KLEKSY czyli Silva Rerum

 

 

Były prezydent Donald Trump jednak niczego nie nauczył się w sprawie tzw. koronawirusa. Podczas swojej kadencji usiłował jakoś zareagować na płynące wieści o “pandemii” – niektóre jego gesty można było wtedy uznać za chęć pójścia pod prąd mediom, wpływowym siłom globalistycznym i niektórym tzw. autorytetom medycznym  – ale niestety to on rozpoczął produkcję groźnych i bezsensownych tzw. szczepionek, to on zaangażował do tego armię (Operation Warp Speed), co może przynieść wielkie reperkusje w postaci przymusowego zaszczepiania populacji przez właśnie tworzone centra i punkty mobilne prowadzone przez żołdactwo. Ale co najgorsze, po dziś dzień nie ma on żadnej refleksji, nie zdobył się na poszerzenie wiedzy o tzw. koronawirusie.

Oto zarządzając ze swej posiadłości na Florydzie, wydał oświadczenie: “Mam nadzieję, że każdy będzie pamiętał biorąc szczepionkę [przeciwko] Covid-19 … że gdybym nie był prezydentem, to nie mógłbyś dostać tej “pięknej” szczepionki przez co najmniej 5 lat, a możliwe że nie mógłbyś jej dostać nigdy. Mam nadzieję, że wszyscy będą [o tym] pamiętali!]”.

Z kolei w wywiadzie dla stacji FoxNews zachęcał do szczepienia się: “To wspaniała szczepionka”, mówił o preparacie firmy Pfizer. I stwierdził: “Jest bezpiecznea i jest czymś co działa!Działa niesamowicie dobrze, 95% skuteczności, może i więcej. Naprawdę ratuje ona ten kraj i szczerze mówiąc ratuje cały świat“.

Być może w czasie swej prezydentury Trump miał inną wizję pokierowania Ameryką, był bardziej pro-amerykański niż pro-globalistyczny, na pewno nie pasował do draństwa partyjnego, ale na pewno też był uległym pajacem w rękach żydowskich kuglarzy. No i na pewno zdolności intelektualne nigdy nie były jego silną stroną.

03/17/2021

 

 

Właśnie dowiedzieliśmy się, że Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS) przyczyniła się do jeszcze większego zaśmiecenia kosmosu, co jednak – otrzymujemy wyjaśnienia  – w konsekwencji nie ma większego znaczenia dla ekologii na naszej planecie. Oto ISS w zeszłym tygodniu wypuściła “na wolność” największy dotychczas śmieć kosmiczny, w postaci niemal 3-tonowej kontrukcji baterii niklowo-wodorowych. Śmieć ma krążyć po orbicie przez dwa do czterech lat, po czym ma spalić się w ziemskiej atmosferze. “It is safely moving away from the station and will orbit Earth between two to four years before burning up harmlessly in the atmosphere” – oświadczyła NASA.  Czyli, “spali się w atmosferze nie wyrządzając żadnych szkód”. Co za odważne stwierdzenie. Zatem, wszystko należałoby palić w atmosferze, dlaczego nie wysyłać w kosmos wszystkich generowanych przez człowieka śmieci, przecież tam wszystko spali się i “nie wyrządzi szkód”. (Tak, wiemy że są takie pomysły pomyleńców z pieniędzmi, aby i z Ziemii wysyłać w kosmos śmieci…)

Zresztą, ta 3-tonowa bateria to tylko taka symboliczna drobnostka, jeden fragmencik wielkiego śmietniska kosmicznego stworzonego przez kreatywnego człowieka. Ten śmietnik to obecnie ponad 23 tysiące fragmentów ponad 10 centymetrowych i ponad pół miliona mniejszych, krążących sobie po orbitach. Niektóre z tych śmieci to całe nieżyteczne już satelity, a trajektorie każdego kawałka trzeba śledzić, aby nie kolidowały z nowymi programami kosmicznymi. Japończycy nawet proponują skonstruowanie specjalnej siatki, od której te fragmenty odbijałyby się i strącane byłyby na Ziemię płonąc po drodze w atmosferze. Ku oczywiście naszemu pożytkowi, bo przecież to wszystko “nic nie szkodzi”. Tak samo nie szkodzą starty niemal pięciu tysięcy rakiet kosmicznych, które człowiek wystrzelił (większość z nich to obiekty szpiegowskie). Tak samo nie szkodzą jak miliony lotów samolotów (każdego dnia na świecie ma miejsce około 300 tysięcy komercyjnych lotów samolotów, czyli w jednym roku 110 milionów lotów, a w ciągu ostatnich 30 lat jakieś 2 – 3 miliardy lotów samolotów, z których każdy spala tony paliwy wyrzucając różne smrody i gazy – to oczywiście nic nie szkodzi.) Tak samo jak nie szkodzą wszystkie działania militarne na świecie, tysiące rakiet, testowanych pocisków, ćwiczenia wojskowe, poligony. Szkodzi bowiem co innego.

