- Bibula – pismo niezalezne - https://www.bibula.com -

COVID-19 pretekstem do utworzenia nowego urzędu kontrolującego obywateli?

Caitlen Rivers z Johns Hopkins Bloomberg School of Public Health i Dylan George, wiceprezes firmy In-Q-Tel przekonują na łamach „Foreign Affairs”, że Ameryka potrzebuje scentralizowanego systemu prognozowania pandemii, a konkretnie czegoś na wzór National Weather Service, odpowiedzialnego za prognozowanie huraganów. Naukowcy mieliby dostarczać modele matematyczne dotyczące ewentualnego zagrożenia wybuchu danej choroby, epidemii czy pandemii.

W 2009 r. podczas pandemii grypy H1N1 urzędnicy w Pensylwanii konsultowali się z matematykami  zastanawiając się, czy powinni zamknąć szkoły. Podczas wybuchu epidemii wirusa Ebola w 2014 r. specjaliści od modelowania komputerowego pomogli Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) oraz Departamentowi Zdrowia i Opieki Społecznej oszacować ryzyko sprowadzenia choroby do Stanów Zjednoczonych, liczbę potrzebnych miejsc w szpitalach, a także  szacunkowe liczby infekcji w różnych rozważanych wówczas scenariuszach.

Po zniknięciu zagrożenia doraźne i nieformalne więzi, które rozwinęły się między naukowcami od modelowania komputerowego a decydentami, nie zostały zinstytucjonalizowane, na co liczyli zresztą sami uczeni. Nie pojawił się żaden formalny system centralizujący gremia specjalistyczne, z których korzysta rząd. Prof. Jeffrey Shaman z Columbia Univeristy przyznaje, że prognozy, chociaż dostarczają informacji w określonym momencie, niestety ciągle się zmieniają i naukowcy nie są w stanie podawać precyzyjnych przewidywań. Dodaje, że dlatego też ważne jest uświadomienie decydentów co do tej niepewności. Shaman przyznaje, że istnieje wiele zespołów od modelowania komputerowego, które  chcą przygotowywać lepsze prognozy, ale nie posiadają jasnego planu dotyczącego połączenia różnych wysiłków w tej dziedzinie.

Riverse i George zachęcają rząd, by włączyć prognozowanie chorób do procesu decyzyjnego, a CDC i inne agencje zdrowia publicznego powinny szukać inspiracji w tym zakresie w historii National Weather Service. Apelują o inwestycje publiczne w rozwój nowej agencji rządowej mającej przewidywać zagrożenia zdrowotne, w tym i epidemiczne. Sugerują, że modelowanie epidemii i analizy powinny zostać scentralizowane z wykorzystaniem najnowszych technologii informatycznych oferowanych przez koncerny IT. Zalążkiem nowego urzędu mogłyby być programy finansowane przez National Institutes of Health, National Science Foundation i Department of Homeland Security, które mają zaawansowane możliwości modelowania, przygotowują badania i posiadają odpowiednią kadrę dobrze wyszkolonych ekspertów.

Nowy urząd wymagałby stałych i pokaźnym nakładów z budżetu federalnego. Dotacje miałyby trafiać do najważniejszych badaczy. Nowy urząd pozwoliłby – przekonują eksperci – na innowacje w sektorze prywatnym i rozwój zaawansowanych technologii w celu podniesienia jakości modelowania. Sektory IT i biotechnologii zabiegają także o zmianę regulacji, które pozwolą na koordynację przepływu danych dotyczących zdrowia obywateli w kraju. Roni Rosenfeld, profesor informatyki na Carnegie Mellon University, ubolewa, że dane dotyczące zdrowia są rozproszone w amerykańskim systemie opieki zdrowotnej, a agencje zdrowia publicznego nie są znane z tego, że polegają na technologii cyfrowej. Utrudnia to zdolność do pozyskiwania, przetwarzania, udostępniania, analizowania i przekazywania danych, które miałyby pomagać w prognozowaniu pandemii. 

– Nie ma systematycznego formatu raportów dla poszczególnych lokalizacji w celu dostarczania danych – podkreślała Lauren Gardner, profesor inżynierii z Johns Hopkins University, która kierowała zespołem odpowiedzialnym za opracowanie mapy infekcji koronawirusem. – Nawet jeśli dane te są dostarczane, mogą nie mieć użytecznego formatu. Razem kwestie te znacznie ograniczają możliwości modelowania chorób w celu informowania w czasie rzeczywistym – wyjaśnia. Analitycy wzywają do „wyeliminowanie luk” w systemie przez utworzenie Narodowego Centrum Prognozowania i Analizy Epidemii (CEFA). Centrum zajmowałoby się badaniami i rozwojem w dziedzinie epidemii, opracowywałoby technologie prognozowania chorób oraz ustalałoby wytyczne dotyczące gotowości i reagowania na epidemie.

Eksperci mieliby doradzać bezpośrednio decydentom w zakresie odpowiedniej gotowości i reakcji na pandemie. Mieliby bezpośredni wpływ na podejmowanie decyzji w sytuacjach kryzysowych. Podobny zespół ds. modelowania chorób zakaźnych istnieje w Holandii w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego i Środowiska, którym kieruje ekspert w zakresie modelowania komputerowego.

Aby spełnić swoją misję, centrum musiałoby być w stanie identyfikować, dostosowywać i przyjmować najnowocześniejsze technologie oraz przyciągać najlepszych naukowców, inżynierów i technologów danych. Wymagałoby to znacznego i trwałego finansowania: około 1 miliarda dolarów w ciągu następnych dziesięciu lat – przekonują eksperci, zapewniając, że środki te nie zostałyby zmarnowane.

Źródło: foreignaffairs.com

AS