{"id":2315,"date":"2008-07-28T12:50:52","date_gmt":"2008-07-28T12:50:52","guid":{"rendered":""},"modified":"-0001-11-30T00:00:00","modified_gmt":"-0001-11-30T04:00:00","slug":"","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=2315","title":{"rendered":"Pod heblem r\u00f3wno\u015bci &#8211; <em>Jacek Bartyzel<\/em>"},"content":{"rendered":"<p>Znakomity pisarz i my\u015bliciel austriacki Erik von  Kuehnelt-Leddihn skonstatowa\u0142 swego czasu, \u017ce od czas\u00f3w rewolucji 1789  roku \u017cyjemy w epoce jednostronnego &bdquo;horyzontalizmu&rdquo; oraz  kolektywistycznego ob\u0142\u0105kania ide\u0105 r\u00f3wno\u015bci i identyczno\u015bci.  Horyzontalizm \u00f3w stanowi jaskrawe zaprzeczenie porz\u0105dku  moralno-spo\u0142ecznego, na kt\u00f3rego fundamencie wspiera\u0142 si\u0119 przez setki  lat gmach cywilizacji \u0142aci\u0144skiej.<br \/>\r\n    <br \/>\r\nPorz\u0105dek ten zak\u0142ada\u0142 istnienie mi\u0119dzy lud\u017ami  wi\u0119zi nie poziomych, lecz pionowych. O r\u00f3wno\u015bci w cywilizacji  chrze\u015bcija\u0144skiej nie mog\u0142o by\u0107 mowy z tej prostej przyczyny, \u017ce s\u0142owo  r\u00f3wno\u015b\u0107 &ndash; a zatem i idea r\u00f3wno\u015bci spo\u0142ecznej &ndash; nie wyst\u0119puje w og\u00f3le w  Pi\u015bmie &#346;wi\u0119tym. Uniwersalna Res Publica narod\u00f3w chrze\u015bcija\u0144skich jest  na wskro\u015b hierarchiczna: ponad ni\u0105 &ndash; i ca\u0142ym stworzeniem &ndash; istnieje B\u00f3g  Ojciec w Niebie, z kt\u00f3rym doskonale wsp\u00f3\u0142istotny jest Syn Bo\u017cy &ndash;  Pantokrator i Duch &#346;wi\u0119ty Pocieszyciel; ni\u017cej &ndash; wy\u015bpiewuj\u0105ce chwa\u0142\u0119  Tr\u00f3jcy &#346;wi\u0119tej hierarchie anielskie, na ziemi za\u015b &ndash; Ojcowie Ko\u015bcio\u0142a  jako \u017ar\u00f3d\u0142o wiary, Ojciec &#346;wi\u0119ty w Rzymie jako najwy\u017cszy autorytet  duchowy i moralny, Cesarz jako piastun najwy\u017cszej w\u0142adzy doczesnej w  Christianitas, kr\u00f3lowie i ksi\u0105\u017c\u0119ta jako ojcowie ojczyzn (Patres  Patriae), dostojnicy Ko\u015bcio\u0142a i baronowie kr\u00f3lestw, wreszcie ojcowie  rodzin jako ich &bdquo;kr\u00f3lowie&rdquo;.<br \/>\r\n    <br \/>\r\n  Ruchy na rzecz egalitarnej  identyczno\u015bci istnia\u0142y wprawdzie w heretyckich sektach g\u0142osz\u0105cych,  mi\u0119dzy innymi, komunizm maj\u0105tkowy i zniesienie r\u00f3\u017cnicy p\u0142ci. Czasami  przynosi\u0142y one \u015bmiertelne zagro\u017cenie dla porz\u0105dku spo\u0142ecznego,  wynurzaj\u0105c si\u0119 na powierzchni\u0119 w okresach gwa\u0142townych eksplozji, takich  jak rebelia prowansalskich albigens\u00f3w na prze\u0142omie XII i XIII wieku,  husyckich taboryt\u00f3w w XV-wiecznych Czechach czy niemieckich  anabaptyst\u00f3w w epoce protestanckiej rewolucji religijnej. I mimo i\u017c  rewolty te nabiera\u0142y niekiedy charakteru autentycznie plebejskiego &ndash; co  dowodzi tylko tego, \u017ce ich sprawcy skutecznie odwo\u0142ywali si\u0119 do  najni\u017cszego z ludzkich instynkt\u00f3w: zawi\u015bci &ndash; to jednak wiadomo r\u00f3wnie\u017c,  \u017ce tw\u00f3rcami wszystkich ideologii &bdquo;r\u00f3wno\u015bciowych&rdquo; byli zawsze  wykorzenieni ze swego stanu przedstawiciele spo\u0142ecznych lub umys\u0142owych  elit (&bdquo;zbiegowie z klasy