{"id":114817,"date":"2020-06-15T18:15:29","date_gmt":"2020-06-15T22:15:29","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=114817"},"modified":"2020-06-15T18:15:29","modified_gmt":"2020-06-15T22:15:29","slug":"ostatni-francuz-jean-raspail-r-i-p","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=114817","title":{"rendered":"Ostatni Francuz (Jean Raspail R.I.P.)"},"content":{"rendered":"<p>Tak jak w \u017cyciu i tw\u00f3rczo\u015bci \u015bp. Jeana Raspaila, tak samo r\u00f3wnie\u017c w jego umieraniu nie by\u0142o niczego przypadkowego, by\u0142o on bowiem pe\u0142ne sensu i symbolicznych znak\u00f3w. S\u0119dziwy pisarz, kt\u00f3ry za nieca\u0142y miesi\u0105c m\u00f3g\u0142by obchodzi\u0107 swoje 95 urodziny, ju\u017c od grudnia ubieg\u0142ego roku przebywa\u0142 w Centrum Gerontologicznym im. Henryka Dunanta szpitala Czerwonego Krzy\u017ca w Pary\u017cu, a z powodu drako\u0144skich restrykcji epidemiologicznych przez wiele tygodni musia\u0142 pozostawa\u0107 w izolacji, bez kontaktu z rodzin\u0105. To i tak wielka \u0142aska od Boga, \u017ce m\u00f3g\u0142 przyj\u0105\u0107 sakrament Ostatniego Namaszczenia. Umar\u0142 13 czerwca &#8211; w dniu, w kt\u00f3rym w Pary\u017cu unios\u0142a si\u0119 fala zamieszek wznieconych przez lewack\u0105 i imigranck\u0105 dzicz, dysz\u0105c\u0105 \u017c\u0105dz\u0105 mordu pod otwarcie wznoszonym has\u0142em: \u201e\u015amier\u0107 Bia\u0142ym!\u201d. Oto objawi\u0142 si\u0119 prawdziwy \u201ecz\u0142owiek natury\u201d, bez w\u0119dzid\u0142a moralno\u015bci, religii, cywilizacji i w\u0142adzy, wymy\u015blony i wyidealizowany przez \u201eo\u015bwieconych\u201d g\u0142upc\u00f3w, kt\u00f3rzy Francj\u0119 i Europ\u0119 doprowadzili do stanu bezbrze\u017cnego upadku. Kiedy w 1821 roku w odleg\u0142ym Turynie wybuch\u0142a kolejna rewolucja, czuj\u0105cy sw\u00f3j zbli\u017caj\u0105cy si\u0119 koniec jeden z mistrz\u00f3w intelektualnych Raspaila &#8211; Joseph hr. de Maistre &#8211; powiedzia\u0142: <em>umieram razem z Europ\u0105<\/em>. W \u015bwietle dzisiejszego stanu rzeczy te s\u0142owa mog\u0105 wydawa\u0107 si\u0119 przesadne &#8211; wszak\u017ce sabaudzki my\u015bliciel widzia\u0142 zaledwie pierwsze rysy p\u0119kaj\u0105cego gmachu cywilizacji europejskiej &#8211; natomiast powiedzie\u0107, \u017ce Raspail umar\u0142 razem z Francj\u0105, graniczy ju\u017c nieomal z pewno\u015bci\u0105. Powiedzie\u0107 te\u017c, a dok\u0142adniej przypomnie\u0107, \u017ce jako autor <em>Obozu \u015bwi\u0119tych<\/em> by\u0142 profet\u0105, kt\u00f3ry wieszczy\u0142 to, co si\u0119 obecnie dzieje, jest ju\u017c w\u0142a\u015bciwie bana\u0142em; lepiej rzec, \u017ce dzie\u0142o to by\u0142o narracj\u0105 historii staj\u0105cej si\u0119 w jego wyobra\u017ani.