Wywiad z członkiem Rady Dyrektorów Polsko-Słowiańskiej Unii Kredytowej oraz Centrum Polsko-Słowiańskiego – Marzeną Wojczulanis

Aktualizacja: 2012-09-26 9:27 am

Przekazujemy Państwu wywiad z Marzeną Wojczulanis, który ukazać miał się w weekendowym wydaniu „ Super Express” 09-22-2012. Niestety ze względu na zawartą w nim treść w ostatniej chwili nasza polskojęzyczna gazeta zrezygnowała z publikacji. Pozostało mieć nadzieję, że nie było to spowodowane naciskami ze strony Przewodniczącej Unii Kredytowej tak jak to miało miejsce za poprzedniej Rady Dyrektorów.

Marzena Wojczulanis pełni funkcje społeczne w dwóch kluczowych organizacjach polonijnych. Jest jednym z członków Rady Dyrektorów Polsko – Słowiańskiej Unii Kredytowej oraz Centrum Polsko- Słowiańskiego.

Proszę opowiedzieć jak się pani dowiedziała o tym, że pani kadencja w Radzie Dyrektorów CP-S będzie trwała krócej?

Dokładnie 22 sierpnia Rada Dyrektorów otrzymała komunikat od pani Bożeny Kamińskiej – dyrektor wykonawczej, że we wrześniowych wyborach do Rady Dyrektorów CP-S są trzy wolne miejsca. W tym samym emailu dostaliśmy informacje, że dyrektorzy którzy zostali wybrani 2 lata temu między innymi ja, ich wakaty podlegają rotacji. Szczegółowo mówiąc osoba, która dostała najwięcej głosów wchodzi do Rady Dyrektorów, zgodnie ze statutem na 6 lat. Natomiast kolejna osoba na 4 lata i trzecia na 2 lata. W tym wypadku Marianowi Źakowi kadencja automatycznie została skrócona do 4 lat a mnie do 2, co by oznaczało, że muszę startować ponownie w wyborach do Rady Dyrektorów.

Czy próbowała Pani wyjaśnić ta sprawę  z dyrektorem wykonawczym?

Starałam się jednak było to niemożliwe. Ponieważ tużpo wysłaniu tego emaila pani dyrektor wykonawcza wyjechała na wakacje i na tym skończyła się jej komunikacja z dyrektorami na ten temat. Dzień później w prasie pojawiła się notatka, że są trzy miejsca w Radzie Dyrektorów. Odbyło sięto bez konsultacji z dyrektorami oraz osobami zainteresowanymi.

Kiedy mogliście się państwo spotkać  z dyrektor wykonawczą?

Długo to trwało, wysyłałam emaile i prosiłam o spotkanie, niestety bezskutecznie. Nie odpowiadała ani dyrektor wykonawcza pani Danuta Bronchard – prezes CP-S. W końcu Marian Źak zaproponował żeby podczas spotkania, które odbyło się 7 września włożyć na agendę sprawę naszych kadencji. Podczas zebrania Marian Źak, Malina Nealis Stadnik, i ja zażądaliśmy wyjaśnień. Mimo protestów odbyło się głosowanie aby przywrócić nasze kadencje na 6 lat wedle statutu CP-S.

 

Czterech dyrektorów zagłosowało za tym wnioskiem, natomiast pani dyrektor wykonawcza oraz pani prezes były przeciw. To oznacza, że obie panie nie znają albo z premedytacją łamią statut naszej organizacji oraz prawo stanowe dla organizacji non-profit.

Co pani zrobiła z tym faktem, czy próbowała się pani odwołać?

W związku z tym, że został wyraźnie pogwałcony statut CP-S, który mówi, że dyrektorzy są wybierani na 6 lat i naruszenie zostało prawo stanowe (N.Y. NPC LAW parag. 703: NY Code – section 703), które stanowi, że dyrektorzy są wybierani na nie więcej niż 5 lat, dokładnie do momentu kiedy nasz następca przejmie po nas obowiązki.

Dlatego walcząc o swoje prawa 8 września wysłałam protest w tej sprawie do komisji rewizyjnej. Niestety również  w tym wypadku nie otrzymałam odpowiedzi. Dlatego postanowiłam 12 września spotkać się z komisją nominacyjną. Przedstawiłam problem, komisja wysłuchała moich argumentów i przyjęła je do wiadomości. Jednak do tej pory nie pojawiła się żadna informacja w prasie, która sprostowałaby i wyjaśniła całą sprawę.

