Proste kazanie przedświąteczne: o dobrej spowiedzi

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
  
Pan jest blisko. I święta już blisko.
Przychodzimy dzisiaj do kościoła. Tutaj serce trzeba kierować ku górze, ku Panu Bogu!

Światło Adwentowe przypomina nam o obecności Chrystusa i Jego Niepokalanej Matki. Podczas Mszy Świętej spotykamy się z Chrystusem, który mówi: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia” (J 8, 12).
W świetle Chrystusa ma dokonywać się przemiana ludzkiego – naszego! – serca: z serca grzesznego, pogańskiego, zaciemnionego niewiernością, lenistwem, pożądliwością, głupotą, na serce czyste, mądre, promieniujące łaską – święte!

Trzeba więc w każdej Mszy Świętej uczestniczyć z najwyższym szacunkiem, z pobożnością, w skupieniu i z sercem czuwającym i dyspozycyjnym, aby to wspaniałe działanie łaski Chrystusa przyjąć i z nim współdziałać – tak jak Matka Najświętsza przyjęła działanie Bożej łaski i z nią współdziałała.

Z przemienionym tutaj sercem mamy iść w nasze codzienne konteksty, aby tam – w domu, w rodzinie, w pracy, w sąsiedztwie – poprzez dobre czyny i dobre słowa dawać wobec świata odważne i przejrzyste świadectwo Chrystusowi. A w ten sposób staną się faktem słowa Chrystusa – do nas i o nas: „Wy jesteście światłem świata. Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5, 14.16).

Jak nieskończenie wielką i zaszczytną jest sprawą uczestniczyć we Mszy Świętej, w tajemnicy Chrystusowej Ofiary, o której przypomina nam – zgodnie z Tradycją i zgodnie z przykładem naszego Ojca Świętego Benedykta XVI – Krzyż postawiony w samym centrum ołtarza.

Pan jest blisko. I święta już blisko.
Trzeba zatem duszę przygotować, oczyścić, uświęcić!
Sprawa fundamentalna: czyste serce!

Psalmista pyta i odpowiada:

   „Kto wstąpi na górę Pana,
   kto stanie w Jego świętym miejscu?
   Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca” (Ps 24, 3-4).

Czyste serce. Skarb nieoceniony! Pan Jezus mówi: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5, 8).
Ludzie czystego serca są błogosławieni, szczęśliwi! Spokojnie żyją, spokojnie zasypiają, spokojnie umierają. Św. Jan Maria Vianney, wierzący proboszcz z Ars, mówił: „Jeśli ktoś ma serce czyste i zjednoczone z Bogiem, odczuwa szczęście i słodycz, które go wypełniają, doznaje światła, które nad podziw go oświeca”.

Czyste serce to owoc dojrzałych decyzji człowieka realizującego dobro i tylko dobro. Czyste serce to owoc oczyszczającego działania Boga, łaski uświęcającej – jeśli człowiek pobłądził i do Boga wraca przez dobrą szczerą spowiedź, która otwiera nam drogę do nieskończonych bogactw ołtarza Pańskiego.

Zawsze jest czas stosowny, aby się nawrócić, aby z drogi grzechu zawrócić, aby do Boga wrócić, aby dać się oczyścić.
Pisał św. Brat Albert: „Pan Bóg wie dobrze w jakim nikczemnym garnku dusze nosimy, dlatego dał spowiedź jako krynicę, żebyśmy się w niej myli, bo życie brudzi każdego jak błoto” (Św. Albert Adam Chmielowski, List).

Kodeks Prawa Kanonicznego stanowi:

„Kan. 960. Indywidualna i integralna spowiedź oraz rozgrzeszenie stanowią jedyny zwyczajny sposób, przez który wierny, świadomy grzechu ciężkiego, dostępuje pojednania z Bogiem i Kościołem.
Kan. 988 § 1. Wierny jest obowiązany wyznać co do liczby i rodzaju wszelkie grzechy ciężkie popełnione po chrzcie, a jeszcze przez władzę kluczy Kościoła bezpośrednio nie odpuszczone i nie wyznane w indywidualnej spowiedzi, które sobie przypomina po dokładnym rachunku sumienia.
§ 2. Zaleca się wiernym, by wyznawali także grzechy powszednie”.

W Sakramencie Pokuty najważniejszy jest Pan Jezus, Jego działanie, Jego łaska. I właśnie dlatego tak ważna jest nasza rola. Sakrament Pokuty nie jest obrzędem magicznym, ale wymaga naszej odpowiedzialnej współpracy. Pan Jezus traktuje nas poważnie! Krótko mówiąc: trzeba się do spowiedzi dobrze przygotować, trzeba Pana Boga za wszystkie grzechy przeprosić, trzeba się w konfesjonale szczegółowo, dobrze i szczerze wyspowiadać z wszystkich grzechów, po spowiedzi trzeba Panu Bogu wdzięcznym sercem podziękować za łaskę przebaczenia i naprawić wyrządzone zło.

To dobroczynne spotkanie z miłosiernym Chrystusem realnie, w prawdzie, dokonuje się przez dobrą, szczerą, pokorną spowiedź: w Sakramencie Pokuty. Ale najpierw trzeba uznać się za grzesznika. Trzeba się odważyć uznać i wyznać: ja jestem grzesznikiem, ja zgrzeszyłem.
Matka Boża mówi nam ważne słowo, pełne matczynej troski: oczyść się!
Trzeba się na uroczystość Bożego Narodzenia przygotować. Trzeba duszę oczyścić, uporządkować, wystroić!
Zdejm z siebie, zrzuć z siebie ciężar twoich grzechów, abyś godnie, z sercem czystym, ukląkł przed nowonarodzonym Panem!
Więc? Przed świętami idę do spowiedzi i modlę się:

„Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
i oczyść mnie z grzechu mojego!
Pokrop mnie hizopem, a stanę się czysty,
obmyj mnie, a nad śnieg wybieleję.
Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste”
(Ps 51, 4.9.12).
   
