{"id":106421,"date":"2019-01-26T13:52:42","date_gmt":"2019-01-26T18:52:42","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=106421"},"modified":"2019-01-26T13:52:42","modified_gmt":"2019-01-26T18:52:42","slug":"sacrum-i-architektura-rzeczywistosci-roch-witczak","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=106421","title":{"rendered":"Sacrum i architektura rzeczywisto\u015bci &#8211; <em>Roch Witczak<\/em>"},"content":{"rendered":"<p>W ostateczno\u015bci r\u00f3\u017cnica pomi\u0119dzy cz\u0142owiekiem <em>tradycji, <\/em>cz\u0142owiekiem autentycznie <em>religijnym<\/em>, a cz\u0142owiekiem <em>wsp\u00f3\u0142czesnym <\/em>czy te\u017c <em>nowoczesnym<\/em> zasadza si\u0119 na tym, i\u017c ten pierwszy ma naturaln\u0105, zgo\u0142a odruchow\u0105 zdolno\u015b\u0107 do poruszania si\u0119 w tym specyficznym wymiarze ludzkiego \u017cycia, jakim jest sfera <em>sacrum.<\/em><\/p>\r\n<p>Oczywi\u015bcie wiemy od Oliviera Messiaena, \u017ce &#8222;n<em>ie ma prawdziwej muzyki \u015bwieckiej ani prawdziwej muzyki \u015bwi\u0119tej, lecz jedynie rzeczywisto\u015b\u0107 widziana z dw\u00f3ch r\u00f3\u017cnych stron&#8221; <\/em>&#8211; ale w takim razie mo\u017cemy po prostu m\u00f3wi\u0107, je\u017celi tak b\u0119dzie wygodniej, o umiej\u0119tno\u015bci ogl\u0105dania rzeczywisto\u015bci od strony sacrum.<\/p>\r\n<p>Co ciekawe, zarysowanej na pocz\u0105tku r\u00f3\u017cnicy (nawet je\u015bli jest ona tylko uproszczeniem) nie nale\u017cy uto\u017csamia\u0107 z dychotomi\u0105 wierz\u0105cy &#8211; niewierz\u0105cy czy nawet pobo\u017cni &#8211; oboj\u0119tni. W dzisiejszych czasach spotka\u0107 mo\u017cna wielu ludzi, kt\u00f3rzy niew\u0105tpliwie wierz\u0105 w Boga, a nawet praktykuj\u0105 konkretn\u0105 \u015bcie\u017ck\u0119 religijn\u0105, a mimo tego nijak nie da\u0142oby si\u0119 ich przypisa\u0107 do kategorii cz\u0142owieka tradycji (w rozumieniu autor\u00f3w takich jak cho\u0107by Eliade). Ma\u0142o tego: lud\u017ami tradycji niekoniecznie s\u0105 nawet \u015bwiadomi tradycjonali\u015bci &#8211; niezale\u017cnie od tego, czy m\u00f3wimy o integrystach w \u0142onie danego wyznania, czy o tradycjonalistach &#8222;ponadkonfesyjnych&#8221;. W przypadku wielu z nich przylgni\u0119cie do sakralnego obrazu \u015bwiata jest troch\u0119 sztuczne, mo\u017ce nawet wymuszone, wynika z pewnej racjonalnej decyzji, jest wreszcie czym\u015b, na co osoby te s\u0105 w stanie spogl\u0105da\u0107 z dystansem, z zewn\u0105trz. Tymczasem dla cz\u0142owieka przednowoczesnego, a wi\u0119c w pe\u0142ni tradycyjnego, spogl\u0105danie na \u015bwiat przez pryzmat sacrum jest czym\u015b oczywistym, wpojonym od ma\u0142ego, instynktownie przychodz\u0105cym na my\u015bl, cz\u0119sto wr\u0119cz nieu\u015bwiadomionym. Aborygen w Australii, kultywuj\u0105cy obrz\u0119dy dane przez mitycznych przodk\u00f3w w Czasie Snu nie wie przecie\u017c, \u017ce reprezentuje &#8222;mentalno\u015b\u0107 przednowoczesn\u0105&#8221; czy &#8222;mityczn\u0105 wizj\u0119 rzeczywisto\u015bci&#8221; &#8211; chyba \u017ce zapisa\u0142 si\u0119 na uniwersytet za\u0142o\u017cony przez przedstawicieli cywilizacji nowoczesnej. Nierzadko jednak taki krok b\u0119dzie niczym zerwanie jab\u0142ka z zakazanego rajskiego drzewa.<\/p>\r\n<p>Ale czym w\u0142a\u015bciwie jest ta sfera sacrum? Og\u00f3lnie rzecz bior\u0105c, na rzeczywisto\u015b\u0107 i nasze \u017cycie spogl\u0105damy zawsze z kilku czy kilkunastu podstawowych punkt\u00f3w widzenia. Albo te\u017c: ma ona kilka r\u00f3\u017cnych wymiar\u00f3w. Dla przyk\u0142adu, istnieje wymiar gospodarczy: produkcja \u017cywno\u015bci, odzie\u017cy i wszelkich innych d\u00f3br. Istnieje wymiar polityczny, a wi\u0119c poziom, na kt\u00f3rym rozpoznajemy wrog\u00f3w i przyjaci\u00f3\u0142 publicznych, organizujemy si\u0119 we wsp\u00f3lnoty, dbamy (lub nie) o dobro wsp\u00f3lne, toczymy kolektywne konflikty. Jest te\u017c miejsce dla nauki, kt\u00f3ra pozwala nam poznawa\u0107 \u015bwiat (zar\u00f3wno materialny, jak i idealny, vide matematyka) oraz dla sztuki. Ta ostatnia zaspokaja nasze potrzeby estetyczne, przez co nale\u017cy rozumie\u0107 osi\u0105ganie pewnej szczeg\u00f3lnej przyjemno\u015bci i poczucia spe\u0142nienia na poziomie emocjonalnym, a po cz\u0119\u015bci i fizycznym. Wielu powiedzia\u0142oby nawet, \u017ce sztuka zaspokaja potrzeby duchowe. Takie postawienie sprawy nie jest samo w sobie niczym z\u0142ym, jakkolwiek poj\u0119cia &#8222;ducha&#8221; i &#8222;duchowo\u015bci&#8221; nierzadko nadu\u017cywa si\u0119 w tym kontek\u015bcie. Mniejsza jednak o to, przejd\u017amy do sfery religii, sfery sacrum.