<\/p>\r\n<p><img decoding=\"async\" class=\"ilustracja\" style=\"border: 0px none; margin: 10px;\" src=\"http:\/\/www.legitymizm.org\/img_mini\/raspail.jpg\" alt=\"\" width=\"204\" height=\"204\" align=\"left\">Zamkni\u0119ta ju\u017c tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Jeana Raspaila zdumiewa jednak nie tylko pot\u0119g\u0105 jego wyobra\u017ani, ale r\u00f3wnie\u017c wielo\u015bci\u0105 odmian gatunkowych, a przede wszystkim tym, \u017ce zawsze dotyczy spraw najwy\u017cszej wagi. Pisarza tego nie interesowa\u0142y b\u0142ahostki ani pusta wirtuozeria s\u0142owna. Raspail nie by\u0142 formalnym nowatorem, jego tw\u00f3rczo\u015b\u0107 znajduje si\u0119 na antypodach przereklamowanej i zwyczajnie nudnej <em>nouveau roman<\/em>. Jego spos\u00f3b opowiadania jest niespieszny, wr\u0119cz dra\u017cni\u0105cy \u015bwiadomie czytelnika zakrywaniem sugerowanej od pocz\u0105tku tajemnicy, kt\u00f3rej \u201er\u0105bek\u201d zreszt\u0105 wcale nie musi by\u0107 do ko\u0144ca ods\u0142oni\u0119ty i jednoznacznie wyja\u015bniony, co wida\u0107 zw\u0142aszcza w powie\u015bci <em>Oczy Ireny<\/em>. Za to jego narrator jest nie tylko, jak w dawnych powie\u015bciach, \u201ewszechwiedz\u0105cy\u201d, ale wr\u0119cz ostentacyjnie uto\u017csamiaj\u0105cy si\u0119 z podmiotem autorskim, co sugeruje trop autobiograficzny, lecz niekoniecznie musi on by\u0107 prawd\u0105, nawet je\u015bli &#8211; a mo\u017ce nawet jest to trop celowo fa\u0142szywie podrzucany &#8211; zn\u00f3w jak w <em>Oczach Ireny<\/em>, narratorem jest pisarz Fryderyk, kt\u00f3ry pracuje w b\u00f3lach nad powie\u015bci\u0105 <em>Siedmiu je\u017ad\u017ac\u00f3w<\/em>, faktycznie napisan\u0105 przez Raspaila. Nie wszyscy bohaterowie Raspaila musz\u0105 by\u0107 postaciami wielkimi w formacie historycznym, koniecznie jednak musz\u0105 mie\u0107 znamiona niepospolito\u015bci ducha, cho\u0107by to mia\u0142o by\u0107 szale\u0144stwo uporu w d\u0105\u017ceniu do wykrojenia sobie na mapie \u015bwiata w\u0142asnego kr\u00f3lestwa, jak to czyni bohater powie\u015bci <em>Ja, Antoni de Tounens, kr\u00f3l Patagonii<\/em>. Jego Wysoko\u015b\u0107 Ludwik Dwudziesty tego imienia trafnie zauwa\u017cy\u0142, \u017ce b\u0119dzie nam brakowa\u0142o tej zawadiackiej brawury (<em>panache<\/em>), jaka znamionowa\u0142a \u017cycie i pisarstwo Raspaila. Bez w\u0105tpienia nadawa\u0142a ona pisarzowi znami\u0119 jakiej\u015b wiecznej m\u0142odzie\u0144czo\u015bci prawie do ko\u0144ca jego dni. Wida\u0107 by\u0142o ow\u0105 <em>panache<\/em> zar\u00f3wno w jego pasji globtroterskiej oraz w najbardziej spektakularnym akcie jego \u017cycia, jakim by\u0142o zorganizowanie wielkiej manifestacji monarchistycznej w Pary\u017cu 21 stycznia 1993 roku, w dwusetn\u0105 rocznic\u0119 kr\u00f3lob\u00f3jczego mordu na Ludwiku XVI, czy cho\u0107by w uczynieniu osnow\u0105 fabu\u0142y powie\u015bci <em>Pier\u015bcie\u0144 Rybaka<\/em> niepokoj\u0105cego pytania, czy to jednak nie sukcesja \u201eawinio\u0144ska\u201d, a nie \u201erzymska\u201d, by\u0142a prawowita w okresie tzw. wielkiej schizmy zachodniej i czy mo\u017cna przej\u015b\u0107 tak bezproblemowo do uznania jej za nieby\u0142\u0105, je\u015bli trwa\u0142a d\u0142u\u017cej, ni\u017c notuje to urz\u0119dowa historia?