Czyli obecnie pani kadencja będzie trwała 6 lat?

Wedle naszego statutu tak, natomiast wedle prawa stanowego moja kadencja nie powinna trwać dłużej niż 5 lat – i to powinno być jak najszybciej przez nas wyjaśnione i mam nadzieję, że już na następnym zebraniu będziemy nad tym pracować.

Kilka miesięcy temu zrezygnowała pani ze stanowiska skarbnika C-PS. Co było powodem podjęcia przez panią takiej decyzji?

Nie zgadzałam się ze sposobem zarządzania, jaki wprowadziły w CP-S pani Bożena Kamińska i Danuta Bronchard.

Proszę podać przykładowe sytuacje, z którymi się Pani nie zgadza?

Przykładów jest dużo, ale podam te najważniejsze. Rok temu została stworzona przez Rade Dyrektorów komisja do pracy nad naszym statutem. Mimo tego, że ja oraz Marian Źak zwróciliśmy uwagę, że nasze kadencje nie mogę być na dłużej niż 5 lat, do tej pory nic nie zostało zrobione. Zwróciliśmy też uwagę, że muszą zostać zmienione zasady co do liczby podpisów pod petycją aby startować do Rady Dyrektorów. Do tej pory kandydaci musieli zebrać około 8 tyś. podpisów – co jest naprawdę fizycznie nie do osiągnięcia. Zważywszy, ze każdy kandydat ma na to zaledwie dwa miesiące. Unia kredytowa, która ma dwa razy więcej członków wymaga tylko 500 podpisów, wiec jest to niesprawiedliwe w stosunku do członków CP-S.

Nie zgadzam się też z zawieszeniem członków CP-S w ich prawach i tutaj popierają mnie też inni dyrektorzy, lecz niestety nie mamy większości w radzie i nie mogę z tym nic zrobić. Tak jak mówiłam w moim ostatnim oświadczeniu, CP-S powinno szanować opinie każdego członka, nawet jeżeli jest ona inna niż stanowisko rady dyrektorów.

Często mówi pani, że centrum źle lokuje fundusze. Proszę podać przykłady?

Uważam, że centrum nie rozwija się finansowo. Wszystkie sugestie oraz propozycje pozostałych członków Rady Dyrektorów dotyczące rozwoju działalności finansowej CP-S są ignorowane przez panią prezes oraz dyrektor wykonawczą. W CP-S brakuje gospodarza, który będzie na miejscu a pani dyrektor wykonawcza często jest w rozjazdach. To jest odpowiedzialna funkcja, płatna z pieniędzy członkowskich.

Ma Pani sposób na to żeby C-PS rozwijało się  w dobrym kierunku?

Po pierwsze musimy wyjaśnić wszelkie wątpliwości, dotyczące statutu. Przywrócić naszych członków w ich prawach, aby poprawić nasze relacje z nimi. Zacząć zdobywać pieniądze, i ograniczyć wydatki.

Czy zdarzały się takie sytuacje, że coś  pani sugerowała członkom Rady Dyrektorów a oni to ignorowali??

Tak owszem. Były składane wnioski związane z prowadzeniem naszej instytucji dotyczące dalszego rozwoju działalności finansowej. Nawet zostały zatwierdzone lecz nigdy nie wprowadzone w życie.

Przykład z ostatniego tygodnia. Czterech dyrektorów przegłosowało moją nominację do Kongresu Polonii Amerykańskiej, na stanowisko wiceprezesa od spraw Polskich. Do tej pory nie dostałam żadnych informacji czy moja nominacja została zgłoszona i pomimo ciągłych pytań nie tylko z mojej strony, ale również  ze strony Mariana Źaka oraz Maliny Nealis Stadnik, nie dostałam żadnej odpowiedzi. Termin zgłoszenia mojej nominacji upływa 25 września. Pani prezes ani dyrektor wykonawcza nie poparły mojej kandydatury, wiec nasze obawy są uzasadnione.

O co zazwyczaj mają pretensje członkowie C-PS?

Głownie denerwują się tym, że Rada Dyrektorów ignoruje ich opinie i wolę. 

Wróćmy teraz do Polsko – Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej. Czy według pani złożenie petycji przez członków P-SFUK jest słuszne?

