Wyciągnąć Mackiewicza z niebytu – Małgorzata Grabowska-Kozera

Aktualizacja: 2011-06-14 8:50 am

Twórczość Józefa Mackiewicza pozostaje właściwie nieznana współczesnemu czytelnikowi, zarówno w kraju, jak i za granicą. A był to przecież pisarz wielki, o znaczeniu światowym, nie mniejszym w istocie od znaczenia pisarstwa Witkacego, Gombrowicza i Miłosza.

Powieści Józefa Mackiewicza odznaczają się wielką dbałością w ukazywaniu szczegółu, pełne są poetycko utkanych opisów przyrody, która nie tylko stanowi tło przeżyć człowieka, ale też źródło postaw wobec świata i innych ludzi. Świat przyrody i relacje człowieka z przyrodą pozwalają czytelnikowi rozkoszować się wrażliwością pisarza; odnajdywać w smaku wiatru, widoku kałuży i zapachu lasu przesłanie o charakterze z pogranicza namacalności i metafizyki.

Mackiewicz pisał o Kresach, ukazywał mozaikę kulturową styku wschodu z zachodem. Jego książki są nie tylko kompendium wiedzy o tamtych czasach i miejscach, ale także wyrazem głębokiego szacunku dla różnorodności. W twórczości tego pisarza zawarty jest jednoznaczny protest przeciwko szowinizmowi, przeciwko chęci ujednolicenia i uniformizacji tego, co rozkwita i osiąga pełnię właśnie przez niejednorodność.

Czarna legenda, która towarzyszyła Mackiewiczowi od początków PRL, nie wygasła mimo przemian politycznych i upływu czasu. Tworzona przed laty w innej sytuacji politycznej dziwacznie przeniosła się w nasze czasy.  Jeden z najwybitniejszych pisarzy polskich XX w pozostaje w niebycie i przemilczeniu. Współczesna kultura polska  pozbawiona jest istotnego składnika.

O samej legendzie. Powstała z czterech podstawowych powodów.

1. Nie warto być antykomunistą.

Mackiewicz, jako jedyny pisarz z krajów Europy Wschodniej, stworzył kompletną i gruntowną analizę systemu komunistycznego w okresie jego największej ekspansji. W większości swoich książek opisywał  totalitarną ideologię i praktykę komunizmu, masowe ludobójstwo niszczące region wschodniej Europy. Uważał komunizm za najgorszy system społeczny, nie mający analogii w dotychczasowej historii Europy. Opisywał także destrukcyjny wpływ nacjonalizmu i jego katastrofalne skutki dla nowoczesnego państwa i cywilizacji. Domagał się przeciwstawienia ekspansji bolszewizmu poprzez wzmocnienie solidarności europejskiej. Jednocześnie pozostawał miłośnikiem kultury rosyjskiej, a w komunizmie, także dla niej, widział śmiertelne zagrożenie.

Po mistrzowsku, przenikliwie i trafnie opisywał bolszewizm wraz z jego socjotechniką: niszczenie języka, najwrażliwszego nośnika ludzkiej myśli, zdobywanie władzy za cenę nieopisanego okrucieństwa i  za cenę nieskończonej liczby ludzkich istnień. Głoszony przez Mackiewicza antykomunizm, miał wymiar przede wszystkim głęboko humanistyczny; stanowił walkę w obronie dwóch podstawowych wartości: prawdy i wolności wypowiedzi, bez których życie publiczne traci sens.

2. Nie warto mówić prawdy.

Mackiewicz był wierny prawdzie nawet wtedy gdy narażał się głosząc ją kolejnym środowiskom, koteriom, ludziom wpływowym, osławionym autorytetom i organizacjom. Jego niczym nie skrępowany przenikliwy umysł i  reporterska pasja do opisywania rzeczy  takimi jakie są przysparzała mu wrogów.

Jednak to właśnie za sprawą tej pasji  książki Mackiewicza są tak fascynujące. Nie zubożone przez autocenzurę, ani przez potrzebę służenia interesom bieżącej polityki. Zawarty jest w nich fascynujący do dziś, bo prawdziwy w najdrobniejszym szczególe, obraz stosunków społecznych, politycznych i obyczajowych. Uważał, że prawda jest fundamentem życia zbiorowego

3. Nie warto być świadkiem.

Mackiewicz był jednym z niewielu polskich świadków zbrodni katyńskiej. W 1943 roku na zaproszenie Niemców, lecz przy wiedzy i poparciu wileńskiej organizacji Armii Krajowej udał się do Katynia. Wynikiem tej podróży był opublikowany w wileńskiej gadzinówce „Goniec Codzienny” artykuł Widziałem na własne oczy. W latach 50. napisał też o swoich obserwacjach z Katynia książkę wydaną po angielsku, niemiecku, hiszpańsku, włosku, portugalsku i francusku. Także w latach 50. złożył zeznania przed Komisją Katyńską Kongresu USA.