<\/p>\r\n<p>Ot\u00f3\u017c dla cz\u0142owieka tradycyjnego jest to po prostu odr\u0119bny, szczeg\u00f3lny, inny wymiar \u017cycia i ca\u0142ej rzeczywisto\u015bci &#8211; albo te\u017c specyficzny spos\u00f3b spogl\u0105dania na ni\u0105. W istocie spos\u00f3b ten jest priorytetowy wzgl\u0119dem innych, ale o tym za chwil\u0119. Na razie istotne jest dla nas to, \u017ce dla cz\u0142owieka tradycyjnego wymiar ten w zasadzie nie jest redukowalny do innych. To znaczy: ma warto\u015b\u0107 sam\u0105 w sobie. Oczywi\u015bcie, nierzadko pro\u015bci ludzie, zw\u0142aszcza w religiach poga\u0144skich, a przynajmniej, gdy s\u0105 one w fazie moralnego i doktrynalnego rozk\u0142adu, traktuj\u0105 sfer\u0119 sacrum \u015bci\u015ble u\u017cytkowo, licz\u0105c na banalne korzy\u015bci doczesne w zamian za ofiary i mod\u0142y. Jest to raczej my\u015blenie magiczne, ale je\u015bli spojrzymy pod powierzchni\u0119, to przekonamy si\u0119, \u017ce my\u015blenie takie pokonywano wsz\u0119dzie tam, gdzie na bazie religii wykwit\u0142a g\u0142\u0119bsza metafizyka. Co wi\u0119cej, nawet pro\u015bci ludzie zdawali sobie spraw\u0119 z tego, \u017ce to wszystko nie jest takie proste &#8211; i \u017ce wiele dzia\u0142a\u0144 na p\u0142aszczy\u017anie&nbsp; sacrum albo nie daje automatycznie namacalnych skutk\u00f3w, albo nawet nie ma ich dawa\u0107 i nie temu s\u0142u\u017cy.<\/p>\r\n<p>Ta nieredukowalno\u015b\u0107 nie powinna nas zaskakiwa\u0107. Dlaczego mia\u0142aby? Czy gospodark\u0119 uzasadniamy poprzez sztuk\u0119? Czy upieramy si\u0119, \u017ce sztuka jest funkcj\u0105 gospodarki? Czy twierdzimy, i\u017c nauka powsta\u0142a, by s\u0142u\u017cy\u0107 polityce? Czy mo\u017ce twierdzimy, i\u017c polityka w ostatecznym rozrachunku sprowadza si\u0119 do gospodarki lub nauki? Oczywi\u015bcie nie (jakkolwiek istniej\u0105 takie redukcjonistyczne teorie &#8211; niemniej nie trzeba ich podziela\u0107 i zreszt\u0105 ma\u0142o kto upiera si\u0119, i\u017c stanowi\u0105 one jedyne mo\u017cliwe wyja\u015bnienia obserwowanych zjawisk). Zadziwiaj\u0105ce wi\u0119c, \u017ce tak \u0142atwo przychodzi nam uzasadnianie religii poprzez sprowadzanie jej do tych innych wymiar\u00f3w: religia jako narz\u0119dzie kontroli politycznej, religia jako pretekst do uniesie\u0144 estetycznych etc. Naturalnie szczeg\u00f3\u0142owe om\u00f3wienie tego zagadnienia wykracza\u0142oby poza ramy niniejszego, kr\u00f3tkiego przecie\u017c artyku\u0142u. Do\u015b\u0107 powiedzie\u0107, \u017ce wielu my\u015blicieli &#8211; jak cho\u0107by Eliade czy Otto &#8211; w rozmaity spos\u00f3b uzasadnia\u0142o ow\u0105 nieredukowalno\u015b\u0107, analizuj\u0105c zar\u00f3wno doktryny, jak i ich ewolucj\u0119 w historii.<\/p>\r\n<p>Je\u015bli m\u00f3wimy o &#8222;dzia\u0142aniach na p\u0142aszczy\u017anie sacrum&#8221;, to mamy oczywi\u015bcie na my\u015bli rytua\u0142, mit i symbol. Z perspektywy cz\u0142owieka otwartego na sacrum rzeczywisto\u015b\u0107 jest jakby wielk\u0105 budowl\u0105, w kt\u00f3rej istnieje komponent fizyczny i komponent duchowy, a oba \u0142\u0105cz\u0105 si\u0119 w skomplikowan\u0105 konstrukcj\u0119 architektoniczn\u0105. Wida\u0107 to w rozmaitych staro\u017cytnych kosmologiach tudzie\u017c w analizach rzeczywisto\u015bci niebia\u0144skiej (ch\u00f3ry anielskie u Dionizego Areopagity). W szczeg\u00f3lno\u015bci rzeczywisto\u015b\u0107 materialna odzwierciedla w pewien (niedoskona\u0142y) spos\u00f3b plan duchowy, a dzia\u0142ania podejmowane w \u017cyciu codziennym pozwalaj\u0105 na wsp\u00f3\u0142uczestniczenie w wymiarze metafizycznym. Ten spos\u00f3b my\u015blenia jest zupe\u0142nie obcy cz\u0142owiekowi wsp\u00f3\u0142czesnemu, dla kt\u00f3rego rzeczywisto\u015b\u0107 w zasadzie nie ma jakiego\u015b szczeg\u00f3lnego sensu. A je\u015bli nawet ma, je\u015bli nawet \u00f3w wsp\u00f3\u0142czesny cz\u0142owiek jest &#8222;wierz\u0105cy&#8221; i zak\u0142ada istnienie Opatrzno\u015bci, to i tak nale\u017cy ten sens \u015bci\u015ble oddzieli\u0107 od innych p\u0142aszczyzn postrzegania \u015bwiata: st\u0105d w nowo\u017cytno\u015bci po prostu nie wolno wplata\u0107 metafizyki do science albo przenosi\u0107 perspektywy religijnej na grunt polityczny.