{"id":105493,"date":"2018-11-27T18:03:33","date_gmt":"2018-11-27T23:03:33","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=105493"},"modified":"2018-11-27T18:03:33","modified_gmt":"2018-11-27T23:03:33","slug":"otto-von-bismarck-o-tluczeniu-polakow-tomasz-gabis","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=105493","title":{"rendered":"Otto von Bismarck o &#8222;t\u0142uczeniu Polak\u00f3w&#8221; &#8211; <em>Tomasz Gabi\u015b<\/em>"},"content":{"rendered":"\r\n<p>W antologii <em>Der Geist Polonias. Dwa wieki recepcji kultury polskiej w Niemczech 1741-1942<\/em> (Pozna\u0144 2017) redaktor tomu prof. Marek Zybura jako motto cz\u0119\u015bci trzeciej zatytu\u0142owanej \u201ePod znakiem \u00bbzdrowego egoizmu narodowego\u00ab\u201d, w kt\u00f3rej zamie\u015bci\u0142 dwa teksty Otto von Bismarcka, wybra\u0142 jego \u201esentencj\u0119\u201d, daj\u0105c jej najcelniejszy jak do tej pory przek\u0142ad: \u201eT\u0142uczcie Polak\u00f3w, a\u017c im przejdzie ochota do \u017cycia. Bardzo wsp\u00f3\u0142czuj\u0119 ich po\u0142o\u017ceniu, ale je\u017celi chcemy istnie\u0107, to nie pozostaje nam nic innego, jak tylko ich wyt\u0119pi\u0107. Wilk tak\u017ce nic na to nie poradzi, \u017ce B\u00f3g go stworzy\u0142 takim, jakim jest, i przecie\u017c zabija si\u0119 go, kiedy tylko mo\u017cna\u201d. Tkni\u0119ty filologiczno-historyczn\u0105 ciekawo\u015bci\u0105, postanowi\u0142em dotrze\u0107 do jej \u017ar\u00f3d\u0142a, zw\u0142aszcza, \u017ce natkn\u0105\u0142em si\u0119 na ni\u0105 ponownie czytaj\u0105c rozmow\u0119-rzek\u0119, jak\u0105 z profesorem Bogus\u0142awem Wolniewiczem przeprowadzi\u0142 red. Tomasz Sommer (<em>Zdanie w\u0142asne<\/em>, Warszawa 2010). Wiosn\u0105 1944 roku 16-letniego Bogus\u0142awa wezwano do toru\u0144skiego urz\u0119du S\u0142u\u017cby Bezpiecze\u0144stwa (<em>Sicherheitsdienst<\/em>), by odby\u0107 z nim rozmow\u0119 \u201ew sprawie obywatelstwa\u201d. Wolniewicz wspomina: \u201eWpu\u015bci\u0142 mnie dy\u017curny SS-man i siedzia\u0142em w poczekalni. Pe\u0142en niepokoju. Poza mn\u0105 nie by\u0142o tam nikogo, przede mn\u0105 na \u015bcianie wisia\u0142a wypisana olbrzymimi literami sentencja Bismarcka\u201d. Wolniewicz zapami\u0119ta\u0142 j\u0105 w niemieckim oryginale na ca\u0142e \u017cycie (zob. <em>Zdanie w\u0142asne<\/em>, str. 27n). Okazuje si\u0119 wi\u0119c, \u017ce os\u0142awion\u0105, wielokrotnie cytowan\u0105 zar\u00f3wno w polskiej, jak i niemieckiej historiografii i publicystyce, \u201esentencj\u0119\u201d, kierownictwo toru\u0144skiej s\u0142u\u017cby bezpiecze\u0144stwa traktowa\u0142o jako swego rodzaju instrukcj\u0119 dla swoich funkcjonariuszy a jednocze\u015bnie jako memento dla Polak\u00f3w wzywanych do urz\u0119du na rozmow\u0119.<\/p>\r\n<p>\u201eSentencja\u201d pochodzi z listu Bismarcka z 26 marca 1861 roku, przebywaj\u0105cego w\u00f3wczas jako pose\u0142 kr\u00f3la Prus w Petersburgu. Adresatk\u0105 by\u0142a jego ukochana siostra, nazywana przeze\u0144 zdrobnieniem Malle a niekiedy po polsku \u201eMalink\u0105\u201d, Malwina von Arnim-Kr\u00f6chlendorff de domo Bismarck (1827-1908), kt\u00f3r\u0105 &#8211; jak podaj\u0105 biografowie &#8211; darzy\u0142 wielk\u0105 czu\u0142o\u015bci\u0105 i zaufaniem. Na marginesie dodajmy, \u017ce motyw \u201ewilk\u00f3w\u201d pojawia si\u0119 tak\u017ce w li\u015bcie Bismarcka do Malwiny wys\u0142anym 16 stycznia 1847 r. z po\u0142o\u017conego niedaleko Bytowa maj\u0105tku rodu Puttkamer\u00f3w Reinfeld (Barnowiec), gdzie mieszka\u0142a jego przysz\u0142a \u017cona Johanna von Puttkamer, do kt\u00f3rej &#8211; podaj\u0119 to jako ciekawostk\u0119 &#8211; w li\u015bcie z 11 marca 1847 zwraca\u0142 si\u0119 po polsku \u201eCzarna kotko, mi\u0142a duszo\u201d (s\u0105 bismarkolodzy, kt\u00f3rzy twierdz\u0105, \u017ce zna\u0142, cho\u0107 miernie, j\u0119zyk polski). Ot\u00f3\u017c z Barnowca Otto donosi\u0142 siostrze, \u017ce co noc s\u0142ycha\u0107, jak \u201ewyj\u0105 wilki i Kaszubi\u201d.<\/p>\r\n<p>Zaznaczmy na marginesie, \u017ce u Bismarcka znajdziemy te\u017c wypowiedzi \u017cyczliwsze wobec nas, Polak\u00f3w. Na przyk\u0142ad w mowie wyg\u0142oszonej w 16 wrze\u015bnia 1894 roku do 1700 niemieckich mieszka\u0144c\u00f3w Pozna\u0144skiego, kt\u00f3rzy odbyli dzi\u0119kczynn\u0105 \u201epielgrzymk\u0119\u201d do Warcina, rodowej siedziby Bismarcka, aby z\u0142o\u017cy\u0107 mu ho\u0142d, emerytowany kanclerz powiedzia\u0142, \u017ce w 1848 roku pruskie oddzia\u0142y po krwawej walce pokona\u0142y polsk\u0105 armi\u0119 insurekcyjn\u0105, kt\u00f3ra bi\u0142a si\u0119 dzielnie i z honorem. W jednym z przem\u00f3wie\u0144 stawia\u0142 swoim rodakom Polak\u00f3w za wz\u00f3r, podkre\u015blaj\u0105c nasz\u0105 umiej\u0119tno\u015b\u0107 organizowania si\u0119 wok\u00f3\u0142 w\u0142asnych interes\u00f3w i narodow\u0105 solidarno\u015b\u0107. Dziennikarz i biograf Bismarcka Hans Blum przytacza w swoich wspomnieniach (zob. Blum, <em>Pers\u00f6nliche Erinnerungen an den F\u00fcrsten Bismarck,<\/em> M\u00fcnchen 1900, str.231) jego wypowied\u017a zanotowan\u0105 w trakcie ich rozm\u00f3w: \u201ePolacy s\u0105 bystrzejsi, lepiej wykszta\u0142ceni i sprytniejsi ni\u017c Rosjanie. S\u0105 te\u017c mistrzami spiskowania i maskowania si\u0119\u201d.<\/p>\r\n<p>Nale\u017cy te\u017c pami\u0119ta\u0107, \u017ce u\u017cyte przez Bismarcka w \u201esentencji\u201d s\u0142owo \u201ewyt\u0119pi\u0107\u201d (<em>ausrotten<\/em>) u\u017cywane w propagandzie \u201ewalki narodowo\u015bciowej\u201d (<em>Volkstumskampf<\/em>) nie mia\u0142o jeszcze w\u00f3wczas tak z\u0142owrogiego znaczenia, jakiego nabra\u0142o w pierwszej po\u0142owie XX wieku, i oznacza\u0142o tyle co podci\u0119cie bazy ekonomicznej i spo\u0142ecznej danej grupy narodowo\u015bciowej, a\u017ceby pozbawi\u0107 j\u0105 znaczenia i wp\u0142ywu jako si\u0142y polityczno-kulturowej. Zacytujmy tu Stanis\u0142awa \u0179erko przedstawiaj\u0105cego stosunki polsko-niemieckie w 1935 roku: \u201eSta\u0142ym \u017ar\u00f3d\u0142em niezadowolenia [w MSZ -TG] by\u0142a twarda wobec mniejszo\u015bci niemieckiej polityka wojewody \u015bl\u0105skiego Micha\u0142a Gra\u017cy\u0144skiego. W tej sprawie Szembek specjalnie interweniowa\u0142 u ministra spraw wewn\u0119trznych: \u00bbPowiedzia\u0142em mu, \u017ce jestem zaniepokojony kra\u0144cowo antyniemieckim nastawieniem Gra\u017cy\u0144skiego, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bciwie rzuci\u0142 has\u0142o <em>Deutsche ausrotten!