rz\u0105dz\u0105cej&rdquo;, jak ich nazywa wielki socjolog  Roberto Michels). Czy to wyznawca ezoterycznej doktryny gnostyk\u00f3w w  \u015bredniowieczu, czy wykarmiony Encyklopedi\u0105 i teori\u0105 contrat social  jakobin, czy XX-wieczny talmudysta diamatu i histmatu &ndash; nieodmiennie  by\u0142 to, jak podmiot liryczny wiersza Zbigniewa Herberta o Damastesie z  przydomkiem Prokrustes, &bdquo;uczony reformator spo\u0142eczny&rdquo;, kt\u00f3rego  &bdquo;prawdziw\u0105 pasj\u0105 by\u0142a antropometria&rdquo;. I jak Damastesowi  przymierzaj\u0105cemu swych &bdquo;pacjent\u00f3w&rdquo; do \u0142o\u017ca jedynie s\u0142usznych kszta\u0142t\u00f3w,  tak te\u017c ka\u017cdemu z nich przy\u015bwieca\u0142a my\u015bl, by &bdquo;znie\u015b\u0107 r\u00f3\u017cnic\u0119 mi\u0119dzy tym  co wysokie a niskie&rdquo;, za\u015b &bdquo;ludzko\u015bci obrzydliwie r\u00f3\u017cnorodnej (&hellip;) da\u0107  jeden kszta\u0142t&rdquo;. Ten wznios\u0142y zamiar wymaga\u0142 oczywi\u015bcie ofiar, jako \u017ce  badania by\u0142y s\u0142uszne, s\u0142u\u017c\u0105ce post\u0119powi. Dzi\u0119ki geniuszowi  Dostojewskiego istnieje te\u017c s\u0142owo ujmuj\u0105ce lapidarnie sens podobnych  zabieg\u00f3w: szigalewszczyzna. Jeden z opisanych przeze\u0144, rewolucyjnych  &bdquo;bies\u00f3w&rdquo; &ndash; Szigalew, obwieszcza: &bdquo;zawsze r\u00f3wno\u015b\u0107. Zaczyna si\u0119 od  zni\u017cenia poziomu wykszta\u0142cenia, wiedzy, talent\u00f3w. (&hellip;) Nie trzeba ludzi  uzdolnionych! Bardziej uzdolnieni zawsze zdobywaj\u0105 w\u0142adz\u0119 i byli  tyranami. (&hellip;) Niewolnicy musz\u0105 by\u0107 r\u00f3wni!&rdquo; (Biesy).<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  W  odr\u00f3\u017cnieniu od wspomnianych wy\u017cej gro\u017anych, lecz lokalnych,  paroksyzm\u00f3w, wci\u0105\u017c unosz\u0105ca si\u0119 nad nasz\u0105 epok\u0105 aktualno\u015b\u0107  do\u015bwiadczenia rewolucji 1789 roku polega na tym, \u017ce stanowi\u0142a ona  pierwsz\u0105 w dziejach totaln\u0105 pr\u00f3b\u0119 realizacji utopii spo\u0142ecznej;  gigantyczny eksperyment na \u017cywym i wielkim organizmie spo\u0142ecznym,  najdoskonalej rozwini\u0119tym w ca\u0142ym \u00f3wczesnym \u015bwiecie, sk\u0142adaj\u0105cym si\u0119 z  niezliczonej ilo\u015bci kom\u00f3rek &ndash; instytucji. W jakobi\u0144skiej demokracji  tkwi\u0105 korzenie wszystkich ideologii oraz ruch\u00f3w identyczno\u015bciowo &ndash;  egalitarnych XX wieku, z mi\u0119dzynarodow\u0105 i narodow\u0105 odmian\u0105 socjalizmu  na czele. Od gilotyn i kazamat\u00f3w Conciergerie prowadzi prosta droga do  Auschwitz i Archipelagu Gu\u0142ag. Jedna i niepodzielna, centralistyczna  republika Robespierre&rsquo;a nie mog\u0142a \u015bcierpie\u0107 \u017cadnej r\u00f3\u017cnorodno\u015bci ponad  sto lat przed tym, zanim gauleiterzy NSDAP przeprowadzali  glajchszaltung Rzeszy, a komisarze bolszewiccy &ndash; zr\u00f3wnanie wszystkich i  wszystkiego w Raju Krat. Fanatykom r\u00f3wno\u015bci nie wystarcza\u0142 nawet pomys\u0142  umundurowania wszystkich Francuz\u00f3w i Francuzek (zrealizowali to dopiero  chi\u0144scy maoi\u015bci), aby r\u00f3\u017cnice klasowe uczyni\u0107 niewidocznymi. Ich  wyobra\u017ania si\u0119ga\u0142a jeszcze dalej &ndash; a\u017c po zamiar zburzenia wszystkich  wie\u017c ko\u015bcielnych, jako