<\/p>\r\n<p>Ks. Jerzy Grze\u015bkowiak, zreszt\u0105 daleki tak od integryzmu katolickiego, jak i od tradycjonalizmu w sensie, nazwijmy to, &#8222;eliadowskim&#8221;, trafnie opisuje r\u00f3\u017cnic\u0119 pomi\u0119dzy tradycyjnym i wsp\u00f3\u0142czesnym postrzeganiem \u015bwiata:<\/p>\r\n<p>&#8222;Cz\u0142owiek staro\u017cytny wsz\u0119dzie w ca\u0142ej rzeczywisto\u015bci odnajdywa\u0142 symbole b\u00f3stwa. My\u015bl\u0105c kategoriami metafizycznymi we wszystkich rzeczach na podstawie analogii odkrywa\u0142 \u015blady \u015bwiata duchowego i Transcendencji. Natomiast cz\u0142owiek ery technicznej ca\u0142\u0105 otaczaj\u0105c\u0105 go rzeczywisto\u015b\u0107 ujmuje tylko racjonalnie i funkcjonalnie. Charakterystyczn\u0105 cech\u0105 tzw. mentalno\u015bci technicznej jest ujmowanie i warto\u015bciowanie wszystkich zjawisk w kategoriach u\u017cyteczno\u015bci i skuteczno\u015bci. Nie ma dzi\u015b zrozumienia dla spraw, kt\u00f3re nie przynosz\u0105 bezpo\u015brednio korzy\u015bci, a tym bardziej dla zagadnie\u0144 metafizycznych. Postaw\u0119 wyra\u017caj\u0105c\u0105 si\u0119 w pytaniu &#8222;dlaczego?&#8221; wypar\u0142a postawa pozytywistyczna stawiaj\u0105ca na pierwszym miejscu pytanie &#8222;jak?&#8221; i &#8222;co mi to da?&#8221;. Cz\u0142owiek dzi\u015b nie chce ju\u017c wmy\u015bla\u0107 si\u0119 w rzeczy, lecz pragnie je mie\u0107 i u\u017cywa\u0107. Dawniej zdawano sobie spraw\u0119, \u017ce ka\u017cda rzecz co\u015b &#8222;m\u00f3wi&#8221;, \u017ce wyra\u017ca jaki\u015b apel, zobowi\u0105zanie. (\u2026) Fakty materialne traktowano jako przeka\u017aniki poselstwa mi\u0119dzyosobowego&#8221;.<a title=\"\" href=\"#_edn1\" name=\"_ednref1\"><strong>[i]<\/strong><\/a><\/p>\r\n<p>Nawet je\u015bli ten obraz &#8222;cz\u0142owieka staro\u017cytnego&#8221; jest nieco wyidealizowany, to jednak istota dychotomii zosta\u0142a oddana w\u0142a\u015bciwie. Jednym z kluczowych poj\u0119\u0107 jest tu np. symbol. Dla cz\u0142owieka staro\u017cytnego esencjonalne by\u0142o pos\u0142ugiwanie si\u0119 symbolami &#8211; przy czym znaki owe by\u0142y nie tylko skr\u00f3tami my\u015blowymi, jak dzi\u015b &#8222;go\u0142\u0105bek pokoju&#8221;. By\u0142y raczej \u0142\u0105cznikami z rzeczywisto\u015bci\u0105 metafizyczn\u0105, nawet je\u015bli \u0142\u0105czno\u015b\u0107 ta bardziej ni\u017c przez ratio odbywa\u0142a si\u0119 przez gnoz\u0119 i intuicj\u0119 (ale niekoniecznie przez emocje i sentymenty, nie mylmy tych rzeczy). Kardyna\u0142 Danielou w swoim epitafium dla Renata Gu\u00c3\u00a9nona pisa\u0142 tak:<\/p>\r\n<p>&#8222;Nauka powi\u0119ksza wymiary klatki, w kt\u00f3rej uwi\u0119ziony jest umys\u0142 cz\u0142owieka, ale nawet ca\u0142a nauka \u015bwiata nie wyzwoli cz\u0142owieka z niej. Ale przy intuicyjnym postrzeganiu symbolizmu umys\u0142 wydostaje si\u0119 z rzeczywisto\u015bci materialnej, aby dotkn\u0105\u0107 innej rzeczywisto\u015bci, zewn\u0119trznej: to jest powi\u0119kszenie, uwznio\u015blenie ducha.&#8221;<a title=\"\" href=\"#_edn2\" name=\"_ednref2\"><strong>[ii]<\/strong><\/a><\/p>\r\n<p>Oczywi\u015bcie trzeba te r\u00f3\u017cne ogl\u0105dy rzeczywisto\u015bci stosowa\u0107 w\u0142a\u015bciwie: to inna sprawa. Dla przyk\u0142adu, tak jak wsp\u00f3\u0142czesny cz\u0142owiek jest \u015blepy na metafizyk\u0119, tak i niekt\u00f3rzy niewcze\u015bni odtw\u00f3rcy my\u015blenia tradycyjnego zatracaj\u0105 r\u00f3\u017cnic\u0119 pomi\u0119dzy poziomem duchowym a poziomem materialnym i pr\u00f3buj\u0105 (w spos\u00f3b na og\u00f3\u0142 nieudolny) przenosi\u0107 kategorie mityczne na histori\u0119, geografi\u0119 czy kosmologi\u0119. St\u0105d bior\u0105 si\u0119 ci, kt\u00f3rzy literalnie wierz\u0105, \u017ce Ziemia nie tylko jest, ale wr\u0119cz musi by\u0107 nieruchoma i po\u0142o\u017cona w geograficznym centrum Wszech\u015bwiata, bo inna jej pozycja rzekomo k\u0142\u00f3ci\u0142aby si\u0119 z metafizyczn\u0105 prawd\u0105 o powo\u0142aniu cz\u0142owieka i jego roli jako korony stworzenia. Inni s\u0105dz\u0105 z kolei, \u017ce takim zgrzytem na linii przyrodzono\u015b\u0107 &#8211; transcendencja by\u0142aby ju\u017c sama kulisto\u015b\u0107 Ziemi. Nale\u017cy by\u0107 ostro\u017cnym przy tego rodzaju teoriach: o ile bowiem wypada doceni\u0107 i kultywowa\u0107 metafizyczne rozwa\u017cania alchemik\u00f3w czy kabalist\u00f3w (przynajmniej te, kt\u00f3re mieszcz\u0105 si\u0119 w ortodoksji), o tyle do\u015b\u0107 niedorzecznym poga\u0144stwem i czarownictwem by\u0142aby pr\u00f3ba rekonstrukcji chemii w oparciu o teori\u0119 \u017cywio\u0142\u00f3w, podobnie jak analizowanie odleg\u0142o\u015bci mi\u0119dzy obiektami kosmicznymi (a tym bardziej sensu wydarze\u0144 historycznych) na podstawie numerologicznych rozwa\u017ca\u0144 gematrii.