Polska Źegluga Morska – dobrze zarządzane państwowe przedsiębiorstwo – osiągnęło w 2010 roku prawie 500 milionów zysku

Nie wszystko co państwowe jest złe. Są chlubne wyjątki. Polska Źegluga Morska – przedsiębiorstwo państwowe w roku 2010 osiągnęło prawie 500 milionów złotych zysku. W kryzysowym roku 2009 było to 100 milionów zysku.

PŹM przeczy standardowym opiniom, że wszystko co państwowe jest złe. Paradoksalnie sukces PŹM-u spowodowany jest tym, iż jest to przedsiębiorstwo państwowe. PŹM p.p. jest parasolem ochronnym nad całą grupą kapitałową PŹM, w skład której wchodzi kilkadziesiąt różnych spółek, nie tylko związanych z podstawową działalnością jaką jest przewóz towarów drogą morską, ale również m.in. restauracja, czy wynajem powierzchni.

Forma prawna jaką jest przedsiębiorstwo państwowe będąca reliktem z czasów PRL-u dla PŹM-u jest błogosławieństwem, ponieważ Dyrektora Naczelnego spółki wybiera Rada Pracownicza, a nie politycy, którzy chętnie obsadziliby swoich „fachowców” w Zarządach i Radach Nadzorczych, psując firmę i zapewne doprowadzając ją do upadłości. Tymczasem PŹM jest firmą stabilną, zarządzaną przez fachowców i kontrolowaną przez pracowników.

Co warte podkreślenia, nie jest to monopolista, jak np. PKN Orlen, ale przedsiębiorstwo nastawione na globalną bezwzględną walkę konkurencyjną, jaka toczy się pomiędzy armatorami trudniącymi się przewozem ładunków morskich. Zysk PŹM-u jest tym bardziej imponujący, iż został uzyskany w czasach kryzysu oraz w momencie realizowania największego po 1989 r. programu inwestycyjnego związanego z odnowieniem floty – zakładającym wejście do eksploatacji do 2015 roku 38 nowych statków.

W 2009 roku do eksploatacji weszło 5 masowców o nośności 37.700 DWT ze stoczni Xingang : „Mazowsze”, „Orawa”, „Kurpie”, „Kociewie”, “Polesie”. W 2010 roku dostarczono 8 statków, w tym : trzy post-panamaxy ze stoczni New Times Shipyard o nośności 80.000 DWT (“Giewont”, “Jawor”, “Ornak”), cztery  “jeziorowce” ze stoczni Mingde o nośności 30.000 DWT (“Miedwie”, “Drawsko”, “Resko”, “Wicko”) i statek z serii 37.700 DWT ze stoczni Xingang – m/s “Wadowice II”.

100 milionów zysku PŹM w roku 2009 dawało pierwsze miejsce wśród wszystkich polskich firm transportowych, a prawie 500 milionów zysku w 2010 r. ponowienie zapewni pierwsze miejsce w tym rankingu i to bezapelacyjne. Można kolokwialnie powiedzieć, że PŹM to kura znosząca złote jaja. Dlatego wielu polityków chętnie położyłaby na niej swoje łapki. Co chwila pojawi się koncepcja komercjalizacji PŹM-u, a następnie jej prywatyzacja. Nie ważne kto jest przy władzy, czy to SLD, PiS, czy PO.

Na razie PŹM broni się przed tymi politycznymi zakusami i mam nadzieję, że tak nadal pozostanie. Nie wszystko co państwowe jest złe, choć oczywiście własność prywatna jest najlepszym rozwiązaniem, ale nie można niszczyć tego, co świetnie funkcjonuje, dając miejsca pracy dla ponad 3.000 ludzi i to na dodatek wyłącznie Polaków.

Sylwester R. Jaworski

Za: mysl.pl | http://www.mysl.pl/?module=content&m=4&art_id=1740&more=more| Polska Å»egluga Morska – prawie 500 milionów zysku za 2010 rok!

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content