{"id":16787,"date":"2009-12-20T10:14:52","date_gmt":"2009-12-20T15:14:52","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=16787"},"modified":"2009-12-20T10:14:52","modified_gmt":"2009-12-20T15:14:52","slug":"","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=16787","title":{"rendered":"Liberalizm &#8211; definicja bestii &#8211; <em>ks. Micha\u0142 Nowodworski<\/em>"},"content":{"rendered":"<p><strong>Liberalizm jest to doktryna, g\u0142osz\u0105ca zupe\u0142n\u0105 niezale\u017cno\u015b\u0107 wolno\u015bci ludzkiej, a tym samym przecz\u0105ca wszelkiej nad cz\u0142owieka wy\u017cszej powadze w porz\u0105dku umys\u0142owym, religijnym i politycznym. Jest tedy liberalizm ostatecznym rozwini\u0119ciem pychy ludzkiej przeciwko mi\u0142o\u015bci Bo\u017cej i ostatnim wysi\u0142kiem stworzenia rozumnego przeciwko opiece i kierownictwu swego Stw\u00f3rcy. <\/strong><br \/>\n <br \/>\n Zasadniczym symbolem liberalizmu jest g\u0142o\u015bna z czas\u00f3w rewolucji francuskiej Deklaracja praw cz\u0142owieka. Wprawdzie, po d\u0142ugich rozprawach, zgodzono si\u0119 umie\u015bci\u0107 na czele tej deklaracji imi\u0119 Istoty najwy\u017cszej, ale, zgodnie z deizmem Rousseau&#8217;a, cho\u0107 w pierwszym wierszu tego aktu uznano istnienie Stw\u00f3rcy, zaprzeczono go ca\u0142ym tym aktem. Od cz\u0142owieka wywodzi si\u0119 tam wszelka w\u0142adza (art. 3); my\u015bl i s\u0142owo s\u0105 najzupe\u0142niej niezale\u017cne; ka\u017cdy cz\u0142owiek mo\u017ce nie tylko wewn\u0119trznie odrzuci\u0107 Objawienie Bo\u017ce, ale nadto mo\u017ce jeszcze podkopywa\u0107 jego powag\u0119 w umy\u015ble swych bli\u017anich; wolno\u015b\u0107 t\u0119 og\u0142oszono za najszacowniejsze prawo cz\u0142owiecze (art. 11); religia chrze\u015bcija\u0144ska w oczach spo\u0142ecze\u0144stwa zdegradowana do znaczenia innych, b\u0142\u0119dnych kult\u00f3w religijnych (art. 10). <br \/>\n <br \/>\n B\u00f3g tedy, pod\u0142ug tego aktu i wszystkich jego zwolennik\u00f3w, nie jest panem ani w porz\u0105dku umys\u0142owym, ani w porz\u0105dku religijnym, ani w porz\u0105dku politycznym: we wszystkich tych trzech sferach panem jest cz\u0142owiek. Liberalizm jest wi\u0119c prost\u0105 i zupe\u0142n\u0105 negacj\u0105 nauki katolickiej, g\u0142osz\u0105cej panowanie Boga we wszystkich tych sferach, w kt\u00f3rych b\u0142\u0105d liberalistowski g\u0142osi niepodleg\u0142o\u015b\u0107 cz\u0142owieka. Nowa ta herezja podkopuje nie ten ju\u017c lub \u00f3w artyku\u0142 wiary, ale sam\u0105 wiary podstaw\u0119; w gruncie rzeczy zaprzecza ona wszelk\u0105 prawd\u0119, skoro przyznaje rozumowi prawo wyznawania wszelkiego b\u0142\u0119du: jest to zupe\u0142ny i radykalny antychrystianizm. Logicznie nie ma \u015brodka pomi\u0119dzy tymi dwiema doktrynami: je\u017celi chrystianizm jest prawd\u0105, liberalizm musi by\u0107 fa\u0142szem we wszystkich swoich postaciach. W porz\u0105dku umys\u0142owym rozum ludzki wyst\u0119puje buntowniczo, je\u017celi nie chce ulec rozumowi Bo\u017cemu; w porz\u0105dku religijnym wolno\u015b\u0107 nie mo\u017ce bez pope\u0142nienia wyst\u0119pku odrzuci\u0107 obowi\u0105zk\u00f3w, jakie jej oznajmia powaga ustanowiona od Boga; w porz\u0105dku politycznym nie mo\u017ce by\u0107 godziw\u0105 rzecz\u0105 opiera\u0107 si\u0119 w\u0142adzom prawym; wreszcie, w porz\u0105dku polityczno-religijnym spo\u0142ecze\u0144stwo \u015bwieckie nie mo\u017ce mie\u0107 prawa tamowania dzia\u0142alno\u015bci powagi duchownej. Z drugiej zn\u00f3w strony odrzuciwszy powag\u0119, jak\u0105 Syn Bo\u017cy ustanowi\u0142 na ziemi, aby Jego zast\u0119powa\u0142a miejsce, nie pozostanie \u017cadnej w\u0142adzy, kt\u00f3ra by zdoln\u0105 by\u0142a kierowa\u0107 rozumem cz\u0142owieka, rz\u0105dzi\u0107 jego woln\u0105 wol\u0105 i hamowa\u0107 z\u0142e jego nami\u0119tno\u015bci. Je\u017celi B\u00f3g nie panuje nad cz\u0142owiekiem, mo\u017ce nad nim panowa\u0107 tylko podobny do niego cz\u0142owiek, ale kto \u015bmia\u0142by przyzna\u0107 sobie wzgl\u0119dem swego bli\u017aniego t\u0119 w\u0142adz\u0119, jakiej on Stw\u00f3rcy przyznawa\u0107 nie chce? Po odrzuceniu tedy nauki katolickiej, logicznie przyj\u0105\u0107 by nale\u017ca\u0142o kra\u0144cowy liberalizm: cz\u0142owiek niezale\u017cnym b\u0119dzie we wszystkich trzech sferach: umys\u0142owej, religijnej i politycznej; wolno\u015b\u0107 indywidualna nie ma \u017cadnego ograniczenia. <br \/>\n <br \/>\n 2. Wszak\u017ce nie wszyscy stronnicy liberalizmu wyznaj\u0105 jego zasad\u0119 we wszystkich jej nast\u0119pstwach. Ludzie mieszaj\u0105 w swych doktrynach prawd\u0119 z b\u0142\u0119dem i to w rozmaitej mierze, st\u0105d doktryna ta ma wiele r\u00f3\u017cnych odcieni, poczynaj\u0105c od radykalizmu tak zwanych pozytywist\u00f3w, a\u017c do liberalizmu katolickiego. G\u0142\u00f3wniejszych jednak odcieni liberalizmu trzy mo\u017cna \u0142atwo wyr\u00f3\u017cni\u0107: liberalizm radykalny, liberalizm umiarkowany i liberalizm katolicki. <br \/>\n <br \/>\n Liberalizm radykalny jest liberalizmem szczerym i konsekwentnym: wyznaje on \u015bmia\u0142o swoje zasady i nie cofa si\u0119 przed ich nast\u0119pstwami. W porz\u0105dku umys\u0142owym nazywa si\u0119 wolnomy\u015blno\u015bci\u0105; uczy, \u017ce cz\u0142owiek zale\u017cy tylko od swego rozumu i \u017ce przed \u017cadn\u0105 w\u0142adz\u0105 wy\u017csz\u0105 nie odpowiada za swoje czyny. W porz\u0105dku religijnym jest on zupe\u0142nym indywidualizmem, negacj\u0105 wszelkiego nauczania dogmatycznego i kap\u0142a\u0144stwa. W porz\u0105dku politycznym jest demagogi\u0105, przyznaj\u0105c\u0105 masom prawo wywracania i zmieniania instytucji cywilnych, pod\u0142ug swej woli. W porz\u0105dku polityczno-religijnym jest zupe\u0142nym ujarzmieniem spo\u0142ecze\u0144stwa religijnego pod w\u0142adz\u0105 polityczn\u0105. <br \/>\n <br \/>\n Liberalizm umiarkowany uznaje zasady, lecz odrzuca nast\u0119pstwa liberalizmu; robi za\u015b tak dlatego, \u017ce zasady te maj\u0105 wiele u\u0142udy dla cz\u0142owieka, nast\u0119pstwa za\u015b nader s\u0105 wstr\u0119tne. Mieszaj\u0105c prawd\u0119 z b\u0142\u0119dem, \u0142\u0105czy on nast\u0119pstwa prawdy z zasadami b\u0142\u0119du. W porz\u0105dku umys\u0142owym obok wolnomy\u015blno\u015bci dopuszcza powag\u0119 nominaln\u0105, a mianowicie powag\u0119 rozumu wiekuistego, kt\u00f3ry nazywa nawet Bogiem, ale z zastrze\u017ceniem, aby ten B\u00f3g, kierownik rozumu indywidualnego, zrzek\u0142 si\u0119 u\u017cywania swej powagi; a je\u017celi podoba\u0142o mu si\u0119 postawi\u0107 na ziemi t\u0142umacza swej woli najwy\u017cszej, powinien zdecydowa\u0107 si\u0119 na to, \u017ce g\u0142os tego t\u0142umacza nic znaczy\u0107 nie b\u0119dzie. W porz\u0105dku religijnym liberalizm ten dopuszcza kult pewien, ale ka\u017cdemu zostawia najzupe\u0142niejsz\u0105 swobod\u0119 wybierania sobie, jakiego b\u0105d\u017a kultu. W porz\u0105dku politycznym uznaje konieczno\u015b\u0107 poddania burzliwych t\u0142um\u00f3w pod jak\u0105\u015b