Ci sami ludzie którzy z taką dezynwolturą promują te ekscesy, traktując spalanie w atmosferze ton groźnych substancji jako “nieszkodliwe”, tutaj po tej stronie kosmosu zabraniają korzystania ze słomek, chusteczek i torebek plastikowych. Albo nakazują używanie bezużytecznych maseczek “przeciw koronawirusowi”. Które w końcu lądują na śmietnikach i w oceanach, a tam rozłożą się bezboleśnie, bo przecież służąc dobrej sprawie są “nieszkodliwe”.

W sumie, prawdziwa ekologia to zajęcie dla odważnego męczennika, bo jest wrogiem pseudo-ekologów (czyli wszystkich bez wyjątku organizacji i działaczy “ekologicznych”), jak i oczywiście baronów przemysłu i polityków.

03/15/2021

 

 

NASA, wraz z 20 krajami europejskimi (Czechy są, Polski nie ma) kończy swój jeden z najbardziej ambitnych i kosztownych projektów: Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba (JWST). Początkowo projekt miał się zamknąć kwotą 1,6 miliarda dolarów, pięć lat temu budżet przekroczył 10 miliardów, a dziś… nikt nie chce nawet wymawiać nowej liczby. Olbrzymi Teleskop Webba (przy 6.5 metra średnicy Teleskop Hubbla ze swoim 2,4 metra to niemal karzeł) ma w podczerwieni obserwować tak oddalone gwiazdy, że naukowcy chcieliby zobaczyć “początki Wszechświata”, czyli formowanie się galaktyk po tzw. Wielkim Wybuchu. Pomijając problem, że tzw. Wielki Wybuch i inne terminy to tylko przypuszczenia i przepełnione wzorami matematycznymi hipotezy, naukowcy chcieliby wyrwać Bogu tajemnicę Stworzenia. Ale czynią to bez Boga, odrzucając Go i kpiąc z Niego, i przez to brną w ślepą uliczkę. No, ale to inny, szeroki temat, z pogranicza teologi, prawdziwej Nauki, oraz pseudo-nauki. W tym ostatnim pojęciu mieści się niemal wszystko to czym chlubi się współczesny człowiek – od kosmologii, przez fizykę po medycynę – a co jest często jedynie jego pustym wyobrażeniem rzeczywistości.

Jednak coś co teraz martwi dyrektorów programu Teleskopu Webba brzmi niemal komicznie – nie kosmicznie, lecz komicznie – czyli jak bezpiecznie przewieźć ten teleskop z Kalifornii na miejsce centrum kosmicznego w Gujanie Francuskiej, skąd ma być wystrzelony w kosmos. Teleskop, wraz z solidnym zabezpieczeniem na czas transportu, jest za duży aby zmieścił się do jakiegokolwiek samolotu, więc pozostaje droga morska z przepłynięciem Kanału Panamskiego i burzliwych wód Morza Karaibskiego. Niekoniecznie burzliwych pod względem pogodowym, lecz pod innym względem. Oto bowiem na ostatnim spotkaniu dyrektorów NASA (marzec 2021) debatowano jak przewieźć ten ładunek, bowiem największym problemem staje się… uniknięcie piratów morskich. Dosłownie. Jak więc zabezpieczyć 10-miliardową unikalną i niemożliwą do odtworzenia przesyłkę, która może być niezłym kąskiem dla piratów chcących np. zerwać z teleskopu powłoki zrobione z czystego złota… Planuje się więc takie zorganizowanie transportu, aby nikt o nim nie wiedział, niejako w tajemnicy przed wszystkimi, oczywiście poza służbami specjalnymi, które z pewnością zostaną zaangażowane. Ciekawe co uczynią na ten czas, może ogłoszą jakąś pandemię w Kolumbii czy Wenezueli?…

Oto dylemat współczesnego człowieka, który tak bardzo chciałby kontrolować Wszechświat, tak bardzo chciałby zobaczyć galaktyki położone “ponad 13,5 miliarda lat świetlnych”, a jednocześnie tak urządził świat zubożając ludność i degradując ludzi niemal zmuszając ich do grabieży, że teraz nie wie jak ustrzec się piratów morskich.

