{"id":14252,"date":"2009-09-24T13:17:57","date_gmt":"2009-09-24T17:17:57","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=14252"},"modified":"2009-09-24T13:17:57","modified_gmt":"2009-09-24T18:17:57","slug":"","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=14252","title":{"rendered":"&#8222;Teraz Stalin b\u0119dzie waszym dobrodziejem&#8221;"},"content":{"rendered":"<p><strong>Z Wies\u0142awem Haciskim, emerytowanym felczerem medycyny wywiezionym 10 lutego 1940 r., w wieku 10 lat, wraz z rodzin\u0105 z Baranowicz w g\u0142\u0105b ZSRS, rozmawia Justyna Wiszniewska<\/strong><\/p>\n\n<p><strong>Pochodzi Pan z miejscowo\u015bci Sto\u0142owicze na dawnych Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej. Jak Pan wspomina rodzinne strony?<\/strong><br \/>\n &#8211; To by\u0142o niewielkie, spokojne miasteczko s\u0142yn\u0105ce z targ\u00f3w koni. Le\u017ca\u0142o na trakcie Nowogr\u00f3dek &#8211; Baranowicze. Zamieszkiwali je g\u0142\u00f3wnie Bia\u0142orusini, \u017bydzi i Polacy &#8211; raczej zgodnie. Tamtejsi ziemianie, a w\u015br\u00f3d nich m\u00f3j dziadek Aleksander Haciski, wybudowali w Sto\u0142owiczach w 1911 r. neogotycki ko\u015bci\u00f3\u0142, kt\u00f3ry stoi do dzi\u015b &#8211; bardzo \u0142adny, wyremontowany dzi\u0119ki pracuj\u0105cym tam obecnie ksi\u0119\u017com werbistom.<\/p>\n\n<p><strong>Kim byli Pana rodzice?<\/strong><br \/>\n &#8211; Rodzina mojego ojca &#8211; Zdzis\u0142awa Haciskiego, pochodzi\u0142a z rodu Dachnowicz\u00f3w. Kr\u00f3l Zygmunt Stary nada\u0142 im herb szlachecki &#8211; Roch. (Tym samym herbem piecz\u0119towa\u0142 si\u0119 Tadeusz Ko\u015bciuszko). Nada\u0142 im te\u017c do\u015b\u0107 du\u017cy maj\u0105tek, zwany Haciszcze, licz\u0105cy ok. 600 ha, st\u0105d nazwisko Haciscy. Moja mama &#8211; Kazimiera, pochodzi\u0142a ze starego ziemia\u0144skiego rodu Czarnockich. Przed wojn\u0105 sko\u0144czy\u0142a z wyr\u00f3\u017cnieniem ogrodnictwo na SGGW w Warszawie. Ojciec podobnie jak dziadek by\u0142 oficerem wojska polskiego, artylerzyst\u0105, a z zawodu in\u017cynierem agronomem. Walczy\u0142 u Dowbora-Mu\u015bnickiego, a potem przedosta\u0142 si\u0119 do Legion\u00f3w Pi\u0142sudskiego. Marsza\u0142ek chcia\u0142 koniecznie zatrzyma\u0107 tat\u0119 w wojsku, ale on pozna\u0142 ju\u017c moj\u0105 mam\u0119 i to przes\u0105dzi\u0142o spraw\u0119. Po odrodzeniu si\u0119 pa\u0144stwa polskiego w 1918 r., zar\u00f3wno ojciec, jak i dziadek otrzymali za zas\u0142ugi wojskowe po 40 ha ziemi. A poniewa\u017c nasza rodzina utrzymywa\u0142a stosunki towarzyskie z Radziwi\u0142\u0142ami z Nie\u015bwie\u017ca, po cz\u0119\u015bciowej parcelacji ich d\u00f3br Sto\u0142owicze przypad\u0142y nam w udziale.<\/p>\n\n<p><strong>Jak potraktowali Pana rodzin\u0119 \u017co\u0142nierze Armii Czerwonej po napa\u015bci na Polsk\u0119 17 wrze\u015bnia 1939 roku?