oznaki niedemokratycznej arogancji  architektonicznej. Nie utrzyma\u0142a si\u0119, niestety, w pami\u0119ci potomnych  &bdquo;zas\u0142uga&rdquo; prekursorstwa rewolucjonist\u00f3w francuskich w dziele fabrykacji  przedmiot\u00f3w galanteryjnych z ludzkiej sk\u00f3ry. Brak czasu i  niedoskona\u0142o\u015b\u0107 \u00f3wczesnej techniki w\u0142adzy uczyni\u0142y natomiast niemo\u017cliwym  do rozwi\u0105zania trudny problem m\u00f3wi\u0105cych nierepublika\u0144skim j\u0119zykiem  Alzatczyk\u00f3w; nie zdecydowano wi\u0119c czy ich kolektywnie zgilotynowa\u0107,  deportowa\u0107 czy &bdquo;tylko&rdquo; odebra\u0107 im wszystkie dzieci.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  &bdquo;Utopia u  w\u0142adzy&rdquo; by\u0142a, jako si\u0119 rzek\u0142o, wytworem roje\u0144 elity umys\u0142owej tamtych  czas\u00f3w &ndash; &bdquo;kliki literackiej&rdquo;, jak m\u00f3wi\u0142 Burke; o\u015bwieceniowych  &bdquo;wykszta\u0142ciuch\u00f3w&rdquo;, jak by powiedzia\u0142 So\u0142\u017cenicyn. Nic przeto dziwnego,  \u017ce fa\u0142szywy blask rewolucyjno &ndash; demokratycznej ideologii zwodzi\u0142 przede  wszystkim r\u00f3wnie\u017c postronnych intelektualist\u00f3w. Ma\u0142o kto uczyni\u0142 tyle  dla rozs\u0142awienia &bdquo;dzie\u0142a&rdquo; rewolucji, co niezmiernie popularny po obu  stronach Atlantyku, anglosaski pisarz polityczny Thomas Paine. S\u0142awni  ju\u017c nied\u0142ugo potem, studenci teologii (protestanckiej) w Tybindze:  Hegel, H&ouml;lderlin i Schelling sadzili potajemnie drzewko wolno\u015bci ku  czci rewolucji Rozumu. Angielscy romantycy: Southey i Coleridge  op\u0142akiwali Upadek Robespierre&rsquo;a w poezji dramatycznej. Wprawdzie wielu  z entuzjast\u00f3w odwr\u00f3ci\u0142o si\u0119 p\u00f3\u017aniej od rewolucyjnych doktryn, a  niekt\u00f3rzy z nich &ndash; jak Schelling czy Coleridge &ndash; zostali nawet  teoretykami kontrrewolucji, nie zmienia to jednak przygn\u0119biaj\u0105cej  wymowy tego pierwszego, a tak powszechnego odt\u0105d, przyk\u0142adu &bdquo;zdrady  klerk\u00f3w&rdquo;. Na jego tle jak\u017ce zwielokrotnia si\u0119 atoli chwa\u0142a tych  niewielu, kt\u00f3rzy od pierwszych, i to &bdquo;\u0142agodnych&rdquo; jeszcze, chwil  rewolucji dostrzegli jasno groz\u0119 jej dalekosi\u0119\u017cnych konsekwencji.  Po\u015br\u00f3d nich za\u015b naczelne bez w\u0105tpienia miejsce przypada &bdquo;ojcu &ndash;  za\u0142o\u017cycielowi&rdquo; nowoczesnego konserwatyzmu europejskiego, Edmundowi  Burke&rsquo;owi, kt\u00f3ry ju\u017c 6 maja 1790 r. wyg\u0142osi\u0142 w Izbie Gmin  kontrrewolucyjn\u0105 filipik\u0119, a kilka miesi\u0119cy p\u00f3\u017aniej og\u0142osi\u0142 s\u0142ynne  Reflexions on the Revolution in France.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Wielko\u015b\u0107 i donios\u0142o\u015b\u0107  tego dzie\u0142a polega na tym, \u017ce Burke nie ogranicza si\u0119 do badania  objaw\u00f3w rewolucyjnego szale\u0144stwa, ale obna\u017ca ideologiczne korzenie z\u0142a.  &bdquo;Krawcy i stolarze, tworz\u0105cy komun\u0119 (na przyk\u0142ad Pary\u017ca), nie potrafi\u0105  dorosn\u0105\u0107 do pozycji, kt\u00f3r\u0105 pr\u00f3bujecie im narzuci\u0107 za spraw\u0105 najgorszej  uzurpacji &ndash; bezprawnego przyw\u0142aszczenia prerogatyw natury&rdquo; (s. 66-67).  