{"id":19335,"date":"2010-03-14T13:00:31","date_gmt":"2010-03-14T18:00:31","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=19335"},"modified":"2010-03-14T13:00:31","modified_gmt":"2010-03-14T18:00:31","slug":"fryderyk-chopin-na-lozy-smierci-po-przyjeciu-sakramentow-swietych-jam-szczesliwy-do-widzenia-w-niebie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=19335","title":{"rendered":"Fryderyk Chopin na \u0142o\u017cy \u015bmierci po przyj\u0119ciu Sakrament\u00f3w \u015bwi\u0119tych: &#8222;Jam szcz\u0119\u015bliwy. Do widzenia w Niebie!&#8221;"},"content":{"rendered":"<p>W Muzeum Chopina w Warszawie mo\u017cna zapozna\u0107 si\u0119 z listem ks. Aleksandra  Je\u0142owickiego do Ksawery Grocholskiej<\/p>\r\n\r\n<p><em>Niech b\u0119dzie pochwalony Jezus Chrystus.<\/em><\/p>\r\n\r\n<p><em> Przezacna  Pani! <\/em><\/p>\r\n\r\n<p><em>Jeszcze pod wra\u017ceniem \u015bmierci Chopina pisz\u0119 o  niej s\u0142owo. Umar\u0142 17 pa\u017adziernika 1849 roku o godzinie drugiej z rana. Od lat  mnogich \u017cycie Chopina by\u0142o jak na w\u0142osku. Cia\u0142o jego, zawsze md\u0142e i s\u0142abe, coraz  bardziej si\u0119 wytrawia\u0142o od ognia jego geniuszu. Zawsze s\u0142odki i mi\u0142y, i dowcipem  wrz\u0105cy, a czu\u0142y nad miar\u0119, zdawa\u0142 si\u0119 ju\u017c ma\u0142o nale\u017ce\u0107 do ziemi. Ale, niestety,  o Niebie nie my\u015bla\u0142. Mia\u0142 on niewielu dobrych przyjaci\u00f3\u0142, a z\u0142ych, tj. bez  wiary, bardzo wielu; ci zw\u0142aszcza byli jego czcicielami&#8230; Pobo\u017cno\u015b\u0107, kt\u00f3r\u0105 z  \u0142ona matki Polki by\u0142 wyssa\u0142, by\u0142a mu ju\u017c tylko rodzinnym wspomnieniem. A  bezbo\u017cno\u015b\u0107 towarzysz\u00f3w i towarzyszek jego lat ostatnich wsi\u0105ka\u0142a coraz bardziej  w chwytny umys\u0142 jego i na duszy jego jak chmura o\u0142owiana osiad\u0142a zw\u0105tpieniem. I  tylko ju\u017c moc\u0105 wykwintnej przyzwoito\u015bci jego si\u0119 stawa\u0142o, \u017ce si\u0119 nie na\u015bmiewa\u0142  g\u0142o\u015bno z rzeczy \u015bwi\u0119tych, \u017ce jeszcze nie szydzi\u0142. W takim to op\u0142akanym stanie  schwyci\u0142a go \u015bmiertelna piersiowa choroba.<br \/>\r\n Wie\u015b\u0107 o tym spotka\u0142a mi\u0119, wi\u0119c przy powrocie moim z Rzymu do Pary\u017ca.  Wnet pobieg\u0142em do tego od lat dziecinnych przyjaciela mego, kt\u00f3rego dusza tym  dro\u017csza mi by\u0142a. U\u015bcisn\u0119li\u015bmy si\u0119 wzajem, a wzajemne \u0142zy nasze wskaza\u0142y nam, \u017ce  ju\u017c ostatkami goni\u0142&#8230; Skorzysta\u0142em z tej tkliwo\u015bci jego, aby mu przypomnie\u0107  Matk\u0119&#8230; i jej wspomnieniem rozbudzi\u0107 w nim wiar\u0119, kt\u00f3rej go by\u0142a nauczy\u0142a.  &#8222;Ach, rozumiem ci\u0119, rzek\u0142 mi, nie chcia\u0142bym umrze\u0107 bez Sakrament\u00f3w, aby nie  zasmuci\u0107 Matki mej ukochanej; ale ich przyj\u0105\u0107 nie mog\u0119, bo ju\u017c ich nie rozumiem  po twojemu.