powag\u0119, ale powaga ta ma pozostawa\u0107 pod kontrol\u0105 klas o\u015bwieconych, kt\u00f3re ni\u0105 rozporz\u0105dza\u0107 b\u0119d\u0105 pod\u0142ug swej woli, za pomoc\u0105 systemu parlamentarnego; parlamentaryzm dla tej partii nie jest form\u0105 polityczn\u0105, reguluj\u0105c\u0105 wykonywanie w\u0142adzy, ale jest zasad\u0105 wy\u017csz\u0105 nad sam\u0105 w\u0142adz\u0119. Wreszcie, w stosunku Ko\u015bcio\u0142a do pa\u0144stwa liberalizm umiarkowany rad wstrzymuje si\u0119 od gwa\u0142townego prze\u015bladowania, posuwa si\u0119 nawet do otoczenia religii pewn\u0105 protekcj\u0105, ale wymaga, aby spo\u0142ecze\u0144stwo duchowne uzna\u0142o zupe\u0142n\u0105 supremacj\u0119 powagi doczesnej nawet w tych kwestiach, kt\u00f3re si\u0119 wprost odnosz\u0105 do interes\u00f3w duszy. Liberalizm ten wysila si\u0119 na zachowanie neutralno\u015bci pomi\u0119dzy dwiema pot\u0119gami, walcz\u0105cymi o panowanie nad ziemi\u0105, wysila si\u0119 na pogodzenie praw Beliala z prawami Jezusa Chrystusa. Wyst\u0119puj\u0105c jako lekarz cierpie\u0144 spo\u0142ecznych, chce je leczy\u0107, gdy podaje w r\u00f3wnych dozach b\u0142\u0105d i prawd\u0119. <br \/>\n <br \/>\n Liberalizm katolicki wi\u0119cej jeszcze oddala si\u0119 od radykalizmu: nie wypowiada on teorii, przeciwnych nauce objawionej, szanuje zasady katolickie, ale nie chce, aby je g\u0142oszono, aby ich broniono; dosy\u0107 mu, aby ich nie zwalczano. Mniema on, \u017ce tradycyjna doktryna katolicka o zgodno\u015bci dw\u00f3ch w\u0142adz nie daje si\u0119 stosowa\u0107 w \u017cyciu nie tylko w pewnych danych przechodnich okoliczno\u015bciach, ale \u017ce jest niepraktyczn\u0105, z powodu w\u0142a\u015bciwo\u015bci natury ludzkiej. Liberali\u015bci katoliccy zachowuj\u0105 si\u0119 tak, jakby od Jezusa Chrystusa otrzymali upowa\u017cnienie do zrzeczenia si\u0119, w Jego imieniu, Jego najwy\u017cszej w spo\u0142ecze\u0144stwie powagi. Obrona praw Jego wydaje si\u0119 im niew\u0142a\u015bciw\u0105, gdy ma przeciwko sobie opini\u0119 publiczn\u0105, gdy w\u0142a\u015bnie tym bardziej praw tych broni\u0107 by nale\u017ca\u0142o. Wyrozumiali dla przeciwnik\u00f3w Ko\u015bcio\u0142a, surowo i zgry\u017aliwie wyst\u0119puj\u0105 przeciwko najwierniejszym jego s\u0142ugom. Je\u017celi Ko\u015bci\u00f3\u0142 wyst\u0105pi ze swoj\u0105 powag\u0105 dla podtrzymania nietykalno\u015bci swoich zasad, liberali\u015bci ci, chc\u0105c pozosta\u0107 katolikami, nie powstaj\u0105 otwarcie przeciwko jego decyzjom, ale os\u0142abiaj\u0105 ich dono\u015bno\u015b\u0107 i skrzywiaj\u0105 znaczenie ich wyra\u017ce\u0144. Wyrabiaj\u0105 sobie dwa sumienia: jedno dla swego \u017cycia wewn\u0119trznego, drugie dla \u015bwiata zewn\u0119trznego. W ko\u015bciele i w rodzinie s\u0105 katolikami, w \u017cyciu spo\u0142ecznym liberalistami. <br \/>\n <br \/>\n <br \/>\n 3. Zasadnicze k\u0142amstwo liberalizmu. Jezus Chrystus przyszed\u0142 zapewni\u0107 wolno\u015b\u0107 wszystkim cz\u0142onkom wielkiej rodziny ludzkiej i przywr\u00f3ci\u0107 prawa cz\u0142owiecze tym, kt\u00f3rzy przed Jego przyj\u015bciem nie posiadali \u017cadnych praw osobistych, poczytywani byli za rzecz i przedmiot cudzej w\u0142asno\u015bci. Ka\u017cdemu cz\u0142owiekowi wskaza\u0142 On cel osobisty i na wszystkich w\u0142o\u017cy\u0142 obowi\u0105zek niesienia sobie wsp\u00f3lnej pomocy dla osi\u0105gni\u0119cia tego celu. Wolno\u015b\u0107 w tym znaczeniu, jako wyzwolenie od wszelkich wi\u0119z\u00f3w, kt\u00f3re by przeszkadza\u0142y cz\u0142owiekowi w d\u0105\u017ceniu do szcz\u0119\u015bcia i w pozyskaniu doskona\u0142o\u015bci, jest wolno\u015bci\u0105 chrze\u015bcija\u0144sk\u0105. Pozyskana cen\u0105 krwi Jezusa Chrystusa, ma ona najdzielniejszego swego i najwytrwalszego obro\u0144c\u0119 w Ko\u015bciele. Wolno\u015b\u0107 liberalizmu jest zupe\u0142nie inna: wolno\u015b\u0107 t\u0119 swoj\u0105 opiera on nie na prawie Bo\u017cym, ale na prawie b\u0119d\u0105cym wyrazem powszechnej woli ludzkiej; B\u00f3g nie wchodzi do poj\u0119cia wolno\u015bci liberalistowskiej, istot\u0105 tej wolno\u015bci jest niezale\u017cno\u015b\u0107 wzgl\u0119dem Boga; jest tedy ta wolno\u015b\u0107 nie wolno\u015bci\u0105 dobra, ale wolno\u015bci\u0105 z\u0142a. Wprawdzie w samej mo\u017cno\u015bci swobodnego dzia\u0142ania dobrze spoczywa mo\u017cno\u015b\u0107 robienia \u017ale, ale liberalizmowi chodzi nie o t\u0119 fizyczn\u0105 w\u0142adz\u0119 cz\u0142owiecz\u0105, ale o prawo robienia \u017ale, to jest o prawo gwa\u0142cenia prawa. W oczach jego wolno\u015b\u0107 nie jest wyzwoleniem od przeszk\u00f3d, tamuj\u0105cych cz\u0142owiekowi drog\u0119 do szcz\u0119\u015bcia, ale jest wyzwoleniem od wszelkiego prawa, przeszkadzaj\u0105cego cz\u0142owiekowi do w\u0142asnej jego zguby. Wolno\u015b\u0107 taka jest oczywist\u0105 niedorzeczno\u015bci\u0105. Niedorzeczn\u0105 bowiem jest rzecz\u0105 przyznawa\u0107 jakiemu b\u0105d\u017a stworzeniu niezale\u017cno\u015b\u0107. Niezale\u017cnym mo\u017ce by\u0107 ten tylko, kto maj\u0105c w sobie przyczyn\u0119 swego bytu, ma zarazem w sobie zasad\u0119 swojej doskona\u0142o\u015bci; ale stworzenie, kt\u00f3re ani nie powsta\u0142o w\u0142asn\u0105 si\u0142\u0105, ani te\u017c w\u0142asn\u0105 si\u0142\u0105 nie jest w stanie przed\u0142u\u017cy\u0107 swego istnienia, cho\u0107by na jedn\u0105 chwil\u0119 tylko, nie ma w sobie nieodzownej dla swego zachowania i dla swego rozwoju pot\u0119gi. Niedorzeczn\u0105 tedy rzecz\u0105 jest g\u0142oszenie niezale\u017cno\u015bci cz\u0142owieka, kiedy widzimy, jak nieustann\u0105 jest jego zale\u017cno\u015b\u0107 od wszystkiego: zale\u017cy on od powietrza, kt\u00f3rym oddycha, od gruntu, po kt\u00f3rym st\u0105pa, od ro\u015blin i zwierz\u0105t, kt\u00f3re go \u017cywi\u0105, od rodzic\u00f3w, z kt\u00f3rych na \u015bwiat przyszed\u0142, od spo\u0142ecze\u0144stwa, w kt\u00f3rym \u017cyje. Zale\u017cy od wszystkich stworze\u0144, jak\u017ce tedy \u015bmie si\u0119 g\u0142osi\u0107 niezale\u017cnym od Stw\u00f3rcy! A jednak za t\u0105 niedorzeczno\u015bci\u0105 goni\u0105 t\u0142umy od wieku ju\u017c ca\u0142ego, i na niej chc\u0105 oprze\u0107 ca\u0142y porz\u0105dek \u017cycia ludzkiego. Wprawdzie niedorzeczno\u015b\u0107 t\u0119 otwarcie wyznaje tylko liberalizm radykalny; liberalizm umiarkowany wstrzymuje si\u0119 od g\u0142o\u015bnego do niej przyznania, ale po cichu i on j\u0105 przyznaje za swoj\u0105 prawd\u0119, poniewa\u017c upowa\u017cnia do nie zwracania uwagi na powag\u0119 Bo\u017c\u0105 we wszystkich sferach swobodnej dzia\u0142alno\u015bci ludzkiej. Z tym zasadniczym k\u0142amstwem liberalizmu o wolno\u015bci ludzkiej \u0142\u0105cz\u0105 si\u0119 inne b\u0142\u0119dy, a mianowicie: <br \/>\n <br \/>\n <br \/>\n a) <strong>ateizm. <\/strong>Wprawdzie nie wszyscy liberali\u015bci s\u0105 ateuszami, s\u0105 nawet pomi\u0119dzy nimi ludzie szczerze religijni, wszak\u017ce w istocie swej liberalizm jest ateuszowskim: nie podobna bowiem logicznie