{"id":13904,"date":"2009-09-12T21:42:26","date_gmt":"2009-09-13T02:42:26","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=13904"},"modified":"2009-09-12T22:33:29","modified_gmt":"2009-09-13T03:33:29","slug":"ksieza-niezlomni-ofiary-barbarzynskiego-napadu-sowieckich-zolnierzy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=13904","title":{"rendered":"Ksi\u0119\u017ca niez\u0142omni. Ofiary barbarzy\u0144skiego napadu sowieckich \u017co\u0142nierzy"},"content":{"rendered":"<p><strong>Ksi\u0105dz Jan Dolata (1911-1945) i brat Ludwik Ciencia\u0142a (1911-1945), salezjanie<\/strong><\/p>\r\n\r\n\r\n<hr \/>\r\n\r\n\r\n<p><strong>Dlaczego dosz\u0142o do tragicznej \u015bmierci ks. Jana Dolaty i br. Ludwika Ciencia\u0142y? Wci\u0105\u017c brakuje odpowiedzi na to pytanie, a wiele w\u0105tk\u00f3w tego zdarzenia spowija mroczna tajemnica. Obaj salezjanie &#8211; r\u00f3wie\u015bnicy, zgin\u0119li w wigili\u0119 Bo\u017cego Cia\u0142a, 30 maja 1945 r., w Przemy\u015blu od postrza\u0142\u00f3w \u017co\u0142nierzy sowieckich, kt\u00f3rzy wdarli si\u0119 noc\u0105 do budynk\u00f3w klasztornych pod pretekstem szukania ukrywaj\u0105cych si\u0119 Niemc\u00f3w lub dywersant\u00f3w. Prawdopodobnie sprawcy mordu nigdy nie zostali ukarani.<\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>Obecno\u015b\u0107 salezjan\u00f3w w Przemy\u015blu zwi\u0105zana jest od 1907 r. z dzia\u0142alno\u015bci\u0105 parafii \u015bw. J\u00f3zefa. Z inicjatywy biskupa przemyskiego J\u00f3zefa Sebastiana Pelczara salezjanie za\u0142o\u017cyli w Przemy\u015blu szko\u0142\u0119 organistowsk\u0105, kt\u00f3ra by\u0142a jedyn\u0105 tak\u0105 plac\u00f3wk\u0105 w Polsce, zlikwidowan\u0105 przez w\u0142adze PRL w 1963 roku. W czasie II wojny \u015bwiatowej funkcjonuj\u0105cy przy szkole internat zosta\u0142 zamieniony na sierociniec, w kt\u00f3rym znalaz\u0142o schronienie kilkudziesi\u0119ciu ch\u0142opc\u00f3w. Dzia\u0142a\u0142 on jeszcze w momencie, w kt\u00f3rym rozegra\u0142y si\u0119 wspomniane tragiczne wydarzenia, a salezjanie cieszyli si\u0119 w\u015br\u00f3d mieszka\u0144c\u00f3w Przemy\u015bla szacunkiem i uznaniem, w\u0142a\u015bnie jako opiekunowie sierot. <br \/>\r\n Dla miejscowej ludno\u015bci maj 1945 r. by\u0142 okresem powszechnej \u017ca\u0142oby. Blisko 100 parafii w diecezji przemyskiej op\u0142akiwa\u0142o swoich bliskich zamordowanych w Katyniu, nie licz\u0105c innych miejsc, gdzie dopuszczono si\u0119 bezkarnie ludob\u00f3jstwa. Specjaln\u0105 \u017ca\u0142ob\u0105 zosta\u0142a okryta rodzina Wagner\u00f3w z Jaros\u0142awia, kt\u00f3ra w Katyniu i Starobielsku straci\u0142a a\u017c trzech syn\u00f3w. Na tym tle tym tragiczniej prezentuje si\u0119 bezsensowny mord dokonany na dw\u00f3ch salezja\u0144skich zakonnikach przez \u017co\u0142nierzy sowieckich ze stacjonuj\u0105cych w tym czasie w Przemy\u015blu oddzia\u0142\u00f3w Armii Czerwonej w koszarach po wojsku polskim z 1939 roku.