Papież „poświęci Rosję” Niepokalanemu Sercu Maryi (Znowu zaczyna się stara śpiewka) – Michael J Matt

Dziękujemy watykańskiej dziennikarce Diane Montagna za to, że po raz kolejny zajęła się ważną sprawą. Dziś po południu napisała ona na Twitterze: „25 marca papież Franciszek poświęci Rosję i Ukrainę Niepokalanemu Sercu Maryi podczas nabożeństwa pokutnego o godz. 17.00 w Bazylice Św. Piotra. Ten sam akt, tego samego dnia, zostanie dokonany w Fatimie przez Jego Eminencję Kardynała Krajewskiego,  wysłannika Ojca Świętego.

Ale rzecz w tym, że papież Pius XII poświęcił już Rosję Niepokalanemu Sercu Maryi w 1952 roku. Nie uczynił tego jednak w jedności z biskupami świata, jak prosiła Matka Boża w Fatimie, i dlatego S. Łucja później jasno stwierdziła, że prośba Matki Bożej o poświęcenie Rosji nie została jeszcze spełniona.

Teraz Franciszek zapowiada, że zrobi coś jeszcze dziwniejszego: Konsekruje Rosję I UKRAINĘ, ale też nie w jedności z biskupami świata.

Ładnie z Jego strony, ale znowu nie jest to to, o co prosiła Matka Boża. Dlaczego?

Niezależnie od tego, jakie jest wasze zdanie na temat kryzysu na Ukrainie, czy można sobie wyobrazić doskonalszą okazję niż ta, aby Papież, zjednoczony ze wszystkimi biskupami, w końcu i po długim oczekiwaniu, poświęcił Rosję Niepokalanemu Sercu Maryi?

Chyba to nie za trudne aby w końcu zrobić to dobrze. …zrobić to, o co prosiła Matka Boża. Dlaczego teraz? Cóż, być może lepszym pytaniem jest: dlaczego nie teraz?

Oczy (i gniew) całego świata zwrócone są na Rosję.

Konsekracja nie zasmuciłaby żadnego z cennych „partnerów dialogu” Watykanu.

Nieszczęśni biskupi tym razem się na to zgodzą, ponieważ ich wspólnicy w mediach i rządzie byliby jak najbardziej za. W końcu Rosja, Rosja, ROSJA!

Wszyscy na tym zyskują! Dlaczego więc nie zrobić tego po prostu dobrze? Dlaczego Watykan nie jest zdolny do spełnienia bardzo konkretnej prośby Matki Bożej.

Chodzi tutaj o słowa, one mają tutaj znaczenie. Tu nie chodzi o geografię ani o to, gdzie na mapie znajduje się Ukraina, a gdzie Rosja. Chodzi o bardzo konkretne słowa formuły konsekracyjnej, podanej przez samą Matkę Bożą.

Na przykład, gdybym celowo zmienił formułę chrztu, dodając do niej ładne słowa, takie jak „Amen” czy „Alleluja”, unieważniłbym ten sakrament. Dlaczego? Ponieważ formuła ma znaczenie, a ona NIE zawiera „Amen” ani „Alleluja”.

Matka Boża nie prosiła o konsekrację Ukrainy. Wyszczególniła Rosję z bardzo konkretnego powodu, a to  takiego, że Rosja „szerzyła swoje błędy” (ateizm) na całym świecie.

Konsekracja ma swoją formułę. To nie jest zwykła modlitwa o pokój. Matka Boża chciała, aby Rosja została poświęcona Jej Niepokalanemu Sercu z bardzo konkretnego powodu – między innymi po to, aby powstrzymać okrucieństwa, takie jak eksterminacja 3 milionów Ukraińców przez Józefa Stalina w latach 30. ubiegłego wieku.

Poza tym, istnieją jeszcze dwie części tego wezwania Matki Bożej czyli codzienny Różaniec i nabożeństwo pierwszych sobót. Jak sądzicie, ilu rosyjskich prawosławnych to robi? A ilu katolików obrządku łacińskiego odprawiło nabożeństwo pięciu pierwszych sobót ku czci Niepokalanego Serca Maryi, tak jak prosiła o to Matka Boża?

Moja teoria? Konsekracja Rosji nie jest magiczną sztuczką, która wszystko naprawi w bezbożnym świecie. Wszystkie prośby Matki Bożej muszą zostać spełnione, również te, które skierowała do nas. Konsekracja Rosji zostanie ostatecznie dokonana, gdy jakiś stary papież wyjdzie z katakumb pośród gruzów zbombardowanego Watykanu w powojennej przyszłości i w końcu – nareszcie – zrobi to, o co Ona prosiła.

I wtedy nastanie pokój.

Matko Boża Fatimska, módl się za nami.

