{"id":12408,"date":"2009-08-10T06:58:20","date_gmt":"2009-08-10T11:58:20","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=12408"},"modified":"2009-08-09T22:02:55","modified_gmt":"2009-08-10T03:02:55","slug":"kisielinska-epopeja","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=12408","title":{"rendered":"Kisieli\u0144ska epopeja"},"content":{"rendered":"<p><strong>Kisielin, jedna z blisko stu wo\u0142y\u0144skich miejscowo\u015bci zaatakowanych w &#8222;krwaw\u0105 niedziel\u0119&#8221;, 11 lipca 1943 r., przez zbrodniarzy spod znaku Ukrai\u0144skiej Armii Powsta\u0144czej, jest nie tylko symbolem martyrologii Polak\u00f3w na Kresach, ale r\u00f3wnie\u017c ich bohaterstwa i niez\u0142omno\u015bci. Ukrai\u0144skim bandytom uda\u0142o si\u0119 wprawdzie bestialsko zamordowa\u0107 w Kisielinie blisko 90 uczestnik\u00f3w niedzielnej Mszy \u015bw., ale prawie drugie tyle prze\u017cy\u0142o po ca\u0142odziennej obronie w ko\u015bcielnych zabudowaniach.<\/strong><\/p>\r\n\r\n<p>Dzi\u0119ki Stowarzyszeniu &#8222;Kresy, pami\u0119\u0107, przysz\u0142o\u015b\u0107&#8221; w 66. rocznic\u0119 rzezi wo\u0142y\u0144skiej, w niesamowitej scenerii stoj\u0105cych do dzi\u015b pot\u0119\u017cnych ruin kisieli\u0144skiego ko\u015bcio\u0142a, zosta\u0142a odprawiona Msza \u015awi\u0119ta. Tak jak pami\u0119tnej niedzieli rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 o godz. 11.00, z lipcowego nieba, jak wtedy, pada\u0142 rz\u0119sisty deszcz, a wok\u00f3\u0142 polowego o\u0142tarza zgromadzi\u0142y si\u0119 rodziny tych, kt\u00f3rzy w 1943 r. gin\u0119li tu tylko dlatego, \u017ce byli Polakami.<br \/>\r\n &#8211; Niech stan\u0105 przed naszymi oczami te wszystkie matki, kt\u00f3re marzy\u0142y o przysz\u0142o\u015bci swoich dzieci, a tutaj i w podobnych temu miejscach ona si\u0119 sko\u0144czy\u0142a. Niech B\u00f3g b\u0119dzie dla nich nagrod\u0105 &#8211; m\u00f3wi\u0142 ks. pp\u0142k Miros\u0142aw Kurianiuk, kapelan Nadbu\u017ca\u0144skiego Oddzia\u0142u Stra\u017cy Granicznej.<br \/>\r\n &#8211; Mama nieraz opowiada\u0142a o tych wydarzeniach, ale \u017cadne opowie\u015bci nie zast\u0105pi\u0105 obecno\u015bci w tym miejscu &#8211; wyzna\u0142a Urszula Dec, c\u00f3rka uratowanej z masakry w ko\u015bciele Adeli Zi\u00f3\u0142kowskiej.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Kisieli\u0144ska Cz\u0119stochowa<\/strong><br \/>\r\n Ukrai\u0144cy okr\u0105\u017cyli ko\u015bci\u00f3\u0142 w Kisielinie przed zako\u0144czeniem niedzielnej Sumy, po uprzednim zaryglowaniu dr\u00f3g dojazdowych do miasteczka. Wychodz\u0105cych po Mszy \u015bw. Polak\u00f3w przywita\u0142y strza\u0142y karabinowe. Padli pierwsi zabici. Przera\u017ceni, bezbronni ludzie zamkn\u0119li si\u0119 