{"id":2392,"date":"2008-08-16T10:12:16","date_gmt":"2008-08-16T10:12:16","guid":{"rendered":""},"modified":"-0001-11-30T00:00:00","modified_gmt":"-0001-11-30T04:00:00","slug":"","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=2392","title":{"rendered":"Niedoko\u0144czona synteza Orwella &#8211; <em>Jacek Bartyzel<\/em>"},"content":{"rendered":"<p>Czytany przed laty, w epoce Sturm und Drang  &bdquo;opozycji demokratycznej&rdquo;, Folwark zwierz\u0119cy wydawa\u0142 si\u0119 rewelacj\u0105.  Mo\u017ce nawet pod wieloma wzgl\u0119dami wi\u0119ksz\u0105 ni\u017c Rok 1984, w kt\u00f3rym groz\u0119  totalitarnej rzeczywisto\u015bci Anglo-socu i demaskatorsk\u0105 przenikliwo\u015b\u0107  zdeprawowanej semantyki nowomowy os\u0142abia\u0142 nieco sentymentalizm g\u0142\u00f3wnego  w\u0105tku fabularnego.<\/p>\r\n<p>Folwark zwierz\u0119cy posiada\u0142 wszystkie walory  poznawcze drugiej, s\u0142awniejszej powie\u015bci George&rsquo;a Orwella, a  jednocze\u015bnie prezentowa\u0142 je w formie powabniejszej, skondensowanej w  alegoryczn\u0105 bajk\u0119 z mora\u0142em, udatnie wskrzeszaj\u0105cej nadspodziewanie  nowoczesny gatunek XVIII-wiecznej powiastki filozoficznej.<br \/>\r\n    <br \/>\r\n  Ponowna  lektura przynosi jednak bardziej krytyczne odczucia. Nie chodzi tu o  rozczarowania natury artystycznej; pod tym wzgl\u0119dem przypowie\u015b\u0107 Orwella  zachowuje pe\u0142ni\u0119 swego blasku. Wci\u0105\u017c cieszy tak\u017ce ten specyficzny  rodzaj przyjemno\u015bci estetycznej, kt\u00f3rej doznajemy w\u00f3wczas, gdy ukryte  pod cienk\u0105 pow\u0142ok\u0105 alegorii zdarzenia i sytuacje mo\u017cemy rozpoznawa\u0107  jako dej&agrave; vu na scenie historii. Zapewne niejedno jeszcze pokolenie  czytelnik\u00f3w odkrywa\u0107 b\u0119dzie ca\u0142e sekwencje aluzji i skojarze\u0144,  rozpoznawa\u0107 w &bdquo;testamencie politycznym&rdquo; wieprza o imieniu Stary Major  za\u0142o\u017cycielski mit marksizmu, w bitwie pod Obor\u0105 histori\u0119 tzw.  interwencji, w walce Chy\u017cego z Napoleonem frakcyjne dintojry  bolszewik\u00f3w po \u015bmierci Lenina, a w fikcyjnych perypetiach  &bdquo;geopolitycznego&rdquo; tr\u00f3jk\u0105ta: Folwark Zwierz\u0119cy &ndash; Folwark Pana Fredericka  &ndash; Folwark Pana Pilkingtona meandry stosunk\u00f3w: Sowiety &ndash; III Rzesza &ndash;  Anglosasi, a\u017c po konferencj\u0119 w Teheranie.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Gdzie zatem, s\u0142ysz\u0119  ju\u017c pytanie, miejsce na w\u0105tpliwo\u015bci? Czy\u017c Orwellowska opowie\u015b\u0107 o pr\u00f3bie  aplikacji \u015bwi\u0144skiej utopii Animalizmu nie by\u0142a dok\u0142adnym odwzorowaniem  tej ponurej i trywialnej przygody, kt\u00f3ra zdarzy\u0142a si\u0119 ludzko\u015bci  nied\u0142ugo po tym, gdy wy\u015bnili j\u0105 &bdquo;filozofowie&rdquo; o umys\u0142ach wieprz\u00f3w? Czy\u017c  dzieje Folwarku Zwierz\u0119cego nie s\u0105 prawdziw\u0105 histori\u0105 komunistycznego  eksperymentu, precyzyjn\u0105 diagnoz\u0105, postawion\u0105 przez czujnego i  przenikliwego eksploratora ciemnych zakamark\u00f3w &bdquo;wyzwolonego&rdquo; rozumu?