Michael J Matt

 

Tłum. Sławomir Soja

Za: The Remnant (March 15, 2022 ) – „Pope to „Consecrate Russia” to Immaculate Heart of Mary (Here We Go Again)”

 


 

KOMENTARZ BIBUŁY: Problem „Konsekracji Rosji” ciągnie się od kilkudziesięciu lat i żaden z Papieży nie potrafił wypełnić Przekazu Maryjnego. Pisaliśmy o tym przed laty, przypomnijmy więc kilka wydarzeń.

 

Pontyfikat Piusa XI (1922 – 1939)

13 lipca 1917 roku, podczas pontyfikatu Benedykta XV miało miejsce Objawienie, kiedy to Najświętsza Maryja profetycznie wymienia imię następnego Papieża i zapowiada kolejną wojnę, mówiąc: „Wojna się zbliża ku końcowi ale jeżeli ludzie nie przestaną obrażać Boga, to w czasie pontyfikatu Piusa XI rozpocznie się druga wojna [jeszcze] gorsza”.

Obok niezbędnego nawrócenia grzeszników, Matka Boża precyzuje środek zaradczy i oddaje go w ręce Papieża. Jest nim bardzo konkretne żądanie konsekracji Rosji, po którym „Rosja nawróci się i zapanuje pokój”. Podkreślając rolę Ojca Świętego w uzyskaniu pokoju na świecie, Matka Boża trzykrotnie używa słowa „Ojciec Święty”, mówiąc:

Zbliża się kara na świat za liczne jego zbrodnie. Będzie wojna, głód, prześladowanie Kościoła i Ojca św. Aby temu zapobiec, przybędę, aby prosić o poświęcenie Rosji memu Niepokalanemu Sercu i o Komunię św. wynagradzającą w pierwsze soboty. Jeżeli moje życzenia zostaną spełnione, Rosja nawróci się i zapanuje pokój. Jeżeli nie, bezbożna propaganda rozszerzy swe błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła. Dobrzy będą męczeni, a Ojciec św. będzie miał wiele do cierpienia. Różne narody zginą, na koniec moje Niepokalane Serce zatriumfuje. Ojciec św. poświęci Rosję, która się nawróci i przez pewien czas zapanuje pokój na świecie. W Portugalii będzie zawsze zachowany dogmat wiary…

W swej encyklice Divini Redemptoris (1937) papież Pius XI opłakiwał „wszystkie potworności komunizmu” rozpalającego rewolucje w Rosji i w Meksyku oraz „okrucieństwa komunizmu w Hiszpanii”. „Błędy Rosji” – jak nazywa to Matka Boża, czy „Komunizm [który] jest zły w samej swej istocie” – jak określa to papież Pius XI, pochodzą z systemu, który rozpanoszył się wśród narodów Związku Sowieckiego i w innych częściach świata.

Pius XI zauważał, że okropności, które dokonywały się w tamtym czasie w Rosji, Meksyku i Hiszpanii są naturalnymi owocami systemu pozbawionego wewnętrznych ograniczeń, bowiem:

Komunizm [..] dopuszcza się bezprawia, gdy na miejsce prawa Bożego, opierającego się na niewzruszonych zasadach sprawiedliwości i miłości, ośmiela się stawiać swój polityczny program partyjny, zrodzony z ludzkiej samowoli i przesiąknięty nienawiścią […]

Ojciec Święty oskarża również polityków, ponieważ:

Nie byłoby dziś ani komunizmu, ani socjalizmu, gdyby przywódcy narodów nie zlekceważyli w przeszłości nauki i upomnień Kościoła. Chcieli oni na fundamencie liberalizmu i laicyzmu zbudować inne struktury społeczne, które na pierwszy rzut oka wydawały się wielkie i wspaniałe. Wkrótce jednak okazało się, że nie miały one trwałych podstaw i rozpadały się jedne po drugich, jak żałośnie runąć musi wszystko, co nie opiera się na jednym kamieniu węgielnym – Chrystusie.

Konkludując, Ojciec Święty wzywa wszystkich:

Starajcie się, Czcigodni Bracia, najusilniej o to, aby wierni nie dali się zwieść. Komunizm jest zły w samej swej istocie i w żadnej dziedzinie nie może z nim współpracować ten, kto pragnie ocalić cywilizację chrześcijańską.

Oficjalne zatwierdzenie objawień fatimskich miało miejsce krótko po kolejnym Objawieniu 13 czerwca 1929 roku kiedy to Matka Boża stojąca w obłoku obok Swego Ukrzyżowanego Syna, przekazuje siostrze Łucji, iż „Przyszła chwila, w której Bóg wzywa Ojca świętego, aby wspólnie z biskupami całego świata poświęcił Rosję memu Niepokalanemu Sercu, obiecując ją uratować […].”

