- Bibula – pismo niezalezne - https://www.bibula.com -

Bp Schneider: pewnego dnia Kościół powinien skorygować dokumenty soborowe

Większość tekstów przyjętych przez Drugi Sobór Watykański jest dobra, znajdują się w nich jednak stwierdzenia dwuznaczne, które – jeśli się tego chce – można interpretować w sposób zgodny z Tradycją Kościoła. W kilku przypadkach konieczna jednak będzie formalna korekta – podkreśla biskup Athanasius Schneider w rozmowie z Taylorem Marshallem.

Konstytucja dogmatyczna „Lumen Gentium” w punkcie 16. – tłumaczy hierarcha – pomija zasadniczą różnicę istniejącą pomiędzy sposobem, w jaki cześć Bogu oddają wyznawcy Chrystusa, a czcią oddawaną przez muzułmanów. Jak czytamy w tej konstytucji: „plan zbawienia obejmuje także i tych, którzy uznają Stworzyciela, wśród nich zaś w pierwszym rzędzie muzułmanów, oni bowiem wyznając, iż zachowują wiarę Abrahama, czczą wraz z nami Boga jedynego i miłosiernego, który sądzić będzie ludzi w dzień ostateczny”. Stwierdzenie „wraz z nami” domaga się korekty.

Muzułmanie nie uczestniczą w chrześcijańskim akcie czci Boga – tłumaczy biskup Schneider – bowiem wyznawcy Chrystusa czczą Boga jako Jego przybrane dzieci w prawdzie objawionej w Jezusie Chrystusie i w Duchu Świętym. Tymczasem względem muzułmanów powiedzieć można jedynie tyle, że oddają cześć Bogu w wymiarze naturalnym, tak samo jak czynią to poganie, kiedy o istnieniu i naturze Boga poucza ich sam rozum. Stwierdzenie zawarte w konstytucji dogmatycznej relatywizuje chrześcijański kult Boga, a także nasze duchowe, przybrane synostwo.

Odnosząc się do problemów związanych z deklaracją „Dignitatis humanae” biskup Schneider zauważył, że słusznie naucza ona, że nikt nie może być przymuszany do wiary ani do postępowania w sposób przeciwny sumieniu. Stwierdzenia mówiące, iż nie może dochodzić do jakichkolwiek ograniczeń kultu relatywizuje wiarę chrześcijańską, stawiając ją na równi z kultem pogańskich bożków. W tej perspektywie człowiek posiadałby naturalne prawo do wiary – bez względu na jej przedmiot. Posiadałby także prawo do niewiary, o ile tak dyktuje mu sumienie. Sugeruje to, że wolność wyznawania fałszywych religii wynika z prawa naturalnego, a więc – pośrednio – odpowiada pozytywnej woli Bożej; jest nie tyle dopustem, co zamysłem Stwórcy. Taka perspektywa – kontynuuje hierarcha – obecna jest także w „Deklaracji o Ludzkim Braterstwie”, podpisanej przez papieża Franciszka w Abu Zabi.

Te dwa wyrażenia, zawarte w „Lumen Gentium” i „Dignitatis Humanae”, stanowią korzeń z którego wyrósł i rozwijał się cały relatywizm, którego doświadczaliśmy w ciągu ostatnich pięciu dekad historii Kościoła – tłumaczy biskup Athanasius Schneider. To właśnie relatywizm stanowi najważniejszy problem kontrowersyjnych punktów nauczania soborowego. Relatywizują one dzieło Wcielenia i Odkupienia, Ewangelię Chrystusową, naturę Kościoła katolickiego. Z kolei „Sacrosanctum Concilium” stoi w sprzeczności z kształtem posoborowej „reformy” liturgicznej, a niektóre punkty tej konstytucji przyczyniły się do osłabienia teologicznej jasności niektórych sakramentów poprzez umożliwienie zmian w ich rytach. Obecna wersja „posoborowego” Mszału powinna zostać odpowiednio zmieniona, tak, aby odpowiadała zapisom soborowej konstytucji o liturgii – ocenia biskup Schneider.

Źródło: taylormarshall.com, lifesitenews.com

Tłum. mat

Za: PoloniaChristiana – pch24.pl (2020-07-31)

 


 

KOMENTARZ BIBUŁY: Biskup Athanasius Schneider mówi o konieczności “formalnej korekty” niektórych dokumentów soborowych, jednak problem jest dużo szerszy, co zauważa arcybiskup Carlo Maria Viganò, który uważa, że bez odrzucenia całości Soboru Watykańskiego II, nie można myśleć o naprawie Kościoła.

My ze swojej skromnej strony dodamy, że wraz z przekreśleniem Vaticanum II – odrzuceniem, unieważnieniem, anulowaniem, odwołaniem, zerwaniem, czy jakakolwiek będzie to techniczna procedura – należy dokonać rewizji wielu aktów posoborowych, w tym przeprowadzić szczegółową analizę wielu kontrowersyjnych beatyfikacji i kanonizacji osób, które dokonane zostały bez rzetelnego procesu. Rewizja ta powinna być zaczęta od jakże świętego Jana Pawła II.