<\/strong><br \/>\n &#8211; NKWD przeprowadzi\u0142o w naszym dworze rewizj\u0119, podczas kt\u00f3rej zrabowa\u0142o wiele rzeczy. Wida\u0107 by\u0142o, \u017ce to ju\u017c nie s\u0105 \u017carty i \u017ce nast\u0119pna wizyta sko\u0144czy si\u0119 aresztowaniem albo czym\u015b gorszym. Trzeba wi\u0119c by\u0142o wyjecha\u0107. Pa\u0144stwo Janina i Mieczys\u0142aw Wysoccy z pobliskich Baranowicz zaproponowali nam, by\u015bmy zatrzymali si\u0119 u nich. Mama znalaz\u0142a prac\u0119 w \u017c\u0142obku. Ja i moje dwie starsze siostry: Ole\u0144ka i Zosia, chodzili\u015bmy w Baranowiczach do szko\u0142y. By\u0142a te\u017c z nami babcia &#8211; Julia Haciska, mama mojego ojca.<\/p>\n\n<p><strong>Co si\u0119 wydarzy\u0142o 10 lutego 1940 roku?<\/strong><br \/>\n &#8211; Tego dnia rano NKWD obstawi\u0142o ca\u0142y dom pa\u0144stwa Wysockich. Powiedzieli, \u017ce mamy si\u0119 ubiera\u0107, wzi\u0105\u0107 ze sob\u0105 troch\u0119 rzeczy, ale nie za du\u017co, bo tam, dok\u0105d pojedziemy, niczego nie b\u0119dzie brakowa\u0107. Dali nam p\u00f3\u0142 godziny na spakowanie si\u0119, po czym zawie\u017ali nas saniami na dworzec kolejowy w Baranowiczach. Tam zostali\u015bmy umieszczeni w grupie ok. 30 os\u00f3b w niedu\u017cym wagonie bydl\u0119cym z rozsuwanymi drzwiami. W \u015brodku by\u0142y dwie du\u017ce prycze i koza &#8211; ma\u0142y piecyk \u017celiwny z rur\u0105 wychodz\u0105c\u0105 na zewn\u0105trz. Poza tym w wagonie by\u0142a wyci\u0119ta dziura z rynienk\u0105 do oddawania moczu, zas\u0142oni\u0119ta p\u0142acht\u0105, \u017ceby by\u0142o &#8222;kulturno&#8221;. Zima tego roku by\u0142a bardzo mro\u017ana, temperatura si\u0119ga\u0142a -35 stopni C. Do\u015b\u0107 powiedzie\u0107, \u017ce na jakiej\u015b stacji poci\u0105g na kilka minut stan\u0105\u0142. Gdy droga by\u0142a ju\u017c wolna, nie m\u00f3g\u0142 ruszy\u0107, bo ko\u0142a przymarz\u0142y do szyn. Musieli \u015bci\u0105ga\u0107 do pomocy drug\u0105 lokomotyw\u0119.<\/p>\n\n<p><strong>Dzi\u015b trudno sobie wyobrazi\u0107 podr\u00f3\u017c w tak trudnych warunkach, bez \u017cywno\u015bci, w zamkni\u0119ciu i t\u0142oku. Jakie wydarzenia szczeg\u00f3lnie utkwi\u0142y Panu w pami\u0119ci?<\/strong><br \/>\n &#8211; Jedzenia, kt\u00f3re zabrali\u015bmy, wystarczy\u0142o na jeden czy dwa dni. Bodaj w trzecim dniu dostali\u015bmy w wiadrze polewk\u0119 zaprawion\u0105 m\u0105k\u0105, w kt\u00f3rej p\u0142ywa\u0142o kilka klusek, a w drugim &#8211; kasz\u0119 j\u0119czmienn\u0105 z wody. Wszystko piekielnie s\u0142one. Byli\u015bmy jednak strasznie wyg\u0142odniali i jedli\u015bmy to. Po jakich\u015b 20 minutach zacz\u0119\u0142o si\u0119. To by\u0142o tak, jakby kto\u015b nasypa\u0142 do \u017co\u0142\u0105dka roz\u017carzonych w\u0119gli &#8211; dos\u0142ownie wyli\u015bmy z pragnienia. Nie by\u0142o ani kropli wody. Ale Opatrzno\u015b\u0107 nad nami czuwa\u0142a. To w\u0142a\u015bnie wtedy przymarz\u0142y ko\u0142a wagon\u00f3w do szyn. Zacz\u0119li\u015bmy bi\u0107 pi\u0119\u015bciami w drzwi i krzycze\u0107: &#8222;Wody, wody!