- Bibula – pismo niezalezne - https://www.bibula.com -

W USA trwa walka o każdy głos w kampanii. Trump: nie dajcie się zdominować Covidowi

Amerykanie nie muszą się bać Covida – stwierdził Donald Trump, opuszczając szpital wojskowy po 72 godzinach pobytu w nim. Wychodząc z Walter Reed National Military Medical Center w poniedziałek wieczorem, prezydent USA wydawał się bagatelizować zagrożenie ze strony wirusa, mówiąc obywatelom, by nie pozwolili mu „zdominować” ich życia.

Ubrany w garnitur, krawat i jasną maskę na twarzy amerykański przywódca opuścił szpital tuż po 18.30 lokalnego czasu. Nie odpowiadał na pytania dziennikarzy. Podziękował jednak za troskę. Prezydent ma być dalej leczony w Białym Domu. Media wytykały Trumpowi, że natychmiast po pojawieniu się w rezydencji prezydenckiej zdjął maskę.

Jeszcze przed skierowaniem przywódcy USA do szpitala, liberalne media prześcigały się w spekulacjach na temat stanu jego zdrowia, zagrożenia dla bezpieczeństwa obywateli USA w związku z ograniczoną możliwością podejmowania decyzji dot. polityki zagranicznej itp. Zastanawiano się także, czy Trump zmieni zdanie w sprawie domniemanej pandemii.

Lekarz prezydenta, Sean Conley powiedział dziennikarzom w poniedziałek, że objawy Trumpa uległy na tyle poprawie, że kwalifikował się on do wypisania ze szpitala. Zastrzegł jednak, że objawy mogą ulec pogorszeniu wraz z postępem choroby.

Trump jeszcze w poniedziałek w serii tweedów zaznaczył, że Amerykanie nie powinni obawiać się choroby COVID-19 ani pozwolić, by „zdominowała” ona ich życie, co natychmiast zostało skrytykowane przez ekspertów ds. zdrowia, przywołujących statystyki dot. śmierci ponad 210 tys. osób, u których wykryto koronawirusa w Stanach Zjednoczonych.

Prezydent jakby prowokując już w Białym Domu nagrał film video, rozpowszechniony późno wieczorem za pośrednictwem jego konta. – Nie pozwól, by cię to zdominowało. Nie bój się tego. Pokonasz go. Posiadamy najlepszy sprzęt medyczny. Mamy najlepsze leki, wszystkie opracowane niedawno – zaznaczył.

Oczywiście, tego typu przekaz spotkał się z natychmiastową krytyką medyków. Prof. Lawrence Gostin, zajmujący się sprawami globalnego prawa zdrowotnego na Uniwersytecie Georgetown, stwierdził, że zachowanie prezydenta podkopuje pracę agencji zdrowia publicznego i najlepszych naukowców w kraju. 

– Ubolewam na myśl, że prezydent Stanów Zjednoczonych mówi opinii publicznej, aby nie bała się wirusa. COVID-19 to najbardziej zaraźliwa i śmiertelna pandemia od stu lat. Zabiła ponad 200 tys. Amerykanów i prawdopodobnie zabije znacznie więcej – straszył Gostin, który dodawał, że trzeba przekazywać informacje oparte na nauce, a prezydent „musi kształtować najlepsze zachowania w zakresie zdrowia publicznego”.

Donald Trump – mimo pobytu w szpitalu, gdzie dwukrotnie podawano mu tlen – nie zamierza rezygnować z bezpośrednich spotkań wyborczych. Zapowiedział, że wraca na szlak, by gonić Bidena.

Kandydat Demokratów – jak sugerują sondaże głównych mediów – wyprzedza obecnego prezydenta od około 8 do 14 punktów procentowych. Mimo tak dużej oficjalnej przewagi wśród zwolenników Bidena wcale nie ma entuzjazmu.

Podobne wyniki mniej więcej w tym samym czasie odnotowywano cztery lata temu. Hillary Clinton prowadziła na cztery tygodnie przed głosowaniem 14 punktami.

Heritage Foundation, które nieraz wspierało ekipę Trumpa, proponując konkretne rozwiązania ustawowe uruchomiło kampanię reklamową „Fight for America, Vote for America” o wartości 1,1 miliona dolarów. Przez cztery tygodnie w Discovery Channel, HGTV, History, Fox News będą wyświetlane reklamy: „Walcz o Amerykę, Głosuj na Amerykę”. Ich celem jest zniechęcenie do głosowania na rzecz Bidena i programu skrajnej lewicy. Jednocześnie mają one pomóc w aktywizacji obywateli, by zarejestrowali się i mogli wziąć udział bezpośrednio głosując.

