Wielowieyska ujawnia prawdziwy cel operacji “związki partnerskie”: to adopcja starszych dzieci z domów dziecka przez homoseksualistów

Aktualizacja: 2011-06-7 8:45 am

Od kiedy Donald Tusk, ulegając żądaniom środowisk homoseksualnych i środowisku “Gazety Wyborczej” zapowiedział, że Platforma Obywatelska po wyborach zajmie się wprowadzeniem do polskiego prawa tak zwanych związków partnerskich, a więc umożliwi homoseksualistom zawieranie quasi-małżeństw, prawe skrzydło PO znalazło się pod ostrzałem.

Środowisko “Wyborczej”, czując bliskie zwycięstwo, pragnie całkowicie Platformę skolonizować, czynią ją partią w pełni lewicową. Jak to wygląda w praktyce? Przekonał się o tym poseł PO Jarosław Gowin w Poranku TOK FM. Usłyszał od prowadzącej rozmowę z nim  Dominiki  Wielowieyjskiej m.in. urocze pytanie czy to jego osobę premier Tusk miał na myśli gdy mówił,  że nie ma za grosz tolerancji dla homofobów w swojej partii.

Dalej było jeszcze ciekawiej. Ułańska szarża na rzecz homoseksualistów prowadzona przez Wielowieyską, w przeszłości kojarzonej z intelektualną tradycją katolicką, budziła podziw:

Dlaczego nie chce pan się zgodzić na to aby niektórzy w naszym kraju mieli prawo zalegalizować związek partnerski? Czy nie jest tak, że po prostu powinniśmy dać prawo tym ludziom, którzy są mniejszością seksualną właśnie do tych związków partnerskich.

Gowin odpowiadał:

Najpierw rozróżnijmy dwie sprawy. Czym innym jest konkubinat heteroseksualny czyli związki partnerskie kobiet i mężczyzn którzy z jakiś powodów nie chcą czy nie mogą zawierać małżeństwa czym innym związki homoseksualne.

Po tym rozróżnieniu powiedzmy: jeżeli zalegalizujemy związki hetereoseksualne to na mocy orzeczeń Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości będziemy zobowiązani także do legalizacji związków homoseksualnych. A potem się pojawi kolejne pytanie: związki heteroseksualne mają prawo do adopcji dzieci czy nie mają? Mają. To w imię równości także te drugie powinny mieć.

Czyli w ciągu 2-3 lat w imię niewinnie brzmiącego postulatu legalizacji związków partnerskich doszlibyśmy do sytuacji takiej jak w Hiszpanii czy niektórych krajach europejskich gdzie pary homoseksualne mogą adoptować dzieci. Dla mnie to jest nie do przyjęcia.

Gowin nazywa ten mechanizm “równią pochyłą”. Przypomina, że liderzy polskich środowisk homoseksualnych wprost żądają prawa do adopcji dzieci. Podkreśla, że polska konstytucja definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.

I tu dochodzimy do istoty tego co stało się w czasie tej rozmowy. Trudno powiedzieć na ile świadomie Dominika Wielowieyska ujawniła bowiem prawdziwe cele całej akcji wprowadzania tak zwanych związków partnerskich. Pierwszy to radykalnie lewicowa inżynieria społeczna:

Pewna mniejszość seksualna jest w Polsce poniżana, bo tak jest. I ustanowienie związków partnerskich powodowałoby pewną przemianę świadomości Polaków, że to są pełnoprawni obywatele, którzy żyją obok nas.

Wielowieyska nie wyjaśniła na czym polega owo “poniżanie”. Ale później ujawniła drugi cel operacji:

Wielowieyska: Pytanie jest takie: czasami sa sytuacje skrajne. Wydaje mi się, że pańskie podejście jest niepotrzebnie ideologiczne. Bo co jest lepsze – rodzina zastepcza przez dobrze przygotowaną do tej roli osobą homoseksualną czy dom dziecka? Dla mnie jednak ten pierwszy wariant.

Jarosław Gowin: To jest jednak demagogia. W Polsce tak wiele małżeństw oczekuje na adopcje, że z tego typu sytuacjami prawie nie mamy do czynienia.

Wielowieyska: Głęboko się pan myli. Jeżeli chodzi o noworodki to oczywiście nie ma żadnych problemów z adopcją. Ale są dzieci starsze, które mają nieuregulowany status prawny. Sa w domu dziecka. Znalezienie dla nich rodziny zastępczej czy adopcyjnej jest bardzo trudne. Taki dylemat się może pokazać. Więc prosze mi wierzyć, jest masa dzieci starszych, które czekają na rodziny.

A więc wszystko jasne, to jest cel całej operacji o nazwie tak zwanych związków partnerskich. Starsze dzieci w rodzinach homoseksualnych. Dwóch homoseksualistów bierze na przykład z domu dziecka niedorozwiniętego psychicznie chłopca…

Tak, o to najwyraźniej chodzi. A Wieolwieyska, recytująca w czasie rozmowy podawane argumenty jak wyuczone, jak z kartki, niechcący ten cel ujawniła.

wu-ka, źródło: TOK FM

Za: wPolityce.pl (2011-06-07 ) -- [Org. tytuł: « Wielowieyska (niechcÄ…cy?) ujawnia prawdziwy cel operacji "zwiÄ…zki partnerskie": to adopcja starszych dzieci z domów dziecka przez homoseksualistów»]
Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=39026 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]