Obok Orła znak Pogoni… – Andrzej Bobola

Aktualizacja: 2011-02-23 8:58 pm

Niekiedy zastanawiam sie nad tym jak szybko zmienia się z czasem mentalność Polaków oraz ich zdolność odbierania siebie samych jako elementów wspólnoty narodowej i państwowej. Dzisiaj mija kolejna, 180-ta,  rocznica bitwy pod Olszynką Grochowską. Byla to jedna z najważniejszych bitew powstania listopadowego. Bitwa wygrana, ktorej strategiczne znaczenie nie zostało później wykorzystane dla stabilizacji odzyskanej na krótko niepodległości.

Przyczyną było dążenie ówczesnych elit powstaniowych do znalezienia sposobu na pokojowe współistnienie z Rosją i pozostałymi mocarstwami rozbiorowymi. Tymczasem ani wtedy ani teraz pokojowe współistnienie Państwa Polskiego ani z Rosją ani z Niemcami nie jest możliwe. Polska jeśli ma istnie jako państwo musi uczynić wszystko aby obaj nasi niebezpieczni sąsiedzi byli permanentnie osłabieni, zamieszani w konflikty wewnętrzne albo fizycznie zlikwidowani. Wszelkie orientacje polityczne, które propagują wzajemne współistnienie Polski i Niemiec czy Rosji w ramach tej samej geo-politycznej organizacji w Europie są faktycznie zdrajcami Narodu i powinne być wyeliminowane permanentnie z polskiej sceny politycznej.

Pierwszym krokiem w celu odzyskania znaczenia Polski w Europie i na politycznej mapie świata musi być powiększenie i modernizacja polskiego wojska oraz aktywizacja i unowocześnienie narodowego przemysłu zbrojeniowego. Krokiem następnym jest odzyskanie odwiecznych ziem polskich na Wschodzie a zwłaszcza opanowanie Litwy, Ukrainy i Białorusi. Polska przegapiła niezwykłą szansę jaką miała bezpośrednio po rozpadzie Imperium Radzieckiego kiedy to obaj nasi sąsiedzi pogrążeni byli w chaosie spowodowanym polityczną zapaściż ZSRR oraz przejęciem przez Niemcy Zachodnie administracji na dawnym terytorium NRD. W dodatku powstanie nowych reżimów w Europie Wschodniej o nominalnie antykomunistycznym charakterze na terenach Litwy Środkowej, i Zachodniej Białorusi i Ukrainy wprowadziło tam zamieszanie polityczne i gospodarcze, które powinien był wykorzystać rząd Wolnej Polski dla przywrócenia tych odwiecznie polskich ziem Macierzy. Przegapienie tej szansy dowodzi piramidalnej głupoty elit okrągłostołowych  bądź też ich świadomej zdrady. Było to zamieszanie tej samej klasy jak to, które wykorzystali Polacy tuż po zakończeniu I Wojny Światowej. Wtedy pozwoliło ono na reaktywazje prawdziwego Państwa Polskiego. Tej niezwyklej politycznej koniunktury nie wykorzystały elity o rodowodzie ubecko-solidarnościowym a prowadzona przez nie polityka wewnętrzna nie oczyściła państwa z elementów narodowo i politycznie patologicznych. Brak dekomunizacji oraz samobójcza polityka ludnościowa doprowadziła obecną Polskę na krawędź następnej katastrofy polityczno-gospodarczej. Miejmy nadzieję, że zdrowe elementy narodowe nie przegapią szansy jaka nasuwa się teraz, kiedy to praktycznie cały świat pogrąży się wkrótce w chaosie gospodarczym i politycznym. Pamiętajmy, że stare polskie przysłowie mówi: “Nie można zrobić jajecznicy bez rozbijania jajek”. Bez oczyszczenia Narodu i Europy z elementów wrogich daleko nie zajdziemy!

Na planszy [powyżej]: Moneta wydana przez rzad Królestwa Polskiego w czasie powstanie listopadowego. Zauważmy jak wyglądało wtedy godło państwowe. Jest to moneta srebrna o ciężarze 9.1 g identycznym jaki miała moneta o tym samym nominale bita w Królestwie Polskim przez cara Mikolaja I. Późniejsze edycje polskie okresu powstania utrzymywały ten sam nominał ale o zmnieszonej już zawartości srebra (ciężar monety 8.9g)  W ten sposób przejawiała się w epoce pieniądza kruszcowego dewaluacja waluty.  Jak widać korzenie nabijania populacji w butelkę finansową sż w Polsce całkiem długie.

Poniżej [po prawej]: Aluminiowa złotówka PRL z roku 1986 (większa) i z roku 1989 (mniejsza) z charakterystycznym wyleniałym orłem.  Pierwsza złotówka o tym wzorze pojawiła sie z datą 1949 roku i była wykonana z żelazo-niklu. Z tego samego stopu były też wykonane mniejsze nominały 10gr, 20 gr, 50 gr.. Moneta 5 gr była początkowa wykonana z stopu miedzi. Tylko monety 1 i 2 gr były aluminiowe. Ogólnie biorąc widzimy, że sytuacja gospodarcza kraju jest tragiczna wtedy gdy nawet stosunkowo tanie metale, z których bito obecne nadwartościowe monety, stają się więcej warte niż wybity w nich nominał.

Andrzej Bobola

Andrzej Bobola jest pseudonimem literackim profesora fizyki chemicznej, który dla odpoczynku od nieco rozrzedzonej atmosfery fizyki teoretycznej oddaje się rozważaniom na tematy humanistyczne o aktualnym znaczeniu.

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=33232 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]