- Bibula – pismo niezalezne - https://www.bibula.com -

Węgry: Otwarcie pierwszego przeoratu Bractwa Św. Piusa X

Po wielu latach apostolatu Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X na Węgrzech – które podlegają jurysdykcji dystryktu austriackiego – tamtejsi wierni doczekali się otwarcia pierwszego przeoratu. Powstał on w miejscowości Farkasgyepű w komitacie (województwie) Veszprém, około 40 km na północ od Balatonu, w zachodniej części kraju. Przeoratowi św. Krzyża podlegają trzy kaplice: w Budapeszcie, Debreczynie i Miszkolcu. Poniżej przedstawiamy kazanie nowo mianowanego przeora, ks. Mikołaja Wilhelma FSSPX, wygłoszone 14 września 2020 r.

Przeorat Świętego Krzyża w Farkasgyepű

 

Czcigodni, Drodzy Współbracia! Wielce Szanowni Państwo Kessel! Drodzy Przyjaciele!

Obchodzimy dziś święto Podwyższenia Krzyża Świętego. Ten dzień wybraliśmy na oficjalne otwarcie naszego przeoratu w Farkasgyepű, które dziś zgromadziło nasz krąg wspólnoty wraz z kilkoma współbraćmi i przyjaciółmi. Choć Bractwo Kapłańskie Św. Piusa X już od trzydziestu lat działa na ziemi węgierskiej, to dom w Farkasgyepű będzie pierwszym na stałe zamieszkanym przez księży – to właśnie oznacza termin „przeorat”. Ks. Władysław (László) Aradi i ja będziemy pierwszymi kapłanami, którzy będą stąd na stałe posługiwać. Oczywiście ufamy, że do naszej duchowej wspólnoty dołączą kolejni księża.

Dość krótko zastanawialiśmy się, jakiego patrona winniśmy wybrać dla naszego przeoratu. Ks. Aradi zaproponował – Święty Krzyż. Dlaczego? Odpowiedź brzmi: ponieważ kapłani nastawieni konserwatywnie i tradycjonalistycznie muszą we współczesnym, liberalnym świecie przyjmować na swe barki ciężar cierpienia. Na całym świecie – a więc także na Węgrzech, a w szczególności w diecezji Veszprém – są prześladowani i sekowani przez biskupów. Ks. Aradi i inni kapłani wierni Tradycji mogliby niejedno o tym powiedzieć.

Wezwanie Świętego Krzyża przypomina nam o ofierze Mszy św. To kamień niezgody, „który odrzucili budujący” (Ps 118, 22; Mt 21, 42; Mk 12, 10–11; Łk 20, 17; Dz 4, 11), który „stał się kamieniem węgielnym. Od Pana się to stało i dziwne jest w oczach naszych” (Mt 21, 42).

Budujący – to ludzie odpowiedzialni za Kościół, którzy powinni wznosić, są jednak obecnie zajęci burzeniem Kościoła. Widać to m.in. w tym, że kapłani odprawiający czcigodny, trydencki ryt ofiary Mszy św. prędzej czy później stają się celem dla swoich modernistycznych zwierzchników. Kto jest w stanie to pojąć? Czy to możliwe, że Kościół chce zakazać tego, co przez wieki było dla niego najświętsze, było sercem, centrum wiary? Odpowiedź brzmi: tak, to jest możliwe! Jak często podkreślał Jego Ekscelencja abp Marceli Lefebvre, ta Msza jest prześladowana, bo nie jest ekumeniczna i liberalna, ale katolicka! Nasz Pan, Jezus Chrystus, stoi w centrum, jako jedyny Pan i Zbawiciel, jako jedyny prawdziwy Bóg, który poświęcił się na krzyżu, żeby zbawić ludzi i w ten – a nie żaden inny – sposób działa dla naszego zbawienia.

In cruce salus! – W krzyżu zbawienie! Jednak świat chce, żeby było inaczej; nie chce słyszeć przesłania krzyża. Woli pławić się w przyjemnościach i lekkomyślnym życiu, bez Boga, Credo i dziesięciorga przykazań. Lepiej zatracić się w świecie ulotnym i sztucznym świecie nowych technologii, niż martwić się o wieczne zbawienie duszy. Dziś ludzie mówią, tak jak wtedy, gdy Chrystus został ukrzyżowany: ,,niechże teraz zstąpi z krzyża, abyśmy ujrzeli i uwierzyli!” (Mt 27, 40n; Mk 15, 30–32).

Natomiast my, słudzy Jezusa Chrystusa, chcemy postępować inaczej – wbrew światu. Zakładając przeorat św. Krzyża, umieściliśmy w centrum naszego działania krzyż i ofiarę Mszy św. „My zaś opowiadamy Chrystusa ukrzyżowanego!” (1 Kor 1, 23). Nasza duchowość kapłańska powinna być nimi wypełniona. Krzyż Jezusa Chrystusa jest dla nas jedynym drogą, która wiedzie do nieba, a nie tylko jedną z wielu niezobowiązujących ofert na ekumenicznych konferencjach religijnych.

Chcemy prowadzić ludzi ku Matce Bożej stojącej pod krzyżem, i dalej, ku otwartemu Sercu Jezusowemu, z którego wypływają „krew i woda” (Jan 19, 34), czyli sakramenty Kościoła. Budujemy na fundamencie Bożego błogosławieństwa – On będzie nam przewodził!

Szczere „Bóg zapłać!” państwu Kessel! Przez dwa dziesięciolecia pozwolili się prowadzić Bogu, aby przygotować ośrodek przyszłej posługi kapłańskiej. W tym celu niestrudzenie pracowali na tej posiadłości w Farkasgyepű, poświęcając czas, energię i środki finansowe, aby teraz, nagle, dzięki szeregowi sprzyjających okoliczności, to dzieło dla kapłanów mogło ujrzeć światło dzienne. Niech Bóg hojnie wynagrodzi im wysiłki i ufność w Nim złożoną.

Odmówmy za wszystkich, którzy obecni są na tej uroczystości i tych, którzy w przyszłości usłyszą o naszym przeoracie, przynajmniej dziesiątkę różańca za powodzenie naszego dzieła. Z góry serdeczne „Bóg zapłać!”. Będziemy modlić się także za Was!

Zakończmy teraz kazanie z okazji otwarcia przeoratu znakiem patronalnym – „W imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego. Amen.”