{"id":1243,"date":"2014-10-16T12:00:00","date_gmt":"2014-10-16T16:00:00","guid":{"rendered":""},"modified":"2014-10-16T19:03:08","modified_gmt":"2014-10-16T23:03:08","slug":"modernizm-w-encyklice-pascendi-mateusz-damico","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=1243","title":{"rendered":"Modernizm w encyklice Pascendi &#8211; <em>Mateusz D&#8217;Amico<\/em>"},"content":{"rendered":"<p><small>Dodano: 2007-10-6 12:00 am<\/small><\/p>\r\n<p><strong>Nie ma nic bardziej typowego dla katolicyzmu ni\u017c prawdziwa nienawi\u015b\u0107, odruchowa wrogo\u015b\u0107 dla wszelkiej zmiany, niezale\u017cnie w jakiej kwestii, kt\u00f3ra mog\u0142aby prowadzi\u0107 do umi\u0142owania nowo\u015bci jako takiej, i to do tego stopnia, \u017ce pewne gesty liturgiczne zosta\u0142y zachowane, cho\u0107 ich praktyczne zastosowanie zanik\u0142o.<\/strong><\/p>\r\n<p>Po tym d\u0142ugim, ale koniecznym wprowadzeniu (pomini\u0119to genez\u0119 encykliki <em>Pascendi<\/em>&#8230; &#8211; przyp. red. Zawsze wierni), mo\u017cemy wreszcie przyst\u0105pi\u0107 do kr\u00f3tkiej analizy encykliki <em>Pascendi Dominici gregis<\/em>. Pami\u0119tajmy, \u017ce naszym g\u0142\u00f3wnym celem jest jak najlepsze zrozumienie genezy pr\u0105d\u00f3w umys\u0142owych, z kt\u00f3rymi walczy\u0142 wielki papie\u017c \u015bw. Pius X, genezy owej chorej filozofii, kt\u00f3ra skazi\u0142a &#8211; a co najmniej uczyni\u0142a mniej skuteczn\u0105 &#8211; chrze\u015bcija\u0144sk\u0105 filozofi\u0119 i teologi\u0119 oraz doprowadzi\u0142a do tragicznego w skutkach tryumfu my\u015bli wsp\u00f3\u0142czesnej.<\/p>\r\n<p>Je\u015bli zrozumieli\u015bmy za\u0142o\u017cenia i r\u00f3wnocze\u015bnie przyjmujemy moj\u0105 ich interpretacj\u0119, wedle kt\u00f3rej idealizm, podobnie jak marksizm, stanowi wyra\u017any powr\u00f3t do staro\u017cytnej gnozy, kolejny krok b\u0119dzie dla nas stosunkowo \u0142atwy. Je\u015bli idealizm jest ostatni\u0105 form\u0105 zachodniej metafizyki i je\u015bli nadal \u017cyjemy pod jego przemo\u017cnym wp\u0142ywem, znajdujemy si\u0119 <em>de facto<\/em> pod wp\u0142ywem heretyckim i gnostyckim, niezale\u017cnie nawet od intencji i zamiaru tw\u00f3rc\u00f3w tego systemu.<\/p>\r\n<h4>Filozofowie modernizmu<\/h4>\r\n<p>W oparciu o te w\u0142a\u015bnie teoretyczne podstawy &#8211; zw\u0142aszcza we Francji, w kraju, w kt\u00f3rym Ko\u015bci\u00f3\u0142 sta\u0142 si\u0119 przedmiotem straszliwych prze\u015bladowa\u0144 &#8211; filozofia ta rozwin\u0119\u0142a si\u0119 bujnie na gruncie wsp\u00f3\u0142czesnego subiektywizmu oraz immanentyzmu. Wiemy, kim byli jego tw\u00f3rcy; <em>Pascendi<\/em> nie wymienia ich co prawda z nazwisk, chodzi jednak zasadniczo o ludzi, do kt\u00f3rych tw\u00f3rczo\u015bci odnosi\u0142 si\u0119 \u015bw. Pius X oraz teologowie, kt\u00f3rzy pomagali mu w redagowaniu encykliki: przede wszystkim o Laberthonni\u00c3\u00a8re\u2019a, Loisy\u2019ego, Le Roya i Blondela. Sprawa Blondela zyska\u0142a nawet pewien rozg\u0142os i wszyscy wiedz\u0105, \u017ce Ernest Bonaiuti, w\u0142oski modernista <em>par excellence<\/em>, przechowywa\u0142 w seminarium w tajemnicy kopi\u0119 francuskiego filozofa L\u2019Action (Maurycy Blondel by\u0142 tw\u00f3rc\u0105 tzw. filozofii akcji &#8211; przyp. red. <strong>Zawsze wierni<\/strong>), poniewa\u017c by\u0142a to ksi\u0105\u017cka zakazana przez Ko\u015bci\u00f3\u0142 i celowo czytana przez wszystkich ludzi \u017c\u0105dnych nowinek.<\/p>\r\n<p>U wszystkich tych modernistycznych filozof\u00f3w odnajdujemy wsp\u00f3lne zasady filozoficzne, kt\u00f3re obecnie jeste\u015bmy w stanie zrozumie\u0107. Powinni\u015bmy wi\u0119c by\u0107 w stanie poj\u0105\u0107 filozoficzn\u0105 i kulturow\u0105 zasad\u0119 modernizmu, jego ukryt\u0105 struktur\u0119.