<\/p>\r\n<p>W dwu zw\u0142aszcza powie\u015bciach &#8211; we wspomnianych ju\u017c <em>Oczach Ireny<\/em> oraz w <em>Mi\u0142osierdziu<\/em> &#8211; Raspail z wyj\u0105tkow\u0105 si\u0142\u0105 dotyka metafizycznej kraw\u0119dzi z\u0142a, rozpoznawanego w dogmatycznej i antropologicznej perspektywie chrze\u015bcija\u0144stwa. Od czas\u00f3w Bernanosa nie by\u0142o w literaturze francuskiej, a mo\u017ce i powszechnej, nikogo, kto by tak odwa\u017cnie i namacalnie potrafi\u0142 ukaza\u0107 dzia\u0142anie szatana w \u015bwiecie i w ludzkiej duszy, z drugiej za\u015b strony tak\u017ce autentycznie katolicki sens mi\u0142osierdzia, skruchy, przebaczenia. Dodajmy, \u017ce osobista duchowo\u015b\u0107 pisarza by\u0142a religijno\u015bci\u0105 czystego dziecka modl\u0105cego si\u0119 najch\u0119tniej do Przenaj\u015bwi\u0119tszej Maryi Panny \u015bpiewaniem w pustej kapliczce starej francuskiej pie\u015bni maryjnej ko\u0144cz\u0105cej si\u0119 s\u0142owami <em>catholique et Fran\u00c3\u00a7ais toujours!<\/em><\/p>\r\n<p>Bez w\u0105tpienia szczeg\u00f3lne miejsce w tw\u00f3rczo\u015bci Jeana Raspaila zajmuje rojalistyczna dylogia <em>Sire &#8211; Kr\u00f3l zza morza<\/em>. Fascynuj\u0105ca opowie\u015b\u0107 o drodze do korony \u201eBurbona hipotetycznego\u201d, kulminuj\u0105ca w urzekaj\u0105co pi\u0119knym opisie koronacji i namaszczenia olejem ze \u015awi\u0119tej Ampu\u0142ki Faramunda II, jak r\u00f3wnie\u017c jej kontynuacja zapad\u0142y z pewno\u015bci\u0105 na zawsze w imaginacj\u0119 i serca monarchist\u00f3w nie tylko francuskich. Dzie\u0142a te stawiaj\u0105 przed nami konieczno\u015b\u0107 samookre\u015blenia w dwu \u015bci\u015ble ze sob\u0105 zwi\u0105zanych kwestiach: jak rozumie\u0107 sens monarchii, za kt\u00f3r\u0105 warto nawet po\u015bwi\u0119ci\u0107 \u017cycie, i jak by\u0107 monarchist\u0105 w Mie\u015bcie Ruin? Odpowied\u017a na pierwsze pytanie jest jasna i zarazem krzepi\u0105ca: prawdziwa monarchia musi mie\u0107 wymiar duchowy i sakralny, bo kto\u015b taki jak \u201e\u015bwiecki kr\u00f3l\u201d nie istnieje; monarchia niereligijna jest tylko albo atrap\u0105, albo ponurym despotyzmem kogokolwiek, jakiego\u015b Stalina, Mao czy Kima. Gorzej jest z drugim pytaniem. W po\u0142owie drogi z Bretanii do Reims m\u0142ody ksi\u0105\u017c\u0119 Filip Faramund zostaje poddany pr\u00f3bie zw\u0105tpienia w sens swojego \u201eszale\u0144czego przedsi\u0119wzi\u0119cia\u201d, przywodz\u0105cej na my\u015bl kuszenie Jezusa przez szatana, ale jakby <em>\u00c3\u00a0 rebours<\/em>, czyli pokusie wyrzeczenia si\u0119 monarszego oficjum. Wcielaj\u0105cy si\u0119 na chwil\u0119 w t\u0119 rol\u0119 Monsieur Ixe (Pan Niewiadomy) w pobli\u017cu Pary\u017ca prowadzi go noc\u0105 na taras widokowy Belv\u00c3\u00a9d\u00c3\u00a8re, wznosz\u0105cy si\u0119 1000 metr\u00f3w nad dolin\u0105, w kt\u00f3rej jarzy si\u0119 niepoliczaln\u0105 