Chińsko-irańskie porozumienie strategiczne ma zmienić układ sił w regionie na 25 lat

27 marca br. chiński minister spraw zagranicznych Wang Yi i jego irański odpowiednik Mohammad Javad Zarif podpisali umowę o współpracy strategicznej opiewającą na kwotę 400 miliardów dolarów. Tyle Chińczycy w ciągu kolejnych 25 lat Chińczycy mają zainwestować w Iranie. Umowa wychodzi naprzeciw oczekiwaniom Teheranu, który boryka się z trudną sytuacją ekonomiczną spowodowaną bolesnym sankcjami.

Kończący drugą kadencję Javad Zarif nazwał Pekin „przyjacielem trudnych dni”. Umowa to zła wiadomość tak dla Waszyngtonu, jak i dla krajów europejskich, które po podpisaniu porozumienia JCPOA zniosły sankcje i liczyły na znaczne ożywienie gospodarcze. Wkrótce jednak musiały zrezygnować z podjętych działań w związku z wycofaniem się. Na sytuacji skorzystali Chińczycy, którzy w ub. roku sprowadzili z Iranu rekordowe ilości ropy naftowej. Ostatnia umowa pozwoli im umocnić swą pozycję w regionie Bliskiego Wschodu i nada koncepcji Pasa i Szlaku nowego wigoru.

Waszyngton już sprzeciwił się porozumieniu, wskazując na zjednoczenie dwóch przeciwników. Amerykańscy analitycy próbują tłumaczyć, że w rzeczywistości dwoma największymi przegranymi będą zarówno Chiny, jak i Iran. Pojawiają się argumenty, że przez cały XIX wiek różne imperia (brytyjskie, rosyjskie…) stale wkraczały w granice Iranu „wyrywając Południowy Kaukaz, zachodni Afganistan, Turkmenistan i znaczną część Beludżystanu”. Z tego m.in. względu Nasir al-Din Shah (1848-1896) zwrócił się do Austriaków, by pomogli mu stworzyć pierwszą nowoczesną akademię wojskową. Tak powstał instytut Dar al-Funun.

Poza naruszaniem integralności terytorialnej, Persowie tracili także suwerenność finansową. Na przełomie XIX i XX w. Brytyjczycy i Rosjanie udzielili perskim szachom serii niekorzystnych pożyczek, by sfinansować rozrzutny styl życia władców i nieefektywną administrację. W 1872 roku baron Julius de Reuter podpisał umowę o udzieleniu szachowi pożyczki w zamian za przekazanie na kilka dziesięcioleci kontroli nad wieloma perskimi branżami i robotami publicznymi. Chociaż publiczne oburzenie ostatecznie doprowadziło do unieważnienia koncesji Reutera, w irańskich szkołach wciąż wskazuje się tę umowę jako przykład obrazujący dlaczego Irańczycy nie powinni ufać „wspaniałym planom biznesowym” zagranicy. W 1890 r. szach przyznał brytyjskiemu koncernowi monopol na uprawę i przetwórstwo tytoniu, wywłaszczając tysiące Irańczyków zaangażowanych w tę branżę. Protesty – podsycane przez władze religijne w Nadżafie – sparaliżowały Iran i posłużyły jako wstęp do rewolucji konstytucyjnej nieco ponad dekadę później.

W celu przywrócenia niezależności finansowej lub przynajmniej zrównoważenia polityki zagranicznej irańscy przywódcy zwrócili się o pomoc do „ekspertów” z krajów, które uważali za niezainteresowane imperialnymi projektami. Rosjanie z Brytyjczykami najpierw wyparli „ekspertów” belgijskich, a potem próbowali wyprzeć Amerykanów. Po ekspansji amerykańskich firm w latach 60. ub. wieku, przyznaniu na terenie Iranu immunitetu każdemu amerykańskiemu biznesmenowi (oraz serii przestępstw z ich udziałem…) pośród Irańczyków narastać zaczęła niechęć. To wzmocniło tendencje intelektualistów przeciwnych „westoksykacji”, doprowadzając do rewolucji ajatollaha Ruhollah Chomejniego. Do dziś powtarza się slogan: „Ani Wschód ani Zachód, ale Islamska Republika”. Tak jak na początku wieku XX wieku przeprowadzenie reform finansowych w Persji utrudniały głęboko zakorzenione interesy, tak dziś głęboka korupcja elit republiki islamskiej podcina gospodarkę Iranu.

Podpisanie między Iranem a Chinami 25-letniej umowy o współpracy wprowadza jednak istotne zmiany strategiczne na Bliskim Wschodzie. Chociaż treść umowy nie została w pełni ujawniona, wiadomo, że dotyczy ona inwestycji chińskich w irański sektor infrastrukturalny, przemysłowy, i petrochemiczny. Wzmocnieniu ma ulec współpraca wojskowa, wywiadowcza i antyterrorystyczna. Iran będzie włączony w chińską inicjatywę Pasa i Szlaku. W 2016 r. – rok po podpisaniu umowy JCPOA – obroty handlowe między obu partnerami warte były około 31 mld dol. Spadły po wycofaniu się Donalda Trumpa z umowy w maju 2018 r. i przywróceniu sankcji, którym sprzeciwiali się pozostali sygnatariusze porozumienia nuklearnego: Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Rosja i Chiny.