w ko\u015bciele. Tam w panice blisko po\u0142owa z nich postanowi\u0142a podda\u0107 si\u0119 wzywaj\u0105cym do otwarcia ko\u015bcio\u0142a banderowcom, pozostali zabarykadowali si\u0119 na pi\u0119trze przylegaj\u0105cej do ko\u015bcio\u0142a plebanii. Ci, kt\u00f3rzy zdali si\u0119 na \u0142ask\u0119 banderowc\u00f3w, zostali okrutnie wymordowani za pomoc\u0105 karabin\u00f3w, wide\u0142 i dr\u0105g\u00f3w wewn\u0105trz ko\u015bcio\u0142a i obok przy dzwonnicy. Kilka os\u00f3b ukrytych w zakamarkach \u015bwi\u0105tyni sp\u0142on\u0119\u0142o po podpaleniu jej przez bandyt\u00f3w.<br \/>\r\n Pozostali przy \u017cyciu rozpocz\u0119li, zdawa\u0142o si\u0119, beznadziejn\u0105 obron\u0119 swojej kisieli\u0144skiej Cz\u0119stochowy. Na pi\u0119trze murowanej plebanii znalaz\u0142o si\u0119 niemal 80 os\u00f3b uzbrojonych w&#8230; jedn\u0105 siekier\u0119. Naprzeciw mieli dysponuj\u0105cych broni\u0105 maszynow\u0105 i granatami Ukrai\u0144c\u00f3w. To, co si\u0119 dzia\u0142o przez nast\u0119pne 11 godzin, zakrawa na cud. Grupa blisko 20 m\u0119\u017cczyzn, wspartych przez kilka kobiet, za pomoc\u0105 rzucanych przez okna cegie\u0142, kafli z rozebranego pieca i domowych sprz\u0119t\u00f3w, pod ogniem karabin\u00f3w odpiera\u0142a ponawiane ataki banderowc\u00f3w. Gdy Ukrai\u0144cy podpalili zabarykadowane drzwi, obro\u0144cy gasili je uzbieranym w wiadra moczem. Rzucane do \u015brodka granaty odrzucali z powrotem. Ma\u0142o kto wierzy\u0142 w ocalenie. Znajduj\u0105cy si\u0119 w\u015br\u00f3d nich ksi\u0105dz, dop\u00f3ki nie otrzyma\u0142 postrza\u0142u w twarz, przygotowywa\u0142 swoich parafian na \u015bmier\u0107, spowiadaj\u0105c i udzielaj\u0105c ostatniego namaszczenia. Zabitych i rannych obro\u0144c\u00f3w zast\u0119powali inni, ciskaj\u0105c we wspinaj\u0105cych si\u0119 po drabinach banderowc\u00f3w ceg\u0142ami. Jednego str\u0105cili, rzucaj\u0105c mu na g\u0142ow\u0119&#8230; maszyn\u0119 do szycia. <br \/>\r\n Gdy w \u015brodku nocy w\u015br\u00f3d dogasaj\u0105cych zgliszcz wok\u00f3\u0142 plebanii zapanowa\u0142a przejmuj\u0105ca cisza, nikt z obro\u0144c\u00f3w nie wierzy\u0142 w ocalenie. Zrozumieli, \u017ce prze\u017cyli, dopiero wtedy, gdy po spuszczeniu si\u0119 z okna po linie stan\u0119li na ziemi, a z ciemno\u015bci nie posypa\u0142 si\u0119 na nich grad banderowskich kul.