ilo\u015bci\u0105 \u015bwiate\u0142 <em>megalopolis<\/em> i zwraca si\u0119 do niego tymi s\u0142owami:<\/p>\r\n<blockquote>\r\n<p><em>To dobre obserwatorium \u015bwiata, kt\u00f3ry nie jest pa\u0144skim \u015bwiatem, i o kt\u00f3rym mam panu co\u015b do powiedzenia. W promieniu trzydziestu kilometr\u00f3w od miejsca, w kt\u00f3rym jeste\u015bmy, \u017cyje dziewi\u0119tna\u015bcie milion\u00f3w ludzi. Tu nikt pana nie zna, Najja\u015bniejszy Panie. Ani jedne drzwi nie otworz\u0105 si\u0119 przed panem. Nikt nie poda panu nawet szklanki wody.<\/em> (\u2026) <em>Min\u0119\u0142a ju\u017c p\u00f3\u0142noc, Wasza Wysoko\u015b\u0107. O tej porze, gdy dzieci ju\u017c usn\u0119\u0142y i nie czuwaj\u0105 nad doros\u0142ymi, w tych mieszkaniach &#8211; kt\u00f3rych jest tutaj oko\u0142o miliona dwustu tysi\u0119cy<\/em> (\u2026) <em>&#8211; ludzie brudz\u0105 sobie dusze przed telewizorami. Brudz\u0105 si\u0119 filmami, kt\u00f3re ich poni\u017caj\u0105, a kt\u00f3re zosta\u0142y zam\u00f3wione, zagrane, sfilmowane, wyprodukowane, rozreklamowane i rozpowszechnione przez n\u0119dznik\u00f3w na moich us\u0142ugach. Te same obrazy, w tej samej chwili zbiorowo przykuwaj\u0105 i \u0142udz\u0105 podst\u0119pnie miliony spojrze\u0144. Masa ludzka. T\u0142um.<\/em><\/p>\r\n<\/blockquote>\r\n<p>Raspail nie ukrywa, \u017ce zw\u0105tpienie dr\u0105\u017cy i jego \u015bwiadomo\u015b\u0107, bo przecie\u017c \u201epo ludzku\u201d rzecz bior\u0105c, na restauracj\u0119 monarchii w dzisiejszej, umieraj\u0105cej Francji nie mo\u017cna ju\u017c liczy\u0107, jest ju\u017c na to (jak m\u00f3wi\u0142 o tym parokrotnie w wywiadach dla prasy) za p\u00f3\u017ano, bo Francuzi nie s\u0105 ju\u017c ani rojalistami, ani katolikami, wi\u0119c kr\u00f3lestwo Francji te\u017c jest ju\u017c \u201enie z tego \u015bwiata\u201d. A jednak pisarz nie pogr\u0105\u017ca\u0142 si\u0119 w rozpaczy, czy cho\u0107by nawet w estetycznej postawie dandyzmu, do kt\u00f3rego sk\u0105din\u0105d z upodobaniem si\u0119 przyznawa\u0142 (co upodabnia\u0142o go do Chateaubrianda). Skoro bowiem esencjonalny sens monarchii jest metafizyczny i duchowy, to r\u00f3wnie\u017c i duch natchniony \u0142ask\u0105 Bo\u017c\u0105 mo\u017ce j\u0105 odrodzi\u0107. Raspail pozostawia czytelnikom rojalistom cie\u0144 nadziei, pokazuj\u0105c, jak sakra namaszczenia, zgodnie z tradycj\u0105, uzyskuje znak potwierdzaj\u0105cy jej skuteczno\u015b\u0107 w sferze duchowej. W zako\u0144czeniu <em>Sire\u2019a<\/em> powracaj\u0105cy t\u0105 sam\u0105 drog\u0105 Faramund II odwiedza dotkni\u0119tego \u015bmierteln\u0105 chorob\u0105 12-letniego ch\u0142opca z breto\u0144skiej wioski, kt\u00f3ry rozpozna\u0142 w nim kr\u00f3la i kt\u00f3remu podczas pierwszego spotkania obieca\u0142, \u017ce odwiedzi go jeszcze przed jego \u015bmierci\u0105. Zbli\u017caj\u0105c si\u0119 do dziecka, kt\u00f3re nie ma ju\u017c nawet si\u0142y, by wsta\u0107, k\u0142adzie dwa palce na jego czole i wypowiada starodawn\u0105 