{"id":17780,"date":"2010-02-25T23:02:00","date_gmt":"2010-02-26T04:02:00","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=17780"},"modified":"2010-02-25T23:02:00","modified_gmt":"2010-02-26T04:02:00","slug":"","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=17780","title":{"rendered":"Depozyt legitymizmu &#8211; <em>Jacek Bartyzel<\/em>"},"content":{"rendered":"<p><strong>Wyobra\u017amy sobie, \u017ce jeste\u015bmy \u015bwiadkami nast\u0119puj\u0105cej sceny. Znajdujemy si\u0119 w zamkowej kaplicy w austriackim Frohsdorf &#8211; miejscu spoczynku ostatniego prawowitego kr\u00f3la Francji ze starszej linii Burbon\u00f3w, Henryka V (hr. de Chambord), albo w Trie\u015bcie, gdzie znajduje si\u0119 nekropolia karlistowskich kr\u00f3l\u00f3w Hiszpanii. Wtem kto\u015b zaczyna g\u0142o\u015bno wy\u015bmiewa\u0107 owych \u201efikcyjnych\u201d kr\u00f3l\u00f3w, szydzi\u0107 z \u201elegitymistycznych chimer\u201d i perorowa\u0107 o zdominowaniu \u015bwiata polityki przez \u201espory o g\u0142upoty\u201d. C\u00f3\u017c pomy\u015bleliby\u015bmy sobie o tym tak niewcze\u015bnie wymownym retorze? Zapewne wiele, i to raczej niepochlebnych rzeczy, ale bez w\u0105tpienia nie przysz\u0142oby nam nawet do g\u0142owy podejrzewa\u0107 go, i\u017cby m\u00f3g\u0142 on by\u0107 konserwatyst\u0105, monarchist\u0105 i kontrrewolucjonist\u0105.<\/strong><\/p>\n\n<p>Polska jednak to taki dziwny kraj, w kt\u00f3rym to, co gdzie indziej absurdalne i niemo\u017cliwe, mo\u017ce uchodzi\u0107 za normalne. \u015awie\u017cym przyk\u0142adem tej osobliwo\u015bci jest nauka g\u0142oszona przez szko\u0142\u0119 &#8211; nazwijmy j\u0105 \u201ewarszawsko-siedleck\u0105\u201d &#8211; kt\u00f3ra z legitymizmu uczyni\u0142a sobie obiekt niewybrednych kpin (zob. <em>Dlaczego legitymizm jest chimer\u0105?<\/em>, \u201eNajwy\u017cszy Czas!\u201d, 2-9 stycznia 2010, nr 1-2, s. LXII). Sk\u0105din\u0105d jednak, <em>magister et doctor<\/em> owej szko\u0142y tak bardzo si\u0119 rozbawi\u0142 \u201ehumorystycznym aspektem\u201d legitymizmu, \u017ce nie zauwa\u017cy\u0142 w\u0142asnej niekonsekwencji w punkcie wyj\u015bcia. Najpierw og\u0142osi\u0142 bowiem, i\u017c sp\u00f3r o legitymizm to spieranie si\u0119 o g\u0142upoty i \u201erzeczy nieistniej\u0105ce\u201d, po czym\u2026 z werw\u0105 zacz\u0105\u0142 si\u0119 o nie spiera\u0107 (a w\u0142a\u015bciwie nie tyle \u201ezacz\u0105\u0142\u201d, co kolejny ju\u017c raz sp\u00f3r \u00f3w podj\u0105\u0142). Dobrze z kolei jest wyja\u015bni\u0107, \u017ce dla \u201eszko\u0142y \u0142\u00f3dzkiej\u201d w konserwatyzmie, z kt\u00f3r\u0105 si\u0119 spiera, legitymizm nie jest przedmiotem \u201esporu\u201d, bo stanowi <em>bezsporny<\/em> w\u0142a\u015bnie sk\u0142adnik postawy kontrrewolucyjnej i obiekt intelektualnej kontemplacji.<\/p>\n\n<p>W jednej rzeczy wszelako \u201eszko\u0142a warszawsko-siedlecka\u201d si\u0119 nie myli: w Polsce panuje rzeczywi\u015bcie powszechna ignorancja odno\u015bnie do istoty i sensu legitymizmu. Czemu jednak ignorancj\u0119 t\u0119 celowo pog\u0142\u0119bia, utrwalaj\u0105c fa\u0142szywe mniemanie jakoby legitymizm sprowadza\u0142 si\u0119 do rygorystycznej obserwacji regu\u0142 sukcesji dynastycznej, czyli inaczej m\u00f3wi\u0105c do legitymizmu formalnego? Na \u0142amach tygodnika nie ma oczywi\u015bcie miejsca na dog\u0142\u0119bne wyja\u015bnienie tej kwestii, przeto zainteresowanych musz\u0119 odes\u0142a\u0107 do mego opracowania szerzej j\u0105 obja\u015bniaj\u0105cego (<em>Legitymizm. Historia i tera\u017aniejszo\u015b\u0107<\/em>, Biblioteka Rojalisty, Wroc\u0142aw 2009). Owe wspominane 0,02 % Polak\u00f3w kojarz\u0105cych poj\u0119cie legitymizmu sk\u0142onne jest, niestety, postrzega\u0107 w nim jaki\u015b egzaltowany \u201esupermonarchizm\u201d, co stanowi ca\u0142kowite nieporozumienie. Legitymizm wsz\u0119dzie i zawsze (a szczeg\u00f3lnie dobitnie hiszpa\u0144ski, czyli karlizm) bazuje na sprzeciwie wobec absolutystycznego wypaczenia i anglika\u0144skiej herezji \u201eboskiego prawa kr\u00f3l\u00f3w\u201d, pozostaj\u0105c obro\u0144c\u0105 monarchii tradycyjnej, kt\u00f3ra jest potr\u00f3jnie ograniczona (<em>limitada<\/em>): \u201ez g\u00f3ry\u201d (prawem Bo\u017cym), \u201ez do\u0142u\u201d (uprawnieniami poddanych: stan\u00f3w i wsp\u00f3lnot terytorialnych) oraz \u201ewstecz\u201d (tradycj\u0105, w ramach kt\u00f3rej mieszcz\u0105 si\u0119 tak\u017ce normy zwyczajowe sukcesji wypracowane w <strong>danej<\/strong> wsp\u00f3lnocie politycznej, a nie uniwersalne).