{"id":20022,"date":"2010-04-04T12:44:46","date_gmt":"2010-04-04T16:44:46","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=20022"},"modified":"2010-04-04T12:44:46","modified_gmt":"2010-04-04T17:44:46","slug":"","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=20022","title":{"rendered":"Zbicie sceptycyzmu &#8211; <em>ks. prof. Franciszek Kwiatkowski<\/em>"},"content":{"rendered":"<p>Powiedzieli\u015bmy, \u017ce prawda znajduje si\u0119 przede wszystkim w s\u0105dzie. Czy  wi\u0119c zdolni jeste\u015bmy do tworzenia s\u0105d\u00f3w prawdziwych? Czy mo\u017cemy  odr\u00f3\u017cni\u0107 s\u0105dy prawdziwe od fa\u0142szywych, czy mamy jaki probierz prawdy? W  ka\u017cdym s\u0105dzie mo\u017cna wyr\u00f3\u017cni\u0107 przede wszystkim dwa sk\u0142adniki: 1) poj\u0119cia  podmiotu i orzeczenia, 2) ich \u0142\u0105czenie lub rozdzielanie. Poznamy prawd\u0119  namys\u0142owo, wyra\u017anie, \u015bwiadomie, skoro zdamy sobie spraw\u0119 z warto\u015bci  przedmiotowej poj\u0119\u0107 podmiotu i orzeczenia oraz z warto\u015bci dokonywanej w  s\u0105dzie ich syntezy. St\u0105d zagadnienie probierza prawdy dzieli si\u0119 na  badanie przedmiotowo\u015bci poj\u0119\u0107 i przedmiotowo\u015bci dokonywanej syntezy.  Cho\u0107by poj\u0119cia nasze by\u0142y wrodzone, cho\u0107by by\u0142y konstrukcja czysto  podmiotowa naszego ducha, to jeszcze pozostawa\u0142oby pytanie czy \u0142\u0105czymy  je ze sob\u0105 (w zdaniu twierdz\u0105cym), wzgl\u0119dnie roz\u0142\u0105czamy (w zdaniu  przecz\u0105cym), na \u015blepo, na mocy jakiej\u015b bli\u017cej nam nieznanej konieczno\u015bci  wewn\u0119trznej, podmiotowej, czy te\u017c czynimy to na podstawie poznanej  racji przedmiotowej, dlaczego mamy te poj\u0119cia (podmiotu i orzeczenia)  raczej \u0142\u0105czy\u0107 ni\u017c roz\u0142\u0105cza\u0107.<\/p>\r\n\r\n<p>We\u017amy za przyk\u0142ad s\u0105d: dwa a dwa jest cztery. Mog\u0119 nie wiedzie\u0107, sk\u0105d  mam pojecie dw\u00f3jki i czw\u00f3rki, a jednak zdawa\u0107 sobie spraw\u0119 z tego,  dlaczego dwie dw\u00f3jki \u0142\u0105cz\u0119 w czw\u00f3rk\u0119. Ca\u0142a jednak prawd\u0119 poznam dopiero,  gdy sobie zdam spraw\u0119 namys\u0142owo tak\u017ce z warto\u015bci samych \u0142\u0105czonych  poj\u0119\u0107, czy one s\u0105 czysto podmiotowa konstrukcja mej my\u015bli, czy te\u017c maj\u0105  warto\u015b\u0107 od niej niezale\u017cn\u0105, warto\u015b\u0107 przedmiotowa. Zajmiemy si\u0119  nasamprz\u00f3d, w \u015blad za kard. Mercierem, zagadnieniem przedmiotowo\u015bci  naszych syntez s\u0105dowych, potem przedmiotowo\u015bci\u0105 naszych poj\u0119\u0107. <br \/>\r\n<br \/>\r\n<\/p>\r\n\r\n<p><br class=\"spacer_\" \/><\/p>\r\n\r\n<p>1.   Zdanie Sceptyk\u00f3w <br \/>\r\n<br \/>\r\n<\/p>\r\n\r\n<p><br class=\"spacer_\" \/><\/p>\r\n\r\n<p>W mo\u017cliwo\u015b\u0107 skuteczno\u015bci tego badania w\u0105tpia tzw. sceptycy. Ziarna  sceptycyzmu rzucili Sofi\u015bci, w\u0142a\u015bciwymi sceptykami byli Pyrron, Enezydem  i Sekstus Empiryk;  p\u00f3\u0142sceptykami:   Arkesilaos  z  drugiej   i   Karneades z trzeciej  Akademii plato\u0144skiej.  W czasach Odrodzenia:  Montaigne, Charron i Sanchez, potem Dawid Hume, a w naszych czasach  wszyscy idealistyczni czy pozytywistyczni agnostycy, ucz\u0105cy, \u017ce nie  poznajemy rzeczy w sobie, lecz tylko ich pojawy.