{"id":1293,"date":"2007-10-23T00:00:00","date_gmt":"2007-10-23T00:00:00","guid":{"rendered":""},"modified":"2017-10-23T11:37:52","modified_gmt":"2017-10-23T15:37:52","slug":"donald-kamliwy-jerzy-robert-nowak","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=1293","title":{"rendered":"Donald K\u0142amliwy &#8211; <em>Jerzy Robert Nowak<\/em>"},"content":{"rendered":"<p>&#8222;Czasem mam ochot\u0119 powiedzie\u0107 prawd\u0119, ale &#8211; to zabrzmi dziwnie &#8211; w tej mojej funkcji m\u00f3wienie prawdy nie jest cnot\u0105. Nie za to bior\u0119 pieni\u0105dze i nie to powinienem tam robi\u0107&#8221;. To do\u015b\u0107 osobliwe o\u015bwiadczenie Donalda Tuska, jako wicemarsza\u0142ka Sejmu, zawarte z jednym w wywiad\u00f3w (&#8222;Przekr\u00f3j&#8221;, nr 15 z 2005 r.) ka\u017ce ze szczeg\u00f3ln\u0105 ostro\u017cno\u015bci\u0105 potraktowa\u0107 z\u0142o\u017con\u0105 par\u0119 dni temu przez przyw\u00f3dc\u0119 Platformy Obywatelskiej propozycj\u0119 zaprezentowania si\u0119 w osobnej debacie s\u0142uchaczom Radia Maryja. Czy mo\u017cna bowiem potraktowa\u0107powa\u017cnie propozycj\u0119 kogo\u015b, kto przedtem obra\u017ca\u0142 za\u0142o\u017cyciela Radia Maryja i jego s\u0142uchaczy, a dot\u0105d nie zdoby\u0142 si\u0119 na s\u0142owo &#8222;przepraszam&#8221;? Zapytajmy wi\u0119c, czy warto prezentowa\u0107 w katolickiej rozg\u0142o\u015bni polityka, kt\u00f3ry tylko czasem ma ochot\u0119 m\u00f3wi\u0107 prawd\u0119, ale na og\u00f3\u0142 jej nie m\u00f3wi? Przecie\u017c Radiu Maryja patronuj\u0105 s\u0142ynne s\u0142owa o. dyrektora Tadeusza Rydzyka o potrzebie jednoznaczno\u015bci, m\u00f3wienia zawsze: tak &#8211; tak, nie &#8211; nie.<\/p>\r\n<p>W\u015br\u00f3d cech, kt\u00f3re u\u0142atwi\u0142y zaskakuj\u0105ce przyspieszenie kariery politycznej Donalda Tuska, by\u0142 totalny brak skrupu\u0142\u00f3w w dzia\u0142aniu dla zdobycia w\u0142adzy. Zar\u00f3wno w czasie kampanii wyborczej w 2005 r., jak i w ca\u0142ym okresie po wyborach niejednokrotnie okazywa\u0142 ogromn\u0105 agresywno\u015b\u0107 i sk\u0142onno\u015bci do zadawania cios\u00f3w poni\u017cej pasa oraz umiej\u0119tno\u015b\u0107 misternego intrygowania. R\u00f3wnocze\u015bnie za\u015b wielokrotnie dowi\u00f3d\u0142 w praktyce, \u017ce jest politykiem nadzwyczaj gi\u0119tkim w zmianach pogl\u0105d\u00f3w, cz\u0142owiekiem bez w\u0142a\u015bciwo\u015bci. Potrafi niespodziewanie kreowa\u0107 si\u0119 na gorliwego patriot\u0119, gorliwego katolika, gorliwego obro\u0144c\u0119 bezrobotnych, prezentowa\u0107 si\u0119 jako g\u0142\u00f3wna nadzieja m\u0142odych na przyspieszenie awansu cywilizacyjnego Polski. A wszystko to czyni w imieniu tych samych libera\u0142\u00f3w, kt\u00f3rzy po tylekro\u0107 w przesz\u0142o\u015bci realizowali najbardziej antynarodowe cele.<\/p>\r\n<p>Przyw\u00f3dca partii broni\u0105cej interes\u00f3w najbogatszych warstw potrafi g\u0142adkimi s\u0142owami og\u00f3lnikowych obietnic zaskarbia\u0107 sobie \u017cyczliwo\u015b\u0107 nawet tak traktowanych po macoszemu przez jego parti\u0119 najubo\u017cszych \u015brodowisk spo\u0142ecznych. Do perfekcji doprowadzi\u0142 manipulacj\u0119 niekt\u00f3rymi okre\u015bleniami, np. stawianiem rzekomego znaku r\u00f3wno\u015bci pomi\u0119dzy liberalizmem i wolno\u015bci\u0105. Chodzi tu przecie\u017c o liberalizm gospodarczy, kt\u00f3ry przez tyle lat po 1989 r. dzia\u0142a\u0142 na szkod\u0119 milion\u00f3w Polak\u00f3w, zapewniaj\u0105c swobod\u0119 w okradaniu wi\u0119kszej cz\u0119\u015bci obywateli przez gromady cwaniak\u00f3w. Tusk deklarowa\u0142, \u017ce pa\u0144stwo nie powinno odpowiada\u0107 za obywateli i m\u00f3wi\u0142 to w czasie, gdy ponad 700 tysi\u0119cy polskich pracownik\u00f3w w poni\u017ceniu czeka\u0142o na wyp\u0142at\u0119 zaleg\u0142ych p\u0142ac od nieuczciwych przedsi\u0119biorc\u00f3w. Przy ca\u0142kowitej bierno\u015bci pa\u0144stwa! I takiej w\u0142a\u015bnie wybi\u00f3rczej wolno\u015bci tylko dla bogatych mia\u0142 przeciwdzia\u0142a\u0107 program PiS, apeluj\u0105c o umocnienie Polski solidarnej wbrew Polsce liberalnej. Tusk natomiast stawia\u0142 na symbioz\u0119 interes\u00f3w nowobogackich z oligarchii wspieraj\u0105cej PO z interesami ludzi starej postkomunistycznej nomenklatury.