<\/em> i wyst\u0105pi\u0142 pod adresem Niemiec z rewindykacjami terytorialnymi\u00ab\u201d (zob. \u0179erko \u201ePolska, Niemcy i geneza II wojny \u015bwiatowej\u201d, \u201ePrzegl\u0105d Zachodni\u201d 2009 nr 2). M\u00f3wi\u0105c \u201eausrotten\u201d, Bismarck i Gra\u017cy\u0144ski mieli na my\u015bli dok\u0142adnie to samo.<\/p>\r\n<p>Wr\u00f3\u0107my jednak do naszych baran\u00f3w, czy raczej wilk\u00f3w. Maj\u0105c w pami\u0119ci \u201esentencj\u0119\u201d kierownika poselstwa pruskiego w Petersburgu, spodziewa\u0142em si\u0119, \u017ce list porusza kwestie polityczne, jednak\u017ce ku memu zaskoczeniu okaza\u0142o si\u0119, \u017ce licz\u0105cy w druku 54 linijki list , dotyczy wy\u0142\u0105cznie spraw prywatnych, osobistych i rodzinnych i zawiera jedynie kilka do\u015b\u0107 b\u0142ahych uwag na temat pracy poselskiej oraz \u017cycia towarzyskiego na dworze. Nie ma w nim ani s\u0142owa o Polsce i Polakach ponad to co znalaz\u0142o si\u0119 w \u201esentencji\u201d.<\/p>\r\n<p>Pisze Bismarck m.in. o zbli\u017caj\u0105cych si\u0119 urodzinach \u201eopoki mojego rodzinnego szcz\u0119\u015bcia\u201d, czyli \u017cony Joanny, kt\u00f3rej w poprzednim roku podarowa\u0142 zakupione u jubilera Wagnera przy Unter den Linden brylantowe kolczyki. Niestety, najmilsza jego sercu obdarowana, niedawno je zgubi\u0142a, a by\u0107 mo\u017ce zosta\u0142y skradzione. Aby rozproszy\u0107 jej smutek z powodu tej straty, zamierza naby\u0107 par\u0119, mo\u017cliwie podobnych, ozd\u00f3b dla \u017coninych uszu; Wagner, przypuszcza pose\u0142, b\u0119dzie wiedzia\u0142, o jakie chodzi i ile kosztowa\u0142y; zapewne nowe b\u0119d\u0105 nieco dro\u017csze. Niewa\u017cne jednak, czy strata wyniesie o 100 talar\u00f3w wi\u0119cej czy mniej, jego bud\u017cetu tak czy owak nie da si\u0119 zbilansowa\u0107. Musi zaczeka\u0107 na popraw\u0119 stanu finans\u00f3w, kiedy latem wy\u015ble \u017con\u0119 i dzieci na Pomorze a konie do Ingrii na kilkumiesi\u0119czny wypas. Ma nadziej\u0119, \u017ce uda mu si\u0119 w ten spos\u00f3b poczyni\u0107 pewne oszcz\u0119dno\u015bci.&nbsp; Do \u017cycia w Petersburgu si\u0119 przyzwyczai\u0142, zima nie jest tu a\u017c taka straszna, jak s\u0105dzi\u0142. Zwierza si\u0119 siostrze, \u017ce nie \u017cyczy sobie \u017cadnych zmian w swojej sytuacji a\u017c do czasu, kiedy b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 uda\u0107 si\u0119 w stan spoczynku w Sch\u00f6nhausen albo w Reinfeld, aby bez po\u015bpiechu poleci\u0107 sporz\u0105dzenie trumny. Ambicja bycia ministrem min\u0119\u0142a z rozmaitych powod\u00f3w, kt\u00f3re nie nadaj\u0105 si\u0119 do pisemnego roztrz\u0105sania. Wyznaje, \u017ce w Pary\u017cu czy w Londynie \u017cy\u0142by mniej przyjemnie ni\u017c tutaj, i mia\u0142by mniej do powiedzenia, a ponadto przeprowadzka to tak jakby w po\u0142owie umrze\u0107. Wspomina o wa\u0142\u0119saj\u0105cych si\u0119 po Rosji tysi\u0105cach rodak\u00f3w, kt\u00f3rymi musi si\u0119 zajmowa\u0107, wi\u0119c na nud\u0119 nie mo\u017ce narzeka\u0107. \u0179ona i dzieci bardzo dobrze znosz\u0105 klimat, spotka\u0142 tu mi\u0142ych ludzi, z kt\u00f3rymi obcuje towarzysko, od czasu do czasu strzela ma\u0142ego nied\u017awiedzia albo \u0142osia \u015awiatowego towarzystwa, kt\u00f3rego codzienne wizyty nie przynosz\u0105 najmniejszego po\u017cytku dla s\u0142u\u017cby kr\u00f3lowi, unika, poniewa\u017c, je\u015bli zbyt p\u00f3\u017ano p\u00f3jdzie spa\u0107, trudno mu zasn\u0105\u0107. Nie mo\u017cna si\u0119 pojawi\u0107 przed jedenast\u0105, wi\u0119kszo\u015b\u0107 schodzi si\u0119 po dwunastej i oko\u0142o drugiej udaje si\u0119 na kolejne przyj\u0119cie, nuda raut\u00f3w jest tu bardziej intensywna ni\u017c gdzie indziej, poniewa\u017c ma si\u0119 zbyt ma\u0142o wsp\u00f3lnych \u017cyciowych spraw i interes\u00f3w. Joanna bywa cz\u0119\u015bciej i odpowiada cierpliwie na wszystkie zapytania o jego zdrowie. W li\u015bcie znajdziemy jeszcze drobne uwagi na temat os\u00f3b zwi\u0105zanych z poselstwem, o \u015blizgawce, o tym, \u017ce cho\u0107 jest ju\u017c odwil\u017c, to po Newie nadal mog\u0105 je\u017adzi\u0107 powozy. Siostr\u0119 pozdrawia s\u0142owami: \u201eB\u0105d\u017a zdrowa, moje ukochane serce, pozdr\u00f3w Oskara\u201d.<\/p>\r\n<p>Przytoczmy dos\u0142ownie fragment b\u0119d\u0105cy przedmiotem naszego zainteresowania:<\/p>\r\n<p>\u201ePrzyjdzie mi pi\u0107 jakie\u015b wody zdrojowe a nast\u0119pnie przede wszystkim k\u0105piele morskie, aby pozby\u0107 si\u0119 ponownie tego niezno\u015bnego zwiotczenia mojego cia\u0142a. Z Hohlsteina jako attach\u00c3\u00a9 w sprawach oficjalnych jestem ca\u0142kiem kontent i staram si\u0119 oczywi\u015bcie oczy\u015bci\u0107 jego wyst\u0119py w towarzystwie z m\u0142odzie\u0144czych ekstrawagancji. T\u0142uczcie Polak\u00f3w, a\u017c im przejdzie ochota do \u017cycia. Bardzo wsp\u00f3\u0142czuj\u0119 ich po\u0142o\u017ceniu, ale je\u017celi chcemy istnie\u0107, to nie pozostaje nam nic innego, jak tylko ich wyt\u0119pi\u0107. Wilk tak\u017ce nic na to nie poradzi, \u017ce B\u00f3g go stworzy\u0142 takim, jakim jest, i przecie\u017c zabija si\u0119 go, kiedy tylko mo\u017cna. Co do Loena to \u017cadnych s\u0142uch\u00f3w ani list\u00f3w a feldjegrzy zdaje si\u0119 nie kursuj\u0105, od miesi\u0119cy nie mam \u017cadnych wiadomo\u015bci z ministerstwa przesy\u0142anych kurierem a to co dociera poczt\u0105 jest nudne\u201d.