<\/p>\r\n\r\n<p>Sceptycy przyjmuj\u0105 z nami fakt naszych dozna\u0144 samorzutnych, przecz\u0105  tylko mo\u017cliwo\u015bci skutecznego poznania namys\u0142owego. Oto jak spraw\u0119 te  przedstawia w swych &#8222;Zarysach Pirro\u0144skich&#8221; ostatni ze sceptyk\u00f3w  staro\u017cytnych, Sekstus Empiryk (ok. 200 po Chr.): &#8222;Jedni z filozof\u00f3w  twierdza, \u017ce znale\u017ali prawd\u0119. Tak Arystoteles, Epikur, Stoicy, inni. To  dogmatycy. Inni twierdza, \u017ce jej nie mo\u017cna uchwyci\u0107. Tak Klejtomach,  Karneades, inni. To akademicy. Inni wreszcie wci\u0105\u017c jej szukaj\u0105. To  sceptycy. Ci nie orzekaj\u0105 niczego, wstrzymuj\u0105 s\u0105d sw\u00f3j o wszystkim, a  g\u0142\u00f3wnym tego powodem: niezgoda szk\u00f3l filozoficznych, wskazuj\u0105ca na to,  \u017ce ka\u017cdemu twierdzeniu jednych filozof\u00f3w mo\u017cna przeciwstawi\u0107 twierdzenie  innych filozof\u00f3w, a niepodobna rozs\u0105dzi\u0107, kt\u00f3re z nich prawdziwe. Sk\u0105d  zatem wzi\u0105\u0107 r\u00f3wnowag\u0119 umys\u0142u, niezak\u0142\u00f3cony spok\u00f3j wewn\u0119trzny, do kt\u00f3rego  t\u0119skni ka\u017cdy cz\u0142owiek, zw\u0142aszcza filozof? Lepiej nic nie uwa\u017ca\u0107 za  pewne, lepiej \u0107wiczy\u0107 si\u0119 w pow\u015bci\u0105gliwo\u015bci w wydawaniu s\u0105d\u00f3w (co si\u0119  nazywa po grecku: epoche) o istocie rzeczy. Lepiej nie dogmatyzowa\u0107.&#8221;<\/p>\r\n\r\n<p>&#8222;M\u00f3wi\u0105c, \u017ce sceptyk nie dogmatyzuje &#8211; pisze Sekstus w ks. l, \u00a7 13 &#8211;  nie m\u00f3wimy w tym znaczeniu, w jakim niekt\u00f3rzy nazywaj\u0105 dogmatem  uznawanie jakiejkolwiek rzeczy; albowiem sceptyk uznaje narzucone mu  uczucia wyobra\u017ceniowe i nie powie np. kiedy czuje gor\u0105co, wzgl\u0119dnie  zimno, jakoby mu si\u0119 wydawa\u0142o, i\u017c nie czuje gor\u0105ca, wzgl\u0119dnie zimna;  lecz m\u00f3-wimy, \u017ce nie dogmatyzuje w tym znaczeniu, w jakim nazywa si\u0119  dogmatem stanowcze uznanie jakiej\u015b z rzeczy niejawnych (tj.  nieoczywistych), poszukiwanych w r\u00f3\u017cnych dziedzinach wiedzy, gdy\u017c  pirro\u0144czyk nie przytwierdza \u017cadnej z rzeczy niejawnych&#8230; Wyg\u0142aszaj\u0105c  owe powiedzenia (sceptyczne: &#8222;tak mi si\u0119 wydaje&#8221; itd.) m\u00f3wi to, co mu  si\u0119 wydaje i donosi o swoim dora\u017anym doznaniu, bez \u017cadnej przymieszki  stanowienia, albowiem &#8211; nie wyrokuje zgo\u0142a o zewn\u0119trznych przedmiotach&#8221;  (\u00a7 15).<\/p>\r\n\r\n<p>&#8222;Ci, kt\u00f3rzy m\u00f3wi\u0105 &#8211; dodaje Sekstus tam\u017ce w \u00a7 19 &#8211; jakoby sceptycy  uchylali fenomeny, nie s\u0142yszeli chyba naszych w\u0142asnych s\u0142\u00f3w. Kiedy  dociekamy, czy przedmiot jest taki w sobie, jak si\u0119 jawi, to przyznaj\u0105c  to, \u017ce si\u0119 jawi, dociekamy nie zjawiska, lecz tego, co si\u0119 o nim orzeka;  jest za\u015b to co innego, ni\u017c dociekanie zjawiska. Wydaje nam si\u0119 np. \u017ce  mi\u00f3d jest s\u0142odki. Godzimy si\u0119 na to, albowiem mamy zmys\u0142owe wra\u017cenia  s\u0142odyczy; dociekamy za\u015b, czy nim jest tak\u017ce w znaczeniu wys\u0142owienia (tj.  orzekania), co si\u0119 wi\u0105\u017ce nie ze zjawiskiem, lecz z orzeczeniem o  zjawisku. Nawet wtedy, kiedy wytaczamy zarzuty wprost przeciwko  fenomenom, wytaczamy je nie w tym celu, aby obala\u0107 fenomeny, lecz chcemy  tylko uprzytomni\u0107 przedwczesna gor\u0105czk\u0119 dogmatyk\u00f3w&#8221;.