03/14/2021

 

 

Sezon sportów letnich rozkręca się i sportowcy, już bez zimowych kombinezonów, prężą swe muskuły i pokazują ciała. Niestety, bardzo często oszpecone tatuażami. Jako, że każdy tatuaż na ciele człowieka jest symbolem go degradującym, zniekształcającym go tak na ciele jak i na duszy (sic!), nie można publicznie wspierać kogokolwiek kto obnosi się tak zeszpeconym ciałem. Zatem, nie możemy kibicować nikomu kto chełpi się tak poniżającym człowieka Znakiem Niewoli.

Więc NIE KIBICUJEMY następującym sportowcom (lista oczywiście nie jest pełna, jedynie symbolicznie pokazuje problem):

Marcin Gortat, Marcin Lewandowski, Piotr Lisek, Piotr Małachowski, Justyna Śmietanka, Ewa Swoboda, Krystian Zalewski, Paweł Fajdek, Marcin Krukowski, Martyna Kotwiła, Konrad Bukowiecki, Tatiana Pluta, Kamil Grosicki, Zofia Klepacka, Mariusz Jurasik, Bartosz Kwiecień, Karol Armata, Damian Chrzanowski, Dominik Szymkiewicz, Marcin Cebula, Łukasz Kosakiewicz, Robert Soboń, Jarosław Piątkowski, Konrad Gutowski, Michał Kołba, Wojciech Łuczak, Elżbieta Paździerska, Kacper Piechocki, Dawid Plichta, Marcin Różalski, Roksana Schmidt, Daniel Świderski, Patryk Wolański, Sebastian Zieleniecki, Arkadiusz Malarz… 

Listę można długo i długo rozwijać, bo okazuje się, że tych normalnych zawodników jest coraz mniej, a tych zatatuowanych coraz więcej. Lecz choćby nie wiadomo jak szybko biegali, jak daleko rzucali czy skakali, jak moco się wysilali, NIE KIBICUJEMY im, bo nie są reprezentatami pięknej Polski, lecz są wysłannikami zniszczenia dobrego wizerunku – siebie, Ojczyzny, Człowieka. O tej ohydzie, zeszpeceniu, wpuszczeniu szatańskich wpływów do swego wnętrza poprzez zewnętrzne Znaki Bestii, pisaliśmy wielokrotnie tutaj.

03/13/2021

 

 

Profesor Adam Wielomski przeprowadził wywiad z córką gen. Wojciecha Jaruzelskiego, Moniką. „Nie widzę niczego niewłaściwego w wizycie u pani Moniki Jaruzelskiej i w tym domu, tym bardziej, że – biorąc pod uwagę przeciętny poziom polskiej żurnalistyki – pani Monika jest po prostu bardzo dobrą dziennikarką. Bo w Polsce dziennikarze są skrajnie upolitycznieni i upartyjnieni” – uważa prof. Wielomski. “Ja, mówiąc szczerze, myślałem, że głównym powodem zaproszenia mnie i sympatii jest fakt, że przed laty przeprowadziłem wywiad z jej ojcem. Szybko się okazało, że nie, i szybko się okazało, że są rzeczy, które nas łączą. To znaczy, przede wszystkim ani ja, ani ona nie jesteśmy zacietrzewieni ideologicznie i sfanatyzowani.” – dodaje z dumą.
Co go ciągnie do ludzi ze skazą komunizmu – nie mówi, więc niech pozostanie jego sekrecikiem.
Cóż, są na świecie dziwni ludzie, którzy chcą za wszelką cenę wyróżnić się (charakterystyczne u narcyzowatych osobników) oraz zdobyć sławę i uznanie, najczęściej w swojej zamkniętej grupie klakierów.