<\/p>\r\n<p>Wr\u00f3\u0107my do symboli. Uwagi podobne do tych, kt\u00f3re ju\u017c cytowali\u015bmy, poczyni\u0142 tak\u017ce Jean Hani w swojej wybitnej &#8222;Symbolice \u015bwi\u0105tyni chrze\u015bcija\u0144skiej&#8221;. Przytoczmy d\u0142u\u017cszy fragment:<\/p>\r\n<p>Chodzi o to, \u017ce dzisiejsza mentalno\u015b\u0107 nie dysponuje takimi wyobra\u017ceniami kosmologicznymi, kt\u00f3re pozwoli\u0142yby uchwyci\u0107 te postacie symboli, brak nam odpowiedniego &#8222;obrazu \u015bwiata&#8221; czy &#8222;systemu \u015bwiata&#8221;, jakby powiedzia\u0142 Duhem. Cz\u0142owiekowi wsp\u00f3\u0142czesnemu \u015bwiat jawi si\u0119 jako zlepek zjawisk, podczas gdy dla cz\u0142owieka tradycyjnego &#8211; na Zachodzie mniej wi\u0119cej do czas\u00f3w Kartezjusza &#8211; \u015bwiat stanowi\u0142 organizm harmonijny i zhierarchizowany, kt\u00f3rego chrze\u015bcija\u0144sk\u0105 formu\u0142\u0119 znajdujemy u Dionizego Areopagity, a ten z kolei odsy\u0142a nas do Platona. Wsp\u00f3\u0142czesna koncepcja \u015bwiata jest czysto kwantytatywna, \u015bwiat jest postrzegany jako energia i materia produkuj\u0105ca zjawiska, a w konsekwencji &#8222;klucz&#8221; do \u015bwiata pozostaje nieosi\u0105galny. Nauka wsp\u00f3\u0142czesna wyczerpuje si\u0119 w odkryciach, niew\u0105tpliwie spektakularnych, kt\u00f3re jednak nie daj\u0105 nadziei na prawdziwe wyja\u015bnienie rzeczywisto\u015bci.<\/p>\r\n<p>W koncepcji tradycyjnej &#8211; jako\u015bciowej &#8211; w mniejszym stopniu bierze si\u0119 pod uwag\u0119 zjawiska si\u0142y i materii, w wi\u0119kszym natomiast stopniu uwzgl\u0119dnia si\u0119 wewn\u0119trzn\u0105 struktur\u0119 \u015bwiata, jego duchow\u0105 architektonik\u0119, wywiedzion\u0105 z metafizyki, przede wszystkim Platona, podj\u0119tej i przyswojonej przez pierwszych Ojc\u00f3w Ko\u015bcio\u0142a. W tej ostatniej wizji \u015bwiata, czyli kosmologii, quasi duchowa jedno\u015b\u0107 wszystkich cz\u0119\u015bci Kosmosu pozwala odkry\u0107 analogie i odpowiednio\u015bci mi\u0119dzy poszczeg\u00f3lnymi jego elementami, a nast\u0119pnie mi\u0119dzy owymi elementami oraz ich ontologicznym modelem, kt\u00f3ry znajduje si\u0119 w Bogu i wed\u0142ug kt\u00f3rego B\u00f3g je stworzy\u0142, urzeczywistni\u0142 w porz\u0105dku przestrzenno-czasowym. Na tym opiera si\u0119 symbolika kosmologiczna, rozwijaj\u0105ca si\u0119 na dwu hierarchicznych poziomach: symboliki cz\u0119\u015bci wobec ca\u0142o\u015bci wszech\u015bwiata oraz &#8211; na planie wy\u017cszym &#8211; symboliki universum i jego cz\u0119sci wobec \u015bwiata boskiego. &#8222;Ka\u017cda rzecz w ka\u017cdej ze swych w\u0142a\u015bciwo\u015bci &#8211; pisze \u015bw. Bonawentura &#8211; ukazuje bosk\u0105 M\u0105dro\u015b\u0107 i ten, kto pozna te w\u0142a\u015bciwo\u015bci byt\u00f3w, zobaczy J\u0105 jasno. Wszystkie stworzenia \u015bwiata widzialnego prowadz\u0105 nas do Boga: bo s\u0105 one cieniem, wizerunkiem, \u015bladem, obrazem, przedstawieniem Przedwiecznego, M\u0105dro\u015bci, najwy\u017cszej Zasady wszystkiego; s\u0105 obrazem \u0179r\u00f3d\u0142a i \u015awiat\u0142a, wiecznej Pe\u0142ni, suwerennego Archetypu: s\u0105 znakami danymi nam przez samego Boga&#8221;.<\/p>\r\n<p>(\u2026)<\/p>\r\n<p>Dla cz\u0142owieka tradycyjnego, uczestnicz\u0105cego ca\u0142ym swoim jestestwem we wszech\u015bwiecie organicznym i hierarchicznym, ta sytuacja nie przedstawia\u0142a \u017cadnej trudno\u015bci: symbole kosmologiczne &#8211; klucz do symboli teologicznych &#8211; przyjmowa\u0142 on jako obecne i oczywiste, jakkolwiek niemal zawsze implicite, w wytworach sztuki. Dla cz\u0142owieka wsp\u00f3\u0142czesnego ju\u017c one nie istniej\u0105 i nale\u017cy je dla niego o\u017cywi\u0107. <a title=\"\" href=\"#_edn3\" name=\"_ednref3\"><strong>[iii]<\/strong><\/a><\/p>\r\n<p>Widzimy wi\u0119c, \u017ce dla cz\u0142owieka tradycyjnego wsp\u00f3\u0142czesny mieszkaniec Zachodu jest tak jakby pozbawiony pewnego zmys\u0142u, \u015blepy na oczywiste do\u015bwiadczenie sacrum. Z drugiej strony, \u00f3w&nbsp; cz\u0142owiek nowoczesny ma jednak, przynajmniej potencjalnie, wszelkie narz\u0119dzia niezb\u0119dne do tego, by si\u0119 otworzy\u0107: posiada cia\u0142o, dusz\u0119 i pneum\u0119. St\u0105d te\u017c jego ignorancja jest cz\u0119\u015bciowo zawiniona, a w ka\u017cdym razie &#8211; naprawialna.