Szefowa aborcyjnego giganta cieszy się ze zwycięstwa Bidena i zapowiada „wielkie plany”

Aktualizacja: 2021-01-11 10:12 am

Kierująca Planned Parenthood Alexis McGill Johnson wyjaśnia na łamach magazynu „Elle”. co zamierza osiągnąć w 2021 r. Oczywiście, w związku z korzystną dla zwolenników aborcji zmianą polityczną w Stanach Zjednoczonych. Jej plany są bardzo ambitne…

Alexis McGill Johnson ubolewała z powodu śmierci sędzi Sądu Najwyższego Ruth Bader Ginsburg i ataku administracji Donalda Trumpa na „prawa reprodukcyjne”. Chwaliła jednak osiągnięcia radykalnego ruchu Black Lives Matter, a nade wszystko zwycięstwo Joe Bidena i Kamali Harris w wyborach prezydenckich. „Teraz Ameryka wkracza w nowy rozdział, w którym możemy nie tylko cofnąć szkody spowodowane w ciągu ostatnich czterech lat, ale naprawdę ruszyć politykę do przodu” – pisze. „Mam wielkie cele na nadchodzący rok: dla Planned Parenthood, dla nowej administracji Biden-Harris i dla siebie, jako lidera oraz mamy” – dodała McGill Johnson.

Pośród celów wymieniła zajęcie się kwestią „zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego” dzięki ścisłej współpracy jej organizacji z administracją Biden-Harris. „Zdrowie seksualne i reprodukcyjne” chce uczynić priorytetem polityki zdrowotnej w kraju. „Już pierwszego dnia urzędowania chcemy, aby Biden wydał nakaz wykonawczy, który wykaże zaangażowanie administracji w poprawę dostępu do opieki zdrowotnej i wycofania szkodliwych polityk, takich jak zasada kneblowania »Tytułu X«, która zablokowała pacjentom dostęp do opieki w ośrodkach zdrowia Planned Parenthood. Ale nie powinni na tym poprzestać. Muszą także dokonać krytycznych aktualizacji programu Title X – jedynego w kraju programu poświęconego niedrogiej kontroli urodzeń oraz innej opiece seksualnej i reprodukcyjnej – aby mógł on lepiej służyć większej liczbie pacjentów w całym kraju. Wreszcie, Planned Parenthood będzie nadal opowiadać się za mianowaniem różnych specjalistów zdrowia reprodukcyjnego na wolne stanowiska kierownicze i sędziowskie” – zaznaczyła aborcjonistka. Planned Parenthood będzie zabiegać o uchylenie poprawki Hyde’a, która blokuje dostęp do aborcji w ramach ubezpieczenia zdrowotnego za pośrednictwem Medicaid lub innych programów finansowanych przez rząd federalny.

McGill Johnson wraz ze współpracującymi organizacjami będzie zabiegać o upowszechnienie aborcji w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego Liczy na sukces, ponieważ zarówno Biden, jak i Harris, popierają eliminację tej poprawki Hyde’a i wprowadzenie powszechnego programu ubezpieczeń, który gwarantowałby niczym nieograniczoną aborcję. Ponadto nowa przewodnicząca House Appropriations Rosa DeLauro zobowiązała się do usunięcia w tym roku wszelkich przeszkód, uniemożliwiających powszechne finansowanie aborcji z pieniędzy podatników. Walka skupi się więc na naciskach na kongresmenów w Izbie Reprezentantów i w Senacie.