03/12/2021

 

 

Kierowany przez Artura Szklenera Narodowy Instytut Fryderyka Chopina posiada na Youtubie swą stronę “Chopin Institute”. I chwała mu (Instytutowi) za to – mnóstwo pięknych nagrań wideo, godziny podziwiania mistrzowskiej muzyki i wykonawców. Jest jednak jedno ale.. Ale dlaczego tenże Instytut jest w stanie zaprezentować nagrania z Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina, jedynie z dwóch ostatnich konkursów: z roku 2010 (XVI edycja) i 2015 (XVII)? A gdzie są nagrania z innych lat, zdaje się że telewizja i kamery w 2005, 2000, 1995 i dużo, dużo wcześniej były już w użyciu. Gdzie są te nagrania?! Bo na stronie szacownego Narodowego Instytutu nie ma ani jednego nagrania wideo, jedynie część nagrań audio. A może chodzi o jakieś prawa do nagrań, które Narodowy Instytut już nie posiada? Wszystko możliwe, wszak Polskie Nagrania (czyli niemal wszystko czym dysponowano w Polsce w zakresie rejestracji muzyki) zostały w 2005 roku sprzedane “amerykańskiemu inwestorowi”, czyli amerykańskiemu Żydowi z Rosji za.. 8 milionów złotych (sic!).

Przypomnijmy, że jedynym właścicielem firmy Access Industries, która wykupiła Polskie Nagrania jest nijaki Leonard Bławatnik, Żyd z Odessy, miliarder i “filantrop”, który po wyemigrowaniu do USA założył ze swoim kolegą (o pięknym nazwisku Wekselberg, czyli Góra Weksli) firmę-pijawkę, która w okresie transformacji ZSSR zubożyła społeczeństwo rosyjskie o bagatela 22 miliardy dolarów.
Tak więc zdaje się, że sprzedaż Polskich Nagrań zbiera kolejne swoje żniwo.

03/04/2021

 

 

Na aukcji domu Christie’s w Londynie sprzedany został obraz za rekordową w swojej klasie cenę. Za ponad 8,2 miliona funtów szterlingów (niemal 11 i pół miliona dolarów) nowy – dotychczas anonimowy – nabywca będzie mógł się obnosić malunkiem Winstona Churchilla. Jest to jedyny obraz namalowany (w 1943 r.) przez brytyjskiego premiera w czasie II wojny światowej i podarowany prezydentowi USA, F.D. Rooseveltowi. Obraz ten, zatytułowany Tower of the Koutoubia Mosque sprzedany przez syna FDR zmieniał właścicieli, by trafić w ręce nowej arystokracji, czyli błaznów z Hollywood.

Nie trzeba specjalnego oka znawcy, ale dzieło życia Churchilla to słabej klasy arytzm malarski. Obiektywnie rzecz biorąc obrazy kanclerza Rzeszy Adolfa Hitlera są znacznie ciekawsze i dojrzalsze artystycznie. No, ale ze względu na nazwisko i stygmę osiągają cenę dziesięciokrotnie mniejszą.

03/03/2021

 

 

Do 18 Konkursu Chopinowskiego w Warszawie pozostało jeszcze wiele miesięcy, ale uczestnicy są już wybrani i znamy ich nazwiska, wykształcenie, sylwetki, reprezentowany kraj i kraj pochodzenia. Przyjrzyjmy się zatem i zabawmy w statystyki. Mamy więc 164 kandydatów, których czeka możliwość przejścia przez kolejne III etapy Konkursu i dojście do samego finału mającego wyłonić zwycięzców. Pochodzą oni z następujących krajów (alfabetycznie): Australia, Białoruś, Bułgaria, Chińskie Tajpej, Chiny, Chiny – Hongkong, Francja, Grecja, Gruzja, Hiszpania, Izrael, Japonia, Kanada, Litwa, Łotwa, Kazachstan, Korea Południowa, Kuba, Łotwa, Malezja, Niemcy, Polska, Rosja, Rumunia, Stany Zjednoczone Tajlandia, Ukraina, Węgry, Wielka Brytania, Wietnam i Włochy. Najsilniej reprezentowana jest Japonia – 31 uczestników, następnie Chiny – 30, Polska – 18, Korea Południowa – 16, Chińskie Tajpej – 9, Włochy, USA i Rosja – po 7 uczestników, Kanada – 6, a później już mniejsze bądź jednostkowe liczby. Teraz nieco zabawy: jeśli “scalimy” przedstawicieli wszystkich frakcji chińskich, to mamy już zdecydowaną większość, bo aż 42 kandydatów. Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja, gdy zainteresujemy się przekrojem rasowym. Otóż Azjaci – niezależnie od kraju, który reprezentują – stanowią absolutną większość uczestników, bo jest ich aż 108, czyli aż 64% wszystkich zakwalifikowanych kandydatów. Jeśli przez chwilę zapomnimy o tradycyjnie silnej polskiej reprezentacji, która być może wynika po prostu z faktu pochodzenia Wielkiego Kompozytora oraz miejsca organizowania imprezy, to Azjaci stanowią już niemal 3/4 kandydatów (72%).