<\/p>\n\n<p>Istot\u0105 legitymizmu w og\u00f3lno\u015bci jest odpowied\u017a na fundamentalne zagadnienie prawomocno\u015bci w\u0142adzy. Odpowied\u017a ta (jak pisz\u0105 autorzy francuskiego <em>Manifestu Legitymistycznego<\/em>) brzmi: \u201e\u017caden cz\u0142owiek nie ma prawa rz\u0105dzi\u0107 drugim cz\u0142owiekiem bez upowa\u017cnienia Boskiego\u201d. Poniewa\u017c jednak cz\u0142owiek bytuje w dwu wymiarach egzystencji: naturalnym i nadnaturalnym, teoria legitymizmu odr\u00f3\u017cnia dwa rodzaje prawowito\u015bci: pochodzenia i wykonywania (w karlizmie nazywa si\u0119 to odpowiednio: <em>legitimidad de origen<\/em> i <em>legitimidad de ejercicio<\/em>), wzgl\u0119dnie naturaln\u0105 i teologiczn\u0105 (w legitymizmie francuskim: <em>l\u00c3\u00a9gitimit\u00c3\u00a9 naturelle<\/em> i <em>l\u00c3\u00a9gitimit\u00c3\u00a9 th\u00c3\u00a9ologique<\/em>). Regu\u0142y sukcesji, kt\u00f3re na og\u00f3\u0142 s\u0105 wsz\u0119dzie podobne (ale wcale nie musz\u0105 by\u0107 identyczne, bo stanowi\u0105 wytw\u00f3r do\u015bwiadczenia historycznego konkretnej wsp\u00f3lnoty politycznej), nale\u017c\u0105 do porz\u0105dku prawowito\u015bci naturalnej. S\u0105 one zatem podporz\u0105dkowane temu, co oczywi\u015bcie wy\u017csze, czyli prawowito\u015bci nadnaturalnej, kt\u00f3ra &#8211; jak pisze G\u00c3\u00a9rard Saclier de la B\u00c3\u00a2tie &#8211; \u201eimplikuje rozpoznanie Jezusa jako Kr\u00f3la, i Ojca Niebieskiego jako zasady wszelkiej w\u0142adzy. Ten aspekt prawowito\u015bci jest objawiony i wyra\u017cony wprost w Biblii przez samego Boga\u201d. Jest przeto oczywiste, \u017ce &#8211; jak zaznacza z kolei teoretyk karlizmu Francisco El\u00c3\u00adas de Tejada &#8211; \u201eprawowito\u015b\u0107 pochodzenia jest s\u0142u\u017cebna w stosunku do prawowito\u015bci wykonywania, obie za\u015b prawowito\u015bci wzi\u0119te \u0142\u0105cznie s\u0105 instrumentem w s\u0142u\u017cbie Tradycji katolickiej i narodowej\u201d.<\/p>\n\n<p>Nie ma przeto nic niezrozumia\u0142ego &#8211; tym bardziej za\u015b \u201earbitralnego\u201d, \u201einstrumentalnego\u201d czy \u201eprzecz\u0105cego \u015bwi\u0119tej zasadzie legitymizmu\u201d &#8211; jak sugeruje \u201eszko\u0142a warszawsko-siedlecka\u201d w tym, \u017ce ksi\u0105\u017c\u0105t niekatolickich wykluczono z sukcesji. Legitymista jest bowiem najpierw katolikiem, potem tradycjonalist\u0105 a dopiero w nast\u0119pnej kolejno\u015bci monarchist\u0105; sama forma jedynow\u0142adcza rz\u0105du (acz najdoskonalsza z punktu widzenia celu w\u0142adzy &#8211; zachowania jedno\u015bci pokoju, jak m\u00f3wi \u015bw. Tomasz z Akwinu) jeszcze nie jest usprawiedliwieniem w oczach Boga.<\/p>\n\n<p>Podobnie, w niczym nie umniejsza legitymizmu okoliczno\u015b\u0107, \u017ce motywacj\u0105 ludowej kontrrewolucji w Hiszpanii by\u0142 antyklerykalizm oraz centralizm rz\u0105du liberalnego, kasuj\u0105cego tradycyjne <em>fueros<\/em> (przywileje) wsp\u00f3lnot prowincjonalnych. \u201eLemat\u201d karlizmu ma przecie\u017c nast\u0119puj\u0105c\u0105 kolejno\u015b\u0107: <em>Dios &#8211; Patria &#8211; Fueros &#8211; Rey<\/em>. Kr\u00f3l jest zatem prawowity (<em>leg\u00c3\u00adtimo<\/em>), je\u015bli zachowuje jedno\u015b\u0107 katolick\u0105 w swoim kr\u00f3lestwie, integralno\u015b\u0107 ojczyzny i prawa wsp\u00f3lnot, a nie tylko z powodu odziedziczenia tronu w porz\u0105dku sukcesji. Legitymizm karlistowski przeto pod\u0105\u017ca wiernie za pouczeniem Akwinaty, i\u017c nie kr\u00f3lestwo jest dla kr\u00f3la, lecz kr\u00f3l dla kr\u00f3lestwa.