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Zi\u00f3\u0142kowscy odkrywaj\u0105 korzenie<\/strong><br \/>\r\n &#8211; Nasza mama wychodzi\u0142a razem z innymi przez okno na pi\u0119trze &#8211; m\u00f3wi Urszula Dec. &#8211; Opowiada\u0142a nam, \u017ce gdy spuszczali si\u0119 po linie, szuranie butami po \u015bcianie w\u015br\u00f3d ciszy wydawa\u0142o si\u0119 tak ogromnym ha\u0142asem, \u017ce bali si\u0119, i\u017c sprowadzi na powr\u00f3t Ukrai\u0144c\u00f3w. Mama by\u0142a tak przera\u017cona tym, co si\u0119 sta\u0142o, \u017ce po ucieczce z ko\u015bcio\u0142a przez tydzie\u0144 ukrywa\u0142a si\u0119 w zbo\u017cu mimo deszczy, grzmot\u00f3w i ulew. <br \/>\r\n Z ponad 20 cz\u0142onk\u00f3w rodziny Zi\u00f3\u0142kowskich, kt\u00f3rzy uczestniczyli w Mszy \u015bw. w ruinach ko\u015bcio\u0142a pw. Niepokalanego Pocz\u0119cia Naj\u015bwi\u0119tszej Maryi Panny w Kisielinie, 66 lat po dokonanej zbrodni nieomal wszyscy po raz pierwszy odwiedzili swoje rodzinne strony. To efekt traumy, jak\u0105 prze\u017cyli seniorzy rodu i jak\u0105 im przekazali. <a href=\"http:\/\/www.naszdziennik.pl\/photo.php?pict=0bmy112.jpg&amp;dat=20090810&amp;id=my11.txt\" target=\"_BLANK\">\r\n<div><\/div>\r\n<\/a> &#8211; Ostatnia, najstarsza ciocia urodzona w tych stronach, a mieszkaj\u0105ca obecnie w \u0141apach, odradza\u0142a, ba\u0142a si\u0119, \u017ce nie wr\u00f3cimy &#8211; m\u00f3wi\u0105. Zapewniaj\u0105, i\u017c seniorka rodu Adela Zi\u00f3\u0142kowska, kt\u00f3ra zmar\u0142a trzy lata temu, te\u017c by tu nigdy nie przyjecha\u0142a.<br \/>\r\n Adela Zi\u00f3\u0142kowska to jedna z 80 os\u00f3b ocalonych w ko\u015bciele. P\u00f3\u017aniej pod pseudonimem &#8222;Szpileczka&#8221;, bo by\u0142a ma\u0142a i drobna, s\u0142u\u017cy\u0142a w partyzantce, a z 27. Wo\u0142y\u0144skiej Dywizji Piechoty AK trafi\u0142a do wojska i w stopniu podporucznika dosz\u0142a a\u017c do Berlina. &#8211; Przesz\u0142a ca\u0142y wojenny szlak, widzia\u0142a straszne rzeczy, zaj\u0119cie oboz\u00f3w na Majdanku, i w Auschwitz, stosy trup\u00f3w. By\u0142a bardzo odwa\u017cn\u0105 kobiet\u0105, za komuny nie ba\u0142a si\u0119 m\u00f3wi\u0107 tego, co my\u015bli, powtarza\u0142a: &#8222;A niech mnie zamkn\u0105, nie ba\u0142am si\u0119 Hitlera, to teraz te\u017c si\u0119 nie boj\u0119&#8221;. A jednak prze\u017cycia z Kisielina do ko\u0144ca \u017cycia wywo\u0142ywa\u0142y u niej groz\u0119 &#8211; m\u00f3wi jej c\u00f3rka Urszula.<br \/>\r\n Zi\u00f3\u0142kowscy znaj\u0105 z rodzinnych opowie\u015bci to, co wydarzy\u0142o si\u0119 pami\u0119tnego lipca w Kisielinie. Teraz opowiadaj\u0105, \u017ce to na oczach Adeli skona\u0142 jej brat Stanis\u0142aw Zi\u00f3\u0142kowski, kt\u00f3ry \u0142apa\u0142 i odrzuca\u0142 ciskane przez Ukrai\u0144c\u00f3w w okna granaty, a gdy w ko\u0144cu wybuch granatu poszarpa\u0142 mu jedn\u0105 r\u0119k\u0119, kontynuowa\u0142 obron\u0119 drug\u0105, w kt\u00f3r\u0105 te\u017c zosta\u0142 ranny. Widzia\u0142a, jak traci\u0142 krew, by\u0142 coraz s\u0142abszy, a\u017c wykrwawi\u0142 si\u0119 na \u015bmier\u0107. <br \/>\r\n Antoni Zi\u00f3\u0142kowski, kt\u00f3ry