22-letni Żyd otrzymuje kontrakt US Army na dostawę broni za 300 milionów dolarów

Wpływy lobby żydowskiego i wszechobecna korupcja w administracji prezydenta G.W. Busha przekraczają wszelkie granice śmiałości i można określić tylko jednym słowem: hucpa. Oto 22-letni Żyd, Efraim E. Diveroli, który zdążył już zasłynąć jako „międzynarodowy dealer bronią”, otrzymał kontrakt rządowy na dostawę broni na kwotę szacowaną na 200-300 milionów dolarów.

Efraim E. Diveroli – kontraktor broni…

W jaki sposób 22-latek staje się wielosetmilionowym dostawcą broni? W prosty sposób: obok niewątpliwych koneksji i odpowiedniego pochodzenia, posłużono się przepisami z 1984 roku, które stwarzają ułatwienia i preferują firmy zarejestrowane i prowadzone przez osoby pochodzące z „mniejszości etnicznej” (minority-based companies). A taką właśnie jest firma AEY, Inc., która zarejestrowana jest przez Żyda, ojca Efraima – Michaela Diveroli. Grupa m.in. chasydzkich Żydów w myśl stworzonych przez prezydenta Reagana ułatwień, włączona została do kategorii minority, uzyskując tym samym przywile na zawieranie kontraktów stanowych i federalnych.

Jakkolwiek informacje na temat tego kontraktu ujrzały światło dzienne dopiero pod koniec marca br., zawarty został on w styczniu ubiegłego roku. A i przedtem firma AEY otrzymywała wielokrotnie kontrakty na handel bronią, dostarczając ją m.in. do Afganistanu i Iraku, oraz handlując bronią pochodzącą z różnych wątpliwych źródeł, np. z Chin i Albanii. Nie przejmowano się nie tylko obowiązującymi przepisami zakazującymi handlu bronią pochodzącą z Chin, ale i jakością skupowanej broni. Na przykład stara i rozkladająca się, nawet 40-letnia amunicja pochodząca z Albanii czy Chin była skupowana przez młodego, 25-letniego przedstawiciela firmy AEY, bez przeprowadzenia jakiegokolwiek testu balistycznego, i dostarczana armii afgańskiej, która później narzekała na słabą jakość amunicji.
W ten oto sposób żydowski 22-latek – wraz z „wice-prezydentem korporacji”, 25-letnim Davidem M. Packouz, synem rabina – prowadzi firmę będącą głównym dostawcą broni dla armii i policji afgańskiej.
Przedstawiciel armii amerykańskiej broniąc zawartego kontraktu wyjaśnił reporterowi The New York Times’a, że: „Propozycja firmy AEY jest najlepsza dla strony rządowej”.

Ojciec Efraima, Michael Diveroli, założyciel firmy AEY Inc., tłumaczy się, że „nie posiada już żadnych związków z firmą” i „nie był świadomy” tego co się w niej dzieje. Michael Diveroli jest bardzo zajęty, prowadzi bowiem swoją własną firmę handlującą bronią – Worldwide Tactical LLC. Najwyraźniej zapomina jednak dodać, że obie firmy dalej operują… z tego samego mieszkania na Florydzie, czyli zza zakonspirowanego, nieoznaczonego żadnym szyldem miejsca.

Efraim E. Diveroli już w wieku 19 lat został prezydentem wielomilionowej firmy handlującej bronią, przejmując ją po swoim tatusiu. Prowadzi ją pomimo wejścia w konflikt z prawem, gdyż w 2005 roku podczas policyjnej inspekcji posłużył się fałszywym dowodem tożsamości, co automatycznie wyklucza możliwość uzyskania kontraktów rządowych.
Jednak dopiero po ujawnieniu afery przez media, decydenci Armii amerykańskiej podjęli w tym tygodniu decyzję o „wykluczeniu firmy AEY z przyszłych kontraktów rządowych”.

Ciekawe jak długo tego typu „wykluczenie” potrwa, bowiem jak widać, niektóre grupy stoją ponad prawem…

 

ZOB. RÓWNIEŻ:

Opracowanie: WWW.BIBULA.COM na podstawie: materialow redakcyjnych

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content