<\/p>\r\n<p>Jak wida\u0107, \u201esentencja\u201d nie ma \u017cadnego zwi\u0105zku z tre\u015bci\u0105 listu, nie pasuje ani do jego charakteru, ani do tonacji i struktury. Nic jej nie \u0142\u0105czy ani z poprzedzaj\u0105cymi j\u0105, ani z nast\u0119puj\u0105cymi po niej zdaniami. Tkwi w li\u015bcie niczym obce cia\u0142o. Po jej usuni\u0119ciu nie powstaje \u017cadna luka, czytelnik nie odnosi najmniejszego nawet wra\u017cenia, \u017ce czego\u015b brakuje, logiczna sekwencja zda\u0144 pozostaje niezak\u0142\u00f3cona, przeciwnie, to fragment o \u201et\u0142uczeniu Polak\u00f3w\u201d pasuje do reszty listu jak w\u00f3\u0142 do karety, wnosi we\u0144 nagle zupe\u0142nie obcy ton i rozrywa gwa\u0142townie jego tok, tak jakby wepchni\u0119to go do tekstu na si\u0142\u0119. Wygl\u0105da to na klasyczn\u0105 interpolacj\u0119.<\/p>\r\n<p>J\u00f3zef Feldman pisa\u0142, \u017ce \u201enigdy w ci\u0105gu swej p\u00f3\u0142wiekowej z polsko\u015bci\u0105 walki nie zdoby\u0142 si\u0119 Bismarck w stosunku do niej na tak brutalne, przejmuj\u0105ce g\u0142\u0119bi\u0105 nienawi\u015bci s\u0142owa\u201d (<em>Bismarck a Polska<\/em>, Katowice 1938, str.143). Niemiecki autor Dieter Sch\u00c3\u00a4fer okre\u015bla te s\u0142owa jako \u201ebardzo ostre, wr\u0119cz okrutne&#8221; (<em>grausam<\/em>) (zob. Sch\u00c3\u00a4fer, <em>Bismarck. Ein Bild seines Lebens und Wirkens<\/em>, t.1, Berlin 1917, str.224; I wydanie Berlin 1901). Jest rzecz\u0105 doprawdy bardzo dziwn\u0105, \u017ce tak drastycznymi sformu\u0142owaniami, tak brutalnym j\u0119zykiem przysz\u0142y kanclerz&nbsp; postanowi\u0142 uraczy\u0107 akurat Malwin\u0119, kobiet\u0119 &#8211; jak podaj\u0105 biografowie &#8211; inteligentn\u0105, wytworn\u0105, \u015bwiatow\u0105, o subtelnym smaku.<\/p>\r\n<p>Zdarza si\u0119, \u017ce styl i s\u0142ownictwo \u201esentencji\u201d powoduj\u0105, i\u017c umieszcza si\u0119 j\u0105 w innym kontek\u015bcie historycznym i sytuacyjnym. Kilka lat temu pewien polski dziennikarz przytaczaj\u0105c j\u0105 napisa\u0142, \u017ce kanclerz Bismarck wyg\u0142osi\u0142 te s\u0142owa do \u017co\u0142nierzy (!). I w pewnym sensie si\u0119 nie pomyli\u0142, gdy\u017c rzeczywi\u015bcie brzmi\u0105 niczym zagrzewanie do walki pruskich oddzia\u0142\u00f3w wojskowych wyruszaj\u0105cych t\u0142umi\u0107 jakie\u015b nasze powstanie. Czyta sobie Malwina, wys\u0142any z dalekiego Petersburga list od ukochanego brata, traktuj\u0105cy o rodzinno-towarzyskich sprawach, a tu nagle dowiaduje si\u0119, \u017ce ma \u201et\u0142uc Polak\u00f3w\u201d ! No bo do kog\u00f3\u017c innego \u00f3w, pomieszczony w prywatnym li\u015bcie, apel m\u00f3g\u0142 by\u0107 skierowany jak nie do adresatki? Ale\u017c musia\u0142a \u0142ama\u0107 sobie g\u0142ow\u0119, c\u00f3\u017c to jej brat ma na my\u015bli, dlaczego i jak ma ona \u201et\u0142uc\u201d Polak\u00f3w. Co by to by\u0142o, gdyby Bismarck zaapelowa\u0142 do siostry wprost: \u201eT\u0142ucz Polak\u00f3w, a\u017c im przejdzie ochota do \u017cycia!\u201d? Z pewno\u015bci\u0105 wywo\u0142a\u0142oby to u niej niepok\u00f3j co do stanu jego nerw\u00f3w i umys\u0142u. Zwr\u00f3\u0107my ponadto uwag\u0119, \u017ce nadawca listu u\u017cywaj\u0105c trybu rozkazuj\u0105cego drugiej osoby liczby mnogiej, daje Malwinie do zrozumienia, i\u017c nie tylko ona sama winna \u201et\u0142uc\u201d Polak\u00f3w , ale tak\u017ce jej m\u0105\u017c oraz znajome i przyjaci\u00f3\u0142ki.<\/p>\r\n<p>Kiedy prowadzi\u0142em te hobbystyczne badania, usi\u0142uj\u0105c dociec, jaki sens mia\u0142o zaklinanie przez Bismarcka siostry, aby \u201et\u0142uk\u0142a Polak\u00f3w\u201d, korespondowa\u0142em z moim dobrym znajomym jeszcze z czas\u00f3w wroc\u0142awskiej germanistyki; poradzi\u0142 mi, abym zajrza\u0142 do kt\u00f3rego\u015b z wczesnych wyda\u0144 list\u00f3w Bismarcka, gdy\u017c czeka tam na mnie jeszcze jedna niespodzianka. Si\u0119gn\u0105\u0142em wi\u0119c po pierwsz\u0105, opublikowan\u0105 w 1869 roku, biografi\u0119 Bismarcka <em>Das Buch vom Grafen Bismarck<\/em> (Bielefeld und Leipzig, Velhagen und Klasing Verlag) autorstwa George`a Hesekiela, dziennikarza i pisarza, d\u0142ugoletniego redaktora konserwatywnej gazety \u201eKreuzzeitung\u201d. Bismarck osobi\u015bcie inspirowa\u0142 powstanie w\u0142asnej biografii i dostarczy\u0142 autorowi odpowiednie materia\u0142y m.in. listy do siostry i do \u017cony, oczywi\u015bcie nie orygina\u0142y, ale odpisy. Hesekiel w\u0142\u0105czy\u0142 do ksi\u0105\u017cki list do Malwiny, kt\u00f3ry w\u00f3wczas ukaza\u0142 si\u0119 drukiem po raz pierwszy. I tu rzeczywi\u015bcie niespodzianka: opublikowany przez Hesekiela list nie zawiera fragmentu o \u201et\u0142uczeniu Polak\u00f3w\u201d! W roku 1876 to samo wydawnictwo opublikowa\u0142o pierwszy wyb\u00f3r list\u00f3w Bismarcka do \u017cony, siostry i innych os\u00f3b (<em>Originalbriefe Bismarcks an Seine Gemahlin, Seine Schwester und Andere<\/em>). Redaktorem tej edycji, jak i ukazuj\u0105cych si\u0119 w nast\u0119pnych latach, by\u0142 Horst Kohl, kt\u00f3ry wydawa\u0142 p\u00f3\u017aniej inne pisma Bismarcka i szkice biograficzne. We wszystkich wydaniach &#8211; by\u0142o ich razem pi\u0119\u0107 &#8211; list do Malwiny publikowany by\u0142 bez fragmentu o \u201et\u0142uczeniu Polak\u00f3w\u201d. W 1897 roku, na rok przed \u015bmierci\u0105 Bismarcka, ukaza\u0142o si\u0119 sz\u00f3ste wydanie w formie znacznie rozszerzonej, wzbogaconej o nowe udost\u0119pnione przez ex-kanclerza listy. W tej\u017ce edycji redaktor Horst Kohl zamie\u015bci\u0142 list do Malwiny (str. 211-212) dodaj\u0105c fragment o \u201et\u0142uczeniu Polak\u00f3w\u201d, kt\u00f3ry po latach&nbsp; trafi\u0142 nawet &#8211; jak opowiedzia\u0142 nam Bogus\u0142aw Wolniewicz &#8211; na \u015bcian\u0119 poczekalni toru\u0144skiej plac\u00f3wki niemieckich organ\u00f3w bezpiecze\u0144stwa. Ani we wst\u0119pie, ani w przypisie redaktor tomu nie da\u0142 \u017cadnego komentarza, \u017cadnego wyja\u015bnienia, milcz\u0105co uniewa\u017cniaj\u0105c niejako t\u0119 wersj\u0119, kt\u00f3ra ukazywa\u0142a si\u0119 w poprzednich edycjach.