Członkowie P-SFUK mają nie tylko prawo wybierać  kandydatów do Rady Dyrektorów, ale też, jeżeli się z nimi nie zgadzają mają demokratyczne prawo ich odwołać. My, jako członkowie Rady Dyrektorów jesteśmy tylko wolontariuszami, zostaliśmy wybrani przez członków Unii i pracujemy społecznie na rzecz P-SFUK. Średnio podczas wyborów głosuje z 76 tysięcy członków około 4 tys. Petycje w ciągu dwóch miesięcy podpisało więcej niż 2 tyś. osób. To może też oznaczać, że członkowie uważają, że Rada Dyrektorów nie wywiązuje się ze swoich obowiązków. I to jest wystarczający powód żeby się spotkać.

Czy według pani członkowie słusznie domagają  się odwołania kilku dyrektorów i członka Komisji Nadzorczej?

Nie jestem ani obrońcą ani oskarżycielem w tej kwestii. Podpisałam się pod tą petycją, bo członkowie mają prawo do weryfikacji dyrektorów, którzy zostali wybrani na te pozycje. Nie robi mi to różnicy czy na tej petycji jest pan x czy p. Wojczulanis. Jeżeli moje nazwisko by się tam znajdowało, też bym podpisała, tak jak powiedziałam zostałam wybrana na dyrektora wolą członków.

Dlatego uważam, że powinno się odbyć  zebranie specjalne z woli członków, i dyrektorzy wymienieni w tej petycji powinni mieć szansę wyjaśnienia nieporozumień i odpowiedzi na stawiane im zarzuty. Dokładnie tak, jak odbyło się to na ostatnim zebraniu specjalnym, kiedy zostali usunięci poprzedni dyrektorzy.

Dużo spekulacji pojawiło się na temat szkoleń służbowych, na które wysyłani są członkowie Rady Dyrektorów. Proszę powiedzieć, czy według pani te szkolenia są niezbędne? Słyszałam, że bez problemu można je zrobić przez Internet, nie narażając na koszty członków P-SFUK?

Zacznę od tego, że do Rady Dyrektorów ma prawo być wybrany każdy bez wglądu na wiedzę i wykształcenie finansowe. Dlatego takie kursy są wymagane od dyrektorów, aby osoby, które stoją ma czele tej instytucji orientowały się w przepisach finansowych. Te kursy są wymagane przez NCUA nadzorczą instytucją finansowa wszystkich unii kredytowych, i czy są one dostępne w Internecie czy poza NY, tak samo są płatne i ważne.

Wiemy, że pani sama zapłaci za swój kolejny wyjazd szkoleniowy? Dlaczego podjęła pani taką decyzję?

Oprócz moich funkcji społecznych pracuję  też zawodowo i tak jak większość z nas mam ograniczony termin urlopu, i nie mogę brać więcej dni wolnych niż mi przysługuje, dlatego też postanowiłam połączyć moje szkolenie z rodzinnym urlopem. Ponieważ wyjazd na szkolenie łączę z moimi osobistymi wakacjami, płacę za koszty przelotu na szkolenie z własnej kieszeni. Chcę być w porządku w stosunku do członków P-SFUK.

Jakie kwestie według pani powinny zostać jak najszybciej rozwiązane w P-SFUK

W swojej kampanii wyborczej w wyraźny sposób nawoływałam do publicznego rozliczenia inwestycji związanych z zakupem i remontem nieruchomości. Członkowie mają prawo wiedzieć jak gospodarowano ich funduszami i jakie były budżety tych inwestycji. Jeżeli została przeprowadzona w tym celu kontrola to dlaczego publikowanie jej rezultatów jest od lat zaniedbywane przez kolejne Rady Dyrektorów, Komisje Nadzorcze oraz tzw. była Komisja Budowlana powodując duże niezadowolenie. Podobnie drażliwym tematem, który należałoby natychmiast rozwiązać jest kwestia inwestycji ponad 500 milionów dolarów. Nasi członkowie często pytają czy część tej sumy nie powinna jak najszybciej być przekazana na ulepszenie warunków otrzymywania kredytów, a może nawet na inwestycję dla dobra Polonii na wschodnim wybrzeżu. Wydaje mi się, że na ten moment większość członków Rady Dyrektorów nie jest tym tematem zainteresowana.

Za: Patriotyczny Ruch Polski (PRP) - wicipolskie.org (26.09.2012) -- [Org. tytuł: « WYWIAD Z CZŁONKIEM RADY DYREKTORÓW POLSKO-SŁOWIAŃSKIEJ UNII KREDYTOWEJ ORAZ CENTRUM POLSKO-SŁOWIAŃSKIEGO - MARZENÄ„ WOJCZULANIS»]
Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=61297 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]