Funkcjonariusz UB z Limanowej usłyszy zarzuty

Aktualizacja: 2012-11-1 8:35 pm

Część oprawców, którzy torturowali żołnierzy podziemia niepodległościowego w powiecie limanowskim, jeszcze żyje. Jednego – Stanisława P., udało się zidentyfikować. Przeciwko byłemu funkcjonariuszowi UB prokurator wniesie akt oskarżenia.

Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie wydała komunikat, w którym zawiadamia o umorzeniu śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień i stosowania niedozwolonych metod śledczych m.in. wobec Włodzimierza Morajki, Jana Pazdana, Jana Matykiewicza, Aleksandra Sieji, Józefa Lasyka przez funkcjonariuszy PUBP w Limanowej od listopada 1946 roku do listopada 1947 roku.

Sprawa dotyczyła małego wydzielonego oddziału żołnierzy podziemia antykomunistycznego.

– Jego dowódca – Włodzimierz Morajko ps. “Błysk”, był młodym człowiekiem, który działał w oddziale „Źandarmeria” pod dowództwem kpt. Jana Dubanieckiego ps. “Salwa”, który walczył z władzą komunistyczną po wojnie na terenie powiatów: limanowskiego, myślenickiego, bocheńskiego, brzeskiego i jasielskiego. Na polecenie tego ostatniego utworzył na terenie powiatu limanowskiego mniejszą jednostkę – tzw. terenówkę – informuje prok. Bogdan Łabuzek z Oddziału KŚZpNP IPN w Krakowie.

Oddział „Błyska” składał się z dwudziestu kilku osób. Prowadził walkę przeciwko nowej władzy komunistycznej na terenie powiatu limanowskiego. Jednak na skutek donosów członkowie tej jednostki zostali zatrzymani. M.in. w listopadzie 1946 r. taki los spotkał Morajka. Schwytano następnie pozostałych żołnierzy w obławach prowadzonych przez Urząd Bezpieczeństwa i Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Według ustaleń IPN, zostali oni poddani brutalnym metodom śledczym. Przetrzymywano ich w zimie w nieogrzewanych celach, bez łóżek, toalet. Byli głodzeni, wyprowadzani na przesłuchania do specjalnego pomieszczenia – katowni. Tam ich torturowano, bito prętami po piętach, przypalano, wieszano, łamano im palce.

– Stosowano wobec nich najgorsze, jakie tylko można sobie wyobrazić, tortury. Kiedy tracili przytomność, wyciągano ich na zimny korytarz i polewano wodą – mówi prok. Łabuzek.

Śledztwo trwało kilka miesięcy. Następnie więźniowie zostali przewiezieni do więzienia na Montelupich w Krakowie. Proces odbył się 5 lutego 1947 r. przed Sądem Rejonowym w Krakowie. Zapadły tam wyroki śmierci, które zostały ze względu na amnestię obniżone do 15 lat pozbawienia wolności. Nie wszystkim udało się przeżyć ten okres kary. W więzieniu zmarł m.in. Morajko.

Dowody w sprawie prowadzonej przez IPN zostały zebrane na podstawie zeznań świadków, m.in. Aleksandra Sieji i Jana Matykiewicza, Tadeusza Piękosia, Antoniego Łabuza oraz członków ich rodzin. Ustalono, że w tym czasie  szefem PUBP w Limanowej był nieżyjący już Stanisław Wałach.

– Największym zwyrodnialcem był jednak Marian Koza, funkcjonariusz UB. Był to sadysta, który znęcał się nad uwięzionymi. Większość z nich wymieniała go z imienia i nazwiska. Był bardzo dobrze znany. Popełnił następnie samobójstwo w 1948 r., ponieważ wyszło na jaw, że w czasie wojny współpracował z hitlerowcami – twierdzi prokurator.

KŚZpNP  ustaliła ponadto, że zmarli też inni oprawcy: Jan Z. Stanisław K. i jego brat Marian K. Jednak jeden z funkcjonariuszy żyje i będzie miał sprawę przed Sądem Rejonowym w Limanowej.

–  Zostanie sporządzony akt oskarżenia przeciwko Stanisławowi P. Temu byłemu funkcjonariuszowi UB został przedstawiony zarzut znęcania się nad Aleksandrem S. od listopada 1946 r. do lutego 1947 r. w ten sposób, że w trakcie wielokrotnych przesłuchań bił go różnymi przedmiotami po całym ciele oraz groził mu pozbawieniem życia w celu uzyskania informacji o organizacji niepodległościowej i ukrywaniu broni palnej. Wkrótce zostanie skierowany do sądu akt oskarżenia. W tej chwili przesłano materiał dowodowy, żeby podejrzany się z nim zapoznał – konkluduje prok. Łabuzek.

Jacek Dytkowski

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=62815 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]