W 1937 roku siostra Łucja przypomina Papieżowi poprzez swego biskupa José da Silva o konieczności konsekracji Rosji. Biskup da Silva w liście do Papieża pisze:

Zakonnica prosi mnie, aby poinformować Waszą Świątobliwość, że według objawienia z nieba, dobry Bóg obiecuje zakończyć prześladowania w Rosji, jeśli Wasza Świątobliwość raczy dokonać i nakaże to wszystkim biskupom katolickim – uroczystego i publicznego aktu zadośćuczynienia i poświęcenia Rosji Najświętszym Sercom Jezusa i Maryji oraz zatwierdzi i zaleci praktykę wynagradzającą pierwszych pięciu sobót miesiąca.

Niestety, pontyfikat Piusa XI dwukrotnie, w 1930 i 1937 roku  – posiadając już pełną wiedzę i świadomość roli Ojca Świętego w wypełnieniu żądań Matki Bożej – nie dokonał konsekracji Rosji.

 

Pontyfikat Piusa XII (1939 – 1958)

W marcu 1939 roku sam Chrystus ukazuje się siostrze Łucji i po raz kolejny prosi o rozpowszechnienie i ustanowienie pierwszych sobót miesiąca ku czci Niepokalanego Serca Maryi. W czerwcu tegoż roku siostra Łucja pisze do swego spowiednika, ojca Aparicio, że „Bóg w swym gniewie podniesie Swe Ramiona miłosierdzia i pozwoli, by świat był karany. Będzie to kara jakiej nie było w przeszłości. Straszna. Straszna”. W niecałe trzy miesiące później Hitler ze Stalinem napadają na Polskę i Europę ogarnia przepowiedziana, okropna wojna.

Równo rok po rozpoczęciu wojny, siostra Łucja pisze kolejny list do Papieża, przypominając o prośbie Maryi Panny dotyczącej konsekracji Rosji Jej Niepokalanemu Sercu. List pozostaje bez odpowiedzi. Wkrótce potem, biskup Ferreira z Gurza prosi siostrę Łucję o ponowne napisanie listu do Papieża, jednak prośba ta staje się dla siostry Łucji kłopotliwa, gdyż sugeruje się jej, że powinna napisać o prośbie konsekracji świata jedynie ze wspomnieniem Rosji. Nie mogąc zmusić się do takiego zmienienia słów i intencji Maryji, siostra Łucja pisze list z wyraźną prośbą o konsekrację Rosji, jednak biskup Ferreira wraz z biskupem da Silva żądają od siostry Łucji zmiany treści listu. Nieco zmieniony list biskupi przerabiają sami raz jeszcze i dopiero w takiej wersji 'list siostry Łucji’ trafia do rąk Papieża. Z pewnością biskupi działali w dobrych intencjach widząc papieża Piusa XI, który dwukrotnie, mając ku temu sposobność, nie dokonał konsekracji Rosji oraz sprawującego władzę Piusa XII, który nie spieszył się z tym aktem i sądzili, iż złagodzenie warunków konsekracji przybliży samą możliwość jej wypełnienia.

W sierpniu 1941 roku siostra Łucja kończy swoje trzecie Wspomnienie, które zostało po raz pierwszy opublikowane 13 października 1942 roku. W tym samym dniu ma miejsce ważne wydarzenie: Papież Pius XII w radiowym przemówieniu do Portugalczyków zawierza Niepokalanemu Sercu Maryi cały świat. Niestety, mimo tego ważnego aktu, Papież nie wspomina o Rosji, przez co siostra Łucja w rozmowie z biskupem da Silva stwierdza, że aczkolwiek Bóg aprobuje ten akt, to jednak jest on niewystarczający i że konwersja Rosji w jego wyniku nie nastąpi.

Pius XII odnawia jednak akt poświecenia Niepokalanemu Sercu Maryji, wydając 7 lipca 1952 roku list Sacro vergente anno, w którym padły słowa: „poświęcamy cały rodzaj ludzki Niepokalanemu Sercu Dziewicy Matki Boga, tym razem także, w szczególny sposób, oddając i poświęcając wszystkie narody Rosji Jej Niepokalanemu Sercu.”

I choć Rosja wymieniona została po raz pierwszy w modlitwach papieskich, to konsekracja z 1952 roku, tak jak i poprzednia sprzed 10 lat, nie stanowiła wypełnienia żądań Matki Bożej, co siostra Łucja od razu wskazała w prywatnej korespondecji.