po raz pierwszy przyjecha\u0142 do Kisielina, z dum\u0105 opowiada o swoim dziadku Antonim Zi\u00f3\u0142kowskim. &#8211; Nie tylko nazywam si\u0119 jak on, ale jak m\u00f3wi\u0105, jestem do niego bardzo podobny. By\u0142 kowalem i so\u0142tysem. W czasie napadu na ko\u015bci\u00f3\u0142 dziadek otrzyma\u0142 postrza\u0142 w klatk\u0119 piersiow\u0105. Kula przesz\u0142a na wylot i na plecach zostawi\u0142a sporych rozmiar\u00f3w dziur\u0119 &#8211; wspomina. Antoni Zi\u00f3\u0142kowski senior, pomimo ci\u0119\u017ckiego postrza\u0142u i du\u017cego up\u0142ywu krwi, prze\u017cy\u0142. Z ko\u015bcio\u0142a zabra\u0142a go \u017cona Anna. Do\u017cy\u0142 90. roku \u017cycia. <br \/>\r\n Zi\u00f3\u0142kowscy z przej\u0119ciem kre\u015bl\u0105 atmosfer\u0119 rodzinnej traumy. &#8211; Dziadek nie opowiada\u0142 o tej tragedii, bardziej mama Adela. Budzi\u0142a si\u0119 nocami z krzykiem: &#8222;pali si\u0119, r\u0105bi\u0105&#8221;. Od dziecka pami\u0119tam ten p\u0142acz mamy&#8230; Wszystkie okna w domu musia\u0142y by\u0107 pozamykane na noc. Czasami latem si\u0119 dusili\u015bmy, ale mama nie dawa\u0142a okien otworzy\u0107. Ba\u0142a si\u0119, \u017ce banderowcy wejd\u0105. Dopiero gdy zasn\u0119\u0142a, ojciec po cichutku je otwiera\u0142 &#8211; opowiadaj\u0105.<br \/>\r\n &#8211; Gdy sta\u0142am w tych ruinach, pod tym oknem, z kt\u00f3rego spuszczali si\u0119 g\u0142\u0119bok\u0105 noc\u0105 po linie, dopiero wtedy naprawd\u0119 zrozumia\u0142am, co prze\u017cy\u0142a mama i a\u017c mi ciarki po plecach chodzi\u0142y &#8211; m\u00f3wi Urszula Dec. &#8211; Mama opowiada\u0142a nam t\u0119 histori\u0119 od dziecka i wydawa\u0142a mi si\u0119 ona wr\u0119cz nieprawdopodobna. Ale tutaj zrozumia\u0142am, \u017ce \u017cadne opowie\u015bci nie zast\u0105pi\u0105 tego prze\u017cycia, gdy stanie si\u0119 w tym miejscu. Teraz na mnie kolej, aby przekaza\u0107 t\u0119 histori\u0119 mojej c\u00f3rce &#8211; podkre\u015bla. <br \/>\r\n Na niewielkim cmentarzyku obok ruin ko\u015bcio\u0142a, w pobli\u017cu zbiorowej mogi\u0142y zamordowanych, spoczywaj\u0105 dwie ofiary mordu z rodziny Zi\u00f3\u0142kowskich &#8211; bohaterski Stanis\u0142aw i jego siostra Antonina, kt\u00f3r\u0105 banderowcy zad\u017agali wid\u0142ami na progu \u015bwi\u0105tyni. Pogrzeba\u0142a ich w kilka dni po zbrodni matka Anna Zi\u00f3\u0142kowska. &#8211; Pochowa\u0142a bez trumien, tylko owini\u0119tych w prze\u015bcierad\u0142a &#8211; m\u00f3wi Urszula Dec.