&#8221;. Us\u0142ysza\u0142 to \u017co\u0142nierz, otworzy\u0142 drzwi, nape\u0142ni\u0142 dwa wiadra \u015bniegiem i dzi\u0119ki temu ugasili\u015bmy pragnienie. Przez ponad trzy tygodnie podr\u00f3\u017cy co jaki\u015b czas dostawali\u015bmy co\u015b do zjedzenia, ale bardzo niewiele. Wreszcie poci\u0105g zatrzyma\u0142 si\u0119 na ko\u0144cowej stacyjce, na kt\u00f3rej czekali na nas ko\u0142cho\u017anicy z saniami. Otwierano po kolei wagony, \u0142adowano rodzin\u0119 na sanie i wieziono dalej przez las. W ten spos\u00f3b dojechali\u015bmy do posio\u0142ka Po\u0142dniewice w gorkowskiej ob\u0142asti, szary\u0144skim rejonie, poczta \u0141upciuk &#8211; to by\u0142 nasz nowy adres.<\/p>\n\n<p><strong>Gdzie Pa\u0144stwo zamieszkali?<\/strong><br \/>\n &#8211; Przydzielono nas do baraku nr 12. By\u0142a tam jedna du\u017ca sala z pi\u0119trowymi, drewnianymi pryczami na mniej wi\u0119cej 106 os\u00f3b, z jedn\u0105 p\u0142yt\u0105 kaflow\u0105, pod kt\u00f3r\u0105 pali\u0142o si\u0119 drewnem. Rzecz jasna, \u017ce nie mog\u0142a ogrza\u0107 ca\u0142ego pomieszczenia. Prawdziwy koszmar zaczyna\u0142 si\u0119 w nocy, gdy\u017c wtedy pojawia\u0142y si\u0119 pluskwy i ci\u0119\u0142y niemi\u0142osiernie. By\u0142y tak sprytne, \u017ce spada\u0142y z sufitu. Bronili\u015bmy si\u0119 przed nimi wszelkimi sposobami, ale udr\u0119czenie to by\u0142o celowe, obliczone na to, \u017ceby nas wyko\u0144czy\u0107. Komendant posio\u0142ka, enkawudzista, niejaki Morozow, powiedzia\u0142 na przywitanie: &#8222;Zdies wam \u017cyt&#8217; i zdies wam podychat&#8221; (Tu b\u0119dziecie \u017cy\u0107 i tu zdechniecie). Doda\u0142, \u017ceby\u015bmy sobie nie my\u015bleli, \u017ce uda nam si\u0119 st\u0105d uciec.<\/p>\n\n<p><strong>Jakiego rodzaju praca czeka\u0142a na deportowanych Polak\u00f3w?<\/strong><br \/>\n &#8211; Przy wyr\u0119bie lasu (lesorubka). Wychodzi\u0142o si\u0119 o \u015bwicie i praca trwa\u0142a do zmroku. Moje dzielne dwie siostry przydzielono do ci\u0119cia tzw. czurki &#8211; 15-centymetrowej kostki brzozowej. Gazem uzyskiwanym ze spalania czurki nap\u0119dzano traktor. S\u0142u\u017cy\u0142 do tego specjalny kocio\u0142 zamocowany blisko silnika. Cud techniki sowieckiej! Mama natomiast dosta\u0142a prac\u0119 jako piel\u0119gniarka w szpitalu. Przeszkoli\u0142a j\u0105 w tym zakresie zes\u0142ana razem z nami pani Anna Woyni\u0142\u0142owicz. Na skutek niedo\u017cywienia i awitaminozy ludzie zacz\u0119li zapada\u0107 na r\u00f3\u017cne schorzenia, np. szkorbut czy kurz\u0105 \u015blepot\u0119. Pami\u0119tam epidemi\u0119 duru brzusznego, duru plamistego i czerwonki. Ludzie marli jak muchy. To by\u0142a straszna rzecz.<\/p>\n\n<p><strong>Czy te choroby n\u0119ka\u0142y r\u00f3wnie\u017c Pana rodzin\u0119?<\/strong><br \/>\n &#8211; Zachorowa\u0142em na dur brzuszny. Poszed\u0142em do szpitala z temperatur\u0105 powy\u017cej 40 stopni C. Brakowa\u0142o lekarstw, wi\u0119c nie by\u0142o mowy o prawdziwym leczeniu. Le\u017ca\u0142em nieprzytomny oko\u0142o miesi\u0105ca, tak \u017ce lekarz sowiecki nie chcia\u0142 nawet podchodzi\u0107 do mojego \u0142\u00f3\u017cka. Pojawi\u0142o si\u0119 powik\u0142anie w postaci owrzodzenia rog\u00f3wki prawego oka z przebiciem do wewn\u0105trz, co sko\u0144czy\u0142o si\u0119 bielmem i w\u0142a\u015bciwie na to oko nie widz\u0119. Moja siostra chorowa\u0142a na czerwonk\u0119. Oboje byli\u015bmy w bardzo ci\u0119\u017ckim stanie. Prze\u017cyli\u015bmy dzi\u0119ki Opatrzno\u015bci Bo\u017cej, \u017carliwej modlitwie i opiece mamy, kt\u00f3ra by\u0142a dla nas prawdziwym anio\u0142em str\u00f3\u017cem.