<\/p>\r\n<p><strong>Na bakier z polsko\u015bci\u0105<\/strong><\/p>\r\n<p>Donald Tusk peroruje dzi\u015b o swojej dumie z Polski i polsko\u015bci, starannie przemilczaj\u0105c, jak kiedy\u015b wyszydza\u0142 t\u0119 polsko\u015b\u0107 jako &#8222;nienormalno\u015b\u0107&#8221;. Akcentuje<br>\r\n swoj\u0105 rzekom\u0105 \u017carliwo\u015b\u0107 w obronie interes\u00f3w narodowych, cho\u0107 przez lata tak zawzi\u0119cie dzia\u0142a\u0142 przeciw tym interesom.<\/p>\r\n<p>Niegdy\u015b polsko\u015b\u0107, wed\u0142ug Donalda Tuska, to by\u0142a nienormalno\u015b\u0107 i niechciany temat: &#8222;Co pozostanie z polsko\u015bci, gdy odejmiemy od niej ca\u0142y ten wznios\u0142o-ponuro-\u015bmieszny teatr niespe\u0142nionych marze\u0144 i nieuzasadnionych roje\u0144? Polsko\u015b\u0107 &#8211; to nienormalno\u015b\u0107 &#8211; takie skojarzenie nasuwa mi si\u0119 z bolesn\u0105 uporczywo\u015bci\u0105, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu&#8221; (&#8222;Znak&#8221;, nr 11-12, z 1987 r.). Dzi\u015b deklaruje, \u017ce Polska jest jakoby jego pasj\u0105. Pewno bardzo chcia\u0142by zapomnie\u0107 o swym dawniejszym szczerym tek\u015bcie, zamiast bi\u0107 si\u0119 za niego w piersi i przeprosi\u0107 Polak\u00f3w. W dalszej cz\u0119\u015bci tamtej wypowiedzi ze swad\u0105 perorowa\u0142: &#8222;Polsko\u015b\u0107 wywo\u0142uje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i B\u00f3g wie co jeszcze, wrzuci\u0142y na moje barki brzemi\u0119, kt\u00f3rego nie mam specjalnie ochoty d\u017awiga\u0107&#8230; Pi\u0119kniejsza od Polski jest ucieczka od Polski, tej ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak cz\u0119sto nas og\u0142upia, za\u015blepia, prowadzi w Krain\u0119 mitu. Sama jest mitem&#8221;. Znany dzia\u0142acz dawnej opozycji solidarno\u015bciowej na Dolnym \u015al\u0105sku, wiceprezes Stowarzyszenia &#8222;Pro Cultura Catholica&#8221; Lech Stefan, przytaczaj\u0105c cytowany wy\u017cej jak\u017ce szokuj\u0105cy atak Donalda Tuska na &#8222;nienormaln\u0105 polsko\u015b\u0107&#8221;, pisa\u0142: &#8222;Co dzisiaj czytamy na billboardach tego kandydata na Urz\u0105d Prezydenta? &#8211; Czytamy has\u0142o: B&#8221;B\u0105d\u017amy dumni z Polski\u2019. Nie b\u0119d\u0119 ju\u017c przypomina\u0142 innych nieoczekiwanych zwrot\u00f3w. Dyskretnie przemilcz\u0119, i tak zreszt\u0105 s\u0105 w\u0142asno\u015bci\u0105 publiczn\u0105. Kt\u00f3ry Tusk jest prawdziwy? Ten z wczorajszych czy ten z dzisiejszych afiszy? Podejrzewam, \u017ce nie jest to z jego strony rozdwojenie ja\u017ani politycznej, a jedynie nieuczciwa gra wyborcza. Jego pogl\u0105dy zosta\u0142y ukszta\u0142towane<br>\r\n wcze\u015bniej i nale\u017cy przypuszcza\u0107, \u017ce to, niestety, pierwsze wypowiedzi s\u0105 prawdziwe&#8221; (por. L. Stefan, &#8222;Dok\u0105d zmierzasz Polsko?&#8221;, &#8222;Niedziela&#8221; z 30 pa\u017adziernika 2005 r.).<\/p>\r\n<p>Dodam w tym momencie, \u017ce zawsze dziwi\u0142em si\u0119 postawie Donalda Tuska. Je\u015bli kiedy\u015b tak gromko zapewnia\u0142, \u017ce &#8222;polsko\u015b\u0107 to nienormalno\u015b\u0107&#8221;, to czego przez lata szuka\u0142 na kierowniczych stanowiskach w polskim parlamencie?! Dzi\u015b ten sam Donald Tusk udaje wielkiego patriot\u0119, niewzruszonego rzecznika Polski i polsko\u015bci. W ksi\u0105\u017cce &#8222;Solidarno\u015b\u0107 i duma&#8221; (Gda\u0144sk 2005 r.) stwierdza z patosem: &#8222;Polska jest moj\u0105 pasj\u0105&#8221; (s. 6), &#8222;pami\u0119\u0107 &#8211; najwa\u017cniejszy or\u0119\u017c Polak\u00f3w&#8221; (s. 31). Tyle \u017ce odwo\u0142uj\u0105c si\u0119 do &#8222;pami\u0119ci&#8221; o tym, co wypisywa\u0142 Tusk a\u017c nadto szczerze przedtem, nie mamy \u017cadnego powodu, by dzisiaj wierzy\u0107 w jego ekstatyczne tyrady o Polsce! Tym bardziej gdy r\u00f3wnocze\u015bnie atakuje prawdziwych i konsekwentnych patriot\u00f3w, na czele z o. Tadeuszem Rydzykiem. Tusk zarzuca o. Rydzykowi rzekome kierowanie si\u0119 pragnieniem &#8222;k\u0142amstwa i przemocy&#8221; w wewn\u0119trznych sprawach polskich. Twierdzi (op. cit., s. 98), \u017ce &#8222;Rydzyk toczy sp\u00f3r z Europ\u0105, kt\u00f3r\u0105 wyobra\u017ca sobie na podobie\u0144stwo Turczyna, z jakim walczy\u0142 Jan Sobieski&#8221;. W ten spos\u00f3b Tusk deformuje postaw\u0119 o. Rydzyka i Radia Maryja w obronie polskiej to\u017csamo\u015bci i polskich interes\u00f3w narodowych, solidarnie wspart\u0105 chocia\u017cby przez naszego niemieckiego przyjaciela Carla Beddermanna.