<\/p>\r\n<p>W biogramie Horsta Kohla zaznacza si\u0119 wprawdzie, \u017ce cechowa\u0142a go pewna samowolno\u015b\u0107 w traktowaniu tekst\u00f3w, jednak \u017cadnych zmian albo korekt nie m\u00f3g\u0142 on, rzecz jasna, wprowadza\u0107 bez wiedzy i zgody Bismarcka, w pe\u0142ni kontroluj\u0105cego za swojego \u017cycia proces powstawania w\u0142asnej biografii oraz kszta\u0142t spu\u015bcizny, jakie po sobie pozostawi. To Bismarck udost\u0119pni\u0142 w roku 1868 roku Hesekielowi kopi\u0119 listu do Malwiny bez fragmentu o \u201et\u0142uczeniu Polak\u00f3w\u201d, za\u015b w roku, powiedzmy, 1895 lub 1896 przekaza\u0142 Horstowi Kohlowi kopi\u0119 listu w obecnie powielanej wersji. Wiadomo, \u017ce Bismarck ingerowa\u0142 w tre\u015b\u0107 r\u00f3\u017cnych publikacji zwi\u0105zanych z jego osob\u0105, uczestniczy\u0142 w redagowaniu ksi\u0105\u017cek i rozpraw, kt\u00f3re bez jego pozwolenia nie ujrza\u0142yby \u015bwiat\u0142a dziennego. Historyk i pisarz, edytor r\u00f3\u017cnych pism, akt, list\u00f3w i rozm\u00f3w Bismarcka ukazuj\u0105cych si\u0119 jeszcze za jego \u017cycia, Heinrich von Poschinger zamie\u015bci\u0142 w swojej ksi\u0105\u017cce <em>Aus gro\u00c3\u0178er Zeit. Erinnerungen an Bismarck<\/em> (Berlin 1905) rozdzia\u0142 zatytu\u0142owany \u201eBismarck jako redaktor\u201d, w kt\u00f3rym opisuje, jak kanclerz robi\u0142 ostateczn\u0105 redakcj\u0119 raport\u00f3w dyplomatycznych przed z\u0142o\u017ceniem ich do druku, zastrzega\u0142 sobie prawo do skre\u015ble\u0144 i korekt w szykowanych do wydania mowach i publicznych wyst\u0105pieniach.<\/p>\r\n<p>Przechowywany w archiwum Bismarcka znajduj\u0105cym si\u0119 we Friedrichsruh (Szlezwik-Holstein) i zarz\u0105dzanym przez Otto-von-Bismarck-Stiftung list do Malwiny (skan udost\u0119pniony dzi\u0119ki uprzejmo\u015bci historyka z fundacji dr. Ulfa Morgensterna; sygnatura listu OBS, A 12, Bl. 389-391) zawiera passus o \u201et\u0142uczeniu Polak\u00f3w\u201d. Znaczy\u0142oby to, \u017ce pozostawa\u0142 on nieznany tzw. opinii publicznej w latach 1861-1896, w czasie kiedy Bismarck by\u0142 pruskim dyplomat\u0105, premierem Prus i kanclerzem Rzeszy Niemieckiej. Z jakich\u015b nieznanych powod\u00f3w Bismarck ocenzurowa\u0142 sw\u00f3j w\u0142asny list a jego pe\u0142n\u0105 wersj\u0119 udost\u0119pni\u0142 czytelnikom dopiero pod koniec \u017cycia, po 36 latach od chwili jego napisania.<\/p>\r\n<p>Obecno\u015b\u0107 ust\u0119pu o \u201et\u0142uczeniu Polak\u00f3w\u201d w li\u015bcie do Malwiny badacze zgodnie wi\u0105\u017c\u0105 z sytuacj\u0105 polityczn\u0105 w Petersburgu i w Warszawie, a dok\u0142adniej z pewnymi koncesjami Rosji na rzecz Wielopolskiego. Bismarck, uwa\u017caj\u0105cy ewentualne wskrzeszenie pa\u0144stwa polskiego za egzystencjalne zagro\u017cenie dla Prus, by\u0142 stanowczo przeciwny jakimkolwiek ust\u0119pstwom caratu na rzecz Polak\u00f3w z obawy, \u017ce b\u0119dzie to mia\u0142o negatywny &#8211; z jego punktu widzenia &#8211; wp\u0142yw na ludno\u015b\u0107 polsk\u0105 w zaborze pruskim. Tymi okoliczno\u015bciami t\u0142umacz\u0105 powstanie \u201esentencji\u201d, wzmiankowany wy\u017cej, Dieter Sch\u00c3\u00a4fer oraz Hans Wendt w ksi\u0105\u017cce <em>Bismarck und die polnische Frage<\/em> (Halle\/ Saale, 1922), kt\u00f3ry nadmienia (str.14), \u017ce te \u201eostre s\u0142owa\u201d wzi\u0119\u0142y si\u0119 z wywo\u0142uj\u0105cych jego irytacj\u0119 intryg knutych przeciwko niemu na dworze carskim, gdzie jego rady dotycz\u0105ce, b\u0142\u0119dnej w jego oczach, polityki rosyjskiej wobec Polski, ignorowano. Podobnie rzecz ca\u0142\u0105 interpretuje Feldman: \u201eChc\u0105c uprzytomni\u0107 sobie nastr\u00f3j, w jaki wprawi\u0142a Bismarcka wy\u0142aniaj\u0105ca si\u0119 spoza pierwszych reform Wielopolskiego mo\u017cliwo\u015b\u0107 polskiej odnowy, najlepiej ws\u0142ucha\u0107 si\u0119 w ton jego \u00f3wczesnych wynurze\u0144\u201d (Feldman, <em>op.cit. <\/em>str.142) a wsp\u00f3\u0142cze\u015bnie Lech Trzeciakowski: \u201eBismarck ze zgroz\u0105 patrzy\u0142 na pojednawcze w stosunku do Polak\u00f3w kroki Petersburga. O jego nastroju najlepiej \u015bwiadcz\u0105 s\u0142owa z listu do siostry Malwiny z 26 marca 1861 roku\u201d (Trzeciakowski, <em>Otto von Bismarck<\/em>, Wroc\u0142aw 2009, str.124<em>). <\/em><\/p>\r\n<p>W artykule Mariusza Kopczy\u0144skiego \u201e\u00bbAbsolutyzm\u00ab versus \u00bbpolonizm\u00ab\u201d &#8211; Bismarck, panslawizm a powstanie styczniowe\u201d (\u201eHistoria i Polityka. P\u00f3\u0142rocznik po\u015bwi\u0119cony my\u015bli politycznej i stosunkom mi\u0119dzynarodowym\u201d nr 10, 2013) czytamy:<\/p>\r\n<p>\u201eUosabia\u0142 to zagro\u017cenie Aleksander Wielopolski, kt\u00f3rego sukcesu (podw\u00f3jnego, bo i w spo\u0142ecze\u0144stwie polskim, i u Rosjan) przysz\u0142y tw\u00f3rca Drugiej Rzeszy Niemieckiej w spos\u00f3b widoczny obawia\u0142 si\u0119. Dnia 26 III 1861 r., w li\u015bcie kierowanym do ukochanej siostry Malwiny, Bismarck u\u017cy\u0142 znamiennych s\u0142\u00f3w: \u00bbBijcie ich tak, aby im przesz\u0142a ochota do \u017cycia. Co do mojej osoby rozumiem ich sytuacj\u0119, ale, je\u015bli chcemy \u017cy\u0107, nie pozostaje nam nic innego jak ich zniszczy\u0107\u00ab. S\u0105 one wielekro\u0107 przytaczane przez licznych autor\u00f3w, dopatruj\u0105cych si\u0119 w urywku z prywatnej korespondencji manifestu politycznego. Tymczasem jest to raczej pok\u0142osie g\u0142\u0119bokich i skrywanych frustracji autora wobec perspektywy wyj\u015bcia nieprzewidywalnej Rosji z jej dotychczasowych kolein rozwojowych to jest historycznego pojednania z Polakami celem antyniemieckiego wsp\u00f3\u0142dzia\u0142ania. Trzeba t\u0119pi\u0107 Polak\u00f3w w Prusach, zanim ci, po porozumieniu z Rosj\u0105, stan\u0105 si\u0119 jej forpoczt\u0105 nad Wart\u0105. Niebezpiecze\u0144stwo w opinii tego par excellence realnopolitycznego m\u0119\u017ca stanu stanowi\u0142, jak dowiedli\u015bmy, Wielopolski, jego polityka i filopolscy Rosjanie pozyskani przeze\u0144 nad New\u0105\u201d.