Walka czy kapitulacja? – Plinio Corrêa de Oliveira

Jak powinniśmy postrzegać tę wojnę, którą nasz Pan Jezus Chrystus sprowadził z nieba na ziemię? W jaki sposób możemy zastosować medytacje Ignacego z Loyoli z jego Ćwiczeń Duchowych do walki z progresywizmem i komunizmem?

Jako kontrrewolucjoniści jesteśmy powołani do walki. Dowód jest prosty. Nikt, zgodnie z nauką Kościoła, nie jest zdolny do właściwego postępowania opartego na wierze katolickiej, bez posiadania  Łaski, to znaczy nadprzyrodzonego daru, który Bóg wkłada w naszą duszę. Jeśli więc jesteśmy obdarzeni właściwymi odruchami duszy, które prowadzą nas do obrony Kościoła, Tradycji i cywilizacji katolickiej, to zrodziły się one z Łaski. Ten dobry impuls zaistniał, ponieważ Bóg nas wezwał, bo Łaska jest wezwaniem. To tak, jakby stanął On przed nami i osobiście nas wezwał.

 

Nielogiczność odmowy

Odmowa byłaby do tego stopnia nielogiczna, że należałoby się zatrzymać, rozważyć argumenty i zastanowić się nad własnym szaleństwem. Ten bowiem, kto postępuje nielogicznie, zachowuje się jak człowiek szalony. Człowiek musi kochać logikę bardziej niż wzrok- światło oczu, ponieważ logika jest światłem umysłu.

Co jest gorsze: zwariować czy oślepnąć? Oczywiście, gorzej jest zwariować, bo niewidomy może sobie jeszcze poradzić w życiu.  Jakiż dla szaleńca jest pożytek z widzenia?

 Nielogiczność jest najsmutniejszą rzeczą, jaka może nam się przytrafić. Mówimy tu o zawinionej formie szaleństwa, nie o szaleństwie chorego, ale o szaleństwie złego człowieka, człowieka złej woli. Człowiek dobrej woli jest logiczny, człowiek złej woli jest nielogiczny, niespójny.

Czy chcemy znaleźć się wśród ludzi niespójnych i powiedzieć „nie” naszemu Panu Jezusowi Chrystusowi?

 

Konsekwencje odmowy

Co nas czeka, jeśli umrzemy po tym, jak powiemy „nie” naszemu Panu Jezusowi Chrystusowi?

Ludzie umierają cały czas: w wypadku samochodowym, od strzału, z powodu nagłej choroby. Może to nastąpić tak szybko, że człowiek nie zdaje sobie sprawy z tego, co się stało. Jak wiele osób umiera w ten sposób, nie zdając sobie sprawy, że umierają bez wyrażenia żalu za swoje grzechy!

Ktoś taki staje nagle przed Bogiem, a Bóg mówi do niego: „Wezwałem cię do tej walki, a ty powiedziałeś 'nie’. Wyjaśnij: Dlaczego powiedziałeś – nie?”. Człowiek ten odpowie: „Nie, nie wezwałeś mnie”.

Bóg powie: „Wezwałem cię. Pamiętasz, kiedy spotkałaś się z kontrrewolucją i byłeś tak zachwycona walką? Ten entuzjazm to była Moja Łaska działająca w twojej duszy. Co zrobiłeś z tą Łaską? To wtedy zapukałem do drzwi twojej duszy i zapytałem cię: 'Czy chcesz walczyć?’ Jaka była twoja odpowiedź i dlaczego nie walczyłeś dla Mnie?”.

Co taki człowiek powie, widząc Boga twarzą w twarz? Dopiero wtedy zrozumie, jak nielogiczne było odrzucenie tego zaproszenia. Dopiero wtedy będzie chciał powiedzieć: „Panie, pozwól mi wrócić na ziemię, teraz będę walczył!”.

Ale Nasz Pan powie: „Nie, twój czas już minął, wszystko się skończyło. Nadszedł czas Sądu Ostatecznego”.