<\/p>\r\n<p>Wydaje si\u0119 to aroganckie, ale wyobra\u017amy sobie, \u017ce spotkaliby\u015bmy kogo\u015b, kto jest absolutnie nieczu\u0142y na muzyk\u0119 (lub sztuk\u0119 w og\u00f3lno\u015bci). Kogo\u015b, dla kogo \u00f3w wymiar rzeczywisto\u015bci w og\u00f3le nie istnieje, kto demonstracyjnie upiera si\u0119, \u017ce ogl\u0105danie figur wymalowanych farbami naniesionymi na p\u0142\u00f3tno jest czym\u015b frontalnie niedorzecznym, podobnie zreszt\u0105 jak s\u0142uchanie abstrakcyjnych kompozycji d\u017awi\u0119kowych wygrywanych przy pomocy dziwnych urz\u0105dze\u0144 (takich jak skrzypce) czy \u015bledzenie poczyna\u0144 ludzi udaj\u0105cych na deskach scenicznych, \u017ce s\u0105 kim\u015b innym ni\u017c s\u0105 naprawd\u0119. Do tej listy cz\u0142owiek \u00f3w dorzuci\u0142by jeszcze np. czytanie o przygodach wymy\u015blonych postaci, a szczeg\u00f3lne ostrze swej krytyki wymierzy\u0142by w pomys\u0142 stylizowania j\u0119zyka w nietypowy, niecodzienny spos\u00f3b na potrzeby czego\u015b, co my nazywamy &#8222;poezj\u0105&#8221;, a co dla niego jest nonsensem nie daj\u0105cym \u017cadnego po\u017cytku. Niew\u0105tpliwie taka osoba wyda\u0142aby si\u0119 nam przypadkiem bardzo smutnym, pozbawionym jakiej\u015b elementarnej wra\u017cliwo\u015bci. Trudno by\u0142oby nam&nbsp; z ni\u0105 polemizowa\u0107, bo pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej musieliby\u015bmy niczym w owej s\u0142abej powiastce Gombrowicza zapewnia\u0107 naszego rozm\u00f3wc\u0119, \u017ce ta czy inna rzecz &#8222;zachwyca&#8221;. By\u0142oby to dla nas irytuj\u0105ce &#8211; zw\u0142aszcza za\u015b, gdyby\u015bmy mieli podstawy s\u0105dzi\u0107, i\u017c postawa tej osoby nie wynika tak naprawd\u0119 z jakiego\u015b fizycznego upo\u015bledzenia, ale z przyj\u0119tej arbitralnie ideologii, z pewnego zacietrzewienia.<\/p>\r\n<p>Ot\u00f3\u017c bardzo podobnie z perspektywy cz\u0142owieka tradycyjnego prezentuje si\u0119 cz\u0142owiek wsp\u00f3\u0142czesny, zw\u0142aszcza ateista czy agnostyk, ale niekoniecznie nawet. Jest on kim\u015b, kto nie dostrzega elementarnych sens\u00f3w i porz\u0105dk\u00f3w, widocznych w rzeczywisto\u015bci materialnej; i kim\u015b, kto nie rozpoznaje podstawowych struktur na planie metafizycznym, kt\u00f3ry to plan zreszt\u0105 z za\u0142o\u017cenia neguje. By pos\u0142u\u017cy\u0107 si\u0119 analogi\u0105 matematyczn\u0105 (to oczywi\u015bcie tylko analogia!): cz\u0142owiek tradycji jest jak matematyk, kt\u00f3ry (lepiej lub gorzej, ale jednak) w zastanym materiale rozpoznaje zawieranie si\u0119 jednych zbior\u00f3w w drugich, relacje mi\u0119dzy ich elementami, szczeg\u00f3lne klasy funkcji, rozmaite struktury algebraiczne i ich w\u0142asno\u015bci topologiczne; cz\u0142owiek wsp\u00f3\u0142czesny jest jak kto\u015b, kto widzi jedynie przypadkowe, oderwane od siebie punkty czy liczby &#8211; a nawet je\u015bli lokalnie dostrzega jakie\u015b zale\u017cno\u015bci, to za nic w \u015bwiecie nie chce przyzna\u0107, i\u017c mo\u017ce to wynika\u0107 z pewnych bardzo og\u00f3lnych zasad, przenikaj\u0105cych ca\u0142o\u015b\u0107 rzeczy.<\/p>\r\n<p>Wszystkie te uwagi mo\u017cna jednak w pewien spos\u00f3b skontrowa\u0107. By\u0107 mo\u017ce bowiem sfera religijna, sfera sacrum jest jakim\u015b odr\u0119bnym wymiarem rzeczywisto\u015bci czy cho\u0107by sposobem jej postrzegania &#8211; ale czy ten wymiar do czego\u015b s\u0142u\u017cy? Powiedzieli\u015bmy bowiem, i\u017c ma on warto\u015b\u0107 sam\u0105 w sobie, po czym zasugerowali\u015bmy, \u017ce podobnie my\u015blimy o polityce czy gospodarce. Ostatecznie jednak polityka, gospodarka, nauka czy sztuka sprowadzalne s\u0105 do pewnych poziom\u00f3w tak bardzo intuicyjnych, \u017ce niemal aksjomatycznych: traktowanych przez wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nas jako nieusuwalne, konieczne i oczywiste. Dla przyk\u0142adu, gospodarka w ostatecznym rozrachunku s\u0142u\u017cy bardzo prostej kwestii przetrwania: musimy co\u015b je\u015b\u0107, musimy gdzie\u015b mieszka\u0107 i na og\u00f3\u0142 potrzebujemy te\u017c ubra\u0144, by nie zgin\u0105\u0107. Z polityk\u0105 jest podobnie: aby prze\u017cy\u0107, aby nie egzystowa\u0107 w chaosie, \u0142\u0105czymy si\u0119 we wsp\u00f3lnoty i przyjmujemy pewne prawa rz\u0105dz\u0105ce tymi wsp\u00f3lnotami. Sztuka koi nasz b\u00f3l, uwznio\u015bla nas, a w najgorszym razie &#8211; mile \u0142echce, co jest po prostu mi\u0142e. Nauka albo zaspokaja nasze ambicje (racjonalne czy nie), albo s\u0142u\u017cy w po\u015bredni spos\u00f3b np. gospodarce. \u0179adnego z tych wymiar\u00f3w rzeczywisto\u015bci nie uprawiamy wi\u0119c wy\u0142\u0105cznie dla niego samego, trudno by\u0142oby nam sobie nawet wyobrazi\u0107, co mia\u0142oby to znaczy\u0107. Oczywi\u015bcie powy\u017csze rozumowanie da si\u0119 prosto obali\u0107, mianowicie poprzez skrajny sceptycyzm: mogliby\u015bmy zapyta\u0107, dlaczego w\u0142a\u015bciwie chcemy przetrwa\u0107, dlaczego wolimy \u017cy\u0107 ni\u017c umrze\u0107 z g\u0142odu i zimna, albo czemu mi\u0142e uczucia mia\u0142yby by\u0107 lepsze od niemi\u0142ych? Ten sceptycyzm na poziomie rezolutnego, ale rozkapryszonego siedmiolatka pozwolimy sobie jednak pomin\u0105\u0107, bo &#8211; jak wiadomo &#8211; bez aksjomat\u00f3w nigdzie si\u0119 nie dojdzie.