<\/p>\r\n\r\n<p>Twierdz\u0105 zatem sceptycy, \u017ce przy namys\u0142owym badaniu naszych dozna\u0144  samorzutnych nie zdo\u0142amy doj\u015b\u0107 do poznania prawdy. Stanowisko ich staje  si\u0119 jeszcze ja\u015bniejszym, kiedy rozwa\u017cymy zajmuj\u0105ce zestawienie Sekstusa  sceptycyzmu z innymi systemami filozoficznymi (ks. l, \u00a7 210 nn.):  Heraklit orzeka dogmatycznie o wielu rzeczach niejawnych, a my nie.  Sceptyk zarzuca wszystkim orzeczeniom Heraklita, \u017ce s\u0105 przedwcze\u015bnie  wydane. &#8211; Demokryt te\u017c jest dogmatykiem. Z tego bowiem, \u017ce mi\u00f3d wydaje  si\u0119 jednym s\u0142odkim, a innym gorzkim, wyrozumowa\u0142, i\u017c nie jest ani s\u0142odki  ani gorzki. Sceptyk za\u015b m\u00f3wi: Nie wiem, czy co\u015b jest takie i takie, jak  si\u0119 uzmys\u0142awia,<\/p>\r\n\r\n<p>Cyrenaicy orzekaj\u0105 o istocie rzeczy zewn\u0119trznych, jakoby mia\u0142y  nieuchwytna natur\u0119. My za\u015b powstrzymujemy si\u0119 od wyrokowania o istocie  zewn\u0119trznych przedmiot\u00f3w. &#8211; Protagoras chce, by &#8222;cz\u0142owiek by\u0142 miara  wszelkich warto\u015bci, istniej\u0105cych, \u017ce istniej\u0105, a nieistniej\u0105cych, \u017ce nie  istniej\u0105&#8221;. Dlatego uznaje tylko to, co si\u0119 ka\u017cdemu jawi i w ten spos\u00f3b  wprowadza wzgl\u0119dno\u015b\u0107 poznania. Orzeka wi\u0119c dogmatycznie o p\u0142ynno\u015bci  naszych wyobra\u017ce\u0144. My si\u0119 za\u015b od tego powstrzymujemy.&#8221;<\/p>\r\n\r\n<p>Inni uto\u017csamiaj\u0105 sceptycyzm z filozofia akademicka. Atoli  nies\u0142usznie. Kiedy bowiem Platon orzeka o ideach, o istnieniu  opatrzno\u015bci, o \u017cyciu cnotliwym, to dogmatyzuje. Je\u015bli si\u0119 przychyla do  nich tylko jako do godniejszych wiary czyli prawdopodobniejszych, to  daleko odbiega od sceptycznego szlaku. I to bowiem jest nam obce. &#8211; Nowi  znowu Akademicy m\u00f3wi\u0105 wprawdzie, \u017ce &#8222;wszystko jest nieuchwytne&#8221;, ale  wyg\u0142aszaj\u0105 to w spos\u00f3b stanowczy, a sceptyk dopuszcza my\u015bl, \u017ce pewne  rzeczy mo\u017ce i daj\u0105 si\u0119 uchwyci\u0107. Skoro Karneades, Klejtomachos i ich  towarzysze powiadaj\u0105, \u017ce wierz\u0105 i gwa\u0142townie przychylaj\u0105 si\u0119 do tego, \u017ce  istnieje jaka\u015b wiarygodno\u015b\u0107 (tj. prawdopodobie\u0144stwo), to my ust\u0119pujemy  tylko po prostu \u017cyciu i przyjmujemy zjawy tylko dlatego, by unikn\u0105\u0107  wszelkiej bezczynno\u015bci umys\u0142u.  Arkezilaos znowu ma bardzo du\u017co  wsp\u00f3lnego z pirro\u0144skimi wywodami, bo ani nie orzeka o bycie czy te\u017c  niebycie niczego, lecz powstrzymuje si\u0119 w ka\u017cdym wypadku od wyrokowania.  Jest on jednak tylko pozornym pirro\u0144czykiem. U\u017cywa bowiem w\u0105tpienia  tylko jako metody, przy pomocy kt\u00f3rej pragnie wtajemniczy\u0107 ucznia w  nauk\u0119 Platona.