Masoni i agnostycy chcą „równouprawnienia” z Kościołem

Masoni, agnostycy i członkowie organizacji niewyznaniowych uważają, że Unia Europejska ich dyskryminuje w porównaniu z traktowaniem przez nią Kościoła i instytucji religijnych. Powołują się przy tym na Traktat Lizboński, który w artykule 17 mówi o „prowadzeniu otwartego, przejrzystego i regularnego dialogu” z Kościołem oraz ze stowarzyszeniami i organizacjami religijnymi, a także z organizacjami filozoficznymi i niewyznaniowymi.

Na ręce José Manuela Barroso, przewodniczącego Komisji Europejskiej, skargę w tej sprawie złożyła Międzynarodowa Federacja Humanistyczna (FHE), która skupia ok. 50 organizacji świeckich z ponad 20 krajów naszego kontynentu. Jeden z jej wiceprzewodniczących, Pierre Galand z Belgii uważa, że Unia od wielu lat „marginalizuje” stowarzyszenia laickie i masońskie oraz stosuje „zróżnicowane podejście” do nich, co – jak twierdzi Galand – „obraża” te organizacje.

Komisja Europejska zaproponowała im wprawdzie zwołanie „seminarium dialogowego”, nie zgodziła się jednak, aby było ono poświęcone „dyskryminacji i konfliktom z prawem”, jak chciały tego stowarzyszenia masońskie. Uznała bowiem, że rozpatrywanie takich zagadnień nie należy do jej kompetencji. Tymczasem, według FHE, zadaniem Komisji jest właśnie zajmowanie się takimi konkretnymi sprawami.

Masoni podważają również przyjętą przez Unię zasadę wyjątków, z jakich mogą korzystać członkowie Kościoła i organizacji wyznaniowych w sprawach dotyczących zatrudniania ludzi o przekonaniach zgodnych z nauczaniem Kościoła, np. nauczycieli religii w szkołach. Według organizacji laickich, wyjątki tego rodzaju mogą prowadzić do łamania praw człowieka.

Aby ożywić dialog UE ze stowarzyszeniami filozoficznymi i niewyznaniowymi, ich przedstawiciele zorganizowali spotkanie w Brukseli, na które zaproszono m.in. Jerzego Buzka, przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Nie mógł on jednak na nie przybyć i wydelegował na rozmowy swego zastępcę, byłego kalwińskiego hierarchę węgierskiego z rumuńskiego Siedmiogrodu, a obecnie europosła László TÅ‘késa.

Jak wynika z obszernej relacji z tego spotkania, zamieszczonej na stronie FHE, masońscy i laiccy członkowie tego posiedzenia nie byli z niego zadowoleni, zarzucając Węgrowi tendencyjność w prowadzeniu obrad i brak przygotowania merytorycznego do dyskusji. Jedna z uczestniczek spotkania – Sophie in’t Veld z Holandii opuściła nawet, na znak protestu, salę obrad.

Tymczasem – zdaniem Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE), skupiającej krajowe konferencje biskupie państw należących do Unii – problem sprowadza się do tego, że masoneria oraz organizacje filozoficzne i niewyznaniowe, skupiające niewielkie liczebnie społeczności, chciałyby być traktowane tak samo, jak Kościół i inne organizacje wyznaniowe, liczące często wiele milionów lub co najmniej kilkaset tysięcy członków. 

Przedstawiciele COMECE podkreślają, że nie jest to przejaw dyskryminacji, gdyż wszystkie organizacje i stowarzyszenia mają w UE równe prawa, ale chodzi o ciężar gatunkowy poszczególnych organizacji i stowarzyszeń. Inne znaczenie i skutki praktyczne mają rozmowy kierownictwa Unii z biskupami katolickimi czy prawosławnymi, za którymi stoją miliony wyznawców w ich krajach, a zupełnie inne – kontakty z niewielkimi ugrupowaniami, reprezentującymi najczęściej nieliczne środowiska, w dodatku mocno zróżnicowane i podzielone wewnętrznie.

Źródło: KAI

Za: PiotrSkarga.pl (2011-12-30) | http://www.piotrskarga.pl/ps,8849,2,0,1,I,informacje.html

Skip to content