Cieszy, że muzyka Chopina podbija serca Azjatów, lecz smutne, że zainteresowanie prawdziwą sztuką u współczesnej młodzieży z krajów tzw. zachodnich jest w totalnym upadku. Kogo winić? Na pewno w największym stopniu żydowskie media, które psują młodzież lansując inne zainteresowania i rozbudzając chuć: zboczenia, seks, przemoc, lenistwo. Kto zatem zwycięży w XVIII Konkursie Chopinowskim – nie wiadomo, oby najlepszy(a)!, ale matematyka ma również swoje prawa i jeśli na chwilę odrzucimy całą sferę nieznanego nam jeszcze artyzmu kandydatów oraz odrzucimy nieuchronną politykę jury i po prostu zastosujemy zwykłą kalkulację, to na tej podstawie już teraz możemy wskazać profile zwycięzców i laureata.

2021-02-14

 

 

Super Bowl. Największe święto sportowe w USA. Co prawda w 2021 roku finałowy mecz futbolowy przyciągnął rekordowo małą liczbę widzów, ale i tak oglądało go niemal 100 milionów widzów. Dla ciekowości włączyliśmy telewizor, a właściwie dwa telewizory, celem przeprowadzenia pewnego eksperymentu. I bardzo zdumieliśmy się jego wynikiem. Na jednym telewizorze leciała bezpośrednia transmisja na żywo ze stadionu w Tampie – to transmisja Live na kanale CBS, mającym wyłączność na nadawanie tej imprezy w Stanach Zjednoczonych. Na drugim włączyliśmy TVP Sport, czyli program sportowy polskiej telewizji, gdzie również nadawana była transmisja na żywo. Na jednym i drugim pisało na rogu ekranu “Live”, albo “Na żywo”. (Dla wyjaśnienia: program TVP1 odbieramy na telewizorze poprzez pewną aplikację, która ściąga bezpośrednio większość programów z Polski; szczegóły techniczne nieistotne tutaj…) Co zatem dał nam ten eksperyment? Ano doświadczyliśmy – i zarejestrowaliśmy – totalną manipulację!

Nie wiemy czy ktokolwiek dostrzegł to samo, wszak trzeba było mieć równocześnie dostęp do dwóch telewizji w odległych od siebie krajach. Otóż na jednym ekranie nadawany był obraz “na żywo” z opóźnieniem. To normalne! – odpowie ktoś, wskazując na telewizję z odległego państwa (Polska), dokąd transmisja musi dojść z USA, być wyświetlona na polskiej telewizji, a potem wrócić drogą internetową do naszego telewizora w Stanach Zjednoczonych. Nic błędnego! Największe zdziwienie niestety polega na tym, że to w telewizji amerykańskiej sygnał był opóźniony! I to o całe 28 sekund! To nie Polacy, lecz Amerykanie oglądali opóźniony mecz futbolowy określany jako “live”, podczas gdy widzowie w Polsce mogli go obejrzeć pół minuty wcześniej! Niewiarygodne? Jak to możliwe? Ależ takie sztuczki stosują telewizje na całym świecie, a w USA dba się szczególnie o to, aby nie pokazać czegoś “bulwersującego” co może przydarzyć się na stadionie, na torze, na bieżni. Na meczach FIFA dba o to aby nie pokazywać szaleńca, który wbiegł sobie na murawę, czy też odwraca się kamery gdy wybuchnie scysja pomiędzy zawodnikami; na wyścigach F1 blokuje się kamery aby nie zobaczyć co się dzieje z kolidującym bolidem – vide wypadek Grosjeana podczas Bahrain Grand Prix, gdy przez co najmniej 5 minut nie pokazywano nawet skrawka rozbitego, płonącego samochodu; a na finale futbolu amerykańskiego po prostu nadaje się z opóźnieniem aby mieć czas na zareagowanie gdyby wydarzyło się coś niekontrolowanego.