<\/p>\r\n\r\n\r\n<h3>&#8222;Okrywa\u0107 m\u0142odzie\u017c na duszy i ciele&#8221;<\/h3>\r\n\r\n\r\n<p>To s\u0142ynne zawo\u0142anie ks. Markiewicza, opiekuna sierot i dzieci opuszczonych w Miejscu k. Krosna w diecezji przemyskiej, sta\u0142o si\u0119 szczeg\u00f3ln\u0105 inspiracj\u0105 dla ks. Jana Dolaty, kt\u00f3ry po uko\u0144czeniu szko\u0142y \u015bredniej zapragn\u0105\u0142 po\u0142\u0105czy\u0107 powo\u0142anie do kap\u0142a\u0144stwa z prac\u0105 wychowawcz\u0105 wed\u0142ug charyzmatu ks. Jana Bosco. Dusze ch\u0142opc\u00f3w traktowa\u0142 jak rol\u0119, kt\u00f3r\u0105 trzeba starannie uprawia\u0107.<\/p>\r\n\r\n<p><img decoding=\"async\" style=\"border: 0pt none; float:left;  padding-right:15px; padding-bottom:10px\" src=\"http:\/\/www.naszdziennik.pl\/data\/20090912\/photo\/my71.jpg\" alt=\"\" width=\"200\" height=\"130\" \/><\/p>\r\n\r\n<p>Pierwszym seminarium duchownym sta\u0142 si\u0119 dla ks. Jana Dolaty dom rodzinny w Strzy\u017cewie (pow. K\u0119pno), w kt\u00f3rym urodzi\u0142 si\u0119 19 stycznia 1911 roku jako syn Stanis\u0142awa i Marianny z d. Krawczyk. Uczy\u0142 si\u0119 tam mi\u0142o\u015bci Boga i boja\u017ani Bo\u017cej. <br \/>\r\n B\u0119d\u0105c klerykiem w zakonie salezjan\u00f3w, pierwsze \u015bluby zakonne z\u0142o\u017cy\u0142 26 sierpnia 1934 r. w Czerwi\u0144sku nad Wis\u0142\u0105, a po uko\u0144czeniu studi\u00f3w teologicznych zosta\u0142 wy\u015bwi\u0119cony na kap\u0142ana 30 maja 1943 r. przez ordynariusza przemyskiego ks. bp. Franciszka Bard\u0119. Po \u015bwi\u0119ceniach zosta\u0142 mianowany wychowawc\u0105 blisko 50 ch\u0142opc\u00f3w z sieroci\u0144ca w Przemy\u015blu. Pe\u0142ni\u0142 tam r\u00f3wnie\u017c funkcj\u0119 ekonoma, co w latach Polski Ludowej by\u0142o niezwykle trudnym zadaniem z uwagi na przydzia\u0142 artyku\u0142\u00f3w spo\u017cywczych &#8222;na kartki&#8221;.<br \/>\r\n S\u0142yn\u0105\u0142 z gorliwo\u015bci kap\u0142a\u0144skiej i zakonnej. W jego karcie personalnej czytamy: &#8222;Ks. Jan Dolata ogromnie si\u0119 cieszy darem kap\u0142a\u0144stwa, dlatego nie zachowuje \u017cadnej rezerwy, lecz wraz z innymi obecnymi wtedy kap\u0142anami &#8211; wsp\u00f3\u0142bra\u0107mi w domu salezja\u0144skim w Przemy\u015blu &#8211; oddaje si\u0119 intensywnej pracy duszpasterskiej, a przede wszystkim pomocy w zaopatrywaniu domu i ch\u0142opc\u00f3w &#8211; sierot w trudn\u0105 do zdobycia \u017cywno\u015b\u0107&#8221;. <br \/>\r\n Trwa\u0142 na swoim posterunku, &#8222;gdzie go Pan postawi\u0142&#8221;, a\u017c do ostatniej chwili, odwo\u0142any z trasy pielgrzymowania i s\u0142u\u017cby przez kul\u0119 \u017co\u0142nierza &#8211; napastnika, wymierzon\u0105 w jego skro\u0144. Do Domu Ojca pomaszerowa\u0142 wraz z bratem zakonnym Ludwikiem Ciencia\u0142\u0105.