Program energetyki jądrowej to ślepa uliczka dla polskiej gospodarki – prof. Władysław Mielczarski­

Niezależnie od tego, jakie dzia­łania zostaną podjęte, w Polsce nie powstanie żadna elektrow­nia jądrowa, ani do roku 2020, ani nawet po 2030.

Planowany program rozwoju pol­skiej energetyki jądrowej jest nie­realny z ekonomicznego punktu widzenia. Koszt budowy typowej elektrowni jądrowej z czterema blokami po 1600 MW wynosi dziś ponad 32 mld zł, a po katastrofie w Fukushima i konieczności wprowadzenia nowych zabezpieczeń koszty budowy wzrosną do po­nad 40 mld zł. Zdolność kredytowa największej polskiej grupy energe­tycznej nie przekracza 16 – 17 mld zł, a to nawet nie połowa kosztu in­westycji. Budowa czterech takich elektrowni wiązałaby się z kosztem rzędu 150 mld zł, co jest zupełnie nierealne.

Elektrownie jądrowe generują set­ki ton radioaktywnych odpadów i przez to są niebezpieczne. W elek­trowni Fukushima awa­ria zasilania układu chłodzenia re­aktorów szybko przerodziła się w katastrofę. W tej elektrowni w re­aktorach i basenach chłodzących znajduje się ponad dwa tysiące ton radioaktywnego paliwa. [W tym kilkaset ton paliwa MOX, które ma radioaktywność alfa od dwóch do dziesięciu milionów razy większą, niż wzbogacony uran 235. Jest ono już roztopione, zniszczone. – przypis prof. Mirosława Dakowskieog – MD]

Bardziej niebezpieczne niż praca samego reaktora są setki ton zu­żytego paliwa [a po paru latach – tysiące – MD], o dużej radioak­tywności, przechowywane w celu ich chłodzenia w basenach wod­nych na terenie elektrowni. Reak­tor EPR, jaki miałby być zbudo­wany w Polsce potrzebuje 120 ton silnie radioaktywnego paliwa. Co 18 miesięcy trzeba wymienić 1/3 paliwa zawartego w reaktorze. Odpady z elektrowni jądrowych powinny być składowane ponad 100 tysięcy lat. Koszty budowy tych składowisk i ich nadzorowa­nia są trudne do oszacowania. [po pięćdziesięciu latach istnienia energetyki jądrowej! – MD]

Energetyka jest częścią gospodar­ki i nowoczesna energetyka oparta na technologiach energooszczęd­nych, inteligentnym zarządzaniu sieciami (smart networks), rozwoju kogeneracji (równoczesnej pro­dukcji ciepła i energii elektrycz­nej), wykorzystaniu źródeł odnawialnych oraz wykorzystanie nadmiaru gazu, jaki Polska bę­dzie miała w ciągu kilku lat, bę­dzie impulsem dla nowoczesnej gospodarki, tworząc nowe miej­sca pracy. Już dziś w Niemczech, w nowej energetyce pracuje po­nad 260 000 osób, to więcej niż w przemyśle motoryzacyjnym.

Program energetyki jądrowej to ślepa uliczka dla polskiej gospo­darki. Budując elektrownię jądro­wą zdajemy się na import wyposażenia, paliwa i specjalistów do obsługi elektrowni, zaniedbując jednocześnie rozwój nowocze­snej energetyki i gospodarki.

prof. Władysław Mielczarski­

Prof. Władysław Mielczarski­ Profesor Politechniki Łódz­kiej, członek prestiżowego European Energy Institute. Uczestniczył m. in. w pro­jektowaniu rynków energii w Australii i Kanadzie.

Za: Zielone Wiadomości, kwiecień/maj 2011

Za: Blog prof. Mirosława Dakowskiego (11.05.2011) | http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=3471&Itemid=44

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content