<\/p>\r\n<p><strong>Pogarda dla polskiego przemys\u0142u<\/strong><\/p>\r\n<p>W mojej ksi\u0105\u017cce pt. &#8222;Zagro\u017cenia dla Polski i polsko\u015bci&#8221; (t. I, s. 121) pisa\u0142em: &#8222;Sztucznie wywindowani do g\u00f3ry przez Wa\u0142\u0119s\u0119 trzeciorz\u0119dni politycy z Kongresu Liberalno-Demokratycznego (KLD) wyr\u00f3\u017cniali si\u0119 g\u0142\u00f3wnie skrajnym zapatrzeniem na Zach\u00f3d i lekcewa\u017ceniem w\u0142asnych polskich szans rozwojowych. Tak jak jeden z czo\u0142owych przyw\u00f3dc\u00f3w KLD Donald Tusk, kt\u00f3ry nie ukrywa\u0142 absolutnej pogardy dla mo\u017cliwo\u015bci polskiego przemys\u0142u, daj\u0105c do zrozumienia, \u017ce ca\u0142y nasz przemys\u0142 jest jakoby tylko kup\u0105 bezwarto\u015bciowego z\u0142omu. W wyst\u0105pieniu na spotkaniu z wyborcami w Starachowicach w sierpniu 1993 roku Tusk deklarowa\u0142: &#8222;Mog\u0119 stan\u0105\u0107 nago na g\u0142owie na szczycie Pa\u0142acu Kultury i powtarza\u0107, \u017ce prywatyzacja ju\u017c przynios\u0142a Polsce biliony z\u0142otych, \u017ce polskie przedsi\u0119biorstwa s\u0105 ma\u0142o albo nic nie warte i dlatego s\u0105 tanio sprzedawane&#8221; (podkr. &#8211; J.R.N.) (por. Z. Nowak, &#8222;Tusk nagi&#8221;, &#8222;Gazeta Wyborcza&#8221;, z 14-15 sierpnia 1993 r.). Mo\u017cna by d\u0142ugo wylicza\u0107 przyk\u0142ady najnowocze\u015bniejszych polskich zak\u0142ad\u00f3w, sprzedanych w r\u0119ce zachodnich przedsi\u0119biorc\u00f3w za bezcen, po cenie kilkakrotnie ni\u017cszej od ich rzeczywistej warto\u015bci. Najwi\u0119ksz\u0105 i najnowocze\u015bniejsz\u0105 celulozowni\u0119 i papierni\u0119 w Kwidzynie sprzedano zaledwie za 120 mln dolar\u00f3w, cho\u0107 warta by\u0142a 600 mln dolar\u00f3w. Do\u015b\u0107 przypomnie\u0107, jak pyszni\u0142 si\u0119 swym kwidzy\u0144skim zakupem ameryka\u0144ski dyrektor C. Cato Ealy, m\u00f3wi\u0105c w wywiadzie dla &#8222;Journal of Business strategy&#8221; (marzec &#8211; kwiecie\u0144 1993): &#8222;Wierzymy, \u017ce zarobimy bardzo atrakcyjny doch\u00f3d z tej inwestycji. (&#8230;) Polski rz\u0105d wyda\u0142 prawdopodobnie trzy do czterech razy tyle na zbudowanie tej fabryki i dzisiaj by\u0142aby ona w zasadzie nie do kupienia nawet za zbli\u017con\u0105 cen\u0119 nigdzie indziej w \u015bwiecie&#8221;. Nigdzie indziej w \u015bwiecie, poza Polsk\u0105, dzi\u0119ki &#8222;wielkoduszno\u015bci&#8221; libera\u0142\u00f3w gospodarczych takich jak Janusz Lewandowski czy Donald Tusk!&nbsp; Sam Tusk nigdy si\u0119 nie wyt\u0142umaczy\u0142 z nag\u0142o\u015bnionego cho\u0107by w Starachowicach w 1993 r. publicznego dorabiania ideologii dla grabie\u017cczych wyprzeda\u017cy, niszcz\u0105cych maj\u0105tek<br>\r\n Rzeczypospolitej, maj\u0105tek nas wszystkich!<\/p>\r\n<p><strong>Od niech\u0119ci do Ko\u015bcio\u0142a do p\u00f3\u017anego &#8222;nawr\u00f3cenia&#8221;<\/strong><\/p>\r\n<p>Z wypowiedzi Donalda Tuska w ostatnich latach wynika, \u017ce w parze z nawr\u00f3ceniem na &#8222;polsko\u015b\u0107&#8221; ma i\u015b\u0107 r\u00f3wnie\u017c jego nag\u0142a niespodziewana afirmacja katolicyzmu, przejawiaj\u0105ca si\u0119 w bardzo aktywnym udziale w uroczysto\u015bciach religijnych, a nawet ostentacyjnym pokazywaniu si\u0119 z hierarchami. A jak by\u0142o dawniej? Jak pisze R. Kalukin: &#8222;Przed laty Tusk otwarcie przyznawa\u0142, \u017ce nie<br>\r\n uczestniczy w praktykach religijnych, a w og\u00f3le to trudno okre\u015bli\u0107, czy jest osob\u0105 wierz\u0105c\u0105&#8221; (por. R. Kalukin, &#8222;Donald Tusk: kariera brata \u0142aty&#8221;, &#8222;Gazeta Wyborcza&#8221; z 15-16 pa\u017adziernika 2005 r.). Nawet w czasie wybor\u00f3w do Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego przegra\u0142 kiedy\u015b g\u0142\u00f3wnie dlatego, \u017ce zarzucono mu brak przywi\u0105zania do religii.<\/p>\r\n<p>By\u0142y przyw\u00f3dca prawego skrzyd\u0142a Kongresu Liberalno-Demokratycznego Lech Ma\u017cewski oskar\u017ca\u0142 Tuska jako jedn\u0105 z os\u00f3b szczeg\u00f3lnie odpowiedzialnych za &#8222;swoist\u0105 barbaryzacj\u0119 KLD&#8221;, jego<br>\r\n odej\u015bcie od pierwotnych nawi\u0105za\u0144 do tradycji etyki chrze\u015bcija\u0144skiej i pojawienie si\u0119 antyklerykalizmu. Jak pisa\u0142 Ma\u017cewski w katolickim &#8222;\u0141adzie&#8221; z 7 kwietnia 1994 r.: &#8222;Pod koniec 1992 r. czo\u0142owi przyw\u00f3dcy (D. Tusk czy J. Lewandowski) zacz\u0119li kr\u0105\u017cy\u0107 po Polsce z kagankiem o\u015bwiaty seksualnej, twierdz\u0105c, \u017ce bez nieograniczonego prawa do aborcji nie ma prawdziwej demokracji, a jedynie zakamuflowana dyktatura Ko\u015bcio\u0142a&#8221;.