<\/p>\r\n<p>Podkre\u015blmy tutaj, \u017ce twierdzenia Feldmana, Trzeciakowskiego, Kopczy\u0144skiego, Sch\u00c3\u00a4fera i Wendta nie maj\u0105 \u017cadnego oparcia w tre\u015bci listu, w kt\u00f3rym nie pada ani jedno s\u0142owo o Wielopolskim, o sytuacji politycznej w Warszawie, o polityce Petersburga wobec Polak\u00f3w w zaborze rosyjskim czy wreszcie o zabiegach Bismarcka na dworze carskim. Wydaje si\u0119 wi\u0119c, \u017ce winterpretowuj\u0105 oni w tekst to, czego w nim nie ma, konstruuj\u0105c, bez jakichkolwiek ku temu przes\u0142anek, niejasny zwi\u0105zek pomi\u0119dzy s\u0142owami o \u201et\u0142uczeniu Polak\u00f3w\u201d&nbsp; a \u00f3wczesnym stanem emocjonalnym Bismarcka. Trudno zreszt\u0105 mie\u0107 o to do nich pretensje, wszak jakie\u015b wyja\u015bnienie trzeba by\u0142o znale\u017a\u0107.<\/p>\r\n<p>Zdaniem Feldmana, duchem podobnym do tego obecnego w passusie z listu do Malwiny, \u201etchnie scena, jaka rozegra\u0142a si\u0119 w domu Bismarcka w kilka tygodni p\u00f3\u017aniej [w kwietniu 1861 r.]. \u0179ona ambasadora Joanna, zaj\u0119ta by\u0142a w\u0142a\u015bnie pisaniem listu do jednego z najbli\u017cszych przyjaci\u00f3\u0142 obojga, Maurycego von Blankenburga, przyw\u00f3dcy skrajnej prawicy [konserwatyst\u00f3w -TG] w sejmie pruskim. Bismarck zaprz\u0105tni\u0119ty my\u015blami o sprawie polskiej, poprosi\u0142 j\u0105 o zrobienie dopisku, i\u017c ca\u0142a dzia\u0142alno\u015b\u0107 Blankenburga w Izbie nie b\u0119dzie nic warta, je\u017celi nie przy\u015ble mu wykazu pos\u0142\u00f3w polskich, powieszonych lub wtr\u0105conych do wi\u0119zienia. \u00bbMusimy ujrze\u0107 krew i to niebawem, inaczej nie b\u0119dzie porz\u0105dku w dziejach \u015bwiata\u00ab\u201d (Feldman, <em>op.cit<\/em>. s.143). Feldman przywo\u0142uje t\u0119 scen\u0119 za rosyjskim prawnikiem, historykiem i politykiem, profesorem baronem Borisem Nolde, kt\u00f3ry opisa\u0142 j\u0105 w pracy <em>\u00d0\u0178\u00d0\u00b5\u00d1\u201a\u00d0\u00b5\u00d1\u20ac\u00d0\u00b1\u00d1\u0192\u00d1\u20ac\u00d0\u00b3\u00d1\u0081\u00d0\u00ba\u00d0\u00b0\u00d1\u008f \u00d0\u00bc\u00d0\u00b8\u00d1\u0081\u00d1\u0081\u00d0\u00b8\u00d1\u008f \u00d0\u2018\u00d0\u00b8\u00d1\u0081\u00d0\u00bc\u00d0\u00b0\u00d1\u20ac\u00d0\u00ba\u00d0\u00b0 1859\/1862. \u00d0\u00a0\u00d0\u00be\u00d1\u0081\u00d1\u0081\u00d0\u00b8\u00d1\u008f \u00d0\u00b8 \u00d0\u2022\u00d0\u00b2\u00d1\u20ac\u00d0\u00be\u00d0\u00bf\u00d0\u00b0 \u00d0\u00b2 \u00d0\u00bd\u00d0\u00b0\u00d1\u2021\u00d0\u00b0\u00d0\u00bb\u00d0\u00b5 \u00d1\u2020\u00d0\u00b0\u00d1\u20ac\u00d1\u0081\u00d1\u201a\u00d0\u00b2\u00d0\u00be\u00d0\u00b2\u00d0\u00b0\u00d0\u00bd\u00d0\u00b8\u00d1\u008f \u00d0\u0090\u00d0\u00bb\u00d0\u00b5\u00d0\u00ba\u00d1\u0081\u00d0\u00b0\u00d0\u00bd\u00d0\u00b4\u00d1\u20ac\u00d0\u00b0 II<\/em> (Praha 1925) &#8211; niemiecki przek\u0142ad <em>Die Petersburger Mission Bismarcks, 1859-1862. <\/em><em>Ru\u00c3\u0178land und Europa zu Beginn der Regierung Alexander II.<\/em> ukaza\u0142 si\u0119 w 1936 roku w Lipsku. Je\u015bli jednak zajrzymy do ksi\u0105\u017cki Noldego (rozdzia\u0142 XII \u201eRuch polski roku 1861\u201d), to przekonamy si\u0119, \u017ce ani w wydaniu rosyjskim (Bibliotece Ossolineum podarowali egzemplarz Zofia i Zbigniew Romaszewscy), ani w wydaniu niemieckim nie ma podanego \u017ar\u00f3d\u0142a. Albo wi\u0119c s\u0142u\u017c\u0105cy pa\u0144stwa Bismarck zapami\u0119ta\u0142 s\u0142owa, m\u00f3wi\u0105cego zapewne podniesionym g\u0142osem, pos\u0142a i przekaza\u0142 je dalej, albo jest to z\u0142o\u015bliwa anegdota kr\u0105\u017c\u0105ca w polityczno-towarzyskich sferach Petersburga. Nolde tak komentuje wybuch Bismarcka: \u201eOkrucie\u0144stwo tego ponurego \u017cartu pozwala wyczu\u0107 nastr\u00f3j Bismarcka w kwestii polskiej\u201d (str. 229 wydania rosyjskiego, str.162 wydania niemieckiego).<\/p>\r\n<p>Feldman pisze o masce wytrawnego dyplomaty, \u201ekt\u00f3ry w ci\u0105gu dziesi\u0119cioletniej s\u0142u\u017cby na eksponowanych posterunkach nauczy\u0142 si\u0119 uczucia swe trzyma\u0107 na wodzy, wybuchowo\u015bci\u0105 za\u015b natury pos\u0142ugiwa\u0107 si\u0119 jako \u015brodkiem taktycznym\u201d, teraz [w roku 1861] wy\u0142oni\u0142 si\u0119 dawny Bismarck &#8211; \u201egwa\u0142towny, niepohamowany, wrz\u0105cy nami\u0119tno\u015bci\u0105\u201d (Feldman, <em>op.cit. <\/em>str.143). Jak lawa z g\u0142\u0119bi wulkanu wylewa si\u0119 z niego \u201enienawi\u015b\u0107 do polsko\u015bci, strach \u015bmiertelny o byt i ca\u0142o\u015b\u0107 pruskiej ojczyzny\u201d &#8211; \u015bwiadectwem tych uczu\u0107 ma by\u0107, wed\u0142ug Feldmana, w\u0142a\u015bnie passus o \u201et\u0142uczeniu Polak\u00f3w\u201d. Nadal jednak trudno zrozumie\u0107, dlaczego owa \u201ewrz\u0105ca nami\u0119tno\u015b\u0107\u201d mia\u0142aby znale\u017a\u0107 uj\u015bcie akurat w prywatnym, nie-politycznym, utrzymanym w spokojnym, miejscami wr\u0119cz melancholijnym, tonie, li\u015bcie do ukochanej siostry? Nic nie uzasadnia takiego wybuchu emocji wobec Malwiny, zw\u0142aszcza, \u017ce chodzi o tekst pisany, a nie o wypowiedziane g\u0142o\u015bno s\u0142owa, kt\u00f3rych nie mo\u017cna ju\u017c cofn\u0105\u0107 &#8211; jak te przytoczone (bez podania \u017ar\u00f3d\u0142a) przez Noldego po sze\u015b\u0107dziesi\u0119ciu latach od chwili pods\u0142uchania ich przez lokaja Bismarck\u00f3w.<\/p>\r\n<p>Nie zdumia\u0142oby nas zbytnio, gdyby sam Bismarck w li\u015bcie do przyjaciela kpi\u0142 z niego, \u017ce skoro jeszcze \u017cadnego pos\u0142a polskiego nie powiesi\u0142 i polskiej krwi nie przela\u0142, to jego parlamentarna robota niewarta jest funta k\u0142ak\u00f3w, gdy\u017c nie przyczynia si\u0119 do wprowadzenia \u0142adu w dzieje \u015bwiata. Zg\u00f3d\u017amy si\u0119 jednak, \u017ce kierowanie &#8211; nawet w \u017cartach&nbsp; &#8211; takich s\u0142\u00f3w do \u017cony, wydaje si\u0119 nieco zaskakuj\u0105ce. Gdyby apelowa\u0142 w li\u015bcie do Blankenburga, aby Polak\u00f3w \u201et\u0142uk\u0142\u201d i \u201et\u0119pi\u0142\u201d, te\u017c by\u015bmy nie byli specjalnie zdziwieni. Ale takie rzeczy pisa\u0107 do siostry?