Nieszcz\u0119\u015bnicy ci uwierzyli w objawione im przez o\u015bwieceniowych  &bdquo;aposto\u0142\u00f3w&rdquo; s\u0142owo ewangelii r\u00f3wno\u015bci, nie zdaj\u0105c sobie jednak sprawy z  tego, \u017ce nabywaj\u0105c iluzj\u0119 r\u00f3wno\u015bci, musieli zarazem rych\u0142o odda\u0107 swoj\u0105  wolno\u015b\u0107, a cz\u0119sto i \u017cycie.<br \/>\r\n  Sformu\u0142owanie &bdquo;dogmatu&rdquo; r\u00f3wno\u015bci mo\u017cliwe  by\u0142o tylko na gruncie zroszonym zatrutymi ziarnami doktryny umowy  spo\u0142ecznej. Intencjonalnym rdzeniem tej doktryny by\u0142o z kolei  pragnienie eliminacji ze \u015bwiadomo\u015bci, niewzruszonego dot\u0105d, przekonania  o nadprzyrodzonym autorytecie, jako pierwszej przyczynie sprawczej  spo\u0142eczno\u015bci i w\u0142adzy. Odk\u0105d przyczyna ta znajduje si\u0119 po\u015br\u00f3d ludzi, a  spo\u0142ecze\u0144stwo i w\u0142adza poj\u0119te s\u0105 jako owoc dobrowolnego (podlegaj\u0105cego  zatem mo\u017cliwo\u015bci rozwi\u0105zania) kontraktu pierwotnie r\u00f3wnych jednostek,  zanika nieuchronnie zrozumienie konieczno\u015bci istnienia w \u017cyciu  wsp\u00f3lnoty politycznej jakiego\u015b autorytetu wy\u017cszego ni\u017c ten, kt\u00f3ry  powsta\u0107 mo\u017ce ewentualnie z upowa\u017cnienia aktualnie \u017cyj\u0105cych i ca\u0142kowicie  r\u00f3wnych indywidu\u00f3w. W konsekwencji tego\u017c zachwianiu ulega sama zasad  autorytetu, a nawet jakichkolwiek zobowi\u0105za\u0144 wzajemnych cz\u0142onk\u00f3w  wsp\u00f3lnoty, trwalszych od kontraktu w rozumieniu, na przyk\u0142ad, prawa  handlowego. Te w\u0142a\u015bnie konsekwencje, p\u0142yn\u0105ce z zastosowania  abstrakcyjnej koncepcji Rousseau&rsquo;a przez legislator\u00f3w ze zbuntowanego  Zgromadzenia Narodowego, przewidzia\u0142 proroczo Burke, kiedy poucza\u0142 i  przestrzega\u0142, \u017ce &bdquo;pa\u0144stwa nie wolno uwa\u017ca\u0107 za nie r\u00f3\u017cni\u0105ce si\u0119 niczym  od sp\u00f3\u0142ki do handlu pieprzem i kaw\u0105, perkalem lub tytoniem, czy innym  ma\u0142o znacz\u0105cym towarem, kt\u00f3r\u0105 zawi\u0105zuje si\u0119 z racji b\u0142ahego,  przej\u015bciowego interesu i rozwi\u0105zuje na ka\u017cde \u017cyczenie stron. Nale\u017cy  odnosi\u0107 si\u0119 do niego ze specjalnym szacunkiem, bo nie jest ono sp\u00f3\u0142k\u0105  dotycz\u0105c\u0105 rzeczy s\u0142u\u017c\u0105cych wy\u0142\u0105cznie pospolitej, animalnej egzystencji,  nietrwa\u0142ej i kruchej. To wsp\u00f3\u0142udzia\u0142 we wszelkiej nauce, we wszelkiej  sztuce, w ka\u017cdej cnocie i wszelkiej doskona\u0142o\u015bci&rdquo; (s. 113). Sprzeciw  Burke&rsquo;a wobec utylitarnej ideologii pa\u0144stwa demokratycznego bra\u0142 si\u0119  zatem, jak wida\u0107, st\u0105d, \u017ce zachowa\u0142 on poczucie wa\u017cno\u015bci moralnego i  metafizycznego celu istnienia pa\u0144stwa, kt\u00f3re &ndash; jak wskazywali ju\u017c  my\u015bliciele klasyczni: Platon i Arystoteles &ndash; powinno s\u0142u\u017cy\u0107 idei Dobra  i cnocie obywateli, a nie czyimkolwiek partykularnym interesom. Cel za\u015b  moralny i duchowy spo\u0142eczno\u015bci zrzeszonej w pa\u0144stwo nie mo\u017ce by\u0107 \u017cadn\u0105  miar\u0105 osi\u0105gni\u0119ty w przeci\u0105gu \u017cycia jednego lub cho\u0107by nawet kilku tylko  pokole\u0144. Aktualnie \u017cyj\u0105ce