<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Ot\u00f3\u017c  w\u0142a\u015bnie nie s\u0105 &ndash; i to pomimo wszelkich pi\u0119kno\u015bci i celno\u015bci  pojedynczych spostrze\u017ce\u0144 i opis\u00f3w. Nie s\u0105, albowiem postawieniu  diagnozy pe\u0142nej, bez jakichkolwiek ogranicze\u0144, przeszkodzi\u0142o autorowi  1984-go nie do ko\u0144ca przezwyci\u0119\u017cone, socjalistyczne zaczadzenie umys\u0142u,  kt\u00f3remu uleg\u0142 tak, jak znakomita (liczb\u0105) wi\u0119kszo\u015b\u0107 pisarzy jego  pokolenia. By\u0142 na tyle uczciwy &ndash; moralnie i intelektualnie &ndash; aby  przeciwstawi\u0107 si\u0119 realkomunizmowi uosabianemu przez opryszk\u00f3w, kt\u00f3rych  pozna\u0142 podczas hiszpa\u0144skiej guerra civil, zabrak\u0142o mu jednak  konsekwencji, by wyrzec si\u0119 ca\u0142kowicie socjalistycznego dziedzictwa i  przyzna\u0107, \u017ce owoce ka\u017cdego socjalizmu s\u0105 zatrute. No, mo\u017ce pod sam  koniec (nied\u0142ugiego) \u017cycia to zrozumia\u0142, skoro napisa\u0142: &bdquo;Socjalista  znajduje si\u0119 dzi\u015b w sytuacji lekarza przy \u0142o\u017cu bardzo ci\u0119\u017cko chorego.  Jako lekarz zobowi\u0105zany jest utrzymywa\u0107 pacjenta przy \u017cyciu, czyli  zak\u0142ada\u0107, \u017ce ma on cho\u0107 szans\u0119 wyzdrowienia. Jako naukowiec obowi\u0105zany  jest patrze\u0107 prawdzie w oczy, czyli przyzna\u0107, \u017ce pacjent prawdopodobnie  umrze&rdquo;; tak\u017ce w\u00f3wczas kiedy brytyjskich socjalist\u00f3w prowokowa\u0142 tym  mia\u017cd\u017c\u0105cym spostrze\u017ceniem: &bdquo;Lewicowo\u015b\u0107 jest czym\u015b w rodzaju fantazji  masturbacyjnej, dla kt\u00f3rej \u015bwiat fakt\u00f3w nie ma wi\u0119kszego znaczenia&rdquo; (As  I Please, &bdquo;Tribune&rdquo; 1 IX 1944) &ndash; lecz refleksja ta nie znalaz\u0142a ju\u017c  wyrazu w jego tw\u00f3rczo\u015bci artystycznej.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Obiegowy pogl\u0105d nakazuje  upatrywa\u0107 w powiastce Orwella bezlitosn\u0105 wiwisekcj\u0119 komunistycznego  fenomenu&nbsp; samym j\u0105drze jego istoty. Wypadnie jednak zakwestionowa\u0107 \u00f3w  pogl\u0105d z jednego, acz przes\u0105dzaj\u0105cego, powodu: diatryba Orwella nie  obna\u017ca intencjonalnie komunizmu (bolszewizmu) jako takiego, a tylko  jego pewn\u0105 &ndash; jakoby odr\u0119bn\u0105 i wyj\u0105tkow\u0105 &ndash; przypad\u0142o\u015b\u0107, kt\u00f3r\u0105 od dawien  dawna zechciano nazywa\u0107 stalinizmem. Je\u017celi za\u015b wyr\u00f3\u017cnia si\u0119  &bdquo;stalinizm&rdquo; jako tw\u00f3r jako\u015bciowo r\u00f3\u017cny od komunizmu w og\u00f3le (wzgl\u0119dnie  od komunizm\u00f3w: marksowskiego, leninowskiego, trockistowskiego etc.), to  jest si\u0119 na najlepszej drodze do cz\u0119\u015bciowego cho\u0107by usprawiedliwiania  zasadniczej postaci tej ideologii (lub jej &bdquo;lepszych&rdquo; wariant\u00f3w)  kosztem zrzucenia ca\u0142ego odium z\u0142a na &bdquo;wynaturzon\u0105&rdquo;, lecz odosobnion\u0105  odnog\u0119. Ostatecznie, od XX Zjazdu KPZR sowieccy komuni\u015bci