<\/p>\n\n<p><strong>Skoro panowa\u0142o tak masowe niedo\u017cywienie, jakie produkty \u017cywno\u015bciowe by\u0142y w og\u00f3le dost\u0119pne?<\/strong><br \/>\n &#8211; Istnia\u0142a mo\u017cliwo\u015b\u0107 zakupienia produkt\u00f3w w sklepie wy\u0142\u0105cznie na talony. Rozdawa\u0142 je brygadzista &#8211; enkawudzista imiennie. Na osob\u0119 doros\u0142\u0105 przypada\u0142o 400 g chleba dziennie, ale tylko wtedy, gdy wykona\u0142a norm\u0119. Dzieci i starcy otrzymywali po 200 gram. Soli i cukru nie by\u0142o, chyba \u017ce z okazji 1 maja lub rocznicy wybuchu rewolucji pa\u017adziernikowej. Czasami mo\u017cna by\u0142o kupi\u0107 kasz\u0119. Na wiosn\u0119 podczas roztop\u00f3w nacinali\u015bmy brzozy i spuszczali\u015bmy sok do picia. Wymykali\u015bmy si\u0119 z naszego posio\u0142ka i chodzili\u015bmy na grzyby, maliny, jagody. Jedli\u015bmy te\u017c gotowan\u0105 lucern\u0119. Tylko nafta by\u0142a dost\u0119pna bez talon\u00f3w i wzgl\u0119dnie tania. Mo\u017cliwo\u015b\u0107 ewentualnego nieprzydzielenia talonu by\u0142a okazj\u0105 do dodatkowego poni\u017cania Polak\u00f3w. Kiedy pewnego dnia piel\u0119gniarkom przyznano talony na kalosze i mama posz\u0142a, aby komendant posio\u0142ka go podpisa\u0142 &#8211; bo tylko wtedy by\u0142 wa\u017cny, enkawudzista podar\u0142 talon ze s\u0142owami: &#8222;A zacziem tiebie nu\u017cny eti kaloszy, ty praklataja polskaja bur\u017cujka? (&#8222;A po co ci te kalosze, ty przekl\u0119ta polska bur\u017cujko?&#8221;).<\/p>\n\n<p><strong>Czym zajmowa\u0142 si\u0119 Pan, b\u0119d\u0105c w\u00f3wczas ma\u0142ym ch\u0142opcem, gdy wszyscy, opr\u00f3cz dzieci i starc\u00f3w, pracowali w lesie?<\/strong><br \/>\n &#8211; W posio\u0142ku Po\u0142dniewice zorganizowano szko\u0142\u0119, do kt\u00f3rej chodzi\u0142em razem z siostrami. Uczono nas tam pisa\u0107 i czyta\u0107 po rosyjsku. Sowieckie nauczycielki m\u00f3wi\u0142y nam, \u017ce Boga nie ma; \u017ce teraz nasta\u0142a w\u0142adza sowiecka, a Stalin jest naszym dobrodziejem. Musimy teraz s\u0142u\u017cy\u0107 Zwi\u0105zkowi Sowieckiemu, a o Polsce w og\u00f3le zapomnie\u0107. Polski nie ma i nie b\u0119dzie, w zwi\u0105zku z tym nie wolno \u015bpiewa\u0107 polskich pie\u015bni, tylko rosyjskie. Nauczycielki chcia\u0142y, \u017ceby\u015bmy wst\u0105pili do pionier\u00f3w, ale na szcz\u0119\u015bcie nie by\u0142o ch\u0119tnych i zrezygnowa\u0142y z tego pomys\u0142u. Przez ca\u0142y czas pr\u00f3bowano nas przygotowa\u0107 do przyj\u0119cia obywatelstwa sowieckiego.<\/p>\n\n<p><strong>Jak d\u0142ugo by\u0142 Pan na zes\u0142aniu?