zaprzecza\u0107 niezale\u017cno\u015bci spo\u0142ecze\u0144stwa od Boga, nie przecz\u0105c zarazem najwy\u017cszej w\u0142adzy Bo\u017cej nad \u015bwiatem, a zatem nie przecz\u0105c i samego bytu Bo\u017cego. Bo czy\u017c mo\u017ce by\u0107 wi\u0119ksza sprzeczno\u015b\u0107, jak uznawa\u0107 Boga tw\u00f3rc\u0105 cz\u0142owieka, a zarazem twierdzi\u0107, \u017ce cz\u0142owiek nie jest obowi\u0105zany s\u0142ucha\u0107 Boga? Albo B\u00f3g jest Panem najwy\u017cszym, albo Go wcale nie ma; kto tedy zaprzecza Jego w\u0142adzy nad spo\u0142ecze\u0144stwem, ten zaprzecza Go zupe\u0142nie. Dlatego ma swoj\u0105 logiczn\u0105 racj\u0119 owo wyrzeczenie jednego z przyw\u00f3dc\u00f3w szko\u0142y liberalnej: &#8222;Prawo jest ateuszowskie i powinno by\u0107 takim&#8221;. Pomimo religijno\u015bci niekt\u00f3rych liberalist\u00f3w, liberalizm logicznie jest ateuszowskim. Z negacj\u0105 pierwszego dogmatu religii naturalnej liberalizm \u0142\u0105czy negacj\u0119 pierwszego dogmatu religii objawionej, <br \/>\n <br \/>\n b) <strong>antychrystianizm.<\/strong> Nie podobna bowiem wierzy\u0107 w B\u00f3stwo Chrystusa, a zarazem zaprzecza\u0107 Jego w\u0142adzy nad spo\u0142ecze\u0144stwem. Nie podobna przyznawa\u0107, \u017ce Syn Bo\u017cy sta\u0142 si\u0119 cz\u0142owiekiem, a nie przyzna\u0107, \u017ce tym samym zosta\u0142 g\u0142ow\u0105 ludzko\u015bci, \u017ce przyj\u0105\u0142 pos\u0142annictwo Zbawiciela, i \u017ce pomimo tego godzi si\u0119 ka\u017cdemu szuka\u0107 poza Nim swego zbawienia. Oczywist\u0105 jest rzecz\u0105, \u017ce natura ludzka w spo\u0142ecze\u0144stwie osi\u0105ga swoj\u0105 doskona\u0142o\u015b\u0107, \u017ce przez spe\u0142nianie cn\u00f3t spo\u0142ecznych zbli\u017ca si\u0119 coraz wi\u0119cej do doskona\u0142o\u015bci Boskiej. Ograniczanie tedy panowania Chrystusa tylko do zakresu sumie\u0144 jednostkowych, a wy\u0142\u0105czanie go ze spo\u0142ecze\u0144stwa, jest wydzieraniem Mu najpi\u0119kniejszego Jego dzie\u0142a i wyp\u0119dzaniem Go z najwspanialszej Jego dziedziny. Ale liberalizm za p\u00f3\u017ano si\u0119 pojawi\u0142, aby zdo\u0142a\u0142 swymi frazesami zas\u0142oni\u0107 kr\u00f3lewsk\u0105 nad spo\u0142ecze\u0144stwem w\u0142adz\u0119 Jezusa Chrystusa. Tytu\u0142 ten jak najuroczy\u015bciej przyznawa\u0142y Mu i dawne proroctwa i Ewangelia. Jako kr\u00f3l i oczekiwanie narod\u00f3w zapowiedziany On by\u0142 ludzko\u015bci na wiele wiek\u00f3w przed swoim narodzeniem (&#8222;Rex gentium&#8221; Jer. 10, 7. &#8222;Desideratus cunctis gentibus&#8221; Agg. 2, 8). Nie jednostki tylko, ale ludy ca\u0142e wzywane s\u0105 do przyj\u0119cia Jego prawa i pokoju, jaki im przynosi (Ps. 71, 2. 85, 9. Is. 2, 2 i n.). Wreszcie kr\u00f3l\u00f3w i s\u0119dzi\u00f3w ziemi wzywa Wszechmocny, aby oddali ho\u0142d Jego Pomaza\u0144cowi, je\u017celi chc\u0105 Jego gniewu unikn\u0105\u0107 (Ps. 2, 10). Sam te\u017c Jezus Chrystus w dzie\u0144 swojej \u015bmierci przyzna\u0142 sobie wyra\u017anie najwy\u017csz\u0105 godno\u015b\u0107 kr\u00f3lewsk\u0105. Na zapytanie Pi\u0142ata, odpowiedzia\u0142: &#8222;tak, ja jestem kr\u00f3l&#8221;. A wyznaj\u0105c swoj\u0105 kr\u00f3lewsko\u015b\u0107, obja\u015bni\u0142 jej pochodzenie, jej natur\u0119 i jej rozci\u0105g\u0142o\u015b\u0107: pochodzenie niebieskie, gdy rzek\u0142: &#8222;Kr\u00f3lestwo moje nie jest z tego \u015bwiata&#8221;; natur\u0119 duchown\u0105, polegaj\u0105c\u0105 na panowaniu prawdy: &#8222;Na tom przyszed\u0142 na \u015bwiat, abym \u015bwiadectwo da\u0142 prawdzie&#8221;; rozci\u0105g\u0142o\u015b\u0107 nieograniczon\u0105, bo wszystko winno ulega\u0107 prawdzie: &#8222;Wszelki, kt\u00f3ry jest z prawdy, s\u0142ucha g\u0142osu mego&#8221;. Nie podobna ja\u015bniej wyrazi\u0107 tej supremacji, jak\u0105 Chrystus mia\u0142 wywiera\u0107 na ziemi\u0119 przez sw\u00f3j Ko\u015bci\u00f3\u0142. Kr\u00f3lestwo to nie jest doczesne, bo nie p\u0142ynie z doczesnych fakt\u00f3w, ani te\u017c doczesne cele ma za sw\u00f3j przedmiot. Rozci\u0105ga si\u0119 wszak\u017ce nad spo\u0142ecze\u0144stwem doczesnym o tyle, aby to kierowanym by\u0142o prawd\u0105 i sprawiedliwo\u015bci\u0105. Przez czterna\u015bcie wiek\u00f3w spo\u0142ecze\u0144stwa chrze\u015bcija\u0144skie, pomimo swych chwilowych najwyst\u0119pniejszych upadk\u00f3w, nie zaprzecza\u0142y taj supremacji Syna Bo\u017cego. Ksi\u0105\u017c\u0119ta i ludy przyznawa\u0142y zgodnie Jego powag\u0119, jako podstaw\u0119 wszelkiej swej w\u0142adzy, a prawo \u00ef\u00bf\u00bd jako regu\u0142\u0119 wszystkich praw swoich. Dlatego te\u017c pod Jego ber\u0142em ojcowskim stanowi\u0142y one rodzin\u0119 narod\u00f3w, nazywaj\u0105c\u0105 si\u0119 chrze\u015bcija\u0144stwem. Rozbijaj\u0105c t\u0119 ca\u0142o\u015b\u0107, rewolucja spe\u0142ni\u0142a rzeczywist\u0105 apostazj\u0119 spo\u0142eczn\u0105, a w\u0142a\u015bnie to wyst\u0119pne zaprzeczenie praw Jezusa Chrystusa liberalizm podnosi do systematu. S\u0142usznie tedy nazywa\u0107 si\u0119 mo\u017ce antychrystianizmem. <br \/>\n <br \/>\n c) <strong>B\u0142\u0119dne poj\u0119cie cz\u0142owieka.<\/strong> Kto dobrze rozumie cz\u0142owieka, pojmuje i jego godno\u015b\u0107 wysok\u0105, a zarazem i g\u0142\u0119boki jego upadek. Liberalizm inaczej rozumie cz\u0142owieka. Jedyny cel jego upatruje on na ziemi, i pod tym wzgl\u0119dem r\u00f3wna go ze zwierz\u0119tami. Nadto, zaprzeczaj\u0105c jego upadku, uniemo\u017cliwia jego pod\u017awigni\u0119cie. Wbrew i codziennemu do\u015bwiadczeniu i nauce wiek\u00f3w i jednomy\u015blnemu \u015bwiadectwu ca\u0142ego rodu ludzkiego, utrzymuje on, \u017ce cz\u0142owiek rodzi si\u0119 dobry i \u017ce z natury swej d\u0105\u017cy do prawdy i sprawiedliwo\u015bci. Dlatego te\u017c uczy, \u017ce cz\u0142owiek, w zupe\u0142nej swobodzie pozostawiony samemu sobie, da prawdzie pierwsze\u0144stwo przed b\u0142\u0119dem i swoje nami\u0119tno\u015bci nieporz\u0105dne podda pod jarzmo sprawiedliwo\u015bci. Na tej oczywi\u015bcie niezgodnej z rzeczywisto\u015bci\u0105 hipotezie opiera si\u0119 <br \/>\n <br \/>\n d) <strong>b\u0142\u0119dne poj\u0119cie spo\u0142ecze\u0144stwa. <\/strong>Pod\u0142ug nauki chrze\u015bcija\u0144skiej, celem spo\u0142ecze\u0144stwa jest obrona cz\u0142owieka przeciwko z\u0142ym sk\u0142onno\u015bciom, wyp\u0142ywaj\u0105cym z jego upadku, i popieranie rozwoju jego wy\u017cszych zdolno\u015bci. Ale je\u017celi cz\u0142owiek rodzi si\u0119 dobrym, a psuj\u0105 go tylko instytucje spo\u0142eczne, tedy nale\u017cy usun\u0105\u0107 te instytucje, aby przywr\u00f3ci\u0107 cz\u0142owieka do normalnego jego stanu: do tego d\u0105\u017cy radykalizm. Liberalizm umiarkowany, nie akceptuj\u0105cy gwa\u0142townych \u015brodk\u00f3w radykalizmu, nie my\u015bli usuwa\u0107 ca\u0142kowicie, ale tylko stopniowo os\u0142abia\u0107 powag\u0119, prawo, a szczeg\u00f3lniej religi\u0119. Ale po\u015brednie to stanowisko liberalizmu niepodobne jest do utrzymania. Kto nie zgadza si\u0119 na doktryn\u0119 socjaln\u0105, jak\u0105 chrystianizm opar\u0142 