Akt poświęcenia dokonany w takiej formie i w taki sposób nie stanowił wypełnienia warunków konsekracji z czterech powodów:

1. Matka Boża żądała wymienienia jedynie Rosji, a nie umieszczenia jej obok innego narodu, całego świata, wszystkich narodów czy rodzaju ludzkiego;

2. W modlitwę konsekracyjną nie włączyli się biskupi, a wynikało to z tej prostej przyczyny, że nie zostali do tego przez papieża zaproszeni;

3. Konsekracja sformułowana została zbyt ogólnikowo i nie zawierała niezbędnego wołania o powrót do Jedynego Prawdziwego Kościoła, wołania skierowanego do 'kościoła’ prawosławnego o nawrócenie z drogi schizmy;

4. Nie wymieniono w akcie konsekracyjnym pierwszych sobót miesiąca jako przykazanych środków na zadośćuczynienie.

Mimo swych braków, list konsekracyjny Sacro vergente anno stanął zbyt blisko wypełnienia żądań Matki Bożej i z tego powodu neomodernistyczy establishment w Kościele (nurty modernistyczne, masoni) poczuł się zagrożony. Stwierdza o tym austriacki Jezuita, ojciec Joséph Schweigl po powrocie z Portugalii gdzie przeprowadzał rozmowy z siostrą Łucją jako specjalny wysłannik Piusa XII, pisząc: „wiele środowisk jest przeciwnych możliwości takiej konsekracji”.

Zdając sobie z pewnością sprawę z niepełnej konsekracji dokonanej w lipcu 1952 roku, Papież Pius XII wysyła kardynała Alfredo Ottaviani, Prefekta Świętego Oficjum do klasztoru w Coimbra celem przeprowadzenia rozmów z siostrą Łucją. Rozmowa przeprowadzona 17 maja 1955 dotyczyła głównie Trzeciej Tajemnicy, a na pytanie Kardynała kiedy Trzecia Tajemnica powinna zostać ujawniona, siostra Łucja powiedziała, że „nie później niż w 1960 roku”. Kardynał Ottaviani spytał się dlaczego właśnie wtedy, na co siostra Łucja odpowiedziała: „Ponieważ wtedy będzie to jaśniejsze” (portug. mais claro). Gdy kard. Ottviani nalegał na wyjaśnienie dlaczego mamy czekać do 1960 roku, uzyskał odpowiedź: „Ponieważ Najświętsza Dziewica tego sobie życzy”.

Niestety, nie znamy do dnia dzisiejszego treści III Tajemnicy, gdyż nie została ona opublikowana, a uroczystości w 2000 roku przeprowadzone przez Jana Pawła II i kardynała Ratzingera należy nazwać jakąś farsą i naigrywaniem się z żądań Matki Bożej.

 

Jan XXIII (1958 – 1963)

Zebrane po śmierci papieża Piusa XII konklawe po kilku dniach obrad wybrało 28 października 1958 roku następcę, którym został biskup Wenecji, kardynał Angelo Giuseppe Roncalli. Wybór nie był raczej przypadkowy i nieoczekiwany, przynajmniej dla samego papieża-elekta. W napisanym przed konklawe liście do biskupa Piazza z Bergamo, biskup Roncalli wyznaje, iż:

Moja dusza znajduje uspokojenie mając zaufanie w tym, że nowy Duch Święty zawieje w Kościele, odnawiając Jego Głowę i prowadząc do nowego uporządkowania ciała eklezjastycznego oraz przynosząc świeżą energię do rozwoju ku zwycięstwie prawdy, dobroci i pokoju. Nie ma dla mnie znaczenia czy następny papież będzie z Bergamo czy nie. Nasze wspólne modlitwy upewnią [nas], że będzie on rozważnym i delikatnym administratorem, świętym bądź grzesznikiem. Czy rozumie Jego Ekscelencja co mam na myśli?

Jeśli, jak twierdzą zgodnie biografowie Jana XXIII, Peter Habblethwaite i Msgr. Capovilla, obaj sympatyzujący z Papieżem, ostatnie zdanie „Czy rozumie Jego Ekscelencja co mam na myśli?” jest aluzją do swojej osoby, czy nie jest interesujące użycie zwrotu „świętym bądź grzesznikiem”??

Dokonany wybór nie był również zaskoczeniem dla wielu elektorów. Jak wspomina angielski kardynał John Heenan:

Nie było wielkiej tajemnicy w wyborze [Jana XXIII]. Został on wybrany właśnie dlatego, że był już starym człowiekiem, a jego największym zadaniem było nominowanie Msgr. Montini, Arcybiskupa Mediolanu na kardynała w tym celu, by był on wybrany [papieżem] na następnym konklawe. Takie było zadanie i wypełniono je dokładnie.

