To ludzie Tuska nie pozwolili otwierać trumien

Aktualizacja: 2012-09-28 10:44 am

W hotelu w Moskwie na zebraniu rodzin Tomasz Arabski, odpowiadając na pytanie o otwieranie trumien, powiedział, że jest absolutnie zabronione i niemożliwe, że trumny po zalutowaniu w Moskwie nie mogą być otwierane w Polsce – powiedział wczoraj w Sejmie brat szefa Komitetu Katyńskiego Stefana Melaka, który zginął w katastrofie smoleńskiej, Andrzej Melak.

Byliśmy przekonani, że w sekcjach zwłok uczestniczyli polscy lekarze i prokuratorzy. To całkowicie uśpiło naszą czujność. Byliśmy święcie przekonani, że cała siła państwa jest po naszej stronie – dodał Andrzej Melak.

Wystąpienie ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina, który miał złożyć w Sejmie informacje na temat katastrofy smoleńskiej, poprzedziło wystąpienie premiera Donalda Tuska. Zaatakował on prawicę, wystawiając jednocześnie świadectwo moralności Ewie Kopacz, byłej minister zdrowia, oraz Tomaszowi Arabskiemu, szefowi Kancelarii Premiera.

– Najbardziej dziś atakowani – marszałek Sejmu Ewa Kopacz, szef KPRM Tomasz Arabski – byli w Moskwie nie dlatego, że wynikało to z ich rządowych obowiązków, tylko dlatego, że zgodnie z moją sugestią pojawili się tam wyłącznie w jednym celu: żeby pomóc rodzinom w tych tragicznych okolicznościach – powiedział Tusk.

– Nie chodzi o wylewanie krokodylich łez i przeprosiny, ale o odpowiedzialność i powagę państwa oraz konkretne procedury, które zignorowano – stwierdziła Ewa Kochanowska, wdowa po rzeczniku praw obywatelskich dr. Januszu Kochanowskim, który poległ w smoleńskiej katastrofie.

– Nigdy na tej sali nie usłyszeliście pytań, kto zapraszał ludzi na samolot, kto organizował wyprawę – mówił Tusk, sugerując, że za katastrofę odpowiedzialni są ci, którzy zapraszali członków delegacji do samolotu, czyli – w domyśle – kancelaria śp. Lecha Kaczyńskiego. Tymczasem z dokumentów jednoznacznie wynika, że prośby do Kancelarii Prezydenta o miejsca w samolocie słało wiele różnych osób, m.in. Bronisław Komorowski. „Kluby parlamentarne zgłosiły zainteresowanie udziałem w uroczystościach (…). Proszę o umożliwienie posłom skorzystania z wolnych miejsc w samolocie” – pisał Komorowski do Kancelarii Prezydenta w marcu 2010 r.

Na pomoc premierowi ruszył także prokurator generalny Andrzej Seremet, który winą za pomylenie ciał obciążył… rodziny. – Przyczyną nieprawidłowej identyfikacji dwóch ciał ofiar katastrofy było nietrafne ich rozpoznanie przez członków rodzin – stwierdził Seremet podczas swojego wystąpienia w Sejmie.

– Rozpoznałem w Moskwie swoją mamę, a zrzucanie winy na bliskich ofiar jest absolutnym skandalem. Prokurator Seremet jest kłamcą i czuję się przez niego spoliczkowany tym pomówieniem – mówi nam Janusz Walentynowicz, którego matka Anna została pochowana w innym grobie pod obcym nazwiskiem. Dziś odbędzie się jej pogrzeb w rodzinnym grobowcu w Gdańsku.

– Po przeprosinach padły słowa, które głęboko obraziły rodziny ofiar – powiedział Andrzej Duda (PiS), jeden z najbliższych współpracowników prezydenta RP śp. prof. Lecha Kaczyńskiego. 

Katarzyna Pawlak

GPC

Zatrute przeprosiny

I znowu Tusk w swoim charakterystycznym, rozmytym, mylącym stylu zaatakował opozycję w łajdacki sposób. Klasyczna prowokacja, w przypadku odpowiedzi nastąpi cytat ze słowem „przepraszam” i niezrozumiała agresja. On im chlebem, oni mu kamieniem.

