja zosta\u0142em przyj\u0119ty przez Papie\u017ca, wraz z delegacj\u0105 z\u0142o\u017con\u0105 z szyickiego imama meczetu Khadum i sunnickiego Przewodnicz\u0105cego Zgromadzenia administracji Irackiego Banku Islamskiego. By\u0142 r\u00f3wnie\u017c przedstawiciel irackiego ministerstwa ds. religii. Wznowi\u0142em moje zaproszenie skierowane do Papie\u017ca, gdy\u017c jego wizyta by\u0142aby dla nas \u0142ask\u0105 z nieba. Utwierdzi\u0142aby wiar\u0119 u chrze\u015bcijan i dostarczy\u0142aby dowod\u00f3w mi\u0142o\u015bci Papie\u017ca do ca\u0142ej ludzko\u015bci, w kraju w przewa\u017caj\u0105cej wi\u0119kszo\u015bci muzu\u0142ma\u0144skim. Pod koniec audiencji Papie\u017c sk\u0142oni\u0142 si\u0119 w stron\u0119 muzu\u0142ma\u0144skiej \u015bwi\u0119tej ksi\u0119gi Koranu podarowanej mu przez delegacj\u0119 i uca\u0142owa\u0142 ksi\u0119g\u0119 na znak szacunku. Zdj\u0119cie przedstawiaj\u0105ce ten gest by\u0142o wielokrotnie pokazywane w irackiej telewizji; jest ono dowodem na to, \u017ce Papie\u017c nie tylko \u017ce jest \u015bwiadom cierpie\u0144 narodu irackiego, ale darzy r\u00f3wnie\u017c islam wielkim szacunkiem&#8221;. Patrz r\u00f3wnie\u017c Zawsze Wierni, listopad-grudzie\u0144 1999, s. 60.<\/p>\r\n<p>12) Silvio kard. Oddi w taki oto spos\u00f3b wspomina wydarzenia towarzysz\u0105ce spotkaniu religii w Asy\u017cu: &#8222;Tego dnia&#8230; spacerowa\u0142em po Asy\u017cu&#8230; i ujrza\u0142em w niekt\u00f3rych miejscach modlitwy prawdziwe profanacje. Zobaczy\u0142em buddyst\u00f3w ta\u0144cz\u0105cych wok\u00f3\u0142 o\u0142tarza; postawili na o\u0142tarzu Budd\u0119 w miejsce Chrystusa, kadz\u0105c mu i oddaj\u0105c mu cze\u015b\u0107. Jaki\u015b benedyktyn protestowa\u0142, lecz odprowadzi\u0142a go policja&#8230;. Na twarzach katolik\u00f3w, kt\u00f3rzy uczestniczyli w tej ceremonii, malowa\u0142o si\u0119 oczywiste zak\u0142opotanie&#8221;. Confisses de um Cardeal, wywiad udzielony T. Ricci, &#8222;30 Dias&#8221;, listopad 1990, s. 64. Cyt. za: A.R. Guimares, Quo Vadis, Petre?, Los Angeles 1999, s. 5-6.<\/p>\r\n<p>13) Przem\u00f3wienie Papie\u017ca skierowane do kardyna\u0142\u00f3w i cz\u0142onk\u00f3w Kurii Rzymskiej 22 grudnia 1986 r., &#8222;L\u2019Osservatore Romano&#8221;, 5 stycznia 1987 r., s. 7.<\/p>\r\n<p>14) Asy\u017c. Spotkanie Religii \u015bwiata, Calvarianum 1990, s. 69.<\/p>\r\n<p>15) Tam\u017ce, s. 68-69.<\/p>\r\n<p>16) Tam\u017ce, s. 84.<\/p>\r\n<p>17) Jan Pawe\u0142 II, Dlaczego dialog z judaizmem?, Cerf-Editions MJR-Kairos-Wydawnictwo m-Znak, 1999, s. 127.<\/p>\r\n<p>18) Sob\u00f3r Watyka\u0144ski I, Sesja III, Konstytucja dogmatyczna o wierze katolickiej Dei Filius, [w]: Breviarium Fidei. Wyb\u00f3r doktrynalnych wypowiedzi Ko\u015bcio\u0142a, Pozna\u0144 1997, s. 26.<\/p>\r\n<p>19) Pius IX, list Gravissimas inter (1862), [w]: Breviarium Fidei. Wyb\u00f3r doktrynalnych wypowiedzi Ko\u015bcio\u0142a, Pozna\u0144 1997, s. 18.<\/p>\r\n<p>20) Pius XII, encyklika Humani generis, Warszawa 1999, ss. 3-4.<\/p>\r\n<p>21) \u015bw. Pius X, encyklika Pascendi Dominici gregis, Warszawa 1996, s. 8.