<\/p>\r\n<p>Laberthonni\u00c3\u00a8re, je\u015bli spr\u00f3bujemy usystematyzowa\u0107 jego my\u015bl, g\u0142osi, pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 terminami rozwini\u0119tymi przez filozofi\u0119 wsp\u00f3\u0142czesn\u0105, \u017ce prawda istnieje jedynie w takim stopniu, w jakim jeste\u015bmy w stanie j\u0105 sobie u\u015bwiadomi\u0107. Je\u015bli otworzymy <em>Katechizm Piusa X<\/em>, przeczytamy, \u017ce zasadniczymi tajemnicami chrze\u015bcija\u0144skimi s\u0105: 1\u00b0 jedno\u015b\u0107 i tr\u00f3jjedyno\u015b\u0107 Boga oraz 2\u00b0 wcielenie, m\u0119ka, \u015bmier\u0107 oraz zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Laberthonni\u00c3\u00a8re natomiast m\u00f3wi: nie, to nieprawda; nie mog\u0119 otrzyma\u0107 z zewn\u0105trz jasnej, ca\u0142kowicie przejrzystej, dogmatycznej prawdy, co do kt\u00f3rej nie by\u0142oby \u017cadnej niejasno\u015bci &#8211; nawet w obliczu tajemnicy, ale tajemnicy przejrzy\u015bcie wyra\u017conej. Zamiast tego powinni\u015bmy odtworzy\u0107 w sobie t\u0119 prawd\u0119, co oznacza, \u017ce nic nie mo\u017ce by\u0107 prawdziwe poza tym, co my sami tworzymy w pewien spos\u00f3b w nas samych poprzez refleksj\u0119, rozmy\u015blanie, s\u0142uchanie swego wewn\u0119trznego g\u0142osu, bez wkraczania w g\u0142\u0105b siebie samego. Czy pami\u0119tacie ide\u0119 Kaba\u0142y: wkroczcie w g\u0142\u0105b siebie i odkryjcie tam Boga? Mamy tu do czynienia na pewien spos\u00f3b z t\u0105 sam\u0105 ide\u0105. Studiowanie i obiektywne podej\u015bcie do dogmatu nie maj\u0105 warto\u015bci; warto\u015b\u0107 ma jedynie prawda, kt\u00f3r\u0105 sami tworzymy, \u017ce tak powiem, wewn\u0119trznie, kt\u00f3r\u0105 wydobywamy z g\u0142\u0119bi samego siebie. Nie spos\u00f3b o ja\u015bniejsze wyra\u017cenie tego, co w teologii rozumiemy przez immanentyzm i subiektywizm.<\/p>\r\n<p>Z kolei Loisy g\u0142osi\u0142, \u017ce podstaw\u0105 wiary nie s\u0105 dogmaty, ale bezpo\u015brednie i subiektywne do\u015bwiadczenie religijne o czysto duchowym charakterze. Owo niejasne do\u015bwiadczenie religijne niekoniecznie musi by\u0107 t\u0142umaczone czy dowodzone przez twierdzenia dogmatyczne, kt\u00f3re nasz umys\u0142 rozumie jako proste idee; do\u015bwiadczenie jest autentyczne jedynie w\u00f3wczas, kiedy jest bezpo\u015brednie i subiektywne (&#8230;). Zwr\u00f3\u0107my uwag\u0119, \u017ce trudno jest opiera\u0107 si\u0119 na tego rodzaju idei, gdy\u017c jest ona niezwykle zwodnicza. Dla ka\u017cdego oczywiste jest, \u017ce np. moje uczucie mi\u0142o\u015bci do jakiej\u015b osoby jest prawdziwe, je\u015bli jest bezpo\u015brednie i subiektywne i je\u015bli naprawd\u0119 je odczuwam. Jak mogliby\u015bmy uwa\u017ca\u0107, \u017ce kogo\u015b kochamy, gdyby\u015bmy nie czuli tego, o czym m\u00f3wimy?<\/p>\r\n<p>Jest tu pewien element racjonalny, przynajmniej z punktu widzenia psychologii &#8211; to oczywiste, rzeczy nie pojawiaj\u0105 si\u0119 znik\u0105d w spos\u00f3b przypadkowy. Jednak na podstawie tych za\u0142o\u017ce\u0144 idei owej brak kerygmatycznego wymiaru wiary chrze\u015bcija\u0144skiej. Naoczni \u015bwiadkowie wydarze\u0144 o charakterze nadprzyrodzonym, z kt\u00f3rych pierwszymi i g\u0142\u00f3wnymi byli Aposto\u0142owie, \u015bwiadcz\u0105 nam o nich w tym samym czasie, co s\u0142owa i objawienie przekazane przez Tego, kt\u00f3ry ich dokonywa\u0142 i kt\u00f3ry jest ich protagonist\u0105; a ja wierz\u0119 w nie i przyjmuj\u0119 je <em>ex auditu<\/em>, s\u0142uchaj\u0105c tych prawd i dochodz\u0105c do wniosku, \u017ce \u015bwiadectwo jest prawdziwe, poniewa\u017c to Ko\u015bci\u00f3\u0142 przekazuje to \u015bwiadectwo i dostarcza mi w\u0142a\u015bciwej interpretacji. Oczywi\u015bcie dokonuje si\u0119 to pod wp\u0142ywem \u0142aski, katechezy oraz mojego rozumienia nauczania, nie wolno jednak zapomina\u0107, \u017ce punktem wyj\u015bciowym jest g\u0142oszenie i \u017ce nawet Nowy Testament, jako dokument spisany, powsta\u0142 po g\u0142oszeniu, a nie poprzedza\u0142 go. Gdyby chrze\u015bcija\u0144stwo powsta\u0142o bez tego elementu g\u0142oszenia, mo\u017cna by zadawa\u0107 pytania w rodzaju tych, jakie formu\u0142owali Laberthonni\u00c3\u00a8re i Loisy. Tak jednak nie by\u0142o. Cz\u0142owiek posiada\u0142 liczne do\u015bwiadczenia religijne tysi\u0105ce lat wcze\u015bniej, kiedy \u017cy\u0142 w jaskiniach i malowa\u0142 byki, strza\u0142y oraz ludzi z \u0142ukami, jednak do\u015bwiadczenie religijne nie oznacza chrze\u015bcija\u0144stwa. Chrze\u015bcija\u0144stwo oznacza Boga, kt\u00f3ry wciela si\u0119 i przemawia, kt\u00f3ry czyni cuda \u015bwiadcz\u0105ce o tym, \u017ce mo\u017ce by\u0107 On jedynie Bogiem, kt\u00f3ry sta\u0142 si\u0119 cz\u0142owiekiem. Je\u015bli akceptuj\u0119 rzeczy objawione przez Boga, mamy do czynienia z przylgni\u0119ciem umys\u0142u, a nie jedynie uczuciem. Je\u015bli usuniemy chrze\u015bcija\u0144stwo (czyli apologetyk\u0119 jako metod\u0119 dowodzenia wiarygodno\u015bci i autentyczno\u015bci wiary chrze\u015bcija\u0144skiej nawet w spos\u00f3b czysto racjonalny), w\u00f3wczas wszystko si\u0119 rozpada i nie jest ju\u017c mo\u017cliwe \u017cadne \u017cycie wiary godne tego miana.