„Muzeum Holokaustu” w części Domu Papieża w Wadowicach

Jak wiemy, dom rodzinny Jana Pawla II w Wadowicach, który został sprzedany przez Rona Balamutha, spadkobiercę rodziny Balamuthów, przedwojennych i powojennych właścicieli kamienicy, przekazany został przez nowego nabywcę Archidiecezji Krakowskiej. Zgodnie z warunkami umowy sprzedaży, Ron Balamuth pragnął aby, jak powiedział: „miejsce symbolizowało przyjaźń pomiędzy Żydami i katolikami”. Jednym z punktów umowy bylo utworzenie w części domu stałej ekspozycji upamiętniającej losy Żydów, czyli – jak to dumnie określają dzisiaj agencje żydowskie – „utworzenie Muzeum [pomnika, memoriału] Holokaustu” (zob. np. Part of Pope John Paul II’s childhood home is being turned into a Holocaust memorial).

Wiadomo już zatem, że w całej tej transakcji nie chodziło wcale o dobre serce pierwotnego właściciela, który po prostu przeprowadził zwykłą operację handlową sprzedając kamienicę (o której zresztą istnieniu nie miał nawet pojęcia do 1999 roku), ale o te szczególne warunki umowy. W sumie chodziło bowiem o to, aby w jednym z najbardziej znanych muzeów w Polsce każdy uczęszczający otrzymywał przy okazji lekcję „historii Holokaustu”. Czyli – jak to jasno ujął ks. prof. Waldemar Chrostowski (zob. link poniżej) – nie chodzi o fakty historyczne, chodzi o przekazanie historii Żydów, nie chodzi nawet o same o fakty, chodzi o fakty, które działają dla Żydów i nie chodzi w ogóle o historię, lecz chodzi o kabałę.

 

Zob. również: Dialog katolicko-żydowski?

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content