<\/p>\r\n\r\n\r\n<h3>By\u0107 bratem i przyjacielem dla innych<\/h3>\r\n\r\n\r\n<p>Brat Ludwik pe\u0142ni\u0142 w zakonie pos\u0142ug\u0119 stolarza. Jak przekazuje naoczny \u015bwiadek \u017cycia i m\u0119cze\u0144skiej \u015bmierci brata Ludwika ks. J\u00f3zef Ho\u0142y\u0144ski, zapewne pod wp\u0142ywem Bo\u017cej intuicji na cztery dni przed dramatyczn\u0105 \u015bmierci\u0105 wyczy\u015bci\u0142 trumn\u0119 przechowywan\u0105 tradycyjnie w magazynie na wszelki wypadek. Zapytany przez niego: &#8222;Dlaczego brat Ludwik od\u015bwie\u017ca t\u0119 trumn\u0119?&#8221;, odpowiedzia\u0142 tajemniczo: &#8222;Mo\u017ce si\u0119 przyda&#8221;.<br \/>\r\n Brat Ludwik Ciencia\u0142a by\u0142 tylko o kilka miesi\u0119cy m\u0142odszy od swojego towarzysza m\u0119cze\u0144stwa. Urodzi\u0142 si\u0119 6 pa\u017adziernika 1911 r. w G\u00f3rkach Wielkich k. Cieszyna. Podobnie jak ks. Jan Dolata, id\u0105c za g\u0142osem Bo\u017cym, wybra\u0142 charyzmat ks. Jana Bosco. Jako brat zakonny (koadiutor) w zakonie salezjan\u00f3w z\u0142o\u017cy\u0142 \u015bluby zakonne 3 sierpnia 1935 roku.<br \/>\r\n W swoich wspomnieniach ks. J\u00f3zef Ho\u0142y\u0144ski podkre\u015bla\u0142 bogat\u0105 duchowo\u015b\u0107 zakonn\u0105 br. Ludwika: &#8222;(&#8230;) rozmodlony, skupiony, punktualny, \u017cyczliwy, we wszystkim pomocny, bardzo zaradny, pogodny, przewiduj\u0105cy, rozmi\u0142owany w pos\u0142udze asystenckiej przy ch\u0142opcach &#8211; sierotach w trudnych warunkach okupacyjnych, dla kt\u00f3rych na co dzie\u0144 by\u0142 starszym bratem; ch\u0142opcy bardzo sobie cenili tak okazywan\u0105 przyja\u017a\u0144, odwzajemniaj\u0105c w\u0142asn\u0105. By\u0142 r\u00f3wnie\u017c dobrym przyk\u0142adem dla obecnych w domu salezja\u0144skim m\u0142odzie\u0144c\u00f3w, kt\u00f3rzy wybierali si\u0119 na teologi\u0119&#8221; (na podstawie zezna\u0144 ks. J\u00f3zefa Ho\u0142y\u0144skiego, spisanych przez ks. Tadeusza Patera). M\u0119cze\u0144ska \u015bmier\u0107 przysz\u0142a nagle, cho\u0107 jak ju\u017c to by\u0142o wspomniane, brat Ludwik by\u0107 mo\u017ce j\u0105 przeczuwa\u0142. Odczyszczona trumna rzeczywi\u015bcie przyda\u0142a si\u0119, gdy\u017c brat Ludwik zosta\u0142 w niej pochowany.<\/p>\r\n\r\n\r\n<h3>Podst\u0119pne strza\u0142y pod os\u0142on\u0105 nocy<\/h3>\r\n\r\n\r\n<p>W klasztorze salezja\u0144skim przygotowywano si\u0119 do zas\u0142u\u017conego odpoczynku, z modlitw\u0105 na ustach: &#8222;A gdy b\u0119dziem zasypiali, niech Ci\u0119 nawet sen nasz chwali&#8221;. Niestety, mieszka\u0144cy klasztoru i sieroci\u0144ca nie zaznali tej nocy spokoju. Blisko godz. 23.30 wtargn\u0119li sowieccy \u017co\u0142nierze, niekt\u00f3rzy pijani, pod pretekstem poszukiwania ukrywaj\u0105cych si\u0119 Niemc\u00f3w b\u0105d\u017a dywersant\u00f3w, a nawet sk\u0142adu broni. Twierdzili, \u017ce kto\u015b do nich strzela\u0142 od strony zabudowa\u0144 ko\u015bcielnych. Ku przera\u017ceniu wychowank\u00f3w i ich opiekun\u00f3w zacz\u0119li przeprowadza\u0107 rewizj\u0119. W\u015br\u00f3d ch\u0142opc\u00f3w z sieroci\u0144ca powsta\u0142o zamieszanie. Cz\u0119\u015b\u0107 z nich si\u0119 modli\u0142a, cz\u0119\u015b\u0107 p\u0142aka\u0142a. Nikt nie rozumia\u0142, co si\u0119 dzieje. Zaskoczeni zakonnicy pocz\u0105tkowo my\u015bleli nawet, \u017ce napadu dokonali banderowcy.