<\/p>\r\n<p>Wed\u0142ug Le Roya dogmaty s\u0105 jedynie symbolami wymog\u00f3w moralnych: w ten spos\u00f3b wiara jest zredukowana do moralno\u015bci. To stanowisko, w istocie ca\u0142kowicie heretyckie, oparte jest na filozoficznej zasadzie wyra\u017conej przez Bergsona, m\u00f3wi\u0105cej o bezpo\u015brednio\u015bci intuicyjnego poznania (&#8230;): tylko to, co \u017cywe, jest prawdziwe. Idea ta zosta\u0142a rozwini\u0119ta w kr\u0119gach filozof\u00f3w niemieckich (np. przez Simmela) i przerodzi\u0142a si\u0119 w egzystencjalizm Bartha, Jaspersa i Heideggera. (&#8230;) Prawda statyczna, niezmienna, zdolna do poprzedzania i przenikania mojego umys\u0142u, do kt\u00f3rej rozum przylega przez wiar\u0119, taka prawda nie mo\u017ce by\u0107 wedle tej idei autentyczna. Ka\u017cdy jednak, kto zna s\u0142abo\u015bci my\u015bli Bergsona i egzystencjalist\u00f3w, wie, \u017ce bezpo\u015brednio\u015b\u0107 jest mitem; wiemy te\u017c, \u017ce jest ona w istocie nadzwyczaj niestabilna.<\/p>\r\n<p>Nieuchronnym skutkiem modernistycznego interpretowania religii i \u017cycia wiary jest ze\u015blizgni\u0119cie si\u0119 z najbardziej ekstremalny relatywizm i subiektywizm, zar\u00f3wno na poziomie moralnym, jak i dogmatycznym, ze wszystkimi tego konsekwencjami. (&#8230;) Korneliusz Fabro poczyni\u0142 znacz\u0105c\u0105 uwag\u0119 o wsp\u00f3\u0142czesnym ateizmie: albo B\u00f3g pojmowany jest integralnie, z ca\u0142o\u015bci\u0105 swoich atrybut\u00f3w, atrybut\u00f3w Boga chrze\u015bcija\u0144skiego, albo filozofia popada w ateizm. Oczywi\u015bcie rozumowanie takie ma daleko powa\u017cniejsze konsekwencje dla prawdziwej teologii. Tak wi\u0119c kiedy filozofia w imi\u0119 dostosowania, dialogu ze \u015bwiatem czy te\u017c politycznej poprawno\u015bci ujmuje jaki\u015b atrybut Bogu chrze\u015bcija\u0144skiemu czy te\u017c odrzuca jaki\u015b artyku\u0142 Jego niezmiennej doktryny, ze\u015blizguje si\u0119 nieuchronnie w ateizm: modernizm dowodzi tego w spos\u00f3b najbardziej jaskrawy. Ju\u017c \u015bw. Tomasz t\u0142umaczy\u0142, w jaki spos\u00f3b nara\u017cone s\u0105 zbawienie oraz integralno\u015b\u0107 \u017cycia duchowego przez odrzucenie cho\u0107by jednej prawdy wiary: niepos\u0142usze\u0144stwo wobec cz\u0119\u015bci depozytu oraz odrzucenie go w ca\u0142o\u015bci s\u0105 pod wzgl\u0119dem duchowym i moralnym r\u00f3wnowa\u017cne. Obecnie wydaje si\u0119, \u017ce mo\u017cna m\u00f3wi\u0107, my\u015ble\u0107 czy czyni\u0107 co si\u0119 chce i nadal wierzy\u0107, \u017ce jest si\u0119 katolikiem. Wielu modernist\u00f3w sko\u0144czy\u0142o trac\u0105c wiar\u0119, przynajmniej oficjalnie.<\/p>\r\n<p>Nie mo\u017cemy zako\u0144czy\u0107 tego niezwykle zwi\u0119z\u0142ego podsumowania my\u015bli modernistycznej, nie m\u00f3wi\u0105c paru s\u0142\u00f3w o Blondelu. Filozof ten rozwija i doprowadza do ostatecznych konkluzji metod\u0119 immanencji, wspominan\u0105 i pot\u0119pian\u0105 wielokrotnie przez <em>Pascendi<\/em>. Blondel sta\u0142 si\u0119 prawdziwym mistrzem dla licznych my\u015blicieli i teolog\u00f3w XX wieku, a wp\u0142yw, jaki wci\u0105\u017c wywiera, jest naprawd\u0119 niezwyk\u0142y. Pisa\u0142 on r\u00f3wnie\u017c w <em>Annales de Philosophie Chr\u00c3\u00a9tienne<\/em>, najbardziej wp\u0142ywowej francuskiej publikacji, pod pseudonimem Bernard de Sailly. Po og\u0142oszeniu <em>Pascendi<\/em> rozwa\u017cnie tego zaprzesta\u0142, jednak jego wp\u0142yw na teologiczn\u0105 kultur\u0119 XX wieku pozostaje wielki.