&nbsp; Tymczasem badacze zak\u0142adaj\u0105, \u017ce swojemu \u201enastrojowi\u201d, frustracjom, irytacji, gniewowi, w\u015bciek\u0142o\u015bci czy wr\u0119cz nienawi\u015bci &#8211; da\u0142 Bismarck wyraz umieszczaj\u0105c odpowiedni passus w\u0142a\u015bnie w li\u015bcie do Malwiny. Tak czyni r\u00f3wnie\u017c Hans Rothfels w opublikowanej &#8211; zanim musia\u0142 wyemigrowa\u0107 z Niemiec &#8211; pracy <em>Bismarck und der Osten. <\/em><em>Eine Studie zum Problem des deutschen Nationalstaates<\/em> (Lepizig 1934). Przytaczaj\u0105c s\u0142owa Bismarcka, (str.45) &#8211; powt\u00f3rzy je potem w nowej wersji ksi\u0105\u017cki wydanej ju\u017c po wojnie pod tytu\u0142em <em>Bismarck, der Osten und das Reich<\/em> (Stuttgart 1960, str.75) &#8211; uznaje je za \u201eimpulsywne\u201d i podkre\u015bla ich okazjonalny, zrodzony z nastroju chwili, charakter.<\/p>\r\n<p>Sytuacja musia\u0142a wi\u0119c wygl\u0105da\u0107 tak oto: Bismarcka, kiedy ju\u017c napisa\u0142 2\/3 listu, co\u015b oderwa\u0142o od biurka i tak rozw\u015bcieczy\u0142o na Polak\u00f3w, \u017ce powr\u00f3ciwszy do pisania, da\u0142 upust targaj\u0105cej nim furii, przelewaj\u0105c na papier s\u0142owa o \u201et\u0142uczeniu Polak\u00f3w\u201d, po czym, jak gdyby nigdy nic, kontynuowa\u0142 pisanie listu w duchu tego, co napisa\u0142 wcze\u015bniej. Poniewa\u017c wydaje mi si\u0119 to do\u015b\u0107 nieprawdopodobne, pozwol\u0119 sobie postawi\u0107 inn\u0105, oczywi\u015bcie czysto robocz\u0105, hipotez\u0119, kt\u00f3ra lepiej t\u0142umaczy obecno\u015b\u0107 \u201esentencji\u201d w li\u015bcie do Malwiny.<\/p>\r\n<p>Przyjmijmy hipotetycznie, \u017ce w oryginalnym li\u015bcie z 1861 roku jej nie by\u0142o a Bismarck dopiero wiele lat p\u00f3\u017aniej sporz\u0105dzi\u0142 now\u0105 kopi\u0119, umieszczaj\u0105c w niej \u00f3w fragment. O tym, czy w archiwum we Friedrichsruh znajduje si\u0119 ta kopia, czy te\u017c orygina\u0142 z 1861 roku, rozstrzygn\u0105\u0107 mo\u017ce ostatecznie ustalenie wieku listu, analiza grafologiczna oraz badania archiwalne. Niniejszym zg\u0142aszam to jako dezyderat badawczy. Zanim zostanie on spe\u0142niony, za\u0142\u00f3\u017cmy, \u017ce list w pierwotnej wersji nie zawiera\u0142 s\u0142\u00f3w o \u201et\u0142uczeniu Polak\u00f3w\u201d. Za\u0142o\u017cenie takie usuwa natychmiast wszystkie anomalie, sprzeczno\u015bci i nielogiczno\u015bci &#8211; po prostu zdania te s\u0105 rzeczywi\u015bcie interpolacj\u0105, st\u0105d ich brak w listach wydawanych drukiem przed 1897 rokiem, jak r\u00f3wnie\u017c ich ca\u0142kowite niedopasowanie (drastyczno\u015b\u0107 sformu\u0142owa\u0144, wzywanie do podj\u0119cia \u201eakcji\u201d politycznej) do tre\u015bci listu, do jego stylu, tonacji, toku i sytuacji komunikacyjnej (czysto prywatny list do siostry).<\/p>\r\n<p>W artykule \u201eBismarck und die Polen\u201d (http:\/\/www.kulturforum.info\/de\/startseite-de\/1019554-themen\/6649-bismarck-und-die-polen) historyk Europy \u015arodkowo-Wschodniej G\u00fcnter Sch\u00f6dl z Uniwersytetu Humboldt\u00f3w twierdzi , \u017ce fragment z listu do Malwiny napisany zosta\u0142 w charakterystycznej dla Bismarcka \u201emanierze wykalkulowanej agresywno\u015bci\u201d &#8211; jednak\u017ce taka maniera mo\u017ce by\u0107 instrumentem politycznego nacisku w stosunkach z innymi politykami, z konkurentami politycznymi, w publicznych wyst\u0105pieniach, s\u0142u\u017cy bowiem osi\u0105gni\u0119ciu zamierzonych efekt\u00f3w psychologiczno-politycznych , natomiast jej u\u017cycie w ca\u0142kowicie prywatnym li\u015bcie do siostry nie ma \u017cadnego uzasadnienia. C\u00f3\u017c niby Bismarck zamierza\u0142, zdaniem Sch\u00f6dla, osi\u0105gn\u0105\u0107 u adresatki, stosuj\u0105c wobec niej t\u0119 metod\u0119 ? Wszystko staje si\u0119 natomiast zrozumia\u0142e i proste do wyja\u015bnienia, je\u015bli przyjmiemy, \u017ce prawdziwym adresatem listu w nowej wersji nie by\u0142a ju\u017c Malwina, lecz inny zewn\u0119trzny adresat, czyli tzw. opinia publiczna. W takich okoliczno\u015bciach bismarckowska \u201emaniera wykalkulowanej agresywno\u015bci\u201d by\u0142aby jak najbardziej na miejscu.<\/p>\r\n<p>Aby wyja\u015bni\u0107 erupcj\u0119 nienawi\u015bci, kt\u00f3rej \u015bwiadectwem ma by\u0107 ust\u0119p z listu do siostry, Feldman wywodzi, \u017ce Bismarck, kt\u00f3ry potrafi\u0142 \u201ewybuchowo\u015bci\u0105 natury pos\u0142ugiwa\u0107 si\u0119 jako \u015brodkiem taktycznym\u201d, w tym wypadku uleg\u0142 \u201ewrz\u0105cej nami\u0119tno\u015bci\u201d. Je\u015bli jednak sporz\u0105dza\u0142 p\u00f3\u017aniejsz\u0105 kopi\u0119 listu z wkomponowanym passusem o \u201et\u0142uczeniu Polak\u00f3w\u201d , to znaczy, \u017ce r\u00f3wnie\u017c i w tym przypadku nie ulega\u0142 wcale \u201ewrz\u0105cej nami\u0119tno\u015bci\u201d, nie pisa\u0142 pod wp\u0142ywem nag\u0142ego impulsu, z\u0142o\u015bci czy nienawi\u015bci, lecz na zimno i w pe\u0142ni \u015bwiadomie pos\u0142ugiwa\u0142 si\u0119 \u201ewybuchowo\u015bci\u0105 natury jako \u015brodkiem taktycznym\u201d i stosowa\u0142 typow\u0105 dla niego \u201emanier\u0119 wykalkulowanej agresywno\u015bci\u201d. Temu, \u017ce napisa\u0142 j\u0105 pod wp\u0142ywem gwa\u0142townych emocji i nastroju chwili, przeczy r\u00f3wnie\u017c jej przemy\u015blana konstrukcja. Najpierw wzywa Bismarck do dzia\u0142ania (\u201et\u0142uczcie\u201d) u\u017cywaj\u0105c formy \u201ewy\u201d,&nbsp; co buduje za\u017cy\u0142\u0105 wi\u0119\u017a z adresatami apelu , potem uderza w ton osobistego wyznania (\u201ewsp\u00f3\u0142czuj\u0119\u201d), by nast\u0119pnie, dzi\u0119ki u\u017cyciu \u201emy\u201d (\u201eje\u015bli chcemy istnie\u0107, to nie pozostaje nam nic innego\u201d), stworzy\u0107 &#8211; na p\u0142aszczy\u017anie retorycznej i psychologicznej &#8211; polityczn\u0105 wsp\u00f3lnot\u0119 zjednoczon\u0105 w \u201et\u0119pieniu\u201d Polak\u00f3w. \u201eSentencj\u0119\u201d ko\u0144czy og\u00f3ln\u0105 regu\u0142\u0105 \u201ewalki o byt\u201d opart\u0105 na analogii ze \u015bwiatem zwierz\u0119cym, maj\u0105c\u0105 usprawiedliwi\u0107 podj\u0119cie zalecanych ostrych \u015brodk\u00f3w wobec Polak\u00f3w, kt\u00f3rzy zgodnie ze swoj\u0105 natur\u0105, rzucaj\u0105 si\u0119 Niemcom do gard\u0142a niczym wilki.