Wraz z nadejściem przełomowego roku 1960, katolicy całego świata z niecierpliwością czekali na wielokrotnie zapowiadane ujawnienie Trzeciej Tajemnicy. W stolicy Portugalii 17 maja 1959 roku prawie milionowy tłum wiernych zgromadził się na uroczystości odnowienia przyrzeczeń i konsekracji Portugalii Najświętszemym Sercom Jezusa i Maryi. Uroczystościom przewodniczył kardynał Carejeira, a towarzyszył mu cały Episkopat i członkowie rządu. Cztery miesiące później, w sycylijskiej Katanii zgromadzili się wszyscy biskupi kraju by konsekrować Włochy Niepokalanemu Sercu Maryi. W Stanach Zjednoczonych Błękitna Armia NMP rozpoczęła kampanię informacyjną z licznymi audycjami radiowymi i telewizyjnymi. Ojciec Richard, który przewodniczył w tym czasie sekcją francuską Błękitnej Armii oznajmiał, iż „rok 1960 będzie rokiem, w którym ostatnia Tajemnica Fatimska będzie ujawniona”. Zainteresowanie wzmacniane było artykułami prasowymi, np. francuskiego dziennikarza Roberta Serrou, który 14 maja 1957 roku – a więc w niecały miesiąc po przekazaniu Tajemnicy i notatek siostry Łucji do Watykanu – przygotowując reportaż uzyskał pozwolenie na fotografowanie apartamentów papieskich. Podczas oprowadzania przez matkę Pasqualinę, zakonnicę zajmującą się gospodarstwem domowym Papieża, zadał jej pytanie: „Co znajduje się w tym małym sejfie?” wskazując na drewniany sejf w sypialni Jana XXIII. Matka Pasqualina odpowiedziała, że „Jest tam Trzecia Tajemnica Fatimska”. W ten sposób świat obiegło zdjęcie sejfu opublikowane w październikowym wydaniu Paris Match, co dodatkowo wzmocniło zainteresowanie Tajemnicą i Objawieniami Fatimskimi.

Jak wiemy, Jan XXIII po wyjęciu z sejfu koperty z III Tajemnicą i przeczytaniu jej (prosił do tego tłumacza), nie uczynił żadnych komentarzy co do zawartości Tajemnicy, lecz „zdecydował się zakleić z powrotem kopertę, mówiąc: 'Nie wydaję żadnych ocen. [Zachowuję] milczenie wobec tego, co może być wyrazem boskości (divine) choć również może nim nie być.”

Watykan, aby wybrnąć z sytuacji i jakoś wygasić zainteresowanie, a nie będąc zdolnym do przyznania się do uczestniczenia w spisku nieujawniania Tajemnicy, wynajął dziennikarzy, którzy poprzez portugalską agencję informacyjną Agencia Nacional de Informação – A.N.I, 8 lutego 1960 roku podali lakoniczny komunikat, iż:

Jest prawdopodobne, że 'Trzecia Tajemnica Fatimska’ nigdy nie będzie opublikowana. Wiarygodne źródła w watykańskich wysokich kręgach zadeklarowały przedstawicielom Agencji UPI, że jest możliwe, iż list nigdy nie będzie otworzony. […] Jest całkiem prawdopodobne, że 'Tajemnica Fatimska’ pozostanie na zawsze, absolutnie i całkowicie zaklejona.

Specjaliści badający Objawienie Fatimskie, zarówno wtedy, zaraz po usłyszeniu tego komunikatu, jak i dzisiaj, po latach, stwierdzają zgodnie, że komunikat był nadany z osobistego polecenia Jana XXIII, który rzeczywiście zadecydował o nie ujawnianiu Tajemnicy (zaklejeniu kopert i całej sprawy).

Od momentu ogłoszenia komunikatu portugalskiej agencji aż do końca swego urzędowania, Jan XXIII nigdy nie wypowiedział się publicznie o Fatimie. Nigdy też nie potępił komunizmu, a zamiast tego prowadził zakulisowe rozmowy z Moskwą.

To „nowe podejście” powoli kształtowało się podczas obrad soborowych, i to z wyraźnym poparciem Jana XXIII, który już 24 października 1960 roku strofował zgromadzonych w Rzymie księży, aby strzegli się „gorliwości oddawanej przy kultywowaniu niektórych praktyk, a w szczególności być może zbytniego publicznego oddawania czci Madonny, drogiej Matki Jezusa i Naszej Matki”.

Również w czasie sesji Soboru Watykańskiego II sterował w kierunku ugody z komunizmem, dbano o to aby w żadnych dokumentach soborowych nie pojawiło się słowo „komunizm”, „marksizm” czy „socjalizm”.

Wraz z urzędowaniem Jana XXIII rozpoczęła się era triumfu neomodernistów w Kościele.