<\/p>\r\n<p>Jednocze\u015bnie tak niech\u0119tny Ko\u015bcio\u0142owi Donald Tusk nie omieszka\u0142 w pewnym momencie p\u00f3j\u015b\u0107 w imi\u0119 dora\u017anych interes\u00f3w politycznych na herbatk\u0119 do ksi\u0119dza arcybiskupa Tadeusza<br>\r\n Goc\u0142owskiego. Dziennikarze &#8222;\u0179ycia Warszawy&#8221; (nr z 26 lipca 1993 r.) ze zdziwieniem pytali: &#8222;Co taki integralny libera\u0142 jak pan robi\u0142 na herbatce u arcybiskupa Goc\u0142owskiego?&#8221;. Tusk,<br>\r\n odpowiadaj\u0105c, stwierdzi\u0142, \u017ce ks. abp T. Goc\u0142owski &#8222;nie obrazi si\u0119 chyba, je\u015bli powiem: Churchill by\u0142 got\u00f3w paktowa\u0107 z diab\u0142em, \u017ceby przekona\u0107 Hitlera. Ja p\u00f3jd\u0119 cho\u0107by do arcybiskupa, je\u015bli mia\u0142oby to pom\u00f3c w stabilizacji politycznej po wyborach. Oczywi\u015bcie ani ja nie jestem Churchillem, ani arcybiskup diab\u0142em&#8221;. Wiele os\u00f3b w\u0105tpi, czy rzeczywi\u015bcie Tusk prze\u017cy\u0142 ten nag\u0142y &#8222;prze\u0142om religijny&#8221; w zwi\u0105zku ze \u015bmierci\u0105 Jana Paw\u0142a II, a \u017ar\u00f3de\u0142 ewolucji Tuska po wielu latach odwr\u00f3cenia od Ko\u015bcio\u0142a szuka g\u0142\u00f3wnie w jego manewrach przedwyborczych &#8211; wzi\u0119cie \u015blubu ko\u015bcielnego po 20 latach ma\u0142\u017ce\u0144stwa zaledwie na miesi\u0105c przed wyborami! (por. J. Kurski, &#8222;Wszystkie b\u0142\u0119dy Tuska&#8221;, &#8222;Gazeta Wyborcza&#8221; z 3 pa\u017adziernika 2005 r.). Niekt\u00f3rzy zwr\u00f3cili uwag\u0119 na fakt pojawienia si\u0119 w reklamach wyborczych wizerunku Donalda Tuska z ks. kard. Dziwiszem, a nawet przy grobie ks. Tischnera (por. Joanna Ta\u0144ska, &#8222;Przegl\u0105d&#8221; z 23 pa\u017adziernika 2005 r.).<\/p>\r\n<p>Pomimo ostentacyjnego manifestowania swej &#8222;nowej&#8221; religijno\u015bci w toku kampanii przedwyborczej 2005 r. Tuskowi parokrotnie &#8222;wyrwa\u0142y si\u0119&#8221; nieopatrznie powiedzenia w jego starym antyko\u015bcielnym stylu. Podczas posiedzenia Rady Krajowej PO 16 lipca 2005 r. Tusk powiedzia\u0142: &#8222;Polska nie jest skazana na wyb\u00f3r mi\u0119dzy czerwonym a czarnym. Jest Platforma Obywatelska. Sta\u0144my po jasnej stronie mocy&#8221; (cyt. za: P. Siergiejczyk, &#8222;Jasna strona mocy?&#8221;, &#8222;Nasza Polska&#8221; z 26 lipca 2005 r.). Mia\u0142o to oznacza\u0107 uwypuklenie roli PO jako si\u0142y steruj\u0105cej mi\u0119dzy &#8222;czerwonymi&#8221; a<br>\r\n &#8222;czarnymi&#8221;, czyli mi\u0119dzy postkomunistami a Ko\u015bcio\u0142em. Ten styl przeciwstawienia zar\u00f3wno &#8222;czerwonym&#8221;, jak i &#8222;czarnym&#8221; by\u0142 najlepszym dowodem na to, jak bardzo koniunkturalne by\u0142o<br>\r\n ostentacyjne manifestowanie w ostatnich latach przez Tuska jego sympatii do Ko\u015bcio\u0142a.<\/p>\r\n<p><strong>Leniwy &#8222;ch\u0142opta\u015b z KLD&#8221;<\/strong><\/p>\r\n<p>Ciekawe, \u017ce nawet by\u0142y protektor gda\u0144skich libera\u0142\u00f3w: J.K. Bieleckiego i D. Tuska &#8211; Bronis\u0142aw Geremek, uwa\u017ca\u0142 ich za &#8222;ch\u0142optasi, kt\u00f3rym gdzie\u015b tam przy Wa\u0142\u0119sie nogi uros\u0142y, i \u017ce powinni nadal tapla\u0107 si\u0119 w gda\u0144skim bajorku, a nie bra\u0107 do powa\u017cnej polityki&#8221;. Tak to przynajmniej wspomina w swej ksi\u0105\u017cce Jan M. Rokita (por. &#8222;Alfabet Rokity&#8221;, Krak\u00f3w 2004). Dzi\u015b, gdy media uparcie pr\u00f3buj\u0105 kreowa\u0107 mit stanowczego i zapracowanego Tuska, dziwnie zapomina si\u0119, \u017ce przez wiele lat uchodzi\u0142 on za typ lenia i sybaryty. Sam zreszt\u0105 wcale kiedy\u015b nie ukrywa\u0142 tego typu sk\u0142onno\u015bci<br>\r\n u siebie. W wywiadzie udzielonym w 1991 r. m\u00f3wi\u0142: &#8222;Bardzo ceni\u0119 sobie luz. (&#8230;) Tak w og\u00f3le to lubi\u0119 poleniuchowa\u0107, nie mam manii prze\u015bladowczej, \u017ce ci\u0105gle musz\u0119 co\u015b robi\u0107. Na przyk\u0142ad lubi\u0119 le\u017ce\u0107 w \u0142\u00f3\u017cku i patrze\u0107 bezmy\u015blnie w sufit&#8221; (podkr. &#8211; J.R.N.) (cyt. za: R. Kalukin op. cit.). Jeszcze w styczniu 1997 r. Tusk szczerze wyzna\u0142 w wywiadzie dla &#8222;G\u0142osu Wybrze\u017ca&#8221;, pytany, z jakiego powodu najcz\u0119\u015bciej gryzie go sumienie, odpowiedzia\u0142: &#8222;Z powodu lenistwa&#8221;. M\u00f3wi\u0142 to ten sam cz\u0142owiek, kt\u00f3ry w jednym z wywiad\u00f3w ostro pomstowa\u0142 na polsk\u0105 &#8222;pr\u00f3\u017cniacz\u0105 klas\u0119 polityczn\u0105&#8221;. W tym samym wywiadzie z Tuskiem dla &#8222;Gazety Wyborczej&#8221; pytano: &#8222;W wywiadzie dla &#8222;Echa Dnia&#8221; tak Pan t\u0142umaczy\u0142 odej\u015bcie z Unii [Wolno\u015bci &#8211; J.R.N.]: &#8211; &#8222;Nie chcia\u0142em \u017cy\u0107 w tym politycznym ciepe\u0142ku, kt\u00f3rego g\u0142\u00f3wnym sensem jest pobieranie wynagrodzenia. Mam niewiele ponad 40 lat i jeszcze chce mi si\u0119 co\u015b robi\u0107&#8221;. &#8211; &#8222;To dlaczego tak d\u0142ugo tkwi\u0142 Pan w tym ciepe\u0142ku i nie chcia\u0142o si\u0119 Panu czego\u015b zrobi\u0107?&#8221;&#8221;.<br>\r\n <br>\r\n Ciekawe, \u017ce by\u0142y lider PO Jan M. Rokita zapytywany przez rozm\u00f3wc\u00f3w (M. Karnowskiego i P. Zaremb\u0119), sk\u0105d wywodzi si\u0119 stereotyp Donalda Tuska jako &#8222;nieco leniwego birbanta&#8221;, odpowiedzia\u0142:<\/p>\r\n<p>&#8222;Ten stereotyp wywodzi si\u0119 z radosnej, nieco ludycznej atmosfery dawnego Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Sam Tusk wzmocni\u0142 go cokolwiek nieostro\u017cnymi wywiadami, w kt\u00f3rych m\u00f3wi\u0142 na przyk\u0142ad o tym, \u017ce kupuje drogie garnitury&#8221;. Rokita t\u0142umaczy\u0142 zarzuty leniuchowania, padaj\u0105ce pod adresem Donalda Tuska nawet z szereg\u00f3w Unii Wolno\u015bci, m.in. tym, \u017ce Tusk jako &#8222;dysydent w Unii Wolno\u015bci zosta\u0142 zahibernowany na ca\u0142e cztery lata na stanowisku marsza\u0142ka Senatu [by\u0142 wicemarsza\u0142kiem] &#8211; J.R.N.]. To by\u0142a funkcja demoralizuj\u0105ca. Marsza\u0142ek Senatu nie robi nic. Wicemarsza\u0142ek Senatu nie robi podw\u00f3jnie nic&#8221; (&#8222;Alfabet Rokity&#8230;&#8221;, op. cit., s. 285).<\/p>\r\n<p>Niezbyt obfituj\u0105cy w dokonania by\u0142 r\u00f3wnie\u017c kolejny wyst\u0119p Donalda Tuska w roli wicemarsza\u0142ka, tym razem Sejmu. Jego wyst\u0105pienia sejmowe &#8222;mo\u017cna by\u0142o policzy\u0107 na palcach jednej r\u0119ki&#8221; (wg &#8222;Gazety Wyborczej&#8221; z 15-16 pa\u017adziernika 2005 r.). Do jakiego stopnia &#8222;pracu\u015b&#8221; Tusk lekcewa\u017cy\u0142 swoj\u0105 funkcj\u0119, mo\u017cemy przekona\u0107 si\u0119 cho\u0107by z tekstu Piotra Jakuckiego w &#8222;Naszej Polsce&#8221;: &#8222;(&#8230;) Wr\u00f3\u0107my do pewnej sytuacji z sierpnia 2003 r., gdy Tusk by\u0142 wicemarsza\u0142kiem Sejmu. Jak informowa\u0142 &#8222;G\u0142os Wybrze\u017ca&#8221; (8-10 sierpnia 2003 r.) w czasie, gdy pos\u0142owie dyskutowali o sprawach istotnych dla kraju, Tusk &#8211; prowadz\u0105cy obrady &#8211; znudzony, udaj\u0105c, \u017ce czuwa nad przebiegiem dyskusji, ogl\u0105da\u0142 na monitorze mecz Interu Mediolan z VB Stuttgart&#8221;. Piotr Jakucki tak komentowa\u0142 to zachowanie Tuska:<\/p>\r\n<p>&#8222;Wyobra\u017amy sobie teraz sytuacj\u0119, gdy Rosja odcina nam gaz, a Niemcy wy\u0142\u0105czaj\u0105 pr\u0105d w przej\u0119tych przez nich elektrowniach. Jak reaguje prezydent Tusk? M\u00f3wi: &#8222;Nie przeszkadzajcie, jeszcze<br>\r\n dwadzie\u015bcia minut do ko\u0144ca meczu&#8221;&#8221; (por. P. Jakucki: Wybierzmy Polsk\u0119!, &#8222;Nasza Polska&#8221; z 18 pa\u017adziernika 2005 r.).<\/p>\r\n<p>W wywiadzie dla magazynu &#8222;Viva&#8221; Tusk powiedzia\u0142 m.in.: &#8222;Mam zbyt du\u017c\u0105 \u0142atwo\u015b\u0107 pozorowania dobroci. (&#8230;) Mam do\u015b\u0107 naturaln\u0105 sk\u0142onno\u015b\u0107 &#8211; mo\u017ce nawet zbyt perfekcyjnie j\u0105 wyszlifowa\u0142em &#8211; unikania sytuacji, kt\u00f3re wi\u0105\u017c\u0105 si\u0119 z czym\u015b przykrym albo z wysi\u0142kiem (&#8230;)&#8221; (cyt. za: P. Smole\u0144ski: Garnitury marsza\u0142ka, &#8222;Gazeta Wyborcza&#8221; z 10 wrze\u015bnia 2001 r.). Wsp\u00f3\u0142autor &#8222;Krakowskiego<br>\r\n Przedmie\u015bcia 27&#8243; Tomasz Skory przypomnia\u0142 rozm\u00f3wcy z &#8222;Wyborczej&#8221;, i\u017c o Tusku powiedziano kiedy\u015b, &#8222;\u017ce to takie polityczne dzieci\u0119, kobiet\u0119 uwiedzie, faceta rozbroi&#8221; (por. tam\u017ce).