Tusk: Bicie dzieci narodowym sportem Polaków

Aktualizacja: 2010-11-19 3:58 pm

– Bicie dzieci jeszcze całkiem niedawno było narodowym sportem, nie tylko w Polsce, niestety – oznajmił premier Donald Tusk w czasie spotkania z przedstawicielami organizacji zajmujących się przeciwdziałaniem przemocy wśród dzieci. I właśnie dlatego do boju wkroczył jego rząd, który chce karać rodziców stosujących kary fizyczne.

– Było dla nas bardzo ważne, by uchwalić ustawę, która jednoznacznie mówi, że bicie dziecka jest przestępstwem – powiedział w piątek Tusk. – Będziemy starali się uświadamiać, że bicie dziecka jest przestępstwem, zarówno wymiarowi sprawiedliwości, ale przede wszystkim rodzicomi wszystkim, którzy powinni czuć się odpowiedzialni za przyszłość naszych dzieci. Prawdziwy Polak nie bije dzieci – mówił premier. Dziennikarze nie podjęli jednak tego wątku nie spytali premiera, dlaczego dzieli on Polaków na prawdziwych i nieprawdziwych.

Jego zdaniem w ostatnich latach można zauważyć, że coraz więcej osób rozumie, że bicie dzieci jest „nie do zaakceptowania”. – Chcemy wesprzeć ten proces, także egzekwowaniem przepisów, które wprowadziliśmy w sierpniu. I dlatego to, co postawiliśmy sobie jako wspólne zadanie, to dotarcie z tą informacją, perswazją, a jak trzeba będzie, to także z karą, do wszystkich tych, którzy nie zrozumieli, że bicie dzieci jest rzeczą niedopuszczalną i naganną, nie tylko moralnie, ale także prawnie – zapowiedział Tusk.

TPT

Co Tusk o nas myśli – Tomasz Terlikowski

Dobrze wiedzieć, co myśli o narodzie, któremu przewodzi premier. I dlatego cieszę się, że Donald Tusk powiedział kilka słów na temat tego, co sądzi o Polsce i Polakach. A powiedział rzecz naprawdę mocną. Otóż zdaniem premiera „bicie dzieci jeszcze całkiem niedawno było narodowym sportem, nie tylko w Polsce, niestety”.

Nie wiem, jak było w domu u Donalda Tuska (o tym więcej może wiedzieć „Gazeta Wyborcza”, gdzie pracuje jego syn), ale w normalnych domach bicie dzieci (kary fizyczne czy klapsy) nie są sportem. Są stosowane, ale tylko w wyjątkowych sytuacjach, gdy rzeczywiście wyczerpane zostaną inne środki wychowawcze. Być może Donald Tusk robił inaczej (sam się do tego zresztą przyznał, że dawał klapsy swoim dzieciom), być może on zwyczajnie lubił katować swoje dzieci. Ale nawet jeśli tak było, to nie ma on prawa rzutować swoich doświadczeń na cały naród. A tym bardziej nie ma prawa do uznania, że „narodowym sportem Polaków było bicie dzieci”.

Ta wypowiedź do pracowników organizacji pozarządowych jest jednak ważna, także z innego powodu. Otóż premier przedstawił w niej swoją filozofię rządzenia. I nie ma ona nic wspólnego z deklarowanym liberalizmem. Otóż premier uznaje, że rząd jest instytucją, która ma wychowywać obywateli i narzucać im – kiedy trzeba przemocą – światopogląd. -Będziemy starali się uświadamiać, że bicie dziecka jest przestępstwem, zarówno wymiarowi sprawiedliwości, ale przede wszystkim rodzicom i wszystkim, którzy powinni czuć się odpowiedzialni za przyszłość naszych dzieci – mówił premier. I ostrzegał, że jego rząd będzie wychowywał Polaków za pomocą perswazji, a gdy „trzeba będzie także kary”.

Niestety premier nie wyjaśnił, czy rząd zamierza także ponosić odpowiedzialność (karną albo choćby finansową) w sytuacji, gdy rodzicom – ograniczonym przez idiotyczne przepisy, które zakazują nie tylko kar cielesnych, ale również jakiejkolwiek dyscypliny – nie uda się odpowiednio wychować dzieci? Premier nie poinformował także, czy jego rząd zamierza wkraczać dalej w życie rodzinne, i zająć się wychowaniem mężów i żon (ups, przepraszam, partnerek i partnerów), tak by spełniali oni kryteria „politycznej poprawności”.

Ale najmocniejsze tezy premier pozostawił sobie na koniec. Pewnie nieliczni pamiętają już, jaka nagonka rozpętała się na Jarosława Kaczyńskiego, gdy pewna dziennikarka usłyszała, że powiedział on coś o „prawdziwych Polakach”. Wprawdzie nic takiego nie powiedział, ale dziennikarze mieli używanie przez kilka dni. Teraz jednak było inaczej. I premier Donald Tusk powiedział coś niecoś o „prawdziwych Polakach”. Otóż jego zdaniem „prawdziwy Polak nie bije dzieci”… I jakoś nie słyszę zadymy dziennikarskiej. Kolenda-Zaleska milczy, a TOK FM nie bije piany… A nie bije, bo uznaje, że są takie osoby, które mogą obrażać Polaków do woli. Jedną z takich osób jest premier „Tusku musisz”.

Tomasz P. Terlikowski

Za: Fronda.pl

Za: Fronda.pl -- [Org. tytuł: « Tusk: Bicie dzieci narodowym sportem Polaków»]
Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=28595 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]