te\u017c  od\u017cegnywali si\u0119 od stalinizmu, by dzi\u0119ki temu m\u00f3c ochoczo wr\u00f3ci\u0107 do  norm leninowskich. Ba, i u nas jeszcze niedawno pewien ekspert od  dziej\u00f3w honoru w Polsce, a i Europejczyk s\u0142awny, oznajmi\u0142 upadek  &bdquo;komunizmu koszarowego, typu stalinowskiego&rdquo; &ndash; z czego prosta logika  nakazuje wyci\u0105gn\u0105\u0107 wniosek, \u017ce komunizm niekoszarowy i niestalinowski  ma jeszcze racj\u0119 bytu i widoki rozwoju.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Tymczasem, nigdy&nbsp; n i e&nbsp;  i s t n i a \u0142&nbsp; \u017caden STALINIZM (podobnie jak nie istnia\u0142 LENINIZM,  TROCKIZM czy BUCHARINIZM), ani jako odr\u0119bna ideologia, ani jako  wyj\u0105tkowy i swoisty system rz\u0105dzenia. Wszystkich tych okre\u015ble\u0144 u\u017cywa\u0107  mo\u017cna co najwy\u017cej jako wska\u017aniki pewnych koterii personalnych w \u0142onie  tej samej, bolszewickiej kompartii, wzgl\u0119dnie faz rozwoju systemu  zwi\u0105zanych z dan\u0105 postaci\u0105 &ndash; nigdy za\u015b jako okre\u015ble\u0144 ontologicznych lub  etykiet warto\u015bciuj\u0105cych na skali: &bdquo;lepszy &ndash; gorszy&rdquo; czy &bdquo;prawdziwy &ndash;  fa\u0142szywy&rdquo;. Lenin, Trocki czy Bucharin byli nie mniejszymi ni\u017c Stalin  bestiami w ludzkiej sk\u00f3rze; Stalin nie by\u0142 gorszym od nich komunist\u0105.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  I  o to jeszcze mam pretensj\u0119 do Orwella, \u017ce walk\u0119 o w\u0142adz\u0119 na szczytach  partii bolszewickiej przedstawi\u0142 pod postaci\u0105 konfliktu fanatycznego  (ale dzi\u0119ki temu szczerze &bdquo;wierz\u0105cego&rdquo;) ideologa (knur Chy\u017cy) z  bezideowym jakoby pragmatykiem Napoleonem. Powie\u015bciowa historia budowy  wiatraka w sferze fakt\u00f3w nawet do\u015b\u0107 wiernie odzwierciedla kolejne  epizody s\u0142ynnego sporu Stalina z Trockim o metod\u0119 kolektywizacji, ale  spos\u00f3b jego przedstawienia nieuchronnie narzuca fa\u0142szyw\u0105 interpretacj\u0119.  Sugeruje ona, \u017ce Stalin (Napoleon) p\u0142on\u0105\u0142 wy\u0142\u0105cznie \u017c\u0105dz\u0105 w\u0142adzy, a  cele ideologiczne traktowa\u0142 instrumentalnie. A to nieprawda. Stalin by\u0142  takim samym wyznawc\u0105 komunistycznej utopii, jak jego rywale z  Politbiura, tyle \u017ce od nich sprytniejszym.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  W gruncie rzeczy  Orwell przyjmuje ma\u0142o krytycznie optyk\u0119 samego Trockiego, kt\u00f3rej sedno  zawiera si\u0119 w s\u0142ynnym tytule ksi\u0105\u017cki towarzysza Lejby Rabinowicza:  Zdradzona rewolucja. Nie twierdz\u0119, \u017ce pisz\u0105c Folwark zwierz\u0119cy Orwell  by\u0142 jeszcze trockist\u0105 sensu proprio; z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 jednak nadal by\u0142  zasugestionowany trockistowsk\u0105 &bdquo;historiozofi\u0105&rdquo;. Pozosta\u0142 mu te\u017c na  pewno czysty odruch moralnego wsp\u00f3\u0142czucia dla trockist\u00f3w z POUM  mordowanych przez wys\u0142annik\u00f3w Stalina w Hiszpanii, co widzia\u0142 