<\/p>\r\n<p>Co jest zasad\u0105 metody immanencji? Blondel przeprowadza nast\u0119puj\u0105c\u0105 operacj\u0119 filozoficzn\u0105: poniewa\u017c niemo\u017cliwe jest osi\u0105gni\u0119cie Boga poprzez klasyczne drogi naturalnej teologii oraz za pomoc\u0105 racjonalnych i \u015bcis\u0142ych dowod\u00f3w (nie wolno tu zapomina\u0107 z jednej strony o klimacie irracjonalizmu, a z drugiej o naukowej i antymetafizycznej atmosferze ko\u0144ca XIX wieku), konieczne jest wykazanie, jak religia, a zw\u0142aszcza religia chrze\u015bcija\u0144ska, jest jedyn\u0105 mo\u017cliw\u0105 i w pe\u0142ni satysfakcjonuj\u0105c\u0105 odpowiedzi\u0105 na nieustann\u0105 walk\u0119 tocz\u0105c\u0105 si\u0119 wewn\u0105trz cz\u0142owieka, gdy\u017c w przeciwnym przypadku &#8211; jako obdarzony wol\u0105 i dzia\u0142aj\u0105cy w \u015bwiecie &#8211; b\u0119dzie si\u0119 on czu\u0107 skazany na nieustann\u0105 i nieodwracaln\u0105 pora\u017ck\u0119. (&#8230;) Krytyka metodologiczna Blondela polega w skr\u00f3cie na dowodzeniu, \u017ce w sko\u0144czonej naturze cz\u0142owieka istnieje zasadnicza potrzeba niesko\u0144czono\u015bci, czyli potrzeba Boga. Ontologiczna s\u0142abo\u015b\u0107 cz\u0142owieka \u015bwiadczy o jego naturalnym powo\u0142aniu do wiary i potrzebie Boga, kt\u00f3ra nie jest potrzeb\u0105 doczesn\u0105 czy kulturow\u0105, ale wpisan\u0105 w najg\u0142\u0119bsze pok\u0142ady jego istoty.<\/p>\r\n<p>Konieczne jest wi\u0119c otwarcie si\u0119 na wiar\u0119. (&#8230;) Cz\u0142owiek, poznaj\u0105c ograniczenia swych mo\u017cliwo\u015bci, otwiera si\u0119 na Boga, odnajdywanego, \u017ce tak powiem, w naturalnej zgodzie ze swoj\u0105 potrzeb\u0105 prawdy i pe\u0142ni. W tej perspektywie filozoficznej B\u00f3g staje si\u0119 odpowiedzi\u0105 na potrzeb\u0119 cz\u0142owieka, idea Boga rodzi si\u0119 i jest wiarygodna, poniewa\u017c jest odpowiedzi\u0105 na potrzeby, jakie odkrywamy, i na ograniczenia, jakie napotkamy. (&#8230;) Taka jest w\u0142a\u015bnie istota my\u015bli Blondela.<\/p>\r\n<h4>Encyklika <em>Pascendi<\/em><\/h4>\r\n<p>Przeciwko tej w\u0142a\u015bnie idei skierowana by\u0142a encyklika <em>Pascendi<\/em> (poprzedzona dekretem <em>Lamentabili<\/em> z 3 lipca 1907 r.). <em>Pascendi<\/em> zosta\u0142a natychmiast zaatakowana i oskar\u017cana przez najbardziej progresywne elementy \u015bwiata katolickiego o to, \u017ce jest tekstem reakcyjnym, powstrzymuj\u0105cym w spos\u00f3b dramatyczny post\u0119p my\u015bli chrze\u015bcija\u0144skiej. Jest to tekst nadzwyczajny, zw\u0142aszcza w aspekcie filozoficznym, z powodu finezji, z jak\u0105 pojmuje zasadnicz\u0105 metodologi\u0119 i metafizyk\u0119 modernizmu. Na wst\u0119pie papie\u017c stwierdza, \u017ce modernistyczny atak na Ko\u015bci\u00f3\u0142 jest tragiczny w skutkach, poniewa\u017c przeprowadzany jest w spos\u00f3b dwulicowy. W minionych wiekach heretycy opuszczali Ko\u015bci\u00f3\u0142, dzi\u015b w nim pozostaj\u0105: zmieni\u0142a si\u0119 strategia. Encyklika wskazuje na element taktyki, kt\u00f3ry mogliby\u015bmy nazwa\u0107 \u201egramscianizmem\u201d, polegaj\u0105cy na zdobyciu kulturalnej hegemonii przez bolszewick\u0105 mniejszo\u015b\u0107.<\/p>\r\n<p>Obecnie, pisze \u015bw. Pius X, atak przeprowadzany jest od wewn\u0105trz: ludzie, kt\u00f3rzy porzucaj\u0105 wiar\u0119 katolick\u0105, pozostaj\u0105 w Ko\u015bciele. Zobaczmy, z jak\u0105 wyrazisto\u015bci\u0105 i g\u0142\u0119bi\u0105 opisuje papie\u017c modernist\u00f3w, rozumiej\u0105c nie tylko ich ideologi\u0119, ale nawet zakamarki ich psychiki:<\/p>\r\n<p>\u201eNiechaj w\u0142adza karci ich, ile zechce; sumienie w\u0142asne oraz wewn\u0119trzne poznanie daje im pewno\u015b\u0107, \u017ce zas\u0142uguj\u0105 nie na nagan\u0119, lecz na pochwa\u0142y. Zreszt\u0105 nie zapominaj\u0105 o tym, \u017ce post\u0119p nie mo\u017ce si\u0119 oby\u0107 bez walk, a walki &#8211; bez ofiar. Gotowi s\u0105 zatem ponie\u015b\u0107 ofiary na wz\u00f3r Chrystusa i prorok\u00f3w. Nie zra\u017caj\u0105 si\u0119 do w\u0142adz, cho\u0107 te ich gn\u0119bi\u0105. Przyznaj\u0105 wprost, \u017ce i one spe\u0142niaj\u0105 sw\u00f3j obowi\u0105zek. Skar\u017c\u0105 si\u0119 tylko, \u017ce w\u0142adze s\u0105 g\u0142uche na ich dowodzenia; w ten spos\u00f3b wstrzymuje si\u0119 ca\u0142y ruch duchowy; ale przyjdzie z ca\u0142\u0105 