<\/p>\r\n\r\n<p>Zestawienie to Sekstusa jest bardzo pouczaj\u0105ce. W\u0142a\u015bciwy sceptycyzm  pragnie si\u0119 rzekomo tylko przeciwstawi\u0107 &#8222;karko\u0142omnemu po\u015bpiechowi&#8221; &#8211;  &#8222;zbytniemu cwa\u0142owaniu&#8221; dogmatyk\u00f3w. Nie odrzuca zjaw, fenomen\u00f3w, zaleca  tylko ostro\u017cno\u015b\u0107 w wyrokowaniu o &#8222;istocie rzeczy&#8221;, o rzeczach, jak one  s\u0105 &#8222;w sobie&#8221;. Z tej strony wzi\u0119ty sceptycyzm jest nawet sympatyczny.  Atoli przebiegaj\u0105c w ks. 2 logik\u0119, w ks. 3 fizyk\u0119 i etyk\u0119, Sekstus  przeciwstawia ka\u017cdemu twierdzeniu jednych filozof\u00f3w przeciwne  twierdzenie innych filozof\u00f3w i wnioskuje: wi\u0119c lepiej wstrzyma\u0107 s\u0105d o  wszystkim, a przez to sieje ziarna my\u015blowego nihilizmu. St\u0105d sceptycyzm  powszechny, b\u0119d\u0105cy ostatecznym wynikiem badania namyslowego prawdy,  zawiera w sobie ogromne niebezpiecze\u0144stwo, jak i nowoczesny agnostycyzm.  P\u0142oszowski m\u00f3wi w Sienkiewiczowskim &#8222;Bez dogmatu&#8221;: &#8222;Dawniej twierdzi\u0142o  si\u0119, \u017ce nie ma Boga, duszy, wieczno\u015bci. Dzi\u015b wstrz\u0105sa si\u0119 ramionami i  o\u015bwiadcza: &#8222;Nie wiem&#8221;. A to &#8222;Nie wiem&#8221; jest r\u00f3wnoznaczne: &#8222;Nie troszcz\u0119  si\u0119 o to&#8221; &#8211; &#8222;Nic mnie to nie obchodzi&#8221;!<\/p>\r\n\r\n<p>W sprawie samego probierza prawdy tak rozumuje Sekstus (ks. 2, \u00a7 80  nn.): &#8222;Poniewa\u017c filozofowie nie zgadzaj\u0105 si\u0119 co do samego poj\u0119cia  prawdy, jak\u017ce mog\u0105 wyrokowa\u0107 o   jej  istnieniu? A cho\u0107by istnia\u0142a  prawda, nie mo\u017cnaby jej pozna\u0107. Na. to bowiem potrzeba by probierza  prawdy, kryterium prawdy. Ono za\u015b jest niemo\u017cliwe. Albowiem &#8222;po\u015br\u00f3d  tych, kt\u00f3rzy si\u0119 zajmowali sprawa kryterium orzekli jedni, jako to  stoicy i jeszcze inni, \u017ce ono jest, &#8211; drudzy, \u017ce go nie ma, jak pr\u00f3cz  innych Ksenias z Koryntu i Ksenofanes z Kolofonu, &#8211; my za\u015b  powstrzymali\u015bmy si\u0119 od zawyrokowania, czy ono jest czy go nie ma&#8221; (ks.  2, \u00a7 18). Nie mamy wiec powszechnie przyj\u0119tego kryterium. I mie\u0107 go nie  mo\u017cna. Bo czy to kryterium prawdziwe, trzeba by os\u0105dzi\u0107 przez inne  kryterium, to za\u015b inne przez dalsze kryterium i tak w niesko\u0144czono\u015b\u0107.  Skoro za\u015b trzeba dowodzi\u0107 prawdziwo\u015bci  kryterium,   dow\u00f3d  za\u015b   wymaga   udowodnionego wprz\u00f3d kryterium, popadamy w b\u0142\u0119dne ko\u0142o (\u00a7 20).<\/p>\r\n\r\n<p>Nadto kto ma osadzi\u0107, czyje zdanie w sprawie kryterium jest prawdziwe  a czyje fa\u0142szywe? Czy wszyscy ludzie? Kto si\u0119 ich dopyta? &#8211; Czy tylko  m\u0119drcy? Kto ich oceni? &#8211; Czy zapytamy o to wszystkich czy tylko  niekt\u00f3rych? A kto ich obejdzie i    jakim  prawem   pyta\u0107  b\u0119dziemy    tylko   niekt\u00f3rych?   (ks.   1, \u00a7 87-112). Wiec to rzecz niemo\u017cliwa  znale\u017a\u0107 probierz prawdy.