na w\u0142asne  oczy. Dodajmy na marginesie, \u017ce wra\u017cliwo\u015b\u0107 moralna Orwella s\u0142ab\u0142a ju\u017c w  odniesieniu do &bdquo;faszyst\u00f3w&rdquo; (jak nieodmiennie nazywa\u0142 walcz\u0105cych po  drugiej stronie frontu): okrucie\u0144stwa &bdquo;rzekomo&rdquo; pope\u0142niane w wojnie  domowej przez republikan\u00f3w to dla niego &bdquo;antykomunistyczne bajeczki&rdquo;  (Przywilej kleru, kilka uwag o Salvadorze Dalim, prze\u0142. B. Zborski,  &bdquo;Literatura na \u015bwiecie&rdquo; 1986, nr 5\/178\/, s. 91).<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Przyj\u0119cie przez  Orwella propagandowej tezy trockist\u00f3w o &bdquo;zdradzonej&rdquo; (oczywi\u015bcie przez  Stalina) rewolucji polega w Folwarku na powzi\u0119ciu fa\u0142szywej przes\u0142anki  w procesie oskar\u017cycielskim, czyli na postawieniu zarzutu o  niespe\u0142nienie, a nawet wr\u0119cz o zaprzeczenie, cel\u00f3w spo\u0142ecznych  rewolucji. Nie rewolucja zatem i jej cele s\u0105 z\u0142em, ale ich  zaprzeczenie! Dzieje Folwarku Zwierz\u0105t to nieustanne odchodzenie od  zadeklarowanych intencji: cztery nogi mia\u0142y by\u0107 dobre, dwie z\u0142e, a  okaza\u0142o si\u0119 przeciwnie. Zwierz\u0119ta mia\u0142y pogardza\u0107 wykwintn\u0105 ludzk\u0105  po\u015bciel\u0105, a \u015bwinie j\u0105 sobie upodoba\u0142y. U kresu drogi odrzucono formu\u0142\u0119  towarzysz oraz god\u0142o zwierz\u0119ce na fladze, chocia\u017c mia\u0142o by\u0107 pi\u0119kniejsze  ni\u017c ludzkie. S\u0142owem: wszystkie &ndash; tak subtelne, jak szydercze &ndash; \u015brodki  alegorii, ironii, satyry, pastiszu, stosowane s\u0105 przez pisarza z  prawdziw\u0105 wirtuozeri\u0105 po to w\u0142a\u015bnie, aby nieustannie dowodzi\u0107, \u017ce po  pozornej zmianie wszystkiego, wszystko wr\u00f3ci\u0142o do status quo ante. My\u015bl  ta szczeg\u00f3lnie wyra\u017ana jest w finale opowie\u015bci, kiedy to na bankiecie z  panem Pilkingtonem Napoleon oznajmi\u0142 przywr\u00f3cenie nazwy Folwark  Dworski, a wszystkim \u015bwiniom ryje pocz\u0119\u0142y zmienia\u0107 si\u0119 w ludzkie  twarze. Kolisty cykl dobieg\u0142 ko\u0144ca; mit o wyzwoleniu sko\u0144czy\u0142 si\u0119  nawrotem&nbsp; p r z e d a n i m a l n e g o&nbsp; (czytaj: przedkomunistycznego)  z\u0142a. Zupe\u0142nie tak samo s\u0105dzili ci, kt\u00f3rzy pisali o &bdquo;czerwonym caracie&rdquo;,  &bdquo;czerwonym faszyzmie&rdquo;, albo robili rewelacyjne odkrycie, \u017ce Sowiety to&nbsp;  t y l k o&nbsp; Rosja&hellip;<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Powt\u00f3rzmy zatem: b\u0142\u0105d poznawczy Orwella polega  na tym, \u017ce nie dostrzega on immanentnego z\u0142a komunizmu. Z\u0142o jest tu  spoza ideologii; wnika ono do systemu komunistycznego wtedy, kiedy do  komunist\u00f3w dost\u0119p zyskuj\u0105 przedkomunistyczne wyst\u0119pki i przywary: \u017c\u0105dza  w\u0142adzy i dominacji, pogarda dla innych, cynizm, bezwzgl\u0119dno\u015b\u0107, fa\u0142sz,  ob\u0142uda. Ideowe i spo\u0142eczne cele komunizmu brane s\u0105 wi\u0119c za dobr\u0105  monet\u0119; gdyby