<\/p>\n\n<p>Zupe\u0142nie m\u0119tne jest nawet wyobra\u017cenie \u201eszko\u0142y warszawsko-siedleckiej\u201d o samych regu\u0142ach sukcesji. R\u00f3\u017cnica pomi\u0119dzy prawem sukcesyjnym w koronach hiszpa\u0144skich przed zainstalowaniem tam dynastii burbo\u0144skiej a zasadami sukcesji we Francji nie polega\u0142a wcale na nieznajomo\u015bci za Pirenejami regu\u0142y primogenitury (dziedziczenia przez najstarszego syna). Akurat ta norma jest powszechnie znana i obserwowana (zna\u0142o j\u0105 ju\u017c staro\u017cytne kr\u00f3lestwo Hetyt\u00f3w). W Hiszpanii nie obowi\u0105zywa\u0142a jedynie ta regu\u0142a prawa zwanego salickim, kt\u00f3ra wyklucza\u0142a mo\u017cliwo\u015b\u0107 odziedziczenia tronu przez kobiet\u0119 w razie braku m\u0119skiego spadkobiercy. Prawo promulgowane przez Burbon\u00f3w w Hiszpanii nie by\u0142o jednak \u201eczystym\u201d prawem salickim, lecz semisalickim, co nie poci\u0105ga\u0142o za sob\u0105 stosowania automatyczno\u015bci dziedziczenia, lecz zachowanie r\u00f3wnie\u017c tych regu\u0142, kt\u00f3re obowi\u0105zywa\u0142y dot\u0105d w Hiszpaniach (<em>las Espa\u00c3\u00b1as<\/em>), jak na przyk\u0142ad zgoda Kortez\u00f3w. Anulowanie natomiast owej dynastycznej \u201esankcji pragmatycznej\u201d przez Ferdynanda VII, po to aby odci\u0105\u0107 drog\u0119 do tronu jego ultrakatolickiemu bratu Karolowi i przekaza\u0107 koron\u0119 w\u0142asnej c\u00f3rce by\u0142o w\u0142a\u015bnie aktem arbitralnego despotyzmu monarchy traktuj\u0105cego koron\u0119 jako swoj\u0105 osobist\u0105 w\u0142asno\u015b\u0107, podczas gdy korona jest niematerialnym dobrem wsp\u00f3lnoty, i to kr\u00f3l jest w jej dyspozycji a nie ona w jego.<\/p>\n\n<p>\u201eSzko\u0142a warszawsko-siedlecka\u201d nie rozumie tak\u017ce (a przypuszczam, \u017ce raczej nie chce rozumie\u0107, bo \u201eszko\u0142a \u0142\u00f3dzka\u201d pisa\u0142a o tym wyra\u017anie w ich bezpo\u015bredniej publicznej konfrontacji), \u017ce powinowactwo polskiej tradycji politycznej z tradycjonalizmem hiszpa\u0144skim nie polega na pr\u00f3bie mechanicznego przenoszenia do Polski hiszpa\u0144skich (czyli jakichkolwiek innych) regu\u0142 sukcesji dynastycznej. To powinowactwo bierze si\u0119 z analogicznej odporno\u015bci tradycjonalizmu hiszpa\u0144skiego i polskiego na wszystkie nowo\u017cytne herezje polityczne, stanowi\u0105ce nast\u0119pstwo rewolucji nominalistycznej: makiawelizmu, suwerenno\u015bci, absolutyzmu, nowoczesnego Pa\u0144stwa-Lewiatana. Na ich tle staropolska <em>res publica<\/em> by\u0142a takim samym \u201edziwol\u0105giem\u201d, jak karlizm niezmiennie broni\u0105cy tomistycznej koncepcji dobra wsp\u00f3lnego, pomocniczo\u015bci i w\u0142adzy jako \u201esternika\u201d koordynuj\u0105cego dzia\u0142anie wsp\u00f3lnot r\u00f3\u017cnego szczebla i rodzaju oraz uznaj\u0105cy &#8211; jak pisze \u00c3\u0081lvaro d\u2019Ors &#8211; za swoje naczelne zobowi\u0105zanie (<em>vigencia<\/em>), \u201eobalenie mitu suwerenno\u015bci Pa\u0144stwa\u201d.<\/p>\n\n<p>Zgo\u0142a zatem bez sensu \u201eszko\u0142a warszawsko-siedlecka\u201d robi ten ekstraordynaryjny wynalazek, \u017ce w Polsce od nastania monarchii elekcyjnej nie mog\u0142y mie\u0107 zastosowania regu\u0142y sukcesji dynastycznej. Fundamentalny problem legitymizmu znajduje si\u0119 bowiem, jak wy\u017cej wykazano, na innej i wy\u017cszej p\u0142aszczy\u017anie teologii politycznej. Je\u015bli za\u015b kiedykolwiek Opatrzno\u015b\u0107 zechce w swoim mi\u0142osierdziu przywr\u00f3ci\u0107 naszej Ojczy\u017anie tron i jego dziedziczno\u015b\u0107, to jakie\u015b regu\u0142y sukcesji niechybnie si\u0119 wykszta\u0142c\u0105 w spos\u00f3b naturalny. Polski tradycjonalista nie ma tu nic do spekulowania: wystarczy, by w jego duszy panowa\u0142 <em>habitus<\/em> usposabiaj\u0105cy go do przyj\u0119cia tego daru.<\/p>\n\n<p>Nie mo\u017cemy natomiast w tym miejscu pomin\u0105\u0107 milczeniem najbardziej niemi\u0142ej strony metod polemicznych \u201eszko\u0142y warszawsko-siedleckiej\u201d, jak\u0105 jest <strong>posuni\u0119cie si\u0119 do tak niskiej insynuacji, jakoby doktryna legitymistyczna \u201eszko\u0142y \u0142\u00f3dzkiej\u201d by\u0142a \u201esponsorowana przez braci Kaczy\u0144skich\u201d<\/strong>. Odp\u0142aca\u0107 tym samym za nadobne nie b\u0119dziemy, bo jeste\u015bmy z tego pokolenia, kt\u00f3remu \u201eTrybuna Ludu\u201d czy \u201e\u0179o\u0142nierz Wolno\u015bci\u201d podobnie insynuowa\u0142 <em>sponsoring<\/em> przez CIA. Mo\u017cemy jedynie ubolewa\u0107 nad tym, \u017ce wybitny, b\u0105d\u017a co b\u0105d\u017a, umys\u0142 tak bardzo m\u00f3g\u0142 si\u0119 uzale\u017cni\u0107 od konieczno\u015bci codziennego za\u017cywania \u201esproszkowanego leku\u201d w postaci nienawistno-mi\u0142osnego sczepienia si\u0119 z \u201episuarami\u201d, \u017ce zdolny jest wypowiada\u0107 s\u0105dy (eufemistycznie m\u00f3wi\u0105c) lekkomy\u015blne.