na dogmacie upadku i odkupienia, ten zmuszony b\u0119dzie przypu\u015bci\u0107 w ca\u0142ej jej rozci\u0105g\u0142o\u015bci doktryn\u0119 antysocjaln\u0105, jak\u0105 socjalizm wywodzi z hipotezy naturalistowskiej. Logika b\u0142\u0119du, popierana gwa\u0142towno\u015bci\u0105 nami\u0119tno\u015bci, poprowadzi\u0107 musi do wszystkich nast\u0119pstw raz przyj\u0119tej fa\u0142szywej zasady. Nie ma na \u015bwiecie pot\u0119gi, nie ma zr\u0119czno\u015bci, kt\u00f3ra by zdo\u0142a\u0142a powstrzyma\u0107 bieg tego potoku. Nale\u017cy albo zatamowa\u0107 jego \u017ar\u00f3d\u0142o, albo te\u017c zdecydowa\u0107 si\u0119 na wszystkie jego spustoszenia, na zburzenie wszystkich instytucji spo\u0142ecznych i doprowadzenie spo\u0142ecze\u0144stwa do zupe\u0142nej anarchii. Liberalizm tedy jest to\u017c samo, co rewolucja, z t\u0105 tylko r\u00f3\u017cnic\u0105, \u017ce liberalizm umiarkowany jest rewolucj\u0105 w powolnym przebiegu. <br \/>\n <br \/>\n <br \/>\n <strong>4. Nast\u0119pstwa liberalizmu w dziedzinie umys\u0142owej: <br \/>\n<\/strong> <br \/>\n a)<strong> systematyczne zbydl\u0119canie rozumu<\/strong>. Gdy, za pomoc\u0105 zasady liberalistowskiej, rozum poczyna\u0142 wyzwala\u0107 si\u0119 spod jarzma wiary, obiecywano mu wielkie podniesienie i nowe widoki niezmierzonych widnokr\u0119g\u00f3w prawdy. Na katedrach akademickich marzono o bezpo\u015bredniej intuicji absolutu, o transcendentalnej kontemplacji prawdy, pi\u0119kna i dobra; wynoszono tedy wysoko rozum ponad wiar\u0119, kt\u00f3rej pozostawa\u0142a skromna rola patrzenia przez zas\u0142ony tam, gdzie rozum widzie\u0107 mia\u0142 bez os\u0142on \u017cadnych. Zapowiadano now\u0105 religi\u0119, dziedziczk\u0119 chrystianizmu, kt\u00f3ra mia\u0142a przedstawia\u0107 jego dogmaty, ale w formach odpowiedniejszych do sposobu, w jaki \u015bwiat dzisiaj patrzy na rzeczy. Forma tych dogmat\u00f3w mia\u0142a by\u0107 czysto naukowa (cf. Damiron, Essai de l&#8217;histoire et de la philosophie au XIX siecle, I, 241). Obietnice te by\u0142y owocem zr\u0119cznej taktyki liberalizmu umiarkowanego, kt\u00f3ry usuwa\u0142 na bok chrystianizm, nie wpadaj\u0105c w kra\u0144cowe negacje niedowiarstwa, a na miejsce wp\u0142ywu Ko\u015bcio\u0142a stawia\u0142 wp\u0142yw profesor\u00f3w, kt\u00f3rzy pompatycznie nazywali si\u0119 &#8222;filozofi\u0105&#8221;. Ale ca\u0142a ta zr\u0119czno\u015b\u0107 nie mog\u0142a powstrzyma\u0107 wolnej my\u015bli w dalszym jej biegu. Unosz\u0105c jako lekk\u0105 plew\u0119 czcze systematy, jakimi chciano zast\u0105pi\u0107 Boskie tamy Objawienia, potok wolnej my\u015bli pod\u0105\u017cy\u0142 w przepa\u015b\u0107 radykalizmu. I zamiast owej jakiej\u015b ultra-spirytualistycznej religii, jak\u0105 obiecywano, nast\u0105pi\u0142a negacja Boga, duszy i samego rozumu: s\u0142owem dzisiejszy tak zwany pozytywizm, kt\u00f3ry sam jeden ju\u017c tylko poza chrystianizmem ma jeszcze jak\u0105\u015b \u017cywotno\u015b\u0107 i si\u0142\u0119 przyci\u0105gania, a kt\u00f3ry w\u0142a\u015bciwie powinien by si\u0119 nazywa\u0107 brutalizmem. Liberalizm musia\u0142 doprowadzi\u0107 do tego rezultatu si\u0142\u0105 swej w\u0142asnej natury. Podaje si\u0119 on za system szczeg\u00f3lniej praktyczny, w rzeczy za\u015b samej jest jak najzupe\u0142niej chimerycznym systemem. Kre\u015bli on lini\u0119 dowoln\u0105 na pochy\u0142o\u015bci, prowadz\u0105cej z wy\u017cyn prawdy w przepa\u015b\u0107 b\u0142\u0119du, i m\u00f3wi do umys\u0142\u00f3w i do spo\u0142ecze\u0144stw: zst\u0105picie dot\u0105d, dalej nie id\u017acie. I nie pojmuje, \u017ce dla zachowania tego przykazania, potrzeba by by\u0142o znie\u015b\u0107 prawo spadku po pochy\u0142o\u015bci. Dlatego te\u017c linia moderantyzmu liberalnego nie zdo\u0142a\u0142a zatrzyma\u0107 ani umys\u0142\u00f3w ani spo\u0142ecze\u0144stw. Bezece\u0144stwa pozytywizmu wyp\u0142yn\u0119\u0142y wprost z wyzwolenia rozumu spod jarzma wiary Bo\u017cej. Liberalizm filozoficzny odepchn\u0105wszy tajemnice chrze\u015bcija\u0144skie, chcia\u0142 jeszcze utrzyma\u0107 prawdy religii naturalnej; ale rozum widzia\u0142 r\u00f3wnie niezg\u0142\u0119bione dla siebie tajemnice w stworzeniu, w Opatrzno\u015bci, w r\u00f3\u017cnicy duszy i cia\u0142a i ich wzajemnym po\u0142\u0105czeniu, jak w Tr\u00f3jcy, we Wcieleniu i w Eucharystii. Ale gdy chrystianizm podaje wszystkim ludziom jasne dowody wiarogodno\u015bci tych tajemnic, tak jednych jak i drugich, racjonalizm, odrzucaj\u0105c jedne a zatrzymuj\u0105c drugie, nie podaje masie umys\u0142\u00f3w \u017cadnego powodu wiarogodno\u015bci; wydzieraj\u0105c im jedyn\u0105 wiar\u0119 prawdziwie racjonaln\u0105, uniemo\u017cliwia dla nich wiar\u0119 wszelk\u0105. Po odrzuceniu tajemnic naturaln\u0105 by\u0142o rzecz\u0105, \u017ce odrzucono tajemnice nie tylko teologiczne religii objawionej, lecz i filozoficzne tajemnice religii naturalnej. Pycha ludzka nie mog\u0142a spokojniej znosi\u0107 Boga rozumu, ni\u017c Boga Ewangelii. Pomimo os\u0142abienia poj\u0119cia B\u00f3stwa, B\u00f3g, cho\u0107 przesta\u0142 by\u0107 dla umys\u0142\u00f3w \u017cyw\u0105 rzeczywisto\u015bci\u0105, by\u0142 jeszcze straszliwym, niepokoj\u0105cym dla sumienia widziad\u0142em. Dogodniej by\u0142o pozby\u0107 si\u0119 go zupe\u0142nie. Ale poniewa\u017c bez Boga nie podobna by\u0142o rozwi\u0105za\u0107 wielkich pyta\u0144 pocz\u0105tku i ko\u0144ca wszechrzeczy, porz\u0105dku i ruchu wszech\u015bwiata; poniewa\u017c nie by\u0142o na czym niewzruszenie oprze\u0107 praw \u015bwiata moralnego, ani nie by\u0142o czym zaspokoi\u0107 tak najwy\u017cszych pragnie\u0144 serca ludzkiego, jak i d\u0105\u017ce\u0144 rozumu, kt\u00f3ry poza zjawiskami zmys\u0142owymi szuka rozumu, przeto postawiwszy zasad\u0119, \u017ce przyznaje si\u0119 to tylko, co si\u0119 rozumie, odrzucono wszystkie te niezrozumia\u0142e tajemnice i wszystkie te nierozwi\u0105zane pytania, a z nimi odrzucono podstawy moralno\u015bci i spo\u0142ecze\u0144stwa, najistotniejsze pragnienia serca ludzkiego, wreszcie zdeptano filozofi\u0119 i sam rozum. Liberalizm umiarkowany protestuje wprawdzie przeciwko nikczemnym teoriom, kt\u00f3re cz\u0142owieka zamieniaj\u0105 na udoskonalon\u0105 ma\u0142p\u0119, ale protestacje te dowodz\u0105 tylko niema\u0142ej jego naiwno\u015bci. Naiwno\u015bci\u0105 bowiem by\u0142o przypuszcza\u0107, \u017ce ludzie, kt\u00f3rych nauczy\u0142 on gardzi\u0107 powag\u0105 Objawienia, poprzestan\u0105 na platonicznym u\u017cywaniu swojej swobody i zatapia\u0107 si\u0119 b\u0119d\u0105 w czczych jego teoriach. Zreszt\u0105, swobodne u\u017cywanie \u017cycia, s\u0142u\u017c\u0105ce za pomocnicz\u0105 pobudk\u0119 liberalizmowi przeciwko Objawieniu, pos\u0142uguje wybornie do werbowania adept\u00f3w radykalizmowi. Je\u017celi serce cz\u0142owiecze nie wznosi si\u0119 ku Bogu uczuciem obowi\u0105zku, nieuchronnie opanuj\u0105 nim niskie instynkty i zepchn\u0105 cz\u0142owieka ni\u017cej zwierz\u0119cia. \u0141ami\u0105c jarzmo powagi, ustanowionej przez Boga na przewodniczenie rozumowi, liberalizm odj\u0105\u0142 obowi\u0105zkowi jedyn\u0105 jego skuteczn\u0105 sankcj\u0119, i dlatego to znajduje on przyjazne przyj\u0119cie w masach tych ludzi, kt\u00f3rych bogiem jest brzuch i kt\u00f3rzy pragn\u0105 wyzwoli\u0107 si\u0119 z wszelkiego obowi\u0105zku. Dla mas dwie tylko teraz doktryny s\u0105 mo\u017cliwe: chrystianizm albo materializm: liberalizm wydziera im chrystianizm, a zatem on sam gotuje sobie \u015bmier\u0107 swoj\u0105 i tryumf radykalizmu. I cho\u0107by najmocniej ubolewa\u0142 na widok tego potopu b\u0142ota, jakim wezbrany \u00f3w potok zagra\u017ca \u015bwiatu, na niego spada odpowiedzialno\u015b\u0107 za t\u0119 straszliw\u0105 katastrof\u0119. <br \/>\n <br \/>\n b) <strong>Upadek nauki, literatury i sztuk.