Promotor Agendy 2030 głównym mówcą watykańskiej konferencji dla młodych „Ekonomia Franciszka”

Aktualizacja: 2020-11-19 10:21 am

Podczas watykańskiej konferencji, przeniesionej z wiosny tego roku „Ekonomia Franciszka”, głównym mówcą będzie wpływowy teolog wyzwolenia i promotor Agendy na rzecz zrównoważonego rozwoju 2030, Leonardo Boff. Trzydniowe spotkanie poświęcone będzie przebudowie społeczeństwa i stworzeniu nowej ekonomii.

Promotor Agendy 2030 głównym mówcą watykańskiej konferencji dla młodych „Ekonomia Franciszka”

Hermínio Oliveira, CC BY 3.0 BR

Były franciszkański ksiądz skoncentruje się na „odpowiedzialności społeczno-ekologicznej z perspektywy globalnej w działaniach terytorialnych”. Innym prelegentem ma być Vilson Grohem, który pracuje z ubogimi w slumsach Florianopolis w południowej Brazylii. Konferencja potrwa od 19 do 21 listopada, a jej zasadniczym celem jest wygenerowanie pomysłów, które pozwolą stworzyć bardziej sprawiedliwą, braterską i zrównoważoną gospodarkę jutra.

W międzynarodowym wydarzeniu organizowanym przez Stolicę Apostolską online ma wziąć udział około 2 tys. ekonomistów i młodych przedsiębiorców w wieku poniżej 35 lat z całego świata. Konferencja będzie transmitowana na żywo. W drugim dniu ma potrwać 24-godzinny „maraton” wymiany online.

W 1984 r. Watykan potępił Boffa za głoszenie idei sprzecznych z nauką Kościoła i zażądał milczenia oraz posłuszeństwa. Ostatecznie w 1992 roku Boff porzucił habit franciszkański i stan kapłański, chociaż brazylijski episkopat zezwolił na jego dalsze sprawowanie funkcji kapłańskich.

Teolog uważa, że papież Franciszek zrehabilitował teologię wyzwolenia, potępioną przez św. Jana Pawła II i kard. Józefa Ratzingera. – Franciszek jest jednym z nas. Uczynił z teologii wyzwolenia dobro wspólne Kościoła, rozpowszechnił ją – mówił w jednym z wywiadów, wskazując na troskę obecnego papieża o „udręczone stworzenia”.

Leonardo Boff jest obecnie emerytowanym profesorem etyki, filozofii, religii i ekologii na Państwowym Uniwersytecie Rio de Janeiro. To jeden z twórców Karty Ziemi i propagator Agendy 2030. Wśród „teologów wyzwolenia”, którzy przeszli do tak zwanej „ekologii wyzwolenia”, Boff posunął się najdalej, próbując zanurzyć katolicyzm w oparach ideologii ekologicznej.

W Cry of the Earth, Cry of the Poor (1997), na którą lubi się powoływać papież Franciszek Boff stwierdził, że Kościół „nie może zamykać osób religijnych w dogmatach i reprezentacjach kulturowych. Musi służyć jako zorganizowane miejsce, w którym można pobudzać ludzi do działania, towarzyszyć im i pomagać [w wyrażaniu] ducha epoki”.

Leonardo Boff lansuje tzw. ekologią głęboką, zrównującej wszystkie istoty ze sobą, panteizm i New Age. Na przykład w książce z 1997 roku Boff dowodził, że ​​„Ziemia nie jest planetą, na której istnieje życie… Ziemia nie zawiera życia. Tym życiem jest żywy superorganizm: Gaja”.

Hipoteza Gai została po raz pierwszy sformułowana przez chemika Jamesa Lovelocka w latach siedemdziesiątych zeszłego stulecia. Od tego czasu przeniknęła do innych dyscyplin, w tym do teologii. Kilkakrotnie Boff przyznał, że „Wizja Jamesa Lovelocka… pomogła nam ujrzeć nie tylko to, że życie istnieje na Ziemi, ale także, że sama Ziemia jest żywym organizmem”.

W 2001 roku Boff opisał pontyfikat papieża św. Jana Pawła II jako „wysoce fundamentalistyczny” i oskarżył kard. Ratzingera o „terroryzm religijny”. W 2013 roku nazwał Benedykta XVI „aniołem śmierci w Kościele” ze względu na jego „fundamentalistyczny rygor”. Powrócił do łask w Stolicy Apostolskiej wraz z pontyfikatem obecnego papieża.

Argentyński historyk Roberto Bosca twierdzi, że ks. Jorge Mario Bergoglio akceptował w młodości teologię wyzwolenia w sposób „nieideologiczny”. Po wyborze na papieża kilkakrotnie gościł w Watykanie niektórych przedstawicieli i założycieli tejże teologii.

