- Bibula – pismo niezalezne - https://www.bibula.com -

Wanda Nowicka: “Jeśli ktoś nie był komunistą za młodu, to nie będzie przyzwoitym człowiekiem”

Przyciśnięta do muru przez najmilejszego dziennikarza TVN24 Jarosława Kuźniara Wanda Nowicka musiała się pokrętnie tłumaczyć z komunistycznych manifestów wypisywanych przez jej syna. Najpierw próbowała to usprawiedliwiać młodością, później zirytowała się na dziennikarza, że stosuje względem niej mowę nienawiści, a na koniec przypomniała, że “Jeśli ktoś nie był komunistą za młodu, to nie będzie przyzwoitym człowiekiem”.

W poranku TVN24 najmilejszy prezenter tej stacji, Jarosław Kuźniar, gościł kandydatkę Ruchu Palikota na wicemarszałka Sejmu, Wandę Nowicką. Na koniec sympatycznego gaworzenia, Kuźniar próbował wcielić się w rolę złego policjanta i zagadnął aborcjonistkę o komunistyczne manifesty wypisywane przez jej syna.

– Przede wszystkim odesłałabym wszystkich, którzy coś mówią na temat mojego syna, żeby przeczytali, co wypisywane jest na mój temat. Jak straszne teksty, obraźliwe, grożące mi śmiercią, że powinnam nie istnieć. Gdyby te wszystkie głosy mogły zabić, to by mnie zabiły. A mojego syna wykorzystuje się wyłącznie po to, żeby mnie – powiem brzydko – dokopać. To, co on, jako młody człowiek, który ma prawo do lewicowych poglądów… – ucięła Nowicka.

– “Stalin popełnił poważne błędy. Nie uczynił z Polski republiki zależnej od Związku Radzieckiego i nie napadł na Europę Zachodnią” – zacytował syna Nowickiej Kuźniar.

Co na to potencjalna przyszła wicemarszałek? – Przede wszystkim jest takie powiedzenie: „jeżeli ktoś nie był komunistą za młodu, to nie będzie przyzwoitym człowiekiem”.

– Pani się podpisuje pod poglądami syna? – dociska Kuźniar. Nowicka robi unik: „Nie, ja bardzo proszę, żebyśmy o tym w ogóle nie rozmawiali. To nie jest temat tej rozmowy. Przede wszystkim rozmawiamy o tym, czy w Polsce można debatować na temat różnych kwestii światopoglądowych, w różny sposób i czy różne poglądy mogą być wyrażane. I jak najbardziej wszystkie kwestie światopoglądowe mają prawo do uczestniczenia w tej debacie. I dyskutujmy o tym, a nie obrzucajmy się błotem, nie wykorzystujmy różnych… że tak powiem…. mowy nienawiści do tego, żeby dezawuować przeciwnika politycznego. Tutaj tak naprawdę o to chodzi. Będzie się przeciwko mnie i innym wykorzystywało różne zarzuty i argumenty, natomiast chodzi o to, żeby wreszcie słuchać tego, co mam do powiedzenia i żeby wreszcie zacząć na ten temat poważnie dyskutować, ale bez obrażania, bez stosowania mowy nienawiści przede wszystkim”.

–  Tylko, że syn daje im argument po prostu, żeby uważać: jak to, mama takiego człowieka, który tak uważa, będzie naszym wicemarszałkiem? – nie ustępuje dzielny Kuźniar.

–  Panie redaktorze, ja jestem bardzo zdziwiona, że pan w ogóle tę kwestię podnosi, że pan próbuje wykorzystać…. – odcina się Nowicka i dodaje: „Albo będziemy dyskutować o sprawach poważnych w tym kraju, o tym, jakim krajem ma być Polska, albo będziemy opowiadać co gdzieś, ktoś kiedyś powiedział. Proszę przeczytać wszystkich tych nienawistników, tych wszystkich, którzy mnie nienawidzą, niech sobie poczytają właśnie co oni wygadują i w jaki sposób próbują mnie uciszyć. Ale nie tak łatwo mnie uciszyć”.

Cóż, jeśli trzeba być za młodu komunistą, żeby stać się przyzwoitym człowiekiem, to lepiej, żeby w polskim Sejmie byli sami nieprzyzwoici ludzie.

eMBe/TVN24