Jezuita wzywa do zakazania młodym katolikom uczestniczenia we Mszy tradycyjnej

Zapoznawanie się najnowszymi pomysłami katolickiej lewicy zawsze szokuje. Są oni z zasady często zwolennikami wolnego wyboru, no chyba że ten wybór jest sprzeczny z ich ideologią.

Jezuita, ojciec Thomas Reese, były redaktor naczelny czasopisma America (do czasu, gdy papież Benedykt pomógł rozwiązać ten poważny problem) pozostaje często cytowanym źródłem (ośmielę się powiedzieć, leniwych) dziennikarzy głównego nurtu i tym razem napisał artykuł dla Religion News Service. (…)

W swojej najnowszej wypowiedzi, Reese nie tylko wzywa do obalenia Summorum Pontificum Benedykta XVI, ale również stwierdza:

„Po reformach liturgicznych przeprowadzonych przez Pawła VI, przypuszczano, że „trydencka” lub łacińska Msza zaniknie. Biskupom dano upoważnienie do jej zniesienia w swoich diecezjach, ale niektórzy ludzie trzymali się starej liturgii, co doprowadziło ich aż na skraj schizmy.

Benedykt odebrał biskupom tę władzę i zezwolił każdemu księdzu, aby mógł odprawiać Mszę Trydencką, kiedy tylko zechce.

Nadszedł czas, aby przywrócić biskupom władzę nad liturgią trydencką w ich diecezjach. Kościół musi jasno powiedzieć, że chce, aby niezreformowana liturgia zniknęła i pozwoli na to tylko z pasterskiej dobroci wobec osób starszych, które nie rozumieją potrzeby zmiany. Dzieci i młodzież nie powinny mieć prawa uczestniczenia w takich Mszach.”

Jeśli tak myśli wybitny amerykański jezuita – że młodym katolikom powinno się zabronić uczęszczania na tradycyjną łacińską Mszę – wyobraźmy sobie radę, jaką trzyma dla nas w zanadrzu najwybitniejszy jezuita na świecie.

Módlmy się, aby papież Benedykt XVI przeżył jeszcze wiele lat na emeryturze.

Kenneth J. Wolfe

Tłum. Sławomir Soja

Źródło: Rorate Caeli (4/13/2021)

 


 

KOMENTARZ BIBUŁY: Dwie krótkie uwagi: Po pierwsze sztandarowe pismo jezuickie America nadal szerzy herezje, tak jak za byłego naczelnego o. Reese i nie jest prawdą jakoby „papież Benedykt pomógł rozwiązać ten poważny problem„. Owszem, po wielu latach przepychanek doprowadzono do zmiany redaktora naczelnego, ale to co mamy dzisiaj nie odbiega w żaden sposób in plus w stosunku do lat poprzednich. Można nawet pokusić się, że po chwili zwolnienia tempa, przyspieszyło ono i America znów wiedzie prym w desktrukcji Kościoła a la współczesny zakon Towarzystwa Jezusowego.

Po drugie, trzeba się gorąco modlić za zdrowie i długie lata życia dla papieża Benedykta XVI, jednak jednocześnie zdawać sobie sprawę, iź Jego pontyfikat – aczkolwiek z akcentami zdroworozsądkowymi – niewiele różnił się od żelaznej linii posoborowej „hermeneutyki ciągłości” i nie należy pokładać wielkich żadnych nadziei w związku z (niemożliwą) restauracją tego Pontyfikatu, czy też dzisiejszym wpływem Benedykta XVI na kształt Kościoła.

Niestety, nie znamy przyczyny Jego abdykacji (bo Jego bajki jakoby nie mógł polecieć na Światowe Dni Młodzieży brzmiały od początku infantylnie), ale swoją decyzją wprowadził Kościół w jeszcze większą i szybszą spiralę konania.

 


 

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content