Amerykańscy pediatrzy apelują: młodzież nie może oglądać więcej niż 1 godzinę programów telewizyjnych dziennie

Aktualizacja: 2006-10-6 12:00 am

Najnowsze, październikowe wydanie oficjalnego pisma Amerykańskiego Stowarzyszenia Lekarzy Pediatrów Pediatrics, opublikowało badania dotyczące wpływu telewizji, filmów i gier komputerowych jako medium oraz treści poszczególnych programów telewizyjnych, na wyniki nauczania młodzieży. Badania przeprowadzone przez lekarzy-naukowców Iman Sharif i James Sargent ze szpitali dziecięcych w Nowym Jorku i New Hampshire oraz Uniwersytetu Medycznego im Alberta Einsteina w Bronx (NY), opierało się na grupie przeszło 4500 uczniów klas 5-8, uczęszczających do 15 szkół północno-wschodnich stanów USA, uwzględniając dodatkowe dane, jak rasa (95% badanych to dzieci białe), płeć, wykształcenie rodziców, tzw. współczynnik pewności siebie Cronbacha, itd. Naukowcy usiłowali odpowiedzieć na dwa podstawowe pytania: czy istnieje związek pomiędzy czasem przeznaczonym na oglądanie programów telewizyjnych, filmów i gier komputerowych oraz czy istnieje związek pomiędzy zawartością tych programów, a wynikami uzyskiwanymi w szkole. W podsumowaniu badań stwierdza się, że związek jest bezsprzeczny i niezwykle wymowny.

Potwierdzona została znana teza (najczęściej nie wymagająca szczegółowych badań, lecz zwykłych obserwacji rodzicielskich), że młodzież korzystająca z różnego rodzaju medialnych form, osiąga gorsze wyniki w szkole. Przy średnio przeznaczanych przez dziecko amerykańskie (dane z 2000 roku) około 40 godzinach tygodniowo na media elektroniczne, w tym około połowy na telewizję, filmy i gry, spada automatycznie ilość czasu przeznaczanego na odrabianie zadań domowych, czytanie dla przyjemności i inne edukacyjne zajęcia.

W badaniach zajęto się również zagadnienim korelacji zawartości oglądanego programu z wynikami nauczania. Wyniki tych badań są o tyle ważne, że dotychczas środowisko naukowe nie interesowało się takimi powiązaniami, co naukowcy zmuszeni są sami przyznać w raporcie (czytaj: nie łożono pieniędzy na prowadzenie takich badań, gdyż lewackie instytucje naukowe i edukacyjne czuwające nad przyznawaniem grantów, nie są zainteresowane finansowaniem takich badań obawiając się ich wyników). Otóż w wyniku badań Sharif-Sargent stwierdzono, że oglądanie programów, w których występuje przemoc, przyczynia się do spadku wyników nauczania, co ciekawe – z większym spadkiem u dziewcząt. Szczególnie niebezpieczne są natomiast programy przeznaczone dla dorosłych (oznaczonych w Stanach Zjednoczonych symbolem “R”): stwierdzono, że nie tyle stały dostęp do takich treści zmniejsza wyniki nauczania, ale dostęp okazjonalny wpływa tak samo negatywnie. “Dzieci, które oglądają filmy oznaczone literą “R”, czy to tylko okazjonalnie, czy czasami, czy też stale, cechują się znaczącym wzrostem prawdopodobieństwa gorszych wyników w szkole. […] Nasze badania [stwierdzają, że] oddziaływanie treści przeznaczonych tylko dla dorosłych, posiada najmocniejszy i najbardziej jednolity negatywny wpływ na wyniki uzyskiwane w szkole.” – stwierdza raport.

Badania skupiały się na oglądaniu telewizji w ciągu tygodnia, z mniejszym naciskiem na oglądanie podczas weekendu, gdyż wychodzono z założenia, że przeznaczanie czasu na telewizję w tygodniu, bardziej kłóci się z zajęciami szkolnymi. Stwierdza się, że większe znaczenie na poziom osiąganych wyników nauczania ma zawartość odbieranych treści niż przeznaczony na oglądanie czas. Wykazano, że treści “tylko dla dorosłych” przyczyniają się do rozbudzania się u młodzieży postawy cechującej się buntem i szukaniem ciągłych nowych wrażeń.

Badania Sharif-Sargent stoją w sprzeczności z wcześniejszymi wynikami podobnych badań (np. Andersona), w których pokazuje się pozytywny wynik oddziaływania telewizyjnych tzw. programów edukacyjnych oglądanych w wieku przedszkolnym, na późniejsze wyniki nauczania młodzieży. Sharif-Sargent podkreślają, że starsze dzieci i młodzież posiadając większą niezależność w dokonywaniu wyborów, narażeni są na większe niebezpieczeństwa. Szczególnie narażone są dziewczęta, gdy posiadają duży wybór programów, zaś a chłopcy gdy posiadają dostęp do programów “tylko dla doroslych”. Naukowcy przytaczają też badania Strousa, z których wynika, że “dla dziewcząt największy wpływ na [wyzwolenie się] “zachowań wysokiego ryzyka” jest dostęp do muzycznych klipów (Music Video)”.

W konkluzji stwierdza się, że badania potwierdzają i wzmacniają rekomendacje Amerykańskiego Stowarzyszenia Pediatrów (American Academy of Pediatrics), które zaleca rodzicom nie tylko limitowanie czasu przeznaczanego na telewizję i inne elektroniczne media, ale i kontrolowanie treści odbieranych przez młodzież. Przede wszystkim zaleca się nałożenie limitu na korzystanie z tych mediów do mniej niż jednej godziny dziennie (w dni tygodnia, ewentualnie nieco więcej w weekendy) oraz zakazanie programów “tylko dla doroslych”, poprzez zminimalizowanie ilości kanałów telewizyjnych i wypożyczanych filmów.

 

Źródło: Pediatrics- The Official Journal of American Academy of Pediatrics, October 2006 (pdf file)

 

LM

 

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=613 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]