Jak się dobrze wyspowiadać?

Kościół nam z troską precyzuje, że mamy spełnić pięć warunków. Oto one:

  • rachunek sumienia,
  • żal za grzechy,
  • mocne postanowienie poprawy,
  • szczera spowiedź czyli wyznanie grzechów,
  • zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu.

 

Krótko rozwińmy każdy z tych punktów.

1. Rachunek sumienia. Powinien być dokładny, szczegółowy, dotyczący wszystkich dziedzin naszego życia, dotyczący sfery myśli, słów i czynów oraz zaniedbań w realizacji dobra. Dla uczynienia dokładnego rachunku sumienia pomocne może być dla nas skorzystanie z różnych schematów zawierających szczegółowe pytania. Na rachunek sumienia trzeba poświęcić trochę czasu, w spokoju i w skupieniu, bez pośpiechu. Nieporozumieniem byłoby zaraz po wejściu do kościoła patrzeć, gdzie jest najkrótsza kolejka, aby jak najszybciej dostać się do konfesjonału. Nie chodzi o to, aby jak najszybciej dostać się konfesjonału, ale chodzi o to, aby wyspowiadać się dobrze, szczerze i dokładnie – ze wszystkich grzechów.

2. Źal za grzechy. Powinien być szczerą modlitwą, przeproszeniem Pana Boga za popełnione przez nas zło. Trzeba więc przed spowiedzią się szczerze do Pana Boga pomodlić i powiedzieć to Panu Bogu: Panie Boże, z miłości ku Tobie żałuję za wszystkie moje grzechy!

3. Mocne postanowienie poprawy. Aby spowiedź była ważna trzeba w swoim sercu wyraźnie postanowić poprawę, to znaczy podjąć wyraźną decyzję zerwania z grzechem i zerwania z okolicznościami, które mnie do grzechu prowadzą. Tu warto przypomnieć, że samo dobrowolne narażanie się na grzech ciężki już jest grzechem ciężkim. Mocne postanowienie poprawy to decyzja, wybór dobra i tylko dobra. To muszę Panu Bogu jasno i szczerze powiedzieć: Panie Boże, nie chcę więcej grzeszyć, chcę czynić dobro i tylko dobro.

4. Szczera spowiedź czyli wyznanie grzechów. Mamy obowiązek wyznać w konfesjonale wszystkie grzechy ciężkie. Wyznawajmy także grzechy powszednie, tym bardziej, że niestety coraz więcej osób zatraca wrażliwość sumienia i to, co jest grzechem ciężkim, traktują jak sprawę błahą. Przy wyznawaniu grzechów ciężkich obowiązuje nas tzw. integralność wyznania czyli całościowość. Co to znaczy? Mamy wyznać dokładnie grzechy podając spowiednikowi trzy sprawy: jaki grzech, ważniejsze okoliczności i liczbę grzechów. Trzymajmy się z wielką dokładnością tych zasad, aby kapłan nie musiał się dopytywać i abyśmy ustrzegli się niebezpieczeństwa świętokradzkiej spowiedzi. Zawsze spowiadajmy się dokładnie i szczerze, tak jakby to była ostatnia spowiedź w naszym życiu.

5. Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu. Częściowo polega na dokładnym odprawieniu pokuty, którą daje nam kapłan. Ale obowiązek zadośćuczynienia to także: oddanie rzeczy skradzionej, wyrównanie krzywd materialnych czy moralnych wyrządzonych innym, odwołanie oszczerstwa, przeproszenie tych, których obraziliśmy czy skrzywdzili. I tym podobne.

Pięć warunków dobrej spowiedzi: rachunek sumienia, żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy, szczera  spowiedź czyli wyznanie grzechów, zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu. Te wszystkie pięć warunków spełniajmy przy każdej spowiedzi z wielką dokładnością, abyśmy po każdej spowiedzi mieli moralną pewność, że spowiedź była ważna i łaska przebaczenia skutecznie oczyściła nasze serca z grzechów.

Na początku, przed wyznaniem grzechów, należy powiedzieć kapłanowi: kiedy była nasza ostatnia spowiedź, czy odprawiliśmy zadaną pokutę i czy nie zatailiśmy jakiegoś grzechu.
  
Wielka i ważna sprawa: duszę oczyścić. Najważniejsza sprawa!

Mówi Chrystus: „Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł?” (Mt 16, 26).

A św. Piotr dodaje z troską: „Z łagodnością i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie” (1 P 3, 16).

Maryjo, Ucieczko grzeszników, Matko nasza, pomóż nam wyspowiadać się szczerze.

Każdy konfesjonał jest szeroko otwartą bramą ku Bogu bogatemu w miłosierdzie. Pan Bóg czeka…

Pan jest blisko. I święta już blisko.

Trzeba zatem duszę przygotować, oczyścić, uświęcić. Przed świętami wyspowiadajmy się szczerze, abyśmy mogli z czystym sercem z radością uklęknąć przed nowonarodzonym Chrystusem.

„Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić” (Łk 5, 12).

 Amen.

Ks. Jacek Bałemba SDB

 

Za: Novus Hiacynthus - Ks. Jacek Bałemba SDB blog (18 grudnia 2011) | http://novushiacynthus.blogspot.com/2011/12/proste-kazanie-przedswiateczne-o-dobrej.html

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content