Wspieraj PCh24.pl!

Współpraca między Chinami a Iranem oraz bliska kooperacja tych państw z Rosją i wrogie relacje całej trójki z USA  niesie ze sobą duży potencjał zmiany regionalnego krajobrazu strategicznego. Pekin jeszcze do niedawana uważał, by nie rozzłościć – wskutek współpracy z Teheranem – Arabii Saudyjskiej, co mogłoby zagrozić lukratywnym stosunkom z bogatym w ropę królestwem, będącym jednocześnie regionalnym rywalem Iranu. W 2019 r. Chiny importowały z Arabii Saudyjskiej około 17 proc. całej sprowadzonej ropy. 10 proc. pochodziło z Iraku, a mniejsze ilości surowca importowano z Kuwejtu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Omanu. Z Iranu płynęło do Chin jedynie 3 proc. importu tego surowca. Pekin posiada także interes w zachowaniu dobrych relacji z Izraelem, a to ze względu na utrzymującą się współpracę wojskową i wywiadowczą.

Ostatnia umowa z pewnością wywoła konsternację Izraela i państw Zatoki Perskiej, z którymi Żydzi próbują nawiązać stosunki dyplomatyczne. Kraje te są już zaniepokojone zagrożeniem ze strony Iranu, zyskującego wpływy w całym Lewancie (Irak, Syria i Liban) i Jemenie. Amerykanie obawiają się irańskiego nacisku na sytuacją w Afganistanie. Znamienna w tym kontekście jest pierwsza podróż zagraniczna sekretarza stanu Anthony’ego Blinkena i sekretarza obrony gen Austina Lloyda do Azji i Europy, gdzie w związku z ofensywą talibów omawiano kwestie przedłużenia (na rok) misji wojskowej w Afganistanie i szukano „wyjścia z twarzą” z tego obszaru, na którym to od dwóch dekad toczy się wojna.

Porozumienie Chiny-Iran generuje silną oś, która może wzmocnić regionalną pozycję Teheranu i stanowisko Iranu w negocjacjach z administracją Bidena w sprawie powrotu do JCPOA. Amerykańscy analitycy zauważają, że w strefę wpływów chińskich dryfują nie tylko Irańczycy, ale także Turcy, co stwarza dla amerykańskiej administracji znacznie większe wyzwanie, niż można było się spodziewać. Prezydent Biden już wyraził zaniepokojenie kompleksowym porozumieniem strategicznym między Chinami a Iranem. Zapytany o swoje stanowisko miał odrzec, że martwił się możliwością takiego sojuszu już w przeszłości. Sojusz Pekinu z Teheranem jest także – zdaniem sekretarza stanu Blinkena – „największym sprawdzianem geopolitycznym” na świecie, ponieważ umowa może wynieść więzi dwustronne na nowy poziom strategiczny.

Część Irańczyków krytykowała porozumienie w mediach społecznościowych, oskarżając rząd prezydenta Hassana Rouhaniego o „sprzedaż” Iranu Chinom. Wersja robocza porozumienia, która pojawiła się w mediach już w zeszłym roku, zawierała plany dot. długoterminowych dostaw irańskiej ropy do Chin, a także inwestycje Pekinu w infrastrukturę: tak paliwową, jak i energii odnawialnej oraz jądrowej. Obecnie Pekin importuje około 1 miliona baryłek dziennie taniej irańskiej ropy. W telewizyjnym przemówieniu Rouhani obiecał złagodzenie sankcji przed końcem jego drugiej i ostatniej kadencji jako prezydenta. W czerwcu mają się odbyć wybory prezydencki, kadencja Rouhaniego kończy się początku sierpnia.

Prezydent Iranu zapowiedział także, że w najbliższej przyszłości uruchomiony zostanie duży rurociąg naftowy, który umożliwi krajowi eksport większości ropy przez Zatokę Omańską. – W najbliższych miesiącach mamy zainaugurować dwa duże projekty. Jednym z nich jest  rurociąg naftowy Goureh-Jask, który obejmuje 1000 kilometrów ułożonych rur, dzięki czemu duża część naszego eksportu ropy zostanie przetransferowana z Zatoki Perskiej do Zatoki Omańskiej – stwierdził irański przywódca. Rurociąg zaczyna się przy terminalu naftowym Goureh w południowo-zachodniej prowincji Bushehr (na wybrzeżu Zatoki Perskiej) i biegnie do terminalu portowego Jask w południowo-wschodnim Iranie. Prace nad rurociągiem o wartości 2 mld dol. rozpoczęły się w ub. roku. Ropa ma przepływać przez Cieśninę Ormuz, wąski szlak wodny, którym transportuje się jedną trzecią światowej ropy. Rouhani podkreślał też, że hasło wskazane przez Najwyższego Przywódcę na irański rok kalendarzowy to „produkcja: wsparcie i eliminacja przeszkód”, polegające w praktyce na inicjowaniu dużych projektów petrochemicznych w celu „pokonania sankcji wroga”.

Źródło: aei.org, aspistrategist.org.au, shafaq.com, eurasiareview.com

AS

Za: PoloniaChristiana - pch24.pl (2021-03-29) | https://www.pch24.pl/chinsko-iranskie-porozumienie-strategiczne-ma-zmienic-uklad-sil-w-regionie-na-25-lat,82983,i.html

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content