<\/p>\r\n<p><strong>Zygzaki kariery Tuska<\/strong><\/p>\r\n<p>W m\u0142odo\u015bci Donald Tusk zwi\u0105za\u0142 si\u0119 z gda\u0144sk\u0105 opozycj\u0105 i szybko zafascynowa\u0142 si\u0119 liberalizmem. W latach 80. pracowa\u0142 w Sp\u00f3\u0142dzielni Pracy Rob\u00f3t, kt\u00f3ra w najlepszym dla niej okresie zatrudnia\u0142a setk\u0119 pracownik\u00f3w: dzia\u0142aczy Ruchu M\u0142odej Polski, libera\u0142\u00f3w i ludzi z &#8222;Solidarno\u015bci&#8221;. Jego kolega Miros\u0142aw Rybicki, w\u00f3wczas cz\u0142onek Ruchu M\u0142odej Polski, opisywa\u0142: &#8222;Gdy pracowali\u015bmy w sp\u00f3\u0142dzielni, pi\u0142o si\u0119 sporo. Donald te\u017c za ko\u0142nierz nie wylewa\u0142. Przeciwnie. Pami\u0119tam, \u017ce kiedy\u015b razem si\u0119 zastanawiali\u015bmy, czy przypadkiem nie przesadzamy. My\u015bl\u0119, \u017ce byli\u015bmy gdzie\u015b na granicy, od kt\u00f3rej zaczynaj\u0105 si\u0119 problemy z alkoholem&#8221; (por. I.Ryciak, D. Wilczak, &#8222;Te sprzeczno\u015bci&#8221;, &#8222;Newsweek&#8221; z 30 pa\u017adziernika 2005 r.).&nbsp; Na tle opozycyjnych zwi\u0105zk\u00f3w Donalda Tuska troch\u0119 dziwna by\u0142a jego wsp\u00f3\u0142praca w przygotowaniu ksi\u0105\u017cki &#8222;Dzieje Brus i okolicy&#8221; (pracy zbiorowej pod redakcj\u0105 J. Borzyszkowskiego, Chojnice- Gda\u0144sk 1984). Ksi\u0105\u017cka ta zawiera\u0142a m.in. liczne<br>\r\n deformacje historii Polski po 1944 r. i wyzwiska pod adresem polskiego podziemia niepodleg\u0142o\u015bciowego. Pisano tam, \u017ce &#8222;W Le\u015bnie w\u00f3jt Jan K\u0142opotek-G\u0142\u00f3wczewski zosta\u0142 we wrze\u015bniu 1946 r. zamordowany przez band\u0119 reakcyjnego podziemia&#8221; (s. 421).<\/p>\r\n<p>Spotwarzono tam oddzia\u0142 legendarnego majora &#8222;\u0141upaszki&#8221;: &#8222;By\u0142a to bardzo ruchliwa grupa, nieustannie zmieniaj\u0105ca miejsce pobytu, pos\u0142uguj\u0105ca si\u0119 zrabowanymi samochodami ci\u0119\u017carowymi i st\u0105d trudno uchwytna. W sierpniu i wrze\u015bniu 1946 r. banda obra\u0142a jako g\u0142\u00f3wny teren swych akcji w\u0142a\u015bnie gminy Le\u015bno i Brusy, a ponadto Karsin i Czersk. Organizowa\u0142a w tym rejonie wiele zakrojonych napad\u00f3w na poci\u0105gi, autobusy, instytucje pa\u0144stwowe i sp\u00f3\u0142dzielcze, a tak\u017ce na prywatne mieszkania, g\u0142\u00f3wnie os\u00f3b znanych z przynale\u017cno\u015bci do partii lewicowych. Cz\u0142onkowie<br>\r\n podziemnych grup wysy\u0142ali &#8222;upomnienia&#8221; do dzia\u0142aczy (m.in. w\u00f3jt G\u0142\u00f3wczewski otrzyma\u0142 na kr\u00f3tko przed swym zgonem trzy kolejne, pisane na maszynie i zatytu\u0142owane &#8222;G\u0142os z lasu&#8221; wezwania do wycofania si\u0119 z dzia\u0142alno\u015bci publicznej), a w czasie napad\u00f3w wyg\u0142aszali pod gro\u017ab\u0105 pistolet\u00f3w &#8222;patriotyczne&#8221; przem\u00f3wienia, zapowiadaj\u0105c sw\u00f3j rych\u0142y triumf. Mimo to ludno\u015b\u0107, zn\u0119kana terrorystycznymi akcjami, nie udziela\u0142a poparcia zbrojnemu podziemiu. W sprawozdaniu sytuacyjnym z 3 wrze\u015bnia 1946 r. starosta T. Rze\u015bniowiecki nast\u0119puj\u0105co charakteryzowa\u0142 postaw\u0119 spo\u0142ecze\u0144stwa: &#8222;O ile do wyst\u0105pie\u0144 AK ludno\u015b\u0107 pocz\u0105tkowo podesz\u0142a z zainteresowaniem, a sporadycznie z zadowoleniem, omawiane napady spotykaj\u0105 si\u0119 dzisiaj og\u00f3lnie z oburzeniem. Ludno\u015b\u0107 przesta\u0142a wierzy\u0107 w to, \u017ce bandy s\u0105 organizacj\u0105 podziemn\u0105, wzgl\u0119dnie w to, \u017ce oddzia\u0142y AK wzgl\u0119dnie partyzanckie dzia\u0142aj\u0105 z pobudek ideowych, tote\u017c pot\u0119pia si\u0119 podobne wyst\u0105pienia&#8221;. Ocena ta<br>\r\n by\u0142a trafna, o czym \u015bwiadczy\u0142y natychmiastowe meldunki do w\u0142adz o zauwa\u017conych ruchach oraz akcjach le\u015bnych oddzia\u0142\u00f3w. Pozwala\u0142o to organom bezpiecze\u0144stwa skuteczniej zwalcza\u0107 podziemie&#8221;. Donald Tusk opracowywa\u0142 do takiej w\u0142a\u015bnie ksi\u0105\u017cki skorowidz nazwisk, musia\u0142 wi\u0119c jako historyk dobrze zdawa\u0107 sobie spraw\u0119 z jej tre\u015bci. Jak oceni\u0107 tego rodzaju prac\u0119? Czy ktokolwiek uzna\u0142by za moralnie dobre przygotowanie skorowidza do ksi\u0105\u017cki szkaluj\u0105cej dzia\u0142aczy &#8222;Solidarno\u015bci&#8221;? A przecie\u017c major &#8222;\u0141upaszko&#8221; i inni \u017co\u0142nierze oddzia\u0142\u00f3w podziemia niepodleg\u0142o\u015bciowego byli poprzednikami &#8222;Solidarno\u015bci&#8221;.