Kowalscy, czyli inaczej o antysemityzmie

Aktualizacja: 2012-12-6 10:50 am

W środku nocy obejrzałem piękny film “Historia Kowalskich”. Był emitowany ponownie. Dlaczego takie filmy publiczna telewizja pokazuje w środku nocy? Przecież to film, który powinien obejrzeć każdy Polak.

“Historia Kowalskich” to fabularyzowany dokument opowiadający o wydarzeniach z Ciepielowa. W tym małym miasteczku w pobliżu Radomia przed wojną żyły dwie społeczności: polska i żydowska. Ta druga opanowała rzemiosło i handel. Senną atmosferę miasteczka przerwał wybuch wojny, w jej konsekwencji Niemcy rozpoczynają masową wywózkę Żydów. Rodzina Adama Kowalskiego podejmuje próbę uratowania kilku Żydów z Ciepielowa. Ukrywa ich w stodole, w ziemiankach. Codziennie dostarcza jedzenie. Niemcy podejmują próbę wykrycia rodzin ukrywających Żydów, która – niestety – kończy się powodzeniem. Z rąk hitlerowców giną najpierw ukrywani Żydzi, a potem trzy polskie rodziny, które udzieliły im schronienia. Giną zresztą w okrutnych mękach. Niemcy zamykają ich w stodole, a potem podpalają. Widz może poznać relację naocznego świadka, który opowiada o wielkiej łunie na niebie, którą wywołał pożar stodoły. Jest też wstrząsająca relacja osoby, która widziała kości spalonych Polaków.

Film jest pięknie zrobiony, trzyma w napięciu, doskonale oddaje grozę tamtych wydarzeń. Jednak nie na tym polega jego wielkość. Film pokazuje prawdę o zapomnianej ofierze polskiej rodzinie, która dla ratowania Żydów naraziła siebie i swoje dzieci i poniosła za to śmierć. W tym kontekście wymowne jest nazwisko rodziny “Kowalscy”. Kowalski to jedno z najpopularniejszych nazwisk w Polsce tak przedwojennej, jak i dzisiejszej. Tym samym historia Kowalskich staje się historią tysięcy innych, polskich rodzin zamęczonych przez Niemców za pomoc Żydom.

Historia Kowalskich to piekna i pouczająca odtrutka na serwowane od dziesięcioleci kłamstwa o “polskich” obozach koncentracyjnych, o “polskich” sojusznikach Hitlera, w końcu o polskim narodzie współpracującym z Niemcami przy masowym mordowaniu Żydów. Obu reżyserom należą się brawa za odwagę zmierzenia się z tematem, za odnalezienie nieznanej niemal nikomu historii, za wspaniałą realizację, za intrygujące wprowadzenie w klimat dawnych lat. Rodzi się natomiast pytanie: dlaczego takie filmy polska telewizja emituje nocą w porze, gdy większość zapracowanych “lemingów” śpi. Czyżby chodziło o to, aby jak najmniej ludzi poznało historię Kowalskich? A może chodziło o rzekome “kontrowersje” jakie ten film wywołuje?

Polska potrzebuje takich filmów jak “Historia Kowalskich”. Są potrzebne po to, aby przypominać światu o ogromnej daninie krwi, którą zapłacił polski naród za ratowanie Żydów podczas II wojny światowej. Polska potrzebuje również – i to jest najsmutniejszy wniosek z oglądania tego filmu – odważniejszych dyrektorów w telewizji, którzy nie będą sabotować emisji takich filmów. Wszak chodzi o prostą rzecz: o prawdę. A prawdzie służyć ma misja telewizji publicznej.

Leszek Szymowski

Za: Nowy Ekran (06.12.2012) -- [Org. tytuł: « Kowalscy czyli inaczej o antysmityźmie»]
Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=64534 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]