- Bibula – pismo niezalezne - https://www.bibula.com -

Ks. Isakowicz-Zaleski: Pochówek abp Teodorowicza to wielkie wydarzenie

7 czerwca br. odbędzie się ponowny pochówek abp Józefa Teodorowicza na Cmentarzu Orląt we Lwowie. Choć to wyjątkowe wydarzenie, Rada Pamięci Walk i Męczeństwa nie poinformowała o nim środowisk kresowych i dziennikarzy. – Nieoficjalnie mówi się, że chodzi o „nie rozdrażnianie” Ukraińców – twierdzi ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski w rozmowie z Aleksandrem Majewskim.

Fronda.pl: Niebawem odbędzie się ponowny pochówek abp Teodorowicza. Proszę opowiedzieć o działalności tego hierarchy…

Abp Józef Teodorowicz nie tylko był ordynariuszem diecezji, ale również angażował się w działalność społeczną i polityczną. Od 1902 zasiadał w Izbie Panów we Wiedniu i tam zetknął się z polityką Romana Dmowskiego, która była antyniemiecka i antyaustriacka, w przeciwieństwie do polityki Józefa Piłsudskiego. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 r., arcybiskup wszedł do Sejmu Konstytucyjnego. Był wiceprzewodniczącym koła poselskiego Związku Ludowo-Narodowego. Został również senatorem, jednak w 1923 r. na życzenie Stolicy Apostolskiej złożył mandat.

Jak postrzegana jest współpraca abp Teodorowicza z endecją?

Teodorowicz już za życia był krytykowany za swoje związki z endecją, ale pochowano go z honorami na Cmentarzu Orląt Lwowskich (na jego własne życzenie). Po wojnie nastąpiła zmowa milczenia na temat tej wybitnej postaci. Niestety taka zmowa była kontynuowana po 1989 r. Działalność hierarchy była przemilczana, a „Gazeta Wyborcza” posunęła się nawet do krytyki jego pracy społeczno-politycznej. Gazeta nazywała go nawet „wrogiem Ukraińców” i „nacjonalistą”.

Gdy w 2005 r. odnowiono Cmentarz Orląt Lwowskich, jedyną postacią, która nie spoczęła na nim ponownie, był właśnie abp Józef Teodorowicz. Cały czas mówiono, że jest to postać kontrowersyjna, o radykalnych poglądach. W sprawie pochówku hierarchy interpelowali posłowie Jan M. Rokita i Artur Zawisza, ale ówczesny minister spraw zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz zasłaniał się tym, że pochówkowi sprzeciwiają się władze ukraińskie.

Czy coś zmieniło się w tej kwestii?

Jeśli chodzi o Radę Pamięci Walk i Męczeństwa, to za czasów Andrzeja Przewoźnika zrobiła niewiele w tej sprawie. Obecne kierownictwo, co prawda, doprowadziło do pochówku (który odbędzie się 7 czerwca br.), ale nie poinformowało o tym wielu osób, zainteresowanych sprawą. Pominięte zostały m.in. stowarzyszenia kresowe, Związek Ormian im. Ks. Abp Józefa Teodorowicza z siedzibą w Gliwicach, a także media. Nieoficjalnie mówi się, że chodzi o „nie rozdrażnianie” Ukraińców.

Czyli cały czas ta sama polityka wobec Ukraińców…

To błędna polityka. Nasi wschodni sąsiedzi otrzymują, co tylko zapragną. Przykładem jest choćby Dom Ludowy w Przemyślu, który wrócił niedawno do rąk Ukraińców. Polacy nie mają takiego miejsca na Ukrainie. Ta asymetryczna sytuacja nie jest korzystna. Dziwne, że taka polityka względem Ukrainy jest nadal prowadzona, tym bardziej, że kraj ma innego prezydenta – Wiktora Janukowycza.

Zachowywanie takiej postawy nie wróży niczego dobrego. A przecież trzeba pamiętać, że pochówek abp Teodorowicza to wielkie wydarzenie, nie tylko dla Ormian czy środowisk kresowych, ale dla całej Polski!

Rozmawiał Aleksander Majewski

 

Ks. Isakowicz-Zaleski: naprawić krzywdę wyrządzoną abp. Teodorowiczowi

Dla KAI o problemach z pochówkiem Teodorowicza

W poniedziałkowym wieczorny serwisie Katolickiej Agencji Informacyjnej znalazło się poniższe straszczenie mojego wywiadu. Z kolei w najnowszym wydaniu “Gazety Polskiej” na ten sam temat ukaże się mój felieton pt. “Syn dwóch ojczyzn”.