<\/p>\n\n<p>Tak oto na\u0142\u00f3g odnoszenia ka\u017cdej kwestii metapolitycznej do przemijaj\u0105cej politycznej \u201ebie\u017c\u0105czki\u201d prowadzi do pracowitego podpi\u0142owywania metafizycznych i mistycznych korzeni prawdziwego tradycjonalizmu i monarchizmu, bez kt\u00f3rych konserwatysta staje si\u0119 bezbronny wobec takich pokus, jak makiawelski \u201erealizm\u201d, heglowski kult pa\u0144stwa czy bismarckowski prymat si\u0142y. W legitymizmie bowiem nie ma niczego do \u201eprzenoszenia\u201d, bo w og\u00f3le nie uchodzi przy nim \u201emajstrowa\u0107\u201d. Legitymizm to nic innego jak depozyt chrze\u015bcija\u0144skiej tradycji politycznej, kt\u00f3ry od naszych poprzednik\u00f3w otrzymali\u015bmy i kt\u00f3ry winni\u015bmy przekaza\u0107 nast\u0119pnym pokoleniom.<\/p>\n\n<p><strong><em>Jacek Bartyzel<\/em><\/strong><\/p>\n\n<p class=\"zrodlo\">Pierwodruk: \u201eNajwy\u017cszy Czas!\u201d, 16 I 2010, nr 3(1026), s. XL-XLI<\/p>\n\n<p><br class=\"spacer_\" \/><\/p>\n\n<p><a name=\"7761316197838182879\"><\/a><\/p>\n\n<blockquote>\n<h3>Przemy\u015blenia po dyskusji  &#8222;Czym jest legitymizm&#8221; ? &#8211; <strong><em>Ronald Lasecki<\/em><\/strong><a href=\"http:\/\/omp-warszawa.blogspot.com\/2010\/01\/przemyslenia-po-dyskusji-czym-jest.html\"> <br \/>\n <\/a><\/h3>\n\n<p>27 stycznia 2010 roku w warszawskiej restauracji \u201e\u015awi\u0119toszek\u201d odby\u0142a si\u0119 dyskusja pan\u00f3w prof. prof. Jacka Bartyzela i Adama Wielomskiego pt. <em>Czym jest legitymizm? <\/em>Dyskusja by\u0142a kolejn\u0105 ods\u0142on\u0105 ci\u0105gn\u0105cego si\u0119 od pewnego czasu sporu o tre\u015b\u0107 i zasadno\u015b\u0107 legitymizmu, kt\u00f3ry tocz\u0105 obydwaj adwersarze, a w kt\u00f3ry zaanga\u017cowane jest te\u017c szersze \u015brodowisko monarchistyczne.<\/p>\n\n<p>Spotkanie rozpocz\u0119\u0142o si\u0119 wprowadzeniem prof. Jacka Bartyzela, w kt\u00f3rym przedstawi\u0142 interpretacj\u0119 legitymizmu opart\u0105 na ustaleniach poczynionych w doktrynie hiszpa\u0144skiej i francuskiej, a rozr\u00f3\u017cniaj\u0105c\u0105 pomi\u0119dzy legitymizmem wykonywania i legitymizmem pochodzenia, czy te\u017c legitymizmem teologicznym a legitymizmem naturalnym, kt\u00f3re to rozr\u00f3\u017cnienia \u0142\u0105cz\u0105 si\u0119, najog\u00f3lniej rzecz ujmuj\u0105c, z tre\u015bci\u0105 w\u0142adzy i wy\u0142onieniem jej podmiotu w zgodzie z historycznie ukszta\u0142towanymi prawami zwyczajowymi danego narodu. Obydwa wymiary legitymizmu, zdaniem prof. Jacka Bartyzela, pozostaj\u0105 ze sob\u0105 integralnie zwi\u0105zane nadaj\u0105c w r\u00f3wnym stopniu tre\u015b\u0107 temu poj\u0119ciu, przy czym regu\u0142y okre\u015blaj\u0105ce sukcesj\u0119 w\u0142adzy pozostaj\u0105 w s\u0142u\u017cbie zasad wskazuj\u0105cych na powinno\u015bci w\u0142adc\u00f3w.<\/p>\n\n<p>Adam Wielomski zakwestionowa\u0142 tak szerok\u0105 definicj\u0119 legitymizmu, argumentuj\u0105c, \u017ce jest ona oparta na bezzasadnym przeniesieniu w realia polskie siatki poj\u0119ciowej specyficznej dla j\u0119zyka hiszpa\u0144skiego i zachowuj\u0105cej sens tylko w jego ramach. Zdaniem prezesa KZM, rozr\u00f3\u017cnienie na legitymizm teologiczny i naturalny w nauce francuskiej jest stosunkowo nowe, si\u0119ga najprawdopodobniej nieledwie roku 2006, gdy ukaza\u0142 si\u0119 drukiem <em>Manifest legitymistyczny, <\/em>b\u0119d\u0105cy zbiorowym opracowaniem teoretyk\u00f3w zwi\u0105zanych z Uni\u0105 K\u00f3\u0142 Legitymist\u00f3w Francji, nie znajduje jednak uzasadnienia w ca\u0142o\u015bciowo traktowanej tradycji francuskiego legitymizmu, kt\u00f3rego praktyka kaza\u0142aby