Chilijski biskup wzywał do „cywilnego nieposłuszeństwa” wobec zakazu uczestnictwa we Mszy

W związku z ograniczeniami przeciwepidemicznymi chilijski biskup Bernardo Bastres wezwał wiernych do obywatelskiego nieposłuszeństwa i uczestnictwa w liturgii. Władze w końcu postanowiły nieco ustąpić, wprowadzając limit wiernych, którzy mogą brać udział we Mszy świętej.

– To prawda, że prawo zabrania nam zwyczajnego celebrowania Eucharystii, ale wierzymy, że kiedy prawo jest niesprawiedliwe i jest sprzeczne z sumieniem, można mu się sprzeciwić, I mówię to jako biskup, osoba odpowiedzialna za Kościół katolicki w Magallanes – stwierdził hierarcha. Za tę wypowiedź biskupa zganił minister zdrowia, Enrique Paris. Mówił on, że „nie jest dobrze, aby biskup wzywał do nieprzestrzegania standardów zdrowotnych… myślę więc, że musi przeanalizować to, co zarządziliśmy”. Władze Chile chcą zaszczepić do końca czerwca 15 milionów osób. Do tej pory szczepionkę podano 4,7 miliona osób. W kraju odnotowano niecały milion zachorowań. Władze twierdzą, że z powodu Covida zmarło 21 700 osób. W zeszłym tygodniu władze wprowadziły lockdown w stolicy kraju Santiago i na obszarze metropolitalnym. Później blokady zdecydowano się wprowadzić także w 20 innych miastach.

W trakcie niedzielnej homilii bp Bernardo Bastres skrytykował surowe restrykcje sanitarne i wezwał wiernych do łamania prawa. W poniedziałek wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że jego słowa należy rozumieć w pewnym kontekście. Jego zdaniem, wprowadzanie lockdownu w regionie Magallanes, zamieszkiwanym przez małą liczbę ludności, nie ma większego sensu. „Mieliśmy bardzo trudny rok, z bardzo przedłużającymi się lockdownami, a obecnie jesteśmy w lepszej sytuacji, jeśli chodzi o stopień zarażenia i dostępność łóżek na OIT” – zaznaczył w oświadczeniu opublikowanym w poniedziałek. Dodał, że Kościół katolicki dotychczas szanował zarządzenia władz i wzywał do odpowiedzialności w „nowej sytuacji”. Jednak w jego regionie konsekwencje „centralizmu” są mocno odczuwalne, a sytuacja zdrowotna jest inna niż w stolicy. Krytykował decyzje podejmowane w Santiago, a nie przez władze regionalne. Mówił nawet o „arbitralnej dyskryminacji” ze strony władz w stolicy. Hierarcha podnosił argument, że nowe ograniczenia narzucone przez rząd nie zaspokajają duchowych potrzeb wiernych. „Co więcej – kontynuował – odczuwamy to jako atak na wolność religijną, która jest zapisana w naszej konstytucji.”. Rząd wycofał się z decyzji o zakazie kultu publicznego, wprowadzając w jego miejsce wymogi dot. ograniczonej liczby wiernych w świątyniach.

Wcześniejszy całkowity zakaz Mszy św. narzucony przez władze potępili także inni biskupi. Episkopat Chile w oświadczeniu zatytułowanym „W obliczu środka dyskryminacyjnego, który narusza wolność religijną” zaapelowali do władz o „podjęcie dialogu” w tej kwestii. „Wolność wyznania i praktykowania wiary religijnej jest istotnym czynnikiem społecznym współczesnej demokracji i ważnym dla realizacji dobra wspólnego. Dla ogromnej większości ludzi pomoc duchowa, zgodnie z formami każdej wiary czy wyznania, jest przestrzenią, która zasadniczo przyczynia się do radzenia sobie z trudnościami i przytłaczającymi chwilami, takimi jak te, w których żyjemy” – napisali hierarchowie, dodając, że decyzja o zawieszeniu kultu publicznego ogłoszona przez rząd „jest niezrozumiała i pozbawiona racjonalności”.

Biskupi zaapelowali o wszczęcie dialogu z udziałem przedstawicieli innych religii i rządu z drugiej strony, by „wypracować normy oraz przepisy, które nie będą sprzeczne z wolnością religijną”, zwłaszcza w kontekście zbliżającego się Wielkiego Tygodnia. Rząd późno w niedzielę zdecydował o dopuszczeniu wiernych do udziału w nabożeństwach, wprowadzając wymóg maksymalnie 10 osób w świątyniach i 20 na świeżym powietrzu. Po tej decyzji arcybiskup Fernando Ramos, sekretarz generalny chilijskiego episkopatu wydał oświadczenie, chwaląc posunięcie władz. Mówił, że jest to „krok we właściwym kierunku”.

Źródło: cruxnow.com

AS

[Wybrane wypowiedzi internautów pod w/w tekstem na stronie źródłowej:]

Takich biskupów nam potrzeba, widocznie władza nie ma na niego haka.
John

W Polsce jest ponad 130 tzw. hierarchów. Czy będą jacyś odważni, którzy upomną się o wiernych? I nie chodzi mi tu o proszenie o łaskawe pozwolenie tzw. Rządu, marionetek masońskich, tylko o zdecydowane uderzenie pięścią w stół i powiedzenie, że w kwestiach Mszy Św. rządy nie mają nic do powiedzenia, bo to nie ich władza.
taki 1

W następnym etapie mądrości będą eliminować takich biskupów bardziej radykalnie.Wszystko dla dobra ludzkości. A myśli zbrodnia będzie ukarana.
Andrzej.

u nas coś takiego by się nigdy nie zdarzyło
rrr

Za: PoloniaChristiana - pch24.pl (2021-03-17) | https://www.pch24.pl/chilijski-biskup-wzywal-do-cywilnego-nieposluszenstwa-wobec-zakazu-uczestnictwa-we-mszy,82744,i.html

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content