W 2015 r. zaplanowano audiencję również z Boffem, jednak została ona odwołana, ponieważ „Franciszek był zły na list napisany przez 13 kardynałów zaniepokojonych kierunkiem Synodu o rodzinie.” Tak zasugerował Boff w jednym z wywiadów dla niemieckiej gazety z grudnia 2016 r.

Zdaniem Boffa, papież Franciszek poprosił go o materiały do ​​wykorzystania w swojej encyklice z 2015 r. na temat środowiska – Laudato si. Papież miał mu także dziękować za wkład w przygotowanie dokumentu.

W 2019 roku Ojciec święty wysłał list do Boffa z okazji 80. urodzin, mówiąc, że nadal czyta niektóre z jego książek i modli się za niego oraz jego żonę.

Na konferencji prasowej w zeszłym miesiącu Luigino Bruni, dyrektor naukowy „Ekonomii Franciszka” przedstawił wizję społeczeństwa, w którym bogactwo jest równomiernie dystrybuowane. – Weszliśmy w erę społecznego bogactwa i potrzebna jest nowa gospodarka – podkreślił. W transformacji gospodarki światowej mają pomóc młodzi ludzie.

Bruni dodał, nawiązując do dzieł Boffa, że encykliki papieża Franciszka – Laudao si i Fratelli tutti – przypominają o „krzyku ziemi i lamencie ubogich,” o konieczności stworzenia wspólnoty braterstwa z ziemią.

Wydarzenie pierwotnie miało odbyć się w Asyżu wiosną tego roku, ale ze względu na epidemię przeniesiono je na listopad. Wcześniej zapowiadano, że jego celem będzie lansowanie nowego typu „ekonomii komunii”, czy też „ekonomii obywatelskiej”, pozwalającej realizować założenia „zrównoważonego rozwoju.” Na spotkanie osobiście zapraszał Ojciec Święty.

 Specjalne debaty m.in. z oenzetowskimi „ekspertami” miały pierwotnie odbywać się w 12 „wioskach,” a najmłodszy uczestnik miał mieć 12 lat. Spotkanie jest adresowane do ludzi w wieku poniżej 35 roku życia. Podczas konferencji mają być poruszane  liczne problemy dotyczące ekonomii i kwestii społecznych. Będzie mowa także o „polityce szczęścia”, emisji CO2, nierównościach i pokoju oraz o nowym typie zarządzania i nowym stylu życia. W doniesieniach pojawia się także hasło: „gospodarka jest kobietą”.

Jeden z organizatorów wydarzenia, bp Domenico Sorrentino tłumaczył, że „jest ono związane ze świętym Franciszkiem, jego doświadczeniami i wyborami, które mają również znaczenie w gospodarce”. – Wybrał on między ekonomią egoizmu a ekonomią poświęcenia się – wyjaśnił cytowany przez edc-online.org bp Sorrentino.

Ze słów dyrektora naukowego wydarzenia, zafascynowanego marksizmem ekonomisty Luigino Bruniego wynika, że „bohaterami” spotkania będą młodzi ludzie. Przedstawią oni swój pomysł na świat oraz liczne wyzwania. Szczyt ma zakończyć się podpisaniem porozumienia między uczestnikami a papieżem Franciszkiem. Dotyczyć będzie wdrażania nowego rodzaju ekonomii.

Obecnie wielkie zaufanie pokłada się w młodych „agentach zmian” i ze „słuchania ich najgłębszych pragnień serca oraz z umiejętności decydowania o rzeczach, które mają znaczenie – a nie o pieniądzach – utoruje się drogę nowej gospodarce” – podkreślił z kolei o. Mauro Gambetti zwracając uwagę na biografię św. Franciszka i jego wpływ na świat, w tym gospodarkę.

Pomysłodawcom szczytu jest papież, który zaprasza do wychwalania świętego Franciszka jako doskonałego przykładu osoby żyjącej zgodnie z „ekologią integralną”, wzoru troski o słabych, ubogich i pokazującego, jak należy opiekować się naszą planetą.

Wśród prelegentów mają być laureaci Nagrody Nobla: Amartya Sen i Muhammad Yunus. Głos zabiorą także: ekonomista Juan Camilo Cardenas, filozofowie: Jennifer Nedelsky, Cécile Renouard i Consuelo Corrad oraz mówcy: Kate Raworth, Jeffrey Sachs, Vandana Shiva, Stefano Zamagni, Bruno Frey, Anna Meloto, Carlo Petrini. Pojawi się także sporo osób zaangażowanych w realizację Agendy Zrównoważonego Rozwoju (2030). Szczyt miał zasilić John Frank (Microsoft) i przedsiębiorca Brunello Cucinelli.  