„Planned Parenthood działa od 104 lat i jesteśmy zaangażowani w walkę z rasizmem strukturalnym, zarówno historycznym, jak i obecnym, w naszej organizacji. Jesteśmy odpowiedzialni za tworzenie przynależności, szacunku i inwestycji dla milionów pacjentów i partnerów, którym służymy, oraz dla personelu, który pojawia się każdego dnia. Jako kluczowa część infrastruktury zdrowia publicznego, Planned Parenthood posiada również obowiązek odmiennego myślenia o równości w dostępie do usług zdrowotnych. Wiemy, że przemoc wobec czarnych ze strony policji, rozdzielanie rodzin na granicy i kontrola nad wyborami reprodukcyjnymi są ze sobą nierozerwalnie związane – i przeciwstawiamy się im. Nie ma wolności reprodukcyjnej bez sprawiedliwości rasowej. Jest to integralna część naszej misji, a ja dążę do skoncentrowania się na równości rasowej w PPFA w 2021 roku” – czytamy.

McGill Johnson zaznaczyła, że jej organizacja będzie pracować nad „demontażem hierarchii w miejscach pracy i ruchach społecznych”. Przypomniała także, że 22 stycznia 2021 roku minie 48 lat od legalizacji procederu zabijania dzieci poczętych w USA (orzeczenie Roe przeciwko Wade wydane przez Sąd Najwyższy). Ubolewała, że „prawo do aborcji” jest nadal prawem tylko z nazwy i musi się to zmienić. „Prawo” pozbawione praktycznych możliwości jego realizacji jest bowiem bez znaczenia, jak wskazują zwolennicy aborcji walczący o „sprawiedliwość reprodukcyjną”. „W 2021 roku musimy walczyć o zasady – pisze aborcjonistka – które zapewnią każdej osobie, niezależnie od jej dochodów czy kodu pocztowego, faktyczny dostęp do opieki w zakresie zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego. Lokalne organizacje Planned Parenthood będą pociągać do odpowiedzialności polityków, którzy pracują dniem i nocą, by w stanach całego kraju zablokować dostępność aborcji”. Kobieta dodała: „To obietnica dla pacjentów Planned Parenthood: dbamy o Ciebie bez względu na wszystko. Nieważne kim jesteś i gdzie mieszkasz. Ale jest to również deklaracja dla tych, którzy stoją na drodze do wolności reprodukcyjnej: Planned Parenthood będzie nadal zapewniać opiekę, bez względu na to, co zrobisz, aby nas powstrzymać. To jest to, kim jesteśmy”.

Aktywistka spodziewa się trudnego roku w związku z wyzwaniem rzuconym przez polityków stanowych, blokujących dostęp do procederu zabijania dzieci poczętych. Wskazuje, że dla 16 milionów zwolenników Planned Parenthood i 2,5 mln pacjentek zobowiązuje się podjąć szereg działań, by odwrócić skutki czteroletnich rządów Trumpa. Od 2016 roku kontrolowane przez Republikanów ustawodawstwo stanowe uchwaliło setki przepisów ograniczających aborcję, a wskutek epidemii zawieszono „usługi” aborcyjne w co najmniej 11 stanach. Tylko w ciągu ostatnich dwóch lat 41 niezależnych ośrodków aborcyjnych zostało zmuszonych do zamknięcia swoich drzwi.

McGill Johnson, która latem ub. roku została oficjalnie prezesem i dyrektorem generalnym Planned Parenthood, przygotowuje się na szereg batalii. Planned Parenthood i ponad 90 innych organizacji proaborcyjnych opublikowało „priorytetowy” program polityczny skierowany do nowej administracji, który zawiera „prośby” do natychmiastowego spełnienia, w tym zabiegając o wydanie dekretu i takiego planu budżetu przez prezydenta, który będzie odzwierciedlał zobowiązanie do upowszechnienia usług „zdrowia reprodukcyjnego”. Budżet posiada kluczowe znaczenie ze względu na poprawkę Hyde’a, zakazującą wykorzystywania funduszy federalnych do opłacania aborcji, z wyjątkiem przypadków gwałtu, kazirodztwa lub ratowania życia matki, oraz poprawkę Helmsa, która podobnie zabrania amerykańskim programom pomocy zagranicznej finansowania większości usług aborcyjnych.