formu\u0142\u0119 uzdrowicielsk\u0105, sp\u0142ywaj\u0105c\u0105 na kr\u00f3l\u00f3w Francji wraz z \u0142ask\u0105 namaszczenia: <em>Kr\u00f3l ci\u0119 dotyka, B\u00f3g ci\u0119 uzdrawia<\/em>. Dziecko wsta\u0142o, a <em>jego twarzyczka promienia\u0142a szcz\u0119\u015bciem<\/em>. Przes\u0142anie Raspaila jest wi\u0119c jasne: porz\u0105dek Nowego Pocz\u0105tku musi by\u0107 inny ni\u017c Starego. Najpierw w \u015bwiecie zaludnionym przez t\u0142um ludzi <em>brudz\u0105cych sobie dusze<\/em> musi nast\u0105pi\u0107 epifania \u015bwi\u0119to\u015bci, dopiero potem &#8211; i jako jej skutek &#8211; dusza kr\u00f3lestwa mo\u017ce z\u0142\u0105czy\u0107 si\u0119 z cia\u0142em narodu.<\/p>\r\n<p>Pisz\u0105c te s\u0142owa w poniedzia\u0142ek 15 czerwca, dowiaduj\u0119 si\u0119, \u017ce pogrzeb \u015bp. Jeana Raspaila rozpocznie si\u0119 w \u015brod\u0119 odprawieniem mszy \u015bw. \u017ca\u0142obnej w ko\u015bciele \u015bw. Rocha w Pary\u017cu przy ul. Saint-Honor\u00c3\u00a9 w Pary\u017cu. I w tym fakcie jest wi\u0119c g\u0142\u0119boko symboliczny palec Bo\u017cy. Albowiem na wysokich schodach tego ko\u015bcio\u0142a 5 pa\u017adziernika 1795 roku rozegra\u0142a si\u0119 ostatnia bitwa rojalistycznego powstania (znanego w historii jako 13 vend\u00c3\u00a9miaire\u2019a roku IV), w kt\u00f3rej 300 rojalist\u00f3w pod wodz\u0105 gen. Louisa Th\u00c3\u00a9veneta pad\u0142o pod ogniem kartaczy wystrzeliwanych na rozkaz kondotiera rewolucji, Napoleona Bonaparte, kt\u00f3ry t\u0105 w\u0142a\u015bnie rzezi\u0105 rozpocz\u0105\u0142 swoj\u0105 osza\u0142amiaj\u0105c\u0105 karier\u0119. Po schodach, w kt\u00f3rych w ziemi\u0119 wsi\u0105k\u0142a krew bohater\u00f3w, przejdzie swoj\u0105 ostatni\u0105 ziemsk\u0105 drog\u0119 arcymistrz rojalistycznej mitopei. Niech stamt\u0105d, sprzed o\u0142tarza, anio\u0142owie zanios\u0105 jego dusz\u0119 do raju!<\/p>\r\n<p><em><strong>Jacek Bartyzel<\/strong><\/em><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Tak jak w \u017cyciu i tw\u00f3rczo\u015bci \u015bp. Jeana Raspaila, tak samo r\u00f3wnie\u017c w jego umieraniu nie by\u0142o niczego przypadkowego, by\u0142o on bowiem pe\u0142ne sensu i symbolicznych znak\u00f3w. S\u0119dziwy pisarz, kt\u00f3ry za nieca\u0142y miesi\u0105c m\u00f3g\u0142by obchodzi\u0107 swoje 95 urodziny, ju\u017c od grudnia ubieg\u0142ego roku przebywa\u0142 w Centrum Gerontologicznym im. Henryka Dunanta szpitala Czerwonego Krzy\u017ca w Pary\u017cu, [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[6],"tags":[35,191,158,184],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/114817"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=114817"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/114817\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=114817"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=114817"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=114817"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}