<\/p>\r\n\r\n<p><img decoding=\"async\" style=\"border: 0pt none; float:right;  padding-left:15px; padding-bottom:10px\" src=\"http:\/\/www.naszdziennik.pl\/data\/20090912\/photo\/my711.jpg\" alt=\"\" width=\"200\" \/><\/p>\r\n\r\n<p>\u015awiadkiem tych wydarze\u0144 by\u0142 ks. J\u00f3zef Ho\u0142y\u0144ski. Gdy us\u0142ysza\u0142 strza\u0142y, poczu\u0142 zapach prochu i zobaczy\u0142 napastnik\u00f3w w mundurach sowieckich, ubra\u0142 si\u0119 czym pr\u0119dzej w sutann\u0119, &#8222;uzbroi\u0142 si\u0119 w r\u00f3\u017caniec&#8221; i w ten spos\u00f3b rozmawia\u0142 z napastnikami. Najbardziej interesowa\u0142o ich drugie puste \u0142\u00f3\u017cko w jego celi. Wyja\u015bnienia ks. J\u00f3zefa jednak im nie wystarczy\u0142y. Zrewidowali wi\u0119c szaf\u0119 i zagl\u0105dali pod \u0142\u00f3\u017cko. Jeden z trzech kleryk\u00f3w salezja\u0144skich przebywaj\u0105cych w\u00f3wczas w przemyskim klasztorze b\u0142aga\u0142 \u017co\u0142nierzy, by ks. J\u00f3zefowi darowa\u0107 \u017cycie. Odetchn\u0105\u0142 z ulg\u0105, gdy us\u0142ysza\u0142: &#8222;Id\u017a spa\u0107&#8221;! <br \/>\r\n W tym czasie ks. Jan Dolata przebywa\u0142 razem z ch\u0142opcami, kt\u00f3rzy uk\u0142adali si\u0119 do snu. Poniewa\u017c napastnicy chcieli przeprowadzi\u0107 rewizj\u0119 r\u00f3wnie\u017c na strychu, ks. Jan jako ekonom musia\u0142 p\u00f3j\u015b\u0107 po klucze do swojego mieszkania, kt\u00f3re mie\u015bci\u0142o si\u0119 na dole budynku. Niestety, nie doszed\u0142 do celu, bo na schodach spotka\u0142 si\u0119 z napastnikiem, kt\u00f3ry strza\u0142em w skro\u0144 pozbawi\u0142 go \u017cycia. Nie wiadomo, czy ze strony \u017co\u0142nierza pad\u0142o wcze\u015bniej ostrze\u017cenie, kt\u00f3rego ksi\u0105dz nie us\u0142ysza\u0142, czy te\u017c \u017cadnego ostrze\u017cenia nie by\u0142o. W ka\u017cdym razie ks. Jan ca\u0142kowicie si\u0119 wykrwawi\u0142, le\u017c\u0105c na schodach a\u017c do chwili pojawienia si\u0119 prokuratora.<br \/>\r\n Niewyja\u015bnione s\u0105 r\u00f3wnie\u017c okoliczno\u015bci \u015bmierci brata Ludwika Ciencia\u0142y. Po wkroczeniu sowieckich \u017co\u0142nierzy, nie wiedz\u0105c, co si\u0119 dzieje, pobieg\u0142 ze starej plebanii do budynku, w kt\u00f3rym mie\u015bci\u0142 si\u0119 sierociniec. Jego cia\u0142o zosta\u0142o znalezione na placu ko\u015bcielnym. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce zosta\u0142 \u015bmiertelnie postrzelony w brzuch. <br \/>\r\n Ca\u0142y dom zakonny nape\u0142ni\u0142 si\u0119 b\u00f3lem i smutkiem po stracie tak bardzo bliskich i umi\u0142owanych zakonnik\u00f3w. Rano dyrektor domu ks. Sylwester Kr\u00f3l poleci\u0142 modlitwie dusze zamordowanych. &#8211; Wiadomo\u015b\u0107 o \u015bmierci duchownych rozesz\u0142a si\u0119 po ca\u0142ym mie\u015bcie lotem b\u0142yskawicy. Odwo\u0142ano procesj\u0119 z okazji \u015bwi\u0119ta Bo\u017cego Cia\u0142a, a jej dope\u0142nieniem