Ks. Isakowicz-Zaleski: naprawić krzywdę wyrządzoną abp. Teodorowiczowi

Po 40 latach trumna ze szczątkami arcybiskupa Józefa Teofila Teodorowicza powróci na Cmentarz Orląt Lwowskich. Jak przyznał w rozmowie z KAI ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, decyzja o powtórnym pochówku arcybiskupa lwowskiego obrządku ormiańskiego to owoc uciążliwych starań bardzo wielu osób.

Ks. Isakowicz-Zaleski przypomniał, że abp Teodorowicz po śmierci w 1938 roku został pochowany, zgodnie ze swoją wolą nie jak jego poprzednicy w podziemiach katedry czy we wspaniałym grobowcu, ale w zwykłym żołnierskim grobie na Cmentarzu Obrońców Lwowa. W 1971 roku, kiedy władze radzieckie niszczyły cmentarz, wychowankowie i przyjaciele arcybiskupa, chcąc uratować ciało arcybiskupa przed profanacją, przenieśli je do grobowca rodziny Kłosowskich, w którym pochowano także kilku innych duchownych. – Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i po powstaniu niepodległej Ukrainy, przez prawie 20 lat środowiska ormiańskie i kresowe starały się o naprawienie tej krzywdy – powiedział ks. Isakowicz-Zaleski. Duchowny katolicki obrządków ormiańskiego i łacińskiego przyznał, że problem z ponownym pochówkiem abp. Teodorowicza wynikał głównie z tego, że nacjonaliści ukraińscy, którzy obecnie mają większość w radzie Lwowa, występowali przeciwko jego pamięci. „Teodorowicz był symbolem polskości. Wyraźnie opowiadał się po stronie polskiej i w jakiś sposób nie chciano mu tego darować” – przypomniał ks. Isakowicz-Zaleski. Rozmówca KAI dodał, że sprawy nie ułatwiała również chwiejna dyplomacja ze strony polskiej. – W końcu, po kilkunastu latach uciążliwych starań bardzo wielu osób, Komisja Mieszana Rządu i Mniejszości Narodowościowych poinformowała, że Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa zdecydowała się na dokonanie powtórnego pochówku tego wybitnego hierarchy – przyznał ks. Isakowicz-Zaleski.

Duchowny ubolewa jednak, że zgoda na uroczystość pochówku abp. Teodorowicza nie wszystkim się spodobała. Niektóre organizacje już zapowiedziały protesty na ten dzień. Zdaniem ks. Isakowicza-Zaleskiego niechęć do tego „najwybitniejszego hierarchy w historii Ormian Polskich” wynika właśnie z jego polskości. – Do historii przeszedł nie tylko jako wielki duchowny, ale przede wszystkim jako działacz społeczny i polityczny. Przez ponad 20 lat był posłem najpierw w parlamencie we Wiedniu, a po odzyskaniu Niepodległości w Warszawie. Był także senatorem z ramienia Narodowej Demokracji. Bardzo mocno angażował się w odzyskanie Lwowa oraz w przyłączenie Górnego Śląska do macierzy. Stawał też w obronie Polaków na Wielkopolsce. Z arcybiskupa Teodorowicza, symbolu polskości – niektóre środowiska strony ukraińskiej chcą zrobić nacjonalistę. Dla nich „płachtą na byka” jest Narodowa Demokracja, z ramienia której działał hierarcha. “Niechęć do niego jest do dnia dzisiejszego, ale mam nadzieję, że ustalenia między stronami polską i ukraińską na najwyższym szczeblu zostaną dotrzymane – przyznał ks. Isakowicz-Zaleski. “Ta uroczystość jest tak ważna dla zgody polsko-ukraińskiej, że nie wyobrażam sobie protestów podczas pogrzebu” – dodał.

Powtórny pochówek arcybiskupa lwowskiego obrządku ormiańskiego odbędzie się 7 czerwca na Cmentarzu Orląt Lwowskich. Uroczystości będzie przewodniczył kard. Kazimierz Nycz, który jest ordynariuszem dla katolików obrządku ormiańskiego w Polsce. Homilię wygłosi metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki.

agp / Warszawa

Za: Blog ks. Tadeusza Iskowicza-Zaleskiego (2011-05-24)