<\/strong> Od czasu, w kt\u00f3rym rozum wyzwoli\u0142 si\u0119 spod przewodnictwa wiary, wskutek usi\u0142owa\u0144 pewnej grupy ludzi, kt\u00f3rzy si\u0119 nazwali filozofami, zaprzestano poczytywa\u0107 za nauk\u0119 nawet filozofi\u0119, kt\u00f3ra jest nauk\u0105 w najwy\u017cszym znaczeniu tego wyrazu, a dawa\u0107 pocz\u0119to t\u0119 nazw\u0119 tylko znajomo\u015bci stosunk\u00f3w liczbowych i praw materii. Liberalizm tak\u0105 tylko zna nauk\u0119; w jego oczach nauka ta jest powag\u0105 najwy\u017csz\u0105, zast\u0105pi\u0107 ma ona miejsce nie tylko filozofii, ale Ko\u015bcio\u0142a i Objawienia. Mo\u017cna by si\u0119 tedy by\u0142o spodziewa\u0107, \u017ce nauka ta w epoce liberalnej przybierze rozmiary olbrzymie; na jej upraw\u0119 niczego nie zaniedbano: potworzono akademie, biblioteki, gabinety fizyczne, laboratoria chemiczne; ale liberalizm jest tak bezp\u0142odny z natury swojej, \u017ce pomimo tego rozw\u00f3j nauki wcale zadawalaj\u0105cym nie jest, szczeg\u00f3lniej je\u017celi we\u017amiemy na uwag\u0119 pot\u0119\u017cne \u015brodki i zasoby ogromne, przekazane przez przesz\u0142o\u015b\u0107 nowym generacjom. Zdanie to stwierdza si\u0119 najzupe\u0142niej sprawozdaniem (d. 6 marca 1871) Sainte-Claire Deville&#8217;a, jednego z najznakomitszych cz\u0142onk\u00f3w paryskiej akademii nauk (pomieszczone w Pami\u0119tnikach tej akad., t. 72, p. 237). Wykazuje on tam, jak liberalizm fatalnie oddzia\u0142ywa na nauk\u0119, poddaj\u0105c ludzi nauki pod dyrekcj\u0119 ludzi politycznych i organ\u00f3w administracyjnych, i ko\u0144czy wypowiedzeniem przekonania, \u017ce obecna organizacja uniwersytetu paryskiego doprowadzi\u0107 z czasem mo\u017ce do zupe\u0142nej ignorancji. Ci\u0119\u017ckie to oskar\u017cenie nie znalaz\u0142o w uczonym ciele ani jednego przeciwnika. Akademia nauk zatwierdzi\u0142a je swym milczeniem. Nadto, niekt\u00f3rzy cz\u0142onkowie, jak Dumas, znakomity chemik, Quatrefages, naturalista, poparli wprost swymi uwagami zdanie Deville&#8217;a. Obaj upadek i os\u0142abienie nauk przypisywali centralizacji i z pochwa\u0142\u0105 odzywali si\u0119 o dawnej \u015bredniowiecznej organizacji i \u017cywotno\u015bci uniwersytet\u00f3w. Stan dzisiejszy literatury charakteryzuje si\u0119 tym najlepiej, \u017ce gdy najpi\u0119kniejsze dzie\u0142a zaledwie lichy znajduj\u0105 pokup, w\u0142a\u015bciciele dziennik\u00f3w ulicznych licz\u0105 ogromne zast\u0119py prenumerator\u00f3w i buduj\u0105 pa\u0142ace. Pamfleciarska gazeta Latarnia wynios\u0142a swego redaktora Rocheforte&#8217;a do w\u0142adzy najwy\u017cszej; wprawdzie, po st\u0142umieniu komuny, wys\u0142any on zosta\u0142 do Nowej Kaledonii, ale dalsze funkcjonowanie liberalizmu mo\u017ce jeszcze raz losy Francji odda\u0107 w r\u0119ce temu bohaterowi literatury wsp\u00f3\u0142czesnej. A nie jest to rzecz czystego przypadku. Dziennikarstwo jest nieodzown\u0105 spr\u0119\u017cyn\u0105 w tej organizacji spo\u0142ecznej, jak\u0105 liberalizm podstawia na miejsce organizacji chrze\u015bcija\u0144skiej, a panowanie dziennikarstwa jest \u015bmierci\u0105 wszelkiej literatury powa\u017cnej. Tote\u017c, ze wstydem to przyzna\u0107 musimy, nawet kaznodziejstwo, jako ga\u0142\u0105\u017a literatury, wznosz\u0105cej si\u0119 a\u017c do porz\u0105dku Bo\u017cego, nieraz dla poci\u0105gni\u0119cia t\u0142um\u00f3w ucieka si\u0119 do stylu dziennikarskiego. Bourdaloue szlachetnym powa\u017cnym swym s\u0142owem ma\u0142o by kogo dzisiaj ju\u017c zaj\u0105\u0142. O upadku sztuk \u015bwiadcz\u0105 sami liberali\u015bci (zob. Revue des Deux Mondes w sprawozdaniach artystycznych, a osobliwie z 1873). Sztuka jest jednym z najwybitniejszych objaw\u00f3w idei, obyczaj\u00f3w i moralnej warto\u015bci ka\u017cdej epoki. S\u0105d wi\u0119c o naszych czasach nie wypadnie przychylny, gdy z dniem ka\u017cdym widzimy coraz mniej twor\u00f3w mistrzowskich, a coraz wi\u0119cej miernych. Sztuki kwitn\u0105\u0107 mog\u0105 tylko w takim spo\u0142ecze\u0144stwie, w kt\u00f3rym panuj\u0105 uczucia i d\u0105\u017cenia podnios\u0142e, a w\u0142a\u015bnie takich uczu\u0107 i d\u0105\u017ce\u0144 \u017ar\u00f3d\u0142o wysusza liberalizm. Brutalnemu pozytywizmowi w filozofii odpowiada\u0107 musi wstr\u0119tny realizm w sztuce; jak Comte jest Platonem liberalizmu, tak Courbet jest jego Rafaelem. <br \/>\n <br \/>\n <br \/>\n 5. Liberalizm szczeg\u00f3lny kredyt zyskuje sobie u mas jako obro\u0144ca wolno\u015bci, tymczasem rzecz ma si\u0119 wr\u0119cz przeciwnie. Nie jest on obro\u0144c\u0105, ale grabarzem wolno\u015bci. Nie poprzestaj\u0105c na domaganiu si\u0119 gwarancji wolno\u015bci za pomoc\u0105 w\u0142a\u015bciwych instytucji, reprezentuj\u0105cych przy w\u0142adzy wszystkie interesa i ochraniaj\u0105cych t\u0119 w\u0142adz\u0119 przeciwko w\u0142asnym jej zboczeniom, walczy on przeciwko samej zasadzie powagi, przypisuj\u0105c, czy to masom ludu, czy parlamentowi, prawo ci\u0105g\u0142ego kwestionowania jej egzystencji. Liberalizm ten, cho\u0107 nazywa si\u0119 politycznym, i s\u0142usznie si\u0119 tak nazywa, poniewa\u017c wywraca podstawy porz\u0105dku politycznego, ale nadto nie jest oboj\u0119tnym ze wzgl\u0119du religijnego, poniewa\u017c d\u0105\u017cy do zniesienia jednego z przykaza\u0144 prawa Bo\u017cego. Powstaje bowiem przeciwko najwy\u017cszej w\u0142adzy Bo\u017cej, gdy odmawia poszanowania w\u0142adzy przestrzegaj\u0105cej w spo\u0142ecze\u0144stwie porz\u0105dku Bo\u017cego. Pierwszym ciosem, jaki liberalizm wymierza wolno\u015bci, jest zniesienie poj\u0119cia obowi\u0105zku. Obowi\u0105zek, uwa\u017cany sam w sobie, ma pewn\u0105 pi\u0119kno\u015b\u0107, poci\u0105gaj\u0105c\u0105 ku sobie umys\u0142 ludzki. Mog\u0105 tedy umys\u0142y, przyzwyczajone do wznoszenia si\u0119 ponad \u015bwiat zmys\u0142owy, do\u015bwiadcza\u0107 pewnej platonicznej mi\u0142o\u015bci dla tego pi\u0119kna idealnego, jakie przedstawia obowi\u0105zek, ale dla wytworzenia rzeczywistego zobowi\u0105zania trzeba czego\u015b wi\u0119cej. Dla wolnej woli cz\u0142owieka pewne poj\u0119cie idealne mo\u017ce by\u0107 jak\u0105\u015b regu\u0142\u0105, jak\u0105\u015b wskaz\u00f3wk\u0105, ale jedynym, skutecznym