Telewizje stosują delay i jest to ich stały repertuar działań, kontrolują w ten sposób przekaz telewizyjny, na wypadek gdyby “coś” wydarzyło się, czego widz nie powinien zobaczyć, np. czyjś niepoprawny protest. (Bo te “poprawne” i zatwierdzone przez media są oczywiście dozwolone…) Tak wygląda wolność w praktyce w tzw. demokracjach.

02/07/2021

 

 

Przed ceremonią zaprzysiężenia prezydenckiego uzurpatora Joe Bidena, w kościele św. Mateusza w DC (katedra arcybiskupa Waszyngtonu) odprawiona została msza. W trakcie trwania tej liturgii przejrzeliśmy wszystkie serwisy (CNN, NBC, FoxNews, CBS…) i na żadnym nie ukazała się relacja wideo. Media tak bardzo “śledzące” w tym dniu każdą minutę tzw. prezydenta-elekta, na ponad godzinę wyłączyły się z tego “śledzenia”.  Swoją drogą, arcybiskup Waszyngtonu osobiście udzielił Komunii temu zagorzałemu zwolennikowi mordowania bezbronnych, niewinnych, nienarodzonych ludzi. Wszyscy – media, hierarchia i politycy – w tej samej drużynie.

01/20/2021

 

 

My, rzymscy-katolicy musimy być bardzo blisko naszych braci i sióstr żydowskich” – powiedział Dean Daniels, koordynator do spraw ekumenizmu i dialogu międzyreligijnego Archidiecezji Milwaukee – “szczególnie w czasach tak wielkiego antysemityzmu“. Na znak naszej “bliskości”, “bp Jeffrey Haines podczas Mszy nałoży kippah zamiast zucchetto”.

Jak zapowiedziano, tak biskup Haines w dniu 8 listopada 2020 r. zrobił – założył żydowską jarmułkę (kippah) zamiast katolickiej piuski (zucchetto). Czym sam pochwalił się na facebooku, a jego pochwaliły media żydowskie. Księdza Hainesa wybrał z rzeszy kapłanów i mianował biskupem Franciszek-Bergoglio. I wszystko jasne.

11/04/2020

 

 

18 września 2020 roku zmarła w wieku 87 lat Ruth Bader Ginsburg, żydowska sędzia Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych. Sprawowała tę funkcję przez 27 lat i stała się ikoną lewicowego, żydowskiego, szowinistycznego skrzydła polityki i legislacji. To ona jest odpowiedzialna za wprowadzenie takich dewiacji, jak “prawo” do rozszarpywania na strzępy nienarodzonych dzieci (partial-birth abortion), “prawo” do związków homoseksualnych, “prawo” do swobodnego rozpowszechniania agresywnych gier komputerowych, oraz oczywiście sprzeciwiała się karze śmierci. Innymi słowy, była ucieleśnienieniem wprowadzania w życie amerykańskiego społeczeństwa żydowskich ideałów, w wielu przypadkach jasno wyłożonych w Talmudzie. Jednak w 2004 roku jedno ze swoich przemówień zakończyła urywkiem z Księgi Powtórzonego Prawa, cytując po hebrajsku “U’vacharta b’chaim“, co tłumaczy się “Wybierz życie”.

O czyje życie chodziło jej przez całe życie? Na pewno nie o życie nienarodzonych gojów.

09/30/2020

 

 