<\/p>\r\n<p>22) Tam\u017ce, s. 11.<\/p>\r\n<p>23) Tam\u017ce, s. 27.<\/p>\r\n<p>24) H. De Lubac, Surnaturel, Pary\u017c 1946, s. 180. Cyt. za: ks. W. Granat, Dogmatyka katolicka, t. V. O \u0142asce Bo\u017cej udzielanej przez Chrystusa Odkupiciela, Lublin 1959, s. 75.<\/p>\r\n<p>25) Patrz np. ks. F. Dziasek, Stw\u00f3rca natury i dawca \u0142aski, Pozna\u0144-Warszawa-Lublin 1959, s. 301-310.<\/p>\r\n<p>26) W bulli Ex omnibus afflictionibus \u015bw. Pius V pot\u0119pia mi\u0119dzy innymi takie oto zdanie (21): &#8222;Wywy\u017cszenie i wzniesienie do uczestnictwa w Bo\u017cej naturze by\u0142o nale\u017cne ca\u0142kowito\u015bci (integralno\u015bci) pierwszego stanu i dlatego powinno by\u0107 nazwane naturalnym, a nie nadprzyrodzonym&#8221;. Cyt. za: ks. W. Granat, op. cit., s. 93.<\/p>\r\n<p>27) Pius XII, op. cit., s. 14.<\/p>\r\n<p>28) Patrz L. Latourelle, II Sob\u00f3r Watyka\u0144ski, &#8222;Znak&#8221;, maj 1999, s. 150.<\/p>\r\n<p>29) Za\u015bwiadcza o tym o. P. Henrici SI, dziekan Wydzia\u0142u Filozofii Papieskiego Uniwersytetu Gregoria\u0144skiego w listopadowo-grudniowym numerze &#8222;Communio&#8221; z 1990 r. Por. bp B. Fellay, Kryzys w Ko\u015bciele. Przyczyny i \u015brodki zaradcze, Warszawa 1996, s. 36.<\/p>\r\n<p>30) Catholicisme, les aspects sociaux du dogme, Pary\u017c 1947, s. 295 i dalej. Cyt. za: ks. J. Darmann, Pope John Paul II\u2019s Theological Journey to the Prayer Meeting of Religions in Assisi, Part I, Angelus Press 1994, s. 96.<\/p>\r\n<p>31) Tam\u017ce, s. 97.<\/p>\r\n<p>32) J. kard. Siri, Gethsemani: Reflections on the Contemporary Theological Movement, Chicago 1981, s. 57. Cyt. za: ks. J. Darmann, op. cit., s. 97.<\/p>\r\n<p>33) Z przedmowy do angielskiego wydania rozwa\u017ca\u0144 kardyna\u0142a Wojty\u0142y, Sign of Contradiction, Nowy Jork 1979, s. 2.<\/p>\r\n<p>34) K. kard. Wojty\u0142a, Znak sprzeciwu, Krak\u00f3w 1995, s. 20.<\/p>\r\n<p>35) Tam\u017ce, s. 28-29.<\/p>\r\n<p>36) O. Garrigou-Lagrange (ortodoksyjny tomista, pod kierunkiem kt\u00f3rego m\u0142ody ks. Karol Wojty\u0142a studiowa\u0142 w Rzymie po uzyskaniu \u015bwi\u0119ce\u0144 kap\u0142a\u0144skich w 1946 r.) uwa\u017ca\u0142, \u017ce jego podopieczny ma tendencj\u0119 do rozwijania &#8222;subiektywnej strony zagadnienia&#8221;, &#8222;odmawia u\u017cywania poj\u0119cia &#8222;przedmiotu&#8221; w odniesieniu do Boga&#8221;, a ca\u0142y jego wysi\u0142ek zdaje si\u0119 zmierza\u0107 &#8222;w kierunku pogodzenia tomizmu z nowoczesn\u0105 filozofi\u0105, zw\u0142aszcza z Kantem&#8221;. Por. ks. H. de la Tour, The Philosophy of Pope John Paul II, &#8222;Angelus&#8221;, stycze\u0144 1999, s. 12-16.<\/p>\r\n<p>37) K. kard. Wojty\u0142a, Znak sprzeciwu, op. cit., s. 26.<\/p>\r\n<p>38) Tam\u017ce, s. 29.<\/p>\r\n<p>39) Cyt. za: abp A. J. Nowowiejski, Msza \u015bwi\u0119ta, P\u0142ock 1993, s. 778.<\/p>\r\n<p>40) H. de Lubac, Surnaturel, Pary\u017c 1946, s. 487. Cyt. za: ks. W. Granat, op. cit., s. 350-351.<\/p>\r\n<p>41) K. kard. Wojty\u0142a, op. cit., s. 30.