<\/p>\r\n<p>Zatem &#8211; jaki jest sens &#8222;wykonywania czynno\u015bci w sferze sacrum&#8221;? Co daje nam modlitwa, co daje nam rytua\u0142, jaka m\u0105dro\u015b\u0107 p\u0142ynie z mit\u00f3w, czemu s\u0142u\u017cy spogl\u0105danie na rzeczywisto\u015b\u0107 poprzez pryzmat drabiny byt\u00f3w, epatowanie diagramami sfer niebieskich, ozdabianie \u015bcian symbolami teologicznymi i kosmologicznymi czy budowanie ko\u015bcio\u0142\u00f3w wed\u0142ug licznych zasad \u015bwi\u0119tej geometrii? Skoro nie chodzi literalnie o wyproszenie u bog\u00f3w deszczu czy prezent\u00f3w pod choink\u0119, skoro mamy prawo s\u0105dzi\u0107, i\u017c S\u0142o\u0144ce wzejdzie jutro nawet, je\u015bli dzi\u015b nie wyrwiemy serc kilkuset nieszcz\u0119\u015bnikom,<a title=\"\" href=\"#_edn4\" name=\"_ednref4\"><strong>[iv]<\/strong><\/a> to po co robi\u0107 to wszystko?<\/p>\r\n<p>W jednym z cytat\u00f3w, kt\u00f3re zamie\u015bcili\u015bmy w tym tek\u015bcie, pojawi\u0142a si\u0119 sugestia, i\u017c cz\u0142owiek wsp\u00f3\u0142czesny patrzy na wszystko z perspektywy korzy\u015bci praktycznej. Kontekst tego by\u0142 jasny, trzeba jednak odnotowa\u0107 pewien (pozorny) paradoks. Pos\u0142u\u017cmy si\u0119 kolejnym fragmentem, tym razem z Anandy Coomaraswamy, indyjskiego metafizyka, geologa i historyka sztuki tradycyjnej: &#8222;Metafizyka r\u00f3\u017cni si\u0119 od filozofii tak\u017ce i tym, \u017ce ma czysto praktyczny cel&#8221;<a title=\"\" href=\"#_edn5\" name=\"_ednref5\"><strong>[v]<\/strong><\/a>. Tym celem, dopowiedzmy, jest &#8211; ujmuj\u0105c rzecz najbardziej og\u00f3lnie &#8211; wyzwolenie cz\u0142owieka i jego powr\u00f3t do Boga, do Absolutu, do ostatecznego porz\u0105dku rzeczy. To wyzwolenie postrzega\u0107 mo\u017cna co najmniej na dw\u00f3ch poziomach: pierwszy jest doczesny, drugi pozagrobowy. Na tym pierwszym chodzi o to, by w miar\u0119 mo\u017cliwo\u015bci uniezale\u017cni\u0107 swoj\u0105 stron\u0119 duchow\u0105 od atakuj\u0105cych j\u0105 z ka\u017cdej strony skala\u0144 psychicznych i fizycznych. Z tego powodu religie k\u0142ad\u0105 tak du\u017cy nacisk na rozmaite praktyki rytualne oraz ascetyczne (np. postne), \u0107wicz\u0105ce t\u0119\u017cyzn\u0119 fizyczn\u0105, wol\u0119, spok\u00f3j czy nawet \u015bwi\u0119t\u0105 oboj\u0119tno\u015b\u0107. Chodzi o to, by dotrze\u0107 do pneumy, do owej &#8222;iskierki duszy&#8221;, opisywanej przez Eckharta, do natury Buddy, skrytej niczym j\u0105dro Jowisza pod burz\u0105 nieustannych rozprosze\u0144. Ju\u017c samo to daje inn\u0105 perspektyw\u0119 na rzeczywisto\u015b\u0107, co zreszt\u0105 wida\u0107 w spokoju i wielkoduszno\u015bci, kt\u00f3re emanuj\u0105 ze \u015bwi\u0119tych m\u0119\u017c\u00f3w. James Cutsinger, prawos\u0142awny religioznawca, zwyk\u0142 wspomina\u0107, \u017ce w obecno\u015bci Martina Lingsa<a title=\"\" href=\"#_edn6\" name=\"_ednref6\"><strong>[vi]<\/strong><\/a> po prostu mo\u017cna by\u0142o uwierzy\u0107 w Boga.<\/p>\r\n<p>Poziom drugi, a w\u0142a\u015bciwie drugi etap &#8211; to ten pozagrobowy. Jest nim zbawienie duszy, a zatem wyzwolenie ostateczne, do kt\u00f3rego to doczesne jest jedynie wst\u0119pem. Wst\u0119pem wszelako koniecznym, a do tego wymagaj\u0105cym w\u0142a\u015bciwej intencji (nie chodzi bowiem o to, by \u0107wiczy\u0107 si\u0119 w ascezie jedynie dla czczego ekscytowania si\u0119 uzyskan\u0105 w ten spos\u00f3b odporno\u015bci\u0105 psycho-fizyczn\u0105).&nbsp;&nbsp; Poniewa\u017c wierzy si\u0119<a title=\"\" href=\"#_edn7\" name=\"_ednref7\"><strong>[vii]<\/strong><\/a>, i\u017c rytua\u0142y, mity i symbole faktycznie umo\u017cliwiaj\u0105 kontakt z rzeczywisto\u015bci\u0105 pozadoczesn\u0105,<a title=\"\" href=\"#_edn8\" name=\"_ednref8\"><strong>[viii]<\/strong><\/a> a nawet w pewnym sensie czy zakresie operuj\u0105 w tej rzeczywisto\u015bci, to logiczn\u0105 konsekwencj\u0105 jest ich wype\u0142nianie (przy r\u00f3wnoczesnym wype\u0142nianiu nakaz\u00f3w moralnych). W ten spos\u00f3b realizuje si\u0119 powo\u0142anie i odzwierciedla wzorzec zapisany nie tyle nawet u zarania dziej\u00f3w, ile poza czasem (w &#8222;Czasie snu&#8221;).