Tym bardziej cyniczny atak, że skoordynowany i zorkiestrowany z niesłychanie agresywnymi wypowiedziami Niesiołowskiego, który co chwila przesuwa granicę chamstwa, która poprzednio została wyznaczona, również przez niego. Do tego Olszewski, Halicki, wczorajsza wypowiedź Kopacz…

Przeprosiny, po czym atak na Jarosława Kaczyńskiego. Bezczelna prośba o zakończenie wojny. Zaduma Halickiego, jak to się wtedy jednoczył, oddawał cześć, a teraz widzi, że przez niektórych polityków jest gorzej, niż wtedy. Pamiętam, Halicki był i jest nieodmiennie wśród najbardziej agresywnych polityków partii rządzącej. Jest żywym dowodem, że właściciel zwierzęcia upodabnia się do swych zwierzaków, a jest Halicki hodowcą dogów niemieckich.Oczywiście, poszedł wczoraj przeciek, że Tusk się wkurzył na Kopacz. Uch, jak się wkurzył, może i nawet „dał burę?”. Wkurzył się, jak widać, nie za brak empatii, bezczelność, brak przeprosin, ale za to, ze nie siedziała cicho, wzorem samego premiera.

Co było w tych „przeprosinach”? Przyznanie, „no, dobrze, nie bardzo mam, za co, ale biorę wszystko na siebie i przepraszam”. I piszcie dalej na Berdyczów. Coś mi to przypomina, mianowicie podobne przeprosiny Jaruzelskiego za stan wojenny. OK, biorę na siebie odpowiedzialność za wszystkie nieprawidłowości i przepraszam ofiary. I co? I jajco. Na procesy się nie chodzi, jedynie na czas wywiadów w telewizjach założonych przez swoich ludzi zdrowieje i maszeruje sprężystym krokiem, po czym natychmiast ponownie zapada na chroniczną niezdolność do zeznawania. W „Ojcu Chrzestnym’ jest kapitalna charakterystyka chorego mafiosa- „on już dwadzieścia lat umiera na to serce”. Tak mi sie skojarzyło, zapewne bez uzasadnienia. Ale się skojarzyło.

No, ale o Tusku mówimy, nie o Wolskim. Zresztą, zachowajmy proporcję, co innego zbrodniarz i morderca, co innego nieudolny i przerażony słup, który się znalazł w miejscu i sytuacji wielokrotnie go przerastającej. Słup, który nadrabia tupetem wobec słabszych, który rekompensuje swój strach i upokorzenie wobec Putina butą i arogancja wobec Wdów Smoleńskich.

Wyćwiczone gesty, wytrenowane słowa, znany schemat, ten sam od lat. Insynuacje, aluzje, niedopowiedzenia, okraszone owym przepraszaniem, nie wiadomo właściwie, za co, bo przecież urzędnicy zrobili wszystko, co mogli, ba, więcej, niż mogli i niż powinni. No, ale niech tam, przepraszam, jak już tak koniecznie muszę. Za chwile usłyszymy, że właściwie to rodziny powinny przeprosić. Ich.

I właśnie cos takiego usłyszeliśmy, bo oto Niesiołowski mówi, że rodziny powinny zapłacić za ekshumacje, bo w ogóle nie wiadomo, o co im chodzi, po trupach do władzy chcą dojść, łajdacy. I to w tym samym dniu, gdy dowiadujemy się, ze pomylono także zwłoki nie kogo innego, ale Prezydenta Kaczorowskiego?!

Pisałem o granicach podłości, nie wiadomo, gdzie ona właściwie przebiega, bo po każdym publicznym pojawieniu się tego szalonego, nieszczęsnego człowieka widzimy ją gdzie indziej, niż była poprzedniego dnia. I ten człowiek jest ICH „bohaterem”. I ten człowiek był wicemarszałkiem Sejmu.

Przy innej okazji ktoś napisał, było to w XIX wieku, o księciu Konstantym, że Pan Bóg nie mógł bardziej zadrwić z Polaków, może i nie śmiał. Słowa aktualne i dzisiaj.

Seawolf

http://naszeblogi.pl/blog/69
http://niepoprawni.pl/blogs/seawolf/
http://wpolityce.pl/autorzy/seawolf
http://freepl.info/authors/seawolf
Oraz w wersji audio tutaj:
http://niepoprawneradio.pl/

Za: naszeblogi.pl (2012-09-27)

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=61438 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]