Przepowiadane „Błędy Rosji” rozlewają się nie tylko po świecie, lecz również uzyskują pełny dostęp do Kościoła.

 

Paweł VI (1963 – 1978)

Największym chyba osiągnięciem progresywistów jest fakt, iż dwaj hierarchowie, którzy personalnie zostali odsunięci przez poprzednich papieży od znaczących wpływów w Kościele, i na których ciążyło słuszne oskarżenie o modernizm, stali się Ich bezpośrednimi następcami. Biskup Roncalli, który w 1925 roku na osobisty wniosek Piusa XI zesłany został praktycznie na zesłanie na 20 lat do Bułgarii, Turcji i Grecji, a później jako kardynał, przeniesiony w 1953 roku na emeryturę przez Piusa XII, staje się Janem XXIII. Podobne losy dotyczyły Monsignor, od 1954 roku biskupa, a od 1958 roku kardynała Giovanni Battista Montini, przyszłego Pawła VI.

Prałat (Monsignore) Montini jako wysoki funkcjonariusz Sekretariatu papieża Piusa XII nie zaniedbywał okazji do forsowania swoich idei, na przykład wpływając na promocje lewicowych pobratymców. Obok tego, prowadził jednak dwulicową i niebezpieczną działalność wymierzoną przeciwko Papieżowi i Watykanowi.

Około sierpnia 1954 roku Pius XII dowiedział się od watykańskich służb wywiadowczych, które z kolei poinformowane zostały przez szwedzkie służby specjalne, że jeden z jego współpracowników utrzymuje – bez Jego wiedzy i zgody – kontakty z przedstawicielami służb specjalnych Związku Sowieckiego. Tym współpracownikiem okazał się właśnie Msgr. Montini. Wyszło na jaw, że Msgr. Montini od lat działał wbrew wiedzy i woli, wręcz wbrew zakazom wydanym przez Papieża i wielokrotnie kontaktował się z agentami sowieckimi. Działaniem swoim narażał nie tylko Stolicę Piotrową na niebezpieczeństwa przenikania informacji, ale w czasach głębokiego stalinizmu narażał życie wielu katolików w Rosji sowieckiej. Stopień współdziałania był tak wielki, że jak twierdzi sekretarz kardynała Tisserant, Msgr. Georges Roche w swojej książce „Pius XII w oczach Historii”, Monsigore Monitini w 1942 roku spotkał się osobiście ze Stalinem!

Papież głęboko przeżył rozczarowanie jednym z najbardziej zaufanych – bo tak określał Pius XII Montiniego – współpracowników. Prałat Roche wspomina, iż „smutek i zgorzknienie były tak wielkie, że zdrowie [Papieża] zostało znacznie naruszone”.

Już w miesiąc po odkryciu zdrady, a więc niemal natychmiast, 1 listopada 1954 roku Monsignore Montini został pozbawiony swojej funkcji i wydalony z Watykanu. Odbyło się to według praktykowanej watykańskiej formy degradacji poprzez promocję (Promoveatur ut amoveatur) i tym sposobem Monitni stał się arcybiskupem Mediolanu. Podejrzenia Piusa XII wobec Msgr. Montini były tak wielkie, że podczas wyprowadzki samochody z osobistymi rzeczami byłego sekretrza Stanu, które zawierały m.in. kolekcję ośmiu tysięcy książek, zostały w bezprecendensowej akcji – nigdy nie praktykowanej wobec wysokich urzędników Watykanu – przeszukane przez watykańskie służby specjalne.

Po latach spotykania się z Papieżem na konferencjach i codziennej bezpośredniej współpracy, od momentu karnego wydalenia z Watykanu arcybiskupowi Montiniemi ani razu nie udzielono audiencji u Papieża i do końca życia nie spotkał się on ze swoim byłym przełożonym. Zresztą, czy spojrzenie w oczy Papieżowi, którego oszukiwał byłoby szczere? Pius XII zadbał szczególnie o to, by arcybiskup Montini nie został mianowany kardynałem i by jego szanse na przyszłego Papieża – tak wzmacniane przez prasę włoską i światową – nie ziściły się. Stało się jednak inaczej. Jak wiemy, jednym z pierwszych ruchów Jana XXIII było przyznanie biretu kardynalskiego arcybiskupowi Montini i przywrócenie go do łask…

Wkrótce po elekcji, najprawdopodobniej w lipcu 1963 roku, Paweł VI przeczytał Trzecią Tajemnicę, lecz nie znamy żadnej jego reakcji na treść Maryjnego Przekazu. Po kilka latach przemówił jednak i – wyręczając się starym kardynałem Ottaviani – na początku 1967 roku obwieścił, iż Trzecia Tajemnica nie będzie nigdy wyjawiona. Po tym oświadczeniu, przez cały pozostały okres urzędowania aż do momentu śmierci, Paweł VI nigdy nie wypowiedział się publicznie o Fatimie. Ignorując żądania Pani Fatimskiej, zdecydował się on na pogrzebanie Przesłania, w najlepszym przypadku redukując je do konieczności modlitwy. W obraniu tego kierunku widzimy wyraźne wpływy wieloletniego przyjaciela Msgr. Montini, ojca Edouarda Dhanis.