panowanie zwierz\u0105t (czytaj: &bdquo;uci\u015bnionych&rdquo; mas) oraz  r\u00f3wno\u015b\u0107 pomi\u0119dzy nimi nasta\u0142y naprawd\u0119, w\u00f3wczas ideologia animalizmu  (czytaj: egalitaryzmu) by\u0142aby, w oczach pisarza, moralnie  usprawiedliwiona, a jako teoria rzeczywisto\u015bci &ndash; poprawna. Z\u0142em jest  tylko odej\u015bcie od tych &bdquo;idea\u0142\u00f3w&rdquo; i oznacza ono zawsze powr\u00f3t do  &bdquo;starego&rdquo;, do ancien r&eacute;gime&rsquo;u. Jest taka scena w Folwarku, budz\u0105ca  szczeg\u00f3lnie przykry rodzaj za\u017cenowania, kt\u00f3ry odczuwamy zawsze wtedy,  kiedy jeste\u015bmy \u015bwiadkami wystrychni\u0119tej na dudka g\u0142upoty poczciwca. To  scena, w kt\u00f3rej przymuszane do morderczej pracy, zepchni\u0119te do  najostateczniejszych form niewolnictwa, zwierz\u0119ta folwarczne pr\u00f3buj\u0105  doda\u0107 sobie otuchy nuceniem rewolucyjnej pie\u015bni Bracia Zwierz\u0119ta, by po  chwili us\u0142ysze\u0107 od dozorc\u00f3w, \u017ce pie\u015b\u0144 ta zosta\u0142a w\u0142a\u015bnie zakazana.  Podobnego uczucia \u017cenady dozna\u0142em przed paru laty podczas lektury  wspomnie\u0144 &bdquo;marcowych&rdquo; Jana Walca, zawieraj\u0105cych opis zbiorowego  \u015bpiewania Mi\u0119dzynarod\u00f3wki przez zamkni\u0119tych na Rakowieckiej  &bdquo;komandos\u00f3w&rdquo;&hellip; O podobnych sytuacjach nie mo\u017cna nawet powiedzie\u0107, \u017ce  budz\u0105 jakie\u015b uczucia katartyczne &ndash; co najwy\u017cej politowanie.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Za  kwintesencj\u0119 Orwellowskiej przypowie\u015bci mo\u017cna chyba uzna\u0107  najs\u0142ynniejszy fa\u0142szywy &bdquo;dogmat&rdquo; \u015bwi\u0144skiego re\u017cimu: &bdquo;WSZYSTKIE  ZWIERZ&#280;TA S&#260; R&Oacute;WNE. ALE NIEKT&Oacute;RE ZWIERZ&#280;TA S&#260; R&Oacute;WNIEJSZE OD INNYCH&rdquo;.  My\u015bl t\u0119 wolno bez obawy nadmiernego uproszczenia sprowadzi\u0107 do  nast\u0119puj\u0105cego przes\u0142ania: gdyby nawet wszystkie inne (s\u0142uszne) cele  komunizmu zosta\u0142y ziszczone, to i tak ten jeden niezamierzony rezultat  (nier\u00f3wno\u015b\u0107) dyskwalifikuje go etycznie. Moralna wy\u017cszo\u015b\u0107 idea\u0142u  r\u00f3wno\u015bci zosta\u0142a wi\u0119c tu przyj\u0119ta jako aksjomat, bez potrzeby  dowodzenia. Ani Orwellowi, ani my\u015bl\u0105cym podobnie jak on lewicowym  krytykom stalinizmu, nie przychodzi do g\u0142owy, \u017ce sam \u00f3w idea\u0142 mo\u017ce by\u0107  chybiony i moralnie w\u0105tpliwy, \u017ce mo\u017ce raczej to nier\u00f3wno\u015b\u0107 jest i  naturalna, i sprawiedliwa. Retoryka \u015bwi\u0144, kt\u00f3re dialektycznie  zreinterpretowa\u0142y stare has\u0142o r\u00f3wno\u015bci, jest oczywi\u015bcie bardzo  parciana; ot, akurat na miar\u0119 \u015bwi\u0144skich m\u00f3zg\u00f3w. Na pewno poprawniej (i  zgodnie z prawd\u0105, weryfikowaln\u0105 empirycznie) by\u0142o napisa\u0107 po prostu:  &bdquo;ZWIERZ&#280;TA [czytaj: ludzie] S&#260; Z NATURY NIER&Oacute;WNE&rdquo;.