raczej skonstatowa\u0107 przyznawanie w nim pierwsze\u0144stwa zasadzie \u201epochodzenia\u201d ni\u017c \u201etre\u015bci\u201d w\u0142adzy przy okre\u015blaniu jej prawowito\u015bci. W przypadku tradycji hiszpa\u0144skiej, dopuszczaj\u0105cej pozbawienie praw do tronu w\u0142adcy niewype\u0142niaj\u0105cego powinno\u015bci nak\u0142adanych na\u0144 przez dziedziczenie korony, istotnym elementem jest to, i\u017c &#8211; w przeciwie\u0144stwie do j\u0119zyka polskiego &#8211; w j\u0119zyku hiszpa\u0144skim, du\u017co mniej popularne jest rozr\u00f3\u017cnienie pomi\u0119dzy \u201elegitymowalno\u015bci\u0105\u201d w\u0142adzy, kt\u00f3r\u0105 Wielomski uto\u017csamia z hiszpa\u0144skim poj\u0119ciem \u201elegitymizmu wykonywania\u201d, a prawowito\u015bci\u0105 jej pochodzenia, dla kt\u00f3rej okre\u015blenia u\u017cywa z kolei, podpieraj\u0105c si\u0119 przy tym definicj\u0105 Bartyzela podan\u0105 w opracowaniu <em>\u201eLegitymizm. Historia i tera\u017aniejszo\u015b\u0107\u201d<\/em>, w\u0142a\u015bnie terminu \u201elegitymizm\u201d. Argumentuj\u0105c nast\u0119pnie s\u0142u\u017cebno\u015b\u0107 tak zaw\u0119\u017conego poj\u0119cia legitymizmu wobec legitymowalno\u015bci czy te\u017c prawowito\u015bci wykonywania w\u0142adzy, odm\u00f3wi\u0142 Wielomski bycia rzeczywistym legitymist\u0105 ka\u017cdemu zajmuj\u0105cemu podobne stanowisko, a wi\u0119c r\u00f3wnie\u017c sobie samemu, prof. Bartyzelowi i przywo\u0142ywanym przez niego, a okre\u015blaj\u0105cym si\u0119 mianem legitymist\u00f3w, hiszpa\u0144skim tradycjonalistom-karlistom, niejako domy\u015blnie ograniczaj\u0105c tym samym zjawisko legitymizmu do tradycji francuskiej.<\/p>\n\n<p>Z konkluzj\u0105 tak\u0105 nie zgodzi\u0142 si\u0119 Jacek Bartyzel, stwierdzaj\u0105c, \u017ce legitymizm mo\u017cna pojmowa\u0107 zar\u00f3wno jako jedynie ustalone prawem zwyczajowym i specyficzne dla danego narodu zasady sukcesji tronu, jak i szerzej &#8211; w powi\u0105zaniu z warto\u015bciami, kt\u00f3re winny przy\u015bwieca\u0107 panuj\u0105cym i s\u0142u\u017cba kt\u00f3rym winna by\u0107 kryterium uznania ich w\u0142adzy za prawowit\u0105.<\/p>\n\n<p>Obydwaj dyskutanci zgodzili si\u0119, \u017ce niecelowa by\u0142aby uniwersalizacja konkretnych dla danego narodu regu\u0142 sukcesji tronu, gdy\u017c te nawarstwiaj\u0105 si\u0119 stopniowo w procesie rozwoju historycznego i zazwyczaj odpowiadaj\u0105 szczeg\u00f3lnym warunkom i tradycji, w \u015brodowisku kt\u00f3rych przysz\u0142o im si\u0119 kszta\u0142towa\u0107. Obaj zgodzili si\u0119 tak\u017ce w swym odrzuceniu politycznego konstruktywizmu, w przypadku legitymizmu mog\u0105cego przybiera\u0107 form\u0119 \u201edekretowania\u201d regu\u0142 nast\u0119pstwa tronu, nie b\u0119d\u0105cych w\u00f3wczas tworem historii i tradycji, w kt\u00f3re wciela si\u0119 \u201em\u0105dro\u015b\u0107 narodowa\u201d, lecz efektem swoistego rodzaju in\u017cynierii. Odpowiadaj\u0105c na jedno z pyta\u0144 z sali, Jacek Bartyzel poczyni\u0142 rozr\u00f3\u017cnienie pomi\u0119dzy zasadami okre\u015blaj\u0105cymi dziedziczenie a zasadami sukcesji tronu, element\u00f3w tych pierwszych doszukuj\u0105c si\u0119 w polskiej tradycji z czas\u00f3w panowania w\u0142adc\u00f3w z dynastii piastowskiej. Obydwu dyskutant\u00f3w w pewn\u0105 konfuzj\u0119 wprawi\u0142o zagadnienie \u201eprawa do oporu\u201d i wskazanie podmiotu uprawnionego do przes\u0105dzania o tym, czy w danym przypadku dosz\u0142o ju\u017c do naruszenia praw Boskich i praw kr\u00f3lestwa, a zatem czy w\u0142adca sta\u0142 si\u0119 tyranem, przeciw kt\u00f3remu mo\u017cna zastosowa\u0107 \u201eprawo do oporu\u201d. Dla prof. Wielomskiego autorytetem uprawnionym do rozstrzygania w podobnych sytuacjach mo\u017ce by\u0107 Ko\u015bci\u00f3\u0142 katolicki (z czym, jak si\u0119 nale\u017cy domy\u015bla\u0107, zgadza si\u0119 oczywi\u015bcie prof. Bartyzel), ani jednak on, ani jego adwersarz nie odpowiedzieli jednoznacznie, jak nale\u017cy ocenia\u0107 przypadki, gdy panuj\u0105cy zostaje uznany uzurpatorem i pozbawiony praw do tronu decyzj\u0105 \u015bwieckiego cia\u0142a uzasadniaj\u0105cego sw\u0105 decyzj\u0119 \u0142amaniem spisanych lub uj\u0119tych w tradycji narodowej praw kr\u00f3lestwa, czy nawet &#8211; jak niekiedy si\u0119 to zdarza\u0142o &#8211; zagro\u017ceniem stwarzanym przez niego dla racji stanu. \u0179aden z uczestnik\u00f3w dyskusji nie wyja\u015bni\u0142 przekonuj\u0105co, jak unikn\u0105\u0107 w takim kontek\u015bcie subiektywizmu i czym w\u0142a\u015bciwie podobna sytuacja r\u00f3\u017cni si\u0119 od klasycznego demokratycznego g\u0142osowania.