Burmistrz amerykańskiej metropolii zagroził trwałym zamknięciem świątyń

Aktualizacja: 2020-03-31 4:58 pm

Nowojorski burmistrz Bill de Blasio zagroził, że zamknie „na stałe” wszystkie świątynie, które nadal spełniają swoją posługę z naruszeniem zakazu dotyczącego jakichkolwiek zgromadzeń – donosi Catholic News Agency.

Burmistrz skarżył się na „niewielką liczbę wspólnot religijnych, określonych kościołów i konkretnych synagog”, które nadal sprawują nabożeństwa, pomimo zakazu przebywania ludzi w odległości mniejszej niż sześć stóp od siebie. Ograniczenia zostały wprowadzone, by przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się koronawirusa.

De Blasio ostrzegł, że jeśli okaże się, iż wspólnoty te dalej będą odprawiać nabożeństwa, „nasi agenci nie będą mieli innego wyjścia, jak zamknąć świątynie”.

Duchowni mogą zostać ukarani grzywnami za ciągłe nieposłuszeństwo – ostrzegał de Blasio, który jest orędownikiem prawnej swobody uśmiercania dzieci poczętych praktycznie aż do urodzenia. Dodał, że poza grzywnami, „dodatkowe działanie” może obejmować „potencjalne zamknięcie budynków na stałe”.

Kościoły katolickie w archidiecezji nowojorskiej i diecezji brooklyńskiej zawiesiły publiczne odprawianie Mszy świętych już 14 marca. Władze cywilne przedłużyły blokadę do 15 kwietnia.

Groźba burmistrza Nowego Jorku spotkała się z ostrą krytyką ze strony ekspertów w zakresie prawa do wolności religijnej. Pierwsza poprawka do konstytucji Stanów Zjednoczonych stanowi bowiem, że „Kongres nie ustanowi ustaw (…) zabraniających swobodnego wykonywania praktyk religijnych; ani ustaw ograniczających wolność słowa lub prasy; bądź naruszających prawo do pokojowych zgromadzeń i wnoszenia do rządu petycji o naprawę krzywd.

Ponadto, ustawa zasadnicza stanu Nowy Jork również gwarantuje, że swoboda kultu religijnego „bez dyskryminacji czy preferencji, będzie na zawsze dozwolona w tym stanie dla całej ludzkości”.

Burmistrz de Blasio z pewnością nie miał na myśli tego, co powiedział, ponieważ nie ma możliwości – podobnie jak żaden inny urzędnik rządowy – zamknięcia kościoła, synagogi czy meczetu na stałe – komentował Mark Rienzi, prezes Fundacji Becketa na rzecz wolności religijnej.

Rienzi wskazał, iż biorąc pod uwagę obecną sytuację, burmistrz „wydaje się mówić o tymczasowej potrzebie zapewnienia odpowiedniego dystansu społecznego w czasie kryzysu”. Według komentatora, sformułowania włodarza miasta są bardzo niefortunne i nie pomagają uspokoić obaw grup religijnych, zwłaszcza że te same wspólnoty udzielają pomocy w nagłych wypadkach osobom dotkniętym chorobą COVID-19.

Źródło: catholicnewsagency.com

AS

Tags: , , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=113037 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]