<\/p>\r\n<p>42) Ju\u017c \u015bw. Pawe\u0142 ostrzega\u0142 Koryntian: &#8222;Czy mo\u017ce jest czym\u015b ofiara z\u0142o\u017cona bo\u017ckom? Albo czy sam bo\u017cek jest czym\u015b? Ale\u017c w\u0142a\u015bnie to, co ofiaruj\u0105 poganie, demonom sk\u0142adaj\u0105 w ofierze, nie Bogu. Nie chcia\u0142bym, by\u015bcie mieli co\u015b wsp\u00f3lnego z demonami&#8221; (2 Kor 10, 19-20).<\/p>\r\n<p>43) Asy\u017c. Spotkanie Religii \u015bwiata, op. cit., s. 80.<\/p>\r\n<p>44) Jan Pawe\u0142 II, Przekroczy\u0107 pr\u00f3g nadziei, Lublin 1994, s. 124.<\/p>\r\n<p>45) Konstytucja duszpasterska o Ko\u015bciele w \u015bwiecie wsp\u00f3\u0142czesnym, [w]: Sob\u00f3r Watyka\u0144ski II. Konstytucje, Dekrety, Deklaracje, Pallottinum 1967, s. 552-553.<\/p>\r\n<p>46) W swoim komentarzu do par. 22 konstytucji Gaudium et spes, p\u00f3\u017aniejszy Prefekt Kongregacji Doktryny Wiary stwierdza mi\u0119dzy innymi: &#8222;Fakt, \u017ce u\u017cyto tutaj poj\u0119cia &#8222;similitudo&#8221; na okre\u015blenie przywr\u00f3cenia grzesznemu cz\u0142owiekowi podobie\u0144stwa Bo\u017cego, mo\u017ce by\u0107 przypomnieniem Ireneusza, kt\u00f3ry swoim rozr\u00f3\u017cnieniem &#8222;imago&#8221; i &#8222;similitudo&#8221; antycypowa\u0142 p\u00f3\u017aniejsze rozr\u00f3\u017cnienie pomi\u0119dzy &lt;&gt; i &lt;&gt; podobie\u0144stwem do Boga. Wydaje si\u0119 przy tym dziwne, \u017ce przedstawiono tutaj &lt;&gt; tylko jako &lt;&gt; (zniekszta\u0142cone &#8211; przyp. A.B.), podczas gdy zgodnie z klasycznym nauczaniem &lt;&gt; zosta\u0142o utracone, a &lt;&gt; tylko zniekszta\u0142cone. Takie sformu\u0142owanie, kt\u00f3re w j\u0119zyku scholastycznym nale\u017cy tutaj okre\u015bli\u0107 jako niedok\u0142adne, jeszcze raz ukazuje w jak ma\u0142ym stopniu Sob\u00f3r zechcia\u0142 wchodzi\u0107 w te techniczne szczeg\u00f3\u0142y scholastyk\u00f3w i jak bardzo pragn\u0105\u0142 wyrazi\u0107 pogl\u0105dy bardziej zasadnicze, wsp\u00f3lne dla wszystkich&#8221;. [w:] Lexikon Theologie und Kirche, vol. 14, s. 350.<\/p>\r\n<p>47) K. kard. Wojty\u0142a, Znak&#8230; , s. 126-127.<\/p>\r\n<p>48) Jan Pawe\u0142 II, Kl\u0119ska i zwyci\u0119stwo cz\u0142owieka, [w]: Przem\u00f3wienia &#8211; homilie, Krak\u00f3w 1979, s. 190.<\/p>\r\n<p>49) Jan Pawe\u0142 II, encyklika Redemptor hominis, Wroc\u0142aw 1994, s. 27.<\/p>\r\n<p>50) P. kard. Gasparri, Katechizm katolicki, Warszawa 1999, s. 17.<\/p>\r\n<p>51) Jan Pawe\u0142 II, Redemptor hominis, s. 39-40.<\/p>\r\n<p>52) Tam\u017ce, s. 40.<\/p>\r\n<p>53) Warto zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119, \u017ce nawet gdyby interpretowa\u0107 sformu\u0142owania Ojca \u015bwi\u0119tego o cz\u0142owieku konkretnym, historycznym w znaczeniu naprawionej przez Chrystusa Pana natury ludzkiej, to i tak u\u017cyte tutaj stwierdzenia o &#8222;niczym nie naruszonym obrazie i podobie\u0144stwie samego Boga&#8221; nale\u017ca\u0142oby uzna\u0107 za b\u0142\u0119dne. Pan Jezus poprzez swoje dzie\u0142o Odkupienia przywr\u00f3ci\u0142 bowiem naturze ludzkiej dary nadprzyrodzone, lecz nie zwr\u00f3ci\u0142 dar\u00f3w pozaprzyrodzonych (nie\u015bmiertelno\u015bci, niecierpi\u0119tliwo\u015bci, itd.) a przymioty naturalne (np. rozum, wola) pozosta\u0142y wykrzywione i os\u0142abione. Nie mo\u017cna wi\u0119c m\u00f3wi\u0107, nawet w stanie natury odkupionej, o &#8222;niczym nienaruszonym obrazie Boga&#8221; w cz\u0142owieku, rzecz jasna z jednym jedynym wyj\u0105tkiem &#8211; Naj\u015bwi\u0119tszej Maryi Panny.