<\/p>\n\n<p>*****<\/p>\n\n<p>Je\u015bli mia\u0142bym pokusi\u0107 si\u0119 o w\u0142asne przemy\u015blenia na ten temat, wskaza\u0142bym chyba na szczeg\u00f3lnego rodzaju ograniczenia wyobra\u017ani i percepcji, kt\u00f3rym podlega maj\u0105cy cho\u0107by nawet konserwatywne czy tradycjonalistyczne przekonania wsp\u00f3\u0142czesny politolog (lub w og\u00f3le osoba zainteresowana polityk\u0105). Dla wi\u0119kszo\u015bci z nas \u015bwiat Tradycji znany jest jedynie z nielicznych dost\u0119pnych pism samych tradycjonalist\u00f3w, cz\u0119\u015bciej za\u015b z po\u015bwi\u0119conych ich my\u015bli opracowa\u0144 lub dzie\u0142 historycznych. Nasz\u0105 codzienno\u015bci\u0105 jest spo\u0142ecznie zatomizowany \u015bwiat demoliberalny, w kt\u00f3rym tradycyjne poj\u0119cia dobra wsp\u00f3lnego, powinno\u015bci, Tradycji, nawet narodu czy spo\u0142ecze\u0144stwa pozbawione zosta\u0142y znaczenia oddaj\u0105cego organiczny, wsp\u00f3lnotowy, ukierunkowany ku <em>sacrum <\/em>charakter ich rzeczywistych desygnat\u00f3w. Terminami tymi zacz\u0119to opisywa\u0107 \u201enie-rzeczywisto\u015b\u0107\u201d demoliberaln\u0105, co sprawi\u0142o, \u017ce tradycyjnie uformowane spo\u0142ecze\u0144stwo wraz z duchow\u0105 konstytucj\u0105 i mentalno\u015bci\u0105 ludzi \u017cyj\u0105cych w tworz\u0105cych je wsp\u00f3lnotach, sta\u0142y si\u0119 dla nas w du\u017cym stopniu niezrozumia\u0142e. To z kolei sprawia, i\u017c ahistorycznie przenosimy mentalno\u015b\u0107 i mechanizmy spo\u0142eczne miotaj\u0105ce wsp\u00f3\u0142cze\u015bnie \u017cyj\u0105cymi, wypranymi z kultury i zbuntowanymi przeciw Tradycji masami, na \u017cyj\u0105ce dawniej w ideowym kosmosie Tradycji spo\u0142eczno\u015bci Starej Europy. Oczywi\u015bcie, jak w przypadku ka\u017cdej ustrukturyzowanej wewn\u0119trznie grupy, tak\u017ce trwa\u0142o\u015b\u0107 tamtych spo\u0142ecze\u0144stw uwarunkowana by\u0142a funkcjonalno\u015bci\u0105 i adaptacyjno\u015bci\u0105 spajaj\u0105cych je instytucji, jednak w\u0142a\u015bnie wielo\u015b\u0107 i d\u0142ugotrwa\u0142e oddzia\u0142ywanie tych instytucji wywiera\u0142o skutek, i\u017c spo\u0142ecze\u0144stwa takie, nawet w wypadku przej\u015bciowych owych instytucji zaburze\u0144, a takim mog\u0142o by\u0107 pojawienie si\u0119 na tronie uzurpatora, niejako si\u0142\u0105 inercji, na zasadzie homeostazy, powraca\u0142y do pierwotnego stanu uporz\u0105dkowania relacji pomi\u0119dzy ich elementami. Spo\u0142ecze\u0144stwo tradycyjne, interpretowane przez pryzmat teorii systemowej, by\u0142oby wi\u0119c systemem samoorganizuj\u0105cym si\u0119, czyli zdolnym do utrzymania i podnoszenia stopnia swego uporz\u0105dkowania, tak\u017ce w obliczu zaburze\u0144 proces\u00f3w transformacji, za kt\u00f3re uzna\u0107 by nale\u017ca\u0142o pojawienie si\u0119 na tronie uzurpatora. W praktyce cz\u0142owiek Tradycji, kt\u00f3rego \u015bwiat ideowy i spos\u00f3b my\u015blenia przenikni\u0119te by\u0142y ow\u0105 Tradycj\u0105, b\u0119d\u0105c\u0105 jedyn\u0105 znan\u0105 mu rzeczywisto\u015bci\u0105, dzia\u0142a\u0142 konstruktywnie, porz\u0105dkuj\u0105c i ukierunkowuj\u0105c swoj\u0105 aktywno\u015b\u0107 tak, by przybli\u017ca\u0142a do \u0141adu zar\u00f3wno jego samego, jak i ca\u0142y znany mu \u015bwiat, kt\u00f3rego to \u0141adu obraz odci\u015bni\u0119to w jego duszy. Zupe\u0142nie inaczej zachowuje si\u0119 cz\u0142owiek wsp\u00f3\u0142czesny, nie znaj\u0105c ju\u017c ani idei \u0141adu, ani te\u017c nie rozumiej\u0105c Tradycji, kieruje si\u0119 ideologicznymi z\u0142udzeniami, partykularnymi interesami lub mniej lub bardziej u\u015bwiadamianymi sobie instynktownymi pop\u0119dami. Oczywi\u015bcie, tak\u017ce ludzie Tradycji nie byli