<a href=\"http:\/\/www.naszdziennik.pl\/photo.php?pict=0bmy114.jpg&amp;dat=20090810&amp;id=my11.txt\" target=\"_BLANK\"> <\/a><a href=\"http:\/\/www.naszdziennik.pl\/photo.php?pict=0bmy114.jpg&amp;dat=20090810&amp;id=my11.txt\" target=\"_BLANK\"> <\/a><br \/>\r\n Nied\u0142ugo po mordzie rodzina Zi\u00f3\u0142kowskich, ostrze\u017cona przez zaprzyja\u017anionych Ukrai\u0144c\u00f3w, uciek\u0142a noc\u0105 z Kisielina, zabieraj\u0105c na w\u00f3z tylko najpotrzebniejsze rzeczy. <br \/>\r\n W\u0142odzimierz S\u0142awosz D\u0119bski, jeden z obro\u0144c\u00f3w plebanii w Kisielinie, w ksi\u0105\u017cce pt. &#8222;By\u0142o sobie miasteczko&#8221; doprowadzi\u0142 drzewo genealogiczne Zi\u00f3\u0142kowskich z Kisielina herbu Korczak do ko\u0144ca XVIII wieku. Dzi\u015b mieszkaj\u0105 w r\u00f3\u017cnych regionach Polski: Lubin, \u0141apy, Zamo\u015b\u0107, Cieszyn, Pozna\u0144, \u0141om\u017ca, Warszawa, Otwock&#8230;<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Spotkanie z Ukrai\u0144cami oznacza\u0142o \u015bmier\u0107<\/strong><br \/>\r\n Andrzej Bartoszewski, rocznik 1934, by\u0142 ju\u017c w Kisielinie dwa lata temu. Tu, w ko\u015bciele, zosta\u0142a zamordowana jego babcia ze strony mamy &#8211; Stanis\u0142awa Ko\u0142ek. W tym roku uda\u0142o mu si\u0119 nam\u00f3wi\u0107 do wyjazdu siostr\u0119 Romuald\u0119 G\u00f3rsk\u0105. &#8211; Wcze\u015bniej si\u0119 ba\u0142am, zreszt\u0105 do dzisiaj mam uraz &#8211; wyja\u015bnia kobieta. &#8211; Pami\u0119tam tamte czasy, bo mia\u0142am 10 lat. Przez trzy miesi\u0105ce nie nocowali\u015bmy w domu, tylko w krzakach. To by\u0142o straszne, zewsz\u0105d dochodzi\u0142y do nas pog\u0142oski o tych mordach. Czekali\u015bmy na swoj\u0105 kolejk\u0119&#8230; <br \/>\r\n W czasie ataku na \u015awiniarzyn, gdzie mieszkali Bartoszewscy, bandyci z UPA zabili drug\u0105 ich babci\u0119, t\u0119 ze strony ojca. &#8211; Gdy by\u0142 napad, nie mia\u0142a si\u0142y ucieka\u0107 ze wszystkimi i \u017cywcem j\u0105 spalili &#8211; m\u00f3wi pan Andrzej Bartoszewski. <br \/>\r\n Rodzina uciek\u0142a w kierunku Zasmyk, gdzie by\u0142a polska samoobrona. <br \/>\r\n &#8211; By\u0142 z nami jeszcze wujek Bronis\u0142aw z \u017con\u0105 i synem, nas pi\u0119cioro: dwoje rodzic\u00f3w i troje dzieci, opr\u00f3cz brata Andrzeja jeszcze ma\u0142y Miecio &#8211; opowiada pani Romualda. &#8211; Szli\u015bmy nocami i to tylko wtedy, gdy noc by\u0142a ciemna, bez ksi\u0119\u017cyca.<br \/>\r\n Wspomina, jak raz natkn\u0119li si\u0119 na oddzia\u0142 Ukrai\u0144c\u00f3w. Na szcz\u0119\u015bcie pierwszemu zaci\u0105\u0142 si\u0119 karabin i ca\u0142ej rodzinie uda\u0142o si\u0119 uciec w zaro\u015bla. &#8211; Tak ju\u017c Pan B\u00f3g da\u0142 &#8211; m\u00f3wi z przekonaniem pani Romualda. <br \/>\r\n &#8211; P\u00f3\u017aniej zacz\u0119li strzela\u0107 za nami. Pocisk przeszed\u0142 tu\u017c obok mojej nogi &#8211; wspomina pan Andrzej. <br \/>\r\n Przedostali si\u0119 do Zasmyk, ale