Zaproszenie na spotkanie wystosował w maju 2019 r. papież Franciszek. Miało ono formę listu skierowanego do młodych ekonomistów. Stwierdził w nim, że inicjatywa jest bardzo bliska jego sercu i ma nadzieję, że uda się wypracować inny model ekonomii, która „przyniesie życie, a nie śmierć, która będzie integracyjna i nie wyłączająca, ludzka, a nie nieludzka, która będzie dbać o środowisko”. W tym celu odbędzie się właśnie szczyt w Asyżu, podczas którego zawarte zostanie „przymierze” w sprawie zmiany gospodarki – deklarował papież.

Franciszek – opisując biografię św. Franciszka, który celowo wyrzekł się wszelkiej doczesności, wybierając Boga jako kompas swego życia – zauważył, że biedaczyna z Asyżu przyczynił się do powstania „wizji ekonomii, która pozostaje najbardziej aktualna. Wizji, która może dać nadzieję naszej przyszłości i przyniesie korzyści nie tylko najbiedniejszym z biednych, ale całej naszej ludzkiej rodzinie. Wizji niezbędnej także dla losu całej planety, naszego wspólnego domu, naszej siostry Matki Ziemi” – podkreślił papież.

Nawiązując do encykliki Laudato si przypomniał, że dziś bardziej niż kiedykolwiek wszystko jest ściśle ze sobą powiązane i że ochrony środowiska nie można oddzielić od zapewnienia sprawiedliwości biednym. Konieczne jest znalezienie odpowiedzi na strukturalne problemy globalnej gospodarki. „Musimy skorygować modele wzrostu, które nie są w stanie zagwarantować poszanowania środowiska, otwartości na życie, troski o rodzinę, równości społecznej, godności pracowników i praw przyszłych pokoleń. Niestety niewielu słyszało apel o uznanie wagi problemów, a co więcej, o wprowadzenie nowego modelu ekonomicznego, owocu kultury komunii opartej na braterstwie i równości” – wskazywał.

Papież napisał, że konieczna jest „naprawa naszego domu, który (…) popada w ruinę”. „Remont tego domu dotyczy nas wszystkich. Dotyczy Kościoła, społeczeństwa i serca każdego człowieka. Coraz częściej dotyczy środowiska, które pilnie wymaga zdrowej gospodarki i zrównoważonego rozwoju, mogących uleczyć rany i zapewnić nam godną przyszłość” – czytamy.

Następca św. Piotra uznał, że młodzi są wrażliwi na ekonomię nastawioną na człowieka i środowisko, dlatego pokłada w nich wielką nadzieję. Liczy, że zmienią świat. Odwołując się do słów teologa wyzwolenia Leonardo Boffa wezwał, by wsłuchać się w krzyk ziemi i lament ubogich. Franciszek chce, by „młodzi wsłuchali się w głos serca, poczuli się częścią nowej i odważnej kultury, nie obawiając się ryzyka i pracy na rzecz budowy nowego społeczeństwa”.

Wskazał na nich jako „bohaterów zmian” i przynaglał, by nie rezygnowali z ambitnych planów transformacji całego społeczeństwa. „Wasze uniwersytety, wasze firmy i wasze organizacje są warsztatami nadziei na tworzenie nowych sposobów rozumienia gospodarki i postępu, na zwalczanie kultury marnotrawstwa, na dawanie głosu tym, którzy go nie mają oraz na proponowanie nowych stylów życia. Tylko wtedy, gdy nasz system ekonomiczny i społeczny przestanie produkować choćby jedną ofiarę, jedną osobę odrzuconą, będziemy mogli świętować powszechne braterstwo” – napisał Franciszek.

„Dlatego – kontynuował – chciałbym spotkać się z wami w Asyżu: abyśmy mogli wspólnie promować, poprzez wspólne przymierze, proces globalnej zmiany. Takiej zmiany, w której mogą brać udział nie tylko wierzący, ale wszyscy mężczyźni i kobiety dobrej woli, bez względu na różnice wyznaniowe i narodowościowe, zainspirowani ideałem braterstwa, wrażliwi przede wszystkim na biednych i wykluczonych. Zapraszam każdego z was do pracy na rzecz tego przymierza, zobowiązując się indywidualnie i grupami do wspólnego rozwijania marzenia o nowym humanizmie, odpowiadającym oczekiwaniom mężczyzn i kobiet oraz Bożemu planowi” – podkreślił papież, apelując jednocześnie do „najlepszych ekonomistów i przedsiębiorców, którzy już pracują na poziomie globalnym, aby stworzyć gospodarkę zgodną z tymi ideałami”.

