W Polsce, posiadającej 2/3 wszystkich zasobów węgla w Europie: po węgiel tylko z dowodem osobistym

Dowód osobisty okazuje się niezbędny by kupić… węgiel – pisze „Express Ilustrowany”. W marketach budowlanych i w składach klient tłumaczy się po co mu węgiel i co z nim zrobi.

Kupujący śmieją się z nowych przepisów, a handlowcy załamują ręce, bo sprzedaż węgla wymaga wypisywania szeregu dokumentów, co trwa średnio 15 minut.”©

– Chciałem kupić węgiel w markecie, ale okazało się, że sam nie mogę włożyć worka do koszyka… Musi to zrobić sprzedawca, który idzie po węgiel na zaplecze – opowiada „Expressowi Ilustrowanemu” pan Piotr, klient marketu przy ul. Wydawniczej w Łodzi. – Jeszcze większe schody są przy kasach. Kasjerka wydaje paragon i wzywa „panią od węgla”.”© Ta z kompletem dokumentów w ręce zaczyna wywiad: Po co panu ten węgiel? Gdzie pan będzie nim palił? Ile worków pan kupił? Co pan będzie ogrzewał? ”©Potem trzeba podać imię i nazwisko oraz adres. Na koniec podpisać się trzeba pod czterema egzemplarzami umowy dostawy węgla.

”©- Wszystko za sprawą wprowadzenia akcyzy na węgiel – mówi Jerzy Kot, właściciel skupu przy ul. Cmentarnej w Łodzi, który na wszelki wypadek spisuje nawet numer dowodu swoich klientów. – Część podmiotów, między innym gospodarstwa domowe, ośrodki szkolne i wychowawcze, czy niektóre firmy są zwolnione z akcyzy. Inne za tonę muszą zapłacić dodatkowo 40 zł więcej podatku.”©

Sprzedawca węgla musi co miesiąc złożyć raport do urzędu celnego, gdzie przedstawia dokumenty potwierdzające ile węgla sprzedał z akcyzą, a ile bez. Podatkiem objęty jest węgiel kamienny, brunatny i koks.

(„Express Ilustrowany„)

 

Za: Nowy Ekran (05.01.2012) | http://aleksanderpinski.nowyekran.pl/post/46866,po-wegiel-tylko-z-dowodem-osobistym | Po węgiel tylko z dowodem osobistym

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content