<\/p>\r\n<p>Historycznym kontekstem \u201esentencji\u201d nie by\u0142by zatem rok 1861 i \u00f3wczesna, nazbyt, wed\u0142ug Bismarcka, \u201epropolska\u201d polityka Petersburga, lecz okres p\u00f3\u017aniejszy. By\u0107 mo\u017ce intuicja nie zawiod\u0142a autora noty informacyjnej, kt\u00f3ry, anonsuj\u0105c na youtubie spotkanie ze Stanis\u0142awem Michalkiewiczem, kt\u00f3re odby\u0142o si\u0119 3 listopada 2017 r. w Lublinie, napisa\u0142, i\u017c prelegent m\u00f3wi\u0142 o \u201esentencji kanclerza Bismarcka z czas\u00f3w HaKaTy i \u00bbKulturkampfu\u00ab\u201d. Anonimowy \u00f3w autor, kieruj\u0105c si\u0119 wy\u0142\u0105cznie tre\u015bci\u0105 i stylem s\u0142\u00f3w Bismarcka, ulokowa\u0142 je w czasie p\u00f3\u017aniejszym, z kt\u00f3rym &#8211; wedle jego wyczucia &#8211; dobrze wsp\u00f3\u0142gra\u0142y; podobnie wspomniany wcze\u015bniej dziennikarz bez zastanowienia uzna\u0142 za naturalny inny kontekst sytuacyjny &#8211; takim s\u0142owami, jakie znamy z listu do Malwiny, m\u00f3g\u0142 Bismarck jedynie zagrzewa\u0107 do walki \u017co\u0142nierzy wyruszaj\u0105cych \u201et\u0142uc Polak\u00f3w\u201d.<\/p>\r\n<p>Przypomnijmy, \u017ce w ostatnich pi\u0119ciu latach kanclerstwa Bismarcka (1885-1890) nast\u0105pi\u0142o zaostrzenie polityki wobec polskiej ludno\u015bci, za\u015b zdymisjonowany kanclerz zaciekle atakowa\u0142 nieco \u0142agodniejszy kurs swojego nast\u0119pcy: \u201eCztery z g\u00f3r\u0105 lata trwa\u0142a kampania Bismarcka przeciw polityce polskiej Capriviego\u201d (Feldman, <em>op.cit.<\/em> s.381). Bismarck protestowa\u0142 przeciwko rosn\u0105cym rzekomo wp\u0142ywom polskich grup interes\u00f3w w sferach rz\u0105dowych i oskar\u017ca\u0142&nbsp; kanclerza, \u017ce \u201ewyprzedaje niemieckie interesy na wschodzie na korzy\u015b\u0107 Polak\u00f3w\u201d. Feldman tak pisa\u0142 o \u00f3wczesnej politycznej postawie eks-kanclerza: \u201edusi\u0142 si\u0119 od m\u015bciwej \u017c\u0105dzy odwetu, kt\u00f3ra nie mog\u0105c znale\u017a\u0107 uj\u015bcia w wyzwalaj\u0105cym czynie wylewa\u0142a si\u0119 na zewn\u0105trz potokiem \u017cr\u0105cej krytyki wzgl\u0119dem obecnych dzier\u017cycieli w\u0142adzy. (\u2026) G\u0142\u00f3wn\u0105 si\u0142\u0119 natarcia skierowa\u0142 na odcinek spraw polskich. Zasadnicza wrogo\u015b\u0107 w stosunku do wschodniego s\u0105siada, w czasie sprawowania w\u0142adzy t\u0142umiona nieraz wymogami praktycznej polityki, wybuchn\u0119\u0142a teraz z \u017cywio\u0142ow\u0105 si\u0142\u0105\u201d (Feldman, <em>op.cit.<\/em> str.377). Perspektywa niekt\u00f3rych autor\u00f3w niemieckich by\u0142a oczywi\u015bcie nieco inna. Wedle ich opinii Bismarck spogl\u0105da\u0142 na \u201ekwesti\u0119 polsk\u0105\u201d zawsze przez pryzmat pa\u0144stwowej i mocarstwowej polityki si\u0142y oraz racji stanu; ch\u0142odne kalkulacje polityczne sta\u0142y u niego zawsze na pierwszym miejscu (pewien wgl\u0105d w spos\u00f3b my\u015blenia politycznego Bismarcka daje jego &#8211; nigdy, niestety, nie wydana po polsku &#8211; charakteryzuj\u0105ca si\u0119 wysokimi walorami intelektualnymi i literackimi, polityczna autobiografia <em>Gedanken und Erinnerungen<\/em>). Polskie elity &#8211; szlacht\u0119, inteligencj\u0119 i duchowie\u0144stwo &#8211; zalicza\u0142 wprawdzie do \u201eelement\u00f3w antypa\u0144stwowych\u201d (<em>Reichsfeinde<\/em>), jednak\u017ce nie by\u0142 pryncypialnym wrogiem polsko\u015bci i Polak\u00f3w. Na przyk\u0142ad Hans Delbr\u00fcck w <em>Bismarcks Erbe<\/em> (Berlin 1915, str.398n), utrzymuje, \u017ce Bismarck by\u0142 \u201edaleki od integralnego nacjonalizmu i \u015blepej nienawi\u015bci wzgl\u0119dem polsko\u015bci\u201d. Dla naszych rozwa\u017ca\u0144 istotne jest jednak to, \u017ce w okresie, o kt\u00f3rym mowa, kreowa\u0142 na p\u0142aszczy\u017anie propagandowej istnienie \u201epolskiego niebezpiecze\u0144stwa\u201d, alarmowa\u0142, \u017ce wobec Polak\u00f3w Niemcy na wschodzie znajduj\u0105 si\u0119 w defensywie i nawo\u0142ywa\u0142 do zatrzymania \u201epolonizacji\u201d Pozna\u0144skiego. Z jego poparciem ukonstytuowa\u0142 si\u0119 w 1894 roku zarz\u0105d stowarzyszenia Deutscher Ostmarkenverein (Niemiecki Zwi\u0105zek Marchii Wschodnich), czyli \u201eHakaty\u201d. By\u0142y kanclerz utrzymywa\u0142 bliskie stosunki z t\u0105 organizacj\u0105, wyra\u017ca\u0142 aprobat\u0119 i zach\u0119t\u0119 dla jej dzia\u0142alno\u015bci, kilka razy przyj\u0105\u0142 lider\u00f3w stowarzyszenia, wsp\u00f3lnie atakowali rz\u0105d za \u201ezbyt tolerancyjn\u0105\u201d polityk\u0119 wobec Polak\u00f3w.<\/p>\r\n<p>Kiedy przekazywa\u0142 do druku list do Malwiny w \u201epoprawionej\u201d wersji, adresowa\u0142 go w istocie do \u201enarodowej opozycji\u201d, do najbardziej twardych niemieckich narodowc\u00f3w z Pozna\u0144skiego czy Prus Zachodnich a umieszczaj\u0105c to \u201epolityczne przes\u0142anie\u201d w li\u015bcie sprzed trzydziestu kilku lat, sugerowa\u0142 zarazem czytelnikowi, \u017ce takie pogl\u0105dy mia\u0142 \u201eod zawsze\u201d. W tym sensie wolno &#8211; wbrew opinii Mariusza Kopczy\u0144skiego &#8211; dopatrywa\u0107 si\u0119 w jego s\u0142owach swego rodzaju manifestu politycznego; \u201esentencja\u201d Bismarcka jest nie tyle \u201eurywkiem z prywatnej korespondencji\u201d, lecz umieszczonym celowo w zmienionej wersji prywatnego listu, politycznym apelem &#8211; wyra\u017conym w\u0142a\u015bnie w \u201ewykalkulowanej agresywnej manierze\u201d (Sch\u00f6dl), przy u\u017cyciu \u201ewybuchowo\u015bci natury jako \u015brodka taktycznego\u201d (Feldman).