pewno\u015bci\u0105 godzina, \u017ce ustanie zw\u0142oka, gdy\u017c prawa rozwoju mo\u017cna zacie\u015bni\u0107, ale nie mo\u017cna ich zniszczy\u0107. Id\u0105 wi\u0119c wci\u0105\u017c naprz\u00f3d na obecnej drodze; post\u0119puj\u0105 mimo upomnie\u0144 i kar, ukrywaj\u0105c nies\u0142ychan\u0105 zuchwa\u0142o\u015b\u0107 pod p\u0142aszczykiem udanej pokory. Ob\u0142udnie chyl\u0105 g\u0142owy, ale r\u0119k\u0105 i sercem przeprowadzaj\u0105 tym zuchwalej zakre\u015blone przez siebie plany. W ten spos\u00f3b dzia\u0142aj\u0105c, dzia\u0142aj\u0105 z zupe\u0142n\u0105 \u015bwiadomo\u015bci\u0105 i rozwag\u0105; ju\u017c to twierdz\u0105c, \u017ce w\u0142adzy nie nale\u017cy burzy\u0107, lecz raczej j\u0105 inspirowa\u0107; ju\u017c te\u017c, zostaj\u0105c w obr\u0119bie Ko\u015bcio\u0142a z konieczno\u015bci, aby zmieni\u0107 niepostrze\u017cenie samowiedz\u0119 zbiorow\u0105: przyznaj\u0105c tym samym pomimo woli, \u017ce samowiedza zbiorowa nie jest po ich stronie i \u017ce niepowo\u0142ani narzucaj\u0105 si\u0119 na jej t\u0142umacz\u00f3w.<\/p>\r\n<p>Tak\u0105 jest, Czcigodni Bracia, teoria; jak\u0105 jest praktyka modernist\u00f3w; i jedna, i druga g\u0142osi, \u017ce nie ma w Ko\u015bciele nic trwa\u0142ego, nic, co by by\u0142o niezmiennym\u201d.<\/p>\r\n<p>\u015aw. Pius X zupe\u0142nie s\u0142usznie stwierdza, \u017ce pu\u0142apka jest tym bardziej zwodnicza, \u017ce zastawiona zosta\u0142a wewn\u0105trz Ko\u015bcio\u0142a. Strategia modernist\u00f3w polega na tym, by przy pomocy nieustannych nacisk\u00f3w, przez kompromisy, przez wahania mi\u0119dzy ortodoksj\u0105 a ra\u017c\u0105c\u0105 heterodoksj\u0105 &#8211; \u201epopycha\u0107\u201d Ko\u015bci\u00f3\u0142 \u201edla jego dobra\u201d do ugody ze \u015bwiatem wsp\u00f3\u0142czesnym, gdy\u017c post\u0119p modernizmu zale\u017cy od zaniechania przez duchowie\u0144stwo i wiernych opierania si\u0119 narastaj\u0105cemu wp\u0142ywowi tego \u015bwiata. Chodzi wi\u0119c o obalenie <em>Christianitas<\/em>.<\/p>\r\n<h3>Modernizm wiedzie do agnostycyzmu<\/h3>\r\n<p>Skutkiem modernizmu jest, wedle <em>Pascendi<\/em>, agnostycyzm. Wed\u0142ug \u015bw. Piusa X zanegowanie naturalnej teologii i wiarygodno\u015bci chrze\u015bcija\u0144stwa oraz metoda \u017cyciowej immanencji s\u0105 \u017ar\u00f3d\u0142ami dog\u0142\u0119bnego kryzysu, je\u015bli nie wr\u0119cz utraty wiary. Wymie\u0144my zasadnicze aspekty nowej, heretyckiej teologii rozwini\u0119tej przez modernizm, tak jak czyni to encyklika: sumienie jest okre\u015blane jako miejsce, gdzie odnajdywany jest B\u00f3g, bez pomocy zewn\u0119trznego Objawienia, ale jedynie poprzez uczucia i pragnienia; doktryna chrze\u015bcija\u0144ska wyrasta rzekomo ze s\u0142uchania swego w\u0142asnego wewn\u0119trznego g\u0142osu oraz w\u0142asnych pragnie\u0144 i musi odpowiada\u0107 naszym potrzebom, kt\u00f3rych musi sta\u0107 si\u0119 odzwierciedleniem. Wyklucza to jak\u0105kolwiek mo\u017cliwo\u015b\u0107 regulowania \u017cycia na podstawie niezmiennych i obiektywnych kryteri\u00f3w dobra i z\u0142a czy te\u017c \u201ezbyt precyzyjnych\u201d tez dogmatycznych, kt\u00f3re mog\u0142yby oznacza\u0107 pierwsze\u0144stwo autentycznej wiary i pokory przed tajemnic\u0105. Religia, tak w nas, jak i w Chrystusie, jest samorzutnym owocem natury. Sam Jezus Chrystus powoli i stopniowo dochodzi\u0142 do zrozumienia kim jest, w og\u00f3le nie posiada\u0142 Boskiej wiedzy, st\u0105d nie naucza\u0142 autentycznie jako prawdziwy B\u00f3g.<\/p>\r\n<p>Lista modernistycznych herezji jest znacznie d\u0142u\u017csza: dogmat musi ewoluowa\u0107, musi by\u0107 dostosowany do uczuciowo\u015bci wiernych, wszystkie religie s\u0105 w pewnym sensie prawdziwe, posiadaj\u0105 one cz\u0119\u015b\u0107 prawdy, poniewa\u017c wszystko zakorzenione jest w dog\u0142\u0119bnej potrzebie i w uczuciu religijnym cz\u0142owieka (oznacza to odej\u015bcie od dogmatu <em>extra Ecclesiam nulla salus<\/em>), nauka i wiara musz\u0105 by\u0107 oddzielone, ale w przypadku konfliktu wiara musi ust\u0105pi\u0107 nauce. Zasada wiary jest w cz\u0142owieku immanentna, zasad\u0105 t\u0105 jest B\u00f3g, a wi\u0119c B\u00f3g jest immanentny w cz\u0142owieku, st\u0105d