<\/p>\r\n\r\n<p>Czy ta sprawa przedstawia si\u0119 rzeczywi\u015bcie tak rozpaczliwie? Czy  rzeczywi\u015bcie wynik badania namys\u0142owego nad probierzem prawdy musi by\u0107  tak ujemny i nie pozostaje nic, jak tylko sceptyczne powstrzymanie s\u0105du o  wszystkim? &#8211; powszechne zw\u0105tpienie? M\u00f3wi nam nasz zdrowy rozs\u0105dek, \u017ce  nie, \u017ce gdzie\u015b musi tkwi\u0107 b\u0142\u0105d w rozumowaniach sceptycznej szko\u0142y.<\/p>\r\n\r\n<p><br class=\"spacer_\" \/><\/p>\r\n\r\n<p>Zbicie sceptycyzmu.<br \/>\r\n<br \/>\r\n<\/p>\r\n\r\n<p><br class=\"spacer_\" \/><\/p>\r\n\r\n<p>Sceptycyzm mo\u017cna rozpatrywa\u0107 jako fakt i jako system filozoficzny.  Zachodzi nasamprz\u00f3d pytanie: Czy mo\u017cna faktycznie w\u0105tpi\u0107 o wszystkim?  Czy cz\u0142owiek mo\u017ce dokaza\u0107 tego? Nale\u017cy odpowiedzie\u0107, \u017ce to rzecz  niemo\u017cliwa. S\u0105 bowiem pewne prawdy tak jasno stoj\u0105ce przed naszym  umys\u0142em, \u017ce umys\u0142 nie mo\u017ce si\u0119 ani chwili waha\u0107 co do ich poznania. S\u0105  to tzw. prawdy bezpo\u015brednio oczywiste, tak porz\u0105dku idealnego, jak i  realnego. Tak np. nie trzeba d\u0142ugich wywod\u00f3w, by zrozumie\u0107, \u017ce jeden a  jeden mo\u017ce by\u0107 tylko dwa, \u017ce byt nie mo\u017ce by\u0107 zarazem niebytem itd. Oto  prawdy porz\u0105dku idealnego. Nie mo\u017cna te\u017c w\u0105tpi\u0107 ani na chwile o  prawdziwo\u015bci naszych bezpo\u015brednich doniesie\u0144 \u015bwiadomo\u015bciowych, jakimi s\u0105  fakta, \u017ce my\u015bl\u0119, chce, cierpi\u0119 itd. Oto prawdy porz\u0105dku realnego.<\/p>\r\n\r\n<p>Ju\u017c \u015bw. Augustyn na pocz\u0105tku swego nawr\u00f3cenia napisa\u0142 trzy ksi\u0119gi  przeciw plato\u0144skim Akademikom, w kt\u00f3rych zbija\u0142 ich w\u0105tpienie  powszechne. W innych dzie\u0142ach wraca\u0142 do my\u015bli tam wyra\u017conych. Pisze np:  ,,O tym, \u017ce jestem, \u017ce wiem o tym i lubi\u0119 to, jestem najpewniejszy, bez  \u017cadnego z\u0142udnego wyobra\u017cania sobie obraz\u00f3w czy widziade\u0142. Co do tych  prawd nie ma \u017cadnej obawy wobec takich zarzut\u00f3w Akademik\u00f3w, gdy pytaj\u0105: A  c\u00f3\u017c to b\u0119dzie, je\u015bli si\u0119 mylisz? &#8211; Je\u015bli si\u0119 myl\u0119, to dow\u00f3d, \u017ce jestem  (Dubito, fallor, ergo sum). Ten, co nie istnieje, nie mo\u017ce si\u0119 myli\u0107.  Skoro si\u0119 wiec myl\u0119, istnieje. Je\u015bli tedy jestem, skoro si\u0119 myl\u0119, to  jak\u017ce mog\u0119 si\u0119 myli\u0107 co do tego, \u017ce jestem, skoro pewnym jest, \u017ce  istnieje, gdy si\u0119 myl\u0119? Poniewa\u017c wiec by\u0142bym, gdybym si\u0119 myli\u0142, to  cho\u0107bym si\u0119 i myli\u0142, to niew\u0105tpliwie nie myl\u0119 si\u0119 co do tego, i\u017c wiem,  \u017ce jestem. Stad wynika, \u017ce i co do tej mojej \u015bwiadomo\u015bci, i\u017c jestem, nie  myl\u0119 si\u0119. Tak bowiem, jak wiem to, i\u017c jestem, tak samo r\u00f3wnie\u017c i to, \u017ce  wiem o tym&#8221;.