wolni od takich s\u0142abo\u015bci, gdy\u017c sk\u0142onno\u015b\u0107 do grzechu istnieje w cz\u0142owieku zawsze <em>in potentia, <\/em>tym niemniej w rzeczywisto\u015bci, w kt\u00f3rej wci\u0105\u017c \u017cyw\u0105 by\u0142a kultura, ubezpiecza\u0142a ona cz\u0142owieka przed aktualizacj\u0105 tej potencji. Dlatego w\u0142a\u015bnie wszystko to, co we wsp\u00f3\u0142czesnym spo\u0142ecze\u0144stwie jest trudne do wyobra\u017cenia, czyli na przyk\u0142ad wyst\u0105pienie jakiej\u015b korporacji czy innego rodzaju cia\u0142a zbiorowego w obronie zagro\u017conych praw i porz\u0105dku, w \u015bwiecie Tradycji w ograniczonym stopniu staje si\u0119 mo\u017cliwe. W wypadku ewentualnej restauracji monarchicznej, obdarzenie wsp\u00f3\u0142czesnych parlament\u00f3w czy jakiejkolwiek zorganizowanej zbiorowo\u015bci \u201eprawem do oporu\u201d, by\u0142oby czynnikiem zdecydowanie zagra\u017caj\u0105cym stabilno\u015bci kr\u00f3lestwa, podczas gdy w rzeczywisto\u015bci niespustoszonej jeszcze niszczycielskim huraganem Rewolucji mog\u0142o ono, b\u0119d\u0105c obwarowanym stosownymi zastrze\u017ceniami, spe\u0142nia\u0107 funkcj\u0119 regulacyjn\u0105.<\/p>\n\n<p>Na koniec tej cz\u0119\u015bci wywodu warto wyci\u0105gn\u0105\u0107 konsekwentnie narzucaj\u0105cy si\u0119 wniosek: w warunkach restaurowania czy te\u017c kszta\u0142towania na powr\u00f3t uprzednio zniszczonego (w sferze materialnej \u201d\u201d rzecz jasna, gdy\u017c w sferze idealnej trwa on niewzruszenie) \u0141adu, konieczna staje si\u0119 nieograniczana ani \u201eprawem do oporu\u201d, ani \u017cadn\u0105 podobn\u0105 barier\u0105, \u201edyktatura kr\u00f3lewska\u201d, kt\u00f3ra dopiero wraz ze stopniowym porz\u0105dkowaniem spo\u0142ecze\u0144stwa, ewolucyjnie mog\u0142aby przekszta\u0142ca\u0107 si\u0119 w spajan\u0105 zasadami legitymizmu tradycyjn\u0105 monarchi\u0119 stanow\u0105, jak\u0105 znamy z podr\u0119cznik\u00f3w historii i kt\u00f3ra w\u00f3wczas by\u0142aby oczywi\u015bcie ograniczana przez nawarstwiaj\u0105ce si\u0119 z up\u0142ywem lat kolejne pok\u0142ady odkrywanej na nowo Tradycji.<\/p>\n\n<p>Po wys\u0142uchaniu dyskusji, nasuwaj\u0105 mi si\u0119 jeszcze dwa pytania, na kt\u00f3re zadowalaj\u0105cych odpowiedzi nie us\u0142ysza\u0142em. Z tymi kwestiami skierowa\u0107 si\u0119 powinienem raczej do prof. Wielomskiego, gdy\u017c to jego wypowied\u017a, b\u0119d\u0105c krytyczno-polemiczn\u0105 wobec koncepcji legitymizmu, zobowi\u0105zuje go poniek\u0105d do wyja\u015bnienia rodz\u0105cych si\u0119 w zwi\u0105zku z tym problem\u00f3w. Z tego w\u0142a\u015bnie powodu, nie chcia\u0142bym, aby spotkanie b\u0119d\u0105ce inspiracj\u0105 dla napisania tego tekstu zako\u0144czy\u0142o dyskusj\u0119 o legitymizmie.<\/p>\n\n<p>Ot\u00f3\u017c, je\u015bli przyjmiemy definicj\u0119 legitymizmu proponowan\u0105 przez Adama Wielomskiego, czyli ograniczaj\u0105c\u0105 go do okre\u015blonych zwyczajem praw nast\u0119pstwa tronu \u201d\u201d czym on si\u0119 w zasadzie b\u0119dzie r\u00f3\u017cni\u0142 od legalno\u015bci? Mo\u017cna oczywi\u015bcie odpowiedzie\u0107, \u017ce w\u0142adza legitymistyczna to w\u0142adza wy\u0142oniona w zgodzie z prawem zwyczajowym, podczas gdy w\u0142adza nielegitymistyczna, czyli nie daj\u0105ca si\u0119 uzasadni\u0107 prawem zwyczajowym, mo\u017ce by\u0107 zarazem legalna w \u015bwietle prawa pozytywnego, pozostaj\u0105cego roz\u0142\u0105cznym lub sprzecznym z prawem naturalnym i mog\u0105cego by\u0107 stanowionym na przyk\u0142ad przez organ nie posiadaj\u0105cy do tego stosownych uprawnie\u0144 lub powsta\u0142y na spos\u00f3b samozwa\u0144czy. By\u0142by jednak taki wniosek chyba powierzchownym, bo c\u00f3\u017c si\u0119 stanie, je\u017celi prawo zwyczajowe oka\u017ce si\u0119 sprzeczne z prawem naturalnym, za\u015b prawo narzucane \u201eodg\u00f3rnie\u201d i z pomini\u0119ciem partykularnej tradycji danej wsp\u00f3lnoty z nim zgodne? Czy legitymizm nie jest wi\u0119c w przyj\u0119tej przez prof. Wielomskiego interpretacji jedynie legalno\u015bci\u0105 odnoszon\u0105 do sfery nast\u0119pstwa tronu? Id\u0105c tropem argumentacji samego Wielomskiego, czy w takim wypadku jest sens \u201emno\u017cy\u0107 byty ponad potrzeb\u0119\u201d i wprowadza\u0107 poj\u0119ciowy zam\u0119t zast\u0119puj\u0105c w tym konkretnym przypadku termin \u201elegalno\u015b\u0107\u201d terminem \u201elegitymowalno\u015b\u0107\u201d?