Po 35 dniach rząd federalny Stanów Zjednoczonych “otwiera się”, po najdłużym “zamknięciu” (Government shut down), a chodziło oczywiście o przepychanki budżetowe. Pracownicy rządowi zmuszeni byli do “urlopu” (furlough), nie wiadomo jeszcze czy bezpłatnego czy może w jakiejś formie rekompensowanego. W każdym razie, na początku zamknięcia ludzie pozostali bez pensji, prawie milion pracowników nie otrzymało wypłaty, a wiadomo też, że pracodawca federalny nie należy do najlepiej płacących. Niektórzy, szczególnie ci na niższych i niskopłatnych stanowiskach mogą mieć kłopoty z utrzymaniem się. Co robić? Idealny pomysł wysunął nijaki Wilbur Ross, prywatnie miliarder (wartość 3 miliardy dolarów) i tzw. inwestor, a publicznie sprawujący funkcję sekretarza handlu w gabinecie Donalda Trumpa. Co proponuje Wilbur Ross, U.S. Secretary of Commerce? Występując w wywiadzie dla telewizji CNBC Ross zapytany co mają robić ludzie bez środków do życia, a napływają sygnały, że niektórzy stają się bezdomni (warto dodać, że bez możliwości opłacenia horrendalnie wysokich czynszów w stolicy można bez stałego dopływu środków, stać się bezdomnym z dnia na dzień) mówi: “Tak, wiem, że [niektórzy zostają bezdomnymi], ale nie całkiem to rozumiem. … mogą przecież wziąć pożyczkę z banku, a te 30 dni bez pracy nie powinno stanowić przeszkody w uzyskaniu pożyczki.”

Takie właśnie jest myślenie ludożerców kierujących się żydowskimi zasadami lichwy. Bierz pożyczkę – jest najlepszym rozwiązaniem dla Ciebie, w każdej sytuacji, nawet jak stracisz pracę lub nie wypłacają ci pensji na czas.

01/26/2019

 

 

Niedziela Palmowa AD 2018, Katedra pw. Matki Bożej w Baltimore. Odprawia kardynał Edwin Frederick O’Brien ze świtą kilkunastu kapłanów. Kardynał O’Brien jest niemal “u siebie” gdyż w latach 2007-2011 był biskupem archdiecezji Baltimore. Teraz jest Wielkim Mistrzem Bożogrobowców (Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie). Gdy przychodzi do udzielania Komunii św., kardynał siada sobie na – już nie swoim – sedesie, a Komunię udzielają świeccy wraz z kilkoma księżmi. Po co się trudzić. I tacy to właśnie hierarchowie spychają Kościóła katolicki ku przepaści.

03/25/2018

 

 

Studencka organizacja gejów i lesbijek BGLTQ na renomowanym uniwersytecie Harvard napisała w ulotce, że “gender jest płynne i zmienia się”, a genderowe samookreślenie się może “zmieniać się z dnia na dzień”.
Być może za rok napiszą, że zmienia się z minuty na minutę…

07/30/2017

 

 

Pan Adam Wielomski (profesor, z nadania prezydenta Komorowskiego; także wielki znawca wypadków lotniczych, ze specjalizacją w katastrofie smoleńskiej…), na swoim portalu konserwatyzm.pl, umieścił kolejny tekst, tym razem o kondycji Kościoła w Polsce i wizji na przyszłość («Wielomski: Dogasanie katolicyzmu» – 10 czerwca 2017). W sumie, tekst niewiele nowego wnoszący do debaty o stanie Kościoła, napisany w typowym dla profesora Wielomskiego stylu, czyli z dużą dozą autopromocji. Na uwagę zasługuje ostatnie zdanie tekstu, którym Autor chciał zabłysnąć pokazując jak nisko upadł Kościół w Polsce, który nie ma już niczego Polakom do zaproponowania, i który – jak stwierdza profetycznie Autor – za 100 lat niemal zniknie. Oczywiście chyba nikt nie rozumie tego lepiej niż prof. Wielomski, który kończy swój tekst słowami: “Mam poczucie, że z wielkiej tradycji intelektualnej zostaliśmy tylko my trzej: ja, Suarez i Bellarmin…”.
A my mamy poczucie, że on wierzy w to co pisze i naprawdę myśli o swojej wyjątkowości. Czyżby wyrastał nam nowy Kukuniek tzw. prawicy?…

06/30/2017

 

 

