Ewa Siemaszko o Ukrainie: czy państwo czczące ludobójców nie stanowi zagrożenia dla sąsiadów?

Aktualizacja: 2021-01-3 8:48 pm

Ukraina konsekwentnie uniemożliwia doprowadzenie do godnego pochówku i upamiętnienia ofiar ludobójstwa OUN-UPA na swoim terytorium, a jednocześnie dąży do instalowania na terenie Polski pomników sprawców tego ludobójstwa – zauważa w weekendowym wydaniu „Naszego Dziennika” Ewa Siemaszko, badaczka zbrodni ukraińskich nacjonalistów. „Ewentualne ustępstwa ze strony Polski wobec żądań Ukrainy nie zmienią negatywnego stanowiska wobec polskich oczekiwań – będą odczytane jako słabość, spowodują następne żądania i niedotrzymywanie obietnic. W tej sytuacji można stawiać pytania: czy państwo, które buduje i pielęgnuje kult ludobójców, nie stanowi zagrożenia dla pokoju i bezpieczeństwa sąsiadów, zwłaszcza Polaków” – czytamy w jej artykule.

W wydaniu „Naszego Dziennika” z 2-3 stycznia br. znalazł się artykuł „Pytania o Ukrainę”, w którym Ewa Siemaszko wyciąga wnioski z impasu, do jakiego doszło w kwestii dążeń do zniesienia blokady prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych specjalistów polskiego IPN na terytorium Ukrainy.

Na początku artykułu badaczka przypomniała niedawną decyzję ukraińskiego parlamentu o uczczeniu w tym roku 110. rocznicy urodzin głównego sprawcy ludobójstwa na Wołyniu, dowódcy UPA Dmytra Klaczkiwskiego ps. Kłym Sawur. Siemaszko odnotowała, że odpowiedzialność Klaczkiwskiego za zbrodnie nie stanowiła dla ukraińskiego IPN przeszkody w rekomendowaniu go ukraińskiemu parlamentowi jako osobistości godnej uczczenia, podobnie jak dwóch innych wysoko postawionych członków UPA. Według Siemaszko rekomendacje te zostały wydane tuż przed grudniowym spotkaniem szefów polskiego i ukraińskiego IPN w Warszawie, które było kolejnym spotkaniem na którym nie udało się uzgodnić zniesienia zakazu poszukiwań i ekshumacji na Ukrainie.

Ewa Siemaszko uważa, że z deklaracji prezydenta Ukrainy wynika, iż „najwyższe władze Ukrainy nie zamierzają angażować się w przywrócenie możliwości przeprowadzenia ekshumacji, poszukiwań szczątków i upamiętnień, pozostawiając to historykom, w domyśle Instytutom Pamięci Narodowej – ukraińskiemu i polskiemu”. Z kolei zdaniem badaczki ukraiński IPN wyartykułował „ostre żądania” odnośnie upamiętnień OUN-UPA na terenie Polski w zamian za zniesienie blokady. „Warunki, których cywilizowane państwo nie może spełnić, bo oznaczałoby to akceptację ludobójstwa własnego narodu, pohańbienie ofiar i postępowanie sprzeczne z duchem Konwencji ONZ w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa” – uważa Siemaszko dodając, że na takim też stanowisku stanął polski IPN.

Zdaniem autorki artykułu ukraiński IPN kontynuuje obraną linię, czego dowodem była grudniowa wizyta delegacji tej instytucji z Polsce. Siemaszko uważa, że szef ukraińskiego IPN Anton Drobowycz podczas briefingu z Jarosławem Szarkiem „dał pokaz buty, braku kurtuazji w przekazywaniu żądań i propozycji, wywołując wrażenie połajanki i szantażu”.

Ewa Siemaszko wyciągnęła wniosek, że ukraińskie władze prowadzą celową politykę blokowania poszukiwań, ekshumacji oraz upamiętnień ofiar OUN-UPA, ponieważ materialne dowody zbrodni „zmącają prowadzoną intensywnie gloryfikację tych formacji, zwieńczoną państwowym kultem”, jednocześnie dążąc do budowy upamiętnień członków OUN-UPA na terenie Polski jako „argumentu tezy o ukraińskości ziem, na których oni walczyli o niepodległość Ukrainy i mordowali”.

Według badaczki ewentualne ustępstwa wobec strony ukraińskiej zostaną odebrane jako dowód słabości i nie przyniosą spełnienia polskich oczekiwań, a jedynie eskalację żądań. „W tej sytuacji można stawiać pytania: czy państwo, które buduje i pielęgnuje kult ludobójców, nie stanowi zagrożenia dla pokoju i bezpieczeństwa sąsiadów, zwłaszcza Polaków” – kończy swój artykuł Ewa Siemaszko.

Jak pisaliśmy, tuż przed ubiegłoroczną wizytą Andrzeja Dudy na Ukrainie odnowiono tablicę pomnika nagrobnego OUN-UPA na górze Monastyrz, przy czym na nowej tablicy nie było nazwisk upowców i napisu „Polegli za wolną Ukrrainę”. Wcześniej prezydent RP zapewniał Wołodymyra Zełenskiego, że do czasu ich jesiennego spotkania kwestia ta zostanie załatwiona. Odnowienie tablicy było warunkiem odblokowania prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych polskiego IPN na Ukrainie przez stronę ukraińską. Jednak Ukraina utrzymała zakaz tych prac domagając się odnowienia tablicy w dawnym kształcie nie zważając na wątpliwości odnośnie lokalizacji mogiły oraz liczby osób w niej spoczywających.

Kresy.pl / Nasz Dziennik

Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=121663 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]