w\u0119z\u0142em, \u0142\u0105cz\u0105cym wol\u0119 cz\u0142owieka z t\u0105 regu\u0142\u0105, z t\u0105 wskaz\u00f3wk\u0105, mo\u017ce by\u0107 tylko pragnienie, a raczej potrzeba szcz\u0119\u015bcia. Gdy B\u00f3g przemawia, gdy zabrania nam czyni\u0107 drugim tego, czego nie \u017cyczymy, aby nam czyniono, mamy zarazem i regu\u0142\u0119 i w\u0119ze\u0142. Poznajemy dobro, jakie nale\u017cy czyni\u0107, i z\u0142o, jakiego nale\u017cy unika\u0107, a zarazem mamy skuteczn\u0105 pobudk\u0119 do czynienia jednego, a unikania drugiego. Mi\u0142o\u015b\u0107 porz\u0105dku przestaje by\u0107 czysto platoniczn\u0105, poniewa\u017c porz\u0105dek, wyra\u017cony wol\u0105 wszechmocn\u0105, ma w sobie si\u0142\u0119 nakazuj\u0105c\u0105 poszanowanie. Cz\u0142owiek uj\u0119ty zostaje w ca\u0142ej swojej istocie, rozumem i sercem, mi\u0142o\u015bci\u0105 dobra bezwzgl\u0119dnego i pragnieniem w\u0142asnej swej szcz\u0119\u015bliwo\u015bci. Pozostaje wolnym, ale rzeczywi\u015bcie zobowi\u0105zanym. Dlatego szanowa\u0107 b\u0119dzie prawa drugiego, co nieodzownym jest czynnikiem wolno\u015bci, b\u0119d\u0105cej prawem ka\u017cdego do swobodnego u\u017cywania swoich w\u0142adz i d\u00f3br swoich. Wolno\u015b\u0107 b\u0119dzie z\u0142udzeniem, je\u017celi drudzy tamowa\u0107 b\u0119d\u0105 jej u\u017cycie. Liberalizm zaprzeczaj\u0105c wszelkiej interwencji Bo\u017cej, tym samym podkopuje obowi\u0105zek i niweczy podstaw\u0119 prawa, a zatem i wolno\u015bci. Nadto, liberalizm wysila si\u0119 na wywr\u00f3cenie powagi w\u0142adzy, nieodzownej os\u0142ony wolno\u015bci. Powaga w\u0142adzy, pot\u0119ga moralna, r\u00f3\u017cni si\u0119 od si\u0142y materialnej tym, \u017ce rz\u0105dzi wolami swobodnymi; istnieje ona dla ochrony ich wolno\u015bci, co spe\u0142nia, kieruj\u0105c nimi. Z drugiej strony wolno\u015b\u0107, nieustannie zwalczana nami\u0119tno\u015bci\u0105, nie mo\u017ce zachowa\u0107 si\u0119 d\u0142ugo bez opieki w\u0142adzy. Jak wolno\u015b\u0107 jest prawem ni\u017cszego, tak w\u0142adza jest prawem wy\u017cszego; dwa te prawa ten sam maj\u0105 pocz\u0105tek, to jest wol\u0119 Bo\u017c\u0105; t\u0119 sam\u0105 regu\u0142\u0119, to jest prawo Bo\u017ce; maj\u0105 t\u0119 sam\u0105 sankcj\u0119, te\u017c same kary i te same nagrody Bo\u017ce; maj\u0105 wreszcie tych samych przeciwnik\u00f3w, to jest nieporz\u0105dne nami\u0119tno\u015bci cz\u0142owiecze. Takie jest poj\u0119cie w\u0142adzy i wolno\u015bci od czasu, jak Jezus Chrystus, Pan z natury swojej, a pos\u0142uszny z wyboru swego, u\u015bwi\u0119ci\u0142 rozkazywanie i pos\u0142usze\u0144stwo, ub\u00f3stwi\u0142 w\u0142adz\u0119 wy\u017cszego i wolno\u015b\u0107 ni\u017cszego. Liberalizm tymczasem m\u00f3wi poddanym, \u017ce w\u0142adza jest z istoty swojej wrogiem ich wolno\u015bci i \u017ce \u017cycie spo\u0142eczne jest ci\u0105g\u0142\u0105 walk\u0105 pomi\u0119dzy tymi dwiema zawistnymi sobie si\u0142ami. Zadaniem tedy spo\u0142ecze\u0144stwa nowo\u017cytnego ma by\u0107 wynalezienie systematu, kt\u00f3ryby utrzyma\u0142 r\u00f3wnowag\u0119 pomi\u0119dzy dwoma przeciwnymi kierunkami; dla uproszczenia za\u015b rozwi\u0105zania tego zadania, liberalizm wyst\u0119puje przeciwko powadze w\u0142adzy. Fundamentalnym jego dogmatem jest, \u017ce spo\u0142ecze\u0144stwo powinno si\u0119 rz\u0105dzi\u0107 samo, nie opieraj\u0105c si\u0119 na \u017cadnej powadze i w\u0142adzy wy\u017cszej. Ale je\u017celi w\u0142adza rozkazywania wyp\u0142ywa tylko ze zgody tych, kt\u00f3rzy rozkazywania s\u0142ucha\u0107 maj\u0105, tedy b\u0119dzie na \u0142asce ich kaprysu. Teoria liberalna robi przeto wy\u017cszych ni\u017cszymi, a ni\u017cszych wy\u017cszymi. Powaga ginie tu zupe\u0142nie i w\u0142adza, chc\u0105c nakaza\u0107 poszanowanie swemu prawu, nie ma ju\u017c innego \u015brodka, jak tylko si\u0142\u0119 fizyczn\u0105. Bo ostatecznie nast\u0119pstwem liberalizmu jest rozatomizowanie cz\u0142onk\u00f3w cia\u0142a spo\u0142ecznego, walka nami\u0119tno\u015bci, wyzwolonych od wszelkiego hamulca, i wolno\u015bci indywidualnych, pozbawionych wszelkiej regu\u0142y, s\u0142owem anarchia. Ale anarchia d\u0142ugo trwa\u0107 nie mo\u017ce: prawa zdeptane gwa\u0142tem, interesa pozbawione wszelkiej gwarancji, nami\u0119tno\u015bci nawet same, wynosz\u0105ce z owej walki wi\u0119cej cios\u00f3w ni\u017c zadowolenia, domaga\u0107 si\u0119 b\u0119d\u0105 jarzma, kt\u00f3re by je wyzwoli\u0142o od w\u0142asnych ich nadu\u017cy\u0107 i ochroni\u0142o przeciwko napa\u015bci; a poniewa\u017c jarzmo si\u0142y moralnej z\u0142amane, przeto pozostaje u\u017cycie tylko si\u0142y brutalnej. Podkopuj\u0105c powag\u0119 w\u0142adzy, liberalizm sprowadza do spo\u0142ecze\u0144stwa despotyzm. Ludy chrze\u015bcija\u0144skie da\u0142y si\u0119 uwie\u015b\u0107 obietnicom liberalizmu i, pozorem wolno\u015bci z\u0142udzone, powsta\u0142y przeciwko w\u0142adzy Bo\u017cej. Z\u0142udzenie to znikn\u0105\u0107 musi, gdy si\u0119 przekonaj\u0105, \u017ce umniejszenie powagi Bo\u017cej musi poci\u0105gn\u0105\u0107 za sob\u0105 wzmo\u017cenie si\u0119 si\u0142y brutalnej, \u017ce liberalizm prowadzi do anarchii, a nast\u0119pnie do wy\u0142\u0105cznych rz\u0105d\u00f3w miecza. <br \/>\n <br \/>\n <br \/>\n 6. Szko\u0142a liberalna katolicka powsta\u0142a we Francji po 1830 roku. Ojcem jej by\u0142 ks. Lamennais (zob.), a kolebk\u0105 dziennik l&#8217;Avenir. Wszystkie frakcje stronnictwa rewolucyjnego, po\u0142\u0105czone pod sztandarem liberalizmu, usi\u0142owa\u0142y w\u00f3wczas zohydzi\u0107 religi\u0119, uto\u017csamiaj\u0105c jej spraw\u0119 ze spraw\u0105 absolutyzmu. Ko\u015bci\u00f3\u0142 nie przyjmowa\u0142 wcale tej solidarno\u015bci, a godz\u0105c si\u0119 z r\u00f3\u017cnymi formami rz\u0105d\u00f3w politycznych, broni\u0142 zawsze niepodleg\u0142o\u015bci swych praw wiekuistych. Gdyby l&#8217;Avenir na tym sta\u0142 stanowisku, by\u0142by si\u0119 m\u00f3g\u0142 wiele zas\u0142u\u017cy\u0107 spo\u0142ecze\u0144stwu, ale tak sam Lamennais, jak i jego uczniowie wpadli w zgubn\u0105 ostateczno\u015b\u0107 i za sw\u00f3j program przyj\u0119li wzajemn\u0105 niezale\u017cno\u015b\u0107 spo\u0142ecze\u0144stwa religijnego i spo\u0142ecze\u0144stwa cywilnego. Nie pytaj\u0105c si\u0119 Ko\u015bcio\u0142a, nowi ci apologeci w jego imieniu zaproponowali partii liberalnej uk\u0142ad pokojowy, moc\u0105 kt\u00f3rego uznawa\u0142 on i u\u015bwi\u0119ca\u0142 porz\u0105dek spo\u0142eczny, przeciwko sobie wymierzony, a za to mia\u0142 pozyska\u0107 zupe\u0142n\u0105 wolno\u015b\u0107 w porz\u0105dku indywidualnym. Ko\u015bci\u00f3\u0142 nie akceptowa\u0142 tych uk\u0142ad\u00f3w, doktryny dziennika l&#8217;Avenir zosta\u0142y pot\u0119pione. Ale jakkolwiek jasne by\u0142y s\u0142owa encykliki Mirari vos, wkr\u00f3tce ci sami, kt\u00f3rzy si\u0119 jej wyrokowi szlachetnie poddali, pocz\u0119li t\u0142umaczy\u0107, \u017ce pot\u0119pia\u0142a ona jedynie przesad\u0119 doktryny liberalnej. Teorie Lamennais&#8217;go od\u017cy\u0142y znowu, tylko \u017ce w z\u0142agodzonej formie. Podtrzymywali je m\u0119\u017cowie szczerze przywi\u0105zani do Ko\u015bcio\u0142a, a silni pot\u0119g\u0105 swego talentu i szlachetno\u015bci\u0105 swych uczu\u0107 (Montalembert, Lacordaire, Falloux, Dupanloup i in.). W\u0142a\u015bciwie bowiem katolicyzm liberalny nie tyle jest doktryn\u0105 b\u0142\u0119dn\u0105, ile z\u0142udzeniem praktycznym, uwodz\u0105cym, swymi twierdzeniami dwuznacznymi i swymi u\u0142udnymi obietnicami, najznakomitsze umys\u0142y i najszlachetniejsze serca. Katolik liberalny r\u00f3\u017cni si\u0119 od katolik\u00f3w czystych i od czystych liberalist\u00f3w tym, \u017ce nie \u015bmie wyznawa\u0107 ani doktryny liberalnej przeciwnej katolicyzmowi, ani doktryny katolickiej przeciwnej liberalizmowi. Jako katolik wyznaje on w porz\u0105dku religijnym dogmaty, jakich naucza Ko\u015bci\u00f3\u0142, ale jako liberalista odrzuca konieczne nast\u0119pstwa tych dogmat\u00f3w w porz\u0105dku spo\u0142ecznym. Jako liberalista zgadza si\u0119 na antychrze\u015bcija\u0144ski uk\u0142ad spo\u0142ecze\u0144stwa, jako katolik pot\u0119pia zasady antychrze\u015bcija\u0144skie, na jakich si\u0119 ten uk\u0142ad opiera. W\u0142a\u015bciwie tedy nie ma systematu bardziej niekonsekwentnego, nielogicznego, jak liberalizm katolicki. W imi\u0119 wolno\u015bci katolicyzm ten domaga si\u0119 r\u00f3wnej swobody dla wszystkich, tej samej dla b\u0142\u0119du co i dla prawdy, stawia tedy r\u00f3wno\u015b\u0107 praw b\u0142\u0119du i prawdy, Beliala i Jezusa Chrystusa. Gdyby nauka, kt\u00f3r\u0105 Syn Bo\u017cy powierzy\u0142 Ko\u015bcio\u0142owi, by\u0142a opini\u0105 podobn\u0105 do innych, jakie si\u0119 w \u015bwiecie religijnym od czasu do czasu pojawiaj\u0105, w takim razie wnioski liberalist\u00f3w by\u0142yby najzupe\u0142niej sprawiedliwe. Ale skoro przyznaj\u0105 oni, \u017ce nauka Jezusa Chrystusa ma za sob\u0105 niezaprzeczalne znaki swej prawdziwo\u015bci, i \u017ce dla zbawienia cz\u0142owieka i spo\u0142ecze\u0144stwa jest tak samo nieodzown\u0105, jak prawa sprawiedliwo\u015bci i moralno\u015bci indywidualnej, oczywi\u015bcie nie mog\u0105 logicznie domaga\u0107 si\u0119 w imi\u0119 s\u0142uszno\u015bci, jak to czyni\u0105, tej samej protekcji dla walcz\u0105cych najprzewrotniejszymi \u015brodkami przeciwko tej nauce, jakiej u\u017cywaj\u0105 ludzie, kt\u00f3rym B\u00f3g zleci\u0142 jej zachowanie i szerzenie. Teorii takiej nie chcia\u0142by nikt stosowa\u0107 do \u017cadnego innego interesu spo\u0142ecznego, do zdrowia publicznego na przyk\u0142ad. Nikt nie zgodzi\u0142by si\u0119 na pozostawienie tej samej swobody handlarzom zdrowych materia\u0142\u00f3w \u017cywno\u015bci, co i handlarzom materia\u0142\u00f3w zatrutych. \u0179aden za\u015b katolik nie mo\u017ce zaprzeczy\u0107, \u017ce propaganda antychrze\u015bcija\u0144ska przynosi wi\u0119cej szkody duszom, ni\u017c trucizna cia\u0142om. Myl\u0105 si\u0119 te\u017c liberali\u015bci i w tym, \u017ce argumentuj\u0105c przeciwko tradycjonalnej doktrynie katolickiej, przypuszczaj\u0105 zawsze, jakoby pomi\u0119dzy katolikami a ich przeciwnikami sz\u0142o o kwesti\u0119 przymusu, gdy w rzeczy samej idzie tu tylko o kwesti\u0119 obrony. Ko\u015bci\u00f3\u0142 odrzuca w zasadzie swobod\u0119 prasy i wolno\u015b\u0107 sumienia (zob.) w znaczeniu liberalnym, poniewa\u017c s\u0105 to \u015brodki nie wolno\u015bci, lecz ucisku i to ucisku najniegodziwszego i najzgubniejszego, bo ucisku dusz s\u0142abych pod haniebnym jarzmem k\u0142amstwa i niemoralno\u015bci. Ko\u015bci\u00f3\u0142 nie jest wrogiem wolno\u015bci: pot\u0119pia on tylko jedn\u0105 wolno\u015b\u0107, to jest wolno\u015b\u0107 tyranii. Nie \u017c\u0105da on, aby w\u0142adza cywilna u\u017cywa\u0142a si\u0142y materialnej dla narzucania wiary niewiernym; ale \u017c\u0105da, aby w spo\u0142ecze\u0144stwie, ciesz\u0105cym si\u0119 jedno\u015bci\u0105 wiary, nie wolno by\u0142o k\u0142amstwu podkopywa\u0107 tej jedno\u015bci i wydziera\u0107 wiary duszom s\u0142abym, za pomoc\u0105 uwodzenia i sofistyki. Nie chce on, aby w\u0142adza cywilna miesza\u0142a si\u0119 do kwestii dogmatycznych, ale poniewa\u017c pos\u0142annictwem tej w\u0142adzy jest obrona praw spo\u0142ecznych, poniewa\u017c w spo\u0142ecze\u0144stwach chrze\u015bcija\u0144skich nauka katolicka ma egzystencj\u0119 spo\u0142ecze\u0144sk\u0105, w\u0142adza powinna jej broni\u0107, jako wsp\u00f3lnego dobra wszystkich cz\u0142onk\u00f3w spo\u0142ecze\u0144stwa. Obowi\u0105zek ten jest tak zasadny, \u017ce sami nawet liberali\u015bci nieraz go przyznaj\u0105, jakkolwiek, przez zwyk\u0142\u0105 sw\u0105 niekonsekwencj\u0119, nie zgadzaj\u0105 si\u0119 na jego wszystkie nast\u0119pstwa. Liberalizm skazuje w\u0142adz\u0119 na zupe\u0142n\u0105 w tym wzgl\u0119dzie neutralno\u015b\u0107: chce, aby zar\u00f3wno ochrania\u0142a ona religijne prawa robotnika chrze\u015bcija\u0144skiego, kt\u00f3ry chce przestrzega\u0107 przykazanie \u015bwi\u0119cenia niedzieli, jak i wolno\u015b\u0107 bezbo\u017cnego pana, kt\u00f3ry gwa\u0142cenie tego obowi\u0105zku stawia jako warunek p\u0142acy zarobkowej; aby ochrania\u0142a \u015bwi\u0119te prawo ochrzczonego dzieci\u0119cia do wychowania chrze\u015bcija\u0144skiego, a zarazem pozostawia\u0142a zupe\u0142n\u0105 swobod\u0119 promotorom wychowania ateuszowskiego. Cho\u0107 tedy liberalizm zapewnia, \u017ce odrzuca tylko przymus, oczywist\u0105 jest rzecz\u0105, \u017ce zasady jego prowadz\u0105 do ucisku dusz; i dlatego Ko\u015bci\u00f3\u0142 nie zgodzi si\u0119 na nie nigdy, bo jest matk\u0105 dusz i od Jezusa Chrystusa ma pos\u0142annictwo bronienia ich wolno\u015bci. <br \/>\n <br \/>\n Dla usuni\u0119cia nieporozumienia dodajemy, \u017ce wcale pod nazw\u0119 zwalczanego przez nas liberalizmu nie podci\u0105gamy pragnienia prawdziwych swob\u00f3d spo\u0142ecznych, ale w\u0142a\u015bnie te swobody, czy to indywidualne, czy domowe, czy gminne, czy prowincjalne nie zgadzaj\u0105 si\u0119 z liberalizmem, kt\u00f3ry je wszystkie niweczy, jak wy\u017cej wskazali\u015bmy. Jak wszystkie b\u0142\u0119dy, tak i liberalizm zawiera w sobie pewn\u0105 doz\u0119 prawdy, kt\u00f3r\u0105 przekrzywia i za pomoc\u0105 kt\u00f3rej uwodzi dusze prawe. I dlatego nazwali\u015bmy go k\u0142amliwym w swej istocie; k\u0142amstwo jest jego podstaw\u0105. Chce on niezale\u017cno\u015bci wzgl\u0119dem Boga, a wolno\u015bci dla cz\u0142owieka, ale pierwsze z tych poj\u0119\u0107 niweczy drugie, bo ludzie mog\u0105 by\u0107 wolni w swych wzajemnych stosunkach o tyle tylko, o ile wolno\u015b\u0107 ich szanowana jest przez drugich, a poszanowanie to nie mo\u017ce utrzyma\u0107 si\u0119 tam, gdzie powaga Bo\u017ca wydana jest na wzgard\u0119. Zupe\u0142nie nie zna natury ludzkiej, kto, zgodnie z nadziejami liberalizmu katolickiego, przypuszcza, \u017ce wzgl\u0119dem praw Bo\u017cych mo\u017ce pozostawa\u0107 ona na stanowisku przychylnej neutralno\u015bci, i dlatego, w interesie jakoby Ko\u015bcio\u0142a, g\u0142osi