pokolenia nie tworz\u0105 bowiem jeszcze  organicznej wsp\u00f3lnoty, wi\u0105\u017c\u0105cej \u017cywych ze zmar\u0142ymi oraz z tymi, kt\u00f3rzy  dopiero maj\u0105 si\u0119 narodzi\u0107. Zawierane przez \u017cyj\u0105cych &bdquo;umowy&rdquo; s\u0105, co  najwy\u017cej, cz\u0105stk\u0105 (&bdquo;klauzul\u0105&rdquo;) owej &bdquo;wielkiej pierwotnej umowy  wiecznego spo\u0142ecze\u0144stwa, \u0142\u0105cz\u0105cego ni\u017csze i wy\u017csze istoty, \u015bwiat  widzialny i niewidzialny, na mocy potwierdzonej nienaruszaln\u0105 przysi\u0119g\u0105  ugody, wskazuj\u0105cej wszystkim istotom fizycznym i moralnym nale\u017cne im  miejsce&rdquo; (tam\u017ce). Nietrudno nazwa\u0107 ow\u0105 prawdziw\u0105 &bdquo;ugod\u0119&rdquo;, nie od woli  ludzkiej bior\u0105c\u0105 uprawnienie, wyznaczaj\u0105c\u0105 ka\u017cdemu miejsce i  nienaruszaln\u0105: to oczywi\u015bcie prawo naturalne pochodzenia boskiego.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Z  przytoczonego wy\u017cej wywodu Burke&rsquo;a \u0142atwo odgadn\u0105\u0107, \u017ce &ndash; rodz\u0105cy si\u0119  jako reakcja na rewolucyjny przewr\u00f3t &ndash; nowoczesny, &bdquo;u\u015bwiadomiony&rdquo;  konserwatyzm musia\u0142 nieuchronnie skonfrontowa\u0107 si\u0119 z demokratyczno &ndash;  jakobi\u0144skim poj\u0119ciem&nbsp; n a r o d u. Obiegowy pogl\u0105d przyznaje bowiem  ideologii rewolucyjnej tak\u017ce &bdquo;wynalazek&rdquo; narodu. Okoliczno\u015bci tego\u017c s\u0105  niekiedy wr\u0119cz groteskowe: wystarczy przypomnie\u0107, \u017ce zaw\u0142aszczenie  przez rewolucyjn\u0105 Republik\u0119 poj\u0119cia narodu spowodowa\u0142o, \u017ce walcz\u0105cy za  wiar\u0119 i kr\u00f3la wandejscy ch\u0142opi &ndash; krew z krwi i ko\u015b\u0107 z ko\u015bci  francuskiego ludu &ndash; na \u015bmierciono\u015bne dla nich has\u0142o zbir\u00f3w Westermanna:  niech \u017cyje Nar\u00f3d!, odpowiadali zawo\u0142aniem: precz z Narodem!<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Istota  tej j\u0119zykowej konfuzji nie powinna by\u0107 dzi\u015b trudna do zrozumienia, ale  zas\u0142uga pierwsze\u0144stwa w jej rozpoznaniu przypada zn\u00f3w autorowi Rozwa\u017ca\u0144  o rewolucji we Francji. To, prawda, rewolucjoni\u015bci powo\u0142ywali si\u0119 na  nar\u00f3d, czynili to wr\u0119cz nachalnie. Ale z faktu istnienia narodu  wyci\u0105gali jeden tylko, i jak\u017ce z\u0142owrogi w skutkach, redukcjonistyczny  wniosek: \u017ce nar\u00f3d to wy\u0142\u0105cznie lud &ndash; &bdquo;stan trzeci&rdquo;, czyli bur\u017cuazja,  dla \u017cyrondyst\u00f3w, a &bdquo;stan czwarty&rdquo; &ndash; plebs, dla jakobin\u00f3w; a pierwszym i  najwa\u017cniejszym zadaniem zrewoltowanego narodu jest zniszczy\u0107 wszystko,  co ludem nie jest: kr\u00f3la, arystokracj\u0119, kler. Rych\u0142o tak\u017ce uczonych,  albowiem Republika ich nie potrzebuje, jak o\u015bwiadczono wielkiemu  chemikowi Lavoisierowi, wnosz\u0105cemu o odroczenie swojej egzekucji o  kilka dni, dla doko\u0144czenia wa\u017cnych bada\u0144. Rewolucyjni demokraci zdawali  si\u0119 s\u0105dzi\u0107, \u017ce nar\u00f3d, by m\u00f3g\u0142 doj\u015b\u0107 do swej samowiedzy, musi sam  wytrzebi\u0107 si\u0119 ze wszystkich wyrastaj\u0105cych ponad przeci\u0119tno\u015b\u0107 organ\u00f3w  zbiorowego czucia i zbiorowej woli; z