<\/p>\r\n<p>Po 1989 r. Tusk zacz\u0105\u0142 robi\u0107 b\u0142yskawiczn\u0105 karier\u0119 w Kongresie Liberalno-Demokratycznym, kt\u00f3ry s\u0142yn\u0105\u0142 z instrumentalnego traktowania polityki. W\u015br\u00f3d ludzi z Kongresu m\u00f3wiono, \u017ce &#8222;polityka to handel rybami&#8221;. W &#8222;Gazecie Wyborczej&#8221;, tak mocno zwi\u0105zanej z lud\u017ami Unii Demokratycznej i Unii Wolno\u015bci, dano do\u015b\u0107 bezwzgl\u0119dny obraz &#8222;niebezpiecznych zwi\u0105zk\u00f3w&#8221; wielu ludzi z Kongresu<br>\r\n Liberalno-Demokratycznego, pisz\u0105c: &#8222;Parlamentarny klub KLD to by\u0142y w zasadzie dwa kluby. Wewn\u0119trzny, mo\u017ce dziesi\u0119cioosobowy, i zewn\u0119trzny, o kt\u00f3rym cz\u0142onkowie wewn\u0119trznego &#8211; Lewandowski, Bielecki, Tusk &#8211; mawiali: &#8222;O Bo\u017ce, co nam si\u0119 przytrafi\u0142o&#8221;. A przytrafili si\u0119 np.: pose\u0142 &#8211; biznesmen karany za nielegaln\u0105 dzia\u0142alno\u015b\u0107 gospodarcz\u0105 i zanieczyszczanie \u015brodowiska, senator umoczony w wiele afer, pose\u0142 &#8211; przedsi\u0119biorca aresztowany przez UOP za milionowe przekr\u0119ty podatkowe. Ulica ochrzci\u0142a libera\u0142\u00f3w &#8222;afera\u0142ami&#8221;. Ale dosta\u0142o si\u0119 nie tym, co trzeba. Witold Gadomski, \u00f3wczesny pose\u0142 KLD, wspomina, jak cz\u0142onkowie klubu wewn\u0119trznego raz po raz za\u0142amywali r\u0119ce, dowiaduj\u0105c si\u0119 o kolejnych wyskokach partyjnych koleg\u00f3w: &#8222;Pewien pose\u0142 chwali\u0142 si\u0119, \u017ce ukradziono mu samoch\u00f3d, kt\u00f3ry by\u0142 w laesingu za kilka \u00f3wczesnych miliard\u00f3w. Wszyscy wiedzieli, \u017ce kradzie\u017c by\u0142a nagrana. Ale nic z tym nie zrobiono, bo reaguj\u0105c na takie historie, mogli\u015bmy<br>\r\n rozwali\u0107 ca\u0142y klub. Lewandowski dodaje, \u017ce cz\u0142onkowstwo w KLD dawa\u0142o wielu raczkuj\u0105cym biznesmenom poczucie, \u017ce p\u00f3jdzie im \u0142atwiej w interesach &#8211; i to by\u0142o nieszcz\u0119\u015bciem partii&#8221; (por. P. Smole\u0144ski, &#8222;Garnitury marsza\u0142ka&#8221;, &#8222;Gazeta Wyborcza&#8221; z 10 wrze\u015bnia 2001 r.). Nieprzypadkowo wsp\u00f3\u0142kierowany przez Donalda Tuska Kongres Liberalno-Demokratyczny (KLD) wielu<br>\r\n z\u0142o\u015bliwie nazywa\u0142o Kongresem Lewych Dochod\u00f3w.&nbsp; Pe\u0142ne zygzak\u00f3w by\u0142y zachowania Donalda Tuska i jego koleg\u00f3w libera\u0142\u00f3w w latach 1991 i 1992. Pocz\u0105tkowo Tusk obieca\u0142, \u017ce poprze B. Geremka w jego pr\u00f3bach tworzenia rz\u0105du, ale szybko wycofa\u0142 si\u0119 z tej obietnicy, a potem popar\u0142 rz\u0105d Jana Olszewskiego&#8230; na kr\u00f3tko. <br>\r\n Tusk i jego koledzy z KLD, zrywaj\u0105c z Olszewskim i Kaczy\u0144skim, ca\u0142kowicie postawili na prezydenta Lecha Wa\u0142\u0119s\u0119. Wsp\u00f3\u0142tw\u00f3rca Wolnych Zwi\u0105zk\u00f3w Zawodowych na Wybrze\u017cu, by\u0142y sekretarz &#8222;Tygodnika Solidarno\u015b\u0107&#8221; w 1981 r. Krzysztof Wyszkowski tak wspomina\u0142 \u00f3wczesn\u0105 wolt\u0119 Tuska: &#8222;(&#8230;) w 1983 r. by\u0142em aresztowany razem z Donaldem Tuskiem. Znam to \u015brodowisko, nawet<br>\r\n pomaga\u0142em przy tworzeniu Kongresu. Na temat konieczno\u015bci lustracji przegada\u0142em z Tuskiem wiele nocy. On zawsze zapewnia\u0142, \u017ce jest za, ale w decyduj\u0105cym momencie dokona\u0142 wolty i s\u0142u\u017cy\u0142 Wa\u0142\u0119sie (&#8230;)&#8221; (por. Towarzystwo medialne. Rozmowa M.Rutkowskiej z K. Wyszkowskim, &#8222;Nasz Dziennik&#8221; z 5 pa\u017adziernika 2005 r.). W tym czasie Tusk zaprezentowa\u0142 swoje do\u015b\u0107 szczeg\u00f3lne pojmowanie demokracji, publicznie wyst\u0119puj\u0105c z wyra\u017an\u0105 aprobat\u0105 dla niekonstytucyjnych dzia\u0142a\u0144, kt\u00f3re obliczone by\u0142y na umocnienie w\u0142adzy Wa\u0142\u0119sy. 20 marca 1992 r. powiedzia\u0142 w<br>\r\n Radiu Zet: &#8222;By\u0107 mo\u017ce trzeba b\u0119dzie wybra\u0107 pozakonstytucyjne rozwi\u0105zanie, jakim by\u0142oby utworzenie rz\u0105du z prezydentem jako premierem&#8221;. Ju\u017c w owych miesi\u0105cach Tusk wykaza\u0142 prawdziwie wielkie umiej\u0119tno\u015bci w prowadzeniu gierek i intryg politycznych. Da\u0142 im szczeg\u00f3lny wyraz w czerwcu 1992 r., odgrywaj\u0105c bardzo aktywn\u0105 rol\u0119 w zakulisowych przygotowaniach do<br>\r\n obalenia rz\u0105du J. Olszewskiego, \u017cywi\u0105c nadziej\u0119, \u017ce r\u00f3wnie\u017c postkomunistyczny