<\/p>\r\n<p>Rzecz jasna scenariusz zbawienia kontrastowany jest przez scenariusz pot\u0119pienia, a wi\u0119c pozostania w obszarze ignorancji i powtarzania si\u0119 owych skala\u0144, o kt\u00f3rych by\u0142a mowa. Niew\u0105tpliwie w obliczu tego &#8222;kurs na zbawienie&#8221; zdaje si\u0119 czym\u015b oczywistym. Z drugiej strony, nawet je\u017celi pominiemy groz\u0119 kary wiecznej, to i tak tropem dla osoby niereligijnej powinno by\u0107 samo to, \u017ce rzeczywisto\u015b\u0107 doczesna, w tym nasze \u017cycie (fizyczne, emocjonalne etc.) jest pod wieloma wzgl\u0119dami niedoskona\u0142a i m\u0119cz\u0105ca. W tym sensie droga religii, medytacji i kontemplacji<a title=\"\" href=\"#_edn9\" name=\"_ednref9\"><strong>[ix]<\/strong><\/a> jest zupe\u0142nie zrozumia\u0142a i wr\u0119cz praktyczna. Trzeba jednak pami\u0119ta\u0107, \u017ce z perspektywy cz\u0142owieka tradycyjnego droga ta jest w ostatecznym rozrachunku duchowa i tak nale\u017cy rozumie\u0107 t\u0119 &#8222;praktyczno\u015b\u0107&#8221; &#8211; nie za\u015b jako zestaw \u0107wicze\u0144 poprawiaj\u0105cych koncentracj\u0119 i daj\u0105cych odporno\u015b\u0107 na&nbsp; g\u0142\u00f3d. To wyzwolenie, o kt\u00f3rym mowa, jest oczyszczeniem nie tylko z materialnych i emocjonalnych niedoskona\u0142o\u015bci, ale i z ignorancji. Odr\u0119bn\u0105 kwesti\u0105, kt\u00f3rej nie b\u0119dziemy tu dyskutowa\u0107, jest przekazywalno\u015b\u0107 do\u015bwiadczenia o tym wyzwoleniu. Wydaje si\u0119, \u017ce pomimo ca\u0142ej apologetyki my\u015blenia w kategoriach religijnych, uprawianej przez Grek\u00f3w, chrze\u015bcijan czy Hindus\u00f3w, ostateczne przej\u015bcie wymaga aktu woli, samodzielnego przekonania si\u0119 &#8211; ale nie na zasadzie &#8222;sprawdzania&#8221; (jak jeden ze wsp\u00f3\u0142czesnych nowych ateist\u00f3w, kt\u00f3ry etapami &#8222;praktykowa\u0142&#8221; kilka religii po kolei) lecz raczej pragnienia i zaufania. Czy dla mistyka lub cho\u0107by cz\u0142owieka tradycyjnego \u015bwiata jest inny ni\u017c dla mechanicznego materialisty? W pewnym sensie tak, w pewnym nie (paradoks recepcji \u015bwiata po do\u015bwiadczeniu zen). Kluczowe jest to, \u017ce on wie.<\/p>\r\n<p>Swoj\u0105 drog\u0105, to w\u0142a\u015bnie fakt, i\u017c dzia\u0142ania w sferze sacrum odnosz\u0105 si\u0119 do wyzwolenia i do zbawienia, a wi\u0119c do tego, co finalnie rozgrywa si\u0119 w Wieczno\u015bci, a nie w czasie, powoduje, i\u017c sfera ta jest priorytetowa wzgl\u0119dem pozosta\u0142ych. Innymi s\u0142owy, to nie religia powinna by\u0107 przenikni\u0119ta artystycznym estetyzmem, polityczn\u0105 ideologi\u0105 czy koncepcjami zaczerpni\u0119tymi z science, ale raczej sztuka winna odzwierciedla\u0107 prawdy metafizyczne, metodologia nauk bazowa\u0107 na solidnym metafizycznym fundamencie, za\u015b \u017cycie polityczne by\u0107 przenikni\u0119te warto\u015bciami wyprowadzonymi z religii (wbrew pozorom nie chodzi tu tylko o prawid\u0142a moralne). Jest to zrozumia\u0142e: pozosta\u0142e wymiary odnosz\u0105 si\u0119 albo do tego, co tymczasowe i przemijaj\u0105ce, albo do tego, co ni\u017csze (jak fizyczno\u015b\u0107 i psychika s\u0105 poni\u017cej pneumy). Z tego powodu spo\u0142ecze\u0144stwa tradycyjne s\u0105 ufundowane na metafizyce. Ta za\u015b metafizyka ma zwi\u0105zek z religi\u0105, poniewa\u017c, jak m\u00f3wi\u0142 ks. Rama Coomaraswamy: &#8222;(\u2026) nie ma mowy o r\u00f3\u017cnicy pomi\u0119dzy metafizyk\u0105 a teologi\u0105&#8221;. Sens tego jest taki, \u017ce poprzez teologiczny wyraz prawd dociera si\u0119 do metafizyki. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c, owo ufundowanie spo\u0142ecze\u0144stw ma niewiele wsp\u00f3lnego z chaotyczn\u0105, nachaln\u0105 dewocj\u0105 czy bigoteri\u0105, nie m\u00f3wi\u0105c o religijnym sentymentalizmie typowym dla rozmaitych new born christians czy ruch\u00f3w new age. Przede wszystkim ta konstrukcja nie jest chaotyczna i przypadkowa. Przeciwnie, ka\u017cda funkcja spo\u0142eczna (zawodowa, rodzinna, stanowa etc.) ma swoje miejsce i sw\u00f3j wy\u017cszy wymiar, czego wyrazem jest na przyk\u0142ad przyjmowanie patron\u00f3w przez cechy rzemie\u015blnicze. Nie jest to wi\u0119c jakie\u015b &#8222;notoryczne gadanie o Jezusie&#8221;, a raczej na\u0142o\u017cenie na spo\u0142eczno\u015b\u0107 pewnych ram, uformowanie jej w struktur\u0119, kt\u00f3ra &#8211; mniej lub bardziej, czasem poprzez formy nader \u015bcis\u0142e, niekiedy w spos\u00f3b bardzo og\u00f3lny, to ju\u017c zale\u017cy m.in. od konkretnej cywilizacji &#8211; odzwierciedla porz\u0105dek wy\u017cszy.