<\/p>\r\n<p>54) Jan Pawe\u0142 II, encyklika Evangelium vitae, Wydawnictwo m, 1995, s. 3.<\/p>\r\n<p>55) Tam\u017ce, s. 184.<\/p>\r\n<p>56) Papie\u017c Pius VI w konstytucji Auctorem fidei z 1794 r. przeciwko pseudosynodowi w Pistoi pot\u0119pi\u0142 jako &#8222;b\u0142\u0119dn\u0105 i lekkomy\u015bln\u0105&#8221; jansenistyczn\u0105 opini\u0119 zaprzeczaj\u0105c\u0105 nauce o tzw. otch\u0142ani dzieci\u0119cej (limbus puerorum), gdzie przebywaj\u0105 dzieci zmar\u0142e bez Chrztu, nie ogl\u0105daj\u0105c wprawdzie Boga, ale te\u017c nie ponosz\u0105c \u017cadnych kar zmys\u0142owych. Zgodnie z powszechn\u0105 i sta\u0142\u0105 nauk\u0105 Ko\u015bcio\u0142a niezg\u0142adzony grzech pierworodny poci\u0105ga za sob\u0105 po \u015bmierci utrat\u0119 widzenia uszcz\u0119\u015bliwiaj\u0105cego. Cho\u0107 utrata wizji uszcz\u0119\u015bliwiaj\u0105cej jest sama w sobie rodzajem kary, to jednak dzieci zmar\u0142e bez Chrztu nie doznaj\u0105 \u017cadnej m\u0119ki, lecz zdobywaj\u0105 szcz\u0119\u015bcie naturalne p\u0142yn\u0105ce z jasnego, cho\u0107 po\u015bredniego poznania Boga i Jego mi\u0142o\u015bci.<\/p>\r\n<p>57) Sob\u00f3r Trydencki, Dekret o usprawiedliwieniu, [w:] Breviarium Fidei&#8230;, s. 319.<\/p>\r\n<p><em>Adam Branicki: Teologia papie\u017ca Jana Paw\u0142a II, <a class=\"content_sz\" href=\"http:\/\/www.piusx.org.pl\/zawsze_wierni\/rocznik\/2000\/2\" target=\"_blank\" rel=\"noopener noreferrer\">Zawsze Wierni nr 33 (2\/2000)<\/a> | Opublikowane na stronach <a class=\"content_sz\" href=\"http:\/\/www.omp.lublin.pl\/lektury.php?autor=53&amp;artykul=0\" target=\"_parent\" rel=\"noopener noreferrer\">Organizacji Monarchist\u00f3w Polskich &#8211; Oddzia\u0142 Lublin<\/a><\/em><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Przypominamy tekst napisany przed niemal 22 laty, w czasie apogeum ekumenicznych eksces\u00f3w Jana Paw\u0142a II i promowania przez niego nowej teologii, ale jak\u017ce aktualny i dzisiaj, szczeg\u00f3lnie w czasach posoborowego zam\u0119tu, kiedy to potracono rozeznanie kto i w jakim kierunku steruje Ko\u015bcio\u0142em i sko\u0142owanym ludem. Dodano: 2008-09-9 7:17 pm Nie ulega \u017cadnej w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce za [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[3],"tags":[51,41,33],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2473"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2473"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2473\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2473"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2473"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2473"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}