Symbolicznego wymiaru nabrały słowa przewodniczącego komisji  skierowane do Mackiewicz przed przesłuchaniem: Zanim pan złoży zeznanie, pragniemy pana powiadomić, że naraża się pan na ryzyko działań sądowych ze strony każdego kto uważa, że spotkała go krzywda. Równocześnie pragnę aby było całkiem jasne, że rząd Stanów Zjednoczonych i Izba Reprezentantów nie przyjmują żadnej odpowiedzialności za pana w związku postępowaniami o zniesławienie lub zniewagę które mogą powstać w konsekwencji niniejszego przesłuchania.Proszę teraz tłumacza o powtórzenie tego ostrzeżenia po polsku.

Dawanie świadectwa na temat zbrodni katyńskiej (w czasach stalinowskich) traktował jako swoją misję, a że pełnił ją bardzo skutecznie ,,zyskał” kolejnych wrogów. Można śmiało powiedzieć, że wrogów najgroźniejszych i być może kluczowych – reżim stalinowski.

4. Nie warto być wizjonerem.

Dla mnie Józef Mackiewicz pozostaje absolutnym białym krukiem, który nie tylko zachwyca kunsztem literackim i wiedzą, ale budzi także podziw jako człowiek o niezłomnym charakterze, przenikliwym umyśle i erudycji. To prawdziwy inteligent; gotów do podejmowania każdego tematu, choćby nawet było to tabu, a osobiste koszty zajmowania się sprawą były bardzo wysokie.

Jego książki są kompendium wiedzy na temat wschodniej Europy, a zawarte w nich dalekowzrocznie pytania i analizy, które budziły za jego życia tyle kontrowersji, dziś są oczywiste. Tezy na temat komunizmu stawiane przez niego przed ponad półwieczem, wówczas budzące postawy zadziwienia i protestu wśród polskiej i europejskiej lewicy, są dziś powszechnie obecne w opracowaniach naukowych. Jego ówczesne obserwacje potwierdzają obecnie publikacje naukowe najwybitniejszych znawców historii najnowszej.

Te cztery elementy, a zatem antykomunizm, wierność prawdzie, wiedza i wizjonerstwo, budowały jego czarną legendę. Dziś, oprócz garstki pasjonatów książek Mackiewicza i rzeszy czytelników którzy go nie znają są  ludzie, którzy bezrozumnie podtrzymują jego czarną legendę w najlepszym wypadku – „pisarza kontrowersyjnego”. Co istotne, ten szczególny rodzaj „kontrowersyjności”, jakim opisuje się postać i twórczość Mackiewicza, odmiennie niż w przypadku Witkacego czy Gombrowicza, ma nie być w żadnym stopniu ponętny. To nie „kontrowersyjność obyczajowa”, to nie pożądane przełamywanie tabu, ale naganny antykomunizm. Czy dla równowagi słyszy się o nagannym antyfaszyzmie? Czy zarzuca się „kontrowersyjność” autorom opisów zbrodni nazistowskich?

Warto podkreślić, że wbrew obiegowej opinii, Mackiewicz nie był pisarzem politycznym; można wręcz nazwać jego twórczość „antypolityczną”, gdyż uważał, że polityka w XX wieku odeszła od wartości i stała się grą o mniej lub bardziej doraźne korzyści. Pojęcia takie jak tradycja, prawda, wolność, praworządność, legalność i odpowiedzialność nie były dla niego pustymi słowami, którymi można manipulować, ale fundamentem cywilizacji.

Każdemu, kto styka się z opinią o „kontrowersyjnym Mackiewiczu”, można polecić fascynującą książkę Włodzimierza Boleckiego „Ptasznik z Wilna”. Autor wykonał gigantyczną pracę, by rozwikłać węzły kłamstw i półprawd, którymi oplotły postać pisarza środowiska rzekomych autorytetów, a często ludzi nie tyle odznaczających się złą wolą, co po prostu niekompetentnych w sposób elementarny, gdyż nie znających twórczości Mackiewicza.

Książka Boleckiego to wnikliwa analiza literaturoznawcy na temat poszczególnych dzieł pisarza,  próba ukazania jego ogromnego  wkładu w polską kulturę. Ale jest to także opowieść o tworzeniu czarnej legendy Mackiewicza. Twórczość Mackiewicza i sama postać pisarza to zjawiska wyjątkowe. Warto, aby mogły stać się drogowskazem dla polskich inteligentów, dziennikarzy, elit, w końcu dla ludzi młodych, którzy dziedziczą Polską po mijających pokoleniach.Józef Mackiewicz jest idealnym patronem dla organizacji strzegących wolności słowa i myśli, a także dla bibliotek, szkół i wyższych uczelni.

Chciałabym wyciągnąć Józefa Mackiewicza z niebytu, na jaki był skazany przez tych, dla których jego całkowita  wolność umysłu i niezłomność w głoszeniu prawdy była niemożliwa do przyjęcia. Przecież, jak pisał Mackiewicz: jedynie prawda jest ciekawa.

Małgorzata Grabowska-Kozera

Małgorzata Grabowska-Kozera, scenograf. W latach 80-tych działaczka NZS-u w Warszawie, działaczka podziemnego Mazowsza, uczestniczka sacrosongów w Mistrzejowicach, wykonawczyni piosenki poetyckiej m.in. w składzie Orkiestry Teatru Ata, związana z kręgiem ks.Jerzego Popiełuszki Barbary Sadowskiej matki Grzegorza Przemyka

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=39369 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]