<\/em><\/p>\r\n\r\n<p><em>Up\u0142yn\u0119\u0142y d\u0142ugie miesi\u0105ce w  cz\u0119stych odwiedzinach moich, ale bez innego skutku. Modli\u0142em si\u0119 wszak\u017ce z  ufno\u015bci\u0105, \u017ce nie zaginie ta dusza. Modlili\u015bmy si\u0119 o to wszyscy zmartwychwsta\u0144cy,  zw\u0142aszcza w czasie rekolekcji. A\u017c oto 12 bm. wieczorem przyzywa mi\u0119, co pr\u0119dzej  dokt\u00f3r m\u00f3wi\u0105c, \u017ce za nic nie r\u0119czy. Dr\u017c\u0105cy od wzruszenia stan\u0105\u0142em u drzwi  Chopina, kt\u00f3re po raz pierwszy przede mn\u0105 zamkni\u0119to. Jednak po chwili kaza\u0142 mi\u0119  wpu\u015bci\u0107, lecz tylko na to, aby mi r\u0119k\u0119 u\u015bcisn\u0105\u0107 i powiedzie\u0107: &#8222;Kocham ci\u0119  bardzo, ale nic nie m\u00f3w, id\u017a spa\u0107&#8221;.<\/em><\/p>\r\n\r\n<p><em>Nazajutrz przypad\u0142 dzie\u0144 \u015bw.  Edwarda, patrona ukochanego brata mojego. Ofiaruj\u0105c za jego dusz\u0119 msz\u0119 \u015bwi\u0119t\u0105,  tak prosi\u0142em Boga: O Bo\u017ce, lito\u015bci! Je\u017celi dusza brata mego Edwarda mi\u0142\u0105 jest  Tobie, daj mi dzisiaj dusz\u0119 Fryderyka! Wi\u0119c ze zdwojon\u0105 trosk\u0105 szed\u0142em do  Chopina. Zasta\u0142em go u \u015bniadania, do kt\u00f3rego gdy mi\u0119 prosi\u0142, ja rzek\u0142em:  &#8222;Przyjacielu m\u00f3j kochany, dzi\u015b s\u0105 imieniny mego brata Edwarda&#8221;. Chopin  westchn\u0105\u0142, a ja m\u00f3wi\u0142em tak dalej: &#8222;W dzie\u0144 mego brata daj mi wi\u0105zanie&#8221;. &#8222;Dam  ci, co zechcesz&#8221;, odpowiedzia\u0142 Chopin, a ja odrzek\u0142em: &#8222;Daj mi dusz\u0119 twoj\u0105!&#8221;.  &#8222;Rozumiem ci\u0119, we\u017a j\u0105!&#8221;, odpowiedzia\u0142 Chopin i usiad\u0142 na \u0142\u00f3\u017cku. Wtedy rado\u015b\u0107  niewymowna, ale oraz i trwoga ogarn\u0119\u0142y mi\u0119. Jak\u017ce\u017c wzi\u0105\u0107 t\u0119 mi\u0142\u0105 dusz\u0119, by j\u0105  odda\u0107 Bogu? Pad\u0142em na kolana, a w sercu moim zawo\u0142a\u0142em do Pana: &#8222;Bierz j\u0105 sam!&#8221;.  I poda\u0142em Chopinowi Pana Jezusa, ukrzy\u017cowanego, sk\u0142adaj\u0105c Go w milczeniu na jego  dwie r\u0119ce. I z obu oczu trysn\u0119\u0142y mu \u0142zy.<\/em><\/p>\r\n\r\n<p><em>&#8222;Czy wierzysz?&#8221;, zapyta\u0142em.  Odpowiedzia\u0142: &#8222;Wierz\u0119&#8221;, &#8222;Jak ci\u0119 matka nauczy\u0142a?&#8221;. Odpowiedzia\u0142: &#8222;Jak mi\u0119  nauczy\u0142a matka!&#8221;. I wpatruj\u0105c si\u0119 w Pana Jezusa ukrzy\u017cowanego, w potoku \u0142ez  swoich odby\u0142 spowied\u017a \u015bwi\u0119t\u0105. I tu\u017c przyj\u0105\u0142 Wiatyk i Ostatnie Pomazanie, o kt\u00f3re  sam prosi\u0142&#8230; Od tej chwili przemieniony \u0142ask\u0105 Bo\u017c\u0105, owszem, samym Bogiem, sta\u0142  si\u0119 jakoby innym cz\u0142owiekiem.