(Dhanis był Jezuitą, lewicowym notablem, który 'zasłynął’ m.in. wkładem w prace nad tzw. Katechizmem Holenderskim (De Nieuwe Katechismus)  wydanym w Utrechcie w 1966 roku, który (obok powstałego w tym samym czasie tzw. Katechizmu Francuskiego – oba jako owoce teologii nowego posoborowego Kościoła), jak celnie ujął to ks. prof. Michał Poradowski:

Neguje istnienie aniołów, diabła, sakramentu kapłaństwa, rzeczywistej obecności Chrystusa Pana w Eucharystii, a przede wszystkim dwóch natur: boskiej i ludzkiej w osobie Chrystusa Pana. Katechizm francuski, zwany Pierres vivantes (1982), oczywiście bez aprobaty Stolicy Apostolskiej, jest całkowicie zeświecczony: Matka Boża jest zwykłą Maryją; Zmartwychwstanie Chrystusa Pana jest tylko „przeżyciem” wspólnoty chrześcijańskiej w Jerozolimie; Wniebowstąpienie jest tylko „obrazem alegorycznym”; Eucharystia jest tylko wspomnieniem Ostatniej Wieczerzy, itd.” )

Jednak nacisk Episkopatu portugalskiego, wielu biskupów na świecie i sporej liczby profatimskich świeckich grup, był tak znaczący, że Paweł VI zdecydował się na podróż do Fatimy, którą jednak pragnął wykorzystać bardziej jako forum do przekazania swojej wizji, niż zadośćuczynić Maryjnym żądaniom. O zamiarze udania się do Fatimy, zaskoczony świat dowiedział się podczas generalnej audiencji 3 maja 1967 roku, kiedy to Paweł VI zapowiedział, że 13 maja, czyli zaledwie w 10 dni od ogłoszenia, uda się do Fatimy „z bardzo krótką pielgrzymką […] wyrażając ją całkowicie w prywatnych ramach”.

Podczas uroczystości w Fatimie Paweł VI udzielił Komunii św. siostrze Łucji, którą zaraz po skończonej Mszy św. podprowadzono do niego. Wyciągnął ku niej ramiona, lecz siostra Łucja uklękła przed nim, ucałowała pierścień i trzęsącymi z wrażenia rękami z trudnością otworzyła pudełeczko, z którego wyjęła wyhaftowany przez siebie Pallium – swój osobisty dar dla Papieża. Wtedy siostra Łucja poprosiła o rozmowę: „Chcę rozmawiać z [Waszą Świątobliwością] na osobności”. Całe zdarzenie było obserwowane przez milion zgromadzonych i, jak wspomina ojciec Almeida, tłumacz Papieża: „Papież siedział, a siostra Łucja klęczała przed nim. Wszystko wydarzyło się nieoczekiwanie, w miejscu publicznym i każdy [z otoczenia Papieża] mógł słyszeć ją, zatem nie ma w tym żadnej tajemnicy.” Paweł VI patrząc na siostrę Łucję bez słowa uśmiechał się, jak gdyby nie reagował albo nie słuchał. Siostra Łucja kilkakrotnie powtórzyła swą prośbę spotkania się z Papieżem – bez skutku, aż wreszcie Papież odrzekł: „Widzisz, że nie jest teraz odpowiednia pora. Poza tym, jeśli chcesz coś mi przekazać, powiedz to swojemu biskupowi. On będzie tym, który będzie komunikował się ze mną. Zawierz i bądź wierna swojemu biskupowi.” Słysząc taką odpowiedź, siostra Łucja natychmiast wstała. Wstał też Papież. Tłumy domagały się zobaczenia Siostry, skandując: „Lucia, Lucia, Lucia”. Wtedy biskup Paul Hnilica podprowadził Siostrę Łucję na podium, gdzie stojąc obok Papieża, pokazana została całemu światu. Siostra płakała. Jak celnie opisał to wydarzenie br. de Nantes: „Pod obstrzałem soczewek telewizyjnych [kamer] i setek aparatów fotograficznych […] [Siostra] płakała. Płakała nie nad sobą, ale nad nami – bądźmy pewni tego. Niebo płacze wraz z Powiernikiem Błogosławionej Maryi Dziewicy, bowiem Maryja została odrzucona”.