<\/p>\r\n\r\n<p>I dodaje: &#8222;Jak dalece natura ludzka mi\u0142uje \u015bwiadomo\u015b\u0107 prawdy, a  nienawidzi z\u0142udy, mo\u017cna cho\u0107by z tego wyrozumie\u0107, \u017ce ka\u017cdy woli nawet  p\u0142aka\u0107 przy zdrowym rozumie, ni\u017c cieszy\u0107 si\u0119 w ob\u0142\u0105kaniu. Tej wielkiej i  dziwnej mocy \u017cadne \u017cyj\u0105ce i \u015bmiertelne stworzenie nie posiada, opr\u00f3cz  cz\u0142owieka. I jakkolwiek wiele spo\u015br\u00f3d tamtych stworze\u0144 posiada  silniejszy zmys\u0142 wzroku do widzenia \u015bwiat\u0142a cielesnego, dosi\u0119gn\u0105\u0107 one  nie mog\u0105 owego \u015bwiat\u0142a niecielesnego, kt\u00f3rym promieniuje my\u015bl nasza,  by\u015bmy o tych wszystkich rzeczach dobrze sadzi\u0107 mogli&#8230; Przez \u00f3w zmys\u0142  (niecielesny) jestem pewien, \u017ce jestem i \u017ce o tym wiem, i\u017c jestem. Przez  ten zmys\u0142 mi\u0142uje to, i\u017c jestem, i to, \u017ce wiem o tym. I r\u00f3wnie pewien  jestem tego, \u017ce mi\u0142uj\u0119&#8221;.<\/p>\r\n\r\n<p>Za nowszych czas\u00f3w Kartezjusz rozumuje podobnie. Przebiega my\u015bl\u0105  wszystkie swoje dotychczasowe przekonania i odrzuca je. A\u017c wreszcie  reflektuje si\u0119, \u017ce czyni\u0105c to, my\u015bli. Tote\u017c wo\u0142a: &#8222;My\u015bl\u0119, wiec jestem&#8221;.  Pos\u0142uchajmy jego w\u0142asnych s\u0142\u00f3w: &#8222;B\u0119d\u0119 pow\u0105tpiewa\u0142 nie tylko o tym, czy  istniejesz na \u015bwiecie, czy istnieje ziemia, czy istnieje s\u0142o\u0144ce, ale  tak\u017ce o  tym, czy ja mam oczy, czy ja mam uszy, czy ja mam cia\u0142o, a  nawet czy ja m\u00f3wi\u0119 do ciebie, czy ty rozmawiasz ze mn\u0105, kr\u00f3tko m\u00f3wi\u0105c  b\u0119d\u0119 w\u0105tpi\u0142 we wszystko&#8221;.<\/p>\r\n\r\n<p>Ko\u0144czy jednak to pow\u0105tpiewanie o wszystkim nie tylko zawo\u0142aniem:  &#8222;My\u015bl\u0119, wiec jestem &#8211; Cogito, ergo sum&#8221;, lecz i   augusty\u0144skini:  &#8222;W\u0105tpi\u0119, wiec jestem &#8211; Dubito, ergo sum&#8221;. Oto co pisze:  &#8222;Skoro nie  mo\u017cesz zaprzeczy\u0107, i\u017c w\u0105tpisz,  lecz przeciwnie jest rzecz\u0105 pewn\u0105, \u017ce  w\u0105tpisz, i to tak dalece pewna, \u017ce nie mo\u017cesz w to w\u0105tpi\u0107, w takim razie  jest prawda, \u017ce ty, kt\u00f3ry w\u0105tpisz, istniejesz, a to jest tak dalece  prawdziwe, \u017ce ju\u017c nie mo\u017cesz w to w\u0105tpi\u0107&#8230; Istniejesz wi\u0119c i wiesz, \u017ce  istniejesz, a o tym wiesz dlatego, \u017ce w\u0105tpisz&#8221;.<\/p>\r\n\r\n<p>Ju\u017c w czasie swych studi\u00f3w w kolegium jezuickim w La Fleche zauwa\u017cy\u0142  Kartezjusz pewno\u015b\u0107 nauk matematycznych, a niepewno\u015b\u0107, a przynajmniej  tylko prawdopodobie\u0144stwo, nauk filozoficznych. Tezy filozoficzne,  por\u00f3wnywane pod wzgl\u0119dem pewno\u015bci z prawdami matematycznymi, okazywa\u0142y  si\u0119 &#8211; chwiejne i w\u0105tpliwe. Trwaj\u0105 ci\u0105g\u0142e spory o nie. Arytmetyka i  geometria stawia twierdzenia, na kt\u00f3re zgadzaj\u0105 si\u0119 wszyscy. \u0141atwo je  wy\u0142o\u017cy\u0107 i przekona\u0107 drugich o ich oczywisto\u015bci. Tymczasem twierdzenia  filozoficzne nie maj\u0105 tej jasno\u015bci i tyle jest o nich sprzecznych  mniema\u0144. To zniech\u0119ci\u0142o Kartezjusza chwilowo do filozofii, a gdy si\u0119  zabra\u0142 do niej p\u00f3\u017aniej, postanowi\u0142 zosta\u0107 w tej dziedzinie ca\u0142kowitym  nowatorem. Zapragn\u0105\u0142 z tablicy umys\u0142u zmaza\u0107 obraz dawnych zapatrywa\u0144, a  na jego miejsce nakre\u015bli\u0107 ca\u0142kiem nowy, zburzy\u0107 dawny dom, a wybudowa\u0107  nowy. Niestety w swym burzeniu