&nbsp; Dlaczego taki \u201emocny\u201d, polityczny passus wstawi\u0142 Bismarck do prywatnego listu do cz\u0142onka najbli\u017cszej rodziny? Dlatego, \u017ce nad korespondencj\u0105 rodzinn\u0105 mia\u0142 pe\u0142n\u0105 kontrol\u0119 &#8211; gdyby adresatem oryginalnego, a po latach \u201epoprawionego\u201d, listu by\u0142 kto\u015b spoza rodziny, np. kto\u015b ze sfer politycznych, to m\u00f3g\u0142by zg\u0142osi\u0107 zastrze\u017cenia lub wr\u0119cz zaprzeczy\u0107 jego tre\u015bci. To niebezpiecze\u0144stwo nie istnia\u0142o w przypadku listu do siostry.<\/p>\r\n<p>Bismarck mia\u0142 do dyspozycji pras\u0119 i inne mo\u017cliwo\u015bci nieskr\u0119powanego, publicznego wypowiadania si\u0119, np. podczas manifestacji 23 wrze\u015bnia 1894 roku, kiedy to do Warcina przyby\u0142a liczna reprezentacja Niemc\u00f3w z Prus Zachodnich. Wyg\u0142oszone z tej okazji przem\u00f3wienie \u201eby\u0142o utrzymane w bardzo ostrym tonie. Wezwa\u0142 do walki na \u015bmier\u0107 i \u017cycie przeciwko knowaniom polskim\u201d (Trzeciakowski, <em>op.cit.<\/em> str.317). Jednak nawet w\u00f3wczas tak brutalnych s\u0142\u00f3w g\u0142o\u015bno nie wypowiedzia\u0142, wola\u0142 je dyskretnie \u201eukry\u0107\u201d w prywatnym, nie-politycznym li\u015bcie do siostry, wprowadzaj\u0105c do obiegu publicznego niejako boczn\u0105 furtk\u0105, nadaj\u0105c im form\u0119 \u0142atwej do cytowania sloganowej \u201esentencji\u201d, kt\u00f3r\u0105 &#8211; zapewne tak\u0105 \u017cywi\u0142 nadziej\u0119 &#8211; b\u0119dzie si\u0119 ch\u0119tnie i cz\u0119sto przytacza\u0107.<\/p>\r\n<p>Nie jestem w stanie powiedzie\u0107, jakie by\u0142y dalsze losy, jak przebiega\u0142a recepcja, ju\u017c publicznie znanej, \u201esentencji\u201d Bismarcka; czy wesz\u0142a ona do zasobu \u201eskrzydlatych s\u0142\u00f3w\u201d? W ksi\u0105\u017cce <em>Bismarck als Erzieher. In Leits\u00c3\u00a4tzen aus seinen Reden, Briefen, Berichten und Werken zusammengestellt und systematisch geordnet<\/em> (M\u00fcnchen 1903), kt\u00f3ra jest licz\u0105cym 597 stron zbiorem wyj\u0105tk\u00f3w z przem\u00f3wie\u0144, list\u00f3w, raport\u00f3w i innych pism Bismarcka, Paul Dehn zaprezentowa\u0142, uporz\u0105dkowane wed\u0142ug hase\u0142 typu dyplomacja, polityka ko\u015bcielna, handel, flota, socjalizm, \u017bydzi, parlament, Rosja, Francja, Anglia itd. , pogl\u0105dy Bismarcka na te kwestie. Znajduje si\u0119 w\u015br\u00f3d nich te\u017c has\u0142o \u201ePolska\u201d (str.337-351), jednak zda\u0144 o \u201et\u0142uczeniu Polak\u00f3w\u201d Dehn nie zacytowa\u0142. Nie ma ich tak\u017ce w wydanej po raz pierwszy w 1915 roku a potem kilkakrotnie wznawianej publikacji Tima Kleina <em>Der Kanzler Otto von Bismarck in seinen Briefen, Reden und Erinnerungen, sowie in Berichten und Anekdoten seiner Zeit<\/em>. Przytacza je natomiast Friedrich Koch w, zbieraj\u0105cej wypowiedzi Bismarcka na temat Polski i Polak\u00f3w, ksi\u0105\u017cce <em>Bismarck und die Polen<\/em> (Berlin 1913, str.18), wydanej przez Deutscher Ostmarkenverein, czyli \u201eHakat\u0119\u201d, opatruj\u0105c je lapidarnym komentarzem, \u017ce s\u0105 \u201einteresuj\u0105ce&#8221;.<\/p>\r\n<p>Nie znalaz\u0142em te\u017c informacji na temat propagandowego wykorzystania \u201esentencji\u201d w okresie rz\u0105d\u00f3w narodowych socjalist\u00f3w. W tamtym czasie kult Bismarcka nadal kwit\u0142, ale, jak oceniaj\u0105 historycy np. znawca tematu Volker Ullrich, narodowi socjali\u015bci w miar\u0119 jak umacniali i konsolidowali zdobyt\u0105 w\u0142adz\u0119, byli w coraz mniejszym stopniu skazani na mit Bismarcka jako \u015brodek jej legitymizacji, st\u0105d te\u017c znaczenie \u201ezjednoczyciela Rzeszy\u201d w polityce symbolicznej narodowosocjalistycznej Rzeszy z roku na rok mala\u0142o; stara ksi\u0119\u017cna Marguerite von Bismarck (hrabina de Hoyos), \u017cona syna Bismarcka Herberta skar\u017cy\u0142a si\u0119 we wrze\u015bniu 1938 roku dyplomacie Ulrichowi von Hasselowi, \u017ce \u201ejej te\u015b\u0107 ju\u017c si\u0119 dzi\u015b nie liczy, przeciwnie, jest systematycznie pomniejszany\u201d<strong>. <\/strong>Podczas wojny w og\u00f3le powo\u0142ywanie si\u0119 na Bismarcka stawa\u0142o si\u0119, zw\u0142aszcza po czerwcu 1941 roku, coraz rzadsze a to ze wzgl\u0119du na jego \u201eprorosyjsko\u015b\u0107\u201d i ostrze\u017cenia przed wojn\u0105 z Rosj\u0105. By\u0107 mo\u017ce &#8211; jakby wynika\u0142o z relacji prof. Wolniewicza &#8211; \u201esentencja\u201d by\u0142a jednak w czasie wojny wykorzystywana propagandowo przez takie czy inne urz\u0119dy pa\u0144stwowe lub instancje polityczne. Niewykluczone te\u017c, \u017ce popularno\u015b\u0107 w Niemczech zyska\u0142a dopiero po II wojnie \u015bwiatowej, kiedy to kanclerz Bismarck przez niejednego autora zacz\u0105\u0142 by\u0107 traktowany &#8211; teraz w negatywnym, rzecz jasna, sensie &#8211; jako prekursor kanclerza Hitlera, czego \u201esentencja\u201d owa mia\u0142a stanowi\u0107 dow\u00f3d.<\/p>\r\n<p><strong><em>Tomasz Gabi\u015b<\/em><\/strong><\/p>\r\n<p>Pierwodruk: \u201eArcana\u201d nr 142 (2018)<\/p>\r\n<\/div>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"W antologii Der Geist Polonias. Dwa wieki recepcji kultury polskiej w Niemczech 1741-1942 (Pozna\u0144 2017) redaktor tomu prof. Marek Zybura jako motto cz\u0119\u015bci trzeciej zatytu\u0142owanej \u201ePod znakiem \u00bbzdrowego egoizmu narodowego\u00ab\u201d, w kt\u00f3rej zamie\u015bci\u0142 dwa teksty Otto von Bismarcka, wybra\u0142 jego \u201esentencj\u0119\u201d, daj\u0105c jej najcelniejszy jak do tej pory przek\u0142ad: \u201eT\u0142uczcie Polak\u00f3w, a\u017c im przejdzie ochota [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[65,166,412],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/105493"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=105493"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/105493\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=105493"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=105493"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=105493"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}