Paweł VI kontynuował dialog z komunistami i oczywiście nie potępił „Błędów Rosji”, zła komunizu, lecz jeszcze bardziej zliberalizował Kościół przeprowadzając daleko idące reformy doprowadzające do rozprężenia, upadku dyscypliny, porzucania Kościoła przez osoby konsekrowane i wiernych.

 

Jan Paweł I (1978)

Podczas krótkiego urzędowania Albino Luciano nie wydarzyło się publicznie nic związanego z wypełnienim żądań Maryji, jakkolwiek istnieją przesłanki mówiące, że JP1 był gotowy do dokonania Poświęcenia Rosji.

 

Jan Paweł II (1978 – 2005)

Urzędowanie Karola Wojtyły jako Jan Paweł II, które zasłynęło jako najdłuższe (po papieżu Piusie IX) sprawowanie władzy w historiii Kościoła, mogło być okazją do wypełnienia próśb, żądań i ponagleń Maryji. Niestey, JP2 był głuchy na Przesłanie Fatimskie. Z tego co wiemy, po raz pierwszy przeczytał III Tajemnicą Fatimską dopiero po zamachu na swoje życie, czyli dopiero 5 lat od rozpoczęcia urzędowania. W rocznicę Objawień udał się też 13 maja 1982 roku do Fatimy, aby podziękować za ujście z życiem po zamachu na Placu Św. Piotra w 1981 roku. Niestety, pomimo długiego urzędowania i kilkukrotnej wizyty w Fatimie (przybyl tam ponownie 13 maja 1991 roku oraz 13 maja 2000 roku), nie wypełnił żądań Maryji.

Świat był najbliżej wypełnienia się Objawień, 25 marca 1984 roku, gdy Jan Paweł II w duchowej jedności ze wszystkimi biskupami świata (uprzednio do tego wezwanymi) zawierzył świat Matce Bożej. Niestety, nie wspomniał podczas tej konsekracji o Rosji – co było koniecznym warunkiem Jej wypełnienia. Znawcy twierdzą, że przestrzegło go przed tym w ostatniej chwili Jego najbliższe otoczenie, a apologeci twierdzą, że „wypowiedział je w myślach”.

Oczywiście od tego momentu cała masa entuzjastów roczpoczęła kampanię „udowadniania”, że JP2 wypełnił żądania Matki Bożej Fatimskiej i „poświęcił Rosję”. Powstało setki książek, opracowań, filmów, audycji – wszystkie w agitatorskim tonie wmawiały rzecz niedokonaną i pokazywały „owoce konsekracji” – tzw. pokój na świecie, rozpad Związku Radzieckiego, itd.

Pokoju na świecie nie było, prowadzonych było dziesiątki dewastujących wojen, a Związek Radziecki rozpadając się przybrał dziwną formę państwową, z jednej strony z daleko idącymi zmianami, z drugiej z nostalgią za czasami komunizmu.

Jan Paweł II – jak jak wszyscy Jego poprzednicy – nie wypełnił żądań Matki Bożej.

 

Benedykt XVI (2005 – 2013)

Określany jako „konserwatywny”, Benedykt XVI poza pielgrzymką do Fatimy w maju 2010 roku i wygłoszeniu tam „Zawierzenia Maryi radości i cierpienia Kościoła” oraz kilkomi wzmiankami o Fatimie nie wypełnił żądań Matki Bożej Fatimskiej.

 

Franciszek (2013 – )

Jorge Mario Bergoglio podczas wizyty w Fatimie w 2017 roku kanonizował tam dwoje dzieci – św. Franciszka i św. Hiacyntę (beatyfikowane przez Jana Pawła II w 2000 roku).

Co do wypełnień żądań Matki Bożej o „konsekracji Rosji”, nadeszła nagła wiadomość, iż zamierza on to uczynić 25 marca 2022 roku.

—*—

Rodzą się przy tym zasadnicze pytania czy obiekt konsekracji jest ten sam co sto lat temu, czy literalne wypełnienie będzie możliwe (wespół ze wszystkimi biskupami świata) oraz czy „Błędy Rosji” nie tkwią dzisiaj gdzie indziej niż w początkowym geograficznie miejscu.

Papieże mieli niemal cały wiek na wypełnienie żądań Maryji i gdy komunistyczny Związek Radziecki rozsiewał truciznę po świecie, nie czynili niemal nic aby wypełnić Przesłanie. Teraz, gdy tamtejszej Rosji już nie ma, a nastąpiło przebiegunowanie świata, z Imperium Zła po drugiej stronie globu, w politycznej akcji próbuje się ponownie zdezorientować wiernych.

Konsekracja zawsze będzie miała pozytywny skutek, lecz czy będzie wypełniała Przesłanie?

 

 


 

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content