nawet bez konieczno\u015bci zewn\u0119trznego aktu wiary ka\u017cdy cz\u0142owiek musi by\u0107 postrzegany jako wierz\u0105cy. W Ko\u015bciele powinna naturalnie panowa\u0107 demokracja, papiestwo i biskupstwo powinny zosta\u0107 zreinterpretowane, a w\u0142adza os\u0142abiona i zrewidowana. Opr\u00f3cz tego powinien istnie\u0107 rozdzia\u0142 Ko\u015bcio\u0142a od pa\u0144stwa w imi\u0119 \u015bwieckiej koncepcji polityki (jest to oczywi\u015bcie owoc rewolucji francuskiej). Wszystko musi by\u0107 historyzowane, pocz\u0105wszy od dogmat\u00f3w, by dostosowa\u0107 je do nowych czas\u00f3w i nowych warunk\u00f3w historycznych. W obr\u0119bie chrze\u015bcija\u0144stwa konieczne jest rozr\u00f3\u017cnienie pomi\u0119dzy Chrystusem wiary a Jezusem historycznym. Ponadto moderni\u015bci domagaj\u0105 si\u0119 uznania pierwsze\u0144stwa cn\u00f3t aktywnych nad biernymi, popadaj\u0105c w pot\u0119pion\u0105 ju\u017c herezj\u0119 amerykanizmu. Domagaj\u0105 si\u0119 r\u00f3wnie\u017c reformy i uproszczenia liturgii; zniesienia licznych nabo\u017ce\u0144stw i praktyk ludowej pobo\u017cno\u015bci; reformy &#8211; a w istocie zniesienia &#8211; \u015awi\u0119tego Oficjum i Kongregacji Indeksu; Ko\u015bcio\u0142a ubogiego; pra\u0142at\u00f3w i biskup\u00f3w pozbawionych zewn\u0119trznych oznak ich godno\u015bci; zniesienia celibatu duchowie\u0144stwa; decentralizacji w\u0142adzy i demokracji w Ko\u015bciele oraz zaanga\u017cowania \u015bwieckich w wyb\u00f3r proboszcz\u00f3w i biskup\u00f3w. W obliczu tego zalewu b\u0142\u0119d\u00f3w \u015bw. Pius X okre\u015bli\u0142 modernizm jako \u201e\u015bciek wszystkich herezji\u201d &#8211; prost\u0105 drog\u0119 do ateizmu:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Gdyby kto\u015b zada\u0142 sobie trud zebrania wszystkich b\u0142\u0119dnych twierdze\u0144, wymierzonych przeciw wierze, i wyci\u015bni\u0119cie z nich niejako sok\u00f3w i krwi &#8211; zapewne nie m\u00f3g\u0142by tego dok\u0142adniej uczyni\u0107, ni\u017c moderni\u015bci.<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Mo\u017cna by si\u0119 zastanawia\u0107, czy ten zbi\u00f3r b\u0142\u0119d\u00f3w pot\u0119pionych przez <em>Pascendi<\/em> jest dla nas dokumentem aktualnym. Ale stoimy dzi\u015b w obliczu tych samych b\u0142\u0119d\u00f3w, g\u0142oszonych w spos\u00f3b bardziej nawet otwarty, bezczelniejszy i radykalny, i to przez znamienitych przedstawicieli Ko\u015bcio\u0142a nauczaj\u0105cego, przez biskup\u00f3w. Sytuacja jest wi\u0119c gorsza ze wzgl\u0119du na rozmiar ska\u017cenia.<\/p>\r\n<p><em>Pascendi<\/em> jest prorocz\u0105 wizj\u0105 (gdy\u017c \u015bwi\u0119to\u015bci towarzyszy cz\u0119sto zdolno\u015b\u0107 do dostrzegania z\u0142a, zanim stanie si\u0119 ono wyra\u017ane (&#8230;) zanim objawi\u0105 si\u0119 wszystkie jego tragiczne konsekwencje) wszystkiego, co znajdujemy obecnie w pismach takich jak \u201eJesus\u201d, \u201eFamiglia Cristiana\u201d, \u201eIl Regno\u201d, \u201eConcilium\u201d, \u201eBose\u201d, biuletynach parafialnych, dziennikach katolickich, a r\u00f3wnie\u017c w najwa\u017cniejszych wypowiedziach papieskich. W dzisiejszym Ko\u015bciele odnajdujemy wszystkie teologiczne i doktrynalne wypaczenia modernizmu. Gdyby\u015bmy przeanalizowali szczeg\u00f3\u0142owo dekret <em>Lamentabili<\/em> i 65 propozycji przez niego pot\u0119pionych, znale\u017aliby\u015bmy w nauczanej obecnie teologii i pogl\u0105dach doktrynalnych \u015blady prawie wszystkich z nich. <em>Pascendi<\/em> mo\u017cna by odebra\u0107 jako dokument napisany nie w roku 1907, ale 2005. Moderni\u015bci, tak dzi\u015b, jak w\u00f3wczas &#8211; u\u017cywam terminu \u201emodernista\u201d na okre\u015blenie typu cz\u0142owieka, kt\u00f3ry ze\u015blizguje si\u0119 w herezj\u0119 &#8211; uwa\u017caj\u0105 si\u0119 za o\u015bwieconych, za gramscia\u0144sk\u0105 mniejszo\u015b\u0107, kt\u00f3ra oddzia\u0142uje na kolektywn\u0105 \u015bwiadomo\u015b\u0107 bezw\u0142adnej, \u0142atwej do zmanipulowania, anonimowej zbiorowo\u015bci, b\u0119d\u0105cej przedmiotem swoistego nieustannego teologicznego gwa\u0142tu (mam tu na my\u015bli liturgi\u0119, kt\u00f3ra patrz\u0105c na to w kategoriach socjopolitycznych, zosta\u0142a narzucona przez odpowiednik terrorystycznej, krwawej <em>coup d\u2019\u00c3\u00a9tat<\/em>). Na przestrzeni 30-40 lat w Ko\u015bciele rozegra\u0142a si\u0119 modernistyczna rewolucja, by\u0142 to rok 1789 w Ko\u015bciele, rewolucja narzucaj\u0105ca poprzez teologiczny Koran politycznej poprawno\u015bci prawa cz\u0142owieka (&#8230;) bez \u017cadnej mo\u017cliwo\u015bci odrzucenia czy kwestionowania swych heterodoksyjnych tez i prawdziwych herezji (&#8230;).