„Wielki amerykański eksperyment wolności wymaga obrony, a Heritage Foundation jest na czele walki o naszą przyszłość” – wskazuje prezes Kay C. James. „Radykalna lewica ma inne wyobrażenie o tym, jaka powinna być Ameryka i pokazała, że ​​nic ją nie powstrzyma, aby osiągnąć swoje cele. Wielu polityków, którzy podzielają przekonania lewicy, nie chce zrobić czegokolwiek, aby powstrzymać przemoc, a nawet ją potępić”.

Reklamy przedstawiają wybór między dwiema różnymi wizjami Ameryki: skrajnej lewicy, która chce przejąć większą kontrolę nad życiem i środkami do życia obywateli, wydaje się ona gotowa do użycia wszelkich środków niezbędnych do zdobycia władzy oraz konserwatywną, która opowiada się za wolnością, zapewniającą dobrobyt i możliwości oraz poprawiającą jakość życia wszystkich, bez względu na ich przynależność polityczną czy pochodzenie.

„Heritage Foundation daje nadzieję i nie podda się tym, którzy tylko sieją spustoszenie. Będziemy walczyć o Amerykę, przeciwko mafii i socjalizmowi, i prosimy miliony Amerykanów, którzy kochają swój kraj oraz ideały założycielskie, które reprezentuje, by do nas dołączyli” – sugeruje HF.

Amerykanie, którzy odwiedzą stronę internetową „Walcz o Amerykę, głosuj za Ameryką” będą mieli dostęp do zasobów, mających pomóc w odparciu fali radykalizmu, zmieniającego Amerykę na gorsze.

Donald Trump planuje wziąć udział w drugiej debacie prezydenckiej z Joe Bidenem 15 października. Jednocześnie choroba Trumpa sprawiła, że wiceprezydent Mike Pence znalazł się w centrum uwagi zaledwie miesiąc przed wyborami. W środę weźmie on udział w debacie wiceprezydenckiej ze swoją przeciwniczką, senator z Kalifornii Kamalą Harris.

Demokraci próbują maksymalnie wykorzystać obecną sytuację i zmobilizować wyborców, którzy będą mogli oddać głos na Bidena. Ostatnio Donald Trump oskarżył Michaela Bloomberga o „przekupienie byłych więźniów, aby wyszli i głosowali na Sleepy Joe”. Trwa federalne dochodzenie w sprawie działań miliardera, który przeznaczył 16 milionów dolarów, by umożliwić przestępcom na Florydzie spłatę długów, od czego uzależnione jest zezwolenie na wzięcie udziału w głosowaniu.

Trump komentował na Twitterze, że „Mini Mike” Bloomberg „popełnił poważne przestępstwo”! Zebrane przez niego pieniądze trafiły do Florida Rights Restoration Coalition. Te 16 milionów dolarów było częścią szerszej inwestycji w wysokości 100 milionów dolarów podjętej przez Bloomberga „w celu pomocy w wyborze demokraty Joe Bidena” – donosi z kolei „The Washington Post”.

W 2018 roku wyborcy zatwierdzili poprawkę do konstytucji przywracającą prawa głosu większości przestępcom po odbyciu przez nich kary. Wyjątkiem byli mordercy i przestępcy seksualni.

Jednak podczas pracy nad regulacjami prawnymi, mającymi wdrożyć poprawki, zdominowany przez Republikanów kongres oświadczył, że prawa nie zostaną przywrócone, dopóki nie zostaną uiszczone wszystkie grzywny, opłaty sądowe i odszkodowania.

Federalny sąd apelacyjny orzekł 11 września, że ​​oprócz odbywania wyroków przestępcy z Florydy muszą zapłacić wszystkie grzywny, odszkodowania i opłaty prawne, zanim odzyskają prawo do głosowania. Sprawa może mieć szerokie konsekwencje dla wyborów listopadowych, ponieważ Floryda ma 29 głosów w kolegium elektorów, które są kluczowe dla prezydenta Donalda Trumpa, starającego się o drugą kadencję w Białym Domu. Po uiszczeniu opłat prawo do głosowania miałoby około 31 100 osób.

W stanie, który zdecydował o wyborach prezydenckich w 2000 r. 537. głosami, może to mieć duże znaczenie.

Agnieszka Stelmach