<\/em><\/p>\r\n\r\n<p><em>Tego\u017c dnia pocz\u0119\u0142o si\u0119  konanie Chopina, kt\u00f3re trwa\u0142o dni i nocy cztery&#8230; Wpo\u015br\u00f3d najwy\u017cszych bole\u015bci  wypowiedzia\u0142 szcz\u0119\u015bcie swoje i dzi\u0119kowa\u0142 Bogu&#8230; Dzie\u0144 i noc prawie ci\u0105gle  trzyma\u0142 mi\u0119 za obie r\u0119ce, nie chc\u0105c mi\u0119 opu\u015bci\u0107, a m\u00f3wi\u0105c: &#8222;Ty mnie nie  odst\u0105pisz w tej stanowczej chwili&#8221;&#8230; Dobrze mi, \u017ce tak umieram&#8230; Siostro moja  kochana, nie pl\u0105cz. Nie p\u0142aczcie, przyjaciele moi. Jam szcz\u0119\u015bliwy! Czuj\u0119, \u017ce  umieram. M\u00f3dlcie si\u0119 za mn\u0105! Do widzenia w Niebie&#8221;&#8230; To znowu do lekarz\u00f3w  usi\u0142uj\u0105cych przytrzyma\u0107 w nim \u017cycie powiada\u0142: &#8222;Pu\u015b\u0107cie mi\u0119, niech umr\u0119. Ju\u017c mi  B\u00f3g przebaczy\u0142, ju\u017c mi\u0119 wo\u0142a do siebie!&#8230; Pu\u015b\u0107cie mi\u0119; chc\u0119 umrze\u0107!&#8221;&#8230;<strong>W ko\u0144cu on, co zawsze by\u0142 wykwintnym w mowie, chc\u0105c mi wyrazi\u0107 ca\u0142\u0105  wdzi\u0119czno\u015b\u0107 swoj\u0105, a oraz i nieszcz\u0119\u015bcie tych, co bez Sakrament\u00f3w umieraj\u0105, nie  waha\u0142 si\u0119 powiedzie\u0107: &#8222;Bez ciebie, m\u00f3j drogi, by\u0142bym zdech\u0142 -jak  \u015bwinia!&#8221;.<\/strong><\/em><\/p>\r\n\r\n<p><em>W samym skonaniu jeszcze raz  powt\u00f3rzy\u0142 Najs\u0142odsze Imiona: Jezus, Maria, J\u00f3zef, przycisn\u0105\u0142 krzy\u017c do ust i do  serca swego i ostatnim tchnieniem wym\u00f3wi\u0142 te s\u0142owa: &#8222;Jestem ju\u017c u \u017ar\u00f3d\u0142a  szcz\u0119\u015bcia!&#8230;&#8221;. I skona\u0142. Tak umar\u0142 Chopin! M\u00f3dlcie si\u0119 za nim, a\u017ceby \u017cy\u0142  wiecznie.<br \/>\r\n <br \/>\r\n <\/em><em>U<\/em><em>ni\u017cony wasz w  Chrystusie s\u0142uga, <br \/>\r\n x. Aleksander  Je\u0142owicki<\/em><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"W Muzeum Chopina w Warszawie mo\u017cna zapozna\u0107 si\u0119 z listem ks. Aleksandra Je\u0142owickiego do Ksawery Grocholskiej Niech b\u0119dzie pochwalony Jezus Chrystus. Przezacna Pani! Jeszcze pod wra\u017ceniem \u015bmierci Chopina pisz\u0119 o niej s\u0142owo. Umar\u0142 17 pa\u017adziernika 1849 roku o godzinie drugiej z rana. Od lat mnogich \u017cycie Chopina by\u0142o jak na w\u0142osku. Cia\u0142o jego, zawsze md\u0142e [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[12],"tags":[],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/19335"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=19335"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/19335\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=19335"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=19335"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=19335"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}