Miejscowość Salem, stan Massachusetts, ma jednak jakieś związki z szatanem i to nie tylko za sprawą słynnego procesu o czary pod koniec XVII wieku. Oto w październiku 2016 roku, niejaki Malcolm Jarry,  żydowski opętaniec zainaugurował działalność głównej siedziby Świątyni Szatana, założonej przez niego kilka lat wcześniej. Malcolm Jarry to pseudonim osobnika, który określa się sam jako “świecki Żyd”, no i nie daje się fotografować. Jego nowa świątynia mieści się w byłym domu pogrzebowym położonym jakieś dwa kilometry od miejsca gdzie purytanie powiesili kobietę oskarżoną o czary. Świątynie oczywiście przyozobiona jest statuetkami i rzeźbami jakiegoś lucyfera, a z okna zwisa – a jakże – flaga LGBT. Dla Malcoma Jarry jego etniczna podbudowa ma wielkie znaczenie. Przyznaje, że jest gorącym zwolennikiem Izraela, a akty kryminalne i ludobójstwo żołnierzy izraelskich wobec Palestyńczyków to “wymysły”. Jeśli chodzi o jego opętanie, Jerry mówi, że judaizm i satanizm to dwa zbieżne światy. “Satanizm to jest coś co może koegzystować z byciem Żydem” – wyjaśnia Jarry. Gdy pismo The Times of Israel przeprowadziło sondę wśród społeczności żydowskiej mieszkającej w Salem z pytaniem o ich reakcję na nową “Świątynię”, wiele tysięcy Żydów “wypowiedziało się tylko pozytywnie o nowej wierze w ich mieście”.
Dla przypomnienia, “Kościół Szatana” został założony w 1966 przez Anton LaVey, również Żyda.

Określenie Synagoga Szatana nie jest jakimś stęchłym starożytnym biblijnym przekazem. To realność dnia codziennego i to nie tylko w Salem, ale wszędzie gdzie Plemię Żmijowe mąci.

10/30/2016

 

 

Georgetown University, słynna uczelnia prowadzona w stolicy USA przez Jezuitów, jest pierwszym uniwersytetem w Stanach Zjednoczonych, który zatrudnił hinduskiego kapłana jako… kapelana uczelni. Franciszek-Bergoglio – też jezuita – z pewnością cieszy się niezmiernie z takiego odważnego podejścia do “dialogu religijnego”.

09/01/2016

 

 

Kandydat na prezydenta USA, Donald Trump chce być lepszy niż neo-konserwatyści. I rzeczywiście udaje mu się to. Na pytanie: “Czy dopuściłbyś do zalegalizowania podtapiania?” odpowiedział: “Zalegalizowałbym, a nawet więcej… nie udawajcie ludzie, to działa, naprawdę działa.. A nawet jeśli nie działa jak trzeba, to im [terrorystomj] należy się to za to co robią.” Oczywiście chodzi o rozprawianie się z terrorystami islamskimi, a ta sztuczka z poddtapianiem podczas przesłuchiwania przez amerykańskie służby specjalne w więzieniach CIA, czyli tak zwany waterboarding, to tylko taka niewinna zabawa. Zabawa zabroniona przez międzynarodowe prawo, które amerykańska “demokracja” ma w nosie, a kandydat Trump chciałby zalegalizować. Ku uciesze żydowskiego szowinisty Alana Dershowitz, który nadał tej zabawie współczesną angielską nazwę, a który w pełni popiera jej stosowanie.

W Wikipedii hasło o Waterboarding opisuje historię stosowania tych zabaw, oczywiście jak na wikipedię przystało wszystko zło zaczyna się od czasów Inkwizycji, a potem idzie gładko: czasy kolonialne, przed I wojną światową, podczas II wojny światowej, podczas wojny wietnamskiej aż po czasy współczesne. Według wikipedii niemal zawsze i wszędzie stosowano tę technikę, z wyjątkiem oczywiście Izraela, który nie jest wyszczególniony. Bo tam nie ma problemu z terrorystami i Izrael jako ten gołąbek pokoju przestrzega wszystkich międzynarodowych umów i konwencji. A może żydowski geniusz wymyślił coś bardziej wesołego niż waterboarding? Coś co nawet Trump obawiałby się zalegalizować?

11/24/2015

 

 

Pismo Forbes podaje, że na świecie jest [w roku 2015] 1816 miliarderów, z całkowitą wartością ich majątku ponad 7 trylionów dolarów. Niestety, dociekania co do np. etnicznego pochodzenia, odniesienia do wiary, wyznawanej religii – bądź braku, poglądów na różne zagadnienia, to wszystko jest obce współczesnym dziennikarzom. Szkoda, bo wiedzielibyśmy więcej o tym kto stoi za kulisami tych wszystkich przebierańców zwanych politykami.

03/05/2015

 

 

Skip to content