<\/strong><br \/>\n &#8211; Rok i siedem miesi\u0119cy w samym posio\u0142ku Po\u0142dniewice. Po podpisaniu uk\u0142adu Sikorski &#8211; Majski w Londynie zarz\u0105dzono tzw. amnesti\u0119 i w\u00f3wczas szcz\u0119\u015bliwym trafem uda\u0142o nam si\u0119 stamt\u0105d wydosta\u0107. Po kilkuletniej tu\u0142aczce przez Uzbekistan, gdzie przebywali\u015bmy jeszcze oko\u0142o roku w ko\u0142chozie pod Wapkientem, potem przez Iran, Indie, kraje Afryki: Ugand\u0119 i Rodezj\u0119 Po\u0142udniow\u0105, a nast\u0119pnie W\u0142ochy uda\u0142o nam si\u0119 powr\u00f3ci\u0107 22 kwietnia 1948 roku do Polski. Niestety, tej podr\u00f3\u017cy nie prze\u017cy\u0142a moja babcia i zosta\u0142a pochowana w Kermine w Uzbekistanie. Kiedy wysiedli\u015bmy z poci\u0105gu, na dworcu w Katowicach Dziedzicach czeka\u0142 na nas ojciec. Nigdy tego nie zapomn\u0119. Kiedy zabierano nas z Baranowicz, nie wiedzieli\u015bmy, co si\u0119 z nim dzieje. Po kl\u0119sce kampanii wrze\u015bniowej przedosta\u0142 si\u0119 na Litw\u0119 i tam zosta\u0142 internowany w obozie jenieckim, z kt\u00f3rego w ostatnim momencie uda\u0142o mu si\u0119 uciec przed przekazaniem je\u0144c\u00f3w Sowietom. Potem ukrywa\u0142 si\u0119 w Wilnie, dzia\u0142a\u0142 w konspiracji. Jeszcze na zes\u0142aniu uda\u0142o nam si\u0119 nawi\u0105za\u0107 z ojcem kontakt listowny. Niekt\u00f3re listy si\u0119 zachowa\u0142y.<\/p>\n\n<p><strong>Jak d\u0142ugo wychodzi\u0142 Pan z sowieckiego koszmaru?<\/strong><br \/>\n &#8211; To jest pi\u0119tno, kt\u00f3re pozostanie do ko\u0144ca \u017cycia. Jeszcze przez d\u0142ugi czas wk\u0142ada\u0142em kawa\u0142ki chleba pod poduszk\u0119, na wszelki wypadek. To daje pewien obraz. M\u00f3j organizm by\u0142 kompletnie wycie\u0144czony, powoli goi\u0142y si\u0119 rany i owrzodzenia. Pami\u0119tam, \u017ce w Teheranie, w trzecim obozie w g\u00f3rach, id\u0105c z misk\u0105 po jedzenie, potrzebowa\u0142em godziny na pokonanie 50-metrowego odcinka, jak 100-letni starzec. Dzi\u015b trudno sobie to wyobrazi\u0107. My &#8211; zes\u0142a\u0144cy, niestety jeste\u015bmy obarczeni pi\u0119tnem homo sovieticus, tego nie da si\u0119 wymaza\u0107, zapomnie\u0107, to jest po prostu niemo\u017cliwe.<\/p>\n\n<p>Dzi\u0119kuj\u0119 za rozmow\u0119.<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Z Wies\u0142awem Haciskim, emerytowanym felczerem medycyny wywiezionym 10 lutego 1940 r., w wieku 10 lat, wraz z rodzin\u0105 z Baranowicz w g\u0142\u0105b ZSRS, rozmawia Justyna Wiszniewska Pochodzi Pan z miejscowo\u015bci Sto\u0142owicze na dawnych Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej. Jak Pan wspomina rodzinne strony? &#8211; To by\u0142o niewielkie, spokojne miasteczko s\u0142yn\u0105ce z targ\u00f3w koni. Le\u017ca\u0142o na trakcie Nowogr\u00f3dek [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[66,59],"class_list":["post-14252","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-publicystyka","tag-communism","tag-ww2"],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/14252","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=14252"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/14252\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=14252"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=14252"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=14252"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}