<\/p>\r\n<p>Tam jednak, gdzie ma miejsce rewolucja, powinni pojawi\u0107 si\u0119 kontrrewolucjoni\u015bci, reakcjoni\u015bci, kt\u00f3rzy nie rozumiej\u0105 nowego ducha. Funkcjonuje wi\u0119c w Ko\u015bciele soborowym pewien termin, kt\u00f3rym okre\u015bla si\u0119 tych, kt\u00f3rzy odrzucaj\u0105 Ko\u015bci\u00f3\u0142 <em>Vaticanum II<\/em>: fundamentali\u015bci. Pami\u0119tamy z przesz\u0142o\u015bci, \u017ce Wandejczycy i zwolennicy Bourbon\u00f3w nazywani byli zb\u00f3jcami, a ci wszyscy, kt\u00f3rzy sprzeciwiali si\u0119 bolszewikom, byli etykietowani jako ku\u0142acy. C\u00f3\u017c, mamy obecnie ku\u0142ak\u00f3w Ko\u015bcio\u0142a: s\u0105 nimi np. kap\u0142ani i wierni Bractwa \u015aw. Piusa X. Nie ma w\u0142adzy totalitarnej, nawet w dziedzinie wiary, dla kt\u00f3rej nie istnia\u0142by wr\u00f3g absolutny, a wiemy, \u017ce wr\u00f3g absolutny musi by\u0107 zniszczony, nie mo\u017cna z nim rozmawia\u0107; mo\u017cna rozmawia\u0107 z ka\u017cdym, ale nie z tym, kto neguje, \u017ce mo\u017cna rozmawia\u0107 z ka\u017cdym.<\/p>\r\n<p>Jaki jest tego pow\u00f3d? Sk\u0105d ten kryzys modernistyczny, obecny ju\u017c w czasach \u015bw. Piusa X? <em>Pascendi<\/em> podaje nam precyzyjn\u0105, dog\u0142\u0119bn\u0105 odpowied\u017a:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p>Lecz pycha daleko silniej wp\u0142ywa na dusz\u0119, by j\u0105 o\u015blepi\u0107 i na b\u0142\u0119dne \u015bcie\u017cki wprowadzi\u0107: w modernistycznej doktrynie jest ona jak u siebie w domu, ze wszech stron otrzymuje po\u017cywienie i rozgo\u015bci\u0107 si\u0119 mo\u017ce dowolnie. Ow\u0105 pych\u0119 uwa\u017caj\u0105 moderni\u015bci za regu\u0142\u0119 powszechn\u0105 i tym \u015bmielej i zuchwalej na niej si\u0119 opieraj\u0105. Ow\u0105 pych\u0105 szczyc\u0105 si\u0119, gdy twierdz\u0105, \u017ce oni jedynie powiadaj\u0105 m\u0105dro\u015b\u0107, a nad\u0119ci ni\u0105 i zuchwali m\u00f3wi\u0105: my nie tacy, jak reszta ludzi, i aby do tej reszty nie by\u0107 przyr\u00f3wnanymi, wymy\u015blaj\u0105 i pope\u0142niaj\u0105 najwi\u0119ksze niedorzeczno\u015bci.<\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Tych kilka linijek m\u00f3wi nam wszystko. Dok\u0142adnie to obserwujemy obecnie w dziedzinie teologii: je\u015bli kto\u015b chce by\u0107 szanowany, musi by\u0107 oryginalny. Wiemy jednak, \u017ce w historii cywilizacji, ani nawet w historii jako takiej, nie narodzi\u0142o si\u0119 nic warto\u015bciowego, co nie zrodzi\u0142oby si\u0119 z pragnienia bycia wiernym tradycji &#8211; temu, co zawsze uwa\u017cane by\u0142o za prawd\u0119. \u015aw. Tomasz, \u201eniemy w\u00f3\u0142\u201d, z pewno\u015bci\u0105 nie pragn\u0105\u0142 by\u0107 oryginalny: tworz\u0105c sw\u00f3j system, musia\u0142 uwzgl\u0119dni\u0107 ca\u0142y szereg kwestii, kt\u00f3rych musia\u0142 przestrzega\u0107, o kt\u00f3rych musia\u0142 m\u00f3wi\u0107. To, co jest prawdziwe dla kultury, jest prawdziwe r\u00f3wnie\u017c dla \u015bwi\u0119to\u015bci: \u015bwi\u0119ty nie chce by\u0107 oryginalny, pragnie by\u0107 jedynie pokornym na\u015bladowc\u0105 Chrystusa; \u015bwi\u0119to\u015b\u0107, kt\u00f3ra jest najwi\u0119ksz\u0105 manifestacj\u0105 duchowej integralno\u015bci osoby, rodzi si\u0119 jedynie z ca\u0142kowitego wyrzeczenia si\u0119 wszelkiej czysto ludzkiej i doczesnej oryginalno\u015bci.