Amerykanie zapewniali nazistom godną starość

Aktualizacja: 2014-11-28 11:02 am

Pieniądze w zamian za milczenie. Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych wypłacał milionowe zasiłki socjalne byłym nazistom, którzy dobrowolnie opuścili Amerykę i zrezygnowali z amerykańskiego obywatelstwa. Dziennikarze odkryli tę tajemnicę po kilku latach napiętej pracy detektywistycznej.

Zgodnie z ich danymi, program “przesiedlenia” zaczął się pod koniec lat 80-ych, udział w nim brała ponad połowa nazistów, osiadłych w USA. Ponadto, kilka osób wciąż jeszcze żyje na koszt zwykłych podatników i otrzymuje swoje “uczciwie zapracowane” pieniądze.

W latach zimnej wojny kilka tysięcy byłych nazistów przeprowadziło się do Stanów Zjednoczonych, starając się ukryć przez wiezieniem, które czekało ich w Europie. Amerykanie zagwarantowali im wszystko, co niezbędne – pracę, mieszkanie, gwarancje – w zamian za pomoc w walce ze Związkiem Radzieckim, mówi doradca i członek-korespondent Rosyjskiej Akademii Nauk Wilen Iwanow:

To polityka podwójnych standardów. Oficjalnie nie mogli opowiedzieć o swoich działaniach popierających nazistów. Liczono na to, że w określonym momencie można będzie wykorzystać ich wiedzę i doświadczenie. USA nie popierały nazizmu, ale nazistów w walce z ZSRR.

Po latach polityka Waszyngtonu się zmieniła i trzeba było pozbyć się świadków. Drogą sądową nie można było, obawiano się skandalu. Dlatego emerytom zaproponowano “po cichu” opuścić kraj, zrezygnować z obywatelstwa i otrzymywać swoje milionowe zasiłki już w Europie. Do tej pory nieznana jest nawet liczba emerytów-nazistów którzy otrzymywali pieniądze. Nie wiadomo także, ile pieniędzy z amerykańskiego budżetu na to poszło. Milion więcej czy milion mniej, jaka różnica? Cel uświęca środki, wyjaśnia logikę Białego Domu ekspert Wilen Iwanow:

Polityka wymaga kosztów finansowych. Aby takie kroki były efektywne, trzeba było wydawać pieniądze z amerykańskiego budżetu, co robili wcześniej i co robią nadal. Oczywiście w swojej polityce Amerykanie zawsze byli pragmatykami. Jeśli ci ludzie mogli być w czymś potrzebni, to byli utrzymywani. Nie ma tu mowy o moralnych wartościach. Mowa o cynicznym pragmatyzmie.

Amerykanie rozpatrują politykę wyłącznie jako narzędzie do realizacji swoich ambicji i planów. Moralna strona kwestii mało ich interesuje, opowiada amerykanista Dmitrij Michiejew.

Oni (Amerykanie) nie widzą w tym nic złego. Amerykanie pomagali im przez jakiś czas, ale to przecież zawodowcy. Czyli trzeba im wypłacać pieniądze. A mówić o tym opinii publicznej jest niewygodnie. Nie wszyscy to zrozumieją. Ważne, żeby było z korzyścią dla Ameryki, tak jak oni ją rozumieją. A rozumieją tak: kto nie z nami, ten zły, kto z nami, ten dobry. Tymczasowo naziści są z nami. W długiej perspektywie pracowali w imię dobra.

Amerykańscy urzędnicy próbowali oburzyć się stałym i niesprawiedliwym rozchodem z budżetu. Senatorzy Chuck Schumer i Robert Casey przygotowali specjalny projekt ustawy, która zakazuje byłym nazistom otrzymywać wypłaty. Ale o losie dokumentu dziwnie mało słychać.

 Nika Filimonowa

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=78120 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]