Po zwycięstwie Obama zadzwonił do 13 sojuszników USA. Do Polski nie zadzwonił

Po zwycięstwie we wtorkowych wyborach prezydenckich Barack Obama obdzwaniał najbliższych sojuszników USA, wyrażając nadzieję dalszej ścisłej współpracy. Wśród 13 szczęśliwców nie ma jednak Polski.

Prezydent Obama zadzwonił do 13 przywódców, by podziękować im za przyjaźń i życzenia nadesłane z okazji wygrania wyborów prezydenckich, a jednocześnie by wyrazić życzenie utrzymania tej ścisłej współpracy w celu „zmierzenia się ze wspólnymi poważnymi wyzwaniami na świecie”.

Media podają, że wśród krajów, których przywódcy otrzymali specjalny telefon z Białego Domu, są: Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Turcja, Izrael, Egipt, Arabia Saudyjska, Kanada, Brazylia, Kolumbia, Australia i Indie. Obama zatelefonował też do sekretarza generalnego NATO Andersa Fogha Rasmussena.

Nadal milczy jednak telefon prezydenta Bronisława Komorowskiego, co zdaniem części komentatorów pokazuje, że po wyborach Polacy i kwestia polska znów stają się dla Obamy nieistotne.

Z drugiej jednak strony podobnego telefonu jak dotąd nie otrzymały także Japonia i Korea, choć jeszcze kilka miesięcy temu amerykański prezydent ogłaszał reorientację polityki zagranicznej USA właśnie na region Azji Wschodniej. Starając się wytłumaczyć brak połączenia z Waszyngtonem, japońska agencja Kyodo podkreśla, iż może on wynikać z istniejącej znacznej różnicy czasu pomiędzy tymi krajami.

Tymczasem w nocy z piątku na sobotę czasu polskiego Barack Obama miał wygłosić specjalne przemówienie na temat gospodarki Stanów Zjednoczonych, w którym miały się znaleźć konkretne działania zmierzające do naprawienia obecnej, złej sytuacji kraju. Współpracownicy prezydenta twierdzili, że przedstawi on plan ożywienia koniunktury i zmniejszenia długu publicznego. Ale wielu ekspertów jest przekonanych, że nie zaproponuje nic nowego ponad zapowiedzi podniesienia podatków i cięć wydatków państwa, nawołując jednocześnie Republikanów do współpracy z rządem.

Marta Ziarnik

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content