<\/p>\r\n<p>Historia chrze\u015bcija\u0144stwa pokazuje, \u017ce wielko\u015b\u0107 rodzi si\u0119 z marzenia o wierno\u015bci, (&#8230;) nowo\u015bci nie pragnie si\u0119 jednak nigdy dla niej samej. Najlepszym przyk\u0142adem tej zasady jest reforma Msza\u0142u, dokonana przez \u015bw. Piusa V. Nie ma nic bardziej typowego dla katolicyzmu (kiedy jest on zdrowy i wolny od wp\u0142yw\u00f3w protestanckich i modernistycznych) ni\u017c prawdziwa nienawi\u015b\u0107, odruchowa wrogo\u015b\u0107 dla wszelkiej zmiany, niezale\u017cnie w jakiej kwestii, kt\u00f3ra mog\u0142aby prowadzi\u0107 do umi\u0142owania nowo\u015bci jako takiej, i to do tego stopnia, \u017ce pewne gesty liturgiczne zosta\u0142y zachowane, cho\u0107 ich praktyczne zastosowanie zanik\u0142o.<\/p>\r\n<p>To wsp\u00f3\u0142czesna rewolucja, zapocz\u0105tkowana przez Lutra i Kalwina, a podj\u0119ta przez Cromwella i rewolucj\u0119 puryta\u0144sk\u0105, inspirowana jest gnostyckim pragnieniem zniszczenia tera\u017aniejszo\u015bci, poniewa\u017c nie ma ju\u017c oczu i serca zdolnych do zrozumienia stuleci trud\u00f3w, jakie doprowadzi\u0142y do jej zbudowania. Bunt modernist\u00f3w, tak za czas\u00f3w \u015bw. Piusa X, jak i dzisiaj, rodzi si\u0119 z pychy, z mi\u0142o\u015bci w\u0142asnej popychanej do wzgardy dla Boga; rodzi si\u0119 ona z tryumfu cia\u0142a nad duchem. Nie mo\u017cna zadowoli\u0107 Boga i \u015bwiata r\u00f3wnocze\u015bnie.<\/p>\r\n<p>A jednak pomimo oczywistej dla obserwuj\u0105cych stan obecnego Ko\u015bcio\u0142a katastrofy, w obliczu Ko\u015bcio\u0142a znajduj\u0105cego si\u0119 w post\u0119puj\u0105cej agonii, jako \u017ce przechodzi on swoj\u0105 drog\u0119 na Kalwari\u0119, nie brak r\u00f3wnie\u017c powod\u00f3w do nadziei. Pierwszym z nich jest fakt, \u017ce Msza Wszechczas\u00f3w jest nadal odprawiana na ca\u0142ym \u015bwiecie. Oczywi\u015bcie nie wszyscy rozumiej\u0105 dzi\u015b znaczenie tej Mszy; jej pi\u0119kno jest zbyt wielkie dla tego cudzo\u0142o\u017cnego i zepsutego pokolenia, by mog\u0142o ono j\u0105 zrozumie\u0107; jest promieniem \u015bwiat\u0142a zbyt intensywnym i silnym dla ciemno\u015bci naszych czas\u00f3w, by \u015bwiat m\u00f3g\u0142 j\u0105 doceni\u0107. Nasz \u015bwiat nie wie ju\u017c, jak kocha\u0107 rzeczy pi\u0119kne, pe\u0142ne milczenia, pokoju, nieba, \u015bwiat\u0142a, prawdy. Aby\u015bmy byli do tego zdolni, \u017cycie musi przenika\u0107 nas do g\u0142\u0119bi, wymaga to niemal cudu. Niemniej jednak podzielam opini\u0119 Dostojewskiego: \u201ePi\u0119kno uratuje \u015bwiat\u201d. Nawet w obliczu tak przygn\u0119biaj\u0105cej i tragicznej rzeczywisto\u015bci nie mo\u017cna zatraci\u0107 zaufania do ol\u015bniewaj\u0105cego pi\u0119kna Mszy \u015bwi\u0119tej, kt\u00f3r\u0105 kap\u0142ani Bractwa zachowuj\u0105 r\u00f3wnie\u017c dla nas, z pokor\u0105 i pe\u0142n\u0105 czci mi\u0142o\u015bci\u0105 (&#8230;). Pi\u0119kno\u015b\u0107 ta nie mo\u017ce nigdy zosta\u0107 przy\u0107miona i nigdy nie zostanie przy\u0107miona. I naprawd\u0119 ma\u0142o znaczy, \u017ce dzi\u015b jest poni\u017cana przez tak wiele \u015bwi\u0119tokradczych r\u0105k i \u017ce tak ma\u0142o ludzi wie, jak kocha\u0107 j\u0105 pobo\u017cnie, ze szczer\u0105 synowsk\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105. <strong>\u00ce\u00a9<\/strong><\/p>\r\n<p><strong><em>Mateusz D\u2019Amico <\/em><\/strong><\/p>\r\n<p>Tekst za \u201eThe Angelus\u201d z maja, lipca i wrze\u015bnia 2006 r. Z j\u0119zyka angielskiego prze\u0142o\u017cy\u0142 Tomasz Maszczyk.<\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Dodano: 2007-10-6 12:00 am Nie ma nic bardziej typowego dla katolicyzmu ni\u017c prawdziwa nienawi\u015b\u0107, odruchowa wrogo\u015b\u0107 dla wszelkiej zmiany, niezale\u017cnie w jakiej kwestii, kt\u00f3ra mog\u0142aby prowadzi\u0107 do umi\u0142owania nowo\u015bci jako takiej, i to do tego stopnia, \u017ce pewne gesty liturgiczne zosta\u0142y zachowane, cho\u0107 ich praktyczne zastosowanie zanik\u0142o. Po tym d\u0142ugim, ale koniecznym wprowadzeniu (pomini\u0119to genez\u0119 [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[328],"tags":[119,32,33],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1243"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1243"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1243\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1243"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1243"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1243"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}