elit, dzi\u0119ki kt\u00f3rym istnieje jako  jednostkowa zbiorowa o odr\u0119bnej od innych fizjognomii. Ze wszystkich za  wyj\u0105tkiem jednej: &bdquo;elity&rdquo; rewolucyjnej, kt\u00f3ra nie dzi\u0119ki za\u017cy\u0142o\u015bci  wyniesionej z do\u015bwiadcze\u0144 stuleci, lecz na mocy danych czystego rozumu  &bdquo;wie&rdquo;, czego pragnie nar\u00f3d-lud (nation-peuple). Przera\u017caj\u0105ca to wizja  narodu okaleczonego do rozmiar\u00f3w bezg\u0142owego i bezr\u0119kiego korpusu,  wleczonego do bram ziemskiego raju przez \u015blepych na rzeczywisto\u015b\u0107 i na  histori\u0119, samozwa\u0144czych wyrazicieli &bdquo;woli powszechnej&rdquo;. Ale nawet i ten  okrwawiony strz\u0119p nie zadowala\u0142 jeszcze w pe\u0142ni in\u017cynier\u00f3w narodowej  szcz\u0119\u015bliwo\u015bci, owych &ndash; jak ironizuje Burke &ndash; &bdquo;profesor\u00f3w praw  cz\u0142owieka&rdquo; (s. 123). Ich prawdziwym idea\u0142em by\u0142 nar\u00f3d  &bdquo;zgeometryzowany&rdquo;, pozbawiony jakichkolwiek regionalnych czy innych  partykularnych odniesie\u0144; nar\u00f3d, kt\u00f3rego cz\u0142onkowie nie maj\u0105 ju\u017c prawa  by\u0107 Francuzami&nbsp; j a k o&nbsp; Gasko\u0144czycy, Pikardyjczycy czy Breto\u0144czycy,  ale tylko jako citoyens departamentu nr 1 czy 90. Istnieje jednak  wi\u0119cej ni\u017c prawdopodobie\u0144stwo, \u017ce mieszka\u0144cy tych departament\u00f3w nie  b\u0119d\u0105 mieli nied\u0142ugo \u017cadnej ojczyzny, ani mniejszej, ani wi\u0119kszej,  albowiem &bdquo;\u017cadnego jak dot\u0105d cz\u0142owieka poczucie dumy, sk\u0142onno\u015bci i  prawdziwe oddanie nie wi\u0105za\u0142y z ilu\u015b tam milami kwadratowymi&rdquo; (s. 209).  Tej za\u015b prawdy nie chcieli zna\u0107 ani jakobini, ani ich liczni  spadkobiercy, demokratycznych nacjonalist\u00f3w w r\u00f3\u017cnych krajach,  g\u0142osz\u0105cych program czystego narodowo i rasowo etnosu, nie wy\u0142\u0105czaj\u0105c.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Splebeizowanemu  i zgeometryzowanemu narodowi sankiulot\u00f3w przeciwstawi\u0142 Burke, a wraz z  nim nowo\u017cytny, kontrrewolucyjny konserwatyzm, ide\u0119 narodu jako  wszechstanowego One Nation oraz organicznej wsp\u00f3lnoty pokole\u0144  minionych, tera\u017aniejszych i tych, kt\u00f3re dopiero nadejd\u0105; narodu  stanowi\u0105cego wytw\u00f3r d\u0142ugotrwa\u0142ych proces\u00f3w historyczno &ndash;  cywilizacyjnych, owoc przyrastania kolejnych &bdquo;s\u0142oj\u00f3w&rdquo; na drzewie  utwierdzonym korzeniami w pierwotnej kom\u00f3rce spo\u0142ecznej &ndash; rodzinie.  &bdquo;Nasze publiczne uczucia maj\u0105 swoje \u017ar\u00f3d\u0142o w naszych rodzinach. Ch\u0142odne  stosunki nie stworz\u0105 gorliwych obywateli. Uczucia te rozci\u0105gamy na  s\u0105siad\u00f3w, na utarte lokalne wi\u0119zi. S\u0142u\u017c\u0105 im gospody i miejsca popasu.  Taki podzia\u0142 kraju, uformowany przez nawyki, a nie przez nag\u0142\u0105 decyzj\u0119  w\u0142adzy, tworzy w wielkim kraju wiele ma\u0142ych ojczyzn, mog\u0105cych wzbudzi\u0107  serdeczne przywi\u0105zanie. To stronnicze upodobanie nie wygasza umi\u0142owania  nadrz\u0119dnej ca\u0142o\u015bci. By\u0107 mo\u017ce ono w\u0142a\u015bnie otwiera drog\u0119 ku wy\u017cszym i  rozleglejszym horyzontom, za kt\u00f3rych spraw\u0105 jedynie cz\u0142owiek mo\u017ce  przej\u0105\u0107 si\u0119 pomy\u015blno\u015bci\u0105 kraju tak rozleg\u0142ego (&hellip;) r\u00f3wnie mocno jak  w\u0142asn\u0105&rdquo; (s. 210).