z Wo\u0142ynia wyjechali na dobre dopiero w 1945 roku. Rodzina Bartoszewskich straci\u0142a wszystko &#8211; wiatrak, 6 hektar\u00f3w ziemi, ca\u0142y dobytek. Ale i tak mieli wi\u0119cej szcz\u0119\u015bcia ni\u017c skoligacona z nimi rodzina m\u0142ynarzy Lipskich ze \u015awiniarzyna, te\u017c tak jak oni posiadaj\u0105ca wiatrak. Zwyrodnialcy z UPA przybili Lipsk\u0105 gwo\u017adziami do drzwi kuchennych, a nast\u0119pnie odci\u0119li jej piersi. Nad kilkuletnim synkiem pastwili si\u0119, przybijaj\u0105c mu j\u0119zyk do sto\u0142u. <br \/>\r\n &#8211; Mojej matce i ciotce uda\u0142o si\u0119 uj\u015b\u0107 z \u017cyciem z napadu w niedziel\u0119 na Mszy \u015bw. w Kisielinie, bo by\u0142y na g\u00f3rce na plebanii &#8211; opowiada Henryk Malinowski, pochodz\u0105cy z Adam\u00f3wki, polskiej wsi po\u0142o\u017conej kilka kilometr\u00f3w od Kisielina. &#8211; Opowiada\u0142y, \u017ce tak jak inne kobiety zbiera\u0142y mocz do wiader, aby polewa\u0107 podpalone przez Ukrai\u0144c\u00f3w drzwi. Do domu przysz\u0142y blisko godz. 4.00, bo kluczy\u0142y op\u0142otkami, \u017ceby nie natkn\u0105\u0107 si\u0119 na UPA. <br \/>\r\n Atak na Adam\u00f3wk\u0119 nast\u0105pi\u0142 dwa dni po masakrze w Kisielinie, we wtorek, 13 lipca, mi\u0119dzy godz. 8.00 a 9.00. Pan Henryk opowiada, \u017ce banderowcy jechali z g\u00f3ry od pobliskich Twerdy\u0144 na taczankach, czyli lekkich, czteroko\u0142owych, zaprz\u0119\u017conych w konie wozach. Wzd\u0142u\u017c wozu, wsparta o przedni\u0105 i tyln\u0105 o\u015b, le\u017ca\u0142a szeroka, elastyczna deska, na kt\u00f3rej siedzieli okrakiem &#8222;bojcy&#8221;. Karabiny trzymali zwr\u00f3cone w obie strony. Jeden obserwowa\u0142 okolic\u0119 przez lornetk\u0119. By\u0142o ich kilkunastu, bo tylu wystarczy\u0142o na bezbronn\u0105 wie\u015b. Poniewa\u017c zje\u017cd\u017cali z g\u00f3ry, dok\u0142adnie widzieli, jak ludzie chowaj\u0105 si\u0119, gdzie kto m\u00f3g\u0142, w traw\u0119, w kapust\u0119 czy w kartofle. Powyci\u0105gali ich stamt\u0105d i zgromadzili po kilkunastu w kilku cha\u0142upach i stodo\u0142ach, kt\u00f3re podpalili.<br \/>\r\n &#8211; Tego dnia zgin\u0105\u0142 m\u00f3j dziadek, mama i m\u0142odszy brat &#8211; m\u00f3wi cicho ze smutkiem w g\u0142osie pan Henryk. &#8211; Prze\u017cy\u0142em, bo pas\u0142em krowy z dala od domu. Mia\u0142em wtedy 9 lat. <br \/>\r\n W\u015br\u00f3d ludzi uciekaj\u0105cych ze wsi spotka\u0142 cioci\u0119. Uciekali przez pastwiska w kierunku torfowisk. P\u00f3\u017aniej zaszyli si\u0119 w zbo\u017ce, doczekali nocy i wr\u00f3cili do wsi.