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Sp\u00f3jrzmy  jeszcze na t\u0119 kwesti\u0119 z perspektywy dnia dzisiejszego i opuszczaj\u0105c  teren literatury. Czy ewolucja retoryki komunist\u00f3w w ostatnim okresie  ich rz\u0105d\u00f3w, od j\u0119zyka &bdquo;racji pa\u0144stwowych&rdquo; stanu wojennego po  &bdquo;socjalistyczn\u0105 demokracj\u0119 parlamentarn\u0105&rdquo; Mieczys\u0142awa F. Rakowskiego,  nie by\u0142a w istocie tym samym, co \u0142ama\u0144ce syntaktyczno-semantyczne  Orwellowskich knur\u00f3w? Czy &bdquo;podr\u0119cznikowy&rdquo; kapitalistyczny  self-made-man, Mieczys\u0142aw Wilczek, w roli ostatniego PRL-owskiego  ministra przemys\u0142u, nie prosi si\u0119 o opis tego samego rodzaju? (Stefan  Kisielewski nazwa\u0142 to kiedy\u015b wprowadzaniem kapitalizmu pod nazw\u0105  socjalizmu &ndash; i bynajmniej nie by\u0142 temu przeciwny.).<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Bo przecie\u017c  trudno nie by\u0107 zadowolonym, \u017ce tak to w\u0142a\u015bnie si\u0119 sko\u0144czy\u0142o. Gdyby  architektom &bdquo;okr\u0105g\u0142ego sto\u0142u&rdquo; du\u017co wcze\u015bniej ju\u017c nie wyros\u0142y ludzkie  twarze na ideologicznych ryjach, to mo\u017ce jeszcze raz prze\u017cywaliby\u015bmy  repetycj\u0119 &bdquo;norm leninowskich&rdquo;, na my\u015bl o kt\u00f3rych sk\u00f3ra cierpnie. Tylko  notoryczny idiota m\u00f3g\u0142by czerpa\u0107 satysfakcj\u0119 z tego, \u017ce rewolucja nie  zosta\u0142aby przy takim obrocie rzeczy zdradzona. Czas uzupe\u0142ni\u0107 wi\u0119c  niepe\u0142n\u0105 diagnoz\u0119 Orwella: powr\u00f3t do normalno\u015bci, zwyci\u0119stwo \u017cycia nad  nieludzk\u0105 utopi\u0105 r\u00f3wno\u015bci, to w\u0142a\u015bnie otwarty i konsekwentny powr\u00f3t do  Folwarku Dworskiego. Ale naprawd\u0119 Dworskiego.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  <strong><em>Jacek Bartyzel<\/em><\/strong><br \/>\r\n  _______<br \/>\r\n  George Orwell, Folwark zwierz\u0119cy, prze\u0142. B. Zborski, pos\u0142owiem opatrzy\u0142 W. Sadkowski, &bdquo;Alfa&rdquo;, Warszawa 1988, str. 141.<\/p>\r\n\r\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Czytany przed laty, w epoce Sturm und Drang &bdquo;opozycji demokratycznej&rdquo;, Folwark zwierz\u0119cy wydawa\u0142 si\u0119 rewelacj\u0105. Mo\u017ce nawet pod wieloma wzgl\u0119dami wi\u0119ksz\u0105 ni\u017c Rok 1984, w kt\u00f3rym groz\u0119 totalitarnej rzeczywisto\u015bci Anglo-socu i demaskatorsk\u0105 przenikliwo\u015b\u0107 zdeprawowanej semantyki nowomowy os\u0142abia\u0142 nieco sentymentalizm g\u0142\u00f3wnego w\u0105tku fabularnego. Folwark zwierz\u0119cy posiada\u0142 wszystkie walory poznawcze drugiej, s\u0142awniejszej powie\u015bci George&rsquo;a Orwella, a jednocze\u015bnie [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2392"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2392"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2392\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2392"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2392"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2392"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}