SLD odpowiednio wesprze te dzia\u0142ania. Pokaza\u0142 to a\u017c nadto wyra\u017anie film &#8222;Nocna zmiana&#8221;. <br>\r\n W po\u0142owie kadencji parlamentu wybranego jesieni\u0105 1991 r. jako lider KLD Tusk doprowadzi\u0142 do zjednoczenia z klubem Polskiej Partii Przyjaci\u00f3\u0142 Piwa, przynajmniej w cz\u0119\u015bci utworzonej przez<br>\r\n r\u00f3\u017cnych szemranych biznesmen\u00f3w. W nowym klubie Polskiego Programu Liberalnego obok Tuska, Bieleckiego czy Lewandowskiego zasiedli m.in. by\u0142y milicjant Jerzy Dziewulski (p\u00f3\u017aniej przeszed\u0142 do SLD) czy Leszek Bubel (por. P. Siergiejczyk, &#8222;Pami\u0119tacie afera\u0142\u00f3w&#8221;, &#8222;Nasza Polska&#8221; z 18 pa\u017adziernika 2005 r.). Przypomnijmy tu, \u017ce by\u0142y kolega klubowy Tuska, Leszek Bubel, od wielu lat odgrywa z powodzeniem rol\u0119 niebezpiecznego prowokatora w kr\u0119gach narodowych. Autor &#8222;Naszej Polski&#8221; przypomnia\u0142, \u017ce &#8222;w klubie Polskiego Programu Liberalnego (&#8230;) znalaz\u0142o si\u0119 a\u017c 5 pos\u0142\u00f3w, kt\u00f3rzy figurowali na tzw. li\u015bcie Macierewicza jako wsp\u00f3\u0142pracownicy SB: Micha\u0142 Boni, Tomasz Holc, W\u0142adys\u0142aw Reichelt, Herbert Szafraniec i Jan Zylber (Holc i Zylber weszli do Sejmu z list PPPP, pozostali z KLD)&#8221;. W tym kontek\u015bcie jak gorzka ironia brzmia\u0142y s\u0142owa Tuska, kt\u00f3ry przed kolejnymi wyborami przekonywa\u0142, \u017ce warto g\u0142osowa\u0107 na jego parti\u0119, &#8222;by procent normalnych i<br>\r\n przyzwoitych pos\u0142\u00f3w w Sejmie by\u0142 jak najwy\u017cszy&#8221;.<\/p>\r\n<p>W wyborach parlamentarnych jesieni\u0105 1993 r. Tusk i inni przyw\u00f3dcy KLD przez zadufanie odrzucili projekt p\u00f3j\u015bcia do wybor\u00f3w w koalicji z Uni\u0105 Demokratyczn\u0105, i KLD uzyska\u0142o tylko 3,99 proc. g\u0142os\u00f3w, nie przekraczaj\u0105c progu wyborczego. Spokornia\u0142y po kl\u0119sce wyborczej Tusk i inni liderzy KLD dali si\u0119 przygarn\u0105\u0107 przez Uni\u0119 Demokratyczn\u0105, jednocz\u0105c si\u0119 z ni\u0105 w 1994 roku. Tusk<br>\r\n mianowany pocz\u0105tkowo wiceszefem nowej zjednoczonej partii stopniowo zacz\u0105\u0142 si\u0119 czu\u0107 w niej marginalizowany. Wyb\u00f3r na wicemarsza\u0142ka Senatu, stanowisko bardziej presti\u017cowe ni\u017c faktycznie znacz\u0105ce, nie zaspokaja\u0142 w pe\u0142ni jego ambicji. Pomimo tego jeszcze w listopadzie 2001 r. z werw\u0105 zapewnia\u0142: &#8222;Jedyn\u0105 si\u0142\u0105, kt\u00f3ra zdolna jest przeciwstawi\u0107 si\u0119 SLD, jest dzi\u015b Unia Wolno\u015bci&#8221; (por. Prawdziwy wyb\u00f3r. Rozmowa B. Mazura z D. Tuskiem, &#8222;Wprost&#8221; z 19 listopada 2000 r.). W grudniu 2000 r. na kongresie UW dosz\u0142o do dramatycznych wydarze\u0144, kt\u00f3re przes\u0105dzi\u0142y o wyj\u015bciu Tuska i jego przyjaci\u00f3\u0142 politycznych z Unii i stworzenia Platformy Obywatelskiej. Po zwyci\u0119stwie B. Geremka w rywalizacji z D. Tuskiem o fotel przewodnicz\u0105cego partii dosz\u0142o do wyeliminowania wszystkich stronnik\u00f3w Tuska w wyborach do Rady Krajowej UW. To przes\u0105dzi\u0142o spraw\u0119. W styczniu 2001 r. Tusk z wi\u0119kszo\u015bci\u0105 libera\u0142\u00f3w odeszli z UW i utworzyli Platform\u0119 Obywatelsk\u0105.<\/p>\r\n<p class=\"MsoNormal\"><strong><em>prof. Jerzy Robert Nowak<\/em><\/strong><\/p>\r\n<p class=\"MsoNormal\">&nbsp;<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"&#8222;Czasem mam ochot\u0119 powiedzie\u0107 prawd\u0119, ale &#8211; to zabrzmi dziwnie &#8211; w tej mojej funkcji m\u00f3wienie prawdy nie jest cnot\u0105. Nie za to bior\u0119 pieni\u0105dze i nie to powinienem tam robi\u0107&#8221;. To do\u015b\u0107 osobliwe o\u015bwiadczenie Donalda Tuska, jako wicemarsza\u0142ka Sejmu, zawarte z jednym w wywiad\u00f3w (&#8222;Przekr\u00f3j&#8221;, nr 15 z 2005 r.) ka\u017ce ze szczeg\u00f3ln\u0105 ostro\u017cno\u015bci\u0105 [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[92],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1293"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1293"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1293\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1293"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1293"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1293"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}