<br \/>\r\n &#8211; Zasta\u0142a nas pustka &#8211; wspomina pan Henryk. &#8211; Byd\u0142o pozabierali Ukrai\u0144cy, kr\u00f3liki, g\u0119si i kury gdzie\u015b si\u0119 rozbieg\u0142y, bo psy zacz\u0119\u0142y grasowa\u0107. Kilka obej\u015b\u0107 by\u0142o spalonych, reszta spl\u0105drowana. <br \/>\r\n Spalona w stodole rodzina Henryka Malinowskiego zosta\u0142a rozpoznana przez ocala\u0142e z masakry jego cioci\u0119 i babci\u0119 po zachowanych fragmentach ubra\u0144. Cia\u0142 nie mo\u017cna by\u0142o zidentyfikowa\u0107, ale namokni\u0119te krwi\u0105 ubrania nie spali\u0142y si\u0119 doszcz\u0119tnie.<br \/>\r\n &#8211; I potem ludzie to rozgrzebywali, ka\u017cdy swoje szmatki poznawa\u0142 i gromadzi\u0142 do tych szmatek przynale\u017cne ko\u015bci &#8211; wyja\u015bnia pan Henryk. &#8211; Ja tego nie widzia\u0142em, gdy\u017c ciotka zostawi\u0142a mnie w jednej z s\u0105siednich wsi u jaki\u015b Ukrainek na strychu z sianem. Co\u015b okropnego, przez dwa dni myszy po mnie biega\u0142y, by\u0142em g\u0142odny, p\u0142aka\u0142em.<br \/>\r\n Jak wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi z okolic Kisielina pan Henryk wraz z cioci\u0105 i babci\u0105 uciekali w kierunku Zasmyk. <br \/>\r\n &#8211; Szli\u015bmy nocami, dnie sp\u0119dzaj\u0105c w g\u0142\u0119bokim lesie lub zaszyci w krzakach. Spotkanie Ukrai\u0144c\u00f3w oznacza\u0142o wtedy \u015bmier\u0107 &#8211; m\u00f3wi pan Henryk. &#8211; Przedzierali\u015bmy si\u0119 z garem smalcu g\u0119siego z zapieczonym mi\u0119sem tych ptak\u00f3w, kt\u00f3rych kilka uda\u0142o nam si\u0119 z\u0142apa\u0107 ko\u0142o domu przed odej\u015bciem. Tylko \u017ce chleba nie by\u0142o, a potem przez d\u0142ugie lata wspomina\u0142a ten exodus moja w\u0105troba &#8211; ko\u0144czy swoj\u0105 opowie\u015b\u0107.<\/p>\r\n\r\n<p><strong>Kresy, pami\u0119\u0107, przysz\u0142o\u015b\u0107<\/strong><br \/>\r\n &#8211; Dla os\u00f3b, kt\u00f3re lata wojny prze\u017cy\u0142y na Kresach, takie historie i prze\u017cycia to codzienno\u015b\u0107 &#8211; uwa\u017ca Krzysztof Krzywi\u0144ski, prezes Stowarzyszenia &#8222;Kresy, Pami\u0119\u0107. Przysz\u0142o\u015b\u0107&#8221;. Istniej\u0105ce od dw\u00f3ch lat stowarzyszenie za g\u0142\u00f3wny cel stawia sobie upami\u0119tnianie i upowszechnianie dziej\u00f3w Kres\u00f3w z okresu I i II Rzeczypospolitej. Organizuje w tym celu liczne wyjazdy turystyczno-poznawcze oraz raz do roku podr\u00f3\u017c z cyklu &#8222;Pami\u0119\u0107&#8221;, w kt\u00f3rych uczestnicz\u0105 byli mieszka\u0144cy Wo\u0142ynia, a tak\u017ce ich potomkowie. Wszystkie te wyprawy organizowane s\u0105 z udzia\u0142em licencjonowanego przewodnika po Kresach. W tym roku w lipcowym wyje\u017adzie na Wo\u0142y\u0144 wzi\u0119\u0142o udzia\u0142 blisko 30 os\u00f3b urodzonych w okolicach Kisielina oraz ich rodziny. <br \/>\r\n Mimo \u017ce istnieje dopiero od dw\u00f3ch