<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Rewolucyjny terror i demokratyczna ideologia  obraca\u0142y si\u0119 w pierwszym rz\u0119dzie przeciwko instytucjom monarchii i  arystokracji. Ta nienawi\u015b\u0107 nie znajdowa\u0142a nawet moralnego alibi w  motywowanym szacunkiem dla osobowej godno\u015bci ka\u017cdego cz\u0142owieka  pragnieniu&nbsp; p o d n i e s i e n i a&nbsp; moralnej i spo\u0142ecznej kondycji  stoj\u0105cych ni\u017cej do wy\u017cszego poziomu &ndash; co by\u0142oby w istocie d\u0105\u017cno\u015bci\u0105  arystokratyczn\u0105. Przeciwnie: demokratyczno &ndash; rewolucyjny etos nie  chcia\u0142 renowacji i wzbogacenia elit przez dop\u0142yw nowych si\u0142; on pragn\u0105\u0142  zniszczenia samej zasady arystokratyzmu. Nie \u017cyczy\u0142 sobie odnowienia &ndash;  rozlu\u017anionego faktycznie w wiekach nowo\u017cytnych &ndash; zwi\u0105zku przywileju z  obowi\u0105zkiem i poczuciem odpowiedzialno\u015bci za los &bdquo;wd\u00f3w, sierot,  n\u0119dzarzy i starc\u00f3w&rdquo;; on chcia\u0142 zag\u0142ady ka\u017cdego przywileju. Nie darmo  powiada\u0142 Tocqueville, \u017ce zazdro\u015b\u0107 mieszka w sercu ka\u017cdego  republikanina. Ta zazdro\u015b\u0107 odbiera jednak rozum, bowiem nabywanie  kolejnych przywilej\u00f3w przez poszczeg\u00f3lne stany, korporacje, prowincje i  jednostki tak\u017ce, wyznacza\u0142o europejsk\u0105 histori\u0119 wolno\u015bci &ndash; jak dowi\u00f3d\u0142  tego zw\u0142aszcza lord Acton. Tak\u017ce Burke podkre\u015bla\u0142, \u017ce nabyte przywileje  stanowi\u0105 jeden z najmocniejszych hamulc\u00f3w przeciwko niesprawiedliwo\u015bci  i ewentualnym zakusom despotyzmu, za\u015b szlachta w ka\u017cdym pa\u0144stwie  &bdquo;tworzy wdzi\u0119czny ornament \u0142adu spo\u0142ecznego. Jest korynck\u0105 g\u0142owic\u0105  og\u0142adzonego spo\u0142ecze\u0144stwa&rdquo; (s. 153).<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Od ponad dw\u00f3ch ju\u017c stuleci  \u017cyjemy wszyscy w cieniu przenikaj\u0105cych mrozem p\u0142omieni krwawego s\u0142o\u0144ca  Rewolucji. Nie wolno zapomina\u0107, \u017ce jej kulminacyjnym momentem by\u0142a  sakralna zbrodnia kr\u00f3lob\u00f3jstwa. Jej sprawcom nie sz\u0142o tylko o ugodzenie  w instytucj\u0119 reprezentuj\u0105c\u0105 najwy\u017cszy autorytet polityczny. Istotny  sens tej zbrodni by\u0142 w\u0142a\u015bnie sakralny, rytualny &ndash; wprost: bogob\u00f3jczy.  Zabijaj\u0105c w\u0142odarza w\u0142adzy ziemskiej, otrzymanej z \u0142aski Boga, ugodzi\u0107  chciano w Dawc\u0119 wszelkiej w\u0142adzy, jaka jest w \u015bwiecie stworzonym.  Metafizyczny sens tej zbrodni d\u0142ugo jeszcze budzi\u0142 groz\u0119 nawet po\u015br\u00f3d  kandydat\u00f3w na &bdquo;tyranob\u00f3jc\u00f3w&rdquo;. Ale min\u0119\u0142o stulecie, i \u017caden Kordian nie  mdla\u0142 ju\u017c i nie prze\u017cywa\u0142 imaginacyjnych ob\u0142\u0105ka\u0144 pod drzwiami do  komnaty cara. Szcz\u0105tki ostatniego, kt\u00f3ry nosi\u0142 ten tytu\u0142, oblano  benzyn\u0105 i posypano grub\u0105 warstw\u0105 palonego wapna. Wkr\u00f3tce czynno\u015bci te  egalitary\u015bci klasowi lub rasowi wykonywali ju\u017c rutynowo na milionach  cia\u0142. Zaiste, logika rewolucyjnego procesu jest nieub\u0142agana: &bdquo;na  pocz\u0105tku&rdquo; zabito Boga w jednym tylko cz\u0142owieku, w imi\u0119 jego rzekomej  r\u00f3wno\u015bci z innymi lud\u017ami; u kresu zabijano Go ju\u017c w ka\u017cdym  statystycznym numerze, niegdy\u015b ludzkim.