sta\u0142 si\u0119 kondukt \u017ca\u0142obny, kt\u00f3ry po\u0142\u0105czy\u0142 \u015bwi\u0105tyni\u0119 parafialn\u0105 z cmentarzem na Zasaniu, w pogrzebie bowiem wzi\u0119li udzia\u0142 niemal wszyscy mieszka\u0144cy Przemy\u015bla, wstrz\u0105\u015bni\u0119ci barbarzy\u0144stwem sowieckich \u017co\u0142nierzy i przej\u0119ci \u017calem. Domagano si\u0119 nawet, aby sprawc\u00f3w publicznie ukara\u0107. <br \/>\r\n Zaraz po tragedii w\u0142adze wojskowe przysz\u0142y przeprosi\u0107 ksi\u0119\u017cy salezjan\u00f3w za to, co si\u0119 sta\u0142o. Podobno zapowiada\u0142y kar\u0119 dla sprawc\u00f3w tej tragedii. Czy tak si\u0119 sta\u0142o, nie wiadomo. Ojciec \u015awi\u0119ty Jan Pawe\u0142 II, otrzymawszy ksi\u0105\u017ck\u0119 po\u015bwi\u0119con\u0105 m\u0119czennikom diecezji przemyskiej, w\u015br\u00f3d kt\u00f3rych znale\u017ali si\u0119 r\u00f3wnie\u017c ks. Dolata i brat Ciencia\u0142a, skierowa\u0142 do \u00f3wczesnego arcybiskupa przemyskiego J\u00f3zefa Michalika takie podzi\u0119kowanie: &#8222;Pragn\u0119 serdecznie podzi\u0119kowa\u0107 za ofiarowan\u0105 mi w maju br. ksi\u0105\u017ck\u0119 '\u015awiadkowie Wiary Diecezji Przemyskiej z lat 1939 &#8211; 1964&#8242;, kt\u00f3ra jest odpowiedzi\u0105 na wezwanie do utrwalenia \u015bwiadectw m\u0119cze\u0144stwa za wiar\u0119 w ostatnich dziesi\u0119cioleciach XX wieku. G\u0142\u0119bokie refleksje budzi lektura tych wstrz\u0105saj\u0105cych fakt\u00f3w \u015bwiadectwa silnej wiary i mi\u0142o\u015bci \u015bwiadk\u00f3w Chrystusa, kt\u00f3rej nie potrafi\u0142a z\u0142ama\u0107 z\u0142o\u015b\u0107 i nienawi\u015b\u0107 wrog\u00f3w Ko\u015bcio\u0142a i Ojczyzny. Niech ten posiew krwi m\u0119cze\u0144skiej zaowocuje \u015bwi\u0119to\u015bci\u0105 wsp\u00f3\u0142czesnych C\u00f3rek i Syn\u00f3w Ziemi Przemyskiej&#8221;.<br \/>\r\n <strong> <\/strong><\/p>\r\n\r\n<p><strong><em><strong>ks. infu\u0142at Stanis\u0142aw Zygarowicz<\/strong><\/em><\/strong><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Ksi\u0105dz Jan Dolata (1911-1945) i brat Ludwik Ciencia\u0142a (1911-1945), salezjanie Dlaczego dosz\u0142o do tragicznej \u015bmierci ks. Jana Dolaty i br. Ludwika Ciencia\u0142y? Wci\u0105\u017c brakuje odpowiedzi na to pytanie, a wiele w\u0105tk\u00f3w tego zdarzenia spowija mroczna tajemnica. Obaj salezjanie &#8211; r\u00f3wie\u015bnicy, zgin\u0119li w wigili\u0119 Bo\u017cego Cia\u0142a, 30 maja 1945 r., w Przemy\u015blu od postrza\u0142\u00f3w \u017co\u0142nierzy sowieckich, [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[5],"tags":[66,59],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/13904"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=13904"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/13904\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=13904"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=13904"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=13904"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}