lat i nie zatrudnia nikogo na etacie, stowarzyszenie ma na swoim koncie poka\u017any dorobek. Na wniosek by\u0142ych mieszka\u0144c\u00f3w kolonii Paro\u015bla w powiecie sarne\u0144skim upami\u0119tni\u0142o miejsce pierwszego w 1943 r. aktu ludob\u00f3jstwa na ludno\u015bci polskiej, stawiaj\u0105c na mogile tablic\u0119 pami\u0105tkow\u0105 z nazwiskami os\u00f3b zamordowanych w tej miejscowo\u015bci. Na pocz\u0105tku lipca br. stowarzyszenie by\u0142o koordynatorem uroczysto\u015bci ku czci zamordowanych mieszka\u0144c\u00f3w kolonii Ludwik\u00f3wka na Wo\u0142yniu, wcze\u015bniej w lutym zorganizowa\u0142o by\u0142ym mieszka\u0144com Huty Pieniackiej i ich rodzinom wyjazd na uroczysto\u015bci ods\u0142oni\u0119cia pomnika po\u015bwi\u0119conego niemal tysi\u0105cu ofiarom zbrodni Ukrai\u0144c\u00f3w z SS Galizien. <br \/>\r\n &#8211; Nasze stowarzyszenie zajmuje si\u0119 r\u00f3wnie\u017c poszukiwaniem grob\u00f3w lub pozosta\u0142o\u015bci cmentarnych na Kresach. Staramy si\u0119 te odkrycia dokumentowa\u0107, a mogi\u0142y w miar\u0119 mo\u017cliwo\u015bci od\u015bwie\u017ca\u0107 i odchwaszcza\u0107 &#8211; m\u00f3wi Krzysztof Krzywi\u0144ski. <br \/>\r\n Pytany, jak wiele bezimiennych polskich mogi\u0142 na Kresach wymaga upami\u0119tnienia, rozk\u0142ada r\u0119ce. &#8211; Istniej\u0105ce upami\u0119tnienia obejmuj\u0105 zaledwie niewielki procent mogi\u0142 Polak\u00f3w zamordowanych przez nacjonalist\u00f3w ukrai\u0144skich, a te, kt\u00f3re powsta\u0142y, to inicjatywa wy\u0142\u0105cznie \u015brodowisk kresowych. Szkoda, \u017ce nie pa\u0144stwa polskiego. <br \/>\r\n <strong> <\/strong><\/p>\r\n\r\n<p><em><strong>Adam Kruczek<\/strong><\/em><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Kisielin, jedna z blisko stu wo\u0142y\u0144skich miejscowo\u015bci zaatakowanych w &#8222;krwaw\u0105 niedziel\u0119&#8221;, 11 lipca 1943 r., przez zbrodniarzy spod znaku Ukrai\u0144skiej Armii Powsta\u0144czej, jest nie tylko symbolem martyrologii Polak\u00f3w na Kresach, ale r\u00f3wnie\u017c ich bohaterstwa i niez\u0142omno\u015bci. Ukrai\u0144skim bandytom uda\u0142o si\u0119 wprawdzie bestialsko zamordowa\u0107 w Kisielinie blisko 90 uczestnik\u00f3w niedzielnej Mszy \u015bw., ale prawie drugie tyle [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[17],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/12408"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=12408"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/12408\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=12408"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=12408"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=12408"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}