Ruch na rzecz pozbycia się tych zmian nabrał tempa w ostatnich latach, a Joe Biden ogłosił w 2019 r., że zmienił zdanie i zamierza pozbyć się poprawki Hyde’a. Podkomisja ds. środków na cele mieszkaniowe już przeprowadziła przesłuchanie na temat tego, jak ta poprawka wpływa na biednych i społeczności kolorowe. Wśród priorytetów – poza unieważnieniem wszelkich rozporządzeń prezydenta Trumpa ograniczających „prawa seksualne i reprodukcyjne” oraz wydania przez Bidena już pierwszego dnia rozporządzenia umożliwiającego dostęp do funduszy federalnych – aborcjoniści chcą, by Stany Zjednoczone zaangażowały się w  promocję aborcji i genderowej edukacji na całym świecie. Chodzi o upowszechnienie by aborcji farmakologicznej i dystrybucji środków poronnych w czasie stanu zagrożenia zdrowia publicznego.

Prezydent miałby publicznie oświadczyć, że Stany Zjednoczone ponownie zaangażują się w skali globalnej, aby wspierać „zdrowie reprodukcyjne” na całym świecie i w ramach ONZ oraz powrócą do Światowej Organizacji Zdrowia i przywrócą jej finansowanie, a także wpłaca środki na Fundusz Ludnościowy  ONZ (UNFPA) itp. Aborcjoniści oczekują się co najmniej 1,66 miliarda dolarów na globalne planowanie rodziny i programy „zdrowia reprodukcyjnego”, w tym 111 mln dol. na UNFPA i wzrostu dotacji dla organizacji i międzynarodowych, globalnych programów zdrowotnych. Oczywiście: w celu propagowania aborcji oraz nowoczesnej antykoncepcji, czyli sterylizacji mężczyzn i kobiet pod pretekstem ochrony zdrowia matki i dziecka, a także walki z umieralnością okołoporodową. Domagają się także 5,5 mld dol. na Światowy Fundusz Walki z AIDS, gruźlicą i malarią. Chcą też więcej środków z budżetu na badania nad rozwojem środków antykoncepcyjnych i „wielofunkcyjnych technologii prewencyjnych”, a także dotacji na promocję aborcji itp.

Dotacje miałyby trafić na edukację seksualną i programy zapobiegania ciąży wśród nastolatek poprzez upowszechnianie antykoncepcji. Planned Parenthood domaga się, by każda amerykańska kobieta posiadała ubezpieczenie aborcyjne, niezależnie od dochodu lub źródła ubezpieczenia. Organizacja chce znieść wszelkie przepisy, które utrudniają w jakikolwiek sposób dostęp do aborcji w kraju i ograniczają forsowanie jej zagranicą. Chce środków na dalsze finansowanie aborcji w Chinach za pośrednictwem oenzetowskich agend. Domaga się eliminacji klauzuli sumienia, wstrzymania finansowania jakichkolwiek programów kontroli urodzeń, promujących abstynencję seksualną, itd.

Planned Parenthood i kilkadziesiąt innych organizacji chcą mianowania na stanowiska związane z polityką zdrowotną wyłącznie zwolenników aborcji i tzw. zdrowia seksualnego. Oczekuje się od władz, że zapewnią nieletnim dostęp do aborcji bez zgody rodziców. Departament Stanu miałby bronić roszczeń mniejszości seksualnych i zwolenników aborcji w ONZ, zwłaszcza winien zaangażować się w rozwinięcie definicji SRHR i kompleksowej edukacji seksualnej. Miałby zabiegać o to, by rządy krajowe, Bank Światowy i inne instytucje wielostronne z siedzibą w USA priorytetowo traktowały specjalne agencje związane ze „zdrowiem seksualnym i reprodukcyjnym” i by przyznać WHO oraz innym agendom większe uprawnienia.

Źródło: elle.com, time.com

AS

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=121906 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]