<\/p>\n\n<p>Kolejne zagadnienie chcia\u0142em podnie\u015b\u0107 nie tyle w formie pytania, ile zastrze\u017cenia. Pozostaj\u0105c na gruncie zaw\u0119\u017caj\u0105cej znaczenie legitymizmu definicji prof. Wielomskiego, i tak nie spos\u00f3b, jak zrobi\u0142 to kilkukrotnie jej autor, nazwa\u0107 go \u201enieistotnym\u201d, \u201emrzonk\u0105\u201d czy \u201echimer\u0105\u201d. Je\u017celi bowiem my\u015blimy powa\u017cnie o restauracji monarchii dziedzicznej &#8211; a jako dla monarchist\u00f3w-tradycjonalist\u00f3w powinno by\u0107 to dla nas celem &#8211; nie da si\u0119 pomin\u0105\u0107 rozstrzygni\u0119cia zagadnienia nast\u0119pstwa tronu koniecznego dla trwania takiej monarchii. Nie potrafi\u0119 wyobrazi\u0107 sobie dziedzicznego monarchy, kt\u00f3ry wobec perspektywy nast\u0119pstwa tronu po swojej \u015bmierci nazywa\u0142by legitymizm \u201emrzonk\u0105\u201d i cho\u0107by sam przed sob\u0105 traktowa\u0142 go jako co\u015b zupe\u0142nie nieistotnego. Z tego samego powodu, trudno mi zrozumie\u0107 monarchist\u0119, kt\u00f3ry w swojej publicystyce wy\u015bmiewa si\u0119 z legitymizmu. Jak zatem prof. Wielomski wyobra\u017ca sobie restauracj\u0119 monarchii dziedzicznej, kt\u00f3ra pozbawiona swego legitymistycznego rdzenia (czyli wedle w\u0142asnej interpretacji Wielomskiego: historycznie wykszta\u0142conych w prawie zwyczajowym danego ludu regu\u0142 nast\u0119pstwa tronu), nie przesz\u0142aby do historii wraz ze \u015bmierci\u0105 pierwszego w\u0142adcy? Czym taka monarchia r\u00f3\u017cni\u0142aby si\u0119 od konserwatywnych autorytaryzm\u00f3w, spe\u0142niaj\u0105cych, podobnie jak ona, warunek \u201elegitymowalno\u015bci\u201d, nie wykszta\u0142ciwszy zasad sukcesji w\u0142adzy?<\/p>\n\n<p>Cho\u0107by wi\u0119c z powodu wskazanych wy\u017cej komplikacji rodz\u0105cych si\u0119 przy kwestionowaniu zasadno\u015bci legitymizmu, ja sam uwa\u017cam legitymizm za nieodzown\u0105 komponent\u0119 prawdziwego monarchizmu i osobi\u015bcie za legitymist\u0119 si\u0119 uznaj\u0119, podporz\u0105dkowuj\u0105c oczywi\u015bcie to, co prof. Jacek Bartyzel nazywa \u201elegitymizmem pochodzenia\u201d, temu co nazywa \u201elegitymizmem wykonywania\u201d, za\u015b co Adam Wielomski woli nazywa\u0107 \u201elegitymowalno\u015bci\u0105\u201d.<\/p>\n\n<p>* Z g\u00f3ry przepraszam za ewentualne przeinaczenia lub nie\u015bcis\u0142o\u015bci w przywo\u0142ywanych wypowiedziach obydwu Dyskutant\u00f3w. Przebieg spotkania odtworzy\u0107 mog\u0119 niestety wy\u0142\u0105cznie z pami\u0119ci, nie dysponuj\u0105c notatkami ani nagraniem.<\/p>\n\n<p><strong><br \/>\n <\/strong><\/p>\n\n<ul>\n\t<li><strong>Debata prof. prof. Bartyzel-Wielomski, dost\u0119pna jest w pliku Audio <a href=\"http:\/\/konserwatyzm.pl\/files\/pojedynek.WMA\">do pobrania ze strony konserwatyzm.pl<\/a> [plik WMA]<\/strong><\/li>\n<\/ul>\n<\/blockquote>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Wyobra\u017amy sobie, \u017ce jeste\u015bmy \u015bwiadkami nast\u0119puj\u0105cej sceny. Znajdujemy si\u0119 w zamkowej kaplicy w austriackim Frohsdorf &#8211; miejscu spoczynku ostatniego prawowitego kr\u00f3la Francji ze starszej linii Burbon\u00f3w, Henryka V (hr. de Chambord), albo w Trie\u015bcie, gdzie znajduje si\u0119 nekropolia karlistowskich kr\u00f3l\u00f3w Hiszpanii. Wtem kto\u015b zaczyna g\u0142o\u015bno wy\u015bmiewa\u0107 owych \u201efikcyjnych\u201d kr\u00f3l\u00f3w, szydzi\u0107 z \u201elegitymistycznych chimer\u201d i perorowa\u0107 [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/17780"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=17780"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/17780\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=17780"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=17780"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=17780"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}