Kierownikiem szczytu będzie profesor Luigino Bruni, zwolennik tzw. ekonomii obywatelskiej, który chce się zająć „redystrybucją dochodów i bogactwa od bogatych do biednych”.

Bruni – profesor ekonomii politycznej na Uniwersytecie LUMSA i autor wielu książek – przypomina, że ekonomiczna szkoła myślenia Karola Marksa jest nadal obowiązkową lekturą, ponieważ dobrze analizuje naturę kapitalizmu. Bruni dodaje, że marksistowskie myślnie pozwala nam dostrzec dalekosiężne horyzonty. Włoski ekonomista mówi o ekonomii moralnej, od której ostatecznie zależy cała wymiana gospodarcza. Chce przywrócenia zasad wzajemności, odpowiedzialności i redystrybucji w miejsce dążenia do zysku.

Opierając się na włoskiej tradycji obywatelskiego humanizmu Bruni – podobnie jak Stefano Zamagni – opowiada się za potrzebą bardziej uporządkowanego rodzaju rynku gospodarczego – gospodarki, która łączy dobrobyt, cnotę i dobro wspólne z bardziej znanymi celami ekonomicznymi, takimi jak udział w rynku, wzrost wydajności i konkurencyjność.

Gospodarka obywatelska szuka rozwiązań problemów społecznych na rynku. Ta „swoista szkoła myślenia” odwołuje się do włoskich filozofów i ekonomistów politycznych: Antonia Genovesiego, Giacinta Dragonettiego i Achille’a Lorii; włoskiego historyka Amintore’a Fanfaniego oraz angielskiego krytyka sztuki Johna Ruskina. Bruni i Zamagani przedstawiają podstawowe zasady ekonomii obywatelskiej: rynek – to wzajemna pomoc, liczy się szczęście publiczne, nagradza się cnoty, sprzeciw wobec jakichkolwiek opłat za wynajem, dobre bogactwo, „katolicki” duch kapitalizmu.

Wedle krytyków ich koncepcja jest niespójna i pełna niewyjaśnionych pojęć.

Źródło: ncregister.com, francescoeconomy.org, PCh24.pl

AS

[Wybrane wypowiedzi internautów pod w/w tekstem na stronie źródłowej:]

W tą Nową Politykę , Ekonomię i Cele Zrównoważonego rozwoju jest wpisana DEPOPULACJA LUDNOŚCI. Dlatego to co dzieje sie w Watykanie nie tylko GORSZY ale PRZERAŻA.
iskierka

Zrównoważony rozwój… A kiedy papież Franciszek zacznie mówić o Bogu?
Janina

Styl czasów np. Gomułki i Gierka. Jak to czytam, to jednoznacznie kojarzy mi się z tamtym okresem, np. zjazd plenum KC PZPR. Bełkot, z którego nic nie wynika, bo i nic wyniknąć nie może. Przelewanie z pustego w próżne.
abc

Maryjo, ratuj! Obroń nas przed marksistami!
A.G.

To jakiś masoński bełkot,nowomowa od której włos się jeży ze strachu na głowie bo mówi to “głowa” mojego Kościoła.Jeszcze jedna taka “głowa” Kościoła po Franciszku a będę jakimś katolickim betonem na wymarciu ,którego nie zrozumie “nowoczesny” kler.
Jacek

Kiedy czytam lub słyszę “zrównoważony” to zbiera mnie na wymioty, bo to oznacza “na sposób komunistyczny”.
Hanys

Problemem jest samo istnienie pojęcia “ekonomia” i “gospodarka”, a nawet “praca”. Albowiem te pojęcia są definiowane przez państwa, głównie do celów podatkowych, i przez co całkowicie wypaczone. Przypisywanie etycznych wartości do pojęć powstałych w celu poboru podatków jest bezcelowe, gdyż nie niesie wartości poznawczej. Czym się różni opieka nad dzieckiem od zawodu opiekunki nad dzieckiem? Czym się różni gospodarstwo domowe przyjmujące gości od gospodarczej branży hotelarskiej? Czym się różni wyświadczanie przysługi przyjacielowi od ekonomii usług? Tym, że gdzieś pomiędzy tymi pojęciami jest podatkowa granica wyznaczona przez państwo, która to granica koniecznie odróżnia czym jest a czym nie jest “praca”, “gospodarka”, “ekonomia”. Stąd społeczna nauka kościoła opiera się na niebezpiecznym zawłaszczeniu pojęć przez machiny podatkowe zwane państwami. Pamiętajmy: Król Dawid chciał policzyć =opodatkować naród i skończyło się karą boską.
aaa

Tags: , , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=120544 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]