&nbsp;<\/p>\r\n<p>U\u015bwi\u0119cony jest r\u00f3wnie\u017c czas, niezale\u017cnie od tego, czy prze\u017cywa si\u0119 go indywidualnie czy kolektywnie. Dzi\u015b jeste\u015bmy skoncentrowani niemal wy\u0142\u0105cznie na czasie linearnym, na historii, na przemijaniu, za\u015b w czasie kolistym zanurzamy si\u0119 jedynie w ramach roku liturgicznego. Nawet i w\u00f3wczas jednak nie jest to dla nas co\u015b naturalnego: raczej pewien wycinek \u017cycia, chyba \u017ce uda\u0142o si\u0119 nam stopniowo przezwyci\u0119\u017cy\u0107 w sobie &#8222;cz\u0142owieka nowoczesnego&#8221;. Tymczasem dla cz\u0142owieka tradycji czym\u015b najzupe\u0142niej naturalnym jest spogl\u0105danie na czas przede wszystkim poprzez pryzmat wydarze\u0144 \u015bwi\u0119tych. Powtarzaj\u0105 si\u0119 one cyklicznie i wyra\u017caj\u0105 w spos\u00f3b symboliczny pewne prawdy (np. na temat stworzenia \u015bwiata, \u015bmierci i zmartwychwstania Wcielonego Boga), a nawet realnie uobecniaj\u0105 te prawdy. Co wi\u0119cej, tyczy si\u0119 to nawet historii, tj. czasu linearnego, kt\u00f3ry zosta\u0142 u\u015bwi\u0119cony w religiach abrahamicznych &#8211; przez co dzieje Kosmosu to nie tylko miliardy lat od Big Bangu do ponownego skurczenia si\u0119 czy zamarzni\u0119cia Wszech\u015bwiata, ale te\u017c (przede wszystkim!) czas od Stworzenia do Paruzji.<\/p>\r\n<p><strong><em>Roch Witczak<\/em><\/strong><\/p>\r\n<p>[PRZYPISY:]<\/p>\r\n<div id=\"edn1\">\r\n<p><a title=\"\" href=\"#_ednref1\" name=\"_edn1\">[i]<\/a>ks. Jerzy Grze\u015bkowiak, &#8222;Liturgia dzi\u015b&#8221;, Ksi\u0119garnia \u015bw. Jacka, Katowice 1982, str. 177.<\/p>\r\n<p><a title=\"\" href=\"#_ednref2\" name=\"_edn2\">[ii]<\/a>http:\/\/myslkonserwatywna.pl\/danielou-s-j-sila-i-slabosc-rene-guenona\/<\/p>\r\n<div id=\"edn2\">\r\n<p><a title=\"\" href=\"#_ednref3\" name=\"_edn3\">[iii]<\/a>J. Hani, &#8222;Symbolika \u015bwi\u0105tyni chrze\u015bcija\u0144skiej&#8221;, Znak 1994.<\/p>\r\n<div id=\"edn3\">\r\n<p><a title=\"\" href=\"#_ednref4\" name=\"_edn4\">[iv]<\/a>Bro\u0144 Bo\u017ce nie usprawiedliwiamy tutaj religii Aztek\u00f3w i ofiar z ludzi. Nawet je\u015bli wiele praktyk religijnych z przyj\u0119tego tu punktu widzenia jest formalnie podobnych, to jednak nie zmienia to faktu, \u017ce niekt\u00f3re z nich mog\u0105 by\u0107 zdegenerowane, nieortodoksyjne czy niemoralne.<\/p>\r\n<div id=\"edn4\">\r\n<p><a title=\"\" href=\"#_ednref5\" name=\"_edn5\">v]<\/a>A. Coomaraswamy, &#8222;The Vedanta and Western Tradition&#8221;, w: &#8222;Metaphysics&#8221;, Bollingen \/ Princeton 1977, str. 8.<\/p>\r\n<div id=\"edn6\">\r\n<p><a title=\"\" href=\"#_ednref6\" name=\"_edn6\">[vi]<\/a>Martin Lings (1909 &#8211; 2005) &#8211; angielski metafizyk, poeta i literaturoznawca, praktyk sufizmu (urodzony w rodzinie protestanckiej), specjalista od dzie\u0142 i postaci Szekspira.<\/p>\r\n<p><a title=\"\" href=\"#_ednref7\" name=\"_edn7\">[vii]<\/a>Naturalnie nie b\u0119dziemy tu wchodzi\u0107 w apologetyk\u0119 wiary i religii: katolickiej czy jakiejkolwiek. Celem tekstu ma by\u0107 jedynie zaprezentowanie <em>sposobu my\u015blenia <\/em>czy te\u017c <em>sposobu postrzegania \u015bwiata <\/em>przez cz\u0142owieka tradycyjnego.<\/p>\r\n<div id=\"edn7\">\r\n<p><a title=\"\" href=\"#_ednref8\" name=\"_edn8\">[viii]<\/a>Co wcale nie musi oznacza\u0107 jakichkolwiek &#8222;prze\u017cy\u0107 paranormalnych&#8221;! Tym bardziej za\u015b nie oczekuje si\u0119 potwierdzenia s\u0142uszno\u015bci drogi poprzez takie prze\u017cycia.<\/p>\r\n<div id=\"edn8\">\r\n<p><a title=\"\" href=\"#_ednref9\" name=\"_edn9\">[ix]<\/a>Nie twierdzimy oczywi\u015bcie, \u017ce jest oboj\u0119tne, jak\u0105 religi\u0119 si\u0119 przyjmie. Staramy si\u0119 po prostu przyj\u0105\u0107 tu mo\u017cliwie og\u00f3ln\u0105 perspektyw\u0119, na u\u017cytek os\u00f3b &#8222;z zewn\u0105trz&#8221;.<\/p>\r\n<\/div>\r\n<\/div>\r\n<\/div>\r\n<\/div>\r\n<\/div>\r\n<\/div>\r\n<\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"W ostateczno\u015bci r\u00f3\u017cnica pomi\u0119dzy cz\u0142owiekiem tradycji, cz\u0142owiekiem autentycznie religijnym, a cz\u0142owiekiem wsp\u00f3\u0142czesnym czy te\u017c nowoczesnym zasadza si\u0119 na tym, i\u017c ten pierwszy ma naturaln\u0105, zgo\u0142a odruchow\u0105 zdolno\u015b\u0107 do poruszania si\u0119 w tym specyficznym wymiarze ludzkiego \u017cycia, jakim jest sfera sacrum. Oczywi\u015bcie wiemy od Oliviera Messiaena, \u017ce &#8222;nie ma prawdziwej muzyki \u015bwieckiej ani prawdziwej muzyki \u015bwi\u0119tej, [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[240,341],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/106421"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=106421"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/106421\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=106421"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=106421"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=106421"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}