Jeśli ten biedny nieszczęśnik, oprócz odrzucenia swojego kontrrewolucyjnego powołania, ulegnie presji naszych neopogańskich czasów do tego stopnia, że straci stan łaski w długim życiu w grzechu i umrze bez skruchy, wtedy usłyszy kakofonię zawodzenia i płaczu z głębi piekła. Usłyszy ten straszny okrzyk, wykrzykiwany przez tysiące gardeł, który zaczyna się rozlegać wśród śmiechu i obelg: „Przyjdź! Przyjdź! Twoje miejsce jest tutaj!”. To będzie diabeł, ciągnący go do piekła.


Co się stanie jeśli powiemy 'tak’?

A teraz wyobraźcie sobie sytuację odwrotną. Jeden z was umiera i pojawia się przed Panem Jezusem Chrystusem, który przyjmuje go z miłosiernym, litościwym obliczem: „Ja cię wezwałem, ty walczyłeś. Miałeś swoje niedoskonałości w swojej walce, ale Matka Moja modliła się za ciebie, bo dla Niej wystawiłeś się na szyderstwa i śmiech. Prosiłeś Ją o pomoc, a Ona przyszła ci z pomocą i uzyskała dla ciebie przebaczenie. Chodź, Mój synu, wypuszczam cię nawet z czyśćca. Wejdź do chwały twego Pana!”.

Cóż warta jest cała ziemska chwała w porównaniu z tym?

Przed każdym z nas, moi drodzy przyjaciele, otwierają się dwie drogi. W każdym momencie życia i w każdej chwili wybieramy jedną z tych dwóch ścieżek.

Gdybyśmy mieli to zawsze przed oczami, gdybyśmy każdego ranka odnawiali na chwilę niektóre punkty tej medytacji, czy nie mielibyśmy więcej zapału do walki, więcej odwagi, więcej poświęcenia niż teraz? Szczerze wierzę, że tak.

Jeśli te medytacje pozwolą nam na podjęcie dobrych decyzji w życiu, mamy wiele powodów dla oddania czci Św. Ignacemu z Loyoli, a za jego pośrednictwem  Matce Bożej, która natchnęła go do tych najświętszych medytacji, z którymi nie uczyniłem nic innego, jak tylko rozwinąłem.

 

Częściowa odmowa

Ostatnie słowo chciałbym poświęcić mechanizmowi połowicznej odmowy. Człowiek może być pod wielkim wrażeniem logicznego argumentu, dlaczego musimy podjąć tę walkę, ale z drugiej strony odczuwać ból wyrzeczenia się świata, który za tym idzie.

Człowiek mówi do siebie: „Nie mam odwagi powiedzieć 'nie’. Jeśli jednak powiem „tak”, będę bardzo cierpiał. Odłożę moją decyzję na później. Rozstrzygnę tę kwestię później”. Ale  już wie, że później też odłoży ten temat na bok, więc ucieka od decyzji. Najbardziej podstawowym i powszechnym mechanizmem odmowy jest stwierdzenie: „To jest zbyt trudne! Zostawię to na później”.

Jest takie niemieckie powiedzenie: „Morgen, morgen, nur nicht heute, sagen alle faulen Leute” – Jutro, jutro, byle nie dzisiaj, mówią wszyscy lenie.

Podstawową cechą lenistwa jest nie tyle lenistwo w pracy, nauce itp. Jest to lenistwo w podejmowaniu wysiłku, którego wymaga życie duchowe. Jest to wada podstawowa w jej najbardziej radykalnym i najgorszym aspekcie.

Inne formy lenistwa objawiają się w ten sposób: „Kiedy przyjdzie czas na walkę, wtedy dokonam wyboru”. A potem, gdy nadejdzie czas, kolejna wymówka: „Podejmę mały wysiłek, bo przypominam sobie tę rozmowę, którą słyszałem o tym, co mnie czeka, jeśli czegoś nie zrobię”. I tak postanawia zrobić jakiś mały wysiłek. Są to zachowania haniebne ale wcale nie tak rzadkie…

Plinio Corrêa de Oliveira

 

Tłum. Sławomir Soja

Źródło: TraditionInAction (May 18, 2022) – „Accepting or Rejecting the Call to Fight”

Skip to content