FED zatańczył Twista – Robert Gwiazdowski

Trzy tygodnie temu Ben „Pytia” Bernanke przemówił w Jackson Hole, że  „FED posiada szereg środków, które mogą zostać użyte, aby zapewnić dodatkową stymulację monetarną i na pewno zrobi wszystko co może, aby wspomóc powrót wysokiego tempa wzrostu oraz zatrudniania w kontekście stabilności cen”.

To przemówienie podobno było majstersztykiem: [link]

Jakie jeszcze środki FED ma i co zrobić może gdy stopy procentowe utrzymywane są od lat na najniższym możliwym poziomie 0-0,25%, a kolejna runda „poluzowania ilościowego” – czyli drukowania pieniędzy w obawie przed deflacją – już się nie da uzasadnić, bo inflacja zbliża się do 4%, pozostawało tajemnicą  Bena. Aż do wczoraj.

Po wydłużonym do dwóch dni wrześniowym posiedzeniu, FOMC zapowiedział, że do czerwca przyszłego roku FED sprzeda obligacje o krótkich terminach zapadalności za 400 mld USD i reinwestuje je w obligacje 6-30 letnie. W ten sposób średni okres zapadalności portfela FED wydłuży się z 75 do 100 miesięcy. Aby „pomóc” rynkowi nieruchomości, FED będzie reinwestował wpływy z zapadających papierów opartych na kredytach hipotecznych, które dotąd inwestował w obligacje skarbowe,  w papiery „nieskarbowe”.

Taka „podmianka” obligacji krótkoterminowych na długoterminowe ma wywołać spadek cen obligacji długoterminowych, których opłacalność determinuje oprocentowanie kredytów. A uzyskane dzięki temu trikowi kredyty mają służyć… a jakże… pobudzeniu popytu i rozkręceniu gospodarki.

Ale S&P stracił wczoraj prawie 3%. Podobno „twist to za mało”: [link]

Muszą chyba zatańczyć jakiegoś „zbójnickiego”. Ciekawe na kogo napadną?  

Twista FED tańczył już po objęciu prezydentury przez J.F. Kennedy’ego.  Niestety „this action was marginally successful”. Ale jak łatwo się domyśleć „drukarze” z bernanke na czele mieli dość proste wytłumaczenie tego „marginalnego sukcesu”. Jak się nie trudno domyśleć, sam pomysł był bardzo dobry, tylko „it did not continue for a sufficient period of time to be effective” (Bernanke, Ben S, Vincent R. Reinhart, and Brian P. Sack, „Monetary Policy Alternatives at the Zero Bound: An Empirical Assessment”. Finance and economics Discussion Series, Divisions of Research & Statistics and Monetary Affairs, Federal Reserve Board, Washington, D.C.) [link]

Ale zdaniem Banku Rezerwy Federalnej w San Francisco „Operation Twist” miało jednak „statistically significant effects”. [link]

Może dlatego Eric T. Swanson z Banku Rezerwy Federalnej w San Francisco już jakiś czas temu proponował, żeby zatańczyć twista znowu. („Let’s Twist Again: A High-Frequency Event-Study Analysis of Operation Twist and Its Implications for QE2”) [link]

W tej sytuacji członkowie FOMC musieli chyba zrobić głosowanie – jak nad stopami procentowymi – czy „Operation Twist” było „marginally successful” czy jednak miało „significant effects”.

Na swoje nieszczęście Swanson porównywał „Operation Twist” do QE2 – gdy było ono ogłaszane. I wyszło mu, że są to programy podobne! („similar in many important respects”). A jeśli są podobne, to można się rozsądnie spodziewać („reasonable to expect”), że efekty QE2 będą podobne do „significant effects” „Operation Twist”.

Dziś już wiemy, że „Operation QE2” nie tylko nie była „marginally successful” ale w ogóle nie była „successful”. Możemy się więc „reasonable” spodziewać, że takie same będą efekty nowego „Twista”. Nie wiadomo tylko kiedy się to okaże, bo pewnie Ben „Helikopter” Bernanke tym razem będzie chciał tańczył „for a sufficient period of time to be effective”.

Trzeba tylko przypomnieć, że za Kennedy’ego nie tylko tańczono twista. Obniżono marginalne stawki podatkowe w efekcie czego udział wpływów podatkowych od najbogatszych amerykanów wzrósł z 11,6% w roku 1963 do 15,1% w roku 1966. Już w roku 1965, pierwszym, w którym obowiązywały nowe stawki podatkowe, najbogatsi podatnicy zadeklarowali wyższe dochody podlegające opodatkowaniu i w efekcie zapłacili wyższy podatek, niż płacili według starego systemu. A dziś Obama zapowiada „Operation Turn Away” – podnoszenia stawek podatkowych.

Robert Gwiazdowski

Za: Robert Gwiazdowski blog (2011-09-22) | http://www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=1030

Skip to content