zupe\u0142ne w\u0142adzy \u015bwieckiej od Ko\u015bcio\u0142a oddzielenie i zupe\u0142n\u0105 wzgl\u0119dem niego neutralno\u015b\u0107. Podw\u0142adny, wypowiadaj\u0105cy pos\u0142usze\u0144stwo w\u0142adzy swego prze\u0142o\u017conego, nie mo\u017ce nie by\u0107 mu nieprzyjaznym. Neutralno\u015b\u0107 taka mo\u017cliwa jest tylko w takim spo\u0142ecze\u0144stwie, w kt\u00f3rym duchowa supremacja Ko\u015bcio\u0142a nie by\u0142a nigdy uznawana; ale gdzie by\u0142a uznawana przez d\u0142ugie czasy, gdzie Jezusowi Chrystusowi i Ko\u015bcio\u0142owi spo\u0142ecze\u0144stwo zawdzi\u0119cza wszystko, tam bunt przeciwko Jezusowi Chrystusowi nie neutralno\u015b\u0107, ale wr\u0119cz nieprzyja\u017a\u0144 za sob\u0105 prowadzi. Liberalizm czysty jest tedy k\u0142amstwem, a liberalizm katolicki, wierz\u0105cy w prawd\u0119 tego k\u0142amstwa, jest grubym z\u0142udzeniem, tym zgubniejszym, \u017ce popiera przewrotny stratagemat. Liberalizm bowiem nie jest szko\u0142\u0105 filozofii spekulacyjnej, ale jest stronnictwem, zarazem religijnym i politycznym; swoj\u0105 teori\u0119 k\u0142amliw\u0105 stawia on tylko dla osi\u0105gni\u0119cia celu wy\u0142\u0105cznie praktycznego. Fakty wy\u015bwieci\u0142y cel ten najzupe\u0142niej. Sz\u0142o mu najprz\u00f3d o zniweczenie powagi Bo\u017cej, najprz\u00f3d w porz\u0105dku politycznym, potem w porz\u0105dku religijnym. Dla ukrycia tego celu wystawiono najprz\u00f3d d\u017awi\u0119czn\u0105 i pon\u0119tn\u0105 nazw\u0119 wolno\u015bci. W mowie ludzkiej nie ma wyrazu, kt\u00f3ryby wi\u0119cej mia\u0142 znacze\u0144 i dlatego lepiej si\u0119 nadawa\u0142 do \u0142udzenia ludzi; nie ma te\u017c nad ten wyraz innego, kt\u00f3ryby pot\u0119\u017cniej porusza\u0142 najszlachetniejsze pragnienia serca cz\u0142owieczego i kt\u00f3ryby lepiej schlebia\u0142 jego najgorszym instynktom. Od dawna te\u017c b\u0142\u0105d tej u\u017cywa\u0142 taktyki, \u017ce dla zwalczania prawdy u\u017cywa\u0142 formu\u0142, kt\u00f3re pod n\u0119c\u0105cym pozorem kry\u0142y negacj\u0119 jakiego dogmatu objawionego; liberalizm tym si\u0119 od innych b\u0142\u0119d\u00f3w wyr\u00f3\u017cnia, \u017ce podkopuje dogmat najfundamentalniejszy, bo powag\u0119 Bo\u017c\u0105, a u\u017cywa do tego najpon\u0119tniejszej formu\u0142y, bo wolno\u015bci ludzkiej. Wobec ataku tak niebezpiecznego, liberali\u015bci katoliccy \u0142\u0105cz\u0105 si\u0119 z nieprzyjacielem i wraz z nim g\u0142osz\u0105 wolno\u015b\u0107, nie rozr\u00f3\u017cniaj\u0105c wolno\u015bci fa\u0142szywej od wolno\u015bci prawdziwej; milcz\u0105 systematycznie o dogmacie w\u0142adzy Bo\u017cej, kt\u00f3ry zaciemni\u0107 jest zadaniem b\u0142\u0119du. <br \/>\n <br \/>\n Katolicy tym bezpieczniej ustrzec si\u0119 mogli b\u0142\u0119du liberalistowskiego, \u017ce Ko\u015bci\u00f3\u0142 nieraz jasno wyrazi\u0142 o nim my\u015bl swoj\u0105, jakkolwiek formalnie nie ob\u0142o\u017cy\u0142 go kl\u0105tw\u0105. Tu zalicza si\u0119 bulla Bonifacego VIII Unam Sanctam, pot\u0119piaj\u0105ca \u00f3wczesny liberalizm, wraz z cezaryzmem Filipa Pi\u0119knego. Nast\u0119pnie, gdy liberalizm wyst\u0105pi\u0142 w w\u0142a\u015bciwej swej postaci, Pius VI pot\u0119pi\u0142 jego zasady, nazywaj\u0105c je potwornymi, brewem Quod aliquantulum z 10 marca 1791, adresowanym do kardyna\u0142a de la Rochefoucauld, cz\u0142onka zgromadzenia narodowego francuskiego. Ten\u017ce sam Papie\u017c rokiem wcze\u015bniej (10 lipca 1790), brewem do arcybiskupa z Bordeaux adresowanym, sformu\u0142owa\u0142 s\u0105d Ko\u015bcio\u0142a o tak zwanych &#8222;wielkich zasadach 1789&#8221;. Pius VII w encyklice Diu satis videmur z 13 maja 1800, jakby o\u015bwiecony duchem proroczym, zapowiedzia\u0142, \u017ce je\u017celi nie b\u0119dzie pohamowana wyuzdana swawola my\u015bli, s\u0142owa i druku, si\u0142a materialna nie zdo\u0142a poskromi\u0107 rewolucji, kt\u00f3ra si\u0119 z czasem wzmo\u017ce i ogarnie \u015bwiat ca\u0142y. Te\u017c same przestrogi powt\u00f3rzy\u0142 Leon XII i Pius VIII (zob. Onclair, De la r\u00c3\u00a9volution et de la restauration des vrais principes sociaux, III, 227; Civilta Cattolica, seria IV, v. I). Najuroczystszym wszak\u017ce i najwyra\u017aniejszym pot\u0119pieniem zasad liberalistowskich jest encyklika Grzegorza XVI Mirari vos. Gdy tedy Pius IX w encyklice Quanta Cura i w Syllabusie pot\u0119pi\u0142 na nowo te zasady, szed\u0142 wiernie \u015bladem swoich poprzednik\u00f3w. Ponawianymi tymi wyrokami swymi Papie\u017ce nie my\u015bleli bynajmniej stawa\u0107 w obronie dawnych nadu\u017cy\u0107, ani pot\u0119pia\u0107 post\u0119pu spo\u0142ecze\u0144stwa nowo\u017cytnego, ale chcieli powiedzie\u0107 i powiedzieli to nader wyra\u017anie, \u017ce w dawnych czasach by\u0142a jedna rzecz wyborna, a mianowicie zgodno\u015b\u0107 dw\u00f3ch w\u0142adz, i \u017ce w czasach nowo\u017cytnych jest jedna rzecz ohydna, a mianowicie apostazja spo\u0142eczna. Ko\u015bci\u00f3\u0142 powtarza to dzi\u015b \u015bwiatu nowo\u017cytnemu, co m\u00f3wi\u0142 staro\u017cytnemu, \u017ce tylko prawda zbawi\u0107 go mo\u017ce; rozk\u0142ad spo\u0142eczny, jaki idzie wsz\u0119dzie w \u015blad za liberalizmem, przekonywa dotykalnie, jak dalece s\u0142usznym jest ten g\u0142os Ko\u015bcio\u0142a.<br \/>\n <br \/>\n <em>Cf. Rami\u00c3\u00a9re, w: \u00c3\u2030tudes religieuses, philosophiques, hist. et litt\u00c3\u00a9raires, ser. VI, t. V, VI, VIII; tego\u017c, Les doctrines romaines sur le lib\u00c3\u00a9ralisme; Segur, Hommage aux jeunes catholiques lib\u00c3\u00a9raux; At, Le vrai et le faux en matiere d&#8217;autorit\u00c3\u00a9 et de libert\u00c3\u00a9; Onclair, La r\u00c3\u00a9volution et la restauration de l&#8217;ordre social, 4 t.; Aug. Nicolas, L&#8217;etat sans Dieu; La r\u00c3\u00a9volution et l&#8217;ordre chr\u00c3\u00a9tien; Perrin, Les lois de la soci\u00c3\u00a9t\u00c3\u00a9 chr\u00c3\u00a9tienne, Paris 1875, 2 v. <br \/>\n <strong><br \/>\n ks. Micha\u0142 Nowodworski<\/strong><\/em><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Liberalizm jest to doktryna, g\u0142osz\u0105ca zupe\u0142n\u0105 niezale\u017cno\u015b\u0107 wolno\u015bci ludzkiej, a tym samym przecz\u0105ca wszelkiej nad cz\u0142owieka wy\u017cszej powadze w porz\u0105dku umys\u0142owym, religijnym i politycznym. Jest tedy liberalizm ostatecznym rozwini\u0119ciem pychy ludzkiej przeciwko mi\u0142o\u015bci Bo\u017cej i ostatnim wysi\u0142kiem stworzenia rozumnego przeciwko opiece i kierownictwu swego Stw\u00f3rcy. Zasadniczym symbolem liberalizmu jest g\u0142o\u015bna z czas\u00f3w rewolucji francuskiej Deklaracja [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/16787"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=16787"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/16787\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=16787"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=16787"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=16787"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}