<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  Tak, \u017cyjemy wci\u0105\u017c w  cieniu tamtej Rewolucji. Lecz kilka pokole\u0144 wstecz, naprzeciw obozu  Pankracego trwa\u0142 i walczy\u0142 w Okopach &#346;w. Tr\u00f3jcy przynajmniej jeden  &bdquo;zabity arystokrata&rdquo;, co wprawdzie utraci\u0142 by\u0142 ju\u017c wiar\u0119, ale zachowa\u0142  przynajmniej honor. Dzisiaj, w \u015bwiecie politycznej empirii nie ma ju\u017c  kontrrewolucyjnych szuan\u00f3w. Swoje &bdquo;za\u017carte&rdquo; potyczki rozgrywaj\u0105 tylko  sk\u0142\u00f3ceni mi\u0119dzy sob\u0105 p\u00f3\u017ani wnukowie Pankracego; niekt\u00f3rzy z nich  mianuj\u0105 si\u0119 nawet &bdquo;prawic\u0105&rdquo;. Sw\u00f3j agon przegra\u0142 ju\u017c zapewne  nieodwo\u0142alnie &ndash; co i tak jest dobr\u0105 wiadomo\u015bci\u0105 &ndash; p\u0142omienny fanatyk  &bdquo;Nowej Wiary&rdquo;, Leonard; by\u0107 mo\u017ce r\u00f3wnie\u017c, gardz\u0105cy mot\u0142ochem,  rewolucyjny genera\u0142 Bianchetti. Na placu pozosta\u0142 jednak ch\u00f3r,  zmieniaj\u0105cych co sezon polityczn\u0105 wiar\u0119, &bdquo;przechrzt\u00f3w&rdquo; oraz wszyscy ci,  kt\u00f3rzy sk\u0105dkolwiek pochodz\u0105c, k\u0142aniaj\u0105 si\u0119 bo\u017ckowi Demosu. Czy  ktokolwiek z nich b\u0119dzie kiedykolwiek zdolny wykrzykn\u0105\u0107: Galilejczyku,  zwyci\u0119\u017cy\u0142e\u015b!?<br \/>\r\n  <br \/>\r\n  <strong><em>Jacek Bartyzel<\/em><\/strong><br \/>\r\n  ______<br \/>\r\n  Edmund Burke,  Rozwa\u017cania o rewolucji we Francji i o debatach pewnych towarzystw  londy\u0144skich zwi\u0105zanych z tym wydarzeniem, wyra\u017cone w li\u015bcie, kt\u00f3ry mia\u0142  zosta\u0107 wys\u0142any do pewnego gentlemana w Pary\u017cu, wst\u0119p P. K\u0142oczowski,  prze\u0142. D. Lachowska, Spo\u0142eczny Instytut Wydawniczy Znak, Fundacja im.  Stefana Batorego, Krak\u00f3w &ndash; Warszawa 1994, str. 272.<\/p>\r\n\r\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Znakomity pisarz i my\u015bliciel austriacki Erik von Kuehnelt-Leddihn skonstatowa\u0142 swego czasu, \u017ce od czas\u00f3w rewolucji 1789 roku \u017cyjemy w epoce jednostronnego &bdquo;horyzontalizmu&rdquo; oraz kolektywistycznego ob\u0142\u0105kania ide\u0105 r\u00f3wno\u015bci i identyczno\u015bci. Horyzontalizm \u00f3w stanowi jaskrawe zaprzeczenie porz\u0105dku moralno-spo\u0142ecznego, na kt\u00f3rego fundamencie wspiera\u0142 si\u0119 przez setki lat gmach cywilizacji \u0142aci\u0144skiej. Porz\u0105dek ten zak\u0142ada\u0142 istnienie mi\u0119dzy lud\u017ami wi\u0119zi nie [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2315"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2315"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2315\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2315"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2315"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2315"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}