poszed\u0142 za daleko. Przy swym  pow\u0105tpiewaniu o wszystkim czyta\u0142 \u017ale w swej \u015bwiadomo\u015bci. Nie podobna  w\u0105tpi\u0107 o wszystkim. Nie tylko prawda: W\u0105tpi\u0119, wiec jestem &#8211; jest  bezpo\u015brednio oczywista, ale i wiele innych. Kto w\u0105tpi na serio o tamtych  prawdach bezpo\u015brednio oczywistych, powinien w\u0105tpi\u0107 i o prawdzie: My\u015bl\u0119,  wiec jestem. Tylko przez niekonsekwencje wydobywa si\u0119 z morza  powszechnego zw\u0105tpienia rzeczywistego.<\/p>\r\n\r\n<p>Je\u015bli za\u015b kto twierdzi, \u017ce nie jest pewny ani tego, czy byt mo\u017ce by\u0107  r\u00f3wnocze\u015bnie niebytem, ani tego, czy on sam istnieje i my\u015bli, nie trzeba  mu wierzy\u0107. Ju\u017c \u015bw. Tomasz powtarza\u0142 za Arystotelesem: &#8222;Nie ma nic tak  prawdziwego, czego by nie mo\u017cna zaprzeczy\u0107 s\u0142owami. Bo i t\u0119 zasad\u0119, \u017ce  byt nie mo\u017ce by\u0107 niebytem zaprzeczyli niekt\u00f3rzy ustami. Niekt\u00f3re jednak  rzeczy s\u0105 tak pewne, \u017ce ich przeciwie\u0144stwa nie mo\u017cna poj\u0105\u0107 rozumem.  Dlatego nie mo\u017cna im si\u0119 sprzeciwi\u0107 wewn\u0119trznie, lecz tylko zewn\u0119trznie,  tj. s\u0142owami&#8221;.<\/p>\r\n\r\n<p>To samo o\u015bwiadcza \u015bw. Augustyn: &#8222;Nie wiem, czy z takimi winni\u015bmy  m\u00f3wi\u0107, kt\u00f3rzy nie wiedz\u0105 o tym, czy obecnie \u017cyj\u0105, a nawet m\u00f3wi\u0105, \u017ce nie  wiedz\u0105 tego, czego nie mog\u0105 nie wiedzie\u0107. Albowiem nikomu nie dozwolono  nie wiedzie\u0107, \u017ce \u017cyje, skoro je\u015bli nie \u017cyje, nie mo\u017ce w og\u00f3le niczego  nie wiedzie\u0107; poniewa\u017c nie tylko co wiedzie\u0107, ale i nic nie wiedzie\u0107  jest w\u0142a\u015bciwo\u015bci\u0105 \u017cyj\u0105cego. Ale widocznie przez nieuznawanie tego, \u017ce  \u017cyj\u0105, zdaje im si\u0119 tylko, \u017ce zabezpieczaj\u0105 si\u0119 przed b\u0142\u0119dem, gdy\u017c nawet  b\u0142\u0105dz\u0105c otrzymuj\u0105 dowody, \u017ce \u017cyj\u0105, poniewa\u017c kto nie \u017cyje, nie mo\u017ce  b\u0142\u0105dzi\u0107. Jak wi\u0119c to, \u017ce \u017cyjemy, jest nie tylko prawd\u0105, lecz nawet  pewno\u015bci\u0105, tak prawdami i pewnikami jest wiele rzeczy, kt\u00f3rych nie  uznawa\u0107, bynajmniej nie mo\u017cna nazwa\u0107 m\u0105dro\u015bci\u0105, lecz raczej  bezmy\u015blno\u015bci\u0105&#8221;. Kto zatem na serio twierdzi, \u017ce w\u0105tpi o wszystkim,  szkoda z nim gada\u0107, bo to nie cz\u0142owiek. Jest on, jak si\u0119 wyra\u017ca  Arystoteles, podobny do pnia (fyto homoios). To nie materia\u0142 na  filozofa. On si\u0119 raczej przekomarza, by si\u0119 przekomarza\u0107. Filozof  \u017cydowski, Saadija Fajjumi z X wieku, w dziele swym  &#8222;Nauka wiary a  filozofia&#8221;, radzi takich morzy\u0107 g\u0142odem i bi\u0107 r\u00f3zgami tak d\u0142ugo, a\u017c  przyznaj\u0105, \u017ce odczuwaj\u0105 \u015bwiadomie i na pewno g\u0142\u00f3d i b\u00f3l. Zaiste  skuteczny \u015brodek, by ich przyprowadzi\u0107 do opami\u0119tania.<\/p>\r\n\r\n<p>St\u0105d wynika r\u00f3wnie\u017c wewn\u0119trzna sprzeczno\u015b\u0107 sceptycyzmu jako systemu.  Sceptyk systematyczny twierdzi &#8211; ju\u017c po rozwa\u017ceniu ca\u0142ego problemu  kryteriologicznego &#8211; \u017ce najlepszym systemem jest jego system i przytacza  na to dowody, jak niezgodno\u015b\u0107 filozof\u00f3w, jak niemo\u017cliwo\u015b\u0107 znalezienia  kryterium prawdy itd. Ot\u00f3\u017c te swoje twierdzenia podaje za prawdziwe lub  za fa\u0142szywe lub za w\u0105tpliwe. Je\u015bli za prawdziwe lub za fa\u0142szywe, to ju\u017c  nie jest sceptykiem; je\u015bli za w\u0105tpliwe tylko, to przynajmniej to jest  prawdziwe i pewne, \u017ce nic nie ma pewnego. A zatem istnieje przynajmniej  ta pewno\u015b\u0107, \u017ce nie ma nic pewnego. Ktokolwiek zatem twierdzi co\u015bkolwiek,  zdradza tym samym d\u0105\u017cno\u015b\u0107 naszego umys\u0142u do poznania prawdy i pewno\u015bci,  tym bardziej je\u015bli zbija innych i przytacza dowody na prawdziwo\u015b\u0107 swego  stanowiska.<\/p>\r\n\r\n<p>Rzekome dowody sceptyk\u00f3w zawieraj\u0105 w sobie niejedn\u0105 przesad\u0119 i  niejedno nieporozumienie. Gdy np. twierdz\u0105, \u017ce ludzie w og\u00f3le, a  filozofowie w szczeg\u00f3lno\u015bci nie zgadzaj\u0105 si\u0119 ze sob\u0105 (quot capita, tot  sensus &#8211; co g\u0142owa, to rozum), jawnie przesadzaj\u0105. Istnieje bowiem miedzy  lud\u017ami niezgoda, co do wielu zapatrywa\u0144, ale nie co do wszystkich,  zw\u0142aszcza w rzeczach prostych. A i co dorzeczy zawi\u0142ych dochodz\u0105 po  badaniu do porozumie\u0144 pod niejednym wzgl\u0119dem, np. w prawdach  matematycznych. A to ju\u017c wystarcza do zbicia sceptycyzmu powszechnego.  Sceptycyzm za\u015b cz\u0119\u015bciowy, dotycz\u0105cy rzeczy nieoczywistych, jest nawet  zbawienny, gdy\u017c umys\u0142 ludzki nie przyjmie niczego za prawd\u0119, a\u017c zobaczy,  \u017ce tak jest a inaczej by\u0107 nie mo\u017ce. Co znowu przemawia za tym, \u017ce ze  swej natury szuka on tylko prawdy, wstydzi si\u0119 za\u015b fa\u0142szu i unika go i  ch\u0119tnie odrzuca zapatrywania, kt\u00f3re uzna\u0142 za b\u0142\u0119dne.<\/p>\r\n\r\n<p><strong><em>ks. prof. Franciszek Kwiatkowski<\/em><\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>Za: Filozofia wieczysta w zarysie, tom I, ss.295-303<\/p>\r\n\r\n<p><br class=\"spacer_\" \/><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Powiedzieli\u015bmy, \u017ce prawda znajduje si\u0119 przede wszystkim w s\u0105dzie. Czy wi\u0119c zdolni jeste\u015bmy do tworzenia s\u0105d\u00f3w prawdziwych? Czy mo\u017cemy odr\u00f3\u017cni\u0107 s\u0105dy prawdziwe od fa\u0142szywych, czy mamy jaki probierz prawdy? W ka\u017cdym s\u0105dzie mo\u017cna wyr\u00f3\u017cni\u0107 przede wszystkim dwa sk\u0142adniki: 1) poj\u0119cia podmiotu i orzeczenia, 2) ich \u0142\u0105czenie